W Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście zakończył się proces Łukasza Żaka i pięciu jego kolegów w sprawie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej z września 2024 r. Żądania prokuratury: Dla Łukasza Żaka — 20 lat więzienia (najwyższy możliwy wymiar za to przestępstwo) + 15 lat zakazu warunkowego zwolnienia. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Po 300 tys. zł zadośćuczynienia dla wdowy i syna ofiary + 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Prokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka podkreślała, że Żak był wcześniej wielokrotnie karany (narkotyki, jazda po alkoholu, łamanie zakazu prowadzenia pojazdów), krótko przed wypadkiem wyszedł z więzienia, a mimo to znów wsiadł pijany (ok. 1,1–1,4 promila) za kierownicę Volkswagena Arteona, jechał z ogromną prędkością i nagrywał to telefonem. Tylko długa izolacja może przynieść efekty resocjalizacyjne. Dla pozostałych oskarżonych (kolegów Żaka): Mikołaj N., Damian J., Maciej O. — po 3 lata więzienia (nieudzielenie pomocy + poplecznictwo) + po 75 tys. zł dla rodziny ofiary. Kacper K. — 3,5 roku + 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Aleksander G. — 1,5 roku za poplecznictwo. #Wypadek #Prawo #Warszawa




