BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#1989

Alexander Zverev defeated the Russian outsider Karen Khachanov in three sets in the semifinals of the US Open and is now in the final, where he has the chance to become the first German to win the men's singles title since Boris Becker in 1989. (translated)

US Open: Alexander Zverev erreicht Finale der US Open

Alexander Zverev ist bei den US Open ins Endspiel gestürmt und hat die große Chance auf seinen zweiten Grand-Slam-Triumph.🚨 ▶️ Der French-Open-Sieger bezwang im Halbfinale Karen Khachanov nervenstark mit 6:3, 7:6 (9:7), 7:6 (8:6). Er kann nun als erster Deutscher seit Boris Becker 1989 den Titel von New York im Männer-Einzel holen. #USOpen #Tennis #Zverev

Panie Bogucki, przeczytałem ten list niestety w całości. I powiem wprost - to nie jest opis kryzysu konstytucyjnego. To jest próba napisania jego historii od momentu, który politycznie pasuje autorowi, narracja selektywna, zmanipulowana do granic i w najważniejszych punktach zwyczajnie fałszywa. W tej wersji wydarzeń Trybunał Konstytucyjny funkcjonował sobie prawidłowo, aż 13 grudnia 2023 r. pojawiła się zła większość, zaczęła go dyskredytować, nie publikować "orzeczeń", podważać status "sędziów" i pozbawiać instytucję pieniędzy. Tyle że między propagandą a chronologią jest zasadnicza różnica. Kryzys TK nie zaczął się w 2023 r. Zaczął się wtedy, gdy polityczna większość zaczęła traktować Trybunał jak element własnej infrastruktury ustrojowej. -Gdy obsadzano miejsca już obsadzone. -Gdy do składów orzekających trafiały osoby wybrane z naruszeniem reguł konstytucyjnych. -Gdy problem przestał być polskim sporem politycznym, a stał się przedmiotem orzeczeń ETPC i TSUE. - Gdy europejskie trybunały zaczęły stwierdzać to, czego dzisiaj Nawrocki i Pan próbujecie nie zauwazać:l- że problem dotyczyjuz nie wizerunku Trybunału, lecz jego statusu prawnego, sposobu obsady, niezależności oraz zdolności do spełniania standardu sądu ustanowionego ustawą. To nie rząd stworzył sprawę Xero Flor. To nie minister sprawiedliwości napisał wyrok TSUE w sprawie C-448/23. To nie Sejm wymyślił problem z osobami zajmującymi miejsca wcześniej prawidłowo obsadzone. I naprawdę trudno mówić o "publicznym dyskredytowaniu Trybunału', kiedy jego sytuację prawną opisują już nie przeciwnicy polityczni, ale europejskie sądy. Instytucji nie kompromituje ten, kto wskazuje wyrok,kompromituje ją ten, kto doprowadził do tego, że taki wyrok musiał zapaść 🫤 Jeszcze bardziej zakłamanie brzmi ten list dziś. Nawrocki poucza o praworządności, a jednocześnie sam wchodzi w kompetencyjną konfrontację z Sejmem przy odbieraniu ślubowania od wybranych sędziów TK - jak tak można ? Kwestionuje dokonane wybory. Kieruje sprawy do instytucji, której status jest przedmiotem fundamentalnego sporu prawnego. Jego środowisko coraz otwarciej podważa znaczenie orzeczeń TSUE i europejskiego porządku prawnego. A sam TK odpowiada na europejskie orzecznictwo nie odbudową standardów, lecz kolejnymi rozstrzygnięciami mającymi wykazać, że to właściwie Europa jest problemem. To już nie jest spór o jedną ustawę, jednego sędziego czy jedno ślubowanie. To jest spór o to, czy państwo członkowskie może samo sobie wybrać, które elementy porządku prawnego UE uznaje, które wyroki respektuje i kiedy zasada pierwszeństwa prawa Unii przestaje mu odpowiadać. To chore. I wtedy naprawdę trudno słuchać wykładu o tym, że "zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem". Bo akurat to zdanie jest prawdziwe. Tyle że obowiązuje również tych, którzy przez lata podporządkowywali instytucje politycznej większości, tych, którzy nie uznają niekorzystnych dla siebie skutków europejskiego orzecznictwa. Obowiązuje tych, którzy z Konstytucji robią tarczę, gdy są w opozycji, a instrukcję obsługi władzy, gdy sami ją sprawują. I obowiązuje również pana Nawrockiego 🫤 Nie można najpierw uczestniczyć politycznie w środowisku, które doprowadziło do największego od 1989 r. kryzysu polskiego sądownictwa konstytucyjnego, a następnie stanąć przed tym samym Trybunałem i ogłosić się obrońcą jego niezależności - nawet mi brakuje tutaj właściwego określenia. Nie można przez lata podważać europejskich standardów praworządności, a następnie przedstawiać reakcję na ich naruszanie jako zamach na państwo prawa. Nie można wyciąć z historii lat 2015–2023 i rozpocząć opowieści 13 grudnia 2023 r. To jest zwyczajna amputacja chronologii ! I pisze to dr historii ? Najbardziej ironiczne jest jednak zakończenie tego listu. Nawrocki pisze, że "Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej". 1/ #KryzysKonstytucyjny #Prawo #TrybunałKonstytucyjny

Prezydent RP Karol Nawrocki skierował list do uczestników i organizatorów konferencji z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego, który miałem zaszczyt odczytać. Prezydent bardzo mocno odniósł się do działań wymierzonych w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Wskazał na publiczne dyskredytowanie TK, niepublikowanie jego orzeczeń, podważanie statusu sędziów, pozbawianie Trybunału środków niezbędnych do funkcjonowania oraz próbę pominięcia Prezydenta RP przy składaniu ślubowania przez nowo wybranych sędziów. Pełna treść listu Prezydenta RP Karola Nawrockiego poniżej: „Uczestnicy i Organizatorzy konferencji Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego zorganizowanej z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności orzeczniczej. Z tej okazji na ręce Pana Prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny Sierpnia ’80 i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych. W 1982 roku do konstytucji z roku 1952 wprowadzono instytucję Trybunału Konstytucyjnego, a w 1985 roku uchwalono ustawę regulującą jego działanie. Pierwsze orzeczenie zapadło w 1986 roku. Nie oznaczało to jednak rzeczywistego przełomu ustrojowego. Było już po brutalnym zdławieniu Solidarności i po stanie wojennym, a Polska nadal nie była państwem wolnym i suwerennym. Sędziów Trybunału wybierał zdominowany przez komunistyczną Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą Sejm, który zachowywał również kontrolę nad skutkami jego orzeczeń. Rok 1989 otworzył nowy rozdział. Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny. Był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich społecznych kosztów. Nie dla wszystkich transformacja oznaczała awans i nowe możliwości. Upadały zakłady pracy, całe miejscowości traciły podstawy rozwoju, setki tysięcy polskich rodzin doświadczały bezrobocia, biedy i niesprawiedliwości. Tym, którzy przez lata ciężko i uczciwie pracowali, często brakowało poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie ludzie z dawnych układów i środowisk wywodzących się z systemu komunistycznego potrafili się odnaleźć w nowych realiach i czerpać z nich korzyści. Obok nich swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i odwagą budowali polską gospodarkę ludzie, którzy nierzadko musieli zmagać się nie tylko z wolnym rynkiem, lecz także ze słabością państwa i niesprawiedliwościami okresu przemian. W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku Trybunału z tamtego okresu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków, którzy ponosili ciężar transformacji ustrojowej i gospodarczej. Trybunał Konstytucyjny odegrał ważną rolę w kształtowaniu zasady demokratycznego państwa prawnego i rzeczywistej nadrzędności Konstytucji nad działalnością wszystkich organów władzy publicznej. Uczestniczył w trudnym procesie rozliczeń z reżimem komunistycznym, orzekając w sprawach dotyczących między innymi lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Chronił konstytucyjne prawa i wolności obywateli. Nadał doniosłe znaczenie skardze konstytucyjnej. Orzekał również w sprawach związanych z integracją Polski z Unią Europejską, suwerennością Rzeczypospolitej oraz sporami kompetencyjnymi między najwyższymi organami państwa. Szanowni Państwo, temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej: odpowiedzi na pytanie, czy źródłem praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy. Polska Konstytucja odpowiada na nie już w swojej preambule, nakazując stosowanie Konstytucji z dbałością o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi. Artykuł 30. stanowi zaś wprost, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wolności oraz praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych. Jest mi szczególnie bliskie takie spojrzenie na prawo, w którym człowiek i jego godność pozostają punktem odniesienia dla państwa. Odnajduję w nim także dziedzictwo personalizmu chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II. Prawo nie może być jedynie sprawnie skonstruowanym zbiorem przepisów. Musi służyć człowiekowi, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. Godności i wynikających z niej podstawowych praw nie nadaje człowiekowi państwo. Państwo ma obowiązek je uznawać, szanować i chronić. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się w swoim orzecznictwie do tej zasady. Czynił to w sprawach dotyczących najbardziej podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, wolności, sądu czy ochrony przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Trafnie wskazywał, że godność, życie i wolność człowieka należą do wartości stanowiących fundament europejskiej cywilizacji i naszego rozumienia humanizmu. Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Zgromadzeni, 40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału, to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem. Trzeba jednak powiedzieć równie jasno: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi. Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym. Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej. Wierzę, że głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne. Musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę. Szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej. Dziękuję organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego oraz dzisiejszej konferencji poświęconej fundamentom naszego ładu konstytucyjnego. Życzę Państwu owocnych obrad i dobrej, służącej Polsce debaty. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Polska

Three activists in Hong Kong have been sentenced to five to seven years in prison for organizing memorial events for the Tiananmen Square massacre of 1989, which is seen as a signal of suppression of freedom of speech in the region. (translated)

Tři hongkongští aktivisté dostali pět až sedm let vězení za vzpomínkové akce

3 große Ereignisse haben mein Leben geprägt: 1989 - der Fall der Mauer - wunderschön, bis heute Gänsehaut 2001 - der Fall der beiden Türme - live vor den Augen der Welt, schrecklich, auch Gänsehaut 2015 - der Fall unserer Grenzen - auch live und ohne Gegenwehr - Katastrophe #Geschichte #Erinnerung #Ereignisse

Three activists who organized an annual vigil to commemorate the Tiananmen massacre in Beijing in 1989 were sentenced to prison terms of up to seven years by a court in Hong Kong, which is seen as another sign of the restriction of freedom of expression in the former British crown colony. (translated)

Haft für Initiatoren von Mahnwachen in Hongkong
BFMTV 24h

The artist Claude Lévêque is being sent to trial for rapes and sexual assaults on three minors, with acts occurring over nearly 20 years, from 1989 to 2007. (translated)

L'artiste Claude Lévêque renvoyé en procès pour viols et agressions sexuelles sur mineurs

Vor 25 Jahren sass ich nach einer durchgearbeiteten und schlaflosen Nacht meiner sogenannten "14-Tägigen Hausarbeit" in Basel vor meinem Laptop und war mit dem Schlusswort beschäftigt. Damals war es bei den Advokaturprüfungen in Basel üblich, eine solche umfangreiche Arbeit zu verfassen, für die man viel zu wenig Zeit hatte. Mein Thema war "Die verbesserte Rechtsstellung des Nachlassschuldner während der Nachlassstundung". Ich wohnte damals bereits nicht mehr in Basel, sondern in Zürich. Damit ich meine Hausarbeit bei der Kanzlei des Appellationsgerichts vor Schalterschluss abgeben konnte, hatte mir eine Freundin ihre Wohnung zur Verfügung gestellt. Ich hatte bereits die vorangegangene Nacht dort verbracht. Mein Mobiltelefon klingelte. Ich sah, dass es mein Bruder war. Etwas widerwillig nahm ich ab und teilte ihm mit, dass ich im Moment keine Zeit hätte. Ich musste meine Hausarbeit spätestens am 11. September 2001, um 17:00 Uhr, abgeben. Mein Bruder: "Hast du gesehen, dass es eine Explosion beim World Trade Center gegeben hat? Es soll ein Flugzeug gewesen sein." Ich antwortete: "Ich habe jetzt wirklich keine Zeit. Bist du sicher? Das müssen Archivaufnahmen des Terroranschlags von 1993 sein." Bevor ich fortfahren konnte, sagte mein Bruder völlig entsetzt: "Oh nein! Was ist denn das? Das gibt es nicht! Du, jetzt ist ein zweites Flugzeug in den zweiten Turm geflogen! Schalte mal den Fernseher ein!" Ich erwiderte: "Ich kann jetzt nicht, habe eine Frist und muss jetzt arbeiten. Wir sehen uns später." In der Folge versuchte ich mich auf meine Arbeit zu fokussieren und konnte meine Arbeit kurz vor 16:00 Uhr abgeben. Am Gerichtsschalter war eine weitere Prüfungskandidatin, die ich vom Studium kannte. Ich fragte sie, ob sie von den Ereignissen in New York wusste, was sie bejahte. Wir gaben unsere Arbeiten ungefähr gleichzeitig ab und unterhielten uns kurz vor dem Gerichtsgebäude an der Bäumleingasse. Wenig später nahm ich den Zug nach Zürich. Ich erinnere mich an die Gesichter der anderen Zugpassagiere, die schwiegen. Die bedrückte Stimmung war zu spüren. Zu Hause angekommen, schaltete ich den Fernseher ein und sah zum ersten Mal die schrecklichen Bilder des Tages. Da ich in der vorangegangenen Nacht nicht geschlafen hatte, ging ich nach ungefähr einer Stunde ins Bett und wachte am Folgetag erst am späteren Nachmittag auf. Der 11. September 2001 markierte den Beginn eines schrecklichen Herbstes. 16 Tage später fand in meiner Heimatstadt Zug im Kantonsparlament ein Amoklauf statt, bei welchem der Attentäter Friedrich Leibacher 14 Politiker erschoss und zahlreiche andere verletzte. Praktisch jeder Zuger kannte mindestens eine Person unter den Opfern, weil sowohl die Stadt als auch der Kanton Zug so klein sind. In meinem Fall waren es drei Personen. Ich kannte die Tochter eines Regierungsrates, die Tochter einer Kantonsrätin und den Sohn eines Kantonsrates, die mit mir die gleiche Klasse besucht hatten. Es war unfassbar. Dieser kleine idyllische Ort war plötzlich aufgrund der Tragödie weltberühmt geworden. Der Terror war plötzlich sehr nah. Viel später erfuhr ich, dass der Zuger Attentäter von 9/11 sehr beeindruckt gewesen sei. Ein Jugendfreund von ihm berichtete, Leibacher sei «richtig angeturnt» gewesen und hätte «zur Feier des Tages» Champagner geöffnet. In seinem Tagebuch schrieb er anerkennend über Osama bin Laden und die Attentäter: Sie hätten «es ihnen wirklich hart gegeben» und seien nicht feige gewesen, weil sie den eigenen Tod in Kauf genommen hätten. Das hatte auch Friedrich Leibacher. Nach seiner Bluttat hatte er sich selbst das Leben genommen. Der schreckliche Herbst fand seinen Abschluss am 2. Oktober 2001, am Tag des Swissair-Groundings. Die nationale Luftfahrtgesellschaft war nicht irgendein Unternehmen, sondern so etwas wie der Stolz der Schweiz, ähnlich wie die aufklappbaren Taschenmesser oder die Uhren. Was an diesem Tag geschah, tat den Schweizerinnen und Schweizern in der Seele weh und auch in diesem Fall konnten es viele nicht fassen, was geschehen war. Swissair ging zwar nicht wegen 9/11 unter, aber die Anschläge waren ursächlich dafür, dass der Vorgang sich beschleunigt hatte. Nach dem Grounding wurde die Swissair nicht etwa in einem Konkursverfahren liquidiert, sondern mit der schonenderen Nachlassstundung, die - wie oben beschrieben - das Thema meiner Hausarbeit bei meiner Anwaltsprüfung war. Damals war dieses Verfahren extrem selten und da ich mich intensiv damit beschäftigt hatte, wusste ich genau, wie dieses ablief. Rückblickend war 9/11 das Ende einer aus meiner Sicht schönen Zeit, die mit dem Fall der Berliner Mauer am 9. November 1989 begonnen hatte. Wenn ich heute nach 25 Jahren an diesen Tag zurückdenke, glaube ich, dass es dieser Tag war, an dem der Niedergang des Westens begann, der in den vergangenen Jahren durch die postkoloniale Ideologie beschleunigt wurde. Geradezu unfassbar ist für mich aus heutiger Sicht, dass ausgerechnet New York von einem Terror befürwortenden Postkolonialisten regiert wird, der in seiner politischen Umgebung Personen hat, welche sagen, dass die USA 9/11 verdient hätten und der in erster Linie die Muslime als Opfer dieses Terroranschlags sieht, die unter "Islamophobie" gelitten hätten und immer noch leiden würden. Meine Gedanken an diesem Tag sind daher bei den Angehörigen und Freunden der Terroropfer, die heute bei der Gedenkveranstaltung beim Ground Zero seine Präsenz aushalten müssen. #September11 #Erinnerung #Terrorismus

444 1d

The Hong Kong Tiananmen activists were sentenced to seven years in prison for organizing vigils in memory of the 1989 Beijing protests, while the city authorities banned such events citing the national security law. (translated)

Hét év börtönre ítélték a hongkongi Tienanmen-aktivistákat

V roce 2013 ji Pensylvánská univerzita vyprovodila bez rozloučení. Žádný večírek, jen strohé oznámení, že nedosahuje „akademických kvalit“. O deset let později sdílela Nobelovu cenu za fyziologii a lékařství. Bez úpravy, kterou s Drewem Weissmanem v laboratoři objevila, by syntetická mRNA v těle spustila zánět a vakcíny proti covidu-19 by se nepodařilo nasadit včas. Vítejte v dalším díle mého každodenního seriálu #ZenyVeVede. V předchozích dílech jsem se věnoval vědkyním z minulého století a mohlo to tak působit, že už je pryč doba ústrků žen-vědkyň. Proto dnes sáhnu po současnoti. Katalin Karikóová (@kkariko) se narodila 17. ledna 1955 v maďarském městě Kisújszállás na Velké uherské nížině. Otec byl řezník a rodina žila v jedné místnosti vytápěné pilinami, bez tekoucí vody. V dětství se do té doby s žádnou vědkyní nesetkala, přesto se jí chtěla stát. Už ve třinácti letech jela sama přes celou zemi na letní přírodovědný tábor. Na univerzitě v Szegedu (Segedínu) vystudovala biochemii a v roce 1982 obhájila doktorát. Již tam začala pracovat s ribonukleovou kyselinou. Když laboratoři v roce 1985 došly peníze, dostala nabídku stáže na Temple University ve Filadelfii. Z komunistického Maďarska tehdy směla rodina vyvézt jen sto dolarů. S manželem, inženýrem Bélou Franciou, proto prodali auto na černém trhu a výtěžek – zhruba tisíc dolarů – zašili do plyšového medvěda dvouleté dcery Susan. (Ta mimochodem později vyhrála dvě zlaté olympijské medaile ve veslování v barvách Spojených států.) Ve Spojených státech se Karikóová pohybovala spíše na okraji akademického světa. Po působení na Temple University a krátkém pobytu v Bethesdě nastoupila v roce 1989 na lékařskou fakultu Pensylvánské univerzity (@PennMedicine) na pozici výzkumné asistentky. Šlo o nižší pozici bez nároku na definitivu (tenure), která byla závislá na grantech – a ty ona neměla. Pracovala mezi kardiology a jejím cílem bylo, aby buňky podle návodu z laboratorně vyrobené mRNA samy produkovaly léčivé bílkoviny. Messenger RNA (mRNA) je krátký přepis z DNA. Buňka podle něj složí bílkovinu a zprávu zahodí. Umělá mRNA se ale imunitnímu systému jevila jako virová infekce. Buňky umíraly a grantové komise žádosti zamítaly s tím, že nápad nemá budoucnost. V roce 1995 přišlo hned několik ran naráz. Manžel uvízl kvůli vízům v Maďarsku, jí samotné diagnostikovali nádor. Univerzita jí po pěti letech na pozici oznámila, že ji nepovýší. Mohla odejít, nebo přijmout degradaci. Zůstala. Šéf její laboratoře Elliot Barnathan brzy odešel a Karikóová se díky svému bývalému studentovi Davidu Langerovi přesunula na neurochirurgii. Stále neměla vlastní grant ani stálé místo. V roce 1997 potkala u kopírky imunologa Drewa Weissmana, který hledal vakcínu proti HIV. Ona pro změnu uměla vyrábět mRNA. Společně začali zkoumat, proč syntetická zpráva v těle bije na poplach, zatímco vlastní lidská mRNA nikoliv. Klíč ležel v transferové RNA, která obsahuje přirozeně upravené stavební kameny, mimo jiné pseudouridin. Když v laboratorní mRNA nahradili uridin touto upravenou bází, imunitní receptory TLR7 a TLR8 přestaly spouštět zánětlivou reakci. Zpráva prošla a buňka začala tvořit bílkovinu – dokonce ve větším množství než z neupravené RNA. Jejich přelomový článek vyšel v srpnu 2005 v časopise Immunity. První autorkou byla Karikóová, posledním Weissman. Prestižní časopisy totiž jejich práci předtím odmítly a ohlas byl zprvu velmi slabý. V roce 2008 vědci prokázali, že stejná úprava zvyšuje produkci bílkovin (translaci) a v živém organismu nevyvolává takzvanou interferonovou bouři. Přesně na tomto mechanismu stojí vakcíny firem Pfizer/BioNTech (@BioNTech_Group) a Moderna: lipidová nanočástice dopraví do svalu návod na spike protein, tělo si ho samo vyrobí a naučí se ho rozpoznat. Bez oné tiché, neútočné mRNA by vakcína v buňkách vyvolala silný zánět dřív, než by stihla vybudovat imunitu. Univerzita mezitím Karikóovou nadále držela mimo hlavní akademickou dráhu. Když kolem roku 2010 požádala o návrat na původní pozici, dozvěděla se, že kdo byl jednou degradován, nedosahuje „akademických kvalit“. Weissman byl v roce 2012 jmenován řádným profesorem. Ona musela v roce 2013 odejít. „Po čtyřiadvaceti letech mě vyhodili. Žádná rozlučka. Šla jsem na parkoviště a přemýšlela, co dál,“ svěřila se později Nobelově nadaci. Přijala proto nabídku Uğura Şahina z BioNTechu. Deset let pendlovala mezi německou Mohučí a Pensylvánií, zatímco její rodina zůstala v Americe. Když v roce 2020 svět potřeboval vakcínu v řádu měsíců, zachránila ho technologie popsaná v jejích studiích z let 2005 a 2008. Pensylvánská univerzita z licencí k patentům na nukleosidově modifikovanou mRNA později inkasovala přes miliardu dolarů. Karikóová získala v roce 2023 s Weissmanem Nobelovu cenu. Polovina tehdejší odměny jedenácti milionů švédských korun (zhruba 11,5 milionu korun českých) putovala na její konto. Část peněz věnovala Segedínské univerzitě na podporu mladých vědců. Dnes působí jako profesorka v Segedínu – odkud kdysi odcházela s medvědem nacpaným bankovkami – a jako externí profesorka na Pensylvánské univerzitě, která ji předtím vyhodila. V roce 2026 ji zvolili do všech tří amerických národních akademií, což je vzácná „trojkoruna“. Dodnes říká, že lidem, kteří jí ztěžovali život, vděčí za to, že musela pracovat ještě usilovněji. Matildin efekt (opomíjení žen ve vědě) v jejím případě nenabyl podoby krádeže objevu, Weissman její podíl nikdy nezpochybnil. Filtr systému byl jiný: neosobní grantový automat, který ženu bez velkého týmu a atraktivního tématu odsunul do podpůrné laboratoře, odsudek o „nedostatečných kvalitách“ a tichý vyhazov ve chvíli, kdy její kolega získal profesuru. Objev, za který vděčíme za své očkovací certifikáty, přitom vznikl v letech, kdy jí domovská instituce tvrdila, že nemá žádnou budoucnost. P.S.: Každý den sem dávám příběh o opomíjené vědkyni. Pomozte sérii #ZenyVeVede šířit – dejte like, sdílejte a sledujte @tkapler, ať vám neuteče další díl. O kom byste chtěli další článek, nebo alespoň z jakého oboru? Napište mi. #ZenyVeVede #Veda #NobelovaCena

V

Three activists who organized an annual commemoration for the Tiananmen protests of 1989 have been sentenced to years in prison in Hong Kong, with sentences ranging from five to seven years. (translated)

Lange celstraffen voor organisatoren herdenking Tiananmenprotesten

Three former activists of the Tiananmen vigils in Hong Kong were sentenced to prison terms of up to seven years for inciting subversion of state power after having organized the largest commemorative events for the victims of the crackdown on the democracy movement of 1989 for decades. (translated)

Hongkong: Aktivisten der Tiananmen-Mahnwachen zu mehreren Jahren Haft verurteilt
NOS 1d

Three Hong Kong activists have been sentenced to prison terms ranging from five to more than seven years for organizing commemorations of the Tiananmen massacre in 1989, underscoring concerns about the limited space for political opposition and free expression in Hong Kong. (translated)

Celstraffen tot ruim 7 jaar voor Hongkongse activisten na Tiananmen-herdenkingen

French artist Claude Lévêque will be tried for allegations of rape and sexual assaults on minors, regarding events that allegedly took place between 1989 and 2007, involving several victims including brothers who had known Lévêque since their childhood. (translated)

L'artiste Claude Lévêque sera jugé pour viols et agressions sexuelles sur mineurs

Raikas tuulahdus 80-luvulta ja puhdasta kilpailun rajoittamista: ”Taksit tunnistaa jatkossa vihreistä rekisteri­kilvistä” Ammattiautoilussa oli eriväriset kilvet viimeksi vuonna 1989. https://t.co/6nUUd8UfQh #taksit #kilpailu #1980luku

Gun are a Scottish hard rock band formed by guitarist Giuliano Gizzi. The band's music has charted across Europe. In the UK, the band has had 4 UK top-20 albums and 8 UK top-40 singles, including a cover of Cameo's "Word Up" that reached the UK top 10. Gun has toured extensively, most notably with the Rolling Stones on their Steel Wheels/Urban Jungle Tour of 1989–1990. The band's latest album, Hombres, reached the UK top 10 and Number 1 in their homeland, Scotland. https://hvdommelen.nl/g/Gun.html

Jana 2d

⚠️Větší ohrožení bezpečnosti, svobody a demokracie jsme od roku 1989 nezažili. Rudá, kolaborantská úderka vedená SPD obrací kormidlo dějin opět směrem, ze kterého jsme se právě v roce 1989 dostali a jejich voličům to nevadí. Demonstrace nestačí‼️ https://t.co/NTlG2irth8 #bezpečnost #demokracie #svoboda

"Istniało takie niebezpieczeństwo. Nie byliśmy przecież z jakichś tajemniczych powodów pozbawieni tego ryzyka. Po pierwsze, bardzo zwracała na to uwagę ekipa, którą kierowałem. Chcę tu wspomnieć przedwcześnie zmarłego Krzysztofa Lisa, który był u mnie w ministerstwie i zajmował się Biurem Pełnomocnika do Spraw Przekształceń Własnościowych. Przykładał ogromną wagę do tego, by uniemożliwić interesy między państwowymi firmami czy dyrektorami. Doprowadziliśmy nawet do tego, że w 1989 r. rząd Mazowieckiego przyjął specjalną regulację. Wiedziałem, że jest ten problem, m.in. dzięki Lisowi, ale także mojej żonie – młodej ekonomistce, która jeszcze przed przewrotem opisała przekręty w firmie Igloopol"

Dlaczego w Polsce nie ma oligarchii? Analizujemy fenomen [ANALIZA]
www.onet.pl

Pětadvacetiletý Karel Kryl si 9. září 1969 sbalil jízdenku od Čedoku, dvě gramodesky a zásnubní prsten. Mířil na písničkářský festival na zřícenině hradu Waldeck v západoněmeckém Hunsrücku. Měl se vrátit za čtrnáct dní. Nevrátil se dvacet let. Rozhodnutí padlo až tam. Podle dochovaných papírů z Národního archivu se k azylu odhodlal teprve v cizině. Doma nechal skoro všechno: rodinu, věci i přítelkyni Helenu Landovskou, sestru herce Pavla Landovského. Rodičům napsal větu, která zní skoro jako ukolébavka a zároveň jako výmluvu před sebou samým: „Žádnej strach, ve světě se neztratím. A hlavně klid, nic se neděje. Chleba je tu stejnej jako doma.“ Nebylo. Německy neuměl. Práci neměl. Posluchače taky ne. Měřil sto padesát osm centimetrů. Kytara mu sahala skoro k ramenům. Přesto z něj už před odjezdem byl „národní tragéd“, jak si později sám říkal. Rodina knihtiskařů z Nového Jičína přišla v roce 1950 o tiskárnu. Stroje komunisté rozbili před očima šestiletého chlapce a odvezli do šrotu. Z keramické školy v Bechyni a vojny v Dobřanech se vynořil básník, který psal tak ostře, že režimu nezbylo než ho umlčet. Píseň *Bratříčku, zavírej vrátka* spadla podle jeho vlastních slov „z nebe“ v noci po 21. srpnu 1968. Viděl v Jičíně dva kluky s hlavami v dlaních. Deska stejného jména vyšla začátkem roku 1969 u Pantonu, protože Supraphon ji odmítl. Na obálce byly fotografie Josefa Koudelky. Režim zbývající náklad nechal rozřezat cirkulárkou. V hitparádě *Čtrnáct na houpačce* Českého rozhlasu (@CRozhlas) *Bratříček* nejdřív skončil druhý, pak vyhrál. Pak zakázali píseň i pořad. Po prvním výročí okupace v srpnu 1969 zasáhly na Václavském náměstí Lidové milice. Krylovy koncerty se rušily jeden za druhým. Festival na Waldecku, poslední ze série *Chanson Folklore International*, byl tehdy jednou z mála cest ven. Po dvou týdnech požádal ve Spolkové republice Německo o politický azyl. Usadil se v Mnichově, kterému říkal Mníšek pod Alpou. Žil skromně, studoval dějiny umění a žurnalistiku, koncertoval pro krajany. Pro Rádio Svobodná Evropa (@RFERLPress) nejdřív pracoval jako externista, od roku 1983 jako řádný redaktor. Vedl i sportovní relace a vlastní okénko *Krylologie*. Německé občanství si nikdy nevzal, protože by se musel vzdát československého. Alba *Rakovina*, *Maškary* a *Karavana mraků* se do republiky pašovala v obalech od operet. Lidé je kopírovali na magnetofonech. Za šíření jeho písní padly u nás i dva nepodmíněné tresty vězení. Režim na něj přes hranici nedosáhl. Písně ano. Domů se podíval až 30. listopadu 1989, na pohřeb matky. Týden v rozjetém převratu označil za nejhezčí týden života. Pak přišlo zklamání z porevoluční politiky, z rozdělení Československa, z toho, že se nikdy nesešel s Václavem Havlem. Napsal *Demokracii*. Zůstal nepohodlný i ve svobodě. V roce 1991 stál v pražské Lucerně. Koncert k desce *Maškary*, hostem Ivan Hoffman. Pro mě jediný koncert, na kterém jsem kdy byl. Stál jsem hned u pódia s minikazeťákem a nahrával. Znal jsem nazpaměť všechny jeho písně. On na jevišti pořád vypadal jako člověk, kterému kytara přerostla přes hlavu, a přitom zaplnil sál tak, že z něj nebylo úniku. 3. března 1994 ho v Mnichově zabil infarkt. Bylo mu devětačtyřicet. Dva dny předtím ještě stihl Prahu. Zádušní mši sloužil přítel, břevnovský arciopat Anastáz Opasek. Před klášterem se tísnily čtyři tisíce lidí. Leží na Břevnovském hřbitově. Od toho zářijového rána s jízdenkou od Čedoku uplynulo přesně sedmapadesát let. Pásy se rozřezaly, hranice zmizely, magnetofony zestárly. Kazetu z koncertu u pódia v Lucerně mi ukradli vykradači bytů, které předtím pustili po Havlově amnestii. Písně nezestárly. Stále platí to, co Kryl věděl už v pětadvaceti: slovo, které se nedá zakázat cirkulárkou, přežije i toho, kdo ho napsal. P.S.: Byl Kryl i vaším idolem, nebo jste k němu přišli až později? Napište, která jeho píseň vám zůstala v hlavě. Každý den sem dávám aspoň jeden příběh, který stojí za to si znát. Like, komentář, sdílení, bookmark a follow, ať vám ten další neuteče. #KarelKryl #Hudba #ČeskáHistorie