BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#elastyczność

Ursula von der Leyen wrote that G7 members agreed to release 100 million barrels of diesel and crude oil to help stabilize global prices. She also stated that exporters will receive greater flexibility in methane emissions for the next year, which is expected to bring them additional savings. #G7 #energetyka #cenyenergii #PL #G7 (translated)

If you want to have knowledge of what a deceptive world we lived in, read this. If you want to be aware of what awaits us, read this. This may be my most important text. Once, "trolls" were farm workers who wrote what they were dictated. Now troll farms are collapsing because bots are replacing humans. Today, one moderately skilled programmer could control 100,000 bots. Hence the conflicts; troll farms are no longer needed, so why pay them? I saw a troll farm from the outside. I didn't enter their structures, I didn't create a fake account with a flag in the description, and I didn't write under the teachers' strike that children are hostages. I watched from a distance, at the network, at the comments that appeared quickly, too quickly, too consistently, too often on the same issues. And at the company that functioned for years like an ordinary e-PR agency. In 2019, an investigation by Newsweek and the Reporters' Foundation showed that the Wrocław Cat@Net was not just another agency for "creating a presence on social media." It was an organized troll farm. A dozen people managed over 170 fake profiles on Twitter, Facebook, Instagram, and YouTube. The content reached millions of recipients. The business was co-financed from PFRON, as the company employed disabled individuals and could offer clients tax deductions. From November 2015 to August 2019, Cat@Net received around 1.5 million zlotys from the State Fund for Rehabilitation of Disabled Persons. From the outside, it looked innocent. An advertisement for teleworking, a student or graduate needed after journalism, working from home, "skillful influencing of recipients." Clients included large companies, small businesses, public administration, private individuals. In practice, accounts were built like characters from a series. A right-wing patriot from Żoliborz, a traditionalist, a student, a chatterbox. A photo from university, a post about lunch, and then, when a scandal erupted, a flood of comments. Teachers' strike - children as hostages, teachers are egoists in expensive scarves. TVP and Jacek Kurski - defense, image warming, attacks on critics. After the death of Paweł Adamowicz, blaming WOŚP and Owsiak, comparisons meant to shift responsibility from public television. What struck the most was not ideology, but flexibility. The farm had business accounts to slander companies, products, and brands, as well as political ones. It worked for TVP, but also for PiS politicians when they needed support before the European Parliament elections. Trolls from the same agency could publicly argue, but only according to a script. It wasn't about beliefs. It was about commission. The trails led journalists further, to the Art-Media agency, to circles associated with "Najwyższy Czas" and "Gazeta Polska," to names in the orbit of Antoni Macierewicz and Bartłomiej Misiewicz. I saw how easily a real person disappears behind an avatar, and the avatar begins to shape a debate that no one explicitly ordered, only paid for the chaos or falsehood of specific events. The troll farm didn't need us to believe in it. It was enough that we click, comment, and recognize as important and significant the voice produced on commission. PiS didn't have to paint the sign "PiS troll farm" on the office door to benefit from it. In practice, within the power camp, there was a mechanism that Newsweek's investigation exposed bluntly. It was fake accounts that coordinated hatred, defended TVP and Jacek Kurski, and attacked Owsiak, WOŚP, and Paweł Adamowicz, along with public money from PFRON that helped sustain this industry. It was a political infrastructure of lies, distorting the image of Poland as "Poland in ruins," pumping propaganda and sowing hate speech under the guise of "ordinary citizens." As long as a troll was right according to the line of power, no one in this environment asked whether the account was real. They only asked whether the post hit the opponent. #InstituteOfTruth #InstytutPrawdy #dezinformacja #trolle #media (translated)

The statement of the Board of @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 (that is, mine) Today, TS Wisła Kraków S.A. will reach out to @LegiaWarszawa and the appropriate bodies of PZPN and Ekstraklasa S.A. for comprehensive explanations regarding the refusal to accept an organized group of our fans at the match on October 11, 2026 - in light of the licensing regulations, competition rules, and the resolution regarding the participation of away fans in football matches. The letter we received is not particularly surprising to us. We would also like to learn more about the activities of the Green Board of the city of Warsaw and about Legia Warsaw's cooperation with the Police and other services on security matters. The world is changing today in an extremely dynamic way, and effective action requires flexibility and problem-solving skills. At a time when work is underway to send rockets to Mars, we believe that together with PZPN, Ekstraklasa, and both clubs, it will be possible within 11 days to install a net, a goal, and several cameras – thereby overcoming the difficulties that fate has placed before us. As Wisła Kraków, we stand by the position that the presence of away fans is of significant importance - it affects competition on the field, and ensuring it is a matter of fair play and common decency. That is why we made sure that during the match of the Conference League organized by us in Kraków between Shakhtar Donetsk and Legia Warsaw, around 1,500 to 2,000 fans of Legia could take their seats in the stands. The meeting had a special nature due to the tensions related to Polish-Ukrainian relations. Nevertheless, it took place in a fantastic atmosphere. (By the way: it is rare to encounter fans who hug each other as often as Legia Warsaw fans do - before the match, during it, and after the final whistle - which probably also improved the atmosphere). It is significant that in a country that has fought for freedom for so many years, today it is taken away from others - in this case, from fans who simply want to watch their team play. This is neither particularly patriotic nor especially wise. Our response will depend on the content of the explanations received. We consider both leaving the matter without further action and the radical steps we are known for. We respect the authorities of other clubs (okay, with a few exceptions), so we will patiently wait for a response. Respect for the rest of the week. #WisłaKraków #Ekstraklasa #Kibice (translated)

Zgodnie z unijnym celem magazyny gazu powinny być wypełnione w 90 proc. przed początkiem listopada. W marcu ustanowiono jednak większą elastyczność. W tym roku państwa mogą dążyć do poziomu 80 proc. Ma to zapobiec presji na szybkie zakupy gazu i pomóc w obniżeniu kosztów. #gaz #energia #UniaEuropejska #PL

❗️ OCENIAJĄC SEZON REPREZENTACYJNY 2026... Nikola Grbić powiedział po zakończeniu finału, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Jeśli trzymać się tej zasady, to aż do rozpoczęcia kolejnego sezonu możemy mówić o naszym zespole, że jest całkiem niezły. Czuć było po Grbiciu, że to ważny sezon dla niego. Po tylu latach obserwacji można już dostrzec u niego pewne zmiany i zachowania, których wcześniej nie było. Odnoszę wrażenie, że bolał go finał sezonu 2025 i fakt, że celu w postaci złota MŚ nie udało się zrealizować. Sporo było wówczas zarzutów. Sam otwarcie pisałem, że mimo zdobycia VNL, nie był to udany rok. Byliśmy apatyczną ekipą, która nie miała planu B, a w najważniejszym momencie sezonu zabrakło nam jakości. W tym roku było inaczej. I właśnie tę zmianę doceniam szczególnie. Nie brakowało nam elastyczności ani pomysłowości. Ta drużyna ma zbyt duży potencjał, żeby go nie wykorzystywać i ograniczać się wyłącznie do jednego schematu. Widzieliśmy to zarówno w finale VNL, gdy przeszliśmy na grę trzema przyjmującymi, jak i podczas ME, kiedy Grbić bardzo mądrze korzystał z ustawień i możliwości, które dawał mu skład. To powinno cechować tę drużynę i właśnie to cieszy mnie najbardziej - wyjście poza schemat. Staliśmy się drużyną, która ma kilka twarzy. Może być „zwierzęca” z Leonem na boisku, ale może też grać bardziej technicznie - z Semeniukiem i nieocenionym Fornalem. Piękna jest przemiana tego ostatniego. Po raz pierwszy patrzę na niego już nie jak na młodego zawodnika, ale jak na 29-latka, który jest szefem. Podczas ME wziął na siebie rolę boiskowego lidera. Kilka lat temu Grbić zbudował sobie z kolei Semeniuka. Dzisiaj obaj bezgranicznie sobie ufają, a ta relacja daje nam medale. To był sezon Semeniuka, mimo że musiał czekać na swoją szansę. Miarą jego wielkości jest podejście do roli, którą otrzymał. Ta cierpliwość i gotowość doprowadziły go do dwóch zmian, którymi pomógł zdobyć dwa złote medale. Cieszy również to, że Grbić nie przeżywał przesadnie mocno strat personalnych. W trakcie VNL zbudował sobie nowy fundament na środku. Mam wrażenie, że trochę przeszło to bez echa. Tymczasem najważniejsze mecze sezonu wygrywaliśmy również dzięki jakości Jakubiszaka i Lemańskiego. W obu finałach zagrali kapitalnie. Na poziomie którego przez ostatnie lata oczekiwaliśmy od nieobecnych w tym roku. Podobnie było z Komendą. To był bardzo dobry rok naszego rozgrywającego, który w poprzednim sezonie zbierał sporo krytyki. Nie jest najbardziej „klikalną” postacią tej ekipy, nie otacza go aura największej gwiazdy, ale jego atutami pozostają chłodna głowa i dokładność. Wczorajszy finał był podsumowaniem jego przemiany w kadrze. Rozwiązaniem problemu na prawej stronie okazał się Bołądź. 32-latek od początku sezonu 2025/26 gra na poziomie 40% eff. w ataku. Uniósł ciężar odpowiedzialności za prawą stronę i jednocześnie dał tej reprezentacji więcej, niż chyba ktokolwiek mógł przed sezonem oczekiwać. Obraz nie może być jednak wyłącznie różowy. Sporą łyżką dziegciu jest postawienie na Sasaka, które finalnie nie wyszło. Być może właśnie ten sezon był dobrym momentem, żeby spróbować innego rozwiązania w postaci Gomułki. Podobnie z Nowaka. Minął rok od jego efektownego wejścia z futryną do kadry. W tym sezonie wyraźnie zgasł i pozostawał głównie tłem. Nie wykorzystał nieobecności tercetu Bieniek - Huber - Kochanowski. A ta „wędka” w meczu z Łotwą miała prawo zaboleć. Podsumowując: dostaliśmy w tym sezonie piękny zespół, który stworzył wewnątrz kapitalną atmosferę. Od turnieju w Chicago minęły ponad dwa miesiące, a ja mam wrażenie, że ta drużyna aż do wczorajszego finału dotarła na tej samej energii i jakości, które po raz pierwszy zobaczyliśmy w Chicago. I właśnie w tym widzę największą wartość sezonu 2026. Ta kadra potrafiła przejść przez problemy, zmieniać się, szukać nowych rozwiązań, odkrywać kolejnych zawodników i jednocześnie zachować coś, czego nie da się zmierzyć żadną statystyką - głód zwycięstwa❗️ Foto: CEV #gangłysego #siatkówka #reprezentacja #sezon2026

Onet.pl 3w

Rosja zbliża się do wyborów, które, mimo braku realnej konkurencji i elastyczności w systemie politycznym, odzwierciedlają narastające napięcia społeczne i publiczne niezadowolenie z mobilizacji wojskowej oraz wojny, w której znaczna część obywateli sprzeciwia się przymusowemu zaangażowaniu w konflikt. #Rosja #Wyboru2026 #KrytykaWojny

Rosja przed wyborami. Putin naszykował spektakl [OPINIA]

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała wprowadzenie Europejskich Ram Reagowania Kryzysowego, które umożliwią elastyczność procedur w przypadku masowego napływu migrantów, podkreślając jednocześnie, że decyzje dotyczące przyjęć muszą należeć do Europejczyków, a nie przemytników. #KryzysMigracyjny #Europa #BezpieczeństwoGranicy

Migracja: Von der Leyen odpowiada na polskie oczekiwania
Piegziu Sep 4

Pojawiło się trochę odpowiedzi sugerujących, że krytyka JB bierze się z osobistej niechęci, bo nie ma żadnych merytorycznych argumentów przeciwko jego słowom. Obiecałem sobie nie tykać tematu fantazji JB, ale debata w K0 doskonale pokazuje właśnie jego ignorację historyczną. Pytania i komentarze, które wypowiada, są albo typowym historycznym prezentyzmem albo już dawno zostały wyjaśnione lub obalone naukowo. Przy czym nawet nie trzeba specjalnie siedzieć w nauce, aby znać kilka najważniejszych i powszechnie uznanych książek na krzyż. -> JB zarzuca Hitlerowi, że jego polityka rasowa doprowadziła do klęski w Rosji, a stare "kajzerowskie" elity miały rację. Wszystko to pięknie wygląda na papierze jako suchy argument, ale właśnie bez jego polityki w latach 1935–1941 Niemcy nigdy nie zaszłyby tak daleko. Bynajmniej nie chodzi jedynie o mobilizację państwa totalitarnego, ale o kompletne przełamanie dotychczasowych szlaków dyplomatycznych i porządku międzynarodowego. Właśnie ta bezwzględna elastyczność i gotowość do stawiania wszystkiego na jedną kartę odróżniały go od konserwatywnych dyplomatów. Podczas gdy elity kajzerowskie dbały o pozory prawa międzynarodowego, Hitler traktował traktaty wyłącznie jako instrumenty taktyczne. Łamiąc ustalenia z Wersalu, bezczelnie testował bierność Zachodu, co przyniosło mu bezkrwawy Anschluss i triumf w Monachium. Pakt RM był majstersztykiem cynicznego pragmatyzmu, bo oddalił widmo wojny na dwa fronty i dał czas na zmiażdżenie Francji. Hitler jak hazardzista: dopóki rywale grali według starych reguł dyplomacji, jego paranoiczna konsekwencja i absolutny brak hamulców moralnych zapewniały Niemcom pasmo nieprawdopodobnych zwycięstw. Model wojny totalnej, który przyjął, w tym łamanie wszelkich norm w relacjach, był immanentną cechą niemieckiego państwa w tamtym czasie, które nie szło po "jakieś ziemie na wschodzie", ale po kompletną dominację i budowanie nowego świata. Niemcy do czerwca 1941 miały jasne doświadczenie: nasza strategia działa, dopóki trzymamy wszystkich ostro za twarz na wschodzie, dając wentyl bezpieczeństwa w okupowanych krajach zachodu. Tak więc kajzerowscy wojskowi mogli proponować złagodzenie polityki rasowej na wschodzie, ale była ona też jednym z głównych motorów napędowych niemieckiej gospodarki. Bezprecedensowy rabunek dawał Niemcom znacznie mocniejszy zastrzyk niż liczenie na państwa satelickie (które i tak musieliby mocno utrzymywać) w odległej perspektywie. Wojna na wschodzie i tak miała trwać max. rok, więc kto w takich warunkach chciałby dzielić się łupami z narodami uważanymi za podludzi? -> JB oskarża Becka, że nie grał na czas z Gdańskiem To już jest oczywista nieprawda, którą dawno temu obalił prof. Kornat w swojej rewelacyjnej monografii. Polska dyplomacja lawirowała tak długo, jak się dało, ale Niemcy nie chcieli być zwodzeni. Na przełomie 1938/1939 doszło do przesilenia, a Berlin zażądał od Warszawy jasnej deklaracji w sprawie dołączenia do paktu antykominterowskiego. Nie było już wówczas żadnego luzu na przeciąganie. Sygnały płynące od Hitlera były jasne: albo jesteście z nami, albo przeciwko nam. Na popacie ustaleń prof. Kornata mogę powiedzieć, że moje badania nad polityką zagraniczną Japonii w 1939 roku dokładnie pokazują tragizm Polski. Tokio bardzo chciało pogodzić Berlin i Warszawę, wciągając tę drugą do paktu antykomiternowskiego. Ostatecznie okazało się, że Hitler nie miał za grosz elastyczności. Nie chciał polubownie załatwić sprawy Gdańska, nie chciał słyszeć o żadnej samodzielności politycznej ani wojskowej Polski. Wszystko miało być ściśle podporządkowane Niemcom i ich celom strategicznym. Z tego też powodu Japończycy ostatecznie odpuścili mediację w maju 1939 roku, widząc, że niczego nie ugrają, bo Hitler dąży tak czy inaczej do wojny z Zachodem, na którą Polska nigdy się nie zgodzi. -> Krytyka polegania Becka na Brytyjczykach jako wyraz braku zmysłu politycznego Tutaj nawet nie wiem, jak mam to komentować. A na kim mieliśmy polegać? Na Niemach? Na Związku Radzieckim? W ówczesnej układance politycznej świat dzielił się wyraźnie na dwa obozy: jeden pragnący utrzymać porządek wersalski, a drugi dążący do jego obalenia. Chyba nie muszę udowadniać Panu geopolitykowi, że jakakolwiek zmiana korzystna dla Niemiec w tamtym czasie była niekorzystna dla Polski. Będąc efektywnie między dwoma najgroźniejszymi systemami totalitarnymi, które nawet nie chciały nas podporządkować w starym stylu, ale po prostu zniszczyć i przeżuć, trwanie przy historycznym sojuszu z Francją, wspartą przez drugie mocarstwo świata, czyli UK, było najlepszym, co mogło spotkać Polskę w tamtym czasie. A gdy do tego dodamy fakt, że za UK mocno stały Stany Zjednoczone (a jednocześnie mocno przeciwko Niemcom), sprawa niepodległości Polski zyskiwała zupełnie inny wymiar. -> Krytyka elit II RP, że "uciekły na zachód" i "powinny zginąć na miejscu" To już zupełna romantyczna odklejka. Skoro JB jest taki "honorowy", to dlaczego nie popełni "medialnego seppuku" w związku z przypisaniem sobie cudzych ustaleń naukowych w swoim doktoracie, a następnie cwaniackim rozgrywaniem sprawy przez kruczki administracyjnoprawne? Czemu, skoro uznaję lud za naczelnego suwerena, nie zgodzi się na to, aby lud ocenił materiały, które przygotowałem do postępowania w sprawie odebrania doktoratu? Ale odnośnie historii, rozumiem, że JB uciekają takie szczegóły jak to, że odnotowaliśmy następujące przypadki "braku honoru" w następujących krajach napadniętych przez Niemcy: Norwegia – król Haakon VII wraz z rządem Johana Nygaardsvolda ewakuowali się w czerwcu 1940 r. do Londynu po zaciętych walkach w kraju. Stamtąd zarządzali potężną norweską flotą handlową, która miała kluczowe znaczenie dla alianckich dostaw. Holandia – królowa Wilhelmina oraz gabinet premiera Dirka Jana de Geera uciekli do Londynu w maju 1940 r. natychmiast po ataku Niemiec. Z uchodźstwa zarządzali bogatymi zasobami kolonialnymi, w tym Holenderskimi Indi­ami Wschodnimi. Belgia – premier Hubert Pierlot i jego rząd przenieśli się najpierw do Francji, a po jej upadku do Londynu. Co ciekawe, król Belgów Leopold III postanowił zostać w kraju pod okupacją, co wywołało głęboki kryzys polityczny. Rząd w Londynie kontrolował https://t.co/tO9bdtkIWh. Kongo Belgijskie i tamtejsze strategiczne surowce. Luksemburg – wielka księżna Szarlotta i rząd Pierre'a Duponga ewakuowali się w maju 1940 r. przez Francję i Portugalię do Londynu. Francja (Komitet Wolnej Francji) – po kapitualcji rządu Vichy, generał Charles de Gaulle odleciał do Londynu, gdzie stworzył ruch France Libre (Wolna Francja). Choć nie był to z początku formalny rząd uznawany przez wszystkich, z czasem przekształcił się w Tymczasowy Rząd Republiki F Czechosłowacja – Edvard Beneš utworzył Czechosłowacki Komitet Narodowy w Paryżu, a po upadku Francji przeniósł się do Londynu, gdzie brytyjski rząd oficjalnie uznał jego gabinet za legalną reprezentację Czechosłowacji. Grecja – po ataku Niemiec w kwietniu 1941 r. król Jerzy II i rząd Emmanouila Tsouderosa ewakuowali się najpierw na Kretę, a potem do Kairu i częściowo do Londynu. Jugosławia – po błyskawicznej inwazji Osi w kwietniu 1941 r. młody król Piotr II wraz z rządem Dušana Simovicia uciekli przez Grecję i Kair do Londynu. Na koniec mojego wywodu muszę zgodzić się z JB w jednej zasadniczej kwestii. III RP nie przeprowadziła pełnej transformacji w kierunku cywilizowanego państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego. Doskonałym tego przykładem jest właśnie kariera "ekspercka" JB. Człowieka, który nałogowo kłamie, zmyśla jak najęty i nie umie przekazać prostej myśli bez używania dekoracyjnej nowomowy. Jego aktywność to esencja bylejakości III RP. Czyli nieważne co mówi i z czego to bierze, ale ważne jakie robi wrażenie, jak wygląda, kogo zna i gdzie się wkręci. Nawet jego doktorat z wolnej stopy, gdzie w polskich realiach zasadniczo kupowało się stopień naukowy za ok. 30-50k PLN to jedna wielka kompromitacja, której nie zamiecie pod dywan, niezależnie od tego jakie będzie stosował kruczki prawne. Jeśli Pan Redaktor @BogRymanowski lubi ciekawe tematy i zależy mu na prawdzie, bardzo chętnie przekażę komplet materiałów dowodowych w sprawie postępowania o odebranie stopnia doktora. Niech sobie wszyscy w Polsce popatrzą, jaki to "doktorat" powstał spod klawiatury naszego ancymona. #historia #debatapubliczna #polityka

To tu wyjaśnijmy może krótko co do godziny rozpoczęcia meczu. Jeśli zespół wyleci rano, to nic się nie zmieni i zagramy o 19.30 czasu polskiego. Jeśli będzie kolejne opóźnienie, to może być przesunięcie. UEFA jest poinformowana i będzie reagować. Dziękujemy też TVP za elastyczność, bo mamy info, że antena jest gotowa pod pokazanie meczu w różnych wariantach godzinowych. W tym momencie nie ma jednak - co chcę jasno podkreślić - żadnego tematu przełożenia godziny lub dnia. Jutro może się to zmienić w ciągu dnia, ale musi być kolejne opóźnienie lotu. #mecz #UEFA #sport

Ekonomiści ostrzegają, że rygorystyczne wdrożenie unijnej dyrektywy o pracy platformowej w Polsce może rocznie kosztować gospodarkę ponad 18 miliardów złotych, obniżając PKB, zatrudnienie i płace, a także wpłynąć negatywnie na elastyczność rynku pracy. #PracaPlatformowa #Ekonomia #Freelancing

Praca platformowa. Ekonomiści ostrzegają przed nadmiernym ograniczaniem

Na warszawskim Żeraniu powstaje rozwiązanie, które wyznacza nowe standardy w Europie 🔋 Największy na kontynencie akumulator ciepła, zwiększy bezpieczeństwo dostaw ciepła dla 75 tys. mieszkań w Warszawie, poprawi elastyczność systemu ciepłowniczego i pozwoli jeszcze efektywniej https://t.co/JxyI18e5UW #Warszawa #energia #innowacje #PL #EU

Po ponad 5 latach starań Watchdog otrzymał od Komisji Europejskiej kopię umowy z Pfizerem na zakup szczepionek przeciw covid 👉Umowa przenosi niemal cały ciężar odpowiedzialności cywilnej za działania niepożądane na budżet państwa/podatników, mimo że według dyrektywy o odpowiedzialności za produkt (85/374/EWG) odpowiedzialność powinna spoczywać na producencie. Zwolnienie z odpowiedzialności obejmuje skutki uboczne, takie jak śmierć, obrażenia fizyczne/psychiczne, chorobę, niepełnosprawność, straty majątkowe, straty ekonomiczne lub przerwę w działalności. 👉Ryzyko utraty/szkody przechodzi na państwo w momencie przybycia przewoźnika do punktu dostawy (przed rozładunkiem). Państwo odpowiada za marnotrawstwo i utylizację. To znacznie utrudnia dochodzenie odszkodowań za wady lub straty. 👉Brak łatwego prawa do rezygnacji z odbioru przy zmianie sytuacji epidemiologicznej, spadku popytu czy innych okolicznościach (wojna, nadpodaż). To właśnie te zapisy legły u podstaw pozwu Pfizera przeciwko Polsce (i Rumunii). Belgijski sąd w 2026 r. nakazał Polsce odbiór i zapłatę za ok. 64 mln dawek (ok. 1,3 mld euro), odrzucając argumenty o zmianie sytuacji pandemicznej, wojnie na Ukrainie czy nadpodaży. Umowa nie przewidywała elastyczności odpowiadającej realiom post-pandemicznym 👉Komisja Europejska płaci z góry 700 mln euro (3,50 euro/dawkę × 200 mln). Zwrot 100% tylko w wąskich przypadkach rozwiązania (brak autoryzacji lub niemożność dostawy w określonych terminach). W pozostałych sytuacjach zaliczka nie podlega zwrotowi. Podsumowując: silna asymetria ryzyka na niekorzyść państw, które płacą z góry, biorą na siebie odpowiedzialność za skutki uboczne, muszą odbierać i płacić nawet przy spadku zapotrzebowania, a producent ma ograniczone ryzyko i chronione interesy handlowe. Umowa: https://t.co/Ljw0eG28Cg https://t.co/4MCYsAyUYb #COVID19 #Pfizer #UE

❗️ Po raz pierwszy od igrzysk olimpijskich poczułem gęsią skórkę w trakcie meczu z udziałem kadry Grbicia, po raz kolejny ze Stanami Zjednoczonymi, może rzeczywiście jest coś na rzeczy z tym, że mecze z USA to musi być Hollywood. Dziś znowu tak było. Ten finał pokazał nam, że Nikola Grbić gdzieś z tyłu głowy ma plan z trzema przyjmującymi na boisku. I bardzo mnie to cieszy. Tego szukania i elastyczności brakowało mi w poprzednim sezonie. Grbić może i jest konserwatystą siatkówki, który ma swoją wizję i ona jest najważniejsza, ale uważam go za mądrego człowieka, który wyciąga wnioski. Tą decyzją w czwartej partii tego finału tylko to potwierdził. Nie zgodzę się z argumentami dotyczącymi Kewina Sasaka, ponieważ, czy Sasak dałby coś extra z pola serwisowego nawet gdyby był w formie z poprzedniego roku, czy dołożyłby coś extra na piłce wysokiej? To właśnie to o czym napisałem, szukanie najlepszych dostępnych rozwiązań. To trudny orzech do zgryzienia dla naszego selekcjonera. Z jednej strony Wilfredo Leon, który indywidualnie jest w stanie wygrać wszystko, ale z drugiej strony, pomimo tego, że wróciły demony przeszłości a nasza gra w obronie była szara, jak listopad w Kędzierzynie-Koźlu, to linia przyjęcia w konfiguracji Semeniuk - Popiwczak - Fornal funkcjonowała świetnie i poza szaleńcem "JH", nie mieliśmy żadnych problemów. To ułatwiło życie Komendzie. To system naczyń połączonych - nagle było sporo życie na środku, nagle szósta strefa budziła się do życia. Pomimo braku wsparcia z prawej strony nasz rozkład w ataku nie był uzależniony od jednego nazwiska. Przechodząc dalej... Ten mecz uwypuklił nasze braki. Przez dwa sety float nie stanowił zagrożenia, ogólnie mieliśmy problemy z pola serwisowego, a system blok - obrona po raz kolejny wrócił do momentu z ostatniego mundialu, gdy na boisku brakowało nam Fornala. Tu Fornal już był, ale były te problemy, które po raz ostatni widzieliśmy w Gliwicach, tylko wtedy na boisku mocno eksperymentowaliśmy. To presja? Oczekiwanie medalu? Może szok, że Amerykanie nie dali się złamać po pierwszym secie? Tego nie wiem. Widziałem jedynie, że nasza gra została zaburzona. Problemem był również Marcin Komenda, który z nawiązką nadrobił niedokładności z newralgicznych momentów drugiego i trzeciego seta, choć może bez tych momentów nie trzeba byłoby niczego zwracać, niemniej, Komendę stać na więcej. Rok temu bardziej mi się podobał. Był dokładniejszy w sytuacjach decydujących o przebiegu poszczególnych partii. I mam nadzieję, że będzie lepiej, zwłaszcza w relacji Komenda - Fornal. Tu widzę tureckie turbulencje i uśmiech Murata, niż polską dokładność. Musimy pogodzić się z tym, że w trwającym sezonie to nasza najlepsza wersja środka siatki. Nie mam tu zamiaru deprecjonować Lemańskiego czy Jakubiszaka, zebyśmy dobrze się zrozumieli, ale mam świadomość, że spadamy z wysokiego konia i tego impaktu ze strony środka nie będzie aż tyle. Oceniając na chłodno, każde złoto znaczy tyle samo i z każdego należy się cieszyć, ale sądzę, że o wiele więcej w kontekście przyszłości wyciągniemy z tego finału, niż rok temu gdy bez większych problemów rozbijaliśmy ekipę Ferdinando De Giorgiego. Co przed nami? Presja wyniku. Liczy się złoto na mistrzostwach Europy i awans na igrzyska olimpijskie - cel nadrzędny. Za tydzień początek przygotowań i kilka znaków zapytania dla Grbicia. Ryzykujemy na trzech środkowych przez cały czempionat? Nie. Grbić ufa Śliwce. Będąc zdrowym jest tym 4OH, teraz co z Szalpukiem? Grbić go ceni, co pokazał, https://t.co/dOyOKv2Zeu turniej w Ningbo. Ryzyko na środku, kosztem głębi linii przyjęcia? Pozycja Kewina Sasaka. Czas działa na korzyść atakującego i dostaje szanse w kontekście ME? A może ta Liga Narodów pokazała, że to niepotrzebne działanie i np. Gomułka pod Firlejem byłby bezpieczniejszym rozwiązaniem... Podsumowując, piętnaście meczów, trzynaście zwycięstw, dwanaście z rzędu i złoto Ligi Narodów. Piękne preludium przed imprezą docelową. Foto: Volleyball World #gangłysego #siatkówka #Sport #MistrzostwaEuropy

❗️ TIE BREAK A POLSKA WŁĄCZA SWOJE TURBO. ⚪️🔴 ⚪️🔴: Elastyczność. Doceniam to zagranie Nikoli Grbicia. Kompletnie się nie spodziewałem, Kiraly pewnie również. I właśnie tego oczekiwałem - szukanie szans tam gdzie jeszcze tego nie próbowaliśmy. ⚪️🔴: To był koncert Tomka Fornala, najlepszy występ od półfinału igrzysk olimpijskich. ⚪️🔴: Bohater Semeniuk. ⚪️🔴: Pomimo tego, co wydarzyło się dzisiaj, był to fantastyczny turniej w wykonaniu Bartłomieja Bołądzia. ⚪️🔴: Mocno krytykowałem Marcina Komendę, czasami bardzo, pewnie czasami zasłużenie, ale doceniam jego reakcje w samym tie breaku. Pomógł. ⚪️🔴: Jakub Popiwczak wytrzymał bombardowanie Hanesa. Dwanaście obron i ponad 50% pozytywnego przyjęcia. Kapitalnie! ⚪️🔴: Docenić Bartłomieja Lemańskiego i Szymona Jakubiszaka. To nie jest ten inpact, co Huber, Bieniek czy Kochanowski, ale to też jest jakość. Dziś dali radę. DUMA, TYLKO TYLE. 🫡 Foto: Volleyball World #gangłysego #Polska #siatkówka #Mistrzostwa

❗️ Nie ma cenniejszych zwycięstw od tych, kiedy grasz źle, kiedy ci nie idzie, ale potrafisz zareagować i wyszarpać to zwycięstwo. Bezcenne uczucie. Grbić zagrał na wynik. Zagrał all in stawiając na Leona i wychodząc nagle na trzech przyjmujących. Ale tak trzeba. O tym mówiłem rok temu - mamy tyle potencjału, szukajmy możliwości. Wszędzie. ELASTYCZNOŚĆ! Najcenniejsze zwycięstwo od półfinału igrzysk olimpijskich. I znowu z ekipą Stanów Zjednoczonych. DUMA. 🇵🇱 Foto: Volleyball World #gangłysego #zwycięstwo #siatkówka #duma

Daniel Pers Jul 24

Partie powstają i upadają, zbyt często w danej epoce politycznej głowami obserwatorów rządzi deterministyczne podejście; założenie, że skoro w przeszłości pewne zdarzenia się nie powiodły i rzeczywistość powróciła do status quo, będzie działo się tak za każdym razem w przyszłości. Spoiwem Prawa i Sprawiedliwości w 2. kadencji była przede wszystkim władza (a przecież dzisiejsze linie podziałów zaczęły powstawać właśnie w tamtym czasie). To co zmieniło się od tamtego czasu to po 1. utrata tej władzy a po 2. zmiana otoczenia. Formuła PiS zaczęła się wyczerpywać i mimo rozmiaru partia przestała emanować siłą a zaczęła coraz bardziej ujawniać swoją słabość. Pojawiło się "sprawdzam" na 3 polach: wiarygodności pośród wyborców prawicowych (w erze post-2023r, nie pre), siły i autorytetu przywództwa w partii oraz jakości spoiwa obozów w niej. Najpierw zaczęła pękać 1. płaszczyzna, później, jako sprzężenie zwrotne, 2 kolejne. Wyczerpało źródło magnetyzmu tego brandu. Exodus Mateusza Morawieckiego wydaje się irracjonalny z perspektywy 2027r (pomijając te kilkadziesiąt szabel, które zostałyby/zostaną wycięte przy urnie w przyszłym roku), ale pokazuje orientowanie się ex premiera właśnie na tę dziejową zmianę. Wyczerpuje się formuła PiS, wyczerpuje się era J.Kaczyńskiego, który daje sobą wodzić przez ludzi grubo poniżej swojego poziomu. Antycypując koniec tej siły, lepiej wchodzić w kolejny rozdział na czele swojego obozu, budowanego przed ostatecznym rozpruciem sztandaru Prawa i Sprawiedliwości niż szarpać się po schedę z frakcjami, które na pokładzie zostaną do końca ostrząc kły na to, co zostanie. Starcie na tym polu wygrywa PMM, który pokazuje więcej siły, konsekwencji i autorytetu od PJK. Tworzy front, który ma także coś czego PiS w swojej doktrynie się wyzbyło - elastyczność koalicyjną. Nie jest skazany na sukces, ale znajduje się w o wiele lepszej pozycji od frakcji, które w partii pozostają. A liczba mnoga tu jest nieprzypadkowa i uważam, że największy błąd poznawczy jaki można popełnić to przyjąć założenie, że obecne rozbicie wyczerpuje podziały w Prawie i Sprawiedliwości. Apetyt pozostałych tylko rośnie, płuco mogło zostać jedno, ale głów pozostaje kilka. PiS i PO od początku prowadziły wyścig o to, która z nich szybciej wyczerpie swoją formułę, a która, pociągnięta tym, dopiero druga. Na dziś staje się to ewidentne - to co gra jeszcze przez parę lat na korzyść PO to, że ma to spoiwo, które utraciła jej siostra - władzę. I dzięki temu jeszcze jakiś czas może orientować swoich wyborców strachem przed szeroko pojętą prawicą, inaczej niż w przypadku podzielonej opozycji, dla której celem nadrzędnym jest zająć pole position za D.Tuskiem i na kolejną epokę wyjść zwycięsko w walce o prym na prawicy. Ot i całe piękno polityki w czasie gdy nadchodzi jej gruntowna przebudowa. Na polu boju zostają czujniejsi i Ci, którzy nie deliberują nad przyszłością tylko sięgają po swoje. Błąd poznawczy jaki dzisiaj gubi prezesa PiS to zostanie mentalnie w tej poprzedniej epoce. Otoczenie się zmieniło, po raz pierwszy PJK jest w opozycji "mając" Prezydenta w Pałacu a każde kolejne badanie, które robimy w bazie (obecnej i byłej) wyborców PiS, pokazuje że na tapecie jest KN - prezes PiS coraz mniej. Przed nami pojedynek na narracje między MM a PJK przed wyborcami prawicy o to kto naprawdę zdradził prawicę. #Polityka #PiS #Wybory2023

London Stock Exchange planuje uruchomić nocną platformę handlową w pierwszej połowie 2027 roku, co uczyni ją pierwszą tradycyjną giełdą oferującą 24-godzinny handel, umożliwiającą obrót produktami takimi jak fundusze ETF, i reagując na rosnące zapotrzebowanie inwestorów na elastyczność czasową, zwłaszcza wśród inwestorów indywidualnych z Azji. #Giełda #LSE #Handel24godziny

Giełda londyńska planuje handel 24-godzinny. Pierwszy taki przypadek

Mercedes zwiększa moce produkcyjne swojej fabryki w Kecskemét na Węgrzech, gdzie rozpoczęto produkcję nowej elektrycznej Klasy C oraz nowej linii montażowej, co ma na celu zwiększenie elastyczności i efektywności produkcji w odpowiedzi na zmiany na rynku motoryzacyjnym. #Mercedes #ElektryczneAuta #ProdukcjaWęgier

Mercedes powiększa fabrykę na Węgrzech. Elektryczna Klasa C już zjeżdża z taśmy
Onet.pl Jul 21

Pomysł wprowadzenia elastycznego urlopu rozliczanego w godzinach spotkał się z mieszanymi reakcjami Polaków, z poparciem 67,4% w sondażu, ale również z obawami o złożoność takiego systemu oraz różne preferencje pokoleniowe, przy czym niektórzy uważają, że powinien on przede wszystkim służyć regeneracji, a inni dostrzegają praktyczne korzyści z krótkich dni wolnych na załatwienie osobistych spraw. #urlop #praca #elastyczność

Nowy pomysł na urlopy podzielił Polaków. "Dla mnie to chore"
Onet.pl Jul 20

W artykule omawiano, jak niedawne wydarzenia, takie jak zniszczenie rosyjskiego i amerykańskiego samolotu rozpoznawczego, pokazują, że Zachód, w tym NATO, nie wyciągnął wystarczających wniosków z konfliktów zbrojnych, a zmieniający się charakter wojen wymaga elastyczności, zdolności adaptacyjnych oraz szybkiego wdrażania innowacji technologicznych. #wojna #drony #innowacje

Nowa era wojen. Czołowy australijski strateg: NATO traci czas