BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#dyplomaci

Czy Rosjanie poprzestaną na Ukrainie? Teraz coraz bardziej widać, że Rosjanie nie chcą żadnego pokoju. Konsekwentnie dążą do realizacji swoich celów w Ukrainie i nie zatrzymają się do momentu, aż nie przejmą pełnej politycznej kontroli nad Kijowem, jak to wielokrotnie powiedział Siergiej Ławrow, minister SZ Rosji. Ale ten sam Ławrow cały czas mówi bardzo ciekawe rzeczy, tylko trzeba go uważnie słuchać. Już pod koniec marca 2022 r. na forum rosyjskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych powiedział: „To, co dzieje się na świecie, nie dotyczy tylko i nie tyle Ukrainy, co raczej wysiłków na rzecz stworzenia nowego porządku świata”. Rosja jest zdeterminowana by wepchnąć się na szczyt światowych mocarstw i cały czas powtarza, że realizuje wizję świata wielobiegunowego, w którym nastąpi redystrybucja władzy (nad strefami wpływów). Ławrow wyjaśnia dalej, dlaczego jest to konieczne: „wiele lat temu, jakieś dziesięć lat temu, nasi zachodni koledzy przestali używać terminu „prawo międzynarodowe”, który promowali od momentu powstania ONZ, i przestali wzywać do wdrażania prawa międzynarodowego, a zamiast tego zaczęli żądać, aby wszyscy podporządkowali się opartemu na regułach porządkowi świata, szanowali go i przestrzegali tych reguł. Nikt jednak nie proponuje żadnych reguł, ponieważ nie ma żadnych reguł” – tak właśnie widzi to Ławrow. Wyjaśnia on, że dominujące państwa zachodnie wymyślają takie reguły na własne potrzeby i zmuszają takie państwa jak Rosja, by tańczyła tak, jak oni jej zagrają. Oczywiście taka sytuacja jest dla Rosji nie do zniesienia i nie do przyjęcia. To musi ulec zmianie i jest to kwestia przetrwania Rosji jako suwerennego państwa. Ławrow na tym samym forum dodaje: „reguły są tworzone dla każdego konkretnego przypadku, są pisane przez wąskie grono krajów zachodnich, które później przedstawiają je jako absolutną prawdę i żądają, aby wszyscy ich przestrzegali”. W marcu 2023 r. na forum ONZ w imieniu Siergieja Ławrowa głos zabrał przedstawiciel Rosji przy ONZ, Wasilij Niebienzia: „Wzywamy członków ONZ do spojrzenia poza horyzont chwili obecnej i przedstawienia wizji, jak moglibyśmy zbudować prawdziwie wielobiegunowy świat poprzez wspólne wysiłki, w którym zagwarantowane byłyby interesy wszystkich państw. Aby to osiągnąć, ważne jest omówienie kwestii ochrony celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych, w tym suwerennej równości państw. Ta rozmowa jest już dawno spóźniona”. Skoro Rosja podnosi tę kwestię także na forum ONZ, to widać jak bardzo jest to dla Moskwy ważne. To, by zbudować świat wielobiegunowy, czyli stworzyć własną, dużą strefę wpływów, bo tu nie chodzi o żadną równość, ale o równość możliwości Rosji i Chin z możliwościami Stanów Zjednoczonych na każdym polu. A w tym celu Rosja musi zgarnąć jak największy potencjał pod swoje skrzydła, potencjał gospodarczy, ludzki, intelektualny, surowcowy, polityczny i militarny. Właśnie potencjał całej Europy zagwarantowałby Rosji stawanie w szranki ze Stanami Zjednoczonymi jak równy z równym. Zresztą to nawet nie był pomysł Putina. Już Borys Jelcyn wiedział, czego potrzebuje Rosja, ale nie miał takich możliwości. Nie miał właściwie żadnych możliwości realizacji celów Rosji, które się nie zmieniły do dziś. Tylko dopiero dziś Rosja jest w stanie je realizować. Dzięki francuskiemu ośrodkowi analitycznemu Desk Russie (ale nie tylko) znany jest dialog Jelcyna z Clintonem w Stambule, 19 listopada 1999 r.: Jelcyn: „Proszę cię o jedno. Po prostu oddaj Europę Rosji. Stany Zjednoczone nie są w Europie. Europa powinna być sprawą Europejczyków. Rosja jest w połowie europejska, a w połowie azjatycka”. Clinton: „Więc chcesz też Azji?” Jelcyn: „Jasne, jasne, Bill. W końcu będziemy musieli się we wszystkim zgodzić”. Clinton: „Nie sądzę, żeby Europejczycy byli z tego bardzo zadowoleni”. Jelcyn: „Nie wszyscy. […] Możesz wziąć inne państwa i zapewnić im bezpieczeństwo. Ja wezmę Europę i zapewnię im bezpieczeństwo. No cóż, nie ja. Rosja. […] Bill, mówię poważnie. Oddaj Europę samej sobie. Europa nigdy nie była tak bliska Rosji, jak teraz. […] Mamy w Rosji siłę, by chronić całą Europę… Spójrz, Rosja ma siłę i intelekt, by wiedzieć, co zrobić z Europą”. Oczywiście dla Clintona to były rojenia Borysa Jelcyna, ale to nie tak. Moskwa nie zmieniła poglądów od czasów carskich. Rosja uważa, że budowa świata wielobiegunowego to przebudowa całego światowego porządku tak, by Rosja była jednym z ważnych hegemonów. 14 maja 2022 r. Ławrow powiedział agencji TASS: „Rosja, podobnie jak w 1917 i 1991 roku, stoi przed wyborem drogi historycznej. Okoliczności zewnętrzne nie tylko zmieniły się radykalnie, ale… zmieniają się coraz głębiej z każdym dniem. (…) A nasz kraj, oczywiście, zmienia się wraz z tymi okolicznościami i wyciąga własne wnioski”. I dalej dodał: „Kolektywny Zachód wypowiedział nam totalną wojnę hybrydową i trudno przewidzieć, jak długo to potrwa, ale jasne jest, że konsekwencje odczują wszyscy bez wyjątku. Rosja zrobiła wszystko, aby uniknąć bezpośredniego starcia. Ale skoro wyzwanie zostało rzucone, oczywiście je akceptujemy”. A następnie dodał to: „zaskakujące jest absolutnie jaskiniowe, rusofobiczne wzmożenie, które miało miejsce we wszystkich tak zwanych cywilizowanych krajach. Poprawność polityczna, przyzwoitość, zasady, a wraz z nimi i normy prawne, są po prostu odrzucane, stosowana jest kultura całkowitego zniesienia Rosji, wszelkie wrogie działania przeciwko naszemu krajowi, w tym bezpośrednie rabunki, są dozwolone”. Jeżeli minister spraw zagranicznych oskarża inne państwa o karalny w Rosji ekstremizm, jakim jest rusofobia, to znaczy że trzeba je zdenazyfikować. Przecież to jasne, trzeba je zdenazyfikować czyli podporządkować prorosyjskim (nierusofobicznym) władzom, a dla Rosji jest to po prostu kwestia przetrwania. Bo inaczej wróg będzie prowadził „wszelkie działania, w tym bezpośrednie rabunki”. To nie mówi byle kto. To oficjalne stwierdzenie urzędującego ministra spraw zagranicznych. Z kolei Dmitri Pieskow, rzecznik Kremla, 4 sierpnia 2022 r. powiedział: „Sytuacja ta narastała przez kilka dekad, pod wieloma względami sprowokowana agresywną polityką Sojuszu Północnoatlantyckiego wobec naszego kraju, nieustannie zbliżającego swoją infrastrukturę do granic Federacji Rosyjskiej w kolejnych falach. Stworzyło to dla nas dodatkowe zagrożenia i zmusiło Rosję do podjęcia działań”. Warto zauważyć, że Rosja zawsze będzie graniczyła z państwami NATO, a szczególnie wtedy jak włączy Ukrainę do swojej strefy wpływów. Jak włączy Polskę do swojego obozu, to ten obóz nadal będzie graniczył z państwami NATO. I znów Rosja zostanie zmuszona do podjęcia działań… Dopiero jak rosyjska strefa wpływów rozciągnie się po samą Portugalię, dopiero wówczas przestanie graniczyć z państwami NATO, bo te zostaną za oceanem. Wtóruje im Nikołaj Patruszew, wciąż ważna persona na Kremlu i przyjaciel Władimira Putina: „ludzie Zachodu kategorycznie nie chcą przyznać, że świat, wbrew ich scenariuszom, przechodzi transformację. Jednobiegunowy, zachodniocentryczny świat się przeżył. Następuje formowanie się wielobiegunowości. Logiczną tego konsekwencją jest procesu tworzenia nowego porządku świata.” Nowy porządek świata, przebudowa światowego systemu bezpieczeństwa, świat wielobiegunowy ze złamaną dominacją Zachodu. To właśnie jest cel Rosji! A niektórzy dyskutują o tym, czy Rosja chce przyłączyć cały Obwód Doniecki, czy nie chce. To tak, jakby ktoś napadł w celu przejęcia cukierni, a ktoś inny się zastanawiał, czy jak go poczęstuje ciastkiem, to napadający odpuści… Rosji nie chodzi nawet o całą Ukrainę, która jest pożądana na początek. Docelowo jednak Rosji chodzi o znacznie więcej. Czy nadal ktoś wierzy, że Rosja po pokonaniu Ukrainy się zatrzyma? Kto pierwszy powiedział, że Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie? Prezydent USA Joe Biden. Chyba coś na ten temat wiedział… Co prawda prezydent Donald Trump nie ma zamiaru powtarzać tego co mówił jego poprzednik, ale jego ważny generał, dowódca sił NATO w Europie, gen. Alexus Grynkewich, już tak. Ostrzega przed dalszymi działaniami Rosji, a nawet podaje datę, od kiedy trzeba się tego bezpośrednio spodziewać – 2027 r. Ponadto dodaje, że wówczas po środki militarne mogą też sięgnąć Chiny. O czym pośrednio świadczy też cytowana przeze mnie rosyjsko-chińska deklaracja z 4 lutego 2022 r., a która przeszła tak bez echa, choć to żadna tajemnica. Książkę J.F. Morgenthau polecam. To nowy autor i nie należy go mylić ani z Henry Morgethau (amerykańscy dyplomaci, syn i ojciec Henry junior i Henry senior), ani z niemieckim politologiem Hansem Morgenthau. Książki J.F. Morgentahu ukazują się w J.F. Publishing i jest to przypuszczalnie pseudonim osoby dobrze zorientowanej, która nie chce ujawniać swojego nazwiska (możliwe, że były analityk CIA/DIA, bo widzi dużo). Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Rosja #Ukraina #geopolityka

Czyli według Radia Zet 1. Kancelaria Prezydenta mówi, że Polish-American Economic Summit organizowała prywatna fundacja. 2. Tymczasem salę w Instytucie Pileckiego za 35 tys. $ wynajęło polskie przedstawicielstwo przy ONZ. — na prośbę Kancelarii. 3. Sami dyplomaci wskazują Kancelarię jako organizatora. 4. Fundacja sprzedawała przy tym płatne pakiety ze spotkaniem z prezydentem Nawrockim. Czyli płaci podatnik Zarabia prywatna fundacja #Polska #Gospodarka #Polityka

Panie Mecenasie, ale czy wziął Pan pod uwagę jeszcze jeden aspekt tej sprawy? Ten wpis Kancelarii Prezydenta nie jest komunikatem zamkniętym w granicach Polski. Widzą go również ludzie poza naszym krajem - dziennikarze, dyplomaci, analitycy czy zwykli odbiorcy, którzy nie władają językiem polskim, nie znają historii Polski i tym bardziej nie mają obowiązku poszukiwać pełnego wystąpienia, aby odtworzyć kontekst jednego oficjalnie opublikowanego cytatu. Tymczasem mówimy o osobie, która zgodnie z Konstytucją jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej, reprezentuje państwo w stosunkach zewnętrznych i jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP. Do tego Karol Nawrocki jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie historii. Właśnie dlatego od jego publicznych wypowiedzi - i od sposobu, w jaki Kancelaria je następnie komunikuje- nalezy wymagać szczególnej precyzji. Odbiorca zagraniczny zobaczy przede wszystkim oficjalny komunikat: "możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny". Nie musi wiedzieć, że kilka zdań wcześniej była mowa o rozbiorach i II wojnie światowej. Nie musi nawet mieć realnej możliwości zrozumienia całego przemówienia wygłoszonego po polsku. I właśnie dlatego problemem nie jest wyłącznie to, co Prezydent miał na myśli. Problemem jest również to, co jako oficjalny przekaz państwa rzeczywiście poszło w świat. Do tej pory nie znalazłem również żadnego sprostowania tego wpisu ze strony Kancelarii Prezydenta RP. Skoro więc oficjalny komunikat nadal pozostaje opublikowany w tej formie, trudno oczekiwać od odbiorców, aby przypisywali mu znaczenie inne niż to, które wynika z jego literalnej treści. 🤷‍♂️ #Polska #komunikacja #dyplomacja

Ważne - #Węgry Na polecenie wicepremier Orbán do MSZ wezwano ambasadora Rosji,któremu przekazano,iż działalność 10 dyplomatów jest niezgodna z Konwencją Wiedeńską. Nakazano im opuszczenie kraju. Orbán wskazuje,że chroni bezp i suwerenność Węgier, ale nie zrywa relacji z Rosją. https://t.co/fYQ8BotNCo #Węgry #Orbán #dyplomaci #HU #RU

Co tu się odstawia 🤡 Wczoraj 3.5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura i to nie byle jaka, a regionalna. Jako świadka. Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie. A czego dotyczy sprawa? Rzekomego zwrotu 770 zł VAT z czasów mojego ambasadorowania w Moskwie ( nadmieniam, że osoby mieszkające poza UE, w tym polscy dyplomaci, mają prawo do takiego zwrotu). I teraz hit - istota wątpliwości jest wokół tego czy ja aby na pewno w tym czasie mieszkałam w Rosji. Czy mam na to dowody?! Bo jak rozumiem sam fakt bycia ambasadorem takim dowodem nie jest. Jak widać sprawa naprawdę gruba. Zondakrypto czy Pan Kacprzyk ( nomen omen ciągle nieprzesłuchany) mogą się przy tym schować. Cała rzecz miała miejsce ponad 10 lat temu. Ale na pewno nikt tu nikogo nie próbuje zastraszyć. Na 100% nie ma w tym żadnej polityki. Życzę wszystkim miłego dnia #polityka #sędziowie #prokuratura

Onet.pl 3w

Ukraina protestuje przeciw nowej mapie ONZ Equal Earth, która oznacza Krym innym kolorem, co jest postrzegane jako odseparowanie tego terytorium od Ukrainy, a ukraińscy dyplomaci uważają, że może to prowadzić do zniekształceń politycznej mapy świata. #Krym #Ukraina #mapy

Kijów protestuje przeciw mapie ONZ. Krym oddzielono od Ukrainy

Prezydent RP Karol Nawrocki przypomniał niewygodną, ale fundamentalną prawdę historyczną: niemiecki antypolonizm nie narodził się wraz z dojściem Adolfa Hitlera do władzy. Jego korzenie sięgają znacznie głębiej, a historia relacji niemiecko-rosyjskich pokazuje, jak niebezpieczne dla Polski i Europy bywało lekceważenie tej prawdy. „Niemcy nie potrzebowały Adolfa Hitlera, żeby gardzić Polską, Polkami, Polakami i polskością! Prawda, której Europa nie zna albo nie chce poznać. Prawda, która nie dociera za Atlantyk. Prawda, z którą wielki problem, niestety, mają także dzisiaj rządzący. A musimy wszyscy powtarzać i uzmysłowić sobie, choć to boli, ale jest potrzebne, że Niemcy nie potrzebowały Adolfa Hitlera, żeby gardzić Polską, Polkami, Polakami i polskością. Przykładów na to jest zbyt wiele. Już w XIX wieku liberalni literaci i politycy, wielkie marki liberalnej pruskiej literatury, z pogardą pisali o Polsce, Polakach, Polkach, o polskości, mówiąc o nas nic więcej tylko tyle, że jesteśmy „Irokezami ze Wschodu”. Kontynuatorką tej antypolskiej histerii i antypolonizmu była demokratyczna Republika Weimarska, w której antypolonizm był centrum kultury politycznej. Antypolonizm był tym, co łączyło lewicę z prawicą poprzez niemieckich liberałów w demokratycznej Republice Weimarskiej. Przykładów tego jest wiele. W 1920 roku, gdy Polacy bronili się przed bolszewikami, bronili Europy przed bolszewikami i bronili także weimarskich Niemiec przed bolszewikami, szef Reichswehry Hans von Seeckt pisał wprost: „Jeśli diabeł chce zabrać Polskę, to powinniśmy mu w tym pomóc”. Takie same słowa wypowiadali niemieccy dyplomaci w okresie międzywojennym, laureaci Nagrody Nobla, kanclerz Niemiec Joseph Wirth, który pisał i mówił wprost, z nieskrywaną wobec Polaków agresją, że Niemcy znów muszą stać się sąsiadem Rosji, a Polska musi zostać zdruzgotana. Rosja zresztą w okresie międzywojennym, ta bolszewicka, dojrzewająca do ogromnego, przerażającego sowieckiego totalitaryzmu, była głównym partnerem Republiki Weimarskiej. To zbliżenie trwało długo przedtem, zanim przyszedł Adolf Hitler i zanim podpisano pakt Ribbentrop–Mołotow. W 1931 roku Republika Weimarska była największym handlowym partnerem Związku Sowieckiego. Ta współpraca trwała na dobre. Przypominają się, drodzy państwo, te relacje już z XXI wieku, gdzie tuż przed katastrofą, której świadkiem i współuczestnikiem jesteśmy dzisiaj, historia się powtórzyła. Gdy polski prezydent, świętej pamięci Lech Kaczyński, gdy Polska, gdy polscy politycy przestrzegali przed tym, czym są handlowe i finansowe relacje z Federacją Rosyjską, Niemcy i Europa nie słuchali. Inwestowali kolejne miliony euro w Federację Rosyjską, która wywołała kolejną wojnę.” #Polska #Historia #Antypolonizm

Wkład prezydenta @NawrockiKn w politykę wobec Niemiec polega na tym, że nie podpisuje nominacji ambasadorskiej doświadczonemu polskiemu dyplomacie, byłemu ambasadorowi Unii Europejskiej w Kijowie, Janowi Tombińskiemu. Rad bym usłyszeć uzasadnienie. #Polityka #Niemcy #Dyplomacja

Ministerstwo Głupich Kroków - trudno inaczej nazwać wczorajszy blamaż kierownictwa MON. Przez lata Polska krok po kroku budowała swoją pozycję w NATO i zabiegała o coś, co powinno być ponadpartyjną polską racją stanu: o objęcie naszego kraju możliwie najsilniejszym parasolem nuklearnego odstraszania, w tym o udział Polski w programie Nuclear Sharing. Od 2015 roku pracowały nad tym kolejne rządy, prezydenci, wojskowi, dyplomaci i urzędnicy. Można było spierać się o tempo, szczegóły i narzędzia, ale kierunek był jasny: im silniejsze zdolności odstraszania NATO na wschodniej flance, tym większe bezpieczeństwo Polski. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku ta sprawa stała się jeszcze pilniejsza. Polska intensyfikowała rozmowy w NATO i ze Stanami Zjednoczonymi, budując zaufanie i pokazując, że jest gotowa brać większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Takich rzeczy nie załatwia się jedną konferencją prasową. To są lata konsekwentnej, często niewidocznej pracy. I właśnie dlatego wczorajsza nieodpowiedzialność jest czymś więcej niż zwykłą wpadką komunikacyjną. Wystarczy jedno zdanie wysokiego przedstawiciela MON, że Polska rzekomo „nie chce” broni jądrowej na swoim terytorium, żeby wysłać fatalny sygnał do naszych sojuszników i jednocześnie zrobić prezent naszym przeciwnikom. Tym bardziej, gdy tę wypowiedź natychmiast podchwytują największe światowe media. Lata budowania pozycji Polski można osłabić w kilka sekund. Lata pracy polskich żołnierzy, dyplomatów, urzędników i kolejnych rządów można podważyć jednym nieprzemyślanym komunikatem. I właśnie to zrobił podwładny Donalda Tuska. Bezpieczeństwo państwa wymaga ciągłości, odpowiedzialności i strategicznego myślenia. Nie chaosu. Nie przypadkowych wypowiedzi. Nie „głupich kroków”, po których Polska musi tłumaczyć światu, co właściwie miała na myśli. #Polska #NATO #bezpieczeństwo

Polska dała Ukrainie swojego najlepszego człowieka, Marka Ruska-Wolskiego, wolontariusza, który odważnie pomagał ofiarom rosyjskiej agresji na terenach przyfrontowych. Dowoził jedzenie i lekarstwa, pomagał w ewakuacjach. Podczas swojej ostatniej misji zginął od rosyjskiego drona. Jest cywilną kolejną ofiarą zbrodniczej napaści na Ukrainę. Przykryliśmy trumnę polską flagą, rozmawialiśmy o tym co robił. Był dobrym człowiekiem i pozostanie symbolem polskiej solidarności wobec cierpienia Ukraińców. Ruszył na pomoc i czynił dobro, rozjaśniał ciemność rosyjskiej napaści na Ukrainę. Podziwiam Go. Pożegnaliśmy go dzisiaj w Kijowie w kościele św. Aleksandra razem z pogrążonymi w żalu ministrem spraw zagranicznych Andrijem Sybihą, wiceministrem Oleksandrem Miszczenką, ambasadorem Wasylem Bodnarem, wicemarszałek parlamentu Oleną Kondratiuk oraz wiceszefową Biura Prezydenta Iryną Werszczuk. Byli dyplomaci polscy i ukraińscy, byli również Jego koledzy i koleżanki, wolontariusze i weterani. Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za uhonorowanie poległego Polaka! #Polska #Ukraina #Solidarność

rmf24.pl Aug 7

W artykule omówiono, jak Donald Trump w drugiej kadencji coraz bardziej stawia na lojalność, nominuje do stanowisk ambasadorskich swoich zaufanych ludzi i darczyńców, co budzi kontrowersje z powodu braku doświadczenia dyplomatycznego w przeciwieństwie do wcześniejszych praktyk, w których większą rolę odgrywali zawodowi dyplomaci. #Trump #dyplomacja #polityka

Trump stawia na lojalność. „Darczyńców na sali operacyjnej jest więcej niż chirurgów”

.@Defence24pl: "Byli wysocy urzędnicy i dyplomaci z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec oraz Rosji spotkali się w lipcu w Wiedniu, gdzie odbyli nieoficjalne rozmowy dotyczące możliwych warunków przyszłych negocjacji pokojowych mających zakończyć wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Informację ujawnił Bloomberg". Z rządzącymi w Polsce, z tą całą patriotyczno-demokratyczną mieszanką giedroyciowych szurów oraz agenturą służb sojuszniczych, skończy się jak zwykle. Polacy zrobili swoje, dla innych, to w najlepszym układzie mogą być szatniarzami, w miejscu gdzie inni będą układać to co nas dotyczy. Bez nas. #Polska #Ukraina #pokój

Iran przeprowadził nocny atak dronów na amerykańską bazę Ahmad al-Dżaber w Kuwejcie jako odwet za cywilne ofiary spowodowane przez amerykańskie naloty na wyspę Keszm, podczas gdy dyplomaci starają się kontynuować rozmowy pokojowe w obliczu narastającego konfliktu. #Iran #Kuwejt #konfliktyzbrojne

Nocny atak dronów na amerykańską bazę w Kuwejcie. Iran odpowiada na naloty

Podajcie dalej, bo koalicja Tuska o tym nie powie❗ W ukraińskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych wykryto zorganizowaną grupę przestępczą, która rozkradała pomoc finansową z zagranicy❗ 😡 Na czele grupy stał sekretarz stanu w MSZ, a jej uczestnikami byli ukraińscy dyplomaci. https://t.co/zRHEuiQZ9V #Ukraina #korupcja #Tusko #UA

Onet.pl Jul 23

Dyplomaci z Unii Europejskiej osiągnęli porozumienie w sprawie 21. pakietu sankcji wobec Rosji, który został znacznie okrojony z pierwotnych założeń, głównie z powodu greckiego weta, ale wprowadza nowe restrykcje dotyczące banków, przemysłu zbrojeniowego oraz transportu rosyjskiego gazu, jednocześnie zamrażając pułap cenowy ropy na poziomie 44,10 dol. za baryłkę na najbliższe 12 miesięcy. #sankcje #UE #Rosja

Nowy pakiet sankcji na Rosję. Niektóre kraje poszły Putinowi na rękę

Rosja uznała dwóch włoskich dyplomatów za persona non grata w odpowiedzi na ich wcześniejsze wydalenie z Włoch, co wywołało napięcia w relacjach Moskwa-Rzym. #Moskwa #Rzym #dyplomaci

Napięcie na linii Moskwa-Rzym. Rosja wyrzuca dyplomatów

Ukraińscy dyplomaci, w tym ambasador Wasyl Bodnar oraz Kyryło Budanow, szef gabinetu prezydenta Zełenskiego, zdecydowali się na zwrot polskich odznaczeń w odpowiedzi na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy, co uznali za nieprzyjazny akt i gest korzystny dla Rosji. #Ukraina #Polska #Mundial2026

„Nieprzyjazny akt”. Ukraińcy oddają polskie odznaczenia po decyzji Nawrockiego

Prezydent Polski Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, tłumacząc decyzję zgłoszoną przez ukraińskiego prezydenta na nadanie jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy Bohaterów UPA, na co kancelaria Zełenskiego odmówiła komentarza, a ukraińscy dyplomaci uznali ten krok za strategiczny błąd. #OrderOrłaBiałego #WołodymyrZełenski #KarolNawrocki

Decyzja Nawrockiego ws. orderu Zełenskiego. Kijów odmawia komentarza

W ramach zaangażowania USA przeciw Rosji amerykańscy dyplomaci przebywają obecnie w Petersburgu gdzie wraz z Niemcami i Chińczykami negocjują z Rosją strefy wpływów w Europie wschodniej. Tymczasem @KosiniakKamysz… :)))) #USA #Rosja #diplomacja #US #DE #CN #RU

Onet.pl May 28

Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, poinformowała, że według informacji ukraińskich ambasady w Ukrainie, z wyjątkiem jednej, pozostały otwarte, jednak ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdementowało te słowa, podczas gdy doradca prezydenta Ukrainy stwierdził, że amerykańscy dyplomaci rzeczywiście opuścili Kijów przed rosyjskim atakiem, na co amerykańska ambasada odpowiedziała, że nadal działa normalnie. #Ukraina #Kijów #Rosja

Amerykanie opuścili ambasadę w Kijowie? Zamieszanie po słowach Kallas