Panie Bogucki, skoro już sam Pan wprowadził do tej dyskusji badania, raporty i umorzenia, to potraktujmy Pański wpis tak, jak potraktowalibyśmy materiał dowodowy. Po kolei. 1 . Badania Karola Nawrockiego. Debata odbyła się 23 maja. Karol Nawrocki próbkę oddał 27 maja, czyli cztery dni później. Zbadano mocz i uzyskano wynik ujemny dla określonego panelu substancji. I tyle właśnie wynika z tego dowodu 🤷♂️ Badanie moczu nie odpowiada na pytanie, czy ktoś bierze narkotyki w ogóle. Odpowiada na znacznie węższe pytanie- czy w konkretnej próbce, pobranej konkretnego dnia, przy zastosowaniu określonej metody i progów oznaczalności, wykryto daną substancję albo jej metabolity. Okno detekcji zależy od substancji, dawki, częstotliwości używania, metabolizmu i samej metody badania. Dlatego ujemny wynik z 27 maja nie pozwala dowolnie cofać jego znaczenia w czasie. Nie dowodzi, że Karol Nawrocki kiedykolwiek zażywał narkotyki,ale nie dowodzi równiez, że nigdy ich nie zażywał. Dowodzi dokładnie tego, co wykazało badanie z 27 maja. Niczego więcej 🤷♂️ Jeżeli więc przedstawia Pan to dzisiaj jako dowód, który miał rozwiać wcześniejsze wątpliwości, to właśnie w tym miejscu popełnia Pan pierwszy błąd w ocenie materiału dowodowego. 2 - Trzaskowski nie przedstawił badań. Zgadza się. Tylko co właściwie miał tym badaniem udowodnić? W przypadku pana Trzaskowskiego nie wskazano wcześniej żadnego konkretnego zdarzenia, które wymagałoby weryfikacji toksykologicznej. Pan Nawrocki zaproponował badanie, następnie sam je "wykonal", a później jego sztab uznał odmowę przeciwnika za okoliczność obciążającą . To nie jest żaden dowod. To jest stworzenie własnej tezy dowodowej, a następnie próba pzrerzucenia na drugą osobę obowiązku wykazania, że sugestia była nieprawdziwa. W postępowaniu powiedzielibyśmy po prostu- najpierw proszę wskazać fakt wymagający dowodzenia 🤷♂️ 3 . Raport komisji wizowej i zero nazwisk osób, które kupiły wizę.. To już jest podmiana przedmiotu postępowania. Komisja nie została powołana do sporządzenia imiennego wykazu klientów nielegalnego punktu sprzedaży wiz. Badała legalnośc i prawidłowość procesu wizowego, działania funkcjonariuszy publicznych, ingerencje, naciski, nadużycia, zaniedbania i zaniechania. Po jej pracach do Prokuratury Krajowej trafiły zawiadomienia dotyczące m. in. ingerowania w proces wydawania wiz, kierowania do konsulów list cudzoziemców, nacisków na czynności wizowe oraz programu Poland Business Harbour. Może więc Pan policzyć nazwiska domniemanych nabywców wiz i otrzymać nawet zero. Tylko że to nie jest okoliczność, która obala ustalenia dotyczące mechanizmu działania administracji państwowej. 4. I na koniec Pańskie dokładnie zero przestępstw, bo postępowania umorzono... Nie, Panie Bogucki. Umorzenie postępowania nie jest synonimem ustalenia, że przestępstwa nie popełniono 🤷♂️ więc proszę nie wmawiać tego ludziom. Kodeks postępowania karnego zna wiele podstaw umorzenia. Jeżeli chce Pan z konkretnego postanowienia wyprowadzić wniosek, że czynu nie było albo nie zawierał znamion czynu zabronionego, należy wskazać podstawę umorzenia i treść ustaleń organu. Samo słowo "umorzono" tego za Pana nie robi. I właściwie cały Pański wpis ma jeden wspólny problem. Nie fałszuje Pan samych zdarzeń- było badanie, były umorzenia, był raport. Pan notorycznie robi coś subtelniejszego. Bierze Pan prawdziwy fakt, a następnie wyprowadza z niego wniosek, którego ten fakt nie dowodzi. W procesie nazywamy to wadliwą oceną materiału dowodowego, w pańskim wpisie nazwano to "informuję" a ja osobiście nazywam to manipulowaniem opinią publiczną. #badania #raport #dyskurs





