Już niedługo na całą Polskę rozlegnie się przeraźliwy ryk zarzynanej świni. https://t.co/8LIpjT0esF #Polska #świnie #wydarzenia
Już niedługo na całą Polskę rozlegnie się przeraźliwy ryk zarzynanej świni. https://t.co/8LIpjT0esF #Polska #świnie #wydarzenia
Poznałem ostatnio na treningu rodziców jednego z dzieciaków, z którym ćwiczy mój syn. Na pierwszy rzut oka wyglądali rozsądnie. Pomyślałem: może być wartościowy networking. W moim wieku człowiek zaczyna rozumieć, że portfel należy dywersyfikować nie tylko geograficznie. Również towarzysko. Nigdy nie wiadomo, czy za dziesięć lat człowiek poznany przy dziecięcej szatni nie zostanie dyrektorem regionalnym, właścicielem hurtowni albo przynajmniej kimś, kto potrafi załatwić taniej klimatyzację. Wczoraj zaprosili nas z synem do siebie. Przyszliśmy punktualnie. Nie lubię się spóźniać. Czas to pieniądz, a cudzy czas to potencjalnie cudzy pieniądz, który może kiedyś pracować dla mnie. Już od wejścia zauważyłem pierwsze niepokojące sygnały. W kuchni stała zgrzewka Żywca Zdroju. Butelkowana woda. W mieszkaniu. Z dostępem do wodociągu. Wziąłem głęboki oddech. Networking czasem wymaga kompromisów. Usiedliśmy. Kawa. Rozmowa. Dzieci poszły do pokoju. Ojciec opowiadał coś o stopach procentowych. I wtedy, po może pięciu minutach, z pokoju: - TATOOOOO! Krzyk mojego syna. Wstaliśmy wszyscy. Ojciec gospodarza od razu spytał się: - Uderzył cię? Ja wiedziałem, że nie. On po zwykłym uderzeniu nie woła mnie takim tonem. To nie był ból fizyczny. Mój syn stoi na środku pokoju. Patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami. - Co jest? - pytam. Nie odpowiada. Tylko pokazuje palcem, żebym się nachylił. Podchodzę. On zasłania usta dłonią i szepcze mi do ucha: - Tato... Przełyka ślinę. - On ma skarbonkę. Zamarłem. Przez sekundę miałem nadzieję, że źle usłyszałem. - Co? Syn dyskretnie wskazał wzrokiem na półkę. Spojrzałem. Stała tam. Różowa. Ceramiczna. Świnia. Z otworem na monety. Poczułem, jak robi mi się gorąco. Jestem tolerancyjny. Ale to? To była indoktrynacja dziecka. Podszedłem bliżej. Potrząsnąłem delikatnie skarbonką. Brzęknęło. Pełna. - Ile tutaj jest? Matka spojrzała na mnie trochę zdziwiona. - Nie wiem. On sobie zbiera. - Na co? Chłopiec odpowiedział: - Na grę. Czyli było jeszcze gorzej. Nie dość, że kapitał nie pracował, to od początku miał zostać przeznaczony na konsumpcję. Spojrzałem na jego ojca. - Wy o tym wiecie? - O czym? - Że on trzyma gotówkę w ceramice. Zaśmiał się. - No przecież to skarbonka. - Wiem, co to jest. Nie lubię, kiedy ktoś tłumaczy mi instrument finansowy, który właśnie analizuję. Usiadłem obok chłopca. - Ile masz lat? - Jedenacie. Pokiwałem głową. Idealny horyzont inwestycyjny. - A wiesz, czym jest inflacja? Popatrzył na ojca. Ojciec powiedział: - Daj mu spokój. Zignorowałem. Wyciągnąłem telefon. - Słuchaj. Załóżmy, że masz tutaj pięćset złotych. - Mam chyba czterysta. Bardzo dobrze. Przynajmniej znał wartość aktywów. Mądrzejszy od rodziców. Wpisałem 400 zł. 8 procent. Kilka dekad. Pokazałem mu ekran. - Widzisz tę liczbę? Kiwnął głową. - A teraz spójrz na świnię. Spojrzał. - Świnia ci tego nie da. Cisza. - Świnia nie wypłaca dywidendy. Ojciec zaczął się śmiać. Nie wiem dlaczego. Sytuacja była poważna. - Świnia nie reinwestuje odsetek. Świnia nie daje ekspozycji na światową gospodarkę. Świnia stoi na półce i patrzy, jak inflacja zjada twoją przyszłość. Chłopiec przyciągnął skarbonkę do siebie. Odruch obronny. Typowe przy pierwszym kontakcie z edukacją finansową. - Ale ja chcę grę. - Dzisiaj chcesz grę. Zrobiłem pauzę. - A za trzydzieści lat będziesz chciał wolności. Przez chwilę zapadła cisza. Czułem, że zaczyna docierać. Zaproponowałem, żebyśmy od razu policzyli zawartość skarbonki i ustalili plan przeniesienia środków do sensowniejszych aktywów. Ojciec powiedział: - Nigdzie nie będziemy przenosić jego pieniędzy. Skarbonka uczy dziecko oszczędzania. I wtedy zrozumiałem, że dalsza edukacja nie ma sensu. Nie każdy jest gotowy. Nie każdy chce pomocy. Położyłem rękę na ramieniu syna. - Chodź. - powiedziałem. Przerwa. - Bo jeszcze się zarazisz. Networking, który wymaga tolerowania gotówki leżącej bezczynnie w ceramicznej świni, przestaje być networkingiem. Staje się ekspozycją na złe nawyki. A od takich ludzi najlepiej trzymać dzieci z daleka. #FIRE #edukacjafinansowa #networking #oszczędzanie
Nie żyje skoczek Grzegorz Miętus Reprezentant Polski miał tylko 33 lata Choć z uwagi na dobro rodziny oficjalnie nie podano przyczyny śmierci, fragmenty artykułów o "pomocy w przypadku myśli samobójczych" raczej jasno sugerują co się stało Oczywiście konfiarskie i brauniarskie świnie już zasrywają sieć wpisami, że zginął przez szczepionkę na COVID... #GrzegorzMiętus #szczepionka #mentalhealth
Za rządów PiS miliony zarabiali mniej lub bardziej legalnie pisowcy. Za rządów KO miliony zarabiają mniej lub bardziej legalnie platformersi. Za kolejnych rządów kolejni zwycięzcy też będą zarabiać miliony. Jedyne co się zmienia, to świnie przy korycie. Dlatego trzeba w końcu zabrać koryto! Trzeba wreszcie zmienić ten system! #Polska #ZmienSystem #Polityka
Jesteśmy zupełnie SAMI...ja, moi Uczniowie i Uczennice ❗️ Piszę o tym dlatego, że dużo osób sugeruje, żebym tagowała banderowców i ważnych polskich polityków. Ale...przecież banderowcy wszystkiego się wypierają...a polscy politycy...zaraz sprawdzimy ! "O godz. 2 min 30 po północy w dniu 11 lipca 1943 r. rozpoczęła się Rzeź. Każdy dom polski okrążyło nie mniej jak 30–50 ukraińskich chłopów z tępym narzędziem i dwóch z bronią palną. Kazali otworzyć drzwi, albo w razie odmowy rąbali drzwi. Rzucali do wnętrza domów ręczne granaty, rąbali ludność siekierami, kłuli widłami, a kto uciekał strzelali do nich z karabinów maszynowych. Niektórzy ranni męczyli się po 2 lub 3 dni zanim skonali, inni ranni zdołali resztkami sił dotrzeć do granicy powiatu sokalskiego. Po morderstwie, zaraz po południu tego dnia, nastąpił rabunek. Chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi przychodzili i kradli : konie, wozy, ubrania, pościel, krowy, świnie, kury – inwentarz żywy i martwy”. #UkraińskieZbrodnie Na zdjęciu : Baza polskiej samoobrony, wieś Przebraże w powiecie łuckim, lipiec 1943 r. Źródło : Raport Jana Cichockiego ps. "Wołyniak" - "Wypadki na Wołyniu w powiecie włodzimierskim, sporządzonego dla Komendy AK Lwów". Archiwum Akt Nowych. Sygnatura 203/XV/42. Zrobicie Panowie @MorawieckiM @CzarnekP RT ??? Bardzo proszę pamiętać o szkolnych OBOWIĄZKACH i korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki. Dziękuję ! https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Polska #Ukraina