"Postoji nuklearna karta"Ranije u srijedu bugarski premijer Rumen Radev upozorio je na mogućnost ruskog nuklearnog napada i pozvao europske čelnike na diplomatski angažman kako bi se spriječio "najgori mogući scenarij". #NATO #Rusija #HibridnePrijetnje
Didžiausia pasaulyje raketa „Starship“ pirmą kartą sėkmingai pasiekė Žemės orbitą, pakilusi iš Teksaso ir skriedama didesniu nei 26,3 tūkst. km/val. greičiu. #SpaceX #Starship #kosmosas

„Hej, sprzedajemy broń innym na całym świecie”Po tamtym spotkaniu prezydentów USA i Chin Stany Zjednoczone wstrzymały realizację wartego 14 miliardów kontraktu na dostawę uzbrojenia dla Tajwanu, a Trump określił kwestię sprzedaży broni na Tajwan „bardzo dobrą kartą negocjacyjną” w rozmowach z Chinami. #DonaldTrump #XiJinping #Tajwan
Kartanlukija Soraya Barreiro Rodríguez, 20, on kuollut Espoossa järjestetyn rallikilpailun aikana poikaystävänsä ajettua ulos autosta, mikä johti kilpailun keskeyttämiseen. #ralli #onnettomuus #SorayaBarreiroRodríguez
Kartacze z mięsem Ta potrawa była robiona przede wszystkim tam, gdzie ziemniaki były podstawą codziennego jadłospisu. W różnych częściach Polski przygotowywano je nieco inaczej, ale najważniejsza zasada pozostawała taka sama: ziemniaczana masa z surowych i gotowanych ziemniaków, w środku surowe mięso z cebulą i przyprawami, a na koniec gotowanie w osolonej wodzie. Kartacze wymagają trochę pracy, ale składniki są proste i łatwo dostępne. Najważniejsze są dobre ziemniaki typu BC, odpowiednio odciśnięta masa oraz farsz, którego nie należy wcześniej smażyć. Mięso wkłada się do kartaczy surowe. Dzięki temu to cudo będzie miękkie i soczyste. Pełny przepis na https://t.co/fmIe88KHBX #kartacze #polskakuchnia #przepisy
Klasyczne zdjęcie z siebie odpowiedzialności za wcześniejsze informacje, a mechanizm jest prosty. Przerzucić odpowiedzialność na źródło. To nie my tak powiedzieliśmy. To rodzice tak powiedzieli. Tylko że rodzice odpowiadają za swoje słowa, a dziennikarz za to, co z tymi słowami robi. Matka mówi, że Niebieska Karta była za warunki mieszkaniowe. Nikt jej nie prostuje, nikt nie dopytuje, nikt nie konfrontuje tego z faktami. Więc co właściwie zrobiono? Zweryfikowano tę wersję czy po prostu ją wyemitowano? Najłatwiej umyć ręce, mówiąc, bo oni tak powiedzieli. Tylko że materiał podpisał dziennikarz, nie rodzice. #dziennikarstwo #odpowiedzialność #media
Jak ktoś zaniedbuje dziecko, to zaniedbuje dziecko a nie ma złe warunki mieszkaniowe, bo mieszkanie ma metrów 26 zamiast 56 - więc tak, jak przykładowo rodzic nie ogrzewa mieszkania, jak nie mają łóżek, jak są pogryzione przez pluskwy to to jest przemoc. I to samo dotyczy tych piw w lodówce - kluczowe nie jest czy były tam piwa tylko co w lodówce u rodziny z 2 dzieci było poza tym - bo jak ktoś nakupił lodówkę jedzenia dla dzieci i 2 piwa to ok, ale jak w chacie nie ma mleka, obiadu, owoców, zabawek a starczyło jedynie na 2 piwa, to patologia Czemu dzieci nie poszły do babci - a co wiemy o babci? Każdy widzi swoją uśmiechniętą babcię, która robi najlepsze kotlety mielone i drapie po pleckach, ale może ich babcia to patologia i dlatego policja tak zdecydowała? To samo z tym „przez RPD straciliśmy mieszkanie” - jak? Że właściciel, któremu zalegano z czynszem nie mógł dokonać eksmisji jak były w nim dzieci, a mógł jak nie było? Czy jakim mechanizmem RPD pozbawia na rynku komercyjnym z mieszkań? Tam asap potrzebny jest jakiś doświadczony dziennikarz w takich tematach jak @jan_czura czy @DariuszFaron z dostępem do pełnej dokumentacji, bo nie może być tak, że jedni mówią jest niebieska karta u pana, a pan mówi ja jej nie mam i pora na cs’a #przemocwrodzinie #dzieci #patologia
@alenaschillerov @snemovna Madam, už si balite tepláky a kartáček za neoprávněně zaklekavani na stbakovic konkurenci? #tepláky #snemovna #konkurence
UWAGA!!! Kłamstwo!!! Komunikat Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu w dniu 24 września 2026 r. postępowania przeciwko Lechowi Wałęsie jest i będzie w przyszłości przedmiotem niejednej analizy. Chcę tu jedynie zwrócić uwagę na jego końcowy fragment, który obrazuje skalę manipulacji, matactwa lub zwykłego nieuctwa prokuratury. Otóż pod koniec komunikatu czytamy, że: „Jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk. Zeznanie takie złożył on wyłącznie podczas ostatniego jego przesłuchania. Prokurator uznała je jednak ze całkowicie niewiarygodne, nie tylko w świetle jego poprzednich odmiennych zeznań, ale także mając na uwadze opinię psychologa, który brał udział w jego ostatnim przesłuchaniu i stwierdził u niego skłonność do konfabulacji z powodu zaburzeń demencyjnych o charakterze organicznym. Przede wszystkim jednak prokurator doszła do takiego wniosku w świetle sporządzonej przez Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. notatki, którą ujawniono w aktach sprawy obiektowej Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Gdańsku kryptonim "Jesień 70", z której treści wynikało, że Lech Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik, w związku z czym zaproponowano dalszą kontrolę jego działalności”. Pierwsze kłamstwo o tym, że Graczyk był „jedynym świadkiem”, który zeznał w śledztwie, że Wałęsa był „Bolkiem”. To rażąca nieprawda. Akta śledztwa białostockiego pionu prokuratorskiego IPN wielokrotnie cytowałem a nawet już w 2013 r. (13 lat temu!!!) publikowałem w książce "Wałęsa. Człowiek z teczki" fragmenty przesłuchań funkcjonariuszy SB, którzy wprost identyfikowali Wałęsę jako „Bolka”. Wystarczy zacytować zeznanie mjr. Jerzego Frączkowskiego z 2 czerwca 2009 r. (akta sygn. S 49/08/Zk, karta 718-719): „W ramach swoich obowiązków służbowych miałem do czynienia z teczką TW „Bolek”. Z materiałów wynikało, że był to Lech Wałęsa. Była to teczka personalna. Przypominam sobie, że ta teczka była wysyłana do Warszawy chyba w roku 1988. Ja z tą teczką miałem do czynienia we wcześniejszych latach. Zapoznawaliśmy się z tą teczką, jak Wałęsa wchodził na szczeble władzy w związkach zawodowych. To musiało być około roku 1980. W tym czasie pracowałem razem z Zenonem Ratkiewiczem, który prowadził TW „Bolek”. W tej teczce była na pewno notatka z rozmowy pozyskaniowej, były zobowiązania TW, były tam pokwitowania odbioru pieniędzy pisanie ręcznie”. W tym samym śledztwie, na które powołuje się prokuratura Żurka, kpt. Romuald Chlaszczak, uzupełniał (sygn. S 49/08/Zk,, zeznanie z 2 czerwca 2009 r., karta 721): „Latem 1983 roku od mojego przełożonego majora Andrzeja Sieniuca zapieczętowaną kopertę z napisem „otwierać tylko na polecenie przełożonych”. Miałem to przechowywać. Sieniuc powiedział, że to jest teczka personalna Wałęsy. Teczka była u mnie dzień lub dwa i polecono mi ją odesłać do Biura Studiow w Warszawie. Teczka wcześniej przyszła do Gdańska z Biura Studiów. To była teczka personalna tajnego współpracownika. Z tego co słyszałem, ta teczka krążyła między Warszawą a Gdańskiem. We wcześniejszych latach mówiło się w resorcie, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem”. Mógłbym tak niemal bez końca… ale jedno jest pewne: stanowisko prokuratury o tym, że „jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk” jest wierutnym KŁAMSTWEM!!! I kwestia drugiego kłamstwa – ważniejsza! W komunikacie prokuratury powołano się na rzekomą notatkę sporządzoną przez Edwarda Graczyka w dniu 16 lutego 1971 r. o tym, że „Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik”. Dokument ten został sfabrykowany w delegaturze UOP w Gdańsku, wstawiony do akt sprawy obiektowej kryptonim „Jesień 70” i całość akt na nowo została spaginowana. W książce „SB a Lech Wałęsa” na str. 213-214 (a równolegle potwierdzono te matactwo także w postępowaniu prokuratorskim w Gdańsku) opisaliśmy okoliczności podrzucenia tego dokumentu oraz sam dokument: „W tomie XXII akt sprawy kryptonim „Jesień 70” znajduje się dokument paginowany jako karta 269. Został on rzekomo sporządzony przez kpt. Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. (…) Już sama treść bardzo lakonicznej notatki wydaje się dziwna. Dokumenty dotyczące prób pozyskania danej osoby w charakterze współpracownika z reguły były kierowane do stosownej teczki „kandydata na Tajnego Współpracownika”, a nie do jakiejkolwiek sprawy obiektowej. Ponadto dokument taki był bardzo szczegółowy: z reguły opisywał okoliczności spotkania oraz motywy, dla których osoba odmawia kontaktów lub rezygnuje z dalszej współpracy. Jeszcze więcej wątpliwości budzą różne szczegóły dotyczące pragmatyki kancelarii SB. Papier, na której sporządzono dokument jest nietypowy i odróżniający go od pozostałych dokumentów w teczce. Wprawdzie nadano mu klauzulę „tajne”, jednak nie ma informacji dotyczącej numeru egzemplarza. Na dole notatki nie ma rozdzielnika, gdzie notatkę wysłano. Jeżeli nawet był to jedyny egzemplarz notatki, to obowiązkowo zawierałby informację o stanowisku i podpis wytwórcy. Tu nie ma nawet jednostki SB, w której służył rzekomy autor notatki. Powstanie takiego dokumentu w kancelarii SB wydaje się więc mało prawdopodobne. Jego wiarygodność wydają się ostatecznie przekreślać dwa ważne elementy sprawy. TW ps. „Klin”, o którym mowa w notatce, nie występuje w żadnych innych dokumentach SB dotyczących wydziału W-4, Stoczni Gdańskiej im. Lenina i spraw obiektowych krypt. „Jesień 70” i „Arka”. Co więcej, dzięki analizie dziennika rejestracyjnego SB wiemy, że agenta o pseudonimie „Klin” w ogóle nie było wówczas w ewidencji operacyjnej pionu III gdańskiej SB. Pojawia się on tylko w rzekomej notatce Graczyka aby, wobec odmowy współpracy z SB inwigilować L. Wałęsę. Nie mniej istotne znaczenie dla oceny wiarygodności powyższego dokumentu ma kwestia paginacji całego tomu XXII akt sprawy krypt. „Jesień 70”, w którym ów dokument się znajduje. Otóż wspomniany tom był paginowany trzykrotnie. Najstarsza paginacja została wytworzona prawdopodobnie przy przekazywaniu akt do archiwum w czasach istnienia SB. Kolejna także pochodzi z tego okresu lub została sporządzona już w czasach UOP. Ostatnia paginacja, stemplowana, została wykonana już przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Na omawianym dokumencie jest tylko jedna paginacja, ta pochodząca z czasów IPN. Wniosek jest dość oczywisty: rzekomego meldunku kpt. E. Graczyka o nie podjęciu współpracy z SB nie było w omawianym tomie akt w chwili zdawania go do archiwum w 1978 r. Trafił tutaj później, najprawdopodobniej w latach dziewięćdziesiątych. (...) Wszystko wskazuje więc na to, że wątpliwej autentyczności „notatka Graczyka” mogła zostać podrzucona do teczki w czasach UOP, najprawdopodobniej po czerwcu 1992 r.”. W międzyczasie pojawiły się również inne dokumenty świadczące o tym, że przywołany przez prokuraturę Żurka dokument to falsyfikat! Panie Ministrze, jest Pan niepodrabialny, bowiem w uzasadnieniu z umorzenia postepowania powołał się Pan na fałszywy dokument UOP! Fragment książki "SB a Lech Wałęsa" 👇 #LechWałęsa #SP #Prawda
Reportaż Kanału Zero vs RPD przejdzie do historii. Do historii manipulacji i braku rzetelności. Jak sprawę przedstawił Kanał Zero? Tak abyśmy utożsamili się z mamą dzieci. Żeby każdy miał w głowie obraz siebie. Zwykłego zmęczonego rodzica, który czasem wybucha by ochronić swoje dziecko. Po drugiej stronie lewicowa wariatka stara panna, która nie rozumie rodziców która w ramach prywatnej vendetty. chce rozdzielić dzieci od mamy. I ruszyła machina, której nikt nie zatrzymał. Tuzy polskiego internetu jak Stanowski czy Mentzen wydały od razu wyrok i zmieszały z gównem RPD. A wraz z nimi miliony Polaków. Ale im głębiej w las tym gorzej. Po pierwsze to nie był zwykły bluzg i szarpnięcie tylko ciąg wyzwisk i szarpnięć który zapalił RPD czerwonką lampkę w głowie I musiało to zrobić na niej wrażenie, że zajęła się sprawą i miała nosa, że to nie był jednostkowy przypadek. I faktycznie: +Niebieska Karta, +nadzór sądowy, +zespoły interdyscyplinarne, +zgłoszenia sąsiadów o przemocy, +nadzór kuratora sądowego, +opieka OPS + ojciec karany za rozbój (było w materiale) I to wszystko dużo wcześniej, więc nie ma mowy o próbie zniszczenia przez system. Wisienką na torcie były wczorajsze manipulacje w Kanału Zero na temat przebywania w domu, RPD miała znowu rację. Dzieci przebywają dalej w placówce opiekuńczo-wychowawcze, z mamą. Dlaczego bez ojca, można się tylko domyślać. Stanowski czy Słowik nie przeprosili, tylko są jeszcze bardziej chamscy. Co do postanowienia sądu, podjął tak decyzję na podstawie przedstawionego materiału dowodowego. Według sądu bieżąca sytuacja nie wymagała natychmiastowego odebrania dzieci. Czas pokaże czy miał rację. Mnie zdziwiły jedynie ataki ad personam na RPD. Dość mało profesjonalne zachowanie. Sytuacja jest rozwojowa, dzisiaj pewnie wywiad z rodziną i podejrzewam, że w tej sprawie powychodzi jeszcze dużo nowych faktów, niekoniecznie korzystnych dla narracji Kanału Zero. Ps. Każdy materiał Kanału Zero powinien być opatrzony adnotacją: "Materiał jest zmanipulowany i przedstawiania nierzetelny obraz sytuacji, uwzględniający perspektywę jednej strony i ośmieszający drugą, dla pełnego obrazu sytuacji zaleca się samemu weryfikację faktów lub zmianę źródła informacji" #Media #Manipulacja #Rzeczywistość
Saeima steidzamības kārtā ievieš robežkontroli graudu kravām no trešajām valstīm, reaģējot uz Ukrainas sniegto informāciju par nelegāli iegūtiem graudiem okupētajās teritorijās un pieaugošo pieprasījumu pēc graudu tranzīta no Krievijas. #Ukraina #grauduTranzīts #LatvijasOstas

Wiedzieliście Państwo, że oficjalnym doradcą Wojciecha Balczuna w Kolejach Ukraińskich (Ukrzaliznyci) była pani Олена Марчук? Znana szerzej jako Weronika Marczuk-Pazura, a obecnie jako Weronika Marczuk? Ta sama pani, która rozpoczynała polską karierę w trójmiejskich klubach go-go będących pod kuratelą grupy niejakiego "Nikosia"? No to już wiecie 🙃 Im dłużej pochylam się nad dossier pana ministra, tym bardziej zastanawiam się, jak to jest, że Wojciech Balczun działa jak magnes na ludzi z szeroko pojętej ciemnej strefy, podejrzanych interesów i korupcyjnych układów. Spójrzmy na ten wyjątkowy katalog znajomości i zbiegów okoliczności: Jacek Dębski - minister sportu zastrzelony w gangsterskich porachunkach. Balczun zaczynał państwową karierę bezpośrednio u jego boku jako szef gabinetu politycznego. Weronika Marczuk - dziennik "Fakt" pisał o niej w 2014 roku następująco: "Do Polski przyjechała, mając 20 lat. Wylądowała w Sopocie. Rano studiowała prawo, a po nocach tańczyła w trójmiejskich klubach «Amazonka», «GoGo Land», w hotelach «Posejdon» i «Marina» - lokalach opanowanych wówczas przez trójmiejską mafię. Za dodatkową opłatą rozbierała się na wieczorach kawalerskich". Aferę z CBA i "łapówką" od "Agenta Tomka" celowo pomijam, ponieważ pani Weronika została uniewinniona. Jest tutaj jednak inny ciekawy wątek. Portal znaj kropka ua w artykule o wielu nieprawidłowościach co do działalności Balczuna w ukraińskich kolejach podaje następującą informację: "Po przybyciu na Ukrainę Wojciech powiedział, że nie zamierza przewozić żony i dziecka do Kijowa. Wynikało to z faktu, że podróż samolotem do nich zajmuje tylko godzinę. Menedżer przyjechał jednak ze swoją koleżanką Weroniką. Ukraińscy dziennikarze dowiedzieli się, że para mieszkała razem w Peczersku w drogim mieszkaniu." 🤡 Portal nie doprecyzował czy chodzi o panią Weronikę Marczuk, ale zbieżność imion i czasu jest raczej jednoznaczna. Orszak Balczuna - pan Wojciech nie przyjechał na Ukrainie pracować sam. Oprócz pani Weroniki przybyła wraz z nim cała świta "menadżerów" z Polski, którymi otaczał się wcześniej w rozmaitych spółkach. Wynikła z tego afera, w której padły oskarżenia o rozrzutność i defraudację środków. Na przykład w 2016 roku Balczun zamówił dla siebie i dwóch innych pracowników firmowe karty kredytowe. Mogli wydawać do 20 tysięcy hrywien dziennie. Środki te były przeznaczane na hotele, bilety, wyżywienie, udział w wydarzeniach kulturalnych. Jedną z tych osób był Remigiusz Paszkiewicz. Remigiusz Paszkiewicz jest od lutego 2026 roku...prezesem KGHM. Nie zgadniecie z czyjego nadania 🙃 Przypomną mi Państwo, która partia szła do ostatnich wyborów pod sztandarami walki z kolesiostwem i nepotyzmem? Aha, niedługo później ci sami członkowie zarządu w UZ postanowili wypłacić sobie wynagrodzenie za czas przepracowany PRZED podpisaniem umowy. Koszt ich usług oszacowano na trzy miliony hrywien, a gdyby tego było mało, to Balczun miał zlecić wypłatę 150 tys. hrywien za dwugodzinną konsultację polskiemu ekspertowi Andrzejowi Kopciowi. Który swoją opinię o spółce sporządził...odręcznie. Kurtyna. Bracia Dubnewycze (Jarosław i Bohdan) - ukraińska oligarchia grubego kalibru i posłowie, którzy zbudowali majątek na wielomiliardowych przetargach w Ukrzaliznyci. Za kadencji Balczuna w UZ ten układ trwał w najlepsze, a ludzie Dubnewyczów opanowali kluczowe stanowiska w spółce. Jarosław po utracie immunitetu i prokuratorskich zarzutach uciekł z kraju. Na pytania 🇺🇦 mediów o znajomość z braćmi Balczun odpowiedział, że zna, ale nie spotyka się. "Palę, ale się nie zaciągam"🙃 Mykoła Niemcow - postać znana, wczoraj szerzej opisywana. Człowiek będący z ministrem Wojciechem na pograniczu zażyłej przyjaźni i relacji wręcz rodzinnych. Był szefem wydziału UBOZ (biura ds. walki z przestępczością zorganizowaną) w milicji obwodu czerniowieckiego, choć najpewniej jest ukadrowionym bezpieczniakiem, bo bez pleców w tajnych służbach nigdy by nie mógł piastować posady dyrektora w ukraińskich kolejach. Portal Antikor przypisuje mu z tamtych lat krycie handlu narkotykami, nielegalnego alkoholu, przemytu i pobić aktywistów. Za Balczuna był dyrektorem bezpieczeństwa UZ i - według mediów śledczych - współorganizował masowy przemyt broni z Ukrainy do UE. Szlakiem kolejowym, ma się rozumieć 🚂 Anatolij Pałanijczuk - wiceszef ds. bezpieczeństwa Kolei Lwowskiej, opisywany jako architekt kanałów przerzutu przemycanych towarów do Unii Europejskiej. Afera bursztynowa - biznes wydobywczy Balczuna na Ukrainie, gdzie jego wspólnikami zostali: pułkownik Niemcow (postać znana) oraz Jerzy Dominik K. - polski biznesmen zatrzymany przez CBA pod zarzutami udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i wyłudzeń VAT (co ujawnił TVN24 i "Newsweek"). Bartłomiej Babuśka - kluczowa postać w cieniu Balczuna. Tam gdzie jeden, tam i drugi. Fundusz Górnośląski, Agencja Rozwoju Przemysłu, MAP, biznes na Ukrainie. Działacz tarnowskiej PO, za którego rządów w państwowej spółce Fabios S.A. doszło do akcji CBA i śledztwa krakowskiej prokuratury ws. działania na szkodę firmy, dziwnego spadku zysków przed prywatyzacją oraz umów ze znajomymi - w tym z ukraińską firmą Bogema (jej właściciel był biznesowym wspólnikiem Babuśki). Mówi się, że przez kilka lat mieszkał na Ukrainie w obawie przed deszczem z czarnych chmur, które kolekcjonował nad głową. Przeczekał najgorsze i wrócił jako Konsul Honorowy Ukrainy w Tarnowie, by chwilę później znów zarządzać miliardami Skarbu Państwa 🤡 Włada płynnie po ukraińsku i - jak sam twierdzi - od 20 lat mieszka w dwóch krajach. Cień nad Cegielskim - pamiętacie wrzesień 2025 roku i to, co wydarzyło się w spółce H. Cegielski - Fabryka Pojazdów Szynowych? W momencie gdy Balczun i Babuśka wchodzili do struktur MAP i ARP, przy Zakładach Cegielskiego doszło do samobójstwa biznesmena obciążonego zarzutami korupcyjnymi. Według nieoficjalnych ustaleń Onetu wydarzenia w FPS mogły być częścią większej afery korupcyjnej związanej z ARP. Minął rok i cisza - amba fatima, była afera, afery nie ma. (Nie twierdzę, że Balczun i Babuśka mają z tym bezpośredni związek, ale z kronikarskiego obowiązku warto o tym wspomnieć). --- Starczy na dziś, co się uśmiałem przy redagowaniu tego tekstu - to moje 😂 Na koniec jeszcze pytanie z przymrużeniem oka: czy w bezpośrednim otoczeniu człowieka zarządzającego majątkiem Skarbu Państwa jest choć jedna osoba z czystą kartą, która nie otarła się o półświatek, korupcję lub prokuratorskie śledztwa? 🤡 Ja rozumiem sceniczny styl i rock 'n' rollową swobodę. Tylko że od konstytucyjnego ministra odpowiedzialnego za biliony złotych państwowego majątku należałoby oczekiwać otoczenia bliższego środowiskom naukowym czy uczciwemu biznesowi, a nie postaciom rodem z historii o Al Capone. #korupcja #Ukraina #polityka
📣 AVSLÖJANDE: Jag avslöjar i dag att Vänsterpartiets extremismproblem inte straffades av väljarna – tvärtom. Efter en valrörelse präglad av avslöjanden om antisemitism, terrorhyllningar, terrorromantik och extremism har flera av de uppmärksammade V-företrädarna valts in med rekordstöd i Sveriges riksdag. 🔴 Anfal Mahdi skrev medan Hamas massaker den 7 oktober pågick att ”Gaza har just brutit sig ut ur fängelset”. Detta samtidigt som israeler mördades och våldtogs. Trots uppmärksamheten fick hon rekordmånga 2 960 personröster i Malmö och kryssade sig förbi alla högre placerade namn – rakt in i riksdagen. 🔴 Nadja Awad har poserat framför kartor där Israel är utraderat, delat ett klipp med Hamasflaggor och hjärtemojis och deklarerat att V ska ta ”varje klanröst”. Resultat: 3 659 personkryss, motsvarande 23,1 procent av V:s röster i valkretsen. 🔴 Daniel Bernmar har fotograferats framför en flagga för terrorstämplade PFLP, vars medlemmar deltog i attackerna den 7 oktober. Resultat: 4 828 personröster och en plats i riksdagen. 🔴 Samuel Gonzalez Westling, V:s gruppledare, skrev under ett stödbrev till en medlem av en PFLP-cell som dömts för tortyr och mord på en israelisk soldat. Han återvänder till riksdagen. 🔴 Umihana Rasovic framträdde under valrörelsen framför en karta där Israel var utraderat. Resultat: 1 310 personkryss och en plats i riksdagen. 🔴 Och Nooshi Dadgostar själv. Bara dagar före valet avslöjades att hon deltagit i ett riksdagsmöte med två företrädare för Fatahs revolutionära råd som uttryckt judehat och hyllat terrorism. Kontroverserna verkar alltså inte ha kostat dessa kandidater deras mandat. Flera fick tvärtom tusentals personkryss. 👉 Nu är frågan till S, MP och C: Är ni beredda att göra Sveriges nästa regering parlamentariskt beroende av en riksdagsgrupp marinerad i antisemitism, terrorromantik och extremism? https://t.co/rzcXLQZaFg #Sverige #politik #extremism
Ukrainos prezidentas Volodymyras Zelenskis patvirtino, kad ukrainiečių gynybos pajėgos pirmą kartą panaudojo balistinę raketą „Pelican“ prieš Rusijos taikinius, įskaitant svarbius naftos pramonės objektus Maskvoje. #Ukraina #Rusija #balistinėsRaketos

Labvakar, te atkal es jūsu taimlainā 😊 "Trešā ķīmija ieblieza jūtamāk par pirmajām divām, un ceturto man tūlīt dos, attiecīgi es jau gatavojos lielākai žopai nekā pagājušajā nedēļā," rakstīju pirms piecām dienām. Kā orākulā skatījos. Tobrīd gan nebija ne jausmas, kā notikumi izvērtīsies. Visu laiku naivi gribu ticēt, ka esmu kaut kāda izredzētāka par citiem, bet aizvadītā trešdiena, ceturtdiena un vēl arī piektdiena mani nolika pie vietas. Izklāstīšu jums, norakstīšu nost un zinu, ka nekad vairs negribēšu pārlasīt. Šausmu cienītājiem zemāk arī īss izklaidējošs video, ko sūtīju draugiem. Bet tas jau no piektdienas, kad deguns no ļaunā murga bija beidzot laukā un jau kā survivor gaidīju mājāslaišanu. Par visu pēc kārtas. Otrdien tātad izpilināja pēdējo litru cisplatīna. Narkotiskais miedziņš, pamošanās, lielā apetīte un sārtie vaigi - viss kā ierasts. Nogāju uz "Lāčiem" pēc pāris gardumiņiem vakaram pie TV un devos dakterēt dvēseli - bija produktīva saruna pie psihoterapeites. Viņai tur kabinetā spogulis stāv... Fak, ģīmis viss nokrāsojies sarkans, āda gail. Tobrīd vēl nenojautu, ka organismā jau sākušies procesi, kas nakti pārvērtīs elles katlā. Pamodos drīz pēc pusnakts no tādām sāpēm, kādas nekad mūžā nebiju jutusi. Vai jums ir kādreiz sāpējuši kauli, kuros iestiprināta zobu sētiņa? Man arī nē. Tās nav zobu sāpes, tas ir kaut kas briesmīgāks vēl dziļi aiz dzerokļiem. Tad augstāk, pieres līnijā, tāda kā metāla stīpa nospriegota un spiež te ciešāk, te vājāk, te ciešāk, te atkal palaiž... Un it kā ar to būtu par maz, milzīgs sāpju zutis vicinās arī paša vēža lokalizācijā - iekšpusē ķermenim sāp visas tās vietas, kas no ārpuses atzīmētas ar flomāsteru starošanas vajadzībai. Šīs sāpes man bija liels WTF?, jo tajās vietās nekas vairs nebija sāpējis kopš brīža, kad atmetu smēķēšanu. Jā, tieši tik liels brīnums tas man likās - sāpes mitējās līdz ar pīpēšanas beigām un pazuda pavisam līdz ar ārstēšanās uzsākšanu. Es tak veselu mēnesi biju dzīvojusi bez onkoloģiskām sāpēm, bet tagad tās mani kā čūska apjož no visām pusēm. Mēģinu iemigt, brīžam sanāk, tad atkal pēc pāris stundām eksekūcija sākas no jauna, un es žēloju sevi, ka nepagulēšu, ka tūlīt jau uz stariem jāceļas... Modinātājs, pamostos. Sāpes iegurnī pazudušas, zobu kaulos arī, tikai galva briesmīgi sāp. Dodos uz tualeti darīt visu to, ko stariem vajag, ieraugu sevi spogulī un... nomiru. Vēl pirms padsmit stundām izskatījos pēc cilvēka, a tagad - ap acīm balts, galvas vietā sarkans pilnmēness, āda gluda un uzpampusi spīdīga, vārdsakot - skats kā bomzei pēc pusgada kodiena. Vēss ūdens nelīdz. Tik ļoti sevis žēl.. un man vēl cauri visai slimnīcai šādā paskatā jāiet. Es katru rītu saulaini kā Polianna sveicinu visus, kas nāk pretī, bet tagad izlemju paslēpt to neglīteni hūdijā - mērķis ir ātri uz stariem, ātri atpakaļ un nomirt te pavisam, ja iespējams. Tik rūgta šī dzīve, tik skumjš tās fināls, un nekad nebūs gaišāk - šādas domas galvā. Pentagonā mani ierauga seksīgā Viktorija, un viņa skatās tā, ka izplūstu asarās. "Dočenka..," viņa novelk, lai arī esmu gadu vecāka par Viktoriju. Apskauj. Man nekas nav jāpaskaidro, viņa vienkārši pastāv mani saspiedusi un tad nogulda uz stikla paplātes. '"Tu esi karsta. Temperatūra," saka otra kolēģe, vecākā kundzīte, un atkal noglāsta man vēderu. Abas novienojas, ka situācija nav laba, bet starosim. Ja rīt man būs vairāk par 38'C, tad gan starot nedrīkstēs. Te vietā atzīmēt, ka briesmīgas mokas pat racionālu cilvēku par muļķi var padarīt. Katrā palātā ir vismaz trīs SOS pogas, kas piegādā signālu māsu dežūristabā. No īsās instruktāžas es biju sapratusi, ka poga jāspiež galējas bezpalīdzības gadījumā, respektīvi, kad cilvēks pakritis un nevar ar sevi neko. Pat prātā neienāca, ka manas mocības arī traktējas kā emergency pogas vērts notikums. Nē, es kā tāds stoiķis ciešu un īdu, vaidu un raudu, bet pogu vispār neattiecinu uz sevi... No rīta dabūju kārtīgu sutu - vairākas galvas pār manu gultu noliekušās saka: "Bet kam tad mēs te naktīs esam? Slimnīcā nevienam un nekad nav jācieš sāpes! Saulīt, nu kāpēc nesauci?" Jātzīst, viņu izmisums bija pamatots. Mūsdienu medicīna noteikti būtu glābusi, ja vien pati būtu iedomājusies, ka jāsauc palīdzība. Esmu cilvēks bez slimnīcu pieredzes, nezināju. Tātad pēc stariem manā palātā sākas iepriekš neredzēta rosība. Temperatūra virs 38'. Paņem visas iespējamās analīzes, tostarp kovidu, gripu utt. Katrai māsiņai sava versija par to, ko tās sāpes nozīmēja. Man vislabāk patīk māsas Ilzes teiktais: "Tas jau labi! Audzējam sācies sabrukšanas process!" Te es citiem uz priekšdienām gribu pateikt - ņemt vērā drīkst tikai ārstu teikto. Māsas, lai arī strādā onkoloģijā, patiesībā neko daudz no tā visa nerubī, viņas bieži vien pauž vnk savus pieņēmumus vai šur tur izlasīto, gluži kā tu un es - jomā nekompetenti cilvēki. Jā, audzējs procesā tiešām kādā brīdī sāk brukt, bet to nepavada temperatūra. Un temperatūra nerodas no cisplatīna, kā man viena māsa gribēja ieskaidrot. Visticamāk, tovakar, ejot uz "Lāču" bodīti, es vnk saaukstējos. Imunitāte pa mēnesi tik novājināta, ka pietika ar mazu caurvēju, lai man būtu baisākā nakts mūžā. Kas interesanti - man lieto tā dēvēto "balto" ķīmiju, to, kas atstāj matus. Ja tāda ir maigā, tad nestādos priekšā, kam cauri iet dāmas, kurām skeletā lej "sarkano" ķīmiju. Ārprāts. Visu cieņu, ja to var izturēt. Es laikam izkāptu pa logu. Ceturtdiena. Sāpju vairs nav, ģīmis atkal atguvis normālas aprises, bet jūtu, ka dūša nav laba. Sagumu, vai tiešām dabūšu izbaudīt vēl arī slavenās vemšanas? Pietiek jau ar caurejām. Iepilina pretvemšanas šķidrumu un vienojamies, ka piektdien tad izpilnās vēl vienu (ar ko tas beidzās, sk. video.) Līdz vemšanām netiku, taču šķebināšana nepamet visu nedēļu. Citrontēja palīdz, ingvers palīdz. Ceturtā arī bija mana pēdējā ķīmija, tā ka vairs laikam tāda mēroga mocību nebūs. Vēl mēnesi cisplatīns uzkavēsies organismā un darīs savu darāmo pieņemamā formā. Nobeigšu uz nots, kas man liek raudāt. Viktorija, šis radioloģijas eņģelis. Ceturtdien es viņai čukstēju, ka man nolaižas rokas un fundamentāli vairs neredzu nākotni. Jā, divus trīs gadus viņas man šeit uzdāvinās, bet tālāk ko? Viktorija pieliecas man tuvu klāt, spoži zilās acis burtiski pāris cm no manām zaļajām, un viņa nopietni kā gadsimta darījumā saka: "Rīt atnes man lapiņu, uz kuras uzraksti savu lielāko vēlēšanos. Aizloki, aizlīmē, atdosi man." Un tad pati kļūst emocionāla - izrādās, pirms dažiem gadiem viņai bijusi "pilnīgi bezcerīga" situācija ar bērnu, viņa atstājusi savu zīmīti Prāgā uz Kārļa tilta, un bezcerīgais stāvoklis sācis uzlaboties, līdz bijis pavisam labi. Un piektdien pēc darba viņa atkal lidos turp. Sestdien no rīta telefonā ieraugu ziņu no viņas. Nu kā lai te neraud? Viktorijai, vnk algotai RAKUS darbiniecei, neviens neliek savā privātajā laikā turēt rūpi par pacientiem, kuru tur ir simtiem... Tieši tik kolosāli ir sirdscilvēki savā vietā 🥺 Un visām šīm, iespējams, naivajām ticības lietiņām un placebo tomēr atrodas vieta blakus protokolētai medicīnai. Nu viss, šis baigi gari sanāca. Eju gulēt, rīt man atkal 7.50 stari. Viktorija vēl nebūs atpakaļ, toties būs superīgā feinā kundzīte ar "Yes, perfecto!" Četras nedēļas slimnīcā nolauztas, vēl divas priekšā. Atļaušos vēlreiz atgādināt, ka laicīga došanās pie ārstiem jebkuru mazāko aizdomu gadījumā aiztaupīs jums to, ko piedzīvoju es. Atgādināšu arī no aizsaules, ja nu kas 😉 #ķīmija #veselība #slimnīca
Šiaurės Korėja sekmadienį paleido balistinę raketą iš savo rytinės pakrantės, o šis incidentas įvyko praėjus kelioms dienoms po to, kai šalis dar kartą patvirtino savo branduolinį statusą. #ŠiaurėsKorėja #balistinėraketa #nacionalinisauginimas

E. Sheeranas, po skandalo dėl koncertų organizatorių ir JAV reperio Macklemore'o, pirmą kartą viešai išreiškė savo nuomonę apie Izraelio karą Gazos Ruože, apibūdindamas situaciją kaip „katastrofišką, nepateisinamą ir neproporcingą“. #EdSheeran #LaisvėPalestinai #GazosRuožas