Teraz trochę dłużej. Dziś w Sejmie byliśmy z kurierami Pyszne. 14 lipca z dnia na dzień 5 tysięcy ludzi dowiedziało się, że w XXI wieku w Polsce zagrożone są dla nich sprawy tak elementarne jak minimalna płaca godzinowa. Korporacje nie przejmują się reformą PIP, bo rząd cały czas nie wdrożył dyrektywy o pracy platformowej i właśnie tam wypycha pracujących holenderski koncern. Platformy to rynek dziki - praca na umowach najmu, otrzymanie wypłaty jako płatna usługa, brak stawek godzinowych... wymieniać można długo. Płacą za to ludzie, którzy zasuwają ponad siły - w dzień i w nocy, w deszcz, śnieżycę i upał. Dzięki nim posiłki pod drzwi otrzymują codziennie tysiące ludzi. Wśrod nich także ludzie schorowani, niepełnosprawni, pracownicy biur i zakładów na krótkich przerwach obiadowych. Wiem to, bo sam byłem jednym z pomarańczowych kurierów. Z roku na rok warunki pracy w delivery są coraz gorsze, a państwo branży po prostu nie widzi. Jako @partiarazem zwrócimy się z interpelacją do Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, by dowiedzieć się na jakim etapie są prace nad ustawą i dlaczego przez 1.5 roku od wdrożenia dyrektywy nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Dziś za to opieszalstwo płacą pracownicy. Tego nie można tak zostawić. #Praca #MinimalnaPłaca #Reforma
