Czy Romanowski jest w Naddniestrzu? Z punktu widzenia prawa i stosunków międzynarodowych republika ta jest czarną dziurą, idealnym miejscem dla zbiega, pod warunkiem że godzi się na współpracę i wykorzystanie przez FSB Rosji i zhańbienie własnej ojczyzny - był wiceministrem rządu RP. Co jednak, jeśli go tam nie ma? Moim zdaniem to ciekawszy wariant sytuacji - oznaczałby wysokie prawdopodobieństwo udzielania Romanowskiemu przez służby Rosyjskie zaawansowanego operacyjnego wsparcia w jego ucieczce przed polskim wymiarem sprawiedliwości, prawdopodobnie na dość wczesnym jej etapie. Nie wierzę, że Romanowski sam zgłosił się do Rosjan, bądź był w stanie utrzymać się bez pomocy służb wyspecjalizowanych w przekraczaniu granic państwowych i organizowaniu safe haven na dowolnym terenie. Ten pięćdziesięciolatek o mentalu 12-latka łatwo panikuje, boi się zwykłego życia, odpowiedzialności. W strachu potrafi się uciec do upokarzających i ośmieszających go metod rodem z dzieciństwa, gdzie męski honor jest jeszcze czymś abstrakcyjnym a rodzice bywają na tyle naiwni aby w te kłamstwa uwierzyć. Ale skąd pomysł, żeby mylić trop, podając Tyraspol jako miejsce pobytu uciekiniera. Takie rozwiązanie mogli narzucić Rosjanie. Narracja o zbiegu, chrześcijańskim konserwatyście, ściganym przez liberalną europejską hydrę, który znalazł schronienie po gościnną, rosyjską "kryszą", w oazie wolności, jest korzystna dla wizerunku państwa opartego na przemocy. I wielu jest takich, którzy w tę historię uwierzą. Ale przede wszystkim chodzi o upokorzenie Polski - jej władz i obywateli. Rosjanie mogą, zgodnie ze swoim interesem, planem, wypowiadać się na temat Romanowskiego, mogą milczeć - przecież Naddniestrze to nieuznawany formalnie przez nich twór państwowy, jednocześnie w pełni kontrolowany w kwestiach związanych z bezpieczeństwem Federacji. Zyskują na wiarygodności w każdej dezinformacji czy próbie informacyjnego wykorzystania sytuacji. Ci, którzy doprowadzili Romanowskiego do podpisania cyrografu wysłanego z Bender, dali Rosjanom mocne karty do gry. I Kreml będzie nimi grał. Bo to on decydował co z tym Romanowskim począć Dlatego wszystkie kontakty Romanowskiego. powinny znaleźć się kręgu zainteresowania naszych służb. Także dla zbadania, kiedy i w jakich okolicznościach zaczęła się jego przygoda z Rosją. Czy Romanowski oprócz statusu chronionego więźnia politycznego może mieć dla FSB potencjał. Tak, jako były minister w prawicowym rządzie, posiadający wiedzę o skorumpowanych politykach swojej formacji, o grzechach księży i członków Opus Dei. PiS jeszcze nie potępił swojego posła, nie odciął się, funkcjonariusze partii bronią go w mediach, bądź unikają krytycznych ocen. Nie chcą go pozbawiać nadziei na powrót, nie z dobroci serca ale z lęku przed jego możliwym odwetem. #Romanowski #Naddniestrze #dezinformacja
