Nie jest to nic nowego, ani nic specjalnie oburzającego, że rządowe służby publikują materiały, pod którymi podpisują się dziennikarze śledczy. Dziennikarze niczego nie wyśledzili, tylko dostali kwity od służb (nikt inny nimi nie dysponuje) i narracje, jak to sprzedać. Jesli nie skorzystaliby z narracji służb, nie dostaliby kolejnych kwitów i ich kariery dziennikarzy śledczych wyhamowałyby. Mechanizm stary jak Watergate, w którym teksty pisał wiceszef FBI, a dziennikarze grzecznie publikowali i dostali nagrody oraz wieczną chwałę. Dziennikarze na smyczy służb bywają społecznie bardzo użyteczni, ale warto mieć świadomość, kto i po co smycz trzyma. Poniżej informacje, którymi dysponują, tylko służby. 😎 #dziennikarstwo #media #władza





