BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#orzeczenie

individually ensure the immunity of a person suspected of gigantic abuses in the Justice Fund Minister of Justice and Attorney General Waldemar Żurek announced that the prosecutor's office will file a complaint against this ruling. #NiezawisłośćSędziowska #Polityka #SądNajwyższy (translated)

I Prezes Sądu Najwyższego do Waldemara Żurka. "Przyjmuję z ubolewaniem"
www.onet.pl
Onet.pl 1d

The President of the Supreme Court, Zbigniew Kapiński, expressed concern about the reaction of the Minister of Justice, Waldemar Żurek, to the recent court ruling, emphasizing that judicial independence cannot be undermined by political evaluations of judges and that the protection of this principle should be uniform for all judges regardless of the power they hold. #NiezawisłośćSędziowska #Polityka #SądNajwyższy (translated)

I Prezes Sądu Najwyższego do Waldemara Żurka. "Przyjmuję z ubolewaniem"

The electoral committee of Łukasz Gibała filed a complaint in court against the ruling ordering him to correct information about the readiness of Civic Coalition councilors to cooperate, which prolongs the case to the Court of Appeal in Krakow. #ŁukaszGibała #SądOkręgowy #Kraków (translated)

Gibała idzie do sądu. Zażalenie złożył rzutem na taśmę

Jagiellonia Białystok announced that on October 2, 2026, the League Commission of Ekstraklasa SA at an extraordinary meeting punished coach Adrian Siemieńca with six matches of disqualification based on Article 110[2] § 1 item 2 of the PZPN Disciplinary Regulations, a fine of 100,000 PLN, and a two-year ban on participating in Ekstraklasa competitions, suspended for three years. The club stated that the ruling was given immediate enforceability. The club emphasized that according to the statement from the adjudicating body in the proceedings before the League Commission and previously before the PZPN Disciplinary Commission, no dishonest behaviors were found that could affect the match result, no disciplinary corruption offense was committed, nor was there a failure to report corruption. Jagiellonia also declared that its management, coaching staff, players, and community continue to fully trust and support the coach. They informed that they would request a justification for the decision and then decide on further steps. #Ekstraklasa #Jagiellonia #PiłkaNożna (translated)

Ewa 6d

Naćpan will deliver a speech today. Will he again spit on the government? Or maybe he will finally resign from the office he has not matured for. #Naćpan #polityka #orzeczenie (translated)

In connection with this ruling, is Minister @w_zurek planning to suspend Judge Mielcarek from his official duties, as he has previously done with another judge, will he order the initiation of disciplinary proceedings or will there be an investigation by the National Prosecutor's Office regarding this "unorthodox ruling"? What methods does our "democratic" and "rule-of-law" authority intend to take against judges? #sędziowie #praworządność #demokracja (translated)

Mr. Editor, is this judge finally a "pisior" or a "braunista"? Because Minister Żurek says he’s from @ZiobroPL's stable! I understand that a real judge, not some "impostor" in a gown, is one who posts entries from @Obywatelska_KO, attends KOD marches, praises the authorities, and criticizes the opposition on public television "in liquidation"? Please stop, because you are one of the few journalists who are currently lynching a judge whose ruling you don't like. People have different opinions and they have the right to them. #polityka #sędziowie #media (translated)

The ride of government media has started against the judge who issued a ruling not in favor of the authorities and issued a blacklist @RomanowskiPL. What will happen next? Will there be repercussions for the jobs of his family members? Any disciplinary charges? The prosecutor's office of Minister @w_zurek will start an investigation and will question the court clerks or colleagues from work? #Polska #WymiarSprawiedliwości #Media (translated)

The statement by the unnamed judge that Romanowski did not have a leading or initiating role in the conversations recorded by Tomasz Mraz is a blatant lie. Everyone has heard those conversations. It is terrible that someone is publishing a ruling containing obvious fraud with the stamp of the District Court in Warsaw. https://t.co/1NiGjPIksH #Polska #Prawo #Sprawiedliwość #PL (translated)

Godzilla w potrzasku W walce o odzyskanie Trybunału Konstytucyjnego dla Polaków dochodzimy właśnie do krytycznego momentu, w którym Bogdan Święczkowski przestanie pełnić obowiązki prezesa TK, a sam TK zacznie funkcjonować zgodnie z Konstytucją i ustawami regulującymi jego funkcjonowanie. Pseudoprawnik o pseudonimie „Godzilla” już wie, że przegrał, ale wciąż gra na zwłokę i pewnie liczy na jakiś cud lub inną sytuację nadzwyczajną. W ostatnich podrygach pokazuje po raz kolejny swoje braki w wiedzy prawniczej i całkowity brak poszanowania obowiązującego prawa. Znamiennym przykładem bezprawia są jego groźby skierowane w stosunku do trojga legalnie powołanych sędziów TK, których Karol Nawrocki raczył zaprosić do pałacu na uroczystość złożenia ślubowania wobec prezydenta. W czwartek 24 września 2026 na stronie internetowej TK pojawił się „Komunikat w sprawie wszczęcia postępowania wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Czytamy w nim, że „Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, działając na wniosek jednego z sędziów, wszczął dzisiaj postępowanie mogące się zakończyć zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry.” Według tego komunikatu, postępowanie ma dotyczyć złożenia przez dwójkę sędziów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie (popełnionym przez pracowników TK) oraz niewykonywania obowiązków sędziowskich. Z tekstu wynika, że Bogdan Święczkowski wydał prawomocny wyrok w sprawie dyrektorki kancelarii TK i komendanta Straży TK. Pamiętajmy, że dzień wcześniej Prokuratura Krajowa przedstawiła im zarzuty dotyczące bezprawnych działań wykonywanych na polecenie Bogdana Święczkowskiego. Oczywiście p.o. prezesa TK nie miał prawa samodzielnie orzec, że jego podwładni nie popełnili przestępstwa. Nie mówiąc o tym, że nie miał prawa orzekać we własnej sprawie. Na dzień dzisiejszy nie może być mowy o „zawiadomieniu o niepopełnionym przestępstwie”. Jeżeli chodzi o rzekome niewykonywanie obowiązków sędziowskich przez troje sędziów TK, to jest to oczywista manipulacja. Ci sędziowie pracują, analizują akta spraw, które im przydzielono, przygotowują projekty orzeczeń. Odmowa orzekania wynika wyłącznie z tego, że są istotne wątpliwości co do prawidłowości ustalania składów orzekających przez Bogdana Święczkowskiego. W tej chwili typowy, piątkowy skład to „murowana trójka” do której dobiera on dwóch sędziów jako dekorację. „Murowana trójka” to Święczkowski oraz dwóch jego ostatnich „żołnierzy”: Sochański i Piotrowicz. Na końcu komunikatu jest groźba: „Postępowanie to może zakończyć się najsurowszym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego w postaci złożenia ww. sędziów TK z urzędu.” Ten komunikat na stronie TK to typowy fake-news, który oczywiście podchwyciła TV Republika i wiele poważnych mediów. Tymczasem: 1) Bogdan Święczkowski nie wszczął postępowania dyscyplinarnego, bo nie ma takich uprawnień. 2) W razie wszczęcia postępowania NIE MOŻE się ono zakończyć prawomocnym orzeczeniem z przyczyn formalnych, za które odpowiedzialność ponosi Bogdan Święczkowski. Opisany komunikat na stronie TK zasługuje przede wszystkim na wyśmianie za swoją niespójność i bezsensowność. Może też być powodem formułowania kolejnych zarzutów karnych w stosunku do Bogdana Święczkowskiego. Procedura odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest uregulowana przede wszystkim w art. 24–30 ustawy z 30 listopada 2016 o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski na samym początku złamał tę procedurę. Bo prezes TK nie wszczyna postępowania dyscyplinarnego, abstrahując od faktu, że Bogdan Święczkowski nie jest legalnym prezesem TK. Na podstawie art. 27 ust. 1 prezes TK w drodze losowania wyznacza sędziego TK na rzecznika dyscyplinarnego. I tu pojawia się problem, bo losować trzeba spośród wszystkich sędziów TK, z wyłączeniem sędziego, którego ma dotyczyć postępowanie. Wszystkich sędziów TK jest obecnie 15, przy czym jeden nie złożył jeszcze ślubowania wobec Karola Nawrockiego. To, że Bogdan Święczkowski nie uznaje czworga legalnie powołanych sędziów TK to przede wszystkim problem natury karnej dla niego samego. Jeżeli nie będzie losował rzecznika dyscyplinarnego spośród wszystkich sędziów TK, ten rzecznik nie będzie powołany legalnie. To dopiero rzecznik może wszcząć postępowanie dyscyplinarne lub wydać postanowienie o odmowie jego wszczęcia. Tytuł komunikatu TK zawiera więc fałszywą informację o wszczęciu postępowania. Rzecznik najpierw wstępnie wyjaśnia okoliczności sprawy. Ustala, czy faktycznie zachodzą znamiona przewinienia. Potem wysłuchuje sędziego, którego dotyczy zawiadomienie. Wynika to z art. 27 ust. 2. ustawy o statusie sędziego TK. Jeżeli rzecznik uzna, że istnieją podstawy do prowadzenia postępowania, wszczyna postępowanie dyscyplinarne i przedstawia sędziemu zarzuty na piśmie. Ten sędzia ma 14 dni na złożenie wyjaśnień i zgłoszenie wniosków dowodowych. Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy, sądem dyscyplinarnym w TK jest sam TK: w I instancji – w składzie 3 sędziów TK, w II instancji – w składzie 5 sędziów TK. I tu widzimy kolejny ogromny problem dla Święczkowskiego, bo do wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie dyscyplinarnej potrzeba 9 sędziów TK – jednego jako rzecznika dyscyplinarnego i ośmiu do składów dwóch instancji. Tymczasem Święczkowski uznaje tylko dziesięciu sędziów TK. W każdym z trzech postępowań jeden sędzia TK miałby być sądzony, drugi będzie oskarżał i jest potrzebnych jeszcze ośmiu do osądzenia. Oczywistym jest, że w każdym postępowaniu wyłączą się sędziowie objęci tymi samymi zarzutami. Święczkowskiemu brakuje więc co najmniej jednego sędziego, żeby można było zrealizować procedurę. Dodajmy jeszcze, że w swoich bezprawnych działaniach on może w tej chwili liczyć wyłącznie na siebie oraz starego komucha Stanisława Piotrowicza i swojego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego. Kilku sędziów powołanych w czasach PiS nie ma zamiaru „umierać za Godzillę”, więc trudno zakładać, że będą chcieli karać kogoś za uczciwość tylko dlatego, że degenerat sobie tego życzy. Bogdan Święczkowski nigdy nie był wybitnym prawnikiem, ale niewątpliwie ma świadomość tego, że jego groźby w stosunku do legalnych sędziów TK są pozbawione prawnego sensu. Bo nie o sens tu chodzi, lecz o materiał propagandowy dla TV Republika. Szkoda, że nie widzą tego dziennikarze poważnych mediów przedstawiając komunikat Święczkowskiego jako coś śmiertelnie poważnego, gdy są to tylko ostatnie podrygi żałosnej postaci, która nigdy nie powinna trafić do TK, a tym bardziej nigdy nie powinna piastować funkcji prezesa TK. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: TK, Ustawa o statusie sędziego TK ilustracja: Bogdan Święczkowski u pana X - screen #TrybunałKonstytucyjny #Prawo #Polska

Wylewająca się właśnie fala zorganizowanego hejtu na TK nie zmieni faktów: 🔴 wniosek o spór kompetencyjny między Prezydentem a Sejmem zawiesza postępowania, zatem do zakończenia sporu orzeczeniem TK nie ma żadnych ślubowań, 🔴 Prezydent nie ma prawa odebrać ślubowania od osoby, która nie spełnia ustawowych kryteriów wyboru na sędziego TK, zatem do czasu wyjaśnienia prawidłowości wyboru, 🔴 jeśli sędzia nie objął skutecznie urzędu, bo nie złożył ślubowania, to nie może skutecznie sprawować urzędu, 🔴 jeśli sędzia, który objął urząd, odmawia orzekania to popełnia delikt dyscyplinarny i ponosi odpowiedzialność. Jak nie chce to niech się zrzeknie urzędu, łaski nie robi. Proste jak budowa cepa. #hejt #TK #prawo

Pan Święczkowski - znowu wbrew Konstytucji - chce karać sędziów TK za działanie w zgodzie z nią. Mieli obowiązek zawiadomić o przestępstwie. Nie mogą wykonywać swoich obowiązków, dopóki wszyscy prawidłowo wybrani sędziowie TK nie zostaną dopuszczeni do orzekania. Każde orzeczenie TK w składzie wylosowanym bez udziału wszystkich sędziów będzie bezprawne. Pan Święczkowski konsekwentnie dąży do pogłębienia kryzysu ustrojowego. My jednak nie ustaniemy w dążeniu do uzdrowienia TK i przywrócenia jego niezależności. #Konstytucja #Sędziowie #ZasadyPrawa

Panie Prezesie, czy to jest jakiś żart? Mówimy o Trybunale Konstytucyjnym. O sędziach, którzy mają oceniać zgodność prawa z Konstytucją 🤷‍♂️ Wypadałoby więc przynajmniej znać ustawę regulującą odpowiedzialność dyscyplinarną własnych sędziów🤦‍♂️ Art. 27 ustawy o statusie sędziów TK jest naprawdę dość prosty. Prezes Trybunału NIE wszczyna postępowania dyscyplinarnego. Prezes, po otrzymaniu zawiadomienia, wyznacza w drodze losowania rzecznika dyscyplinarnego. Następnie rzecznik - prowadzi czynności wstępnie wyjaśniające, -wysłuchuje sędziego, - ocenia, czy w ogóle istnieją podstawy do wszczęcia postępowania. I dopiero wtedy, JEŻELI takie podstawy stwierdzi, to RZECZNIK wszczyna postępowanie dyscyplinarne i przedstawia zarzuty. Może też zrobić coś zupełnie przeciwnego - odmówić jego wszczęcia 🤷‍♂️ Tymczasem oficjalny komunikat TK informuje, że to Prezes "wszczął postępowanie" ktore może zakończyć się zarzutami dyscyplinarnymi. Nie 🤦‍♂️ Albo mówimy o czynnościach poprzedzających ewentualne wszczęcie postępowania dyscyplinarnego - i wtedy należy to tak napisać. Albo mówimy o formalnym postępowaniu dyscyplinarnym -a wtedy ustawa jasno wskazuje, kto je wszczyna. To jednak nie koniec... TK pisze również o złożeniu przez sędziów zawiadomienia o "niepopełnionym przestępstwie". Skąd już dziś Trybunał wie, że przestępstwa nie popełniono? 🤔 Prokuratura wszczęła postępowanie właśnie na podstawie zawiadomienia Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka, a 23 września przedstawiła dwóm osobom wykonującym obowiązki w TK zarzuty. To oczywiście NIE oznacza, że przestępstwo zostało popełnione. O tym nie przesądza przedstawienie zarzutów,ale dokładnie z tego samego powodu TK nie może odwrócić tego rozumowania i przedstawiać jako ustalonego faktu, że chodziło o niepopełnione przestępstwo 🤦‍♂️ A na sam koniec komunikatu dostajemy jeszcze informację o możliwości złożenia sędziów z urzędu. Owszem. Taka kara istnieje. Tylko że wcześniej musi być rzecznik, czynności wyjaśniające, ewentualne wszczęcie postępowania, przedstawienie zarzutów, wniosek do sądu dyscyplinarnego i postępowanie przed tym sądem. W pierwszej instancji orzeka trzech sędziów TK. W drugiej - pięciu. Dopiero prawomocne orzeczenie o złożeniu sędziego z urzędu może prowadzić do wygaśnięcia mandatu. Naprawdę trzeba to tłumaczyć Trybunałowi Konstytucyjnemu? Nie przesądzam, czy ci sędziowie dopuścili się przewinienia dyscyplinarnego, ale jeżeli organ, którego zadaniem jest stanie na straży Konstytucji, publicznie uruchamia procedurę wobec własnych sędziów, to powinien przynajmniej prawidłowo opisać procedurę, którą sam stosuje 🤷‍♂️ W prawie słowa mają znaczenie. W komunikacie Trybunału Konstytucyjnego - powinny mieć szczególne, dlatego to brzmi dla mnie jak jakiś nismaczny żart 🤦‍♂️ #TrybunałKonstytucyjny #prawo #konstytucja

Chorwacja postanowiła o ekstradycji Wołodymyra Żurawlowa do Niemiec, mimo sprzeciwu jego obrońcy, który zapowiedział strajk głodowy w związku z decyzją sądu, która ignoruje wcześniejsze orzeczenie polskiego sądu w tej samej sprawie. #Żurawlow #ekstradycja #NordStream

Polska go wypuściła, Chorwaci wydają go Niemcom

Prezes @TK_GOV_PL Bogdan Święczkowski, działając na wniosek jednego z sędziów, wszczął dzisiaj postępowanie mogące się zakończyć zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry. Postępowanie ma na celu wyjaśnienie okoliczności wskazanych we wniosku m. in. złożenia przez dwójkę sędziów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie przez pracowników TK oraz niewykonywania obowiązków sędziowskich poprzez odmowę orzekania i uczestniczenia w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK. Ocena zasadności przedstawionych okoliczności i ewentualnych zarzutów zostanie dokonana w toku postępowania przez rzecznika dyscyplinarnego, a następnie przez sąd dyscyplinarny. Postępowanie to może zakończyć się najsurowszym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego w postaci złożenia ww. sędziów TK z urzędu. #TrybunałKonstytucyjny #polityka #sędziowie

Rzecznik Praw Dziecka odebrała dzieci rodzicom, bo miała spór z matką❗ 14 sierpnia, warszawska Białołęka. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak idzie chodnikiem. Widzi matkę, która karci dziecko za to, że wybiegło na ulicę. Zwraca jej uwagę. Kobieta odpowiada wulgaryzmami. Zobaczmy, co działo się dalej. Horna-Cieślak zgłasza sprawę policji. Funkcjonariusze sprawdzają rodzinę i nie znajdują podstaw do interwencji. Tego samego dnia pracownik biura Hornej-Cieślak dzwoni do sędziego, który ma wydać orzeczenie. Przekonuje go o konieczności odebrania dzieci. Sąd nie widzi podstaw, zleca jednak pilny wywiad kuratora. 15 sierpnia kurator przeprowadza wywiad. Wniosek ten sam: brak podstaw do umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej. Biuro rzecznika dzwoni do sądu po raz drugi. Znowu bez skutku. Wtedy rzecznik, mimo dnia wolnego, bierze udział w spotkaniu na komisariacie. Uczestniczą w nim także komendant stołeczny policji i policjantka. Po tym spotkaniu policjantka wydaje rodzicom nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci. Mają trzy i cztery lata. Trafiają do domu dziecka. Wszystko bez orzeczenia sądu. Z powodu widzimisię jednej kobiety. Ta sama policjantka zeznała potem, że w chwili podejmowania decyzji nie widziała ani dzieci, ani rodziców. Dodała, że przez kilka lat służby pierwszy raz zetknęła się z tak nadzwyczajnymi działaniami wobec jednej rodziny. Sąd nakazał natychmiastowy powrót dzieci do rodziców. W uzasadnieniu napisał, że działania wobec tej rodziny mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej, a machinę państwową uruchomiono w sposób rażąco nieproporcjonalny. Jednym z argumentów za odebraniem dzieci były dwie butelki piwa znalezione w mieszkaniu. Sąd nazwał ten argument całkowicie chybionym i wręcz absurdalnym. Rodziców nie zastano pod wpływem alkoholu. Do przeszukania użyto psa tropiącego i nie znaleziono nic zakazanego. Sąd napisał jeszcze jedno. Że zachowanie rzecznika może świadczyć o próbie wykorzystania autorytetu urzędu do przeforsowania z góry założonej tezy, opartej na osobistym poczuciu obrażenia przez matkę. Biuro rzecznika orzeczenia nie komentuje. Urząd powołany do ochrony dzieci odebrał trzylatka i czterolatka rodzicom, bo jego szefowa usłyszała na ulicy wyzwiska. Rzecznik powinna stracić funkcję, a prokuratura wszcząć śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień!⁩ #PrawaDziecka #OchronaDzieci #Sprawiedliwość

Uffff... podobnie jak u Pana, z mojej strony również będzie chyba dużo pisania... Panie Bogucki, tym razem problem nie polega nawet na tym, że cytuje Pan orzecznictwo wybiórczo 🤷‍♂️ Problem polega na tym, że z orzeczeń dotyczących dopuszczalności kontroli sądowoadministracyjnej wyciąga Pan wniosek o materialnej prawidłowości decyzji Prezydenta, którego te orzeczenia po prostu nie potwierdzają 🤦‍♂️ Jak zwykle zacznę więc od podstaw. WSA nie stwierdził, że Prezydent może dowolnie odmawiać powołania sędziego. Wręcz przeciwnie. Sąd wyraźnie zaznaczył, że samodzielność Prezydenta przy wykonywaniu tej prerogatywy nie oznacza całkowitej dowolności, ponieważ wiążą go normy, zasady i wartości konstytucyjne. WSA stwierdził natomiast, że sąd administracyjny nie jest właściwy do kontroli tego aktu. I tu, Panie Bogucki, jest właściwie cała filozofia tych rozstrzygnięć. Co więcej – skargi były ODRZUCANE, a nie merytorycznie ODDALANE. A jak zapewne Pan wie, to są dwie zupełnie różne rzeczy. Z braku kognicji WSA nie wynika zgodność decyzji z Konstytucją 🤷‍♂️ Z braku kognicji WSA nie wynika brak obowiązku działania w granicach Konstytucji🤷‍♂️ A z braku kognicji WSA nie wynika dopuszczalność arbitralnej selekcji kandydatów według politycznego kryterium 🤦‍♂️ Podobnie jest z K 18/09, którym ponownie się Pan zasłania 🤦‍♂️ Trybunał badał tam ustawowe narzucenie Prezydentowi miesięcznego terminu na dokonanie nominacji i uznał takie związanie prerogatywy za niekonstytucyjne. Z tego wyroku nie wynika jednak żadna generalna teza, że Prezydent otrzymał blankietowe prawo odmowy nominacji bez podania powodów i poza standardami konstytucyjnymi. Mam nadzieję, że teraz już wyraźniej widać, o czym rzeczywiście było K 18/09. A teraz rzecz, którą w Pańskim wpisie naprawdę trudno przeoczyć. 21 maja 2026 r. ETPCz wydał wyrok w sprawie Sobczyńska i inni przeciwko Polsce. Sprawa dotyczyła właśnie odmowy powołania kandydatów na stanowiska sędziowskie mimo pozytywnego zakończenia procedury przed KRS. ETPCz stwierdził naruszenie art. 6 § 1 EKPC. Dlaczego?🤔 Ponieważ odmowa nie zawierała uzasadnienia, nie podlegała żadnej kontroli sądowej, a kandydaci nie byli chronieni przed decyzją, która nosiła cechy możliwej arbitralności. I właśnie dlatego Pańskie pytanie, czy obecni skarżący „dążą do wzbudzenia politycznego orzeczenia ETPCz”, brzmi dziś dość osobliwie... Takie orzeczenie już istnieje. Co więcej, RPO również kwestionuje dotychczasowe podejście sądów administracyjnych i wniósł skargę kasacyjną do NSA, podnosząc https://t.co/wO8AaJDRre. standard art. 6 EKPC oraz konstytucyjne prawo do sądu. Można oczywiście z tym stanowiskiem polemizować. Dokładnie tak, jak ja polemizuję teraz z Pańskim. Nie może pan jednak uczciwie przedstawiać sprawy tak, jakby problem prawny został definitywnie rozstrzygnięty kilkanaście lat temu, a każdy sędzia próbujący dziś poddać odmowę kontroli musiał być albo nieukiem, albo politykiem 🫣 To jest już zwyczajnie nieuprawniony wniosek (chociaż ciśnie mi się na usta bardziej radykalne określenie) Jeszcze bardziej... osobliwa jest dalsza część Pańskiego wpisu. Z faktu, że sędziowie skorzystali ze środka prawnego i zakwestionowali decyzję dotyczącą własnej kariery zawodowej, wyprowadza Pan wniosek, że tym samym "potwierdzili słuszność" odmowy ich powołania. No jakim cudem doszedł Pan do takiego wniosku? Czyli według tej logiki samo skorzystanie z prawa do sądu ma być dowodem, że ktoś nie nadaje się do pełnienia urzędu sędziego? 🤦‍♂️ To nie jest argument prawny,to jest czysta petycja zasady. Nie ma również żadnej podstawy do przypisywania tym sędziom "motywów politycznych"" tylko dlatego, że próbują doprowadzić do sądowej kontroli decyzji dotyczącej ich statusu. Zwłaszcza po wyroku ETPCz z maja 2026 r. 1/ #prawo #sądownictwo #konstytucja

Fałszywe zawiadomienie. We wrześniu 2025 roku prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez sędzię Magdalenę Wójcik z Sądu Okręgowego w Warszawie. Zarzucił jej umyślne przekroczenie uprawnień, bo wydała zgodę na zatrzymanie i doprowadzenie Zbigniewa Ziobry przed sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. Twierdził, że postanowienie sądu jest sprzeczne z orzeczeniem TK i bezprawne. Dodatkowo sugerował usiłowanie pozbawienia wolności przez policjantów Kilka dni później prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie złożyła własne zawiadomienie do prokuratury, tym razem przeciwko Święczkowskiemu. Wskazała trzy możliwe czyny: przekroczenie uprawnień, znieważenie konstytucyjnego organu państwa oraz fałszywe oskarżenie. Sąd uznał, że prezes TK mógł wywierać presję na niezależny organ wymiaru sprawiedliwości i że zawiadomienie przeciwko sędzi Wójcik było fałszywe. Święczkowski wcześniej napisał też list do Komendanta Głównego Policji, sugerując, że wykonanie orzeczenia sądu może skutkować odpowiedzialnością karną funkcjonariuszy. Dla sądu powszechnego była to próba podważenia legalnego postanowienia i oskarżenia sędzi o przestępstwo, którego, według zawiadamiającego organu, nie popełniła. Sprawa nie zakończyła się jeszcze prawomocnym wyrokiem karnym wobec prezesa TK. Pokazuje jednak mechanizm: Święczkowski publicznie i formalnie zarzucił sędzi umyślne łamanie prawa, a sąd, którego sędzia została zaatakowana, ocenił to zawiadomienie jako nieprawdziwe. To kolejny przykład, gdy jego kłamstwo i kategoryczne oskarżenie nie wytrzymało konfrontacji z prawdą i oceną niezależnego sądu. #InstytutPrawdy #praworządność #sprawiedliwość #Sąd

Prezydent RP Karol Nawrocki skierował list do uczestników i organizatorów konferencji z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego, który miałem zaszczyt odczytać. Prezydent bardzo mocno odniósł się do działań wymierzonych w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Wskazał na publiczne dyskredytowanie TK, niepublikowanie jego orzeczeń, podważanie statusu sędziów, pozbawianie Trybunału środków niezbędnych do funkcjonowania oraz próbę pominięcia Prezydenta RP przy składaniu ślubowania przez nowo wybranych sędziów. Pełna treść listu Prezydenta RP Karola Nawrockiego poniżej: „Uczestnicy i Organizatorzy konferencji Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego zorganizowanej z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności orzeczniczej. Z tej okazji na ręce Pana Prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny Sierpnia ’80 i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych. W 1982 roku do konstytucji z roku 1952 wprowadzono instytucję Trybunału Konstytucyjnego, a w 1985 roku uchwalono ustawę regulującą jego działanie. Pierwsze orzeczenie zapadło w 1986 roku. Nie oznaczało to jednak rzeczywistego przełomu ustrojowego. Było już po brutalnym zdławieniu Solidarności i po stanie wojennym, a Polska nadal nie była państwem wolnym i suwerennym. Sędziów Trybunału wybierał zdominowany przez komunistyczną Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą Sejm, który zachowywał również kontrolę nad skutkami jego orzeczeń. Rok 1989 otworzył nowy rozdział. Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny. Był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich społecznych kosztów. Nie dla wszystkich transformacja oznaczała awans i nowe możliwości. Upadały zakłady pracy, całe miejscowości traciły podstawy rozwoju, setki tysięcy polskich rodzin doświadczały bezrobocia, biedy i niesprawiedliwości. Tym, którzy przez lata ciężko i uczciwie pracowali, często brakowało poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie ludzie z dawnych układów i środowisk wywodzących się z systemu komunistycznego potrafili się odnaleźć w nowych realiach i czerpać z nich korzyści. Obok nich swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i odwagą budowali polską gospodarkę ludzie, którzy nierzadko musieli zmagać się nie tylko z wolnym rynkiem, lecz także ze słabością państwa i niesprawiedliwościami okresu przemian. W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku Trybunału z tamtego okresu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków, którzy ponosili ciężar transformacji ustrojowej i gospodarczej. Trybunał Konstytucyjny odegrał ważną rolę w kształtowaniu zasady demokratycznego państwa prawnego i rzeczywistej nadrzędności Konstytucji nad działalnością wszystkich organów władzy publicznej. Uczestniczył w trudnym procesie rozliczeń z reżimem komunistycznym, orzekając w sprawach dotyczących między innymi lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Chronił konstytucyjne prawa i wolności obywateli. Nadał doniosłe znaczenie skardze konstytucyjnej. Orzekał również w sprawach związanych z integracją Polski z Unią Europejską, suwerennością Rzeczypospolitej oraz sporami kompetencyjnymi między najwyższymi organami państwa. Szanowni Państwo, temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej: odpowiedzi na pytanie, czy źródłem praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy. Polska Konstytucja odpowiada na nie już w swojej preambule, nakazując stosowanie Konstytucji z dbałością o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi. Artykuł 30. stanowi zaś wprost, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wolności oraz praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych. Jest mi szczególnie bliskie takie spojrzenie na prawo, w którym człowiek i jego godność pozostają punktem odniesienia dla państwa. Odnajduję w nim także dziedzictwo personalizmu chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II. Prawo nie może być jedynie sprawnie skonstruowanym zbiorem przepisów. Musi służyć człowiekowi, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. Godności i wynikających z niej podstawowych praw nie nadaje człowiekowi państwo. Państwo ma obowiązek je uznawać, szanować i chronić. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się w swoim orzecznictwie do tej zasady. Czynił to w sprawach dotyczących najbardziej podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, wolności, sądu czy ochrony przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Trafnie wskazywał, że godność, życie i wolność człowieka należą do wartości stanowiących fundament europejskiej cywilizacji i naszego rozumienia humanizmu. Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Zgromadzeni, 40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału, to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem. Trzeba jednak powiedzieć równie jasno: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi. Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym. Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej. Wierzę, że głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne. Musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę. Szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej. Dziękuję organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego oraz dzisiejszej konferencji poświęconej fundamentom naszego ładu konstytucyjnego. Życzę Państwu owocnych obrad i dobrej, służącej Polsce debaty. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Polska

Kłamstwa powtórzone tysiąc razy nie stają się prawdą. Nie doręczyliście mi żadnej decyzji, bo nikt się ze mną nie spotkał. Proszę o RT! @w_zurek pokaż potwierdzenie z odebrania decyzji lub notatkę wskazującą na odmowę przyjęcia przeze mnie decyzji. Nie pokazujesz, bo nie ma takiej! Fikcja doręczenia czyli art. 47 mówi o odmowie przyjęcia pisma, a nie o odmowie spotkania, niepojawieniu się w recepcji czy informacji przekazanej telefonicznie przez osobę trzecią. To nie są pojęcia tożsame. Jeżeli adresat nie miał realnej możliwości przyjęcia konkretnego dokumentu, to nie można przyjąć, że odmówił jego przyjęcia. Orzecznictwo pokazuje, że sądy administracyjne podchodzą do takich sytuacji rygorystycznie, nie uznając widzimisię ministra. W wyroku NSA z 3 marca 2015 r., II OSK 1856/13, zakwestionowano poprzestanie na samej notatce służbowej o odmowie przyjęcia, gdy nie zachowano wymogów wynikających z art. 47 k.p.a. W literaturze wyrok ten przywoływany jest właśnie jako przykład konieczności ścisłego wykonania wszystkich czynności wymaganych przez ustawę. Warto też zwrócić uwagę na świeże orzeczenie NSA z 28 stycznia 2025 r., III OSK 1619/23. Sąd uznał, że odmowa przyjęcia korespondencji przez osobę, która nie była właściwie umocowanym adresatem, nie wywołała skutku doręczenia z art. 47 k.p.a. To bardzo dobrze pokazuje sens tej regulacji: fikcja doręczenia działa tylko wtedy, gdy rzeczywiście zachodzą przesłanki wskazane przez ustawę. #prawo #sąd #administracja