Fajnie mieć sensowną i wartościową dziewiątkę w zespole. Witamy Jordi! https://t.co/0ZpuyTAVgK #Witamy #Zespół #PiłkaNożna
Fajnie mieć sensowną i wartościową dziewiątkę w zespole. Witamy Jordi! https://t.co/0ZpuyTAVgK #Witamy #Zespół #PiłkaNożna
Drogi pamiętniczku, Może mi być trochę trudniej pisać, bo Andrzejowi odblokowali już konto i nie chce mi dawać telefonu tak często. No a dzisiaj Andrzej mnie nie zabrał z sobą, chociaż obiecał i nie dotarłem do pracy. A jak Ci już mówiłem, jestem teraz manegarem i powinienem wszystkiego pilnować, bo coś popsują i będzie. No ale to nie moja wina, bo on mnie znowu wziął podstępem. Dał mi żwacza i jak zacząłem go obrabiać, to sobie pojechał, a ja się zorientowałem jakieś dużo minut potem. No ale dzisiaj była ciocia Luba, którą dopiero poznałem, ale wszyscy w domu ją znają i kochają, bo ona kocha zwierzęta. I mówiła do mnie po ukraińsku i było fajnie. No i trochę jak Andrzeja nie było, to pospałem, a potem przyjechał i poszliśmy znowu do lasu i robiłem różne testy. No ale to już wiesz. Nie wiesz za to, że ja dzisiaj jadłem pierwszy raz w życiu takie coś, co się nazywa szprageti czy jakoś tak. Nawet było dobre, ale dostałem tylko na spróbowanie. W zasadzie to wymusiłem to szprageti, bo zacząłem obgryzać nogę od krzesła i od razu dostałem. Babcia miała cały dzień zamknięty pokój, bo pewnie się zastanawiałeś, co w tym temacie. No i jak pokój był zamknięty, to musiałem zrobić wszystko na spacerach i w ogrodzie. A jak jesteśmy przy ogrodzie, to dzisiaj wykopałem kilka dziur i to w odstępach, że jak zaczynam kopać, a Andrzej do mnie biegnie, to jak już dobiega, to ja już jestem w kolejnej i on po chwili nie nadąża i się z niego śmiejemy. Aha, ważę już 12,5 kg. I jestem taki duży, że widzę, co jest na wyspie, a jak coś jest z szybką, to mogę powiedzieć bez widzenia, tylko na węch. No i to chyba nie wszystko. Jutro do pracy i teraz jeszcze przetrwać noc, bo on może chcieć mnie znowu budzić w nocy… P.S. Jakoś jestem strasznie zmęczony. Może to z głodu? Dobranoc Twój Marko ❤️ #pamiętnik #życie #zwierzęta
— mecz dramatyczny z obu stron, totalnie niepoważny futbol — maksymalnie uproszczony gameplan polegający na błyskawicznych kontratakach brzmi fajnie w obliczu naszej kadry, ale przydałoby się do tego wykorzystywać więcej niż jedną kontrę na 20. Decyzyjność naszych napastników jest kuriozalna, cały czas wszystko źle, niechlujnie, o tempo za późno. Co z tego, że wyrabiają sobie przewagę względem rywala topowym depnięciem, jak potem raz po raz wszystko psują. Skuteczność to nasz największy problem — Huijsen top, mega regularny jest w tym sezonie, nie schodzi poniżej pewnego poziomu, stał się dużo bardziej agresywny w pojedynkach, wygląda jak lider. Konate też bardzo solidnie. Cucurella bardzo dobrze, zadaniowiec, kupuje czas mądrym ustawianiem się względem dryblera, jak trzeba to obiegnie, odbudowuje mega szybko — eksperyment z Trentem w środku pola uznaję za nieporozumienie. Była awaryjna potrzeba, okej, ale nie wracajmy do tego już więcej. Brat nie wiedział co się dzieje, zarówno w rozegraniu, jak i obronie. Zresztą jego przygotowanie fizyczne - biorąc pod uwagę, że nie był na mundialu, więc mógł spokojnie przepracować - jest bardzo zastanawiające — Valverde dobra reakcja na wcześniejsze słabe mecze. Odpowiedzialny, agresywny. Bellinghamowi zabrakło dziś skuteczności, ale też bardzo fajnie w odbiorze, kilka razy też dał nam oddech zagraniem pod faul jak Inter na nas siedział — Brahim 100% wykorzystana szansa (no może poza zmarnowanymi okazjami). Vinicius z jednej strony najlepszy mecz w destrukcji od dawien dawna, bardzo dobrze wyglądało jego odbudowywanie pozycji, ale w ataku nie da się na niego patrzeć. Chłop dosłownie wbiega w tych rywali, nie ma w sobie żadnej gracji, jakiejś płynności w prowadzeniu piłki, pokrętła, balansu ciałem. To wszystko jest takie kwadratowe, nie ma w tym jakiejś pauzy, czegoś co go charakteryzowało z piłką przy nodze. Biegnie prosto, by raz po raz wytracać tempo akcji niechlujnymi/spóźnionymi/głupimi zagraniami #futbol #sport #analiza
Znów natrafiłem dziś na instagramowe szkoleniowe farmazony, że gastronomia to 3-5% rentowności, no to tak: Miło mi poinformować, że sierpień był najbardziej rentownym miesiącem w "nowożytnej" historii naszych restauracji (mając tyle lokali ile mamy, ale nie pamiętam czy nie w ogóle). Pod względem sprzedaży to drugi najlepszy miesiąc w ogóle, a zysk brutto przekroczył 15%. DziękujeMY! To oczywiście uwzględnia cały "backend" - biuro i centralę, czyli czysto kosztowe i nietanie jednostki. Najlepsze jest to, że nie brakuje już nam wielu rekrutacji biurowych do otwarcia przynajmniej jeszcze kilku lokalizacji, czyli będzie można ten wynik śrubować. Oby bozia dała energię, trochę szczęścia i głodnych gości. I pozwolę sobie tylko przypomnieć, że to wszystko zgodnie z - nowonazwaną - zasadą 3x0️⃣: 0️⃣zł nieewidencjonowanego przychodu 0️⃣zł wynagrodzeń przekazanych pod stołem 0️⃣zł pobierane za każdą zamówioną przez gości wodę Niby fajnie, ale potem przeczytałem, że Rex przez 4 lata w Polsce i CEE otworzył 200 (DWIEŚCIE) restauracji. Jesteśmy jeszcze niewidocznym planktonem. Ale spokojnie, każdy kiedyś zaczynał, a my idziemy po swoje. (macie przekornie fotę z Tonari, nie z kimcziksa) #gastronomia #restauracje #biznes
IGA 😭 Tak fajnie wyglądały te ostatnie tygodnie, już rosła pewność siebie. Budowała się kolejnymi zwycięstwami, wyjściami z opresji. I nagle coś pękło, w dosłownie kilka minut. Parę przegranych gemów z rzędu i spirala się nakręciła. Jakby wróciły stare demony. Sport bywa brutalny. Dziś pokazał swoje mroczne oblicze. Wydarzyło się coś, co teoretycznie nie miało prawa się przydarzyć, a jednak stało się. Bardzo przykre, że ten tak pozytywnie wyglądający swing po Ameryce Północnej kończy się w taki sposób. Pozostaje mieć nadzieję, że Iga szybko się z tego pozbiera... 🙏 📸 Eurosport | #USOpen | #zkortu #tenis #IGA #USOpen
Fajnie, że kibice na stadionie znowu docenili Otto. Może się mylę, ale mam wrażenie, że kiedyś na skandowanie nazwiska trzeba było sobie zasłużyć latami gry w klubie i wieloma trofeami. Dobrze, że to się zmieniło. 📹 IG - felonvx35 https://t.co/NCBiocFTob #kibice #stadion #piłkaNożna
Fajnie, że w końcu były zawodnik organizacji otrzymuje wsparcie przy dużym ruchu i w drodze po najwyższe cele. Przykre, że polscy zawodnicy opuszczający organizacje w przeszłości traktowani byli jak dezerterzy i nie zasłużyli na podobne, małe rzeczy. #esports #polskiesport #wspieram
Maja Chwalińska & Magda Linette, what a duo 🫂 Paweł Kuwik: - Wielkie gratulacje za wiele rzeczy. Po pierwsze, wyeliminowałyście mistrzynie Wimbledonu z tego roku. Po drugie - wiem, że ciężko jest zawsze pozbierać się po przegranych meczach w singlu. Wy się pozbierałyście, jesteście zwycięskie i za to ogromne gratulacje. Maja Chwalińska: - Dziękujemy bardzo. Dla mnie to była wielka przyjemność grać z Magdą. To był nasz pierwszy debel i na pewno nie ostatni. Chyba nie usnę dzisiaj. Bardzo się cieszę. I faktycznie, pokonałyśmy świetne zawodniczki. Przez to jeszcze bardziej się cieszę. Paweł Kuwik: - Co dzisiaj było drogą do sukcesu, tym kluczem? Bo nie jest się łatwo podnieść z takimi zawodniczkami po przegranym tie-breaku w pierwszym secie. Magda Linette: - Myślę, że przede wszystkim nasze tenisy się tak fajnie uzupełniają. Maja gdzieś tam jest w stanie troszkę więcej zrobić na siatce. Myślę, że ja mam troszkę więcej siły z serwisu. Więc fajnie się uzupełniamy. Czegoś tam może minimalnie brakuje, druga to fajnie uzupełnia. Myślę, że to było bardzo fajne i to też sprawiało trudność przeciwniczkom. Paweł Kuwik: - Było bardzo trudno, trudno czy znośnie, żeby się zebrać na ten debel? Tak szczerze. Maja Chwalińska: - Dla mnie było trudno. Miałam już jednak kilka dni, żeby ochłonąć. Magda było bardzo świeżo po swoim meczu, tak że zapytałam się czy żyje dzisiaj (śmiech). Paweł Kuwik: - Żyjesz? Żyjesz (śmiech). Magda Linette: - Żyję. Powiedzmy sobie szczerze, to nie pierwsza moja porażka tutaj (śmiech). Myślę, że to jest najważniejsze, żeby gdzieś tam się zebrać, wyjść i zagrać najlepiej, jak możemy. Wiedziałam, że będę musiała dzisiaj wyjść i naprawdę wznieść się na jakieś wyżyny swojej pewności siebie. Fajnie, że miałam Maję, która jest bardzo spokojna. Ja jestem bardziej emocjonalna, więc myślę, że znowu fajnie się uzupełniałyśmy i myślę, że tego mi było potrzeba. 📸 Eurosport | #USOpen | #zkortu #USOpen #tenis #sport
Czwartki w Europie są fajne, ale w PKO BP #Ekstraklasa jeszcze fajniejsze 🤩 https://t.co/6EXruJa6d3 #Ekstraklasa #PKOBP #Europa
Zgłoszenie poszło w imieniu partnerki, która była świadkiem sytuacji i z oddali nagrywała. Nie każdy wie jak się zachować. Miała tam pobiec? Przecież nawet by nie zdążyła. Jest monitoring na przystankach. Ganianie z pendrivem nic nie da. Nie dość że kilka godzin czekania to później usłyszę, że no fajnie my się tym zajmiemy. Po 6 miesiącach przyjdzie pocztą list o umorzeniu. To są poważne sprawy, dlatego piszę to publicznie i oznaczam policję. #policja #monitoring #bezpieczeństwo
One more thing…. Jakbyśmy jutro w jeden dzień zrobili sold out na kolejne dwa mecze byłoby fajnie. Niewiele brakuje. @Wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 https://t.co/eWwJGZJWxB https://t.co/BK9eLNIs3u #WielkaWisła #Mecze #Sport
EA potwierdziło, że wyciek gameplayu z tworzonej przez Motive gry Iron Man jest prawdziwy. Fajnie, że to powstaje, myślałem że projekt umarł. https://t.co/i4jsm1pJdR #IronMan #EA #gry
Wszyscy Maturzyści z Lewusem, którzy mieli co najmniej 90% z rozszerzenia z matematyki dostali w nagrodę - customowe krzesło Yumsiu x Matura z Lewusem (tylko 20 takich na świat) - drewnianą ręcznie robioną personalizowaną statuetkę z wynikiem i imieniem/nickiem Fajnie móc tak dorzucić prezencik dla goatów😎 Myślę, że zwrócił się kursik z nawiązką xD Wielkie podziękowania dla Yumisu za ogarnięcie krzeseł, wsparcie młodych ambitnych ludzi i zrealizowanie od ręki luźno rzuconego pomysłu. Jak ktoś chce sobie kupić fotel to serio polecam. Teraz akurat są promki back2school i przy okazji z kodem lewus macie jeszcze 10% zniżki. Siedziałem chyba na każdym krześle ala "gamingowym" i to jedne z niewielu na którym wygodnie się siedzi. #matura2026 #matura2027 #reklama #Matura #Edukacja #Promocje
druga połowa to już zupełnie inny futbol, podejrzewam że Mourinho powiedział kilka ważnych słów w szatni, bo intensywność chociażby w pressingu, czy tempo rozgrywania były na zupełnie innym poziomie... albo też po prostu zadziałało zmęczenie Sociedad, które zostawiało coraz więcej przestrzeni, dzięki czemu piłkarze wyczuli krew i poszli za ciosem. W każdym razie widać, że będzie to zespół szczególnie cierpiący gdy miejsca na boisku jest mało, a szczególnie zyskujący gdy rywal musi się otworzyć cieszy dobra druga odsłona, choć do hurraoptymizmu daleko, bo wolałbym co jasne zobaczyć dwie równe, dominujące połowy i odnajdywanie się w różnych sytuacjach boiskowych, choć oczywiście od czegoś trzeba zacząć, a 4:1 na tym etapie sezonu biorę z pocałowaniem ręki: - Dumfries w niektórych sytuacjach ekstremalnie głupi pod względem decyzyjności i kwadratowy technicznie, ale do tego typu taktyki, gdzie ma zostawiany korytarz bo szukamy przeciążenia środka pola pasuje po prostu motorycznie i szybkościowo znacznie lepiej niż Trent. Szybciej odbudowuje, a i można skorzystać z jego warunków fizycznych puszczając go wyżej by w razie czego zlagować - Konate przez długą część meczu bardzo mi się podobał, ale to jego zachowanie przy pierwszej bramce mocno absurdalne: czemu się zaczął tak odsuwać od rywala, czemu w polu karnym nie wykazał najmniejszej agresywności. Poza tym wyglądał bardzo fajnie, więc można przymknąć oko na tą jedną odklejkę - mam problem z oceną Valverde, bo z jednej strony podoba mi się różnica jaką wnosi względem Tchouameniego w rozegraniu (jest bardziej mobilny, ma znacznie lepsze podanie końcowe i przede wszystkim umie prowadzić piłkę do przodu), ale z drugiej strony totalnie nie podobają mi się jego powroty. Przy straconej bramce w momencie podania był najbardziej cofnięty, a zarówno Bellingham jak i Bernardo byli szybciej w pobliżu pola karnego od niego (gdyby Fede od razu odbudowywał na sprincie, to kto wie, może Carreras by nie był ustawiony tak wąsko). Czasami to wyglądało, jakby nie chciało mu się odbudowywać na pełnym zaangażowaniu, czasami wychodzą u niego mam wrażenie też braki w koncentracji, brak automatyzmów typowej szóstki. Pod tym względem wolałbym Tchouameniego - Bernardo jest po prostu ok. Rzeczywiście upłynnia kilka rzeczy w rozegraniu i przede wszystkim szybko myśli, ale trochę szkoda, że przynajmniej póki co gra w zasadzie wszystko krótko. Tylko po jednym celnym dalekim podaniu z Espanyolem i teraz Sociedad to bardzo mało, brakuje mi szybkiego zmieniania stron, rozciągania w ten sposób rywala, wymęczania go. Tym bardziej, że nie robi tego też Valverde oraz nie mamy Trenta - Bellingham TOP, wspaniały pod w zasadzie wszystkimi względami - w pressingu, w schodzeniu głębiej, w pobliżu pola karnego. Występ kompletny - Mbappe mega świeżo. Drugi mecz z rzędu przebija 1,5 xG, ma już osiemnaście strzałów na koncie. Czasami brakuje skuteczności, na pewno lewej nogi, ale rusza się super płynnie, przy kontrach jest zabójczy, dzisiaj jeszcze świetnie szukał kombinacyjnej gierki, krótkich wymian. #futbol #analiza #Mourinho
Jeszcze jedna możliwość Po dalszych analizach, zwłaszcza przekazu jaki się pojawił w ukraińskich mediach, po rozmowach z mądrymi ludźmi, doszedłem do wniosku, że wizyta dyrektora CIA może oznaczać jeszcze jedną możliwość. Chodzi o prowokację w Polsce czy Rumunii, ale taką po całości (mogą zginąć ludzie). Coś co byłoby atakiem, ale Rosja mogłaby się wykpić, twierdząc że to nie oni tylko Ukraina, albo co. A chodzi o odcięcie pomocy dla Ukrainy. Sam się sobie dziwię, bo jeszcze u progu 2026 r. pisałem z synem, że Rosja albo będzie chciała zdobyć pas twierdz donbaskich (Kupiańsk - Słowiańsk - Kramatorsk - Konstantynówka) do końca roku (czyli do września, bo od października zaczną się słoty i skończy się tak silna dronoza, jak i możliwość działania piechoty i pojazdów), obudowując to przekazem do Ukrainy, że Rosję i tak nic nie powstrzyma, a zimą ataki na energetykę złamały by Ukraińców ostatecznie. Nie chodzi bowiem o to, by zdobyć Kijów w ciężkim natarciu, ale żeby wjechać do miasta, którego nikt już nie będzie miał ochoty bronić. Co zrobić? Rypnąć coś grubego w Polsce i/lub w Rumunii tak by wywołać szok i zmusić państwa NATO do powstrzymania pomocy idącą za tym ofensywą informacyjną. Ponieważ zamierzam o tym napisać jutro w Polityce, więc do pojutrze powstrzymam się ze szczegółami. Ale taka możliwość też istnieje i warto o tym wiedzieć. Bo Ukraina bez zachodniej pomocy, nawet jak fizycznie sobie poradzi, to złamie się psychicznie. Bo o co ma walczyć? O przynależność do Zachodu? Jak Zachód jej nie chce i ją wystawił? Wtedy pozostanie już tylko Rosja i niech się dzieje co chce... Na zdjęciu - Kiev by night. I tego się właśnie obawiam, może nie na taką skale, ale czegoś grubego w Polsce. Szanse na to nie są duże, ale coś jednak Amerykanie wyniuchali. Może i D. Trump ma gdzieś Europę, ale tacy ludzie jak Elbridge Colby, chłodny analityk, szybko mu uświadomi, ile straci USA bez Europy, a jeszcze jak bardzo będzie jej fajnie w świecie z otoczeniem w postaci samych wrogich państw wokół (Rosja z potencjałem Europy do dyspozycji, Chiny, Iran, Indie które staną po stronie silniejszych, Brazylia które też będzie wolała inne sojusze, itd.). Dlatego w interesie Waszyngtonu JEST bronić Europy i jeśli Trump sobie z tego nie zdaje sprawy, to inni doskonale o tym wiedzą. Myślę, że nawet Marco Rubio ma tego pełną świadomość. Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #Ukraina #NATO #Bezpieczeństwo
Od początku sezonu: 7 zwycięstw 1 remis 1 porażka 26 bramek strzelonych 8 bramek straconych fajnie to wszystko poukładał asystent Andreas Hagen https://t.co/RXeGwNWLXp #futbol #statystyki #sport
Najlepszy moment meczu to jak po jakieś trzeciej, czy czwartej bramce bramkarz Thun padł na murawę, bo pewnie miał dość, a Rodriguez podbiegł do niego. Mówię sobie, że fajnie i honorowo. Pablo za to wyrwał mu piłkę o pobiegł na środek żeby jak najszybciej rozpocząć-kocur! 7:0 z mistrzem takiej ligi jak szwajcarska to zawsze będzie coś wielkiego, nawet jak ten mistrz będzie wyglądał jak najgorsza wersja Termalici. Brawo Lech! Kocham takie dni na stadionie, to coś czego człowiek nigdy nie zapomni. #Lech #futbol #sport