During a private flight over Nigeria, there was a dangerous incident when the cabin door detached from the fuselage; however, thanks to the quick actions of the pilots, none of the nine people on board were harmed. #incydentlotniczy #Nigeria #awaryjnalądowanie (translated)
A 17-year-old grandson of the murdered woman from Kadłów confessed to the brutal murders of his relatives, and the prosecutor's office changed the charges, claiming that he acted with motivation aimed at gaining media attention. #zbrodnia #morderstwo #Kadłub (translated)
17-year-old Łukasz G. has been accused of the brutal murder of his grandmother and stepfather in Kadłub, due to a desire for notoriety, and the prosecution has modified the charges, which could result in a sentence of 15 to 30 years in prison. #morderstwo #Kadłub #zbrodnia (translated)

The author wrote that the tanker Dakar was sailing the Northern Sea Route. He pointed out that the over 20-year-old vessel does not have a reinforced hull or ice class designation, and it was navigating the Russian Arctic route as this year's weather window was beginning to close. #Dakar #PółnocnaDrogaMorska #arktyka #RU (translated)
Wyjaśniam dlaczego z Białorusi Czasem się łapię na tym, że to co dla mnie oczywiste, może nie być dla innych. Dlatego trzeba wyjaśniać. Dlaczego więc dron leciał z Białorusi, a nie z Obwodu Kalininradzkiego? To jak najbardziej zasadne pytanie. Dlatego że jednostka która je posiada, przygotowuje do startu, programuje i odbiera dane jest na Białorusi. Codziennie od wielu miesięcy bierze udział w atakach dronowych na Ukrainę. Wysyła po kilkanaście dronów w falach po (obecnie średnio) jakieś 160-180 dronów na dobę, pozostałe z owej liczby wystrzeliwują inne jednostki rozmieszczone na około Ukrainy, od Obwodu Briańskiego po Krym. A zatem wspomniana jednostka musiałaby tak: 1. załadować na kolei wyrzutnię, stację diagnostyczną, narzędzia do programowania i przygotowania, stacje kierowania lotem i odbioru danych, kilka dronów, no i wyszkolony personel itd. 2. ten pociąg musiałby pojechać do Petersburga, żeby się załadować na statek z całym tym majdanem, a np. wyrzutnia jest dość duża (uniwersalna dla większych Gerani i mniejszych Gerber) i nie nadaje się do transportu powietrznego. 3. statek musiałby popłynąć z Petersburga do Królewca, tu jednostka musiałaby się rozładować. 4. po rozstawieniu się i sprawdzeniu sprzętu, odpalili by tego JEDNEGO drona, może DWA, no powiedzmy TRZY. 5. Po wykonaniu zadania musieliby udać się z tym majdanem do portu, załadować na statek i wrócić tą samą drogą. A na Białorusi są na stałe, walą systematycznie dziesiątki dronów na Ukrainę, od wielu już miesięcy. Więc prościej było wystrzelić z Białorusi gdzie już są, mogli jedynie wyjechać transportem kołowym spod Homla pod Grodno, odległość jaką musiał dron stąd pokonać to ok. 550 km, a zasięg Gerbery to 650 km bez dodatkowych zbiorników. Dron wysyła dane z rozpoznania po sieci (mają najczęściej ukraińskie karty SIM kupowane przez russkich agentów i logują się do lokalnych sieci komórkowych, a następnie ślą obraz jakimś Signalem czy czymś podobnym - komercyjnym, tą samą drogą odbierają komendy na zmianę kursu np.). Potem ulega samodestrukcji, co im nie zadziałało dlatego go mamy. Drona wybebeszono z wszelkiej aparatury, którą odwieziono gdzie trzeba, a w pustej skorupie którą dobrze znamy od roku zdetonowano ładunek samoniszczący. Łatwiej było na miejscu, niż wozić po drogach publicznych na jakiś poligon. Te ładunki są zwykle zabezpieczone przed rozbrojeniem, więc nie ma co ryzykować. Drony które wleciały do Polski 10 września 2025 miały wszystkie polskie karty SIM. Ktoś, kto je kupił i zarejestrował "na słupa" za drobną opłatą ma ciepło, 131KK to nie przelewki... Na zdjęciu - inne ujęcie drona, na którym widać wyrwany z łoża silnik spalinowy w tylnej części drona, wiszą przewody paliwowe. Silnik oberwał się przypuszczalnie przy uderzeniu w wodę i pewnie zatonął, a tył kadłuba (sierota po silniku) dał niektórym asumpt to twierdzenia, że to dron odrzutowy. Prędzej rakietowy, bo nie ma wlotu, taki Messerschmitt Me 163 Komet XD XD XD Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Białoruś #Ukraina #drony
🚨 Uwaga na fałszywe zdjęcia dotyczące drona znalezionego nad Bałtykiem. W sieci zaczęło krążyć zdjęcie bezzałogowca, które ma przedstawiać maszynę znalezioną na polskim wybrzeżu. Fotografia jest jednak wygenerowana przez AI. Różnice widać https://t.co/my3iVsdRd8. w konstrukcji kadłuba - wystarczy zestawić fałszywe zdjęcie z fotografią prawdziwego drona. 🔎 Zanim udostępnisz sensacyjną informację, sprawdź, czy zdjęcie rzeczywiście pokazuje to, za co jest podawane. #fałszyweinformacje #drony #AI
Co najmniej siedem osób zginęło, a 23 zostały uwięzione w odwróconym kadłubie promu, który zatonął u północnych wybrzeży Cypru Północnego, gdzie na pokładzie znajdowało się 270 pasażerów. #katastrofa #Cypr #ofiaryśmiertelne
W wyniku incydentu podczas lotu z Grecji do Monachium, pasażer został częściowo wyssany przez okno samolotu Boeing 737 po tym, jak odłamki uszkodzonego silnika przebiły kadłub, a załoga musiała awaryjnie lądować w Salonikach, gdzie ranny mężczyzna otrzymał pomoc medyczną. #Boeing737 #wypadek #zderzeniezptakami

„Kocham Izrael i jestem dobrym gojem” „Nadchodzi porozumienie pokojowe nr 64…” „Operacja Gniew Epsteina” „Frajerzy Bibiego” Takie napisy żołnierzy USA można znaleźć na kadłubie służącego w regionie samolotu KC-135 Stratotanker. Chyba morale w wojsku nie są najlepsze po kolejnych kompromitacjach Trumpa… #Izrael #wojna #polityka
Amerykańscy śledczy ustalili, że przyczyną dramatycznego incydentu na pokładzie samolotu Ryanair, w którym pasażer został częściowo wyssany z maszyny, było uszkodzenie silnika, wynikłe z oderwania łopatki wentylatora i uderzenia odłamków w kadłub, co spowodowało pęknięcie szyby i gwałtowną dekompresję kabiny. #awaria #samolot #Ryainair
No i żeby nie było, że nic tylko #Wicher i Wicher, przypominamy, że pracujemy ostro także nad #Burza 🫡. Część jej sekcji od kilku dni jest już w Hali Kadłubowej. #BudujemyBezpieczeństwoMorskie https://t.co/ktBedVq51d #Bezpieczeństwo #Burza #Wicher
W Gdyni zaprezentowano kadłub nowego ORP Wicher, inaugurując program modernizacji polskiej Marynarki Wojennej „Miecznik”, który obejmuje budowę trzech nowoczesnych fregat zastępujących przestarzałe jednostki typu Oliver Hazard Perry, a ich wodowanie zaplanowane jest na 13 sierpnia. #ORPWicher #MarynarkaWojenna #Miecznik

Wraz z Morawieckim partia zamierza wyrzucić 1/5 klubu - powstanie nowy, 3 do wielkości klub w polskim Sejmie. Aż 30 z 40 członków stowarzyszenia Rozwój+ to byli ministrowie i wiceministrowie, ludzie z ogromnym doświadczeniem i politycznym rozeznaniem. PiS po pozbyciu się środowiska byłego premiera, stanie się partia kadłubkową, wykastrowaną z pozytywnego żywiołu bo intelektualna śmietanka odejdzie wraz z Morawieckim. Kto pozostanie? Mateckie, Goski, wszelkiej maści popłuczyny po Solidarnej Polsce, masa dziadków przyspawanych do stołków od czasów transformacji ustrojowej, których nikt nie zna i o których nikt nigdy nie słyszał. #Polityka #PiS #Sejm
Suche fakty. Ocena należy do Was Rakieta balistyczna leci po torze balistycznym. Nie wykorzystuje sił aerodynamicznych do wykonania lotu. Wyłącznie kinematyka: siła ciągu silnika przeciwstawiona sile ciążenia, siła odśrodkowa przy poruszaniu się po łuku wzdłuż krzywizny ziemi. Zasięg proporcjonalny do prędkości lotu. Czas lotu do celu wynikający z prędkości i odległości do celu. Fizyka w czystej postaci, a jak wiadomo - praw fizyki pan nie zmienisz. Rakieta balistyczna może manewrować w bardzo ograniczonym zakresie. Do kilku stopni, wykorzystując zmienny wektor ciągu silnika marszowego. Po oddzieleniu głowicy od korpusu rakiety (jeśli jest oddzielana, bo np. pocisk balistyczny 9M723 systemu Iskander-M jest wyposażony w głowicę nierozdzielną, zintegrowaną z kadłubem, na całej trajektorii lotu.) to w fazie terminalnej głowica (lub cała rakieta) używa silniczków sterujących do naprowadzenia na cel. Rosjanie reklamują Iskandera jako pocisk lecący trajektorią quazi-balistyczną, dość wypłaszczoną, za to ze zwiększoną prędkością, co jest naturalną konsekwencją płaskiej trajektorii. Mówią też o jej zdolności manewrowania, co jest de facto fikcją. Opowiadania rosyjskich blogerów o zakrętach po 90 stopni to bajka o rozpustnym Kapturku i zamęczonym Wilku. W istocie maksymalne zmiany tory lotu na całej trasie to do 6 stopni. Fizyka.... Rakieta balistyczna zawsze przyleci z tego kierunku, skąd została wystrzelona. Nie można wystrzelić jej z Białorusi i powiedzieć, że przyleciała z Ukrainy, bo obserwujące ją radary (leci mimo wszystko dość wysoko i szybko, widać ją na setki kilometrów na radarach typu back-bone). Nawet jeśli zostanie wystrzelona przy granicy Białorusi z Ukrainą i wykona ów niewielki dowrót wskazując na teren Ukrainy przy granicy z Białorusią, to i tak będzie to widoczne na zapisie radarowym (backbone rejestrują obrazy i można je odtworzyć do analizy). Żadnej prowokacji z użyciem rakiety balistycznej nie da się zmontować. Zawsze będzie wiadomo skąd przyleciała. I zawsze będzie wiadomo, co to jest: Ukraina nie ma Iskanderów, a Rosja nie ma ATACMSów. Do prowokacji mogą być w zasadzie użyte tylko drony. One mogą lecieć po dowolnej trasie, a mnogość najróżniejszych typów i modyfikacji pozwala na łatwe wykonanie podróby. Nie ma problemu, bowiem wszyscy do budowy dronów pozyskują komercyjne, ogólnodostępne części. Najczęściej chińskich. Drony wykonane ze sklejki, klejone wikolem, z chińskim silnikiem nienadającym się nawet do motocykla, z procesorem na poziomie iphona i autopilotem kupionym na Aliexpress czy Temu, kosztuje do 30 tysięcy dolarów. Grosiki. Takie drony produkuje się tysiącami. Od początku pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku Rosja użyła przeciwko Ukrainie ponad 150 tysięcy dronów dalekiego zasięgu (głównie typu Shahed/Geran oraz ich nowszych bezzałogowych makiet pełniących rolę wabików). Gdyby do każdego z nich odpalać rakietę Patriot PAC-3MSE za 5,3 miliona dolarów, to kosztowałoby to 795 miliardów USD. To zaledwie roczny budżet Pentagonu. Nawet zsumowanie wszystkich budżetów III Rzeczypospolitej od 1990 roku do dzisiejszego 2026 roku daje łącznie około 440–460 miliardów USD. Nie stać by nas było na takie strzelanie Patriotów PAC-3 do dronów, nawet gdybyśmy od 1990 r. kupowali wyłącznie pociski PAC-3 MSE za całe nasze budżety. Dlatego do dronów w żadnym razie nie strzela się Patrioty PAC-3 MSE. Te pociski są oszczędzane na balistykę. Każde inne użycie to marnowanie zasobów w obliczu zagrożenia. Zwłaszcza, że drony można zwalczać na dziesiątki różnych sposobów, a rakiety balistyczne - tylko Patriotami (w Polsce). Niczym innym. Co nam grozi w najbliższym czasie? Grozi nam prowokacja wskazująca na rzekomy atak ukraiński mający nas wciągnąć w wojnę z Rosją. Celem Rosjan będzie przekonanie nas, byśmy całkowicie zaprzestali pomaganie Ukrainie i byśmy nie pozwalali na transfer materiałów wojennych dla Ukrainy przez nasze terytorium. Dlatego rosyjski atak musi udawać ukraiński. Dlatego to muszą być drony, bo to jest relatywnie łatwe do wykonania. Dlatego Patriot PAC-3 MSE będą w odpieraniu takiego ataku bezużyteczne, one nie są od tego. Oczywiście możemy jednej nocy wywalić z miliard dolarów na 20 dronów ze sklejki z chińskim silnikiem. Jeśli oczywiście te Patrioty znajdą się tam, gdzie te drony będą lecieć, bo rakiety PAC-3 MSE mają zasięg do 40-60 km do celu balistycznego i jakieś 120 km do aerodynamicznego. Jeśli rozstawimy Patrioty w obronie Warszawy, to drony mogą śmiało lecieć na Lublin, tam ich Patriot nie sięgnie. Rakiety PAC-2 mogą niszczyć cele aerodynamiczne nawet do 160 km, ale to też jest jednak ograniczony obszar. Wniosek: w obliczu możliwej prowokacji rosyjskiej pociski Patriot PAC-3 MSE są BEZUŻYTECZNE. Potrzebne są myśliwce, śmigłowce szturmowe do niszczenia dronów w powietrzu, karabiny maszynowe, wprowadzony do uzbrojenia system "San", musimy się też zaopatrzyć w drony przechwytujące, jakie zaczęli stosować Ukraińcy. Można wykorzystać przeciwlotnicze Szyłki i nasze "żurki", czyli działa ZUR-23-2KG Jodek-G z Gromami lub ZUR-23-2SP Jodek-SP (System PSR-A Pilica). A kiedy będziemy potrzebować obrony przed balistyką? Będziemy potrzebować, jak sami zostaniemy napadnięci. A żebyśmy zostali, muszą być spełnione cztery warunki: 1. Musi paść Ukraina, by Rosja uwolniła zaangażowane tam siły; 2. Pierwsze będą Państwa Bałtyckie, bo najłatwiej; 3. Przed napaścią Polska zostanie hybrydowo i kognitywnie zamieniona w ogłupiałą galaretę, państwo w stanie rozkładu na granicy upadku co wymaga tak ze 2 lata czasu. 4. Równolegle Rosja musi odtworzyć swoje zasoby i zintegrować zasoby ukraińskie w ramach własnej machiny wojennej. Ukraińcom pokaże się wpisy Polaków na FB, co będzie dobrą dla nich motywacją. Czyli za dwa-trzy lata - minimum. Chyba, że sami wybierzemy wcześniej prorosyjskie władze, wówczas obejdzie się bez rakiet balistycznych i czołgów. Do chwili obecnej otrzymaliśmy od USA 208 PAC-3 MSE, z terminem przydatności do użycia do 2034-2035, co można przedłużyć po sprawdzeniach na kolejne 15 lat. Według niektórych źródeł oddaliśmy Ukrainie pięć (5), ale oficjalnej liczby nie podano. Zamówionych mamy 644 kolejne PAC-3 MSE, dostawy mają się zacząć pod koniec tego roku i potrwać trzy lata. Dodatkowo kupujemy PAC-2 GEM-T. Polska otrzymała od Departamentu Stanu USA zgodę na zakup maksymalnie 788 pocisków PAC-2 GEM-T, natomiast ostateczna, podpisana w czerwcu 2026 roku umowa wykonawcza opiewa na „kilkaset sztuk” tych rakiet. Na zdjęciu - polska wyrzutnia M901 z załadowanymi ośmioma rakietami MIM-104F PAC-3 MSE. Na wyrzutni może być ich 16. Fot. Michał Fiszer W ten sposób pracuję, zarabiam, obok innej pracy. Jeśli Ci się podoba, to możesz kupić mi kawkę poproszę, a będzie więcej. Obecnie zbieram na ważny cel, nie dla siebie, ale dla bliskiej osoby. https://t.co/3NOiJ9zNa8 #Rakiety #Drony #Fizyka
Oficjalny raport kanadyjskich śledczych ujawnia, że katastrofa batyskafu Titan była wynikiem zarówno konstrukcyjnych wad jednostki, jak i niewłaściwej kultury organizacyjnej firmy OceanGate, co doprowadziło do implozji kadłuba zaledwie pięć sekund po ostatniej wiadomości załogi. #Titan #katastrofa #OceanGate

Lądowanie z tylnym kółkiem Istnieje odwieczny spór lotników o lądowanie na samolocie z kołem tylnym. Lądowanie na trzy punkty to „wschodnia" technika. Niektórzy mówią, że ruska, ale przed wojną w Polsce też lądowano na trzy punkty. Kiedyś przeglądałem pod tym kątem stare przedwojenne fotografie, ale niemal zawsze przed przyziemieniem samolot był w położeniu trzypunktowym. Jest to trudniejsza, ale bezpieczniejsza technika lądowania, bowiem po przyziemieniu samolot toczy się spokojnie i nie odbija od ziemi. Ale na zachodzie ląduje się „na koła", trzymając samolot na obrotach. Po przyziemieniu na koła często tył kadłuba mocniej lub słabiej opada po przyziemieniu, a to powoduje zwiększenie kąta natarcia na skrzydle, co przekłada się na wzrost siły nośnej. Samolot często znów unosi się w powietrze. Po przyziemieniu na koła, zdejmuje się obroty, samolot zwalnia, a ogon pomału opada. Pomijając wszystko inne, to jest po prostu nieeleganckie. A przyziemić ładnie na trzy punkty, to jest prawdziwa sztuka. Na samolocie An-2 nie tylko ląduje się na trzy punkty, ale nawet startuje. Normalna technika startu na "Antku" nie przewiduje unoszenie ogona, samolot odrywa się z położenia trzypunktowego, wystarczy się po prostu toczyć z przepustnicą ustawioną na pełny gaz i śmigłem przestawionym na "mały skok", a on sam bardzo elegancko w pewnym momencie zaczyna po prostu lecieć. To bardzo nietypowe, ale Antek ma kapitalne własności startu i lądowania i w ogóle ładnie lata. Ma tylko jedną wadę: jest mięśniolotem, wymaga dużych sił do jego sterowania. Trzeba się naszarpać. Mój kolega z promocji Jurek, który dziś lata w aeroklubie jako zawodowy instruktor, kiedyś wykonywał specyficzny lot na prośbę zastępcy komendanta szkoły w Dęblinie. On po promocji został jako instruktor w 23. Lotniczej Eskadrze Szkolnej, która szkoliła załogi samolotów transportowych na posiadanych An-2, a także służyła jako łącznikowo-transportowa jednostka WOSL Dęblin. Zastępca komendanta, zapalony pszczelarz, poprosił o zaplanowanie trasy treningowej do Lublina (Świdnik), skąd miał zabrać jakąś strasznie cenną królową - pszczołę. Pszczoła była zapakowana w jakąś skrzynkę czy coś takiego co przypominało mały ul. Jurek poleciał, zabrał skrzynkę z pszczołą i wraca do Dęblina. Tu zrobił krąg i podchodzi do lądowania. Na wyrównaniu, tuż przed przyziemieniem, zawiał niespodziewany podmuch wiatru i Antek rypnął o ziemię aż zadzwoniło. Skrzynka wysunęła się spod pasów, spadła z siedzeń i walnęła o metalową podłogę. Przy tym pękła a pszczoła wyleciała. Po zakołowaniu na miejsce postoju, technik pokładowy nie zauważył że skrzynka pękła i nieopatrznie otworzył drzwi. Pszczoła wyleciała i zaraz porwał ją strumień zaśmigłowy. Awantura była po tym straszna.... W wojsku Antka nazywano "skrzypce" ze względu na niemiłosiernie piszczące hamulce. Wyśmiewano się też z jego małej prędkości przelotowej ok. 200 km/h. Opowiadano taki wierszyk: - Co tak w górze błyszczy stalą ? -To Aeny kluczem walą ! -W uszach szum ! -W oczach łzy ! - NA LICZNIKU 203 !!! Na zdjęciu An-2 pod koniec eksploatacji w 1. Ośrodku Szkolenia Lotniczego w Dęblinie, dokąd trafił sprzęt i personel z 23. Eskadry, rozwiązanej w w Dęblinie, 2001 r. Dęblin, 2008 r. Fot. Michał Fiszer Jeśli podobają Ci się moje wpisy postaw mi kawkę, a będzie więcej https://t.co/3NOiJ9zNa8 #lotnictwo #samoloty #lądowanie
Ostatnio pisałem tu, że Stocznia Szczecińska znów żyje. Dziś mam kolejny dowód, że nie tylko żyje, ale rozpędza się. Właśnie podpisaliśmy umowę, dzięki której Stocznia Szczecińska dołącza do programu „Ratownik” i wspólnie z PGZ Stocznią Wojenną z Gdyni wybuduje okręt ratowniczy dla Marynarki Wojennej. Statek będzie miał blisko 100 m długości, a szczecińscy stoczniowcy zbudują jego blok dziobowy - jedną czwartą całego kadłuba, która będzie w pełni wyposażona. „Ratownik” ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Polska Marynarka Wojenna otrzyma nowoczesną, jednostkę odpowiadającą na współczesne wyzwania bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim. Okręt będzie zdolny do prowadzenia operacji ratowniczych dla okrętów podwodnych, ochrony infrastruktury krytycznej znajdującej się pod powierzchnią morza oraz wsparcia działań sojuszniczych NATO. #StoczniaSzczecińska #MarynarkaWojenna #Bezpieczeństwo
Z testowego startu nowej wersji rakiety Starship V3 Elona Muska, planowanego na wtorek z Teksasu, zależy nie tylko powrót Amerykanów na Księżyc, ale także rekordowy debiut giełdowy, a rakieta ma zdolność transportu nawet 200 ton ładunku na niską orbitę ziemską dzięki nowym silnikom Raptor 3 i zwiększonej długości kadłuba. #StarshipV3 #SpaceX #ElonMusk

Wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące A330 MRTT od Airbusa to jeden z zakupów, jakie Polska zamierza sfinansować przy pomocy unijnej pożyczki z programu SAFE. Elementy kadłubów tych maszyn powstają w Polsce, w zakładach na warszawskim Okęciu #A330MRTT #Poland #DefenseFunding #PL