Badania przeprowadzone przez naukowców z Manchester Metropolitan University wykazały, że regularne używanie e-papierosów ma negatywny wpływ na kondycję młodych ludzi w podobnym stopniu jak palenie tradycyjnych papierosów, prowadząc do gorszej wydolności fizycznej, skrócenia oddechu oraz stanu zapalnego w naczyniach krwionośnych. #epapierosy #palenie #zdrowie
Chciałam już odpocząć...ale niestety ⬇️ Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Gdybym kiedyś zamilkła...to znaczy, że przestałam oddychać z przepracowania. APOKALIPSA wsi Sochy 1 VI 1943 r. ❗️❗️❗️ "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne : „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca.". "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #UkraińskieZbrodnie Źródło : Anna Janko - "Mała Zagłada". https://t.co/uYX0ELDkuR #historiastruggles #warcrimes #PolandHistory
To tylko premier Ewa Kopacz, lekarka i minister zdrowia, ostrzegająca przed zakazem palenia. Ciekawostką jest też, że to ona wsadziła system w kontrakty, a leczenie w prawo handlowe. Przypominamy bez powodu i bez okazji. PS zakaz wszedł i chwalą go sobie nawet palacze https://t.co/x47kBzU0ea #zdrowie #polityka #palenie
Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ Odnalazłam dzisiaj kilkadziesiąt relacji z Zagłady wsi Sochy, którą dokonali 1 VI 1943 r. Niemcy z Ukraińcami. I muszę Wam powiedzieć...czytając je, że to już mnie powoli przerasta. 10 lat siedzę zanurzona we krwi po szyję i dlatego...chciałam oświadczyć z pełną odpowiedzialnością, że jeżeli jeszcze raz jakiś skończony DEBIL napisze, że jestem "roszczeniowa"...to będę automatycznie banowała. Gdyby Polska nie była skrajnie PATOLOGICZNYM krajem...to taka wiejska nauczycielka jak ja...byłaby przez WSZYSTKICH noszona na rękach i rozdawała granty a nie chodziła z puszką po prośbie https://t.co/uYX0ELCMFj. To tyle gwoli wyjaśnienia. A teraz ⬇️ 1 VI 1943 r. wieś Sochy. Apokalipsa : "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne: „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca..." "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #Historia #Pamięć #Zagłada
Wybierz mądrze. Stary obóz: Praca w kopalni Nowy obóz: Praca na polach ryżowych Obóz na bagnie: Palenie zioła #WybierzMądrze #Praca #Życie
Nie wiem czy można wymyślić coś bardziej wyrażającego brak konkretnego i pozytywnego programu dla ludzi przed 50-ką niż "jeszcze jeden pomnik Tadeusza Mazowieckiego" Mazowiecki to polityk niezwykle szybko odrzucony przez społeczeństwo - z pozycji urzędującego premiera mimo poparcia "autorytetów" zrobił tylko 18%, sensacyjnie przegrywając nawet ze Stanem Tymińskim. Potem do Sejmu było tylko gorzej - 13%, 11%, wreszcie gładkie usunięcie starszego pana "żywego pomnika" z funkcji szefa partii na której się nie sprawdzał. Tusk to oczywiście wie, bo sam był wtedy już ważnym i ambitnym politykiem. Mazowiecki został premierem, bo był najbardziej akceptowalnym kandydatem dla Jaruzelskiego, o czym przypominają dziś w rocznicowym wywiadzie dla "Wyborczej" Aleksander Kwaśniewskiego i Adam Michnik. Rzeczywiście jako ugodowy premier był dla komunistów gwarancją spokojnego lądowania w nowej rzeczywistości, z ministrami Kiszczakiem i Siwickim, paleniem akt, osadzaniem się w wielu instytucjach oraz uwłaszczaniem się nomenklatury. Mówił o tym rozczarowaniu Mazowieckim choćby obserwujący jego słabość wówczas z bliska Jan Rokita, krytyczny również wobec alternatywnego pomnika Jana Olszewskiego. Oczywiste jest też, że sukcesem dla milionów Polaków nie był sposób przeprowadzenia transformacji gospodarczej. To nie jest tylko ocena post factum o którą zawsze łatwo, ale ocena na bieżąco wielu współczesnych, wyrażona także jasno przez społeczeństwo w kolejnych przegrywanych coraz bardziej przez Mazowieckiego wyborach. Rzetelne, zniuansowane oceny są domeną poważnych (niepiszących pod tezy) historyków, warto by takowi pisali na temat Mazowieckiego i całego przełomu 1989-93. Nie będzie i nie powinna to być jednak postać stawiana na piedestale jako bohater bez skazy, tym bardziej "łącząca patriotów", brak entuzjazmu wobec której miałaby czynić z kogoś nie-patriotę - to śmieszne. #Polska #Historia #Polityka
"💬Powinniśmy przestać płacić za starlinki dla Ukrainy - @krzysztofbosak " Nie no chłopie palenie rosyjskiego sprzętu to akurat jedyne co Ukrainie wychodzi dobrze. Nie psujmy tego #Ukraina #Starlink #PomocUkrainie
Palenie papierosów pozostaje główną przyczyną nowotworów, a ryzyko zachorowania na raka płuca i inne nowotwory związane z dymem tytoniowym znacznie wzrasta, co potwierdzają badania onkologiczne, wskazując, że toksyczne substancje zawarte w dymie uszkadzają materiał genetyczny komórek, prowadząc do niekontrolowanego podziału komórkowego. #palenie #rak #zdrowie
20 years ago I quit smoking cigarettes and that was one of the best decisions of my life. Cigarettes (tobacco, nicotine, tar substances) destroy the lungs and blood vessels. The risk of cancer, asthma, heart attack, and stroke increases in smokers. On the occasion of World No Tobacco Day. (translated)
Młodsze pokolenie, mimo dbania o zdrowie i dobrą kondycję, coraz chętniej sięga po vapy, które są atrakcyjne i łatwe w użyciu, co prowadzi do wzrostu uzależnienia, szczególnie wśród dziewcząt, w obliczu rosnącej dezintegracji tradycyjnych form palenia w społeczeństwie. #palenie #vape #zdrowie
Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Medycznego Karoliny Południowej wykazały, że stymulacja obszaru mózgu odpowiedzialnego za samokontrolę może znacząco pomóc w rzuceniu palenia, co prowadzi do redukcji liczby wypalanych papierosów o ponad 11 dziennie. #zdrowie #nauka #palenie
