Panie Bogucki, mam wrażenie, że z każdym kolejnym sondażem podnosi Pan sobie poprzeczkę w manipulowaniu własnymi odbiorcami. Bo tutaj problem nie polega na tym, że podał Pan fałszywe liczby. Liczby są prawdziwe. Ten problem polega na tym, że używa Pan ich w taki sposób, żeby czytelnik wyciągnął zupełnie inny wniosek niż ten, który rzeczywiście wynika z badania 🤦♂️ 58 proc. badanych negatywnie ocenia rząd Donalda Tuska. Tak, to prawda. 35,9 proc. ocenia go pozytywnie. To też prawda. Ale Pan tego już tak nie pokazuje. Przy Karolu Nawrockim bierze Pan 33 proc. ocen "zdecydowanie pozytywnych", dodaje 23 proc. "raczej pozytywnych" i otrzymuje 56 proc. Prawidłowo. Przy rządzie nagle przestaje Pan dodawać. Zostaje tylko 3,5 proc. "zdecydowanie pozytywnie", które natychmiast zamienia Pan w marne 3,5 proc. A 32,4 proc. "raczej pozytywnie" po prostu znika 🫣 Czyli kiedy wynik jest korzystny dla Nawrockiego, sumujemy wszystkie odpowiedzi pozytywne. Kiedy wynik dotyczy Tuska, wybieramy tylko najmniejszą kategorię. To już nie jest interpretacja danych. To jest dobieranie sposobu liczenia do politycznej tezy🤫 Jeszcze ciekawiej robi się dalej. Pisze Pan o gigantycznej różnicy poparcia, tyle że te badania w ogóle nie mierzą poparcia wyborczego! Mierzą ocenę działalności. Nawrocki został w swoim badaniu oceniony lepiej niż rząd Tuska i ja nie mam najmniejszego problemu, żeby to uczciwie napisać. Ale 56 proc. pozytywnych ocen działalności nie oznacza 56 proc. poparcia dla Nawrockiego. Tak samo 35,9 proc. pozytywnych ocen rządu nie oznacza 35,9 proc. poparcia dla koalicji. Pan jednak po raz kolejny zamienia ocenę działalności w poparcie, bo tak lepiej wygląda we wpisie. A później robi Pan rzecz już naprawdę osobliwą. Z tych 3,5 proc. "zdecydowanie pozytywnie" wyprowadza Pan "z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością", że są to działacze KO, ludzie zatrudnieni w spółkach Skarbu Państwa, znajomi, silniczki Giertycha itd 🤦♂️ Przepraszam, ale gdzie dokładnie w badaniu znajduje się taka informacja? Bo ja jej nie znalazłem. Nie znalazłem też pytania o zatrudnienie w spółkach Skarbu Państwa, znajomość z politykami ani przynależność do jakichkolwiek silniczków. To nie jest wniosek z sondażu. To jest Pańska fantazja dopisana do sondażu 🤷♂️ I jeszcze Starmer. Tak, zrezygnował. Nie, nie dlatego, że w sondażu zobaczył niekorzystny procent i w dojrzałej demokracji premier ma wtedy obowiązek podać się do dymisji. Jego odejscie było skutkiem kryzysu politycznego i utraty poparcia we własnym zapleczu. Nie istnieje żadna demokratyczna zasada, zgodnie z którą premier mający 58 proc. ocen negatywnych w jednym badaniu opinii publicznej powinien automatycznie ustąpić. Premier w systemie parlamentarnym posiada mandat do rządzenia tak długo, jak długo posiada większość parlamentarną. Sondaż może być dla rządu fatalny, może być ostrzeżeniem i może świadczyć o bardzo poważnym problemie politycznym. Ale nie jest głosowaniem nad wotum zaufania 🤷♂️ Więc podsumujmy. 58 proc. negatywnych ocen rządu - prawda. 56 proc. pozytywnych ocen Nawrockiego - prawda. A potem zaczyna się Pańska obróbka tych danych: 56 proc. ocen staje się poparciem, 35,9 proc. pozytywnych ocen rządu kurczy się do 3,5 proc., 3,5 proc. respondentów dostaje od Pana zawody, poglądy i polityczne znajomości, których badanie nie ustala, a na końcu przypadek brytyjskiego premiera zostaje przedstawiony jako dowód na istnienie reguły, której nie ma. I dlatego naprawdę nie trzeba podważać tego sondażu. On jest dla rządu Tuska zły. Bardzo zły. Tylko że Pan najwyraźniej uznał, że to jeszcze za mało i trzeba go trochę ... poprawić. Najzabawniejsze jest to, że tym razem sam Pan wkleił grafikę, na której widać, gdzie kończą się dane, a zaczyna Pańska narracja 😂 Trzeba tylko przeczytać wszystkie liczby, a nie wyłącznie te, które pasują do wpisu, Panie Bogucki. #sondaże #polityka #manipulacja








