BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#zależność

Researchers from the University of Helsinki examined how chronic diseases and loneliness are related. It turns out that this relationship is very clear - writes Patrycja Krzeszowska (translated)

Onet.pl 24h

Minsk is increasingly doubting Russia and is trying to secure its position through cooperation with China and limiting dependence on Moscow, while also emerging from the economic crisis due to sanctions. (translated)

Mińsk zaczyna wątpić w Moskwę. Zabezpiecza się na trzech kierunkach
mickpl 1d

On the occasion of the start of the academic year, I remind you that it has been 3 years since the coalition promised "dormitories for a złoty." Could it have been done? Essentially yes. One new student housing complex in the academic city would significantly lower rents not only for students but for the entire municipality. Could the state afford it? Absolutely. Depending on the loan structure, e.g., from BGK, the students themselves could pay it off in installments. Instead of going to the januszariat "for a room," the money would go towards repaying and building the university's assets. So why didn’t they even start it, the construction would have just been finishing? Well, markets in the top 7 are like mushrooms after rain flooding "private dormitories," where the rent for a room is 2-3k, and there is still demand for it? That's exactly why. I wish everyone a great Wednesday XD (translated)

Nowy sondaż wykazuje, że 53,8% Polaków nie obawia się upadku rosyjskiego drona w swojej okolicy, mimo rosnących obaw związanych z konfliktem na Ukrainie, a poziom lęku różni się w zależności od sympatii politycznych respondentów. #drony #Polska #bezpieczeństwo

Polacy boją się dronów? Jasny sygnał w sondażu

Donald Tusk testuje nową formę „podcastowego orędzia”. Zamiast konferencji, mównicy czy kilkunastosekundowej riposty na X - usiadł przy mikrofonie i spokojnie wyjaśnił mechanizm wysokich cen paliw oraz rozwiązanie proponowane przez rząd. Sam materiał szybko przekroczył milion wyświetleń na X. To istotne, bo nośnikiem nie jest KPRM ani konkretna platforma - jest nim premier dysponujący milionowymi zasięgami na różnych platformach. W przypadku paliw było co tłumaczyć. Rząd wiąże wzrost cen z sytuacją na światowych rynkach i zakłóceniami dostaw, a proponowany podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ma przynieść ok. 4 mld zł i finansować działania osłonowe, w tym obniżenie obciążeń podatkowych paliw. Opozycja i otoczenie prezydenta przedstawiają sprawę inaczej - wskazują https://t.co/qPNdq9HYaR. na możliwość obniżenia cen innymi instrumentami i krytykują przerzucanie odpowiedzialności na prezydenta. Podcast daje premierowi przestrzeń, żeby zamiast odpowiadać sloganem na slogan przedstawić obywatelowi cały mechanizm i własne argumenty. Potencjał tego formatu bierze się również ze sposobu działania współczesnych platform. Już wcześniejsze analizy aktywności europejskich liderów na TikToku wskazywały Tuska wśród polityków osiągających bardzo wysokie liczby wyświetleń, a treści “humanizujące” polityków należą do formatów generujących duże zaangażowanie. Jeden kilkuminutowy podcast może jednocześnie być pełnym wyjaśnieniem na YouTube czy X i źródłem kilkunastu krótkich klipów na TikToka, Reels czy Shorts. To potencjalnie viralowe orędzie przystosowane do internetu zamiast telewizji. Jest jeszcze drugi efekt - wizerunkowy. PiS przez dwie dekady konsekwentnie budował negatywny obraz Tuska manipulacjami i zwykłymi kłamstwami. Podcast nie unieważnia tej wieloletniej narracji, ale omija jej filtr. Odbiorca przez kilka minut obserwuje premiera mówiącego własnym głosem, spokojnie i współczesnym językiem medialnym. Dla części obywateli może to być kontakt nie z groźnym wizerunkiem premiera stworzonym przez jego przeciwników, lecz bezpośrednio z Tuskiem jako człowiekiem. Co więcej, Tusk już w exposé w 2023 r. obiecywał comiesięczne otwarte spotkania, podczas których miał zdawać obywatelom raport z tego, co rząd zrobił, co się udało i gdzie pojawiły się problemy. Późniejsza odpowiedź KPRM na interpelację dotyczącą realizacji tej zapowiedzi wskazywała przede wszystkim inne kanały komunikacji rządu, zamiast wykazać realizację cyklu takich comiesięcznych spotkań. Podcast nie zastąpi rozmowy twarzą w twarz i pytań obywateli, ale może realizować część pierwotnej idei znacznie szerzej: regularnie tłumaczyć milionom ludzi decyzje i działania państwa - bez pośredników i zewnętrznej narracji. Z perspektywy walki z dezinformacją najważniejsze jest właśnie połączenie zasięgu z czasem. Fałszywa lub uproszczona narracja może zmieścić się w jednym zdaniu, podczas gdy jej sprostowanie często wymaga pokazania przyczyn, danych i zależności. Premier posiadający własną dużą publiczność może stworzyć stały punkt odniesienia: jeden temat, kilka minut, źródła, decyzja rządu, jej koszty i ograniczenia. Warunek jest jeden - materiał musi pozwalać odbiorcy sprawdzić przedstawiane informacje, bo inaczej podcast stanie się po prostu kolejnym kanałem politycznego przekazu. Wniosek: pojedynczy film jest eksperymentem. Regularny podcast premiera mógłby stać się nowoczesnym odpowiednikiem orędzia - mniej ceremonialnym, bardziej osobistym i zaprojektowanym pod mechanikę mediów społecznościowych. Może również zmieniać sposób, w jaki część obywateli postrzega samego Tuska, bo daje mu możliwość bezpośredniego kontaktu z odbiorcą po latach intensywnego negatywnego przekazu jego przeciwników. To nie gwarantuje zmiany opinii, ale zmienia warunki, w których obywatel ją wyrabia. Ocena Doświadczeń Obywatela: 8/10 ✅ Rekomendacja: jeśli rząd uzna ten format za wartościowy, powinien wdrożyć go konsekwentnie jako regularny kanał informacyjny premiera: jeden aktualny problem, spokojne wyjaśnienie, dane i źródła widoczne na ekranie, wskazanie tego, co rząd zrobił, czego nie zrobił i dlaczego. W kampanii taki format może mieć dużą wartość komunikacyjną, ale z perspektywy państwa jego istotniejszą funkcją byłoby skrócenie dystansu informacyjnego między władzą a obywatelem. — #PolitycznyUX @PolitycznyUX #Polityka #Podcast #Tusk

Według sondażu KMIS, 72 proc. Ukraińców uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi osobistą odpowiedzialność za korupcję w swoim otoczeniu, co wskazuje na znaczną różnicę w postrzeganiu jego odpowiedzialności w zależności od poziomu zaufania do niego. #Korupcja #Ukraina #Zełenski

Cios w wizerunek Zełenskiego. 72 proc. Ukraińców obwinia o to prezydenta

MGŁA WOJNY - Polska w rosyjskim lustrze Na potrzeby tego tekstu przejrzałem 56 dostępnych publikacji z rosyjskich i białoruskich źródeł, od komunikatów i komentarzy po opracowania eksperckie. Szukałem nie tego, co Moskwa mówi do Polski, lecz tego, jak opisuje Polskę na własny użytek. Co Moskwa uznaje dziś za polską przewagę? Nie tylko armię. W rosyjskich analizach, i tu uwaga, za naszą przewagę uznaje się wolę polityczną, trwałość kursu wobec Rosji, powiązania sojusznicze i rolę Polski w zaopatrywaniu Ukrainy. Polska nie jest tam opisywana jako państwo, które łatwo przekonać do zmiany strony. Jest opisywana jako państwo, którego zdolność działania trzeba ograniczyć. To ważne rozróżnienie. Rosyjscy autorzy widzą, że spór w Polsce o zakres pomocy Ukrainie nie oznacza zgody na politykę Kremla. Widzą też, że zwiększamy własny potencjał wojskowy i jednocześnie potrzebujemy sojuszników do rozpoznania, dowodzenia i odstraszania. Na swój użytek zapisują więc 2 rzeczy naraz. Polska będzie przeciw Rosji, ale sposób, w jaki działa wraz z innymi, można próbować zakłócić. W tym obrazie naszą słabością nie jest brak stanowiska wobec Rosji. Jest nią możliwa różnica między stanowiskiem a zdolnością jego wykonania. Na przykład Żukowski rozpoznaje ponadpartyjną ciągłość polskiego kursu, a jednocześnie opisuje spory kompetencyjne między prezydentem a rządem (źródło: RSMD). Istomin wskazuje natomiast na zależność europejskich armii od amerykańskich zdolności rozpoznania i dowodzenia (źródło: RSMD). Dla Moskwy pytanie nie brzmi więc, czy Polska przestanie pomagać Ukrainie. Brzmi, jak długo potrafi pomagać pod presją, nie tracąc czasu na uzgadnianie własnej odpowiedzi. 25 września Putin zapewniał, że Rosja nie przygotowuje wojny z Europą, a równocześnie mówił o naruszaniu praw rosyjskojęzycznych w państwach bałtyckich (źródło: RBK). W swoich wypowiedziach zwracałem uwagę na sens takiego adresowania przekazu. Zagrożenie skierowane do jednego państwa wygląda inaczej z Tallinna, inaczej z Warszawy, inaczej z Madrytu. Moskwa nie musi przekonać całego Sojuszu do swojej wersji. Wystarczy, że utrudni mu wspólną ocenę sytuacji. Ten sam problem widać po stronie Sojuszu. Generał Alexus Grynkewich zwrócił się do sojuszników o szczegółowe informacje o incydentach hybrydowych i podjętych działaniach, aby lepiej rozpoznać podatności NATO i przyspieszyć wspólną ocenę zdarzeń (źródło: Politico). W przypadku Polski ważniejszy od retoryki jest kierunek uderzeń. Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło atak na przejście w Jahodynie i skład kolejowy w pobliskich Rymaczach, przedstawiając uderzenia w przejścia graniczne jako sposób zakłócania dostaw (RBK). Rosyjscy komentatorzy pisali następnie o ruchu lotniczym w rejonie Rzeszowa, obciążaniu obrony powietrznej i potrzebie powtarzania takich działań przez 2–3 miesiące (Moskowskij Komsomolec; Moskowskij Komsomolec). Ten horyzont sięga początku zimy 2026/2027. Nie twierdzę, że uderzenie po ukraińskiej stronie granicy jest uderzeniem w samą Polskę. Twierdzę, że z perspektywy Moskwy można uderzać w ukraińską logistykę tak blisko Polski, aby koszt ochrony własnej przestrzeni i utrzymania dostaw ponosiła też Warszawa. Aby musiała reagować w rytmie narzuconym przez Moskwę. To różnica zasadnicza. Wegecjusz pisał, że - rzeczy nagłe przerażają przeciwnika, a do rzeczy powtarzalnych przeciwnik przywyka. Nie przywołuję go dla ozdoby tego tekstu. Zawsze, gdy chcę unikać halucynacji analitycznych, wracam do klasyków strategii. W tym współczesnym przypadku pierwszy alarm uruchamia uwagę państwa, kolejny wymusza procedurę, a następne zaczynają zużywać czas, ludzi i sprzęt. Reakcja staje się rutyną, której częstotliwość i koszt przeciwnik może mierzyć. Jeżeli zakłócenie staje się zwykłym elementem dnia, przeciwnik uzyskuje efekt bez przekroczenia progu otwartej wojny i zużywa nasze zasoby, nie ponosząc porównywalnego kosztu. Tak rozumiem próbę oswojenia Polski z naciskiem w ramach rosyjskiej „Nowej Wojny”, którą opisuję pojęciem Wojny Zrównoważonej. Odróżniam ją od rzekomej „doktryny Gierasimowa”, nazwy, którą Mark Galeotti później sam uznał za mylącą (źródło: „Foreign Policy”). W tym miejscu wracam do mojego niedawnego tekstu Glazomier–Bystrota. Moskwa mierzy odległość, czas reakcji i koszt kolejnych alarmów, po czym sprawdza, jak szybko może ponowić nacisk. Nie mam dowodu, że rosyjskie ministerstwo, komentatorzy i politycy działali według jednego wrześniowego harmonogramu. Widzę zbieżność kierunku działań. To przesłanka do badania operacji kaskadowej, nie dowód na jeden plan. Rosyjskie teksty o naszej polityce pokazują drugi obszar pomiaru. Ich autorzy nie zakładają, że Polska nagle zmieni stosunek do Rosji (jak mogą to zrobić Niemcy, Węgry, Słowacja czy nawet Czechy). Dostrzegają za to możliwość sporów o to, kto podejmuje decyzję, jakie ryzyko wolno podjąć i kto poniesie jego koszt. Różnica między trwałością strategicznego kursu a sprawnością wykonania jest dla Moskwy przestrzenią działania. Silna armia nie usuwa tej podatności. Może ją nawet przesłonić, jeśli całą rozmowę o odporności sprowadzimy do liczby kupionych systemów obronnych i ofensywnych, zamiast pytać o reakcję, która podnosi koszt rosyjskich działań i utrudnia osiągnięcie ich celu. Widzę też dalszy scenariusz rosyjskich operacji, ale oznaczam go jako moją hipotezę. Powtarzalne zdarzenia poniżej progu wojny mogą osłabiać uwagę i gotowość, zanim nastąpi poważniejszy incydent o spornej atrybucji. Nagła groźba eskalacji mogłaby wówczas posłużyć do wymuszenia rozmów ponad głowami państw, których bezpieczeństwo jest przedmiotem sporu. To wariant NATISKU, którego wskaźniki trzeba obserwować, a nie ogłaszać jako podjętą już przez Kreml decyzję. Moja ocena jest następująca. Rosja nie musi dziś planować pełnoskalowej wojny z Polską, żeby osłabiać naszą zdolność wspierania Ukrainy i testować spójność NATO. W rosyjskim obrazie Polska jest przeciwnikiem konsekwentnym, lecz działającym w sieci zależności. Dlatego nacisk może być kierowany nie na zmianę naszej deklarowanej polityki, ale na czas, koszt i spójność jej wykonania. Odporność zaczyna się przed następnym Jahodynem. Musimy wiedzieć, kto zbiera obraz zdarzenia, kto podejmuje decyzję i kto przedstawia ją nam oraz sojusznikom. Inaczej rosyjskie tempo operacji znów okaże się szybsze od naszego procesu decyzyjnego. Pozdrawiam i dziękuję #Polska #wojna #Rosja

W 2029 roku może powstać stała baza wojsk USA w Polsce, której koszty oszacowano na 11-17 miliardów złotych w zależności od liczby stacjonujących tam żołnierzy, a ostateczna decyzja o jej utworzeniu uzależniona jest od amerykańskich ustaleń oraz legislacyjnych prac polskiego rządu. #BazaUSAwPolsce #Wojsko #BezpieczeństwoNarodowe

Baza USA w Polsce. Znamy wstępne koszty i jej liczebność

Badania wykazały, że nie ma jednolitego zalecenia dotyczącego spożycia wody, a zapotrzebowanie na płyny różni się w zależności od płci, wieku, masy ciała, aktywności fizycznej i warunków środowiskowych, osiągając wartości od 1 do 10 litrów dziennie. #zdrowie #nauka #woda

Osiem szklanek dziennie dla każdego to mit. Ile wody naprawdę potrzebuje nasz organizm?
Onet.pl 7d

Donald Trump planuje wprowadzenie zakazu eksportu oleju napędowego do Europy, co może doprowadzić do poważnych niedoborów w dostawach dla UE, szczególnie po wzroście zależności kontynentu od amerykańskich dostawców w obliczu kryzysów na Bliskim Wschodzie. #importolejnapędowego #USA #Europa

Donald Trump chce zakręcić kurek Europie. Stawka jest ogromna

Artykuł omawia rosnącą zależność USA od Chin w kontekście metali ziem rzadkich, wskazując na trudności w zastąpieniu chińskich dostaw, mimo inwestycji w amerykański przemysł i wzrostu produkcji. #metalyziemrzadkich #USA #Chiny

Bogactwo w chińskich rękach. USA będą zależne od dostaw jeszcze długo

Polska walczy w Brukseli o ochronę europejskiej produkcji sprzętu AGD, argumentując, że ich utrata może zagrażać gospodarczemu bezpieczeństwu Europy i zwiększać zależność od zewnętrznych dostaw. #AGD #bezpieczeństwigospodarcze #produkcjaeuropejska

Polska walczy dziś w Brukseli o unijne pralki i lodówki. „Umieramy po cichu”

Norwegia inwestuje w nowy system synchronizacji czasu, korzystający z krajowej infrastruktury naziemnej, aby zredukować zależność od satelitarnych sygnałów GPS, które są zakłócane przez Rosję i mają kluczowe znaczenie dla krytycznych usług państwowych. #GPS #telekomunikacja #Norwegia

Norwegia dosłownie inwestuje w czas. Wszystko z powodu Rosji

Włochy przywracają energetykę jądrową, przyjmując ustawę, która umożliwi rządowi regulowanie produkcji energii nuklearnej oraz wprowadzenie odpowiednich przepisów dotyczących budowy elektrowni i bezpieczeństwa, co ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju i zmniejszenie zależności od zagranicy. #energetyka #energiajądrowa #bezpieczeństwoenergetyczne

Włochy wracają do atomu. Parlament przyjął ustawę
Onet.pl 1w

Polacy zagrają w półfinale Mistrzostw Europy siatkarzy 25 września w Mediolanie, a ich przeciwnikiem będzie Belgia lub Słowenia, w zależności od wyników innych meczów. #MistrzostwaEuropy #Siatkówka #Polska

Wiemy, kiedy Polacy zagrają o finał ME siatkarzy. To już przesądzone

Szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapewnił, że po analizie raportu dotyczącego incydentu z dronem w pobliżu amerykańskiej bazy w Redzikowie, w zależności od wyników zostaną wyciągnięte konsekwencje. #dron #Redzikowo #MON

Dron w pobliżu bazy w Redzikowie. Szef MON zabrał głos

Najnowszy sondaż wykazał, że niemal połowa Polaków sprzeciwia się ograniczeniu prawa prezydenta do weta, z wyraźnymi różnicami w odpowiedziach w zależności od sympatii politycznych. #Polska #Konstytucja #WetoPrezydenta

Sondaż. Prawie połowa Polaków przeciwna ograniczeniu prawa prezydenta do weta
Zoltán 2w

Drodzy Przyjaciele z Polski! 🇵🇱🇭🇺 ​Słuchajcie, u nas w ciągu ostatnich 48 godzin sprawy nabrały takiego tempa, że aż trudno nadążyć. ​Zacznijmy od najgrubszego kalibru. Koncesja na autostrady? Do kosza. Trzydzieści pięć lat lukratywnego, ustawionego biznesu poszło w niepamięć jednym pociągnięciem pióra, a do tego natychmiast poszło zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu gigantycznej niegospodarności, żeby zamknąć temat jak należy. Dwóch wpływowych oligarchów z dawnego układu już siedzi w areszcie, kontrole majątkowe idą pełną parą, a Prokuratura Generalna w tym samym czasie głośno protestuje przeciwko naciskom politycznym. Nikt tu się nie patyczkuje... ​I na to wszystko nałożyły się kolejne sprawy. Policja wreszcie wszczęła śledztwo w sprawie osławionego offshore’owego procederu obligacji osiedleniowych - słynnego biznesu Antala Rogána - na podstawie zawiadomienia Transparency International. ​Tymczasem w energetyce zrzucono prawdziwą bombę. Minister gospodarki István Kapitány wprost zapowiedział, że do października przyszłego roku możemy definitywnie pożegnać się z rosyjskim gazem, bo alternatywne szlaki są gotowe, a do końca roku zapadnie decyzja o losie Paks II - czy te rosyjskie reaktory w ogóle są nam jeszcze do czegokolwiek potrzebne... Z kolei w przetargu na farmy wiatrowe zagwarantowano lokalnym społecznościom do 25% udziałów we własności instalacji, żeby zyski zostawały u ludzi na dole, a nie tylko w kieszeniach korporacji. ​Jednym ruchem ucięto zależność od Rosji, rozwiązano największy przekręt poprzedniej ekipy i wreszcie ruszyło realne sprzątanie państwa. ​W końcu czuć prawdziwy rozmach, pękają dawne tabu i widać odwagę do podejmowania wielkich decyzji... #magyar2026 #Tisza2026 #Polska #Aktualności #Energii

Widzę, że Pan Szeptycki na akord wkleja te wadliwe logicznie sylogizmy dla słabujących na umyśle. Nie, Panie Ministrze, to jest zestaw fałszywych alternatyw. Można być twardym przeciwnikiem UE, w obecnej postaci albo w ogóle, i zarazem być przeciwko rosyjskim zakusom imperialnym. Nie ma tu żadnej sprzeczności ani zależności. Ba, można być skrajnie prounijnym i zarazem skrajnie prorosyjskim, jak była pani Merkel. #polityka #UniaEuropejska #Rosja

Czas postawić na polski przemysł zbrojeniowy! 🇵🇱🛡️ Inwestycje w krajową produkcję to większe bezpieczeństwo, nowe technologie, miejsca pracy i mniejsza zależność od zagranicznych dostawców 💪🏻🇵🇱 https://t.co/ye5boCgZwr #PrzemysłZbrojeniowy #Bezpieczeństwo #Inwestycje #PL