Takie tam....😁 W pewnym małym miasteczku na południu USA pewny siebie prokurator powołał pierwszego świadka. Była nią starsza Pani doskonale znana lokalnej społeczności. Powitał ją uprzejmie i zadał pierwsze pytanie: — Pani Jones, czy mnie pani zna? Kobieta spojrzała mu prosto w oczy i z pełnym spokojem odpowiedziała: — Oczywiście, panie Williams. Znam pana od dziecka. I szczerze mówiąc, jestem rozczarowana. Kłamie pan, zdradza żonę, manipuluje ludźmi, obgaduje wszystkich za plecami… Myśli pan, że jest ważny, ale w rzeczywistości to tylko drugorzędny urzędnik. Tak, znam pana. Sala sądowa zamarła. Prokurator osłupiał. Adwokat, chcąc wykorzystać sytuację, zadał swoje pytanie: — A mnie pani zna? — Ależ oczywiście, panie Bradley — odpowiedziała kobieta — Jest pan leniwy, nietolerancyjny i ma pan poważny problem z alkoholem. Nigdy nie potrafił pan utrzymać żadnej zdrowej relacji. Pańska kancelaria to jedna z najgorszych w całym stanie. A jeśli dobrze pamiętam, zdradził pan żonę z trzema kobietami… w tym z żoną prokuratora. Obrońca spuścił głowę. Został całkowicie zdemolowany. Sędzia, który wszystko uważnie obserwował, przywołał obu prawników do swojego stołu i bardzo spokojnym tonem powiedział: — Jeśli któryś z was zapyta ją, czy mnie zna… osobiście wyślę was na krzesło elektryczne.😂 @Peter_Res_USA #Humor #Prawo #Sąd

