Odejście Andrzeja Wielowieyskiego to strata dla demokratycznej Polski — pamiętajmy jednak, że spuścizna Solidarności i jej elit to nie tylko zasługi historyczne, lecz obowiązek kontynuowania walki o prawa pracownicze, świeckość państwa i społeczną sprawiedliwość, których realizacja dziś wymaga od nas odwagi i konsekwencji.