BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#rzeczywistość

Russia denies reports of a planned attack on NATO, claiming that such information diverts attention from reality, while Foreign Ministry spokeswoman Maria Zakharova threatens the UK with an attack on its military facilities related to the conflict in Ukraine. (translated)

Rosja twierdzi, że nie zaatakuje NATO. I grozi atakiem na kraj NATO
WarNewsPL 57m

🇺🇸🇷🇺🇪🇺 ❗️ Publikacje zachodnich mediów dotyczące rzekomej agresji Rosji wobec krajów @NATO nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – Peskow #NATO #Rosja #media

Onet.pl 3h

Yayoi Kusama, known for her colorful works, actually drew inspiration from dark experiences from her traumatic childhood, including hallucinations and difficult relationships with her mother, which became the foundation of her unique artistic style and a way to cope with anxiety and obsessions. (translated)

Kolorowe kropki skrywały dramat. Niezwykła historia Kusamy
Onet.pl 17h

The article presents a complex picture of Poland in the '90s, showing a reality dominated by organized crime and smuggling, with a synonymous meeting of brutal gangs and vibrant everyday life, where elements of nostalgia mix with the brutality of extortion and the disco polo culture. (translated)

Przemyt, haracze i disco polo. Tak wyglądała codzienność lat 90.
rmf24.pl 19h

In Turkmenistan, in two penal institutions, a tragedy occurred in which dozens of prisoners died of thirst, and the authorities are attempting to hide the true causes of their deaths by not providing families with detailed information and leaving state media silent on the matter, reflecting the brutal reality of one of the most repressive regimes in the world. (translated)

Dziesiątki więźniów zmarło z pragnienia. Władze Turkmenistanu tuszują sprawę

Dziwna sprawa: Matylda "w punkt" Damięcka, niestrudzenie komentująca naszą rzeczywistość za pomocą dających do myślenia rysunków, od jakiegoś czasu jakby zupełnie przestała interesować się tą całą polityką, bo próżno szukać u niej komentarza w temacie afery w szpitalu południowym, zajebanej pomocy dla powodzian, czy pani Barbary Gorgoń. Same słoneczka i wspominki zmarłych, znanych osób 🤔 #Polska #Polityka #Sztuka

Dzień dobry! Piękny poranek nam się szykuje :D Niewyobrażalny zwrot akcji. Niemiecka perła w koronie i ikona europejskiej motoryzacji nagle odkryła, że rzeczywistość ekonomiczna nie chce współpracować z urzędniczymi, wydumanymi ideami. Prezes VW wystosował pismo do pracowników z informacją, że sytuacja finansowa koncernu jest „więcej niż krytyczna”. Wspaniałe zwieńczenie dekad niemieckiego pouczania reszty Europy o tym, jak prowadzić biznes, jak robić zieloną transformację i jak budować ekoprzemysł. Ps. Bez taniego, ruskiego gazu się nie da. #Volkswagen #motoryzacja #ekonomia

mickpl 2d

Większość Polaków zwyczajnie nie wie jak przestrzelone są ceny mieszkań w ich kraju, a przestrzelone są okrutnie. Polecam prosty eksperyment. Powiedzcie dowolnemu znajomemu "ceny mieszkań w Gdańsku są wyższe niż w Dubaju". Typowa reakcja to "ale jakoś w przeliczeniu?" "Nie, realnie, w dolarach np." Tu zaczyna się niedowierzanie i grzebanie w komórce. Jedna, druga, trzecia oferta. No coś podejrzanie "tanio". Następuje moment olśnienia. "A to przez wojnę". "Przed wojną też były tańsze. Sprawdź." Chwila konsternacji i kolejny risercz kolegi. No nie no faktycznie. Tutaj następuje ostatnia próba walki z rzeczywistością. "A no bo tam piasek, gorąco, kto by chciał mieszkać". Wyciągamy dowolnego streama, film z yt, może i live'a i pokazujemy jeszcze raz Dubaj, najlepiej aby na kadrze załapało się pomykające Bugatti XD A epilog i tak będzie taki, że jak ta nasza bańka sobie w ten czy inny sposób pęknie, wszyscy zbiorą się przy świątecznym stole to będzie, że "ja wiedziałem", "to przecież było szaleństwo", "a ile miałoby kosztować mieszkanie", "przecież wuja Andżej to stawił chałupę za 80 tysięcy". #CenyMieszkań #Gdańsk #Inflacja

MEN właśnie zaprezentowało nową metodę rozwiązywania problemów: Najpierw nazwij problem ideologia. Potem przez siedem miesięcy przygotowuj odpowiedź. Na końcu odpowiedz na pytanie, którego nikt nie zadał. Gotowe. Problem rozwiązany. Zostało tylko dziecko. Cała sprawa zaczęła się 4 stycznia. Sekretarz stanu w MEN Katarzyna Lubnauer stwierdziła w Radiu ZET, że „alienacja rodzicielska to ideologia”. Zapytałem więc o konkretne zachowania - celowe, uporczywe i bezpodstawne odcinanie dziecka od rodzica, który nie stanowi dla niego zagrożenia. Nie pytałem, czy alienacja rodzicielska jest chorobą, zespołem ani diagnozą medyczną. Po dokładnie siedmiu miesiącach MEN odpowiedziało, że alienacja rodzicielska nie jest diagnozą medyczną. Dziękuję. To bardzo interesująca odpowiedź na pytanie, którego nie zadałem. Przemoc szkolna również nie jest jednostką chorobową. Czy to oznacza, że jej nie ma? Dziecko cierpiące z powodu przemocy zapewne natychmiast poczuje ulgę, gdy dowie się, że problem nie posiada własnego kodu w ICD. Zadałem 11 konkretnych pytań. Ani jedno nie otrzymało pełnej odpowiedzi. Pięć pominięto całkowicie. MEN nie wyjaśniło, czy słowa Katarzyny Lubnauer są oficjalnym stanowiskiem resortu. Nie wskazało procedur dla szkół, szkoleń dla kadry ani konkretnych zasad dostępu obojga rodziców do informacji o dziecku. Na pytanie o odpowiedzialność Katarzyny Lubnauer odpowiedziała sama Katarzyna Lubnauer. Kontrola jakości metodą: sprawdziłam sama siebie, uwag nie stwierdzono. Największy absurd widać jednak po spojrzeniu na działania Ministerstwa Sprawiedliwości. Ten resort potrafił wyjść poza spór o nazwę. Przygotował rozwiązania mające zapobiegać izolowaniu dziecka od jednego z rodziców, chronić jego więź z mamą i tatą oraz przeciwdziałać zrywaniu relacji podczas przewlekłych postępowań. Jednocześnie jasno wyklucza takie rozwiązania w sytuacji przemocy lub zagrożenia dobra dziecka. Czyli w jednym rządzie Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega konkretne zachowania i próbuje na nie odpowiedzieć, a MEN nadal bohatersko walczy ze słowem. Największa ironia? Sekretarz stanu nazywa problem ideologią, sama patrząc na niego przez ideologiczne okulary. Gdy rzeczywistość nie mieści się we własnej bańce, najłatwiej uznać, że to rzeczywistość jest błędna. Tylko że na końcu nie ma definicji, przypisu ani ministerialnego pisma. Jest dziecko, które traci więź z mamą albo tatą. Jest bezpieczny rodzic usuwany z jego życia. Jest szkoła pozbawiona jasnych zasad. Są nauczyciele wplątywani w konflikt. I jest państwo, które przez siedem miesięcy przygotowywało odpowiedź nie na temat. W interpelacji ponownej żądam dodatkowych wyjaśnień. Nie oczekuję od MEN wpisania alienacji rodzicielskiej do klasyfikacji chorób. Oczekuję, że resort wreszcie wyjdzie z własnej bańki i zauważy dziecko. #walczsercem #szkola #stopalienacji #edukacja #dzieci #przemoc

Panie Lewandowski, rozumiem obronę klienta. Rozumiem wykorzystywanie każdej procesowej możliwości. Ale w tej sprawie zaczyna Pan chyba walczyć nie z problemem, który ma pan Romanowski, tylko z jednym niefortunnym zdaniem premiera Tuska. Premier powiedział o 99 proc. pewności i powołał się na informacje służb innych państw. To była wypowiedź niepotrzebna i, jak się dziś okazuje, co najmniej przedwczesna. Tyle że jej weryfikacja zaczyna prowadzić w kierunku znacznie bardziej niewygodnym dla pańskiego klienta 🤷‍♂️ Prokuratura oficjalnie sprzeciwiła się wydaniu listu żelaznego, wskazując https://t.co/wO8AaJDRre., że dotychczasowa postawa procesowa panaa Romanowskiego nie daje rękojmi przestrzegania jego warunków. Jednocześnie zwróciła się do organów Mołdawii i Rumunii właśnie po to, aby ustalić, czy Romanowski rzeczywiście przebywał w Tyraspolu i pod wskazanym przez siebie adresem. Dziś "Rzeczpospolita" podaje już wprost, że prokuratura nie ma dowodów na pobyt Romanowskiego w Naddniestrzu i traktuje ten trop jako blef. Sam fakt wysłania pisma z tego regionu - nawet gdyby bezspornie pochodziło ono od Romanowskiego -nie dowodzi przecież, że autor tam przebywał. I tu pojawia się problem dużo poważniejszy niż to, czy Pan Tusk pomylił się o ten jeden procent. Jeżeli okaże się, że miejsce pobytu wskazane sądowi nie odpowiadało rzeczywistości, sąd będzie musiał ustalić dlaczego. A jeżeli materiał pozwoliłby wykazać, że informacja ta została świadomie wykorzystana po to, aby stworzyć obraz pobytu poza UE i wzmocnić argumentację za wydaniem listu żelaznego .... to trudno wyobrazić sobie gorszy sposób przekonywania sądu, że oskarżony daje rękojmię przestrzegania jego warunków 🤷‍♂️ List żelazny opiera się przecież właśnie na zaufaniu sądu do przyszłej postawy oskarżonego. Dlatego przesłuchanie premiera może się okazać świetnym pomysłem... ... tylko niekoniecznie dla obrony 🤷‍♂️ Bo jeżeli ta weryfikacja wykaże, że sądowi przedstawiono nieprawdziwy obraz miejsca pobytu panaRomanowskiego, problem Donalda Tuska skończy się na niefortunnej wypowiedzi. Problem Pana i pańskiego klienta dopiero się wtedy zacznie... #Polityka #Prawo #Sprawiedliwość

W lutym 2026 r. mediana wynagrodzenia w sektorze prywatnym wyniosła 6775 zł. W publicznym ponad połowę więcej, bo 10 356 zł. Chyba sektor publiczny wiecznie narzekający na zarobki odkleił się od polskiej rzeczywistości. https://t.co/Puk6MllUc1 #wynagrodzenia #praca #Polska

Onet.pl 3d

On August 24, 1991, Ukraine declared independence as a result of the events that followed the failed coup in Moscow, which made politicians and citizens realize the necessity of breaking away from the Soviet reality and allowed for the establishment of its own armed forces, and the decision on independence on December 1, 1991, was supported by 90.32% of the voting citizens. (translated)

Niepodległość Ukrainy. Tak kraj wyrwał się spod władzy Kremla

New EU regulations on artificial intelligence, contained in the AI Act, introduce requirements for marking AI-generated content in the tourism industry, which may impact how these companies promote their services, particularly regarding the reliability of the presented visual materials and their compliance with reality. (translated)

AI Act a turystyka. Co nowe unijne przepisy oznaczają dla firm turystycznych?

TOP 10 największych kłamstw Bartosza Lewandowskiego Adwokat Bartosz Lewandowski jest niewątpliwie nieodłącznym elementem pisowskiego układu w polskim wymiarze sprawiedliwości. Ostatnio dostał darmowy czas reklamowy w większości mediów na chwalenie się kolejnym kontrowersyjnym działaniem. Zapowiedział, że złoży do sądu wniosek o wezwanie Premiera Donalda Tuska jako świadka na okoliczność, że jego klient Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu. Wcześniej Premier przekazał dziennikarzom, że służby zaprzyjaźnionego państwa potwierdziły, że na 99% Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu. Teza Bartosza Lewandowskiego, w tłumaczeniu na prosty język, brzmi: „skoro zbiegły przestępca uciekł poza obszar Unii Europejskiej, to należy zaprzestać jego ścigania”. Innymi słowy żąda nagrody dla swojego klienta za udaną ucieczkę przed polskim wymiarem sprawiedliwości. To nie jest pierwszy przypadek, gdy Bartosz Lewandowski manipuluje i wprowadza w błąd opinię publiczną. Wielokrotnie w przeszłości przekraczał granice określone w Kodeksie Etyki Adwokackiej oraz w przepisach Kodeksu Karnego. Wciąż pozostaje bezkarny. Pamiętajmy, że on nie ma prawa pomagać przestępcom w organizowaniu ucieczek z Polski, ani pomagać im na różne sposoby, gdy są już zbiegami przebywającymi za granicą. Zrobiliśmy subiektywne zestawienie dziesięciu największych kłamstw tego adwokata, jako pełnomocnika Marcina Romanowskiego. Z ostrożności procesowej wyjaśniamy, że chodzi o jego najbardziej kontrowersyjne wypowiedzi, które nie miały pełnego potwierdzenia w stanie faktycznym i przepisach prawa. Słowo „kłamstwo” to swego rodzaju skrót myślowy. 1. „Wyjazd Romanowskiego na Węgry był związany z działalnością naukową”, Romanowski „nie uciekł” 7 października 2024 Lewandowski tłumaczył pobyt Romanowskiego na Węgrzech wcześniej zaplanowaną „działalnością naukową” i twierdził, że wyjazd nie był związany z tokiem postępowania. Kilka tygodni później Romanowski nie przebywał już po prostu na zagranicznym wyjeździe, został objęty poszukiwaniami, prokuratura skierowała wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) a w grudniu 2024 Węgry udzieliły mu ochrony międzynarodowej. W 2026 sąd wydał kolejny ENA, wskazując na aktualność przesłanek zatrzymania. Narracja Lewandowskego bardzo szybko zderzyła się z rzeczywistością procesową. 2. „Romanowski nie może być ponownie zatrzymany” Po decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z października 2024 Lewandowski stanowczo twierdził, że ponowne zatrzymanie Marcina Romanowskiego pod tymi samymi zarzutami jest niedopuszczalne. Nie była to oczywista konsekwencja prawna. Prawdziwe autorytety prawnicze oceniały sytuację w inny sposób - immunitet nie oznaczał, że po jego ustaniu nie można ponownie prowadzić postępowania i przedstawiać tych samych zarzutów. Być może bardzo mocna teza prawna Lewandowskiego, nie była kłamstwem, lecz przedstawianie bardzo spornej interpretacji jako pewnika było co najmniej nieuczciwe. 3. Romanowski „przeszedł bardzo poważną operację” Chodziło o grudzień 2024, konkretnie o sprawę niestawiennictwa Marcina Romanowskiego na posiedzeniu aresztowym 9 grudnia 2024. Rano Lewandowski poinformował, że Romanowski „przeszedł bardzo poważną operację” i przedłożył sądowi dokumentację lekarską. Po wyjściu z sądu powiedział znacznie mocniej, że Romanowski miał „bardzo poważne powikłania zagrażające nawet życiu” oraz że doznał istotnego krwotoku, który sprowadził stan zagrażający życiu. W kolejnych dniach Lewandowski podtrzymywał tę wersję. 19 grudnia 2024 nadal twierdził, że informacja o zagrożeniu życia była „absolutną prawdą” i że Romanowski korzysta z pomocy medycznej w związku z operacją. Kilka dni później okazało się, że 4 grudnia 2024 Marcin Romanowski przeszedł planowany wcześniej zabieg korekty przegrody nosowej. Nie była to w żadnym wypadku operacja ratująca życie. Bartosz Lewandowski nie mówił prawdy. 4. „Postępowanie nie może być dalej prowadzone. Musi być umorzone” Chodzi o wypowiedź Lewandowskiego z 2 października 2024, po decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy o uchyleniu Romanowskiemu immunitetu. Pamiętajmy, że Romanowski został zatrzymany i przedstawiono mu zarzuty w lipcu 2024. Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił zastosowania wobec niego aresztu, uznając, że przysługiwał mu immunitet ZPRE. Lewandowski argumentował, że po późniejszym uchyleniu immunitetu nie można już naprawić wcześniejszej wadliwej czynności przedstawienia zarzutów, lecz całe postępowanie przeciwko Romanowskiemu powinno zostać umorzone. Prokuratura nie umorzyła postępowania, tylko kontynuowała sprawę po uchyleniu immunitetu. Lewandowski zastosował bardzo kategoryczną interpretację skutków orzeczenia sądu, do czego nie miał żadnych uprawnień. 5. „Mamy do czynienia z prawomocnym orzeczeniem, które potwierdza bezprawność pozbawienia wolności” Lewandowski po decyzji Sądu Okręgowego mówił, że orzeczenie potwierdza bezprawność pozbawienia wolności Romanowskiego. Sąd rzeczywiście utrzymał odmowę aresztowania, ale sednem rozstrzygnięcia był immunitet ZPRE. Z tego nie wynikało automatycznie, że każde wcześniejsze działanie organów było bezprawne w każdym znaczeniu, ani tym bardziej że cała sprawa karna była pozbawiona podstaw. To było retoryczne rozszerzenie zakresu orzeczenia. 6. „Zarzuty są jedynie hipotezą” W grudniu 2024 Lewandowski mówił, że zarzuty wobec Romanowskiego są „jedynie hipotezą”, ponieważ nie zostały potwierdzone prawomocnym wyrokiem. To jedna z ulubionych sztuczek erystycznych stosowanych przez nieuczciwych adwokatów. Twierdzą oni, że nie wolno mówić o przestępstwach ich klientów (nawet przed sądem), bo nie zostali oni prawomocnie skazani. Ten bardzo pokrętny przekaz ma dotrzeć do opinii publicznej i do potencjalnych świadków. Formalnie oskarżony/podejrzany rzeczywiście korzysta z domniemania niewinności. Ale tu odbiorca ma odnieść wrażenie, że skoro nie ma wyroku, to nie istnieje materiał dowodowy uzasadniający podejrzenia. Prokuratura wskazywała na zeznania świadków, wyjaśnienia współsprawców, dokumentację i zabezpieczone nośniki danych jako podstawę zarzutów. 7. „Prokuratura nagle dokleiła dodatkowy zarzut” W październiku 2024 Lewandowski mówił, że prokuratura „dokleiła sobie” dodatkowy zarzut przywłaszczenia mienia o wartości ponad 30 mln zł. Samo rozszerzenie lub zmiana zarzutów w toku postępowania nie jest jednak czymś nadzwyczajnym. Aby określenie „dokleiła” było opisem faktu, trzeba byłoby wykazać, że zarzut został dodany bez podstawy prawnej lub procesowej. Lewandowski zastosował politycznie i medialnie sugestywną retorykę, zamiast rzetelnej informacji. 8. „Immunitet oznaczał konieczność natychmiastowego wypuszczenia Romanowskiego” W lipcu 2024 Lewandowski informował, że przewodniczący ZPRE uznaje, iż Romanowski jest objęty immunitetem i powinien być natychmiast wypuszczony. Sąd rzeczywiście odmówił wówczas zastosowania aresztu, powołując się na immunitet. To jednak nie oznaczało końca sprawy. W październiku ZPRE formalnie uchyliło immunitet, umożliwiając prokuraturze dalsze czynności. Trafna część argumentacji została przedstawiona tak, jakby definitywnie zamykała sprawę. 9. Narracja, że kolejne decyzje sądowe „masakrują” prokuraturę i dowodzą politycznego sterowania Była to prywatna interpretacja przedstawiana w sposób bardzo kategoryczny. Po uchyleniu pierwszego ENA w grudniu 2025 Lewandowski przedstawiał decyzję Sądu Okręgowego jako druzgocącą dla Prokuratury Krajowej i wskazującą na polityczny wpływ na śledztwo. Problem w tym, że uchylenie ENA nie jest równoznaczne z prawomocnym stwierdzeniem, że całe śledztwo było politycznie sterowane. Co więcej, w lutym 2026 wydano nowy ENA, a sąd uznał, że nadal istnieją przesłanki zatrzymania Romanowskiego. 10. Zarzut „ręcznego wyznaczenia” sędzi Izabeli Ledzion To był poważny zarzut wymagający dowodów, których Lewandowski nigdy nie przedstawił. W styczniu 2026 Lewandowski zakwestionował wyznaczenie sędzi Izabeli Ledzion do ponownego rozpoznania wniosku o ENA i argumentował, że została wyznaczona „z pominięciem losowania”. Był to dość typowy dla Lewandowskiego mocny zarzut przedstawiony opinii publicznej bez wykazania jego zasadności. Sporo tych kłamstw i manipulacji jak na jednego adwokata, a w zasadzie jak na tylko jednego klienta tego adwokata. Pamiętajmy, że jest to adwokat polecany przez ambasadę Federacji Rosyjskiej. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: Rzeczpospolita, Wyborcza, OKOpress, Do Rzeczy, TVN 24,TVP info ilustracja: Marcin Romanowski i Bartosz Lewandowski – foto Do Rzeczy #prawodawstwo #adwokat #Polska

Fascynujące. Trump zaszantażował Koreę Południową, grożąc porzuceniem, bo ta nie pomogła USA w wojnie z Iranem. Miało też dyscyplinować innych sojuszników, pokazując, jak kończą nielojalni. Ale wyszło inaczej; prezydent🇰🇷oznajmił, że Trump ma rację, ograniczenie ćwiczeń to świetna decyzja, Korea obroni się sama, a ograniczenie roli USA pozwoli na osiągnięcie pokoju na Półwyspie Koreańskim. Parę uwag: Po pierwsze, tak odpowiada się na próbę szantażu w rodzaju tych Trumpa; płacenie haraczu - jak robi to Europa - nie da bezpieczeństwa, tylko wygeneruje dodatkowe koszty. Po drugie: warto zwrócić uwagę, że rezultatem wycofywania się USA nie musi być powrót do wojen i chaosu; może nim być albo wzmocnienie odstraszania (poprzez wzmocnienie zdolności konwencjonalnych), albo postawienie na dialog, poprzez zejście z maksymalistycznych pozycji. W tym tekście (https://t.co/ZLW1CKHQxB) autorzy zwracają uwagę, że panujące wśród sojuszników USA przekonanie, że Amerykanie ich obronią tworzyło "ryzyko moralne". Zachęcało te państwa do stawiania sobie bardziej ambitnych celów, oraz czyniło je mniej skłonnymi do ustępstw/negocjacji, bo zakładały one, że USA przyjdą im na pomoc. Więc można postawić tezę, że to obecność USA generowała więcej napięć. Oczywiście wzbudzi to w PL oburzenie, bo oznacza konieczność albo samodzielnego stawienia czoła Rosji (i innym potencjalnym przeciwnikom), albo też wejścia z nią w dialog. Innymi słowy: urealnienia. A rzeczywistości nie lubimy najbardziej, i nie jesteśmy na nią gotowi. #Trump #Korea #bezpieczeństwo

Onet.pl 6d

In her new book, Olga Tokarczuk explores issues of identity, memories, and emotions that bind the fates of people who become part of one of the largest social experiments in European history, set in the destroyed Wrocław just after World War II, while also raising questions about the significance of imagination and fantasy in shaping reality. (translated)

"Świata jest za dużo". Mamy fragment nowej książki Tokarczuk

The scandal surrounding the report "Portrait of Poles" shows that the coalition is able to rob Poles literally in every sphere of the reality surrounding us. It's really hard to understand how a government that struggles almost daily with new thieving scandals still exists. (translated)

In reality: the bus driver, turning onto a side road, killed a pedestrian on the crosswalk. (translated)

Od miesięcy słyszymy to samo kłamstwo - Donald Tusk niszczy gospodarkę, Polska się zadłuża, przedsiębiorcy uciekają, inwestycji nie ma, a pieniędzy z Unii również nie. Prawica powtarza tę narrację tak długo, aż zaczyna ona brzmieć jak opis rzeczywistości. Tylko że gospodarki nie mierzy się przekazem telewizyjnym. Gospodarkę mierzy się danymi. A te pokazują zupełnie inny obraz. Zacznijmy od punktu startowego. W momencie zmiany władzy, na koniec 2023 roku, dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wynosił 1,69 biliona złotych, czyli 49,7 proc. PKB, a deficyt 5,3 proc. PKB. Nowy rząd przejął państwo z wysokimi wydatkami stałymi, koniecznością finansowania obronności oraz licznymi zobowiązaniami wypychanymi przez PiS poza klasyczny budżet, co wielokrotnie punktowała NIK. Tusk nie dostał więc pustej kasy i państwa bez zobowiązań. Dostał rachunki, które trzeba było dalej płacić. Co zrobiono w tych warunkach? Jednym z najważniejszych kroków było odblokowanie Krajowego Planu Odbudowy. Miliardy euro z Unii Europejskiej zaczęły płynąć na energetykę, kolej, cyfryzację, przedsiębiorstwa i infrastrukturę. Komisja Europejska wskazuje, że wysoki poziom inwestycji finansowanych ze środków UE jest jednym z ważnych czynników napędzających obecny wzrost polskiej gospodarki. I tu pojawia się problem dla opowieści o gospodarczym upadku. W 2025 roku polska gospodarka urosła o 3,6 proc., a prognoza Komisji Europejskiej na 2026 rok przewiduje wzrost o 3,5 proc. Dla całej Unii Europejskiej to zaledwie 1,1 proc. Polska ma więc rosnąć ponad trzy razy szybciej niż unijna średnia. Niemcy około 0,6 proc., Francja 0,8 proc., Włochy 0,5 proc. Nie oznacza to, że „Tusk jest genialny”. Polska ma silne fundamenty budowane przez wiele lat: przedsiębiorców, przemysł, eksport, duży rynek wewnętrzny i korzyści z członkostwa w Unii. Jest to jednak bardzo konkretny argument przeciwko tezie, że obecny rząd doprowadził polską gospodarkę do ruiny. Inwestycje z funduszy europejskich przekładają się na realne zamówienia dla firm budowlanych, producentów, dostawców i sektora usług. Pieniądze nie znikają w Brukseli. Trafiają do polskiej gospodarki. Równolegle kontynuowana jest transformacja energetyczna poprzez rozwój OZE, sieci i magazynów energii. Zreformowany program „Czyste Powietrze” pozwala właścicielom domów na termomodernizację i wymianę źródeł ogrzewania, a przy okazji daje pracę lokalnym wykonawcom. Są też zmiany, które można zobaczyć bez wykresów i raportów. Płaca minimalna wzrosła z 3600 zł brutto w 2023 roku do 4806 zł w 2026 roku. Podniesiono wynagrodzenia nauczycieli, uruchomiono program „Aktywny Rodzic” i zwiększono dostępność opieki nad małymi dziećmi. Dla rodzica może to oznaczać możliwość powrotu do pracy. Dla rodziny – dodatkowy dochód. Dla gospodarki – kolejnego pracownika na rynku pracy. Nie można oczywiście przypisywać obecnej władzy całego gospodarczego dorobku Polski. 800+ nie jest programem Tuska. Rozwój eksportu i inwestycji zagranicznych również nie zaczął się wraz z jego powrotem do władzy. Polska gospodarka rosła także wcześniej. Ale twierdzenie, że obecny rząd niczego nie zrobił, jest równie oderwane od faktów. Odblokowanie KPO, przywrócenie Polsce dostępu do miliardów euro, uruchomienie inwestycji, reformy energetyczne, programy zwiększające aktywność zawodową czy podwyżki wynagrodzeń to konkretne działania tego rządu. I jest jeszcze jeden drobiazg, którego nie da się pokazać jednym wykresem. Mamy sezon wakacyjny. Lotniska są pełne polskich turystów, samoloty również. Polacy lecą do Grecji, Turcji, Hiszpanii, Chorwacji czy Włoch. Wśród nich są także emeryci. Oczywiście, nie oznacza to, że wszystkim żyje się dobrze. Nadal są ludzie, dla których zagraniczne wakacje są poza zasięgiem. Ale trudno jednocześnie opowiadać o powszechnej biedzie i gospodarczym upadku, kiedy tysiące Polaków pakują walizki i lecą na urlop. Można więc zapytać trochę ironicznie: jeżeli Polska rzeczywiście jest w ruinie, to skąd te pełne samoloty? Z biedy tak podróżują? Nie wolno też zamiatać pod dywan realnych problemów. Dług publiczny rośnie szybko. Na koniec 2024 roku dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 2,012 biliona złotych, czyli 55,3 proc. PKB. To poważny problem i rząd musi zostać z niego rozliczony. Tyle że manipulacją jest przedstawianie całego obecnego zadłużenia jako długu stworzonego przez Tuska. Nowy rząd odziedziczył już 1,69 biliona złotych długu, wysoki deficyt i zobowiązania finansowane poza klasycznym budżetem. Później zadłużenie nadal rosło i za ten wzrost obecny rząd również odpowiada. Jedno i drugie jest prawdą. Sytuację dodatkowo komplikuje postawa prezydenta Karola Nawrockiego. Nie jest on neutralnym obserwatorem konfliktu między Pałacem a rządem. Jest politycznym przeciwnikiem obecnej większości i korzysta z prawa weta, blokując część jej inicjatyw. Potem jednak ta sama polityczna strona może przedstawiać brak zmian jako dowód nieudolności rządu. To bardzo wygodny mechanizm: najpierw weto, potem zarzut, że nic się nie zmienia. Do tego dochodzi codzienna produkcja przekazu, w którym Tusk jest odpowiedzialny za wszystko, co złe, a każdy problem gospodarczy staje się kolejnym dowodem rzekomej katastrofy. Tylko że gospodarka nie reaguje na polityczne przepychanki. Reaguje na popyt, inwestycje, zatrudnienie, eksport, koszty finansowania i decyzje przedsiębiorców. A te dane nie pokazują gospodarczej katastrofy. Pokazują kraj, który szybko się rozwija. Finanse publiczne wymagają pilnej dyscypliny. Dług i deficyt są realnym problemem. Czy wszystkie dobre rzeczy, które dzieją się w polskiej gospodarce, są zasługą Tuska? Oczywiście, że nie. Ale z tego również nie wynika, że Polska pod jego rządami gospodarczo upada. Mamy szybki wzrost gospodarczy, mocny rynek pracy, odblokowane pieniądze europejskie, inwestycje, rozwój energetyki, wyższe płace minimalne, podwyżki dla nauczycieli, program „Aktywny Rodzic”, więcej miejsc opieki nad małymi dziećmi i ogromne środki na modernizację kraju. Mamy również rosnący dług i problem z finansami publicznymi. Jedno i drugie jest prawdą. I może właśnie dlatego tak bardzo potrzebna jest dziś zwykła przyzwoitość w rozmowie o gospodarce. Nie trzeba kochać Tuska, żeby zauważyć, że Polska nie upada. I nie trzeba być jego przeciwnikiem, żeby rozliczać go z tego, co robi źle. Resztę naprawdę można zostawić liczbom. One mają tę niewygodną cechę, że nie głosują na żadną partię. Autor: @EwaBrzozowska #InstytutPrawdy #PolskaGospodarka #Inwestycje #Tusk

The FBI arrested 35-year-old woman, Jessica Bowie, accused of planning an attack on the New York State Capitol, inspired by the activities of ISIS and preparing for the attack, while in reality receiving dummy weapons and explosives from FBI agents. (translated)

FBI udaremniło zamach na Kapitol stanu Nowy Jork. Zatrzymana kobieta przysięgała wierność ISIS