BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Lute

The District Prosecutor's Office in Warsaw has charged former lecturer at the Academy of Justice, Jarosław Sz., accusing him of five sexual offenses, including rape, which are said to have taken place from December 2022 to February 2025. (translated)

Gwałt w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Prokuratura postawiła zarzuty byłemu wykładowcy

Cabinet des délices: French Lute Music of the 17th Century - played by Argentine lutenist Eduardo Egüez https://open.spotify.com/playlist/1Hjd3nYAhNWmezq4nVVOxN?si=2a854d3c908a4cff #music #classicalmusic

Cabinet des délices: French Lute Music of the 17th Century / Eduardo Egüez (lute)

Nieznane historie wojny ukraińsko-rosyjskiej, część VII. Nieudany rajd 346 Brygady Specnazu w Mariupolu (12–16 marca 2022 r.) 12 marca 2022 roku wojska rosyjskie przeprowadziły w południowo-wschodniej części Mariupola śmiałą akcję zaczepną, przypominającą słynny rajd 2 Brygady Specnazu z 27 lutego 2022 roku w Charkowie. W Mariupolu głęboki rajd na linie obrony 12 Pułku Specjalnego Przeznaczenia Gwardii Narodowej „Azow” wykonała mieszana grupa bojowa. W jej skład wchodził pododdział 346 Brygady Specnazu (liczący około 40 żołnierzy) oraz pluton 810 Brygady Piechoty Morskiej (około 30 żołnierzy). Podobnie jak w przypadku operacji w Charkowie, trudno jednoznacznie stwierdzić, co właściwie było celem tego manewru. Wiadomo jedynie, że zakończył się on analogiczną katastrofą. Rankiem 12 marca kolumna wspomnianej grupy bojowej – składająca się z 7 MRAP-ów typu Tajfun oraz Iveco LMV „Ryś” należących do 346 Brygady, a także 4 BTR-ów-82A z 810 Brygady – przejechała szybko ulicą Azowstalską z południowo-wschodnich krańców Mariupola, pokonując przebiegającą tam wówczas linię frontu i kierując się w stronę Kombinatu Azowstal. W rejonie Szkoły nr 56 kolumna skręciła na północ, a następnie, poruszając się wzdłuż wschodniego skraju parku, dotarła do ulicy Nabrzeżnej. Tam Rosjanie zajęli pięciopiętrowy budynek mieszkalny (47.11435, 37.616029), w którym wcześniej mieścił się akademik studencki. Obiekt znajdował się około 200 metrów od wiaduktu drogowego nad główną linią kolejową prowadzącą do Azowstalu. Ponieważ droga ta rozdziela dwie części kompleksu, niewykluczone, że Rosjanie zamierzali utworzyć tam pozycję blokującą, utrudniającą manewry ukraińskich wojsk na zapleczu frontu. Jakkolwiek brzmiał pierwotny plan tej operacji, okazał się on głęboko wadliwy. Po chwilowym zaskoczeniu pododdziały 12 Pułku „Azow” otoczyły budynek, a 13 marca rozpoczęły kontratak w celu jego odbicia, wykorzystując wsparcie kilku czołgów T-64BM1 będących w dyspozycji jednostki. Pojazdy te wyjechały z ukrycia na terenie huty Azowstal i z bezpiecznej odległości systematycznie rozbiły wszystkie pojazdy rosyjskiej grupy bojowej. Reszta sprzętu została spalona w wyniku ognia ukraińskich moździerzy kalibru 120 mm korygowanego przez drona rozpoznawczego. Z kolei ukraińskie czołgi zaczęły prowadzić ogień bezpośredni do samego budynku, w którym ukrywali się rosyjscy żołnierze. W wyniku tego ostrzału zginęło wielu z nich, a dowódca grupy, mjr Andriej Kunakow, odniósł rany. Gdy sytuacja Rosjan w budynku akademika stała się krytyczna, oddziały 810 Brygady Piechoty Morskiej rozpoczęły 14 marca natarcie wzdłuż ulicy Azowstalskiej, pragnąc odblokować otoczony pododdział i przeprowadzić jego ewakuację. Po dwóch dniach ciężkich walk Rosjanom udało się przedrzeć do uwięzionych żołnierzy 346 Brygady Specnazu i 810 Brygady Piechoty Morskiej. Do budynku dotarła kolumna transporterów BTR-82A, która zabrała ocalałych i ruszyła w kierunku własnych pozycji. Podczas odwrotu gwardziści z „Azowa” zniszczyli jeden z wozów bojowych, w którym zginął ranny wcześniej mjr Kunakow. W wyniku tej akcji Rosjanie stracili ostatecznie 20 zabitych oraz nieznaną liczbę rannych, a także 5 transporterów BTR-82A oraz 7 pojazdów opancerzonych Tajfun i Ryś. Rajd zakończył się fiaskiem, a walki o kompleks Azowstal trwały przez kolejne dwa miesiące, aż do maja 2022 roku. Poniżej: 13 marca 2022 r. Czołg T-64 B1M (tzw kongijski) należący do 12 Pułku Specjalnego GN "Azow", ostrzeliwujący rosyjskie pojazdy grupy bojowej 346 Brygady Specnazu rozstawione wokół budynku akademika w Mariupolu. Czołg widać w lewym górnym rogu filmu nagranego przez ukr drona rozpoznawczego. #WojnaUkrainaRosja #Mariupol #HistoriaWojny

V Brně byla nedávno objevena starobylá zeď, která by mohla potvrdit umístění starověké Lutetie, popisované již Julius Caesar. #politika #archeologie #Brno

Obrazem: O tom městě psal už Caesar. Až teď se možná potvrdí, kde stálo

Czy Rosjanie poprzestaną na Ukrainie? Teraz coraz bardziej widać, że Rosjanie nie chcą żadnego pokoju. Konsekwentnie dążą do realizacji swoich celów w Ukrainie i nie zatrzymają się do momentu, aż nie przejmą pełnej politycznej kontroli nad Kijowem, jak to wielokrotnie powiedział Siergiej Ławrow, minister SZ Rosji. Ale ten sam Ławrow cały czas mówi bardzo ciekawe rzeczy, tylko trzeba go uważnie słuchać. Już pod koniec marca 2022 r. na forum rosyjskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych powiedział: „To, co dzieje się na świecie, nie dotyczy tylko i nie tyle Ukrainy, co raczej wysiłków na rzecz stworzenia nowego porządku świata”. Rosja jest zdeterminowana by wepchnąć się na szczyt światowych mocarstw i cały czas powtarza, że realizuje wizję świata wielobiegunowego, w którym nastąpi redystrybucja władzy (nad strefami wpływów). Ławrow wyjaśnia dalej, dlaczego jest to konieczne: „wiele lat temu, jakieś dziesięć lat temu, nasi zachodni koledzy przestali używać terminu „prawo międzynarodowe”, który promowali od momentu powstania ONZ, i przestali wzywać do wdrażania prawa międzynarodowego, a zamiast tego zaczęli żądać, aby wszyscy podporządkowali się opartemu na regułach porządkowi świata, szanowali go i przestrzegali tych reguł. Nikt jednak nie proponuje żadnych reguł, ponieważ nie ma żadnych reguł” – tak właśnie widzi to Ławrow. Wyjaśnia on, że dominujące państwa zachodnie wymyślają takie reguły na własne potrzeby i zmuszają takie państwa jak Rosja, by tańczyła tak, jak oni jej zagrają. Oczywiście taka sytuacja jest dla Rosji nie do zniesienia i nie do przyjęcia. To musi ulec zmianie i jest to kwestia przetrwania Rosji jako suwerennego państwa. Ławrow na tym samym forum dodaje: „reguły są tworzone dla każdego konkretnego przypadku, są pisane przez wąskie grono krajów zachodnich, które później przedstawiają je jako absolutną prawdę i żądają, aby wszyscy ich przestrzegali”. W marcu 2023 r. na forum ONZ w imieniu Siergieja Ławrowa głos zabrał przedstawiciel Rosji przy ONZ, Wasilij Niebienzia: „Wzywamy członków ONZ do spojrzenia poza horyzont chwili obecnej i przedstawienia wizji, jak moglibyśmy zbudować prawdziwie wielobiegunowy świat poprzez wspólne wysiłki, w którym zagwarantowane byłyby interesy wszystkich państw. Aby to osiągnąć, ważne jest omówienie kwestii ochrony celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych, w tym suwerennej równości państw. Ta rozmowa jest już dawno spóźniona”. Skoro Rosja podnosi tę kwestię także na forum ONZ, to widać jak bardzo jest to dla Moskwy ważne. To, by zbudować świat wielobiegunowy, czyli stworzyć własną, dużą strefę wpływów, bo tu nie chodzi o żadną równość, ale o równość możliwości Rosji i Chin z możliwościami Stanów Zjednoczonych na każdym polu. A w tym celu Rosja musi zgarnąć jak największy potencjał pod swoje skrzydła, potencjał gospodarczy, ludzki, intelektualny, surowcowy, polityczny i militarny. Właśnie potencjał całej Europy zagwarantowałby Rosji stawanie w szranki ze Stanami Zjednoczonymi jak równy z równym. Zresztą to nawet nie był pomysł Putina. Już Borys Jelcyn wiedział, czego potrzebuje Rosja, ale nie miał takich możliwości. Nie miał właściwie żadnych możliwości realizacji celów Rosji, które się nie zmieniły do dziś. Tylko dopiero dziś Rosja jest w stanie je realizować. Dzięki francuskiemu ośrodkowi analitycznemu Desk Russie (ale nie tylko) znany jest dialog Jelcyna z Clintonem w Stambule, 19 listopada 1999 r.: Jelcyn: „Proszę cię o jedno. Po prostu oddaj Europę Rosji. Stany Zjednoczone nie są w Europie. Europa powinna być sprawą Europejczyków. Rosja jest w połowie europejska, a w połowie azjatycka”. Clinton: „Więc chcesz też Azji?” Jelcyn: „Jasne, jasne, Bill. W końcu będziemy musieli się we wszystkim zgodzić”. Clinton: „Nie sądzę, żeby Europejczycy byli z tego bardzo zadowoleni”. Jelcyn: „Nie wszyscy. […] Możesz wziąć inne państwa i zapewnić im bezpieczeństwo. Ja wezmę Europę i zapewnię im bezpieczeństwo. No cóż, nie ja. Rosja. […] Bill, mówię poważnie. Oddaj Europę samej sobie. Europa nigdy nie była tak bliska Rosji, jak teraz. […] Mamy w Rosji siłę, by chronić całą Europę… Spójrz, Rosja ma siłę i intelekt, by wiedzieć, co zrobić z Europą”. Oczywiście dla Clintona to były rojenia Borysa Jelcyna, ale to nie tak. Moskwa nie zmieniła poglądów od czasów carskich. Rosja uważa, że budowa świata wielobiegunowego to przebudowa całego światowego porządku tak, by Rosja była jednym z ważnych hegemonów. 14 maja 2022 r. Ławrow powiedział agencji TASS: „Rosja, podobnie jak w 1917 i 1991 roku, stoi przed wyborem drogi historycznej. Okoliczności zewnętrzne nie tylko zmieniły się radykalnie, ale… zmieniają się coraz głębiej z każdym dniem. (…) A nasz kraj, oczywiście, zmienia się wraz z tymi okolicznościami i wyciąga własne wnioski”. I dalej dodał: „Kolektywny Zachód wypowiedział nam totalną wojnę hybrydową i trudno przewidzieć, jak długo to potrwa, ale jasne jest, że konsekwencje odczują wszyscy bez wyjątku. Rosja zrobiła wszystko, aby uniknąć bezpośredniego starcia. Ale skoro wyzwanie zostało rzucone, oczywiście je akceptujemy”. A następnie dodał to: „zaskakujące jest absolutnie jaskiniowe, rusofobiczne wzmożenie, które miało miejsce we wszystkich tak zwanych cywilizowanych krajach. Poprawność polityczna, przyzwoitość, zasady, a wraz z nimi i normy prawne, są po prostu odrzucane, stosowana jest kultura całkowitego zniesienia Rosji, wszelkie wrogie działania przeciwko naszemu krajowi, w tym bezpośrednie rabunki, są dozwolone”. Jeżeli minister spraw zagranicznych oskarża inne państwa o karalny w Rosji ekstremizm, jakim jest rusofobia, to znaczy że trzeba je zdenazyfikować. Przecież to jasne, trzeba je zdenazyfikować czyli podporządkować prorosyjskim (nierusofobicznym) władzom, a dla Rosji jest to po prostu kwestia przetrwania. Bo inaczej wróg będzie prowadził „wszelkie działania, w tym bezpośrednie rabunki”. To nie mówi byle kto. To oficjalne stwierdzenie urzędującego ministra spraw zagranicznych. Z kolei Dmitri Pieskow, rzecznik Kremla, 4 sierpnia 2022 r. powiedział: „Sytuacja ta narastała przez kilka dekad, pod wieloma względami sprowokowana agresywną polityką Sojuszu Północnoatlantyckiego wobec naszego kraju, nieustannie zbliżającego swoją infrastrukturę do granic Federacji Rosyjskiej w kolejnych falach. Stworzyło to dla nas dodatkowe zagrożenia i zmusiło Rosję do podjęcia działań”. Warto zauważyć, że Rosja zawsze będzie graniczyła z państwami NATO, a szczególnie wtedy jak włączy Ukrainę do swojej strefy wpływów. Jak włączy Polskę do swojego obozu, to ten obóz nadal będzie graniczył z państwami NATO. I znów Rosja zostanie zmuszona do podjęcia działań… Dopiero jak rosyjska strefa wpływów rozciągnie się po samą Portugalię, dopiero wówczas przestanie graniczyć z państwami NATO, bo te zostaną za oceanem. Wtóruje im Nikołaj Patruszew, wciąż ważna persona na Kremlu i przyjaciel Władimira Putina: „ludzie Zachodu kategorycznie nie chcą przyznać, że świat, wbrew ich scenariuszom, przechodzi transformację. Jednobiegunowy, zachodniocentryczny świat się przeżył. Następuje formowanie się wielobiegunowości. Logiczną tego konsekwencją jest procesu tworzenia nowego porządku świata.” Nowy porządek świata, przebudowa światowego systemu bezpieczeństwa, świat wielobiegunowy ze złamaną dominacją Zachodu. To właśnie jest cel Rosji! A niektórzy dyskutują o tym, czy Rosja chce przyłączyć cały Obwód Doniecki, czy nie chce. To tak, jakby ktoś napadł w celu przejęcia cukierni, a ktoś inny się zastanawiał, czy jak go poczęstuje ciastkiem, to napadający odpuści… Rosji nie chodzi nawet o całą Ukrainę, która jest pożądana na początek. Docelowo jednak Rosji chodzi o znacznie więcej. Czy nadal ktoś wierzy, że Rosja po pokonaniu Ukrainy się zatrzyma? Kto pierwszy powiedział, że Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie? Prezydent USA Joe Biden. Chyba coś na ten temat wiedział… Co prawda prezydent Donald Trump nie ma zamiaru powtarzać tego co mówił jego poprzednik, ale jego ważny generał, dowódca sił NATO w Europie, gen. Alexus Grynkewich, już tak. Ostrzega przed dalszymi działaniami Rosji, a nawet podaje datę, od kiedy trzeba się tego bezpośrednio spodziewać – 2027 r. Ponadto dodaje, że wówczas po środki militarne mogą też sięgnąć Chiny. O czym pośrednio świadczy też cytowana przeze mnie rosyjsko-chińska deklaracja z 4 lutego 2022 r., a która przeszła tak bez echa, choć to żadna tajemnica. Książkę J.F. Morgenthau polecam. To nowy autor i nie należy go mylić ani z Henry Morgethau (amerykańscy dyplomaci, syn i ojciec Henry junior i Henry senior), ani z niemieckim politologiem Hansem Morgenthau. Książki J.F. Morgentahu ukazują się w J.F. Publishing i jest to przypuszczalnie pseudonim osoby dobrze zorientowanej, która nie chce ujawniać swojego nazwiska (możliwe, że były analityk CIA/DIA, bo widzi dużo). Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Rosja #Ukraina #geopolityka

👕 Czwarty komplet strojów na sezon 2026/27, inspirowany postacią Sant Jordiego, patrona Katalonii, ma zostać zaprezentowany w styczniu. Koszulki prawdopodobnie po raz pierwszy pojawią się na boisku podczas Superpucharu Hiszpanii w Stambule w Turcji, który odbędzie się w dniach 2–7 lutego 2027 roku. [@memorabilia1899] (1️⃣) #Futbol #SuperpucharHiszpanii #Katalonia

Les Égarés An album of enchanting soundscapes from the unique quartet Ballaké Sissoko (Kora), Vincent Segal (cello), Émile Parisien (soprano saxophone) and Vincent Peirani (accordion). Les Égarés (The wandering) is ‘a play space where the ear is the king of all instruments, a splendid chant of four voices’. The quartet fuse traditional African music and sounds with the Kora (West African harp-lute) with European sounds and jazz, transcending genre and expectation with an extraordinary sound. The quartet is made up of two virtuosic duos Sissoko-Segal and Peirani-Parisien, who have long blended and expanded genres. https://hvdommelen.nl/e/%C3%89gar%C3%A9s.html

W Nowym Jorku odbyło się pierwsze od lutego 2022 roku spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji i Niemiec, Siergieja Ławrowa i Johann Wadephula, które dotyczyło m.in. zakłócenia eksportu zboża oraz sytuacji związanej z wojną na Ukrainie. #Dyplomacja #Rosja #Niemcy

„Można było zadzwonić”. Ławrow o pierwszym od lat spotkaniu z szefem MSZ Niemiec

Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul spotkał się z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem w Nowym Jorku, co było pierwszym takim spotkaniem od lutego 2022 roku. #Rosja #Niemcy #dyplomacja

Pierwsze takie spotkanie od lat. Rozmowa szefów MSZ Rosji i Niemiec
C

“Podríamos estar ante uno de los restos más importantes jamás descubiertos para comprender la Lutecia gala”“Podríamos estar ante uno de los restos más importantes jamás descubiertos para comprender la Lutecia gala”, ha señalado la ministra francesa de Cultura, Catherine Pégard, quien ha pedido mantener la prudencia hasta completar los análisis. #Lutecia #París #arqueología

Un muro enterrado en París podría ser la primera prueba de la Lutecia gala descrita por Julio César
www.eldiario.es

Un muro de piedra y madera descubierto bajo el Hotel-Dieu en París podría ser la primera prueba arqueológica de la antigua Lutecia gala mencionada por Julio César, sugiriendo que la ciudad de los Parisii estaba situada en la Ile de la Cité. #Lutecia #París #arqueología

Un muro enterrado en París podría ser la primera prueba de la Lutecia gala descrita por Julio César

Arqueólogos han descubierto un muro de piedra y madera bajo el hospital Hôtel-Dieu en París que podría proporcionar pistas sobre la ubicación de la antigua Lutecia mencionada por Julio César, tras años de debate sobre su localización. #arqueología #Lutecia #historia

La muralla hallada bajo París que podría resolver un misterio de 2.000 años: dónde estaba la Lutecia de Julio César

Do motłochu - wyborców pis. Sprawa kawalerki Karola Nawrockiego i Marty Nawrockiej z domu Smoleń. Czy słyszeliście o sprawie Pawła Bomby, zawodnika freak fightów, który odsiadywał wyrok za oszustwo związane z przejęciem mieszkania w Gdańsku? Incydent ten budzi skojarzenia z innymi podobnymi zdarzeniami, w tym z oszustwem Karola Nawrockiego, obecnego prezydenta RP. Paweł Bomba, znany również pod pseudonimem "Scarface", został prawomocnie skazany w styczniu 2023 roku na dwa lata pozbawienia wolności za oszustwo. Do zdarzenia doszło w 2017 roku w Gdańsku, gdzie Bomba wraz ze wspólnikiem nabył kawalerkę o powierzchni około 28 m² od osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Nieruchomość wyceniono na 80 tys. zł, co stanowiło około jednej trzeciej jej wartości rynkowej. Sąd ustalił, że Bomba nie zapłacił nawet tej zaniżonej kwoty, wprowadzając pokrzywdzonego w błąd co do intencji wywiązania się z umowy. Bomba nie stawił się do odbycia kary, ale został zatrzymany 9 lutego 2023 roku. Wcześniej, w 2023 roku, syn Karola Nawrockiego, Daniel, przeprowadził z nim wywiad w zakładzie karnym, co wywołało dodatkowe kontrowersje medialne. Sprawa Bomby łączy się z szerszym kręgiem osób związanych ze środowiskiem sportów walki i przestępczością zorganizowaną. Patryk Masiak, znany jako "Wielki Buu", to zawodnik freak fightów i długoletni znajomy Karola Nawrockiego. Masiak został skazany za porwanie i odsiedział wyrok, a także był wiązany przez prokuraturę z gangiem sutenerów. W 2017 roku aresztowano go w związku z działalnością grupy przestępczej zajmującej się czerpaniem korzyści z prostytucji. Po ucieczce za granicę, w wrześniu 2025 roku zatrzymano go na lotnisku w Hamburgu tuż przed odlotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Niemiecki sąd w listopadzie 2025 roku wyraził zgodę na jego ekstradycję do Polski, gdzie prokuratura w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie udziału w handlu narkotykami, kradzieżach samochodów i działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Zdjęcie Masiaka z Nawrockim stało się tematem dyskusji podczas kampanii prezydenckiej w 2025 roku. Kontrowersje wokół Karola Nawrockiego, ówczesnego radnego Gdańska i późniejszego prezesa IPN, wybuchły w maju 2025 roku podczas kampanii prezydenckiej. Nawrocki, kandydat popierany przez PiS, początkowo deklarował posiadanie tylko jednego mieszkania. Okazało się jednak, że w marcu 2017 roku wraz z żoną Martą nabył kawalerkę o powierzchni 28,5 m² w gdańskiej dzielnicy Siedlce od Jerzego Ż., schorowanego seniora. Transakcja opiewała na 120 tys. zł, a Nawrocki twierdził, że pomagał Ż. jako sąsiad i społecznik, przekazując mu środki na wykup lokalu komunalnego w 2011 roku (za 12 tys. zł, czyli 10% wartości). Według ustaleń medialnych dziennikarzy Onetu, umowa z 2012 roku zobowiązywała Nawrockich do opieki nad Ż., ale w rzeczywistości senior trafił w kwietniu 2024 roku do Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku, gdzie koszty jego utrzymania ponosi miasto. Nawrocki uzyskał pełnomocnictwo od Ż., co pozwoliło mu w 2017 roku samodzielnie przeprowadzić transakcję sprzedaży (faktycznie sprzedając nieruchomość sam sobie). W sierpniu 2021 roku Nawrocki złożył oświadczenie o dożywotniej opiece nad Ż., nawet po jego śmierci, co budzi pytania o intencje. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście wszczęła w czerwcu 2025 roku dochodzenie w sprawie podejrzenia oszustwa (art. 286 §1 kk), czyli doprowadzenia Ż. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w latach 2012-2017. W lipcu 2025 roku odmówiła wszczęcia śledztwa w siedmiu pobocznych wątkach, m. in. dotyczących działania na szkodę miasta Gdańska. Dochodzenie główne trwa, a Nawrocki, który wygrał wybory prezydenckie w 2025 roku, przekazał kawalerkę na cele charytatywne stowarzyszeniu z Gdyni w maju 2025 roku. Podobieństwa między sprawami. - Rok i miejsce: Wszystkie incydenty miały miejsce w 2017 roku w Gdańsku. - Sposób działania: W obu przypadkach (Bomba i Nawrocki) chodziło o przejęcie kawalerki od osoby w trudnej sytuacji (niepełnosprawność lub samotność i problemy zdrowotne), za zaniżoną cenę lub w zamian za obietnicę opieki. Bomba nie zapłacił, Nawrocki zapłacił, ale opieka nie została w pełni zrealizowana. - Powiązania: Bomba, Masiak i Nawrocki są związani ze środowiskam,i bokserskim i freak fightów. Masiak to znajomy Nawrockiego, a syn prezydenta przeprowadził wywiad z Bombą. - Notariusz: Transakcje odbywały się w podobnym okresie. - Wykup: W obu przypadkach nabywcy pomogli w wykupie lokalu komunalnego. Różnice. - Konsekwencje prawne: Bomba odsiedział wyrok, Masiak zatrzymany czeka na zarzuty. Nawrocki nie został skazany; sprawa jest w toku, ale jako prezydent cieszy się immunitetem. Sprawa Nawrockiego jest symbolem powiązań polityka ze środowiskiem przestępczym. Wiem bez wyroku, bo mam zdrowy rozsądek, oczy, uszy i myślę, w przeciwieństwie do wyborców pis, że Nawrocki to złodziej, oszust i naciągacz. #WeekendDlaMotłochu #Nawrocki #Oszustwo #Polityka

🇧🇷 AGORA: Flávio Bolsonaro entra com notícia-crime contra 29 perfis do X e Instagram alegando “campanha estruturada de propagação de fake news” sobre suposto plano de retirar Nossa Senhora Aparecida do posto de padroeira do Brasil. Ação do candidato do PL à Presidência cita perfis dos deputados federais Rogério Correia (@rogeriocorreia_) e Chico Alencar (@depchicoalencar), do deputado distrital Chico Vigilante (@Chico_vigilante) e da deputada estadual de Minas Lohanna (@lohannaf), além dos cidadãos @jeferson, @waglegal10, @jrfreitasofc_, @jeanwyllys_real, @leonelquerino, @Danilod60131018, @NexTeta, @LuffyCruzeiro, @GaloAntifa1908, @isaubeelle, @vitor_dlucca, @CarlosPortoRJ, @lazarorosa25, @cassioolivveira, @poponze e @ThiagoResiste. “As publicações não se limitam a mentir sobre o Noticiante. Elas jogam católicos contra evangélicos ('Lutero sorri no inferno'; 'forte pressão dos pastores evangélicos'), instrumentalizando a fé de ambos para fins eleitorais. A liberdade de crença é convertida em arma de campanha e a devoção de milhões de brasileiros em combustível para a desinformação”, diz a peça. #FakeNews #LiberdadeDeExpressão #Eleições2024

Paris (île de la Cité) : un mur d'une vingtaine de mètres découvert lors de fouilles archéologiques. Il pourrait s'agir d'un fragment de rempart de la Lutèce de la tribu gauloise des Parisii, à laquelle Jules César fait référence dans la Guerre des Gaules https://t.co/wEPZuLiFdG #Paris #archéologie #histoire

Kurier 6d

Forscher der Universität Singapur haben eine Lutetium-Atomuhr entwickelt, die nach 55 Milliarden Jahren eine Abweichung von nur einer Sekunde zeigt und damit die bisher genauesten Atomuhren um das Zehnfache übertrifft, was potenziell weitreichende Fortschritte in der Physik und praktischen Anwendungen nach sich ziehen könnte. #Atomuhr #Lutetium #Präzision

Neuer Rekord: Die mit Abstand genaueste Uhr der Welt

UWAGA!!! Kłamstwo!!! Komunikat Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu w dniu 24 września 2026 r. postępowania przeciwko Lechowi Wałęsie jest i będzie w przyszłości przedmiotem niejednej analizy. Chcę tu jedynie zwrócić uwagę na jego końcowy fragment, który obrazuje skalę manipulacji, matactwa lub zwykłego nieuctwa prokuratury. Otóż pod koniec komunikatu czytamy, że: „Jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk. Zeznanie takie złożył on wyłącznie podczas ostatniego jego przesłuchania. Prokurator uznała je jednak ze całkowicie niewiarygodne, nie tylko w świetle jego poprzednich odmiennych zeznań, ale także mając na uwadze opinię psychologa, który brał udział w jego ostatnim przesłuchaniu i stwierdził u niego skłonność do konfabulacji z powodu zaburzeń demencyjnych o charakterze organicznym. Przede wszystkim jednak prokurator doszła do takiego wniosku w świetle sporządzonej przez Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. notatki, którą ujawniono w aktach sprawy obiektowej Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Gdańsku kryptonim "Jesień 70", z której treści wynikało, że Lech Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik, w związku z czym zaproponowano dalszą kontrolę jego działalności”. Pierwsze kłamstwo o tym, że Graczyk był „jedynym świadkiem”, który zeznał w śledztwie, że Wałęsa był „Bolkiem”. To rażąca nieprawda. Akta śledztwa białostockiego pionu prokuratorskiego IPN wielokrotnie cytowałem a nawet już w 2013 r. (13 lat temu!!!) publikowałem w książce "Wałęsa. Człowiek z teczki" fragmenty przesłuchań funkcjonariuszy SB, którzy wprost identyfikowali Wałęsę jako „Bolka”. Wystarczy zacytować zeznanie mjr. Jerzego Frączkowskiego z 2 czerwca 2009 r. (akta sygn. S 49/08/Zk, karta 718-719): „W ramach swoich obowiązków służbowych miałem do czynienia z teczką TW „Bolek”. Z materiałów wynikało, że był to Lech Wałęsa. Była to teczka personalna. Przypominam sobie, że ta teczka była wysyłana do Warszawy chyba w roku 1988. Ja z tą teczką miałem do czynienia we wcześniejszych latach. Zapoznawaliśmy się z tą teczką, jak Wałęsa wchodził na szczeble władzy w związkach zawodowych. To musiało być około roku 1980. W tym czasie pracowałem razem z Zenonem Ratkiewiczem, który prowadził TW „Bolek”. W tej teczce była na pewno notatka z rozmowy pozyskaniowej, były zobowiązania TW, były tam pokwitowania odbioru pieniędzy pisanie ręcznie”. W tym samym śledztwie, na które powołuje się prokuratura Żurka, kpt. Romuald Chlaszczak, uzupełniał (sygn. S 49/08/Zk,, zeznanie z 2 czerwca 2009 r., karta 721): „Latem 1983 roku od mojego przełożonego majora Andrzeja Sieniuca zapieczętowaną kopertę z napisem „otwierać tylko na polecenie przełożonych”. Miałem to przechowywać. Sieniuc powiedział, że to jest teczka personalna Wałęsy. Teczka była u mnie dzień lub dwa i polecono mi ją odesłać do Biura Studiow w Warszawie. Teczka wcześniej przyszła do Gdańska z Biura Studiów. To była teczka personalna tajnego współpracownika. Z tego co słyszałem, ta teczka krążyła między Warszawą a Gdańskiem. We wcześniejszych latach mówiło się w resorcie, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem”. Mógłbym tak niemal bez końca… ale jedno jest pewne: stanowisko prokuratury o tym, że „jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk” jest wierutnym KŁAMSTWEM!!! I kwestia drugiego kłamstwa – ważniejsza! W komunikacie prokuratury powołano się na rzekomą notatkę sporządzoną przez Edwarda Graczyka w dniu 16 lutego 1971 r. o tym, że „Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik”. Dokument ten został sfabrykowany w delegaturze UOP w Gdańsku, wstawiony do akt sprawy obiektowej kryptonim „Jesień 70” i całość akt na nowo została spaginowana. W książce „SB a Lech Wałęsa” na str. 213-214 (a równolegle potwierdzono te matactwo także w postępowaniu prokuratorskim w Gdańsku) opisaliśmy okoliczności podrzucenia tego dokumentu oraz sam dokument: „W tomie XXII akt sprawy kryptonim „Jesień 70” znajduje się dokument paginowany jako karta 269. Został on rzekomo sporządzony przez kpt. Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. (…) Już sama treść bardzo lakonicznej notatki wydaje się dziwna. Dokumenty dotyczące prób pozyskania danej osoby w charakterze współpracownika z reguły były kierowane do stosownej teczki „kandydata na Tajnego Współpracownika”, a nie do jakiejkolwiek sprawy obiektowej. Ponadto dokument taki był bardzo szczegółowy: z reguły opisywał okoliczności spotkania oraz motywy, dla których osoba odmawia kontaktów lub rezygnuje z dalszej współpracy. Jeszcze więcej wątpliwości budzą różne szczegóły dotyczące pragmatyki kancelarii SB. Papier, na której sporządzono dokument jest nietypowy i odróżniający go od pozostałych dokumentów w teczce. Wprawdzie nadano mu klauzulę „tajne”, jednak nie ma informacji dotyczącej numeru egzemplarza. Na dole notatki nie ma rozdzielnika, gdzie notatkę wysłano. Jeżeli nawet był to jedyny egzemplarz notatki, to obowiązkowo zawierałby informację o stanowisku i podpis wytwórcy. Tu nie ma nawet jednostki SB, w której służył rzekomy autor notatki. Powstanie takiego dokumentu w kancelarii SB wydaje się więc mało prawdopodobne. Jego wiarygodność wydają się ostatecznie przekreślać dwa ważne elementy sprawy. TW ps. „Klin”, o którym mowa w notatce, nie występuje w żadnych innych dokumentach SB dotyczących wydziału W-4, Stoczni Gdańskiej im. Lenina i spraw obiektowych krypt. „Jesień 70” i „Arka”. Co więcej, dzięki analizie dziennika rejestracyjnego SB wiemy, że agenta o pseudonimie „Klin” w ogóle nie było wówczas w ewidencji operacyjnej pionu III gdańskiej SB. Pojawia się on tylko w rzekomej notatce Graczyka aby, wobec odmowy współpracy z SB inwigilować L. Wałęsę. Nie mniej istotne znaczenie dla oceny wiarygodności powyższego dokumentu ma kwestia paginacji całego tomu XXII akt sprawy krypt. „Jesień 70”, w którym ów dokument się znajduje. Otóż wspomniany tom był paginowany trzykrotnie. Najstarsza paginacja została wytworzona prawdopodobnie przy przekazywaniu akt do archiwum w czasach istnienia SB. Kolejna także pochodzi z tego okresu lub została sporządzona już w czasach UOP. Ostatnia paginacja, stemplowana, została wykonana już przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Na omawianym dokumencie jest tylko jedna paginacja, ta pochodząca z czasów IPN. Wniosek jest dość oczywisty: rzekomego meldunku kpt. E. Graczyka o nie podjęciu współpracy z SB nie było w omawianym tomie akt w chwili zdawania go do archiwum w 1978 r. Trafił tutaj później, najprawdopodobniej w latach dziewięćdziesiątych. (...) Wszystko wskazuje więc na to, że wątpliwej autentyczności „notatka Graczyka” mogła zostać podrzucona do teczki w czasach UOP, najprawdopodobniej po czerwcu 1992 r.”. W międzyczasie pojawiły się również inne dokumenty świadczące o tym, że przywołany przez prokuraturę Żurka dokument to falsyfikat! Panie Ministrze, jest Pan niepodrabialny, bowiem w uzasadnieniu z umorzenia postepowania powołał się Pan na fałszywy dokument UOP! Fragment książki "SB a Lech Wałęsa" 👇 #LechWałęsa #SP #Prawda

Hoje discute-se no Parlamento a decência do Estado face aos cidadãos. Apareçam! Lutem pelo que é vosso!💪💪💪 https://t.co/raiv5peuWl #Decência #Cidadãos #Lutar #PT

C

«Puede que estemos ante uno de los vestigios más importantes jamás descubiertos para comprender la Lutecia gala. La prudencia científica exige todavía verificar su función y su cronología, pero la convergencia de los indicios es especialmente notable» #Lutecia #arqueología #historia

Hallan en París una muralla que podría ser de la Lutecia gala que describió Julio César
www.abc.es

En París, se ha descubierto un tramo de muralla que podría pertenecer a la antigua Lutecia gala mencionada por Julio César, lo que podría aclarar el origen histórico de la capital francesa. #Lutecia #arqueología #historia

Hallan en París una muralla que podría ser de la Lutecia gala que describió Julio César