Skoro następuje taka ofensywa medialna, to chyba najwyższa pora na spotkanie na tzw. szczycie! 😂 https://t.co/lX9c0dWfn8 #media #szczyt #ofensywa
Skoro następuje taka ofensywa medialna, to chyba najwyższa pora na spotkanie na tzw. szczycie! 😂 https://t.co/lX9c0dWfn8 #media #szczyt #ofensywa
‼️To też muszę mieć u siebie. Ja nie sądzę czy mam nadzieję - ja WIEM. Już WIEM na pewno. To nie będzie "tylko" Żurek, "tylko" Berek czy efekt flagi. Idzie ofensywa-huragan. Gdybym nie była betonem D. Tuska od zawsze, to właśnie bym nim została 🇵🇱 ❤️ https://t.co/ZizUyh2x1M #Polska #Wydarzenia #Sukces
Ukraińska ofensywa Vivaldi, prowadząca do zmian w układzie sił w Donbasie, to odpowiedź na wzmożone ataki Rosjan na ukraińskie stacje benzynowe i infrastrukturę, które mają na celu utrudnienie dostaw logistycznych. #Ukraina #Donbas #OperacjaVivaldi

Ukraina rozpoczęła ofensywę Vivaldi pod dowództwem generała Andrija Bileckiego, eliminując rosyjskie pozycje w obwodzie donieckim oraz przerywając ich szlaki zaopatrzeniowe, co już przyniosło znaczne straty wśród rosyjskich sił. #Ukraina #ofensywa #wojna
Rosyjska armia ponosi poważne klęski w Donbasie, tracąc terytorium i kontrolę nad operacjami w rejonie Łymanu na rzecz efektywnej kontrofensywy Sił Zbrojnych Ukrainy. #Ukraina #wojna #ofensywa
Defensywa top Ofensywa top Pressing top Wola walki top 2-0 to najniższy wymiar kary dla Jagi. Nie mogli dziś nic zrobić. @WislaKrakowSA 🔵⚪🔴 https://t.co/l5x5KwqHYj #WisłaKraków #Ekstraklasa #PiłkaNożna
AFRYKA — RAPORT DZIENNY 10 września 2026 | najważniejsze wydarzenia z ostatnich 24 godzin 1. DR Kongo: epidemia Eboli coraz trudniejsza do opanowania — znaczenie: 10/10 WHO ostrzega, że epidemia staje się coraz bardziej zróżnicowana geograficznie, a odsetek zgonów poza placówkami medycznymi osiągnął 75% w tygodniu 31 sierpnia–6 września. To wskazuje na problemy z dostępem do leczenia, wykrywaniem przypadków i bezpiecznym postępowaniem ze zmarłymi. Źródło: Ghana News Agency / WHO https://gna.org.gh/2026/09/dr-congos-ebola-outbreak-increasingly-heterogeneous-with-high-community-deaths-who/ 2. Sudan: kolejne zamknięcia placówek medycznych wskutek cięć finansowania — znaczenie: 10/10 Organizacje humanitarne ostrzegają, że 36 klinik może zostać zamkniętych, ograniczając dostęp do opieki dla ponad 473 tys. osób. Wojna zniszczyła znaczną część systemu ochrony zdrowia, a epidemie odry, cholery i malarii dodatkowo zwiększają presję. Źródło: Associated Press https://apnews.com/article/2a02cc9c366a8afb0c79c23a32eceeb3 3. Nigeria: pojawiły się informacje o tajnym rozejmie z Boko Haram — znaczenie: 9/10 Według śledztwa The New Humanitarian, opisywanego przez Al Jazeera, od czerwca obowiązuje niejawny rozejm między władzami Nigerii i Boko Haram. Porozumienie miało umożliwić uwolnienie 360 porwanych mieszkańców. Jeśli zostanie potwierdzone, może oznaczać istotną zmianę w wieloletnim konflikcie na północnym wschodzie kraju. Źródło: Al Jazeera / The New Humanitarian https://www.aljazeera.com/news/2026/9/9/nigeria-boko-haram-reportedly-reach-secret-three-month-ceasefire 4. Sudan: nowa ofensywa dyplomatyczna wokół rozmów pokojowych — znaczenie: 9/10 Generał Abdel Fattah al-Burhan spotkał się 9 września z przedstawicielami ONZ, Unii Afrykańskiej, UE, Ligi Arabskiej i IGAD. Rozmowy mają otworzyć drogę do wiarygodnego procesu politycznego, zakończenia wojny SAF–RSF i powrotu do cywilnych rządów. Źródło: Sudan Tribune https://sudantribune.com/article/318567 5. Senegal: wierzyciele organizują się przed restrukturyzacją zadłużenia — znaczenie: 8/10 Posiadacze obligacji Senegalu utworzyli grupę wierzycieli i zatrudnili kancelarię White & Case. Dzieje się to po ujawnieniu problemów z raportowaniem zadłużenia i w trakcie przygotowań do przebudowy profilu długu oraz nowego programu z MFW. Źródło: Reuters https://www.reuters.com/world/africa/senegal-bondholder-group-appoints-white-case-as-legal-adviser-sources-say-2026-09-09/ 6. Kenia: USA wchodzą mocniej w sektor minerałów krytycznych — znaczenie: 8/10 Waszyngton zapowiedział wsparcie dla rozwoju przetwarzania minerałów krytycznych w Kenii, zwłaszcza wokół złoża Mrima Hill. Projekt wpisuje się w globalną konkurencję USA–Chiny o dostęp do metali ziem rzadkich i niobu oraz może zwiększyć znaczenie Kenii w łańcuchach dostaw surowców strategicznych. Źródło: Reuters https://www.reuters.com/world/africa/us-says-it-will-help-develop-kenyas-critical-minerals-processing-2026-09-09/ 7. Kenia: pielęgniarki kończą 43-dniowy strajk — znaczenie: 8/10 Po sześciu tygodniach protestu pielęgniarki podpisały porozumienie z rządem i mają wrócić do pracy w ciągu 24 godzin. Strajk poważnie obciążył szpitale, a lekarze grozili przyłączeniem się do protestu. Źródło: Associated Press https://apnews.com/article/019e913b5e2be6dfc45a512cabead02e 8. Angola: otwarcie lokalnego rynku obligacji na inwestorów zagranicznych — znaczenie: 7/10 Angola chce zwiększyć dostęp inwestorów zagranicznych do rynku długu krajowego wartego ok. 18,6 mld USD i rozmawia z JPMorgan o wejściu do nowego indeksu obligacji rynków granicznych. Celem jest dywersyfikacja finansowania i ograniczenie zależności od długu dolarowego. Źródło: Reuters https://www.reuters.com/world/africa/angola-moves-open-local-bond-market-eyes-jpmorgan-debt-benchmark-2026-09-09/ 9. Gambia: kryzys energetyczny przeradza się w kryzys polityczny — znaczenie: 7/10 Prezydent Adama Barrow uznał długotrwałe przerwy w dostawach prądu za sytuację nadzwyczajną po protestach w Bandżulu i okolicach. Niektóre przerwy trwają nawet 48 godzin, a demonstracje odbywają się w okresie poprzedzającym grudniowe wybory prezydenckie. Źródło: AllAfrica / Africanews https://allafrica.com/stories/202609090119.html 10. Kenia: pożar na Mount Kenya objął ok. 8 700 hektarów — znaczenie: 7/10 Pożar zagraża ekosystemom wysokogórskim, zasobom wody i siedliskom chronionych gatunków na obszarze wpisanym na listę UNESCO. Trwa akcja gaśnicza z udziałem służb państwowych, wojska, organizacji ochrony przyrody i lotnictwa. Źródło: Africanews / AP https://www.africanews.com/amp/2026/09/09/concerns-over-wildlife-water-supply-as-wildfire-rages-across-mount-kenya/ #Afryka #Africa #DRC #healthcare #ebola #Kenya #kania #Senegal #Sudan #security #bezpieczenstwo #wojna# #nigeria #angola #gambia #bokoharam #mineraly #loadshadding #mountkenya #wiadomosci #news
Megaprojekty budowane z myślą o świecie po <końcu> ropy, tworzenie gospodarki będącej niezbędnym elementem globalnych łańcuchów dostaw, czy „ofensywa technologiczna” wymierającego społeczeństwa, – tak ambitne państwa świata szukają pomysłów na przyszłość - pisze Piotr Włoczyk #Megaprojekty #Gospodarka #Technologia #PL
#838 Na Wschód od Bliskiego Wschodu https://t.co/l8qcdOtvKL - Wojna w Arabii. Ofensywa na Sanę? - Houthi trafili saudyjską rafinerię. Ropa w górę - Zmierzch Merza ? - UK nakłada sankcje - Kanada nakłada cła na USA - Liban płonie - Trump zmieni nazwę Nowego Meksyku? - Kim woduje https://t.co/IyOuurpEWy #Wojna #Houthi #Sankcje #SA #UK #CA #US #LB #MX
40 stopni, a oni fundują taki koncert na pożegnanie Mestalli. Ta ofensywa jest popierdolona. Chapeau bas. https://t.co/VNTaMB5QEE #Mestalla #koncert #piłkaNożna
I taki rewanż rozumiem! W końcu wygrywamy w tym nieszczęsnym Lublinie. Myślałem, że to już nigdy się nie wydarzy. Dobrze, że Żewłakow wrócił, bo młody to nasza jedna z nielicznych nadziei z przodu. W nikogo tak bardzo w tym sezonie nie wierzę, jak w niego. Jeśli taki mecz nie da nam kopa mentalnego, to nie wiem jaki ma dać. Kapitalny powrót, duża sprawa. Pamiętajmy tylko, że nie byłoby to możliwe bez Otto Hindricha. Znowu utrzymał nas przy życiu, a ofensywa się odwdzięczyła. To był bardzo przeciętny mecz, z masą błędów w każdej formacji, ale po tej końcówce nie chce o tym teraz myśleć. Oby w końcu coś przeskoczyło, bo te wyjazdy w tym sezonie są masakryczne. Brawo drużyna, teraz czas na Widzew. #Sport #PiłkaNożna #Zespół
Wojna hybrydowa ciąg dalszy Dzisiaj rano jakiś nieznany osobnik wtargnął na teren zakładu firmy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, ul. Obuwnicza, gdzie w 2022 r. ta firma mająca główną siedzibę w Ożarowie otworzyła filię produkującą elementy bezpilotowych aparatów latających. Są one poddostawcą innej ważnej filii firmy, należącej do WB Electronics spółki Flytronic S.A. z Gliwic. W Gliwicach, między innym z części ze Skarżyska-Kamiennej, WB Electronics produkuje doskonałe drony, rozpoznawcze taktyczne Flyeye i amunicję krążącą Warmate (jednorazowe, uderzeniowe). Oba typy są szeroko stosowane w Ukrainie i doskonale się sprawdzają, będąc zmorą Rosjan. Oba te typy dość szeroko używa też Wojsko Polskie. W ogóle firma WB Electronics to naprawdę niesamowita prywatna firma polska, znana także ze zautomatyzowanych systemów dowodzenia, takich jak Topaz dla artylerii. Od pewnego czasu rosyjski wywiad wojskowy (niepokojące jest to, że robi to właśnie GRU, które odpowiada za wsparcie wszelkich działań cywilnych, a nie cywilna służba wywiadowcza SWR) werbuje "jednorazowych" dywersantów i informatorów w ciekawy sposób. To działa jak tanie drony. Można wysłać kosztowny pocisk, który ma duże szanse dotrzeć do celu, ale jest on bardzo drogi. Ale można wysłać chmarę śmiesznie tanich dronów, spośród których mało który doleci do celu, ale jednak część doleci i szkód narobi. Kiedyś rekrutowano agentów, szkolono ich, płacono im ciężkie pieniądze, ale mieli oni wielką wartość, bowiem potrafili doskonale wykonać robotę dywersyjną nie zostawiając śladów albo przynosić wartościowe informacje. Nadal oczywiście się to robi. Ale oprócz tego jest zupełnie nowa kategoria tanich agentów jednorazowych i sposobu ich werbunku. Rosjanie rozwinęli zaskakującą rzecz. Wybierają różnych biednych pierdolców całkiem z przypadku. Czasem takie propozycje rozsyłają boty, by ich wysłać dziesiątkami tysięcy, przez media społecznościowe, z fejkowych kąt. Jak oszuści internetowi. Albo pod pozorem propozycji zatrudnienia. Wielu ludzi się na to łapie, zwłaszcza że nie jest to spadek 400 000 Euro z Nigerii, ale propozycja wykonania drobnej pracy za 200 czy 300 zł. Wielu mówi: a czemu nie? Zwłaszcza jak chodzi o przyklejenie niewinnych ulotek na murach w kilku miejscach. Potem zlecenia są coraz bardziej lukratywne, ale coraz bardziej nielegalne. Podpalenie śmietnika. Przetransportowanie samochodem kogoś (kto jedzie na inną robotę), itd. Aż w końcu według określonej instrukcji jest podpalenie jakiegoś obiektu za 3000 czy 5000 zł. To cholernie śmieszna zapłata jak za taki czyn, ale wielu w to wchodzi. To nic że 1000 odmówi, ale 1001-szy... Na tym to polega, że rozsyłanie zleceń przez media społecznościowe niewiele kosztuje, i czasu, i wysiłku. W Polsce rekrutują głównie Ukraińców z wiadomych względów: żeby zwalić winę na nich. Że to niby Kijów ich nasłał. Ale równie dobrze mogliby rekrutować Polaków, też taki 1001-szy by się znalazł, w każdej społeczności znajdzie się taki co za kasę coś tam... Niemniej jednak oni potrzebują Ukraińców. Że niby Ukraina chce nas wciągnąć do wojny. Założę się, że jak złapią tego biednego pierdolca co dokonał dzisiejszego podpalenia, to będzie Ukrainiec. Rosjanie potrzebują tego, by wywołać w Polsce złość i nacisk na władze, by natychmiast przerwać wszelką pomoc militarną dla Ukrainy. By bez tej pomocy padła. Obawiam się, że takie akty, sabotaże, podpalenia, prowokacje, dywersje, będą się mnożyć. Bo Rosja nie wykonała zadania postawionego na ten rok, czyli zajęcia pozostałej części Donbasu. Dlatego trzeba przerwać zachodnią pomoc za wszelką cenę. Więc właśnie Ukraińców trzeba werbować do tych ciemnych sprawek. A zawsze się trafi jakiś kretyn, który nawet nie podejrzewa, w czym uczestnicy... W tym wypadku facet okazał się kompletnym amatorem. Tanim agentem za 3000 czy 5000 złotych. Nagrał się w kominiarce na kamery. I w dodatku znaleziono jego kurtkę i plecak, no wtopa na całego. To kwestia czasu, jak go złapią, bo mają go złapać. Nie chodzi o to by zakład spalić, ale żeby złapano Ukraińca. A wtedy ruszy w necie ofensywa informacyjna. Przerwać pomoc dla Upadliny! Tak będą drzeć ryja znane już konta, a będzie im wtórować miejscowa agentura wpływu (ta lepiej opłacana), tak z kręgów politycznych, jak i medialnych. Będą im wtórować różni pożyteczni idioci i zwykli obywatele, którzy padli ofiarą dezinformacji i manipulacji. A różne nieosfojone instruktory będą stawiać swoje pytania: ja nikogo nie oskarżam, ja tylko pytam... Na zdjęciu - dzisiejszy incydent ze Skarżyska-Kamiennej. Fot. Inertia Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #HybrydowaWojna #Bezpieczeństwo #Ukraina
#832 Na Wschód od Bliskiego Wschodu https://t.co/4PG1aL7xok - USA zaatakowały wyspę Larak - Nowa ofensywa Rosji ? - Finlandia: nie będzie ataku na NATO - Generałowie ostrzegają Hegsetha - USA przejmują ropę Wenezueli - Kolejna czystka w Pekinie - Bunt w Nigrze - Islandia mówi nie https://t.co/QVVQE5EAdo #BliskiWschód #Rosja #USA #USA #RU #FI #VE #CN #NE #IS
Po wecie ruszyła polityczna ofensywa. Prezydent miał „zabrać” rodzicom darmowy eDziennik. Ja zostałem nazwany lobbystą. Zamiast odpowiedzi na pytania wszyscy dostaliśmy grafikę, emocje i oskarżenia. Zajrzałem więc do dokumentów. Na 2027 rok ustawa przewidywała maksymalny limit wydatków w wysokości 53,99 mln zł. To najwyższa roczna kwota w całym dziesięcioletnim planie: • 48,79 mln zł dla Ministerstwa Cyfryzacji i Centralnego Ośrodka Informatyki, • 5,2 mln zł dla Centrum Informatycznego Edukacji po stronie MEN. Łączny limit na lata 2026-2035 wynosił 216,47 mln zł. Bezpłatny dla użytkownika nie oznacza bezkosztowy. Za ten system mieli zapłacić podatnicy. Dlatego mają prawo wiedzieć, za co dokładnie. Gotowego, kompletnego eDziennika jeszcze nie było. Ministerstwo Cyfryzacji samo przyznało 26 sierpnia, że prace nadal trwają, pilotaż miał obejmować podstawowe funkcje, a decyzje dotyczące ostatecznego kształtu usługi dopiero miały zapaść. Mimo tego ustawa z góry wpisywała udostępnienie systemu szkołom od 1 września 2027 roku. Najpierw ustalono datę. Dopiero później zamierzano poznać wynik pilotażu. W MEN usłyszałem wprost - system ma zostać uruchomiony w 2027 roku, a wariant 2028 nie jest rozważany. Dlaczego? Co złego stałoby się, gdyby system został dobrze przygotowany, sprawdzony na danych syntetycznych, poddany audytom, a następnie przetestowany przez pełny rok szkolny 2027/2028? Kod by nie zniknął. Projekt by nie umarł. Rodzice nie straciliby istniejącego dostępu do informacji. System mógłby zostać uruchomiony we wrześniu 2028 roku, po pozytywnej ocenie pilotażu. Stracono by jedynie termin wrzesień 2027. A 2027 rok jest, zgodnie z regularnym kalendarzem, rokiem wyborów parlamentarnych. Udostępnienie systemu 1 września oznaczałoby wielką rządową premierę kilka tygodni przed wyborami. Miliony potencjalnych użytkowników, mObywatel, konferencje, materiały, szkolenia, komunikaty i gotowa opowieść o cyfrowym sukcesie. Czy właśnie dlatego termin 2027 roku był nienegocjowalny? To hipoteza, nie oskarżenie. Nie twierdzę również, że 53,99 mln zł było budżetem kampanii. OSR opisuje głównie programowanie, integracje, testy, infrastrukturę i wsparcie. Ministerstwa nie potrafią pokazać dokumentów na co dokładnie miało zostać wydane 53,99 mln zł w 2027 r. Brak również informacji jakie zawarto lub planowano zawrzeć umowy i z jakimi wykonawcami? Nie wiadomo ile z tych 54 mln zł miało być wydanych na materiały, szkolenia, informowanie, promocję, podróże i wsparcie użytkowników? A tu chodzi o ponad 700 tysięcy nauczycieli i opiekunów 5 mln uczniów, których trzeba poinformować i przeszkolić. Data 1 września 2027 roku nie zależała od pozytywnej końcowej oceny pilotażu a rząd odrzucał bezpieczniejszy termin 1 września 2028 roku. Ja zgłaszałem poprawki gwarantujące pełną bezpłatność wszystkich funkcji, zakaz reklam, treści sponsorowanych i ofert handlowych, otwarte API, możliwość przenoszenia danych oraz niezależny audyt. Zaproponowałem nawet zapis zakazujący umieszczania w eDzienniku agitacji i materiałów wyborczych. Poprawkę odrzucono. Który lobbysta prywatnych firm proponuje przepisy ograniczające ich monopol i chroniące publiczny system przed politycznym wykorzystaniem? Tak dla publicznego, bezpłatnego eDziennika. Nie dla budowania go na skróty. Nie dla testowania niedokończonego systemu na prawdziwych danych dzieci. Nie dla terminu dopasowanego do kalendarza politycznego, a nie do wyniku pilotażu. #polityka #edukacja #cyfryzacja
Jeszcze jedna możliwość Po dalszych analizach, zwłaszcza przekazu jaki się pojawił w ukraińskich mediach, po rozmowach z mądrymi ludźmi, doszedłem do wniosku, że wizyta dyrektora CIA może oznaczać jeszcze jedną możliwość. Chodzi o prowokację w Polsce czy Rumunii, ale taką po całości (mogą zginąć ludzie). Coś co byłoby atakiem, ale Rosja mogłaby się wykpić, twierdząc że to nie oni tylko Ukraina, albo co. A chodzi o odcięcie pomocy dla Ukrainy. Sam się sobie dziwię, bo jeszcze u progu 2026 r. pisałem z synem, że Rosja albo będzie chciała zdobyć pas twierdz donbaskich (Kupiańsk - Słowiańsk - Kramatorsk - Konstantynówka) do końca roku (czyli do września, bo od października zaczną się słoty i skończy się tak silna dronoza, jak i możliwość działania piechoty i pojazdów), obudowując to przekazem do Ukrainy, że Rosję i tak nic nie powstrzyma, a zimą ataki na energetykę złamały by Ukraińców ostatecznie. Nie chodzi bowiem o to, by zdobyć Kijów w ciężkim natarciu, ale żeby wjechać do miasta, którego nikt już nie będzie miał ochoty bronić. Co zrobić? Rypnąć coś grubego w Polsce i/lub w Rumunii tak by wywołać szok i zmusić państwa NATO do powstrzymania pomocy idącą za tym ofensywą informacyjną. Ponieważ zamierzam o tym napisać jutro w Polityce, więc do pojutrze powstrzymam się ze szczegółami. Ale taka możliwość też istnieje i warto o tym wiedzieć. Bo Ukraina bez zachodniej pomocy, nawet jak fizycznie sobie poradzi, to złamie się psychicznie. Bo o co ma walczyć? O przynależność do Zachodu? Jak Zachód jej nie chce i ją wystawił? Wtedy pozostanie już tylko Rosja i niech się dzieje co chce... Na zdjęciu - Kiev by night. I tego się właśnie obawiam, może nie na taką skale, ale czegoś grubego w Polsce. Szanse na to nie są duże, ale coś jednak Amerykanie wyniuchali. Może i D. Trump ma gdzieś Europę, ale tacy ludzie jak Elbridge Colby, chłodny analityk, szybko mu uświadomi, ile straci USA bez Europy, a jeszcze jak bardzo będzie jej fajnie w świecie z otoczeniem w postaci samych wrogich państw wokół (Rosja z potencjałem Europy do dyspozycji, Chiny, Iran, Indie które staną po stronie silniejszych, Brazylia które też będzie wolała inne sojusze, itd.). Dlatego w interesie Waszyngtonu JEST bronić Europy i jeśli Trump sobie z tego nie zdaje sprawy, to inni doskonale o tym wiedzą. Myślę, że nawet Marco Rubio ma tego pełną świadomość. Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #Ukraina #NATO #Bezpieczeństwo
Szef CIA w Moskwie - to zły znak Wszystko wskazuje na to, że dyrektor CIA John L. Ratcliffe złożył wczoraj niespodziewaną wizytę w Moskwie, pierwszą podróżą szefa CIA do Rosji od wizyty Williama Burnsa w Moskwie pod koniec 2021 r., ostrzegając rosyjskie kierownictwo przed inwazją na Ukrainę. Czy jest to związane z jakimiś negocjacjami pokojowymi? Zapewne niedługo się przekonamy. Samolot na Flightradar wyświetlił się jako transportowy C-17A, ale przypuszczalnie leciał on nieoznakowanym, cały biały C-40 Clipper (wojskowa wersja pasażerskiego Boeinga 737). Co ciekawe, C-17A też lądował i są z jego lądowania filmy w runecie (rosyjskim internecie). Co ciekawe, przyleciał z Rygi (Łotwa), co moim zdaniem jest ważne. Ostatnie trzy lata spędziłem w Oddziale Łącznikowym Biura Ataszatów Wojskowych (wrzesień 1997- maj 2000). W tym czasie od lipca 1998 do lipca 1999 byłem obserwatorem wojskowym w misji UNIKOM w Iraku i Kuwejcie, a do listopada 1999 byłem na zaległych urlopach, więc zostaje 1,5 roku w OŁ BAW. W tym czasie oddelegowano mnie do analiz wywiadowczych (Basia, później Zosia, czy BSiA - Biuro Studiów i Analiz, a następnie ZSiA - Zarząd Studiów i Analiz WSI) gdzie miałem praktyki. Wtedy mieliśmy komórkę łącznikową CIA. Poznałem ich służbowo, ale tutaj zakończę dalszą część tej story. Poznałem też niemal wszystkich ówczesnych attache, czyli właściwie oficjalnych oficerów wywiadu swoich państw, z czego oczywiście w pełni zdawałem sobie sprawę, a przełożeni zadbali o to, żebym nigdy tego nie zapomniał. W każdym razie, jeśli DYREKTOR CIA leci do Moskwy to nie na kawę. To nie pocieszny i wiecznie wszystko przekręcający handlarz nieruchomości Steve Witkoff który w swoich dyplomatycznych wyczynach stał się memem. To osoba, która rzadko kontaktuje się z potencjalnym wrogiem. Ostatni raz inny dyrektor CIA William Burns był w Moskwie 2 i 3 listopada 2021 r. I coś im powiedział. Jak to mawiał mój ulubiony bohater, czyli "Brudny Harry" (Clint Eastwood): "wiem, co knujecie, smoluchy. Lepiej sobie darujcie, bo jak nie to będziecie mieć do czynienia z nami trzema: Smith, Wesson i ja." Ostrzegł Rosję, że wie o rosyjskich planach inwazji na Ukrainę. Nie posłuchali. Zrobili swoje, ale jak wiemy wtopili, bo Putin wierzył własnej propagandzie a nie swojemu szefowi wywiadu (Siergiej Naryszkin). Wtedy William Burns był w Kijowie 4 i 5 listopada 2021 r. Odwrotnie, można powiedzieć, najpierw Moskwa, a potem Kijów, a teraz najpierw Ryga, a potem Moskwa. Ciekawe, prawda? Smoluchy piszący cyrylicą szykują coś grubego. Coś, z powodu czego trzeba wysyłać dyrektora CIA ze specjalną misją do Moskwy, o szczegółach której się w ogóle nie mówi oficjalnie. Ale co? Emerytowany i dość moim zdaniem dość kontrowersyjny gen. bryg. Grzegorz Grodzki podejrzewa, że chodzi o uderzenia jądrowe. Mało tego, mówi o Polsce. Nie, nie chodzi o uderzenia jądrowe na Polskę. Choć prawdopodobieństwo użycia przez Rosję broni jądrowej rośnie i może nawet przekracza już ze dwa promile, to będzie to inne użycie, niż myślimy. Będzie to spektakularna ostrzegawcza próba, jakieś pieprznięcie ładunku na środku Morza Czarnego z dala od jakiegokolwiek statku. W taki sposób, że w sumie nie będzie wiadomo kto, choć wszyscy będą wiedzieli kto. Czyli takie: wszyscy wiedzą kto, ale przed sądem tego nie udowodnisz. Jak słynne zielone ludziki. Dlaczego tak? Bo ludzie w Europie wpadną w panikę. Bezwzględnie wymuszą na własnych władzach natychmiastowe zaprzestanie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ludzie oszaleją, będą masowe demonstracje, rozróby, petycje, politycy z określonych ugrupowań z różnych państw i rosyjska agentura wpływu ruszą z niespotykaną dotąd ofensywą informacyjną. I pewnie dopięli by swego. Z tą opcją wiąże się jednak wielkie ryzyko. Wiele rzeczy może pójść nie tak, a reakcja NATO może być absolutnie inna od oczekiwanej. Rosja mogłaby dostać takimi działaniami odwetowymi (na poziomie konwencjonalnym oczywiście), że rumakowanie by się skończyło. Dlatego uważam, że RACZEJ chodzi o coś innego. PRAWDOPODOBNIE, jeszcze przed końcem wojny w Ukrainie, Rosja sięgnie po Państwa Bałtyckie. Na Łotwie mają gotowy konflikt i właściwie Casus Belli, czyli kwestię tzw. "nieobywateli" - rosyjskiej mniejszości w tym państwie, stanowiącej znaczny odsetek społeczeństwa. Oczywiście nie oznacza to szybkiego wtargnięcia. Po prostu najpierw wywołają tzw. anomię społeczną, czyli stan kiedy państwo nie funkcjonuje, a obywatele nie wierzą i nie wspierają instytucji państwowym (kryzys legitymizacji). Kiedy Łotwa i może Estonia będą odpowiednio spreparowane wojną hybrydową (będą bezładną galaretą, a nie zwartym społeczeństwem, państwem w stanie rozkładu i paraliżu), dopiero wtedy sobie wjadą. Zrobią to tak, jak nie zrobili w Ukrainie, która nie była w stanie anomii i rozkładu, o czym się boleśnie przekonali. Spartolili głównie okres PRZEDwojenny, choć w samych działaniach wojennych się nie popisali. Ale i tak zostali powstrzymani dopiero 15 km przed Kijowem. W OSTATNIEJ CHWILI I NADLUDZKIM WYSIŁKIEM. CUD NAD DNIEPREM. O czym zapominamy, że tak niewiele brakowało. To HIPOTEZA. PRZYPUSZCZAM, że MOŻE chodzić o to. Bo możliwe są też inne opcje, na przykład selektywne uderzenia rakietami na cele w Polsce (przez pomyłkę nawigacyjną systemu oczywiście) albo jakieś na serio akty dywersji. Ale raczej stawiam na Państwa Bałtyckie. One są następne w kolejce po Ukrainie (lub jeszcze w trakcie, tam najłatwiej). A my w sensie pełnoskalowego ataku, dopiero po Ukrainie i po Państwach Bałtyckich. Uwaga: idiotyczne komentarze usuwam, a autorów blokuję. Zajmie to około pięciu sekund. Jak nie znajdziecie więcej tego konta, to znaczy, że ktoś przeholował. Na zdjęciu: sowiecki żołnierz w Wilnie, 1991 r. Fot. Redit Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #CIA #Moskwa #Ukraina
Do @RozwojPlus dołączają kolejni samorządowcy -wójtowie i burmistrzowie Zagłębia Miedziowego. Dziękuję @KKubow za organizację spotkania i wszystkim, którzy chcą razem z nami pracować dla Polski. Paweł Gregorczuk, Jacek Szwagrzyk, Paweł Piwko, Dawid Stachura, Zbigniew Grabowski, Norbert Grabowski, Krzysztof Błądziński, Wojciech Woźniak, Jerzy Szczupak oraz Sebastian Sypko - witajcie na pokładzie! A nasza ofensywa dopiero się rozkręca😎! Wspólnie dla Polski. Wspólnie dla przyszłości. Wspólnie dla naszych dzieci i przyszłych pokoleń. Musimy odsunąć rząd partaczy i sprawić, by państwem znów zarządzali profesjonaliści - ludzie kompetentni, skuteczni i stawiający Polskę ponad wszystko. Do zwycięstwa! 🇵🇱 #WspólnieDlaPolski #Samorząd #PrzyszłośćPolski
Śmierć pięcioletniej Hind Rajab w Strefie Gazy, która zginęła podczas próby ucieczki przed izraelską ofensywą, oraz tragiczny los 15 pracowników służb ratunkowych, są przedmiotem wewnętrznego śledztwa izraelskiej armii, które budzi kontrowersje w kontekście trwającego konfliktu z Hamasem. #HindRajab #Izrael #StrefaGazy

Komedii c.d.: Iran oznajmił, że kończy ze strategią obronną; przechodzi do ofensywnej! Rozumiem, że na początek, w ramach odwetu za śmierć śp.Ghasema Soleimaniego, ustrzelą z jakiejś rakiety czy drona p.Piotra Hegsetha? #Iran #ofensywa #Soleimani #IR
Letnia ofensywa Rosjan wyraźnie przyśpieszyła. Zapatrzenie w jakieś nowe bronie? Osłabnięcie armii ukraińskiej? Nie, 6-IX są w Rosji wybory, więc JE Włodzimierz Putin musi się wykazać sukcesami. A p.Michał Fedorow postawił dziś ulimatum JE Włodzimierzowi Załenśkyemu. Czekamy... #Rosja #Putin #Ukraina #RU #UA