BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#wojennym

Nie będę bronił - serio? Wielu ludzi, nie wiedzieć czemu, nazywa mnie podżegaczem wojennym. I to mimo, że głównym celem moich wpisów jest informowanie, co my POLACY musimy robić, żeby wojny uniknąć. Bo ja wojnę znam. Byłem rok w dawnej Jugosławii, 1993 r. Środek wojny domowej. Najstraszliwszej jaka może być. Byłem ranny zaliczyłem CASEVAC i trafiłem na krótko do 212th MASH US ARMY (Mobile Army Surgical Hospital). Po krótkim pobycie wróciłem do batalionu. I robiłem dalej swoje, a służba w piechocie ze wspaniałymi ludźmi, była jedną z najtrudniejszych, ale jednocześnie najważniejszych części mojego życia. Dlatego wpisy ludzi, że będę wysyłał ludzi na front, a sam nie pójdę, to skucha. Bo ja już na wojnie byłem. Byłem też w Iraku za Saddama, obserwatorem wojskowym. Też rok, 1998/1999. Widziałem z bliska amerykańskie uderzenie lotniczo-rakietowe Desert Fox z grudnia 1998. I teraz jak co, też się zgłoszę. Wiem, co to jest. A ludzie tak piszący, nawet się do frontu nigdy nie zbliżyli, a jak widać - na samą myśl robią w gacie. Taki wpis dostałem też. Ale odpowiem. Niech Pan nie broni. Jest dość ludzi którzy mają jaja, żeby obronić Pana dupę przed zerżnięciem przez pijanych ruskich żołdaków, zanim poderżną Panu gardło. Nawet ja się zgłoszę, choć nie mam nogi (mogę wiele rzeczy robić, w tym analizy rozpoznawcze, a nawet kierować dronem dalekiego zasięgu), bo jestem facetem, a nie galaretą. Wierzę, że nie jestem sam. Jest wielu Polaków gotowych stanąć w obronie kraju. Ale bądźmy mądrzy i róbmy tak, by nas w ogóle nie zaatakowali. TO JEST MOŻLIWE. Nie dajmy się rosyjskiej dezinformacji i manipulacji, nie wyłaźmy z NATO i UE, nie zrywajmy sojuszy, nie mówmy, że naszego kraju nie warto bronić. I nie mówmy, że i tak jest do dupy, bo nie jest. Nie jest idealny, ale ja mam taki pomysł, żeby tego kraju bronić, czy rządzi KO, czy PiS, czy jakaś Lewica, a nawet ci jeszcze bardziej na prawo, jak oni sami nas nie wprowadzą w kolaborację z wrogiem. Brońmy tego co mamy, bo jak wpadniemy w TAMTEN krąg, to guzik będziecie mogli pisać o państwie z kartonu. Po pierwszym wpisie wpadnie do was ekipa wraz z drzwiami, wywloką was do suki i tak skują mordę, że się odechce. Albo od razu wypierdolą przez okno z odpowiedniego pięta. Umiecie latać? Cieszcie się więc tym co mamy i że każdy może wyrazić swoje zdanie bez żadnych konsekwencji. Jedyną konsekwencją może być to, że wraz z masą innych mu podobnych sprowadzi na nas jakiś gnój. Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Polska #wojna #bezpieczeństwo

Wiecie jak to się skończy? Chwilę po zawarciu pokoju, USA i niemcy będą się ściskać z Rosjanami i kupować od nich surowce na potęgę. My z naszymi podżegaczami wojennymi zostaniemy sami na froncie walki z Rosją - jak ten Japończyk co siedział w lesie i nie wiedział, że się druga wojna światowa skończyła, więc cały czas walczył. Do tego w swoim zacietrzewieniu nie będziemy kupować  surowców od Rosji, tylko od niemieckich pośredników, bo wiadomo, że jak coś idzie od niemca to musi być dobre. Szczególnie jeśli jest uświęcone prowizją. Jak kryzys energetyczny nas dociśnie, to może nawet i nie będą czekać na koniec wojny. Drugi, śmieszniejszy, ale o wiele mniej prawdopodobny scenariusz, to całkowite przełożenie wajchy w narracji na Rosję, gdzie Niemcy by powiedzieli Tuskowi, żeby już odpuścił z tym atakowaniem Rosji, bo bez nich to w zimie zamarźniemy i wszystkie posłuszne eksperty i media musiałyby przekonywać, że Rosja nie jest w sumie taka zła. To bym chciał najbardziej usłyszeć #Polska #Rosja #geopolityka

Jak uniknąć wojny? Dobra rada "podżegacza wojennego" Ponieważ nazwano mnie podżegaczem wojennym to jeszcze raz napiszę, jak uniknąć wojny. W ramach podżegania do niej. Wojna to najpodlejsza rzecz jaka może się nam trafić. ale chyba równie podłe jest zniewolenie przez agresora. Przedwojenny minister SZ, płk Józef Beck powiedział coś takiego: „Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.” Tymczasem tu wcale nie chodzi o honor. Współczesne pokolenie nie zna takiego pojęcia, nie jest to żadna wartość dla młodych. Zostawmy więc honor w spokoju. Chodzi o coś o wiele bardziej praktycznego: czy pozwolimy agresorowi by zamienił nasz kraj w bandyckie państwo zarządzane z Kremla, wcale nie lepsze, a może i gorsze od bierutowskiej Polski z lat 1944-1956? Bo dokładnie tak się to skończy. Będą aresztowania, przemoc, zbrodnie, żadnej wolności, no i oczywiście korupcja i bezkarność okupanta, który może wyprawiać dowolne ekscesy. Ale możemy tego wszystkiego uniknąć. Po prostu nikt nas nie zaatakuje, ale to naprawdę zależy od nas. Rosja już wie, że straszliwie wtopili z Ukrainą, bo nie trzymali się własnej doktryny. Po prostu Władimir Putin, wbrew ostrzeżeniom choćby Siergieja Naryszkina (szefa Służby Wywiadu Zagranicznego), Władimir Putin założył, że Ukraińcy nie będą chcieli walczyć, nie będą stawiać oporu, a państwo się szybko rozsypie. Dlaczego tak myślał? Bo naród ukraiński zasugerował tak w wyborach. Mieli do wyboru jastrzębia który bardzo chciał walczyć z Rosją do upadłego, prowadził słynną operację ATO - Petra Poroszonkę. I mieli do wyboru gołąbka pokoju (wtedy), człowieka który obiecał, że z Rosją się dogada, że problemy rozwiąże na drodze dyplomatycznej, że języka rosyjskiego nie trzeba zakazywać, że cerkwi moskiewskiej nie trzeba zamykać - Wołodymira Zełenskiego. I kogo wybrali? No właśnie, głosowali na negocjacje, na zakończenie wszelkiej wojny, na porozumienie z Rosją, na normalność, na wznowienie współpracy z Rosją. Tyle, że po objęciu władzy prezydent Zełenski szybko zauważył, że z Rosją dogadać się nie da. Ani on, ani naród, nie chcieli być wasalem Rosji, a Moskwę nic innego nie interesowało. Pola do porozumienia nie było. To błędne przeświadczenie Putina sprawiło, że Ukrainę nie potraktowano ostrą akcją dezinformacyjną, intensywną wojną hybrydową, rozmemłaniu przez wewnętrzną agenturę wpływu, itd. Kiedy weszli, trafili na twardy opór, a zatem o gładkim przejęciu władzy mowy nie ma. Można okupować, ale co z tego, Amerykanie też okupowali z sojusznikami Irak i Afganistan, i jak to się skończyło? No właśnie. Okupacja to nie rozwiązanie, rozwiązaniem jest ZŁAMAĆ moralnie. Zamienić ludzi w zobojętniałych bezwolnych baranków. Tyle, że Ukraińcy wciąż się nie dają. Ukraina to jedno, ale jakie wnioski wyciągnęli Rosjanie? 1. Państwo musi zostać doprowadzone do stanu chaosu i rozkładu metodami hybrydowymi, przez wojnę informacyjną i z pomocą lokalnej agentury wpływu. 2. Taka wtopa jak w Ukrainie, w państwie NATO nie przejdzie. Dlatego trzeba potencjalną ofiarę wyrwać z UE i NATO, skłócając z sojusznikami. To kluczowe. A zatem Rosja nas zaatakuje zbrojnie TYLKO wtedy, jeśli zdoła osiągnąć dwa powyższe cele. Jeśli nie wyrwie nas od sojuszników i nie zrobi z naszego państwa galarety, wtedy nie zaatakuje. Za to będzie uporczywie próbowała osiągnąć dwa powyższe cele, Jak jej się uda, to po nas. Nie pomoże nam tysiące czołgów (bo nikt do nich nie wsiądzie) i miliony przeszkolonych rezerwistów (bo się nie będą stawiać do służby, nie będą bronić państwa z tektury). Dlatego ta wojna rozegra się w naszych głowach i na Facebooku. Jak tu przegramy, to po nas. To mamy rosyjskie czołgi w Warszawie. Ale jak tej wojny na FB nie przegramy, to Rosjanie nawet nie uruchomią silników swoich czołgów. Bo drugiej Ukrainy nie będą chcieli. Na zdjęciu - czołg PT-91 Twardy, te czołgi już wycofujemy, bo mamy nowe. Fot. Michał Fiszer Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Wojna #Pokój #Ukraina

Nieoficjalne ustalenia Radia Eska wskazują, że obywatel Ukrainy, który w Jarosławiu zadźgał 30-centymetrowym nożem księdza i zranił cztery inne osoby, jest weteranem wojennym Eska poinformowała, że zabójca miał posiadać ukraiński i niemiecki paszport, a także polski numer PESEL Ostrzegał przed tym sam Komendant Główny Policji, o czym przypomina @MeklerRafal Jak widać Rafał Mekler słusznie porusza ten temat, spotykając się z natychmiastową reakcją redaktor @AGozdyra Jeżeli debata publiczna polega na ucinaniu rozmówców na trudne tematy, to nie oczekujmy żadnych rozwiązań, które mają przeciwdziałać takim tragediom Cenzura nie jest rozwiązaniem dla niewygodnych tematów #Ukraina #Przemoc #DebataPubliczna

Jeśli, tak jak mówi mainstream, Ukraińcy z PTSD stanowią duże zagrożenie i takie mordy mogą się powtarzać to może zakażmy wjazdu weteranom wojennym? https://t.co/Y0VB3YqU81 #Ukraina #PTSD #weterani

Premier ostro skrytykował również burmistrza Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego, który wcześniej nazwał go „zbrodniarzem wojennym”. #Izrael #Netanjahu #Gaza

Ostre słowa Netanjahu na forum ONZ. Nazwał atak na Iran najłatwiejszą decyzją w swoim życiu
www.rmf24.pl
Onet.pl 2w

Stany Zjednoczone wydały alerty bezpieczeństwa dla Bliskiego Wschodu w związku z działaniami wojennymi Huti, które mogą eskalować, a Amerykanie obecni w tym regionie powinni być szczególnie czujni na możliwe utrudnienia w podróżowaniu. #Huti #BliskiWschód #ArabiaSaudyjska

PILNE USA wydały alerty bezpieczeństwa dla Bliskiego Wschodu

- Ci ludzie wszystko sprzedali. Widziałem, jak płakali, stojąc na peronie, bo już nic nie mieli, a chcieli dostać się do obozu - tak o polskich emigrantach, którzy uciekali przed stanem wojennym w 1981 roku, opowiada Lech Foremski. Sam był jednym z nich. https://t.co/HYRnyPzVW8 #emigranci #wojennym #historie #PL

Celem wizyty jest oddanie hołdu obrońcom wschodnich granic Rzeczypospolitej, którzy we wrześniu 1939 r. stawili opór sowieckiej agresji biorąc udział m. in. w bitwie pod Wytycznem. Prezydent RP złożył kwiaty na Cmentarzu Wojennym Żołnierzy Wojska Polskiego, gdzie spoczywa w sumie 270 żołnierzy - są to żołnierze z września 1939 r. oraz żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, polegli w bitwie pod Wytycznem. #Historia #Pamięć #Polska

Prezydent RP @NawrockiKn na Cmentarzu Wojennym we Włodawie złożył wieniec na jednej z mogił w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. https://t.co/rjX3OZTPlp #Polska #rocznica #pamięć

Nie zamierzamy współrządzić z żadnymi podżegaczami wojennymi. Z żadnymi osobami, które niszczą polską gospodarkę, podnoszą podatki, przekazują za darmo pieniądze i sprzęt wrogiemu nam państwu. Nie zamierzamy być w koalicji z osobami, które chcą być na smyczy Berlina i Brukseli. #Polska #Gospodarka #Polityka

Dokumenty ujawnione przez Szwajcarską Federalną Służbę Wywiadu odsłaniają, jak przez dziesięciolecia powstawała legenda o nieuchwytnym zbrodniarzu wojennym Josefie Mengelę, który mimo licznych doniesień o jego miejscu pobytu w różnych krajach, spokojnie dożył swoich dni. #JosefMengele #historia #Auschwitz

Świat ścigał widmo, Mengele spokojnie dożył swoich dni. Szokujące kulisy nieudanej obławy

P. @sikorskiradek jesteś idiotą lub podżegaczem wojennym. Innej możliwości nie ma. Dlaczego on stoi na czele @MSZ_RP? Polska nie jest związana z Ukrainą, to nie jest nasz sojusznik, to nie jest państwo NATO. Ukraina może przestać istnieć i nie wpłynie to na polskie bezpieczeństwo https://t.co/DLNJgZ6i0m #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo

Prezydent RP Karol Nawrocki skierował list do uczestników i organizatorów konferencji z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego, który miałem zaszczyt odczytać. Prezydent bardzo mocno odniósł się do działań wymierzonych w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Wskazał na publiczne dyskredytowanie TK, niepublikowanie jego orzeczeń, podważanie statusu sędziów, pozbawianie Trybunału środków niezbędnych do funkcjonowania oraz próbę pominięcia Prezydenta RP przy składaniu ślubowania przez nowo wybranych sędziów. Pełna treść listu Prezydenta RP Karola Nawrockiego poniżej: „Uczestnicy i Organizatorzy konferencji Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego zorganizowanej z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności orzeczniczej. Z tej okazji na ręce Pana Prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny Sierpnia ’80 i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych. W 1982 roku do konstytucji z roku 1952 wprowadzono instytucję Trybunału Konstytucyjnego, a w 1985 roku uchwalono ustawę regulującą jego działanie. Pierwsze orzeczenie zapadło w 1986 roku. Nie oznaczało to jednak rzeczywistego przełomu ustrojowego. Było już po brutalnym zdławieniu Solidarności i po stanie wojennym, a Polska nadal nie była państwem wolnym i suwerennym. Sędziów Trybunału wybierał zdominowany przez komunistyczną Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą Sejm, który zachowywał również kontrolę nad skutkami jego orzeczeń. Rok 1989 otworzył nowy rozdział. Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny. Był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich społecznych kosztów. Nie dla wszystkich transformacja oznaczała awans i nowe możliwości. Upadały zakłady pracy, całe miejscowości traciły podstawy rozwoju, setki tysięcy polskich rodzin doświadczały bezrobocia, biedy i niesprawiedliwości. Tym, którzy przez lata ciężko i uczciwie pracowali, często brakowało poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie ludzie z dawnych układów i środowisk wywodzących się z systemu komunistycznego potrafili się odnaleźć w nowych realiach i czerpać z nich korzyści. Obok nich swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i odwagą budowali polską gospodarkę ludzie, którzy nierzadko musieli zmagać się nie tylko z wolnym rynkiem, lecz także ze słabością państwa i niesprawiedliwościami okresu przemian. W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku Trybunału z tamtego okresu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków, którzy ponosili ciężar transformacji ustrojowej i gospodarczej. Trybunał Konstytucyjny odegrał ważną rolę w kształtowaniu zasady demokratycznego państwa prawnego i rzeczywistej nadrzędności Konstytucji nad działalnością wszystkich organów władzy publicznej. Uczestniczył w trudnym procesie rozliczeń z reżimem komunistycznym, orzekając w sprawach dotyczących między innymi lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Chronił konstytucyjne prawa i wolności obywateli. Nadał doniosłe znaczenie skardze konstytucyjnej. Orzekał również w sprawach związanych z integracją Polski z Unią Europejską, suwerennością Rzeczypospolitej oraz sporami kompetencyjnymi między najwyższymi organami państwa. Szanowni Państwo, temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej: odpowiedzi na pytanie, czy źródłem praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy. Polska Konstytucja odpowiada na nie już w swojej preambule, nakazując stosowanie Konstytucji z dbałością o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi. Artykuł 30. stanowi zaś wprost, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wolności oraz praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych. Jest mi szczególnie bliskie takie spojrzenie na prawo, w którym człowiek i jego godność pozostają punktem odniesienia dla państwa. Odnajduję w nim także dziedzictwo personalizmu chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II. Prawo nie może być jedynie sprawnie skonstruowanym zbiorem przepisów. Musi służyć człowiekowi, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. Godności i wynikających z niej podstawowych praw nie nadaje człowiekowi państwo. Państwo ma obowiązek je uznawać, szanować i chronić. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się w swoim orzecznictwie do tej zasady. Czynił to w sprawach dotyczących najbardziej podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, wolności, sądu czy ochrony przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Trafnie wskazywał, że godność, życie i wolność człowieka należą do wartości stanowiących fundament europejskiej cywilizacji i naszego rozumienia humanizmu. Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Zgromadzeni, 40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału, to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem. Trzeba jednak powiedzieć równie jasno: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi. Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym. Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej. Wierzę, że głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne. Musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę. Szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej. Dziękuję organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego oraz dzisiejszej konferencji poświęconej fundamentom naszego ładu konstytucyjnego. Życzę Państwu owocnych obrad i dobrej, służącej Polsce debaty. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Polska

W. Czarzasty jak J. Urban! Narracja pana marszałka Czarzastego w sprawie Zondacrypto bliższa jest narracji Jerzego Urbana z czasów dogorywającego komunizmu niż narracji polityka w demokratycznej, wolnej Polsce, marszałka polskiego Sejmu. Myślę, że to zakorzenienie marszałka Czarzastego w komunizmie, kiedy przystępował do partii w 1983 roku, w czasie, gdy nikt przyzwoity, w trakcie czy po stanie wojennym, już do partii komunistycznej nie przystępował, dużo mówi o konstrukcji tego człowieka i o jego zasadach. Donald Tusk ma takich kompanów. Jeśli wszedłeś między wrony, musisz krakać jak i one. Jest nowa inicjatywa ustawodawcza pana Prezydenta ws. rynku kryptoaktywów, która uwzględnia konstytucyjne zasady, chociażby prawo do sądu, ale na pierwszym miejscu stawia ochronę polskich inwestorów. Dawno można było te uwagi uwzględnić, dawno można było przyjąć pierwszą propozycję pana Prezydenta i tę sprawę zamknąć. Natomiast Donald Tusk i jego otoczenie polityczne uznali, że będą mieli, w cudzysłowie, takie polityczne złoto. W istocie to wszystko zaczyna bardzo mocno rdzewieć w ich rękach. Atakują Prezydenta informacjami ze służb i prokuratury, dzieląc się wyjaśnieniami, bo nawet nie zeznaniami, jakichś bandytów, którzy mogą kłamać. To nie jest poważne. To jest coś, co psuje państwo. Powinni zająć się tą sprawą, bo jest to afera przede wszystkim tego rządu #Polska #polityka #kryptoaktywów

Bogucki ma genialną passę w tym tygodniu. - Czarzasty twierdzi, że projekt Nawrockiego to próba wyjścia z sytuacji korupcyjnej. - Czarzasty jest bliżej Urbana niż marszałka polskiego Sejmu. Przystąpił do PZPR po stanie wojennym, gdy nikt przyzwoity już nie przystępował. Dużo to mówi o konstrukcji tego człowieka. - Donald Tusk był wtedy opozycjonistą. - Jeśli wejdziesz między wrony, to musisz krakać jak i one. Zbigniew Bogucki jest po prostu taranem na desperacką narrację Tuska i salonu medialnego III RP ws. afery Zondacrypto, która każdego dnia cora bardziej daje o sobie znać, ale nie opozycji, a rządzącym, którzy wpadli we własną pułapkę. Bogucki od kilku dni zręcznie i boleśnie dla tych, którzy od ponad roku chcą go zniszczyć, o tym przypomina. #Polityka #Korupcja #Opozycja

Od pół godziny Bogucki na ekranie @tvn24 wymiotuje swoje obelgi dla rozumu niczym Urban w Stanie Wojennym, a dziennikarze/dziennikarki wynajdują coraz bardziej bzdurne pytania, które dają mu możliwość kitowania na wszelkie tematy bez końca. Opluwa Tuska, Berka, Czarzastego, koalicji, panującego aktualnie w Polsce bezprawia, a żurnalistki proszą "Jeszcze jeszcze!". Więc on mówi, że telewizja Kurskiego była znakomita, nowoczesna, prawdomówna, kwitła, a mówienie o niej, że była zła, to było i jest kłamstwo, kapujecie. A wszystko mamrotaniem jak u Sekuły w Sejmie swego czasu. "Cała prawda, całą dobę". I to nie jest wina kanału TV, to wina poziomu dziennikarskiej braci (i siostrzeństwa). https://t.co/S1YVJMzxuO #media #dziennikarstwo #Polska

To już jest otwarta ruska propaganda wykładana na polskim X. Można powiedzieć: nieszkodliwy dziadek, któremu coś już nie styka. Ale takie wpisy są po prostu niewybaczalne. Rosja po połknięciu Ukrainy chce Polski zwasalizowanej. Polski podległej. Polski autorytarnej. Putin jest zbrodniarzem wojennym, który wymordował setki tysiący ludzi. Kto pokłada nadzieje w takiej Rosji, jest zdrajcą. #Rosja #Propaganda #Putin

rmf24.pl Aug 19

Rosjanie masowo uciekają z kraju przed zbliżającą się mobilizacją, co skutkuje ogromnymi kolejkami na granicy w Górnym Larsie, gdzie codziennie przekracza ją ponad 19 tys. osób, a popyt na wynajem mieszkań w Erywaniu wzrósł o 30%, co może być związane z możliwymi dalszymi działaniami wojennymi po wrześniowych wyborach do Dumy. #GórnyLars #Rosja #mobilizacja

Rosjanie uciekają z kraju przed mobilizacją. Ogromne kolejki na granicy

Artykuł omawia rozwój i znaczenie dronów lądowych na froncie wojennym w Ukrainie, które nie tylko dostarczają amunicję i prowiant, ale przede wszystkim ratują życie ciężko rannych żołnierzy, zmieniając sposób prowadzenia działań wojennych. #DronyLądowe #LogistykaNaFroncie #WojnaUkraina

Dron ostatniej nadziei. Na froncie roboty ratują ludzi