BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#śmigłowce

During the ongoing firefighting operation in Greece, in the Attica region, two helicopters collided, occurring against the backdrop of serious fires that destroyed over one hundred homes and forced the evacuation of residents on the island of Kefalonia. (translated)

Dramat podczas akcji gaśniczej w Grecji. Zderzyły się dwa śmigłowce
Onet.pl 2d

Two firefighting helicopters in Greece collided in the air, prompting a rescue operation to find their crew, while the country is facing dangerous fires that have destroyed over 12,000 hectares of land, especially in the Attica region. (translated)

PILNE Dwa śmigłowce gaszące pożary w Grecji zderzyły się w powietrzu. Trwa akcja

On the trail to Rysy, a foreign tourist died from sudden cardiac arrest, despite attempts at resuscitation by witnesses and TOPR rescuers, and his body, along with his accompanying partner, were evacuated by helicopter to Zakopane. (translated)

Śmierć turysty na szlaku na Rysy. TOPR o akcji

Polska zamawia za 450 mln zł śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego od Airbus Helicopters Deutschland GmbH. Przykład zapowiadanej szumnie repolonizacji, która faktycznie jest regermanizacją Uśmiechniętej Polski. Ludzie, obudźcie się. #Polska #śmigłowce #repolonizacja

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe planuje zakupu nowych śmigłowców H145 i Bell 429, jednak wąska specyfikacja przetargowa budzi kontrowersje, z powodu wykluczenia polskiego dostawcy PZL Świdnik i oskarżeń o faworyzowanie zagranicznych producentów. #LPR #H145 #śmigłowce

Nowe śmigłowce dla LPR. Polityk PiS: Rząd wyklucza polskiego dostawcę

Ministerstwo Zdrowia ustawiło przetarg na śmigłowce dla Pogotowia Ratunkowego dedykowany pod możliwości Airbus Deutschland i wykluczający PZL Świdnik. Ktoś powie, że rząd nie ma programu. Wręcz przeciwnie, ma i twardo go realizuje. Regermanizacja 2.0. #Zdravotnictví #Pogotowie #Airbus

"We reveal. 'Bid rigging.' Nanodrones, or microscopic helicopters used by an elite commando unit from Lubliniec, come from a tender where the prosecution claims there was collusion. One former military member has already heard charges in this case. The investigation is ongoing." (translated)

Thank you to Mr. Jarosław Wolski for confirming that the tender for helicopters was rigged. There are other purchasing methods, but the buyer prefers a pseudo-tender because it's the best cover-up. This way, we will achieve neither cheap purchases nor repolonization. (translated)

Rząd Tuska wczoraj ustawił przetarg na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by 450 milionów trafiło do Niemiec. Dzisiaj rząd Tuska chwali niemieckie wojsko "pomagające" przesuwać jeże w ramach Tarczy Wschód, która wygląda tak samo jak 2 lata temu. Ludzie kochani. https://t.co/OxmpzaUTV3 #Polska #przetargi #wojsko

‼️The government of D. Tusk has just set up a tender for helicopters for the Air Rescue Service so that 450 million goes to Germany. As informants tell me, the Ministry of Health has known for several weeks that the technical conditions of the tender exclude (translated)

Przyleciałem na stadion śmigłowcem, wraz z Giannim Infantino wręczałem medale i przekazałem trofeum mistrzom świata.

Donald Trump wygwizdany podczas ceremonii po finale mundialu
www.rp.pl

11-latek uruchomił skuter wodny i uderzył nim w dach nawodnej stacji paliw na jeziorze Niegocin w Giżycku. Za sterami skutera siedział chłopiec, a za nim jego ojciec. Jak ustalił reporter RMF FM Piotr Bułakowski, w pewnym momencie, będąc przy stacji, 11-latek dodał gazu. Mężczyzna wpadł do wody, a skuter podbił się na przycumowanym do stacji housebocie i na wysokości około trzech metrów uderzył w dach. Chłopiec doznał urazu głowy i nogi, dlatego został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ranne zostały również dwie osoby przebywające przy stacji. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Fot. MOPR #wypadek #Giżycko #bezpieczeństwo

Suche fakty. Ocena należy do Was Rakieta balistyczna leci po torze balistycznym. Nie wykorzystuje sił aerodynamicznych do wykonania lotu. Wyłącznie kinematyka: siła ciągu silnika przeciwstawiona sile ciążenia, siła odśrodkowa przy poruszaniu się po łuku wzdłuż krzywizny ziemi. Zasięg proporcjonalny do prędkości lotu. Czas lotu do celu wynikający z prędkości i odległości do celu. Fizyka w czystej postaci, a jak wiadomo - praw fizyki pan nie zmienisz. Rakieta balistyczna może manewrować w bardzo ograniczonym zakresie. Do kilku stopni, wykorzystując zmienny wektor ciągu silnika marszowego. Po oddzieleniu głowicy od korpusu rakiety (jeśli jest oddzielana, bo np. pocisk balistyczny 9M723 systemu Iskander-M jest wyposażony w głowicę nierozdzielną, zintegrowaną z kadłubem, na całej trajektorii lotu.) to w fazie terminalnej głowica (lub cała rakieta) używa silniczków sterujących do naprowadzenia na cel. Rosjanie reklamują Iskandera jako pocisk lecący trajektorią quazi-balistyczną, dość wypłaszczoną, za to ze zwiększoną prędkością, co jest naturalną konsekwencją płaskiej trajektorii. Mówią też o jej zdolności manewrowania, co jest de facto fikcją. Opowiadania rosyjskich blogerów o zakrętach po 90 stopni to bajka o rozpustnym Kapturku i zamęczonym Wilku. W istocie maksymalne zmiany tory lotu na całej trasie to do 6 stopni. Fizyka.... Rakieta balistyczna zawsze przyleci z tego kierunku, skąd została wystrzelona. Nie można wystrzelić jej z Białorusi i powiedzieć, że przyleciała z Ukrainy, bo obserwujące ją radary (leci mimo wszystko dość wysoko i szybko, widać ją na setki kilometrów na radarach typu back-bone). Nawet jeśli zostanie wystrzelona przy granicy Białorusi z Ukrainą i wykona ów niewielki dowrót wskazując na teren Ukrainy przy granicy z Białorusią, to i tak będzie to widoczne na zapisie radarowym (backbone rejestrują obrazy i można je odtworzyć do analizy). Żadnej prowokacji z użyciem rakiety balistycznej nie da się zmontować. Zawsze będzie wiadomo skąd przyleciała. I zawsze będzie wiadomo, co to jest: Ukraina nie ma Iskanderów, a Rosja nie ma ATACMSów. Do prowokacji mogą być w zasadzie użyte tylko drony. One mogą lecieć po dowolnej trasie, a mnogość najróżniejszych typów i modyfikacji pozwala na łatwe wykonanie podróby. Nie ma problemu, bowiem wszyscy do budowy dronów pozyskują komercyjne, ogólnodostępne części. Najczęściej chińskich. Drony wykonane ze sklejki, klejone wikolem, z chińskim silnikiem nienadającym się nawet do motocykla, z procesorem na poziomie iphona i autopilotem kupionym na Aliexpress czy Temu, kosztuje do 30 tysięcy dolarów. Grosiki. Takie drony produkuje się tysiącami. Od początku pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku Rosja użyła przeciwko Ukrainie ponad 150 tysięcy dronów dalekiego zasięgu (głównie typu Shahed/Geran oraz ich nowszych bezzałogowych makiet pełniących rolę wabików). Gdyby do każdego z nich odpalać rakietę Patriot PAC-3MSE za 5,3 miliona dolarów, to kosztowałoby to 795 miliardów USD. To zaledwie roczny budżet Pentagonu. Nawet zsumowanie wszystkich budżetów III Rzeczypospolitej od 1990 roku do dzisiejszego 2026 roku daje łącznie około 440–460 miliardów USD. Nie stać by nas było na takie strzelanie Patriotów PAC-3 do dronów, nawet gdybyśmy od 1990 r. kupowali wyłącznie pociski PAC-3 MSE za całe nasze budżety. Dlatego do dronów w żadnym razie nie strzela się Patrioty PAC-3 MSE. Te pociski są oszczędzane na balistykę. Każde inne użycie to marnowanie zasobów w obliczu zagrożenia. Zwłaszcza, że drony można zwalczać na dziesiątki różnych sposobów, a rakiety balistyczne - tylko Patriotami (w Polsce). Niczym innym. Co nam grozi w najbliższym czasie? Grozi nam prowokacja wskazująca na rzekomy atak ukraiński mający nas wciągnąć w wojnę z Rosją. Celem Rosjan będzie przekonanie nas, byśmy całkowicie zaprzestali pomaganie Ukrainie i byśmy nie pozwalali na transfer materiałów wojennych dla Ukrainy przez nasze terytorium. Dlatego rosyjski atak musi udawać ukraiński. Dlatego to muszą być drony, bo to jest relatywnie łatwe do wykonania. Dlatego Patriot PAC-3 MSE będą w odpieraniu takiego ataku bezużyteczne, one nie są od tego. Oczywiście możemy jednej nocy wywalić z miliard dolarów na 20 dronów ze sklejki z chińskim silnikiem. Jeśli oczywiście te Patrioty znajdą się tam, gdzie te drony będą lecieć, bo rakiety PAC-3 MSE mają zasięg do 40-60 km do celu balistycznego i jakieś 120 km do aerodynamicznego. Jeśli rozstawimy Patrioty w obronie Warszawy, to drony mogą śmiało lecieć na Lublin, tam ich Patriot nie sięgnie. Rakiety PAC-2 mogą niszczyć cele aerodynamiczne nawet do 160 km, ale to też jest jednak ograniczony obszar. Wniosek: w obliczu możliwej prowokacji rosyjskiej pociski Patriot PAC-3 MSE są BEZUŻYTECZNE. Potrzebne są myśliwce, śmigłowce szturmowe do niszczenia dronów w powietrzu, karabiny maszynowe, wprowadzony do uzbrojenia system "San", musimy się też zaopatrzyć w drony przechwytujące, jakie zaczęli stosować Ukraińcy. Można wykorzystać przeciwlotnicze Szyłki i nasze "żurki", czyli działa ZUR-23-2KG Jodek-G z Gromami lub ZUR-23-2SP Jodek-SP (System PSR-A Pilica). A kiedy będziemy potrzebować obrony przed balistyką? Będziemy potrzebować, jak sami zostaniemy napadnięci. A żebyśmy zostali, muszą być spełnione cztery warunki: 1. Musi paść Ukraina, by Rosja uwolniła zaangażowane tam siły; 2. Pierwsze będą Państwa Bałtyckie, bo najłatwiej; 3. Przed napaścią Polska zostanie hybrydowo i kognitywnie zamieniona w ogłupiałą galaretę, państwo w stanie rozkładu na granicy upadku co wymaga tak ze 2 lata czasu. 4. Równolegle Rosja musi odtworzyć swoje zasoby i zintegrować zasoby ukraińskie w ramach własnej machiny wojennej. Ukraińcom pokaże się wpisy Polaków na FB, co będzie dobrą dla nich motywacją. Czyli za dwa-trzy lata - minimum. Chyba, że sami wybierzemy wcześniej prorosyjskie władze, wówczas obejdzie się bez rakiet balistycznych i czołgów. Do chwili obecnej otrzymaliśmy od USA 208 PAC-3 MSE, z terminem przydatności do użycia do 2034-2035, co można przedłużyć po sprawdzeniach na kolejne 15 lat. Według niektórych źródeł oddaliśmy Ukrainie pięć (5), ale oficjalnej liczby nie podano. Zamówionych mamy 644 kolejne PAC-3 MSE, dostawy mają się zacząć pod koniec tego roku i potrwać trzy lata. Dodatkowo kupujemy PAC-2 GEM-T. Polska otrzymała od Departamentu Stanu USA zgodę na zakup maksymalnie 788 pocisków PAC-2 GEM-T, natomiast ostateczna, podpisana w czerwcu 2026 roku umowa wykonawcza opiewa na „kilkaset sztuk” tych rakiet. Na zdjęciu - polska wyrzutnia M901 z załadowanymi ośmioma rakietami MIM-104F PAC-3 MSE. Na wyrzutni może być ich 16. Fot. Michał Fiszer W ten sposób pracuję, zarabiam, obok innej pracy. Jeśli Ci się podoba, to możesz kupić mi kawkę poproszę, a będzie więcej. Obecnie zbieram na ważny cel, nie dla siebie, ale dla bliskiej osoby. https://t.co/3NOiJ9zNa8 #Rakiety #Drony #Fizyka

Kafir 4w

ROSJA MA ATOM, ARMIĘ I IMPERIUM W GŁOWIE. UKRAINA WALCZY O PRZEŻYCIE. A CZĘŚĆ POLSKI DALEJ MA PAŁĘ Z MATEMATYKI I GEOGRAFII Porównajmy potencjały tak na zimno. Bez serduszek, bez chorągiewek i bez tej intelektualnej kawy z mlekiem sojowym, którą karmią ludzi zawodowi patrioci z internetu. Ukraina to około 37 milionów ludzi. Rosja to około 130 milionów, a według części zestawień nawet więcej. Już sam stosunek ludności daje Moskwie przewagę około trzy i pół do jednego. To nie jest drobna różnica. To jest worek mięsa, rezerw, poborowych, robotników, kierowców, mechaników, matek płaczących nad trumnami i dalej działającego państwowego młyna do mielenia ludzi. W żołnierzach czynnych różnica jest mniejsza, bo Ukraina jest już państwem zmobilizowanym wojną. Szacunki mówią o około 900 tysiącach żołnierzy po stronie Ukrainy i około 1,3 miliona po stronie Rosji. Ale w potencjale ludzkim Rosja dalej ma głębszy dół. Ludzi zdolnych do służby ma kilka razy więcej. Ukraina walczy a w zasadzie już pluje krwią z płuc. Rosja walczy brudnym magazynem, łagrem, poborem, demografią i pogardą dla własnych trupów. W sprzęcie bajki dla dzieci też nie ma. Czołgi: około 1120 Ukraina, około 5630 Rosja. Pojazdy opancerzone, czyli transportery, BWP, wozy wsparcia i całe to żelastwo do wożenia piechoty pod ogień: około 45 tysięcy Ukraina, ponad 126 tysięcy Rosja. Artyleria samobieżna: Ukraina około 680 kontra Rosja ponad 3600. Artyleria holowana: Ukraina około 625 kontra Rosja prawie 6000. Wyrzutnie rakietowe: około Ukriana 288 kontra Rosja prawie 2500. W powietrzu przepaść jest jeszcze bardziej brutalna. Ukraina ma około 350 statków powietrznych. Rosja ponad 4200. Myśliwce: około 88 kontra ponad 860. Śmigłowce: około 140 kontra ponad 1600. Śmigłowce szturmowe: około 39 kontra ponad 550. Dlatego Ukraina nadrabia dronami, rozpoznaniem, pomysłowością, zachodnią pomocą, krwią i tempem uczenia się, które zawstydza rosyjski beton. Bo w klasycznej tabelce Rosja wygląda jak walec. Zardzewiały, pijany, prowadzony przez idiotów, ale nadal walec. Do tego dochodzą pieniądze. W 2026 roku Moskwa dalej pompuje w wojsko potężne środki. Planowane rosyjskie wydatki wojskowe czyli około 190–193 miliardy dolarów przy. To nie jest sąsiad z problemami. To jest państwo ustawione na wojnę. Nie chwilowo. Nie przypadkiem. Nie dlatego, że Putin miał gorszy poranek i źle mu się śniła mapa. Cały system został przestawiony na produkcję przemocy. Fabryki, budżet, propaganda, szkoła, telewizja, służby, armia, więzienia i cmentarze pracują w jednym kierunku. A nad tym wszystkim leży jeszcze atom. Ukraina głowic jądrowych nie ma. Zero. Rosja ma około 4400 głowic w wojskowym zasobie jądrowym, plus część wycofanych czekających na demontaż. I dlatego Rosja może kompromitować się operacyjnie, palić ludzi tysiącami, grzęznąć w błocie, a potem i tak szantażować pół świata czerwonym guzikiem jak pijany bandyta z granatem w windzie. Więc nie, Ukraina nie zatrzymała Rosji dlatego, że była silniejsza na papierze. Zatrzymała ją dlatego, że miała wolę walki, zachodnie wsparcie, adaptację, drony, rozpoznanie, dowódców uczących się szybciej niż rosyjski beton i naród, który nie chciał iść pod moskiewski but. Rosja nie jest groźna dlatego, że jest mądra. Rosja jest groźna dlatego, że jest wielka, brutalna, tania w ludzkim życiu, głęboka magazynowo, ustawiona budżetowo na wojnę i uzbrojona w atom. To jest nieokrzesany sąsiad z łomem, kałachem, magazynem trupów, przemysłem przestawionym na zabijanie i bombą jądrową w piwnicy. Ukraina jest państwem wyniszczonym wojną, zależnym od Zachodu, broniącym własnego terytorium i walczącym o przetrwanie. Ma armię doświadczoną, twardą i groźną, ale nie ma potencjału, żeby zagrozić Polsce w takim sensie, w jakim zagraża Rosja. Ukraina może być trudna, niewdzięczna, politycznie irytująca, historycznie ciężka i czasem dyplomatycznie nieokrzesana. Można się z nią kłócić. Trzeba jej stawiać warunki. Trzeba pilnować polskiego interesu. Trzeba mówić o Wołyniu, ekshumacjach, pamięci, gospodarce, rolnictwie, transporcie, konkurencji i przyszłych kontraktach. Przyjaźń narodów bez prawdy kończy się zwykle mordą w błocie. Ale to nadal nie jest wróg strategiczny Polski. Wróg strategiczny siedzi w Moskwie. Rosja ma interes w tym, żeby Polska była słaba, skłócona, samotna, odklejona od Unii, podejrzliwa wobec Ukrainy, obrażona na Niemcy, nieufna wobec NATO i zajęta własnym szczekaniem do lustra. Rosja nie musi od razu wjeżdżać czołgami pod Białystok. Rosja robi to, co umie najlepiej. Podpala głowy. Karmi kompleksy. Rozgrywa pamięć historyczną. Wpuszcza smród w internet. Szuka pożytecznych idiotów, którzy za darmo robią robotę, za którą kiedyś trzeba było płacić agenturze. Ukraina może nam robić problemy. Rosja chce nam złamać kręgosłup. I tu jest różnica, której wielu nie ogarnia, bo im się mapa pomyliła z emocjonalną sraczką po komentarzach na Facebooku. Z Ukrainą trzeba rozmawiać twardo. Bez klękania. Bez amnezji. Bez głaskania po głowie. Ale to rozmowa z sąsiadem, który bywa nieokrzesany, czasem bezczelny, czasem głupi politycznie, lecz dziś zatrzymuje rosyjskie mięso armatnie daleko od naszych granic. Z Rosją nie rozmawia się jak z sąsiadem. Z Rosją rozmawia się przez siłę, kontrwywiad, wojsko, przemysł, amunicję, sojusze, odporność państwa i zimną świadomość, że dla Kremla Polska nie jest partnerem. Polska jest przeszkodą. Korkiem w gardle imperium. Krajem, który ma siedzieć cicho albo zostać złamany. Na froncie Rosja dalej próbuje przesuwać linię walk, nawet jeśli płaci za to potworną cenę. Małe postępy, infiltracje, mielone oddziały, kolejne szturmy, kolejne trupy, kolejne metry błota. To nie jest państwo, które odpuściło. To jest państwo, które nauczyło się przegrywać po kawałku i dalej iść po trupach. Ukraina z kolei uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową, bo nie ma luksusu eleganckiej wojny w białych rękawiczkach. Kijów próbuje przenieść koszt wojny głębiej w rosyjskie zaplecze, bo inaczej Rosja będzie spokojnie mielić ludzi, miasta i czas. Więc odpowiedź jest prosta. Kto Polsce bardziej zagraża? Rosja. Dlaczego? Bo ma potencjał, intencję, historię, doktrynę, aparat państwa, służby, atom i imperialny interes, żeby Polskę osłabić albo podporządkować. Kim jest Ukraina? Nie świętą krową. Nie aniołem. Nie bratem z obrazka. Tylko trudnym sąsiadem w wojnie, z którym trzeba robić interesy twardo, bez klękania i bez amnezji. Ale sąsiad, nawet nieokrzesany, to nie to samo co wróg. A w Polsce jakimś dziwnym trafem zaczyna się przewijać przekaz, że ludzie powinni bać się Ukrainy. No kurwa, ubawiłem się serdecznie. Potomkowie husarii trzęsą portkami przed Ukrainą, jakby ktoś celowo odwracał im uwagę. I pewnie nie wiecie kto. No bo skąd. Rosja właśnie na to gra. Żeby Polak zamiast patrzeć na Kreml, warczał na Ukraińca. Żeby zamiast rozróżniać interes od emocji, dostał do łba łopatą ruską propagandę i jeszcze myślał, że to zdrowy rozsądek. Rosja to wróg. Ukraina to trudny sąsiad. Kto tego nie rozróżnia, ten nie analizuje. Ten tylko klepie propagandą, nawet jeśli robi przy tym minę wielkiego stratega z komentarzy pod postem. #Ukraina #Rosja #Wojna

rmf24.pl Jun 30

Ośmioro nastolatków z Bydgoszczy, uczestników obozu sportowego, zostało ewakuowanych z Orlej Perci śmigłowcem TOPR po utkwieniu w trudnych warunkach burzowych, a ratownicy stwierdzili ich kompletną nieprzygotowanie do górskiej wyprawy, oraz brak opieki dorosłych. #Tatry #TOPR #burze

Nieprzygotowani i bez opieki. Nowe informacje ws. nastolatków ewakuowanych z Orlej Perci
Onet.pl Jun 28

Rosja nałożyła obowiązkowe kontrole na śmigłowce Mi-8 i pokrewne modele po katastrofie Mi-171S w Peru, związanej z awarią ramienia sterującego, co skutkuje przymusem inspekcji i wycofania wadliwych elementów z eksploatacji. #Mi171S #śmigłowce #lotnictwo

Rosja nakazuje kontrole śmigłowców Mi-8. Powodem katastrofa w Peru
rmf24.pl Jun 26

17-letni chłopak zaginął podczas kąpieli w jeziorze Pamiątkowskim, jednak dzięki szybkiej akcji 11 zastępów strażackich i specjalistycznej grupy ratownictwa wodno-nurkowego udało się go odnaleźć i przywrócić mu funkcje życiowe, po czym został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. #ratownictwo #zaginięcie #Pamiątkowo

O włos od tragedii nad wodą. 17-latek zabrany przez LPR do szpitala

Mało kto wie, że czeskie śmigłowce wspierają dziś polskie bezpieczeństwo wspólnie z nami patrolując wschodnią granicę, a czescy żołnierze służą ramię w ramię z naszymi na wschodniej flance NATO. Dzisiejsze spotkanie z ministrem obrony Czech dotyczyło kolejnych wspólnych działań na rzecz bezpieczeństwa regionu oraz współpracy przemysłów obronnych 🇵🇱🤝🇨🇿 Dobrze jest mieć sąsiadów na których można polegać! #Bezpieczeństwo #NATO #Współpraca

Policja prowadzi trzeci dzień obławy na Dariusza Równickiego, byłego policjanta podejrzanego o zabójstwo swojego teścia i ciężkie zranienie teściowej w Mierzawie, angażując setki funkcjonariuszy oraz wykorzystując drony i śmigłowce w poszukiwaniach głównie na terenie powiatu jędrzejowskiego. #obława #policja #zabójstwo

Trzeci dzień poszukiwań. Trwa obława za byłym policjantem
rmf24.pl Jun 14

W wyniku katastrofy dwóch śmigłowców nad Rio de Janeiro zginęło sześć osób, a maszyny runęły na parking, powodując pożar i uszkodzenie wielu pojazdów, przyczynę wypadku wciąż ustalają służby. #katastrofa #RioDeJaneiro #śmigłowce

Katastrofa śmigłowców nad metropolią. Nie żyje sześć osób