Proszę Pana Balczuna, napisał Pan w swym długim, nudnym i mętnym wywodzie: "Kiedyś polityk złapany na ewidentnym kłamstwie ryzykował zakończeniem kariery. Teraz kłamstwo stało się orężem w walce politycznej i niestety często się opłaca…". Pana szef Donald Tusk łże jak najęty, od 5,19 za paliwo, po 100 konkretów, od odpolitycznienia sądów po Berka jako sędziego. Pana środowisko, koalicja na kłamcy-recydywiści od Leszczyny, przez Domańskiego czy Hołownię. Więc będąc ministrem właściwie z jakiego powodu robi Pan tu z siebie publicznie hipokrytę i to niespecjalnie mądrego? #Polityka #Kłamstwo #Tusk