Kotula mówi, że nie będzie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn bo… MĘŻCZYŹNI MNIEJ SPRZĄTAJĄ W DOMU XDDDDDDDDD https://t.co/pVME9C8ZPC #Emerytura #Równość #Stereotypy
Kotula mówi, że nie będzie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn bo… MĘŻCZYŹNI MNIEJ SPRZĄTAJĄ W DOMU XDDDDDDDDD https://t.co/pVME9C8ZPC #Emerytura #Równość #Stereotypy
Niektórym ludziom wystarczy dać mówić - część kolejna... Katarzyna Kotula, rządowa pełnomocniczka do spraw równości, opowiedziała w Polsat News, jak Lewica rozumie równość. Równy wiek emerytalny kobiet i mężczyzn? Owszem, „trzeba rozmawiać”. Ale od razu wiadomo, że żadnej zmiany nie będzie. Dlaczego mężczyźni mają pracować pięć lat dłużej? Bo kobiety statystycznie więcej sprzątają i zajmują się domem. Ciekawe czy badanie obejmowało pary jednopłciowe i rolę w domu... Czyli samotny ojciec wychowujący dzieci ma pracować do 65. roku życia, a bezdzietna kobieta może przejść na emeryturę w wieku 60 lat, ponieważ… inne kobiety częściej odkurzają. Równość według Lewicy: odpowiedzialność zbiorowa według płci. Brawo 👏 Potem było jeszcze ciekawiej. Pani pełnomocniczka oznajmiła, że projekt ustawy o pieczy współdzielonej jest już dostępny i „po konsultacjach społecznych”. Cóż szkodzi skłamać. Tylko że publicznie nie ma tekstu projektu. Nie ma uzasadnienia, OSR, tabeli uwag ani raportu z konsultacji. Są założenia wpisane do wykazu prac rządu i roboczy dokument rozsyłany wybranym instytucjom. To bardzo nowoczesne konsultacje społeczne - społeczeństwo nie może zobaczyć dokumentu, który podobno już skonsultowało. Na koniec pełnomocniczka do spraw równości wyjaśniła, że sądy częściej powierzają dzieci matkom, bo zawód sędziego rodzinnego jest sfeminizowany. Kobiety-sędzie mają więc przyznawać dzieci kobietom „z defaultu”, często „nie patrząc na dobro dziecka”. Czyli wie o tym i jako pełnomocnik nic nie robi. Gdyby podobne uogólnienie dotyczyło kobiet w innym zawodzie, Lewica mówiłaby o seksizmie. Kiedy mówi je pełnomocniczka do spraw równości, nazywa się to najwyraźniej polityką rządu. W jednym wywiadzie usłyszeliśmy więc, że: – o równości trzeba rozmawiać, ale nie należy jej wprowadzać; – mężczyźni mają pracować dłużej, bo statystycznie mniej sprzątają; – istnieje projekt, którego obywatele nie mogą przeczytać; – odbyły się konsultacje, których rezultatów nie pokazano; – kobiety-sędzie kierują się płcią, a nie dobrem dziecka. To nie była obrona równości. To był pokaz unikania odpowiedzialności, podwójnych standardów i stereotypów płciowych. Pełnomocniczka do spraw równości powinna walczyć z dyskryminacją niezależnie od tego, której płci ona dotyczy. Nie wymyślać coraz bardziej absurdalnych powodów, dla których nierówność wobec mężczyzn ma pozostać nierównością. #Równość #Emerytura #Dyskryminacja
Niektórym ludziom wystarczy po prostu dać mówić. Jak @__Lewica widzi problemy mężczyzn? Dziennikarz pyta posłankę Nowej Lewicy @JoannaWicha : Co Lewica zrobiła w tej kadencji dla mężczyzn? Odpowiedź? „A czy mężczyźni przyszli do Lewicy i powiedzieli, że jakaś konkretna rzecz jest do załatwienia?” Ach, rozumiem. Czyli państwo i partia polityczna nie muszą analizować danych, dostrzegać nierówności ani tworzyć polityki publicznej. Mężczyzna ma najpierw osobiście przyjść do Lewicy, zapukać, wziąć numerek i wyjaśnić, że ma problem. Dziennikarz dopytuje o konkrety. Posłanka odpowiada: „Z głowy trudno mi wymyślić jakiś konkretny problem, który akurat mielibyśmy rozwiązać”. Naprawdę trudno? Samobójstwa mężczyzn. Krótsze życie. Fatalna profilaktyka zdrowotna. Wypadki przy pracy. Bezdomność. Problemy chłopców w edukacji. Kryzys zdrowia psychicznego. Utrudnianie ojcom kontaktu z dziećmi. Obowiązki obronne dotyczące jednej płci. Wyższy o pięć lat wiek emerytalny. Ale najwyraźniej żaden z tych problemów nie przychodzi Lewicy „z głowy”. Kiedy prowadzący przypomniał, że co czwarty mężczyzna nie dożywa emerytury, usłyszał: „Kobiety też”. To jest właśnie ta słynna lewicowa empatia. Gdy problem dotyczy kobiet - potrzebujemy systemowych rozwiązań, programów, strategii, pełnomocniczek i kampanii społecznych. Gdy problem dotyczy mężczyzn - „kobiety też”. A co z nierównym wiekiem emerytalnym? W klubie Lewicy, jak przyznała posłanka, nie ma nawet dyskusji. Sama jest przeciwna zmianie. Czyli mężczyzna może pracować dłużej, żyć krócej i częściej nie doczekać świadczenia. To nie jest dla Lewicy nierówność. To najwyraźniej „sprawiedliwość społeczna”. Najbardziej absurdalne jest jednak tłumaczenie, że mężczyźni nie zgłosili się ze swoimi problemami. Polityka społeczna nie polega na czekaniu, aż człowiek w kryzysie sam odnajdzie właściwe drzwi partyjnego biura. Państwo ma obowiązek widzieć problem, zanim człowiek straci zdrowie, kontakt z dzieckiem, dach nad głową albo życie. Lewica bardzo lubi słowo „równość”. Szkoda tylko, że w jej wydaniu równość kończy się dokładnie tam, gdzie zaczynają się problemy mężczyzn. #walczsercem #mezczyzna #rownosc #równość #mężczyzna #PolitykaSpołeczna
Gdański prokurator przesłuchał Nawrockiego w sprawie wyłudzenia usługi hotelowej w Muzeum II Wojny Światowej. Prokurator musiał pofatygować się do Warszawy do pałacu namiestnikowskiego, aby Nawrockiego przesłuchać. Rozumiem, Panie PK Korneluk @PK_GOV_PL, że to są te Pana standardy równości wobec prawa i niezależności podległych Panu prokuratorów? Nawrocki z jakiegoś powodu cieszy się pańskimi względami i stoi wyżej od innych obywateli? #Prawo #Równość #Sprawiedliwość
Polskie służby wykazują wzmożoną czujność wobec przesyłek z Ukrainy po niedawnych wybuchach paczek w Kijowie, co skłoniło do oskarżeń ze strony szefa Ukrposzty o blokowanie ich ciężarówek przez polskie służby celne, mimo zapewnień Ministerstwa Finansów o równości traktowania. #Ukrposzta #bezpieczeństwo #przemyt
Wśród patologicznej prawicy pojawiła się wczoraj narracja, że facet z autobusu był wcześniej obrażany przez te Ukrainki i dlatego tak zareagował. No klasyczne wejście na grabie. Nawet jeśli DZIECI obrażałyby DOROSŁEGO, to dorosły nie ma prawa zwyzywać dzieci od „qurew” i kazać wynosić się z Polski. Dorosły mógłby wezwać kierowcę, lub poinformować policję o takim zachowaniu, a nie samemu wymierzać „sprawiedliwość”. #Polska #Prawo #Równość
Dziś podczas przesłuchania publicznego kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich padną pytania, które zbyt długo były pomijane. O to, czy przyszły RPO będzie naprawdę rzecznikiem wszystkich obywateli. Zapytam o problemy mężczyzn - nierówny wiek emerytalny, obowiązki wobec państwa, krótsze życie, kryzysy zdrowotne, bezdomność, przemoc i brak systemowego wsparcia. Równość musi działać w obie strony. Zapytam o dzieci izolowane od jednego z rodziców, przewlekłe postępowania rodzinne i niewykonywanie orzeczeń o kontaktach. Dziecko nie może być narzędziem konfliktu. Liczyć musi się jego dobro, a nie płeć rodzica. Zapytam również o nauczycieli. Uczniowie i rodzice mają instytucje, do których mogą się zwrócić. Nauczyciel doświadczający przemocy, pomówień, gróźb lub łamania procedur często pozostaje sam. Dlatego potrzebny jest Rzecznik Praw Nauczycieli albo inny niezależny mechanizm realnej ochrony. Prawa mężczyzn nie są atakiem na kobiety. Ochrona rodziców nie może przesłaniać dobra dziecka. Obrona nauczycieli nie oznacza ograniczania praw uczniów. Dziś sprawdzimy, jak kandydaci rozumieją słowo „obywatelskich” w nazwie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich. #walczsercem #posel #sejm #RzecznikPrawObywatelskich #prawaobywatelskie #równość
-Pani jest jedną z większych hejterek w Koalicji Obywatelskiej! -Pan poseł siedząc tutaj, pocąc się niesamowicie… -Widzi pani o co tutaj chodzi? Pani Pawliczak inaczej nie potrafi!! -Pan ma męskie kompleksy! Pan nienawidzi kobiet!😂😂😂 https://t.co/cfnvQEuiw6 #Polityka #Hejt #Równość
Czy fundacja Marty Nawrockiej „Blisko Ludzkich Spraw” w ramach programu „Hejt Off słowa mają moc” obejmie również edukację na temat hejtu, nienawiści i agresji wymierzonej w ukraińskie dzieci? Jeśli naprawdę walczymy z hejtem, to nie może być dzieci lepszych i gorszych. Każde zasługuje na bezpieczeństwo, szacunek i ochronę przed nienawiścią. PRAWDA??? #HejtOff #BezpieczeństwoDzieci #Równość
Za każdym razem ten sam scenariusz. Chłop z nizin społecznych i zaniedbany głosi wulgarnie swoją wyższość nad Ukraińcem, bo osiągnął tyle, że urodził się w innym miejscu. #Społeczeństwo #Równość #Wielokulturowość
POLEMIKA Z SIERAKOWSKIM ‼️ 🇵🇱🇺🇦 Moja polemika z telewizyjną wypowiedzią Sławomira Sierakowskiego na temat ludobójstwa Polaków na Wołyniu. "Ludobójstwo to świadoma wola eksterminacji całego lub części narodu — pisze Sierakowski. — Tak nie było.” Tak było. Zachowana dokumentacja pozwoliła badaczom dość precyzyjnie zrekonstruować proces decyzyjny, jaki zaszedł w kierownictwie OUN/UPA. Faza A. — Wiosna-lato 1943 r. Dowództwo OUN/UPA na Wołyniu podejmuje decyzję o wymordowaniu Polaków na terenie tego byłego województwa II RP. Kluczową rolę odgrywa tu Dmytro Klaczkiwski „Kłym Sawur”. Faza B. — Jesień 1943. Z inspekcją na Wołyń przybywa Roman Szuchewycz. Jest pod wrażeniem „osiągnięć” UPA na tym terenie. Pod jego wpływem Prowyd OUN podejmuje decyzję o rozszerzeniu antypolskiej czystki etnicznej na Galicję Wschodnią i inne tereny objęte konfliktem. Faza C. — Początek roku 1944. Ludobójcza fala przelewa się z Wołynia do Galicji Wschodniej. Podsumowanie: Ludobójstwo na Wołyniu było zaplanowaną z góry — przez kierownictwo OUN-B i UPA — operacją eksterminacyjną. Dowódcy poszczególnych kureni i sotni dokonujący masakr działali według ustalonego planu, rozkazów i instrukcji. Plan ten zakładał „oczyszczenie terenu” z ludności polskiej, co wypełnia definicję ludobójstwa. W dalszej części wypowiedzi Sierakowski sugeruje, że rzeź wołyńska była spontanicznym atakiem i zemstą za antyukraińskie działania Polski. "Jak to się stało — mówi Sierakowski — że nagle (…) zwykli ludzie rzucili się na swoich sąsiadów. Nie było słowa o tym jak Polacy zachowywali się wobec Ukrainców." Dalej Sierakowski wymienia wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku. A także błędy II RP. Pacyfikację wsi galicyjskich z 1930 roku, burzenie cerkwi na Chełmszczyźnie, obóz w Berezie Kartuskiej, a nawet zdradę Petlury przez Piłsudskiego w roku 1920. Tezy te wymagają sprostowania. 1) Nie było tak, że „zwykli ludzie nagle rzucili się na swoich sąsiadów”. Ludobójstwo na Wołyniu nie było spontanicznym buntem chłopskim przeciwko „polskim panom”, jak twierdzi część historyków ukraińskich. Tak jak pisałem wyżej była to zaplanowana z zimną krwią przez kierownictwo OUN/UPA operacja. Niemal każdy atak na polską wieś na Wołyniu rozpoczynał się od uderzenia kurenia lub sotni UPA (strzelcy), a dopiero potem na „zdobytą” wieś rzucano pospolite ruszenie z okolicznych wsi (siekiernicy). 2) Wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku nie mają nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu bo wówczas nie istniały jeszcze narody polski i ukraiński w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. Bunty kozackie były wymierzone w ruską szlachtę — wspieraną przez Koronę — a walka toczyła się o przywileje i pozycję w ramach systemu społeczno-politycznego panującego wówczas na ziemiach ruskich Rzeczpospolitej. Konflikt polsko-ukraiński zrodził się dopiero pod koniec XIX wieku wraz z powstaniem nowoczesnych narodów, które rościły sobie pretensje do tych samych terytoriów. 3) Tak. Oczywiście II RP popełniła błędy wobec Ukraińców. Do spraw wymienionych przez Sierakowskiego (pacyfikacja Galicji, cerkwie, Bereza) można dodać jeszcze co najmniej kilka. Brak autonomii w Galicji, nie zrealizowanie obietnicy stworzenia uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie, napięcia wynikające z obecności osadników wojskowych na Wołyniu, nie dopuszczanie do stanowisk państwowych czy niesprawiedliwy podział ziemi. To wszystko miało miejsce i nie ma powodu żeby o tym milczeć. Historii nie zmienimy. Jest jednak co najmniej kilka „ale”: Mówiąc o błędach II RP warto też przypomnieć o działaniach drugiej strony. Czyli wieloletniej kampanii ukraińskiego terroryzmu wymierzonego w państwo polskie. Sierakowski zarzuca swoim adwersarzom przemilczanie niewygodnych faktów, a sam robi to samo. Ukraińcy po klęsce 1919 roku stworzyli organizację podziemną UWO — potem przeistoczyła się ona w OUN — która dokonywała aktów sabotażu, napadów na urzędy pocztowe i zamachów terrorystycznych. Ich ofiarą padł https://t.co/xVF5gDG5oB. poseł Tadeusz Hołówko czy minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Ukraińskie podziemie nawiązało również ścisłą, wymierzoną w Polskę współpracę z Abwehrą. Ten medal ma więc dwie strony. 4) Błędy II RP nie miały nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu. Decyzja o jego przeprowadzeniu została bowiem podjęta nie z myślą o przeszłości tylko z myślą o przyszłości. Sytuacja na początku 1943 roku była następująca: Niemcy przegrali bitwę pod Stalingradem i stało się jasne, że przegrają całą wojnę. Polska znajdowała się zaś w sojuszu z Wielka Brytania i Stanami Zjednoczonymi. Ukraińscy nacjonaliści obawiali się, że po wojnie władze w Warszawie wystąpią z żądaniem aby Wołyń i Galicja Wschodnia z powrotem weszły w skład państwa polskiego. Argumentem na poparcie takiego postulatu byłby oczywiście fakt, że na terenach tych mieszka wielu Polaków. Szowiniści spod znaku OUN/UPA postanowili więc tych Polaków usunąć. I tym samym wytrącić z rąk Warszawy kluczowy argument. Skoro nie będzie tu Polaków — Polska nie będzie miała powodu by rościć sobie pretensje do spornych terytoriów. Drugim powodem decyzji o dokonaniu ludobójstwa na Wołyniu była ideologia OUN/UPA. Czyli agresywny szowinizm i nacjonalizm. Ideałem dla szowinistów jest zaś homogeniczne etnicznie państwo narodowe — „czyste jak łza”. Bez znienawidzonych mniejszości, które stanowią potencjalną piątą kolumnę. Warto przy tym przypomnieć, że ounowcy snuli plany narodowej rewolucji, której towarzyszyć miała czystka na Polakach już przed wojną. Mowa o słynnym projekcie Mychajło Kołodzińskiego. Do pierwszych antypolskich wystąpień doszło zaś w momencie upadku państwa polskiego w roku 1939. Jest coś naprawdę zaskakującego, że Sierakowski — i podobni mu lewicowi intelektualiści — z taką pasją i zacięciem tropią oraz piętnują każdy przejaw polskiego nacjonalizmu. A jednocześnie tak bezkrytycznie i pobłażliwie podchodzą do nacjonalizmu ukraińskiego. Nacjonalizmu, który był znacznie bardziej drapieżny i pochłonął znacznie więcej ofiar. Muszę przyznać, że jest to fenomen, którego nie rozumiem. "Widzimy siebie gdy byliśmy ofiarami, a nie widzimy jak byliśmy katami” — konkluduje swoją wypowiedź Sierakowski. Choć na działania II RP wobec Ukraińców patrzę krytycznie to stwierdzenie, że Polacy byli wówczas „katami Ukraińców” to gruba przesada. Nie ma symetrii win między tym co robiła II RP a OUN/UPA. Nie można stawiać znaku równości między szykanami państwowymi — takimi jak ograniczenie szkolnictwa w języku ukraińskim — z masowym mordem ludności cywilnej przeprowadzonym za pomocą siekier, wideł i karabinowych kul. Tu nie może być mowy o symetrii win. Oczywiście bardziej drastyczne działania wobec Ukraińców podejmowało podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu polskie podziemie. Mowa choćby o dokonanej przez AK i Bataliony Chłopskie Rewolucji Hrubieszowskiej, która w marcu 1944 roku pochłonęła ponad 1000 ofiar śmiertelnych. Symbolem tej akcji jest oczywiście Sahryń. Po wojnie polskie podziemie dokonało z kolei masakr w Wierzchowinach, Piskorowicach i Pawłokomie. Nadal, nie można jednak mówić o symetrii. Zupełnie inna była bowiem skala tych zjawisk i inne przyświecały Polakom motywy. Żadna polska organizacja podziemna nie miała planu analogicznego do planu OUN/UPA. Czyli wymordowania całej ludności ukraińskiej na danym obszarze. Polskie ataki na ukraińskie wioski były działaniami odwetowymi. Żadna polska organizacja nie wymordowała również 100,000 cywilów. Przepraszam, że tak się rozpisałem. Myślę jednak, że są to sprawy ważne. Mam nadzieję, że moje argumenty przekonają Sierakowskiego i jego zwolenników do rewizji poglądów. #Ludobójstwo #Historia #PolskaUkraina
To, co wydarzyło się w „Śniadaniu Rymanowskiego”, było splunięciem w twarz mężczyznom, kobietom i poważnej debacie o równości. Pytanie dotyczyło nierównego wieku emerytalnego i propozycji zmian. Zamiast odpowiedzi dostaliśmy uśmiechy, żarty i partyjne przepychanki. Dariusz Wieczorek stwierdził, że mężczyźni nie są dyskryminowani, po czym zaczął mówić o zachęcaniu ludzi do dłuższej pracy. To nie odpowiada na pytanie o pięć lat nierówności. To pokazuje brak wiedzy. Piotr Zgorzelski zażartował, że bezdzietni mężczyźni powinni iść „w kamasze”. O pięciu dodatkowych latach pracy, krótszym życiu i nierównych obowiązkach zrobiono telewizyjny stand-up. Paweł Bliźniuk ogłosił, że „takiego tematu nie ma”. Nieprawda. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajmowała się już wiekiem emerytalnym, emeryturami stażowymi i skutkami różnego wieku dla świadczeń. To niezwykłe jak źle się przygotował. Najbardziej merytorycznie mówił Michał Wawer, wskazując na nierówność i niższe emerytury kobiet. Sam jednak bez analiz przesądził, że jedynym rozwiązaniem musi być 65 lat dla wszystkich. Potrzebujemy rozmowy również o stażu pracy, wykonywanym zawodzie, opiece i elastycznym wieku emerytalnym. Przedstawiciel PiS zasłonił się „tradycją”, „kulturą” i „szacunkiem do kobiet”. Tradycja nie jest analizą, a szacunek nie może uzasadniać nierównych praw. Szczególnie rozczarował prowadzący. Bogdan Rymanowski zauważył śmiechy, ale później pozwolił, aby dyskusja zmieniła się w kabaret. Nie prostował półprawd, nie wymagał danych i sam sprowadził temat do hasła: „Konfederacja chce, żeby kobiety dłużej pracowały”. Czy chodziło o poważną rozmowę, czy o ośmieszenie tematu? Czy prowadzący się nie przygotował, czy po prostu uznał problemy mężczyzn za materiał na widowisko? Panowie w studiu dobrze się bawili. Tylko że żartowali z milionów mężczyzn, pięciu dodatkowych lat pracy i własnej bezczynności. Równość nie oznacza odbierania praw kobietom. Oznacza uczciwą analizę sytuacji obu płci. Bez rechotu. Bez półprawd. Bez dziennikarskiej bierności. O systemowej dyskryminacji mężczyzn wkrótce napiszę więcej, na podstawie przepisów, danych i konkretnych przykładów. #walczsercem #mezczyzna #rowneprawa #rowneprawa #emerytury #nobodyisasking
Czy to jest zdrowy facet? Nie, nie – to bardzo zdrowy i bardzo szczęśliwy facet. KONSTYTUCJA – STOP! TK – stop. Powoływanie ambasadorów – stop. Nowi sędziowie – stop. Rozwój Polski – stop. Bezpieczeństwo SAFE – stop. Naprawa konstytucyjnego systemu prawnego – stop. Równość praw obywateli polskich – stop. Demokracja – stop. Polski rząd – blok i weto! I tylko chaos, uzależnienie, nacjonalizm, partyjniactwo i bezprawie na tak. Jest się z czego cieszyć. Dobra robota i powód, by być bardzo zdrowym i bardzo szczęśliwym. Adam Mazguła #PrawdąPOoczach #TarczaWolnościSłowa #Odpowiedzialność #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu Foto. https://t.co/3XUue3w2IU ze źródeł NATO. #Demokracja #Bezpieczeństwo #Równość
Kobieto - masz dzieci - to społeczeństwo i wspólnota narodowa to docenia wcześniejszą emeryturą. A jeśli Twój wybor jest inny - to pracujesz tak samo jak mężczyźni. To chyba sprawiedliwe i ok. #równość #sprawiedliwość #społeczeństwo
Raising the retirement age for some women? The minister in Donald Tusk's government is just opening this topic. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz talks about equalizing the retirement age for women (without children) and men (I wonder what Mrs. K. Kotula from equality thinks about this 😂). It is just a "debate", or (translated)
@marcinwarchol Panie Marcinie, a może Pan nam wytłumaczyć, dlaczego mężczyzna murarz musi tyrać do 65 roku, a bezdzietna kobieta może przejść sobie na emeryturę 5 lat wcześniej? W czym ten facet jest gorszy? #emerytura #równość #sprawiedliwość
Panie Polaczku, lokale publiczne za pół darmo to są dla Pani Ukrainki sprowadzającej do Polski murzynów, dla Ciebie mamy kontrole KAS za brak paragonu na 5 zł #Polska #Społeczeństwo #Równość
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że odmowa szczepienia nie jest związana z pojęciem przekonań w kontekście równego traktowania w zatrudnieniu, co oznacza, że różnicowanie pracowników według kategorii zawodowej nie podlega unijnym regulacjom. #OdmowaSzczepienia #RównośćWPracy #TSUE
