BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#nieruchomości
Magda 5h

To chyba jest ten przełom, o którym mówił Żurek. Zatrzymana dziś J.W. to Jaromira W., była żona Mańka. Według TVN24 usłyszała zarzuty dotyczące uprowadzenia Sylwestra Suszka oraz przejęcia jego majątku i kontroli nad spółkami. Odmówiła wyjaśnień. Pod koniec lipca śledczy zabezpieczyli zapisane na nią nieruchomości we Francji i Szwajcarii warte kilkanaście milionów euro. Maniek ma zarzut uprowadzenia od 2022 roku. Prokuratura Ziobry ani go nie aresztowała, ani nie zastosowała nawet poręczenia. Może wreszcie dowiemy się, co stało się z Sylwestrem Suszkiem. I dlaczego przez cztery lata ta sprawa praktycznie nie ruszyła z miejsca. #sprawiedliwość #przestępczość #aktualności

mickpl 2d

Deweloperka to tak w sumie uwierzyła trochę we własną propagandę, że no Polacy kochają małe mieszkania (i stare samochody). Nabudowali tego od groma, nawyciskali PUM-u, hype na kurnik inwestycyjny się skończył, no a teraz nie ma kto kupić. Widzita, dlatego potrzebne są normy, minima i standardy. Narzucane przez państwo. W zdrowym kraju deweloper buduje "co chce rynek", ale o tym co ten rynek chce mówi mu gmina. Bo najwyraźniej skończy się to tak, że deweloperzy pobankrutują, ludzie i tak nie będą mieli oferty, a co zostanie to krajobraz miasta obsianego kurnikiem inwestycyjnym po horyzont. No, może w tym będą mieszkać, nie wiem, imigranci. Dziękuję za uwagę bardzo serdecznie. #deweloperka #mieszkania #nieruchomości

Poland is attracting investors not only with costs and location anymore. Techshoring is changing the logistics real estate market, strengthening Poland's advantage in the race for modern investments. Increasingly, the choice of location by companies from Asia is determined by the readiness of facilities to… (translated)

mickpl 3d

Jaki wolny rynek na rynku nieruchomości. Gwałtowny wzrost cen kwadratów w ostatnich 5 latach zawdzięczamy: 1. Promocji 0% z 2021, kiedy RPP trzymała stopy poniżej inflacji. Co ciekawe to spowodowało najmniejszy skok cen, bo stopa ref. była dla całej gospodarki. 2. Wybuchowi wojny w Ukrainie w 2022, kiedy nagle zjechało ok. 2 mln ludzi, co uratowało polski rynek najmu. I tu również ciekawe, że czynsze w pół roku osiągnęły sufit, którego dalej nie przebiły do dziś. 3. Wakacjom kredytowym. Dla każdego. Nie ważne jakich dochód, sytuacja, czy nawet kredyt na stałej stopie (XD) - każdy może przez ponad 2 lata nie płacić co 3 raty. 4. Wreszcie Bezpiecznemu Kredytowi 2% z 2023 kiedy na rynek nagle spływa hajs ze 100k kredytów, których by nie było. Te kredyty odpalają kolejne kredyty, bo najpopularniejszym motywem sprzedaży mieszkania na wtórnym jest dobranie kredytu komercyjnego i zakup innego mieszkania. To była wisienka na torcie i prawdziwa masakra rynku. I co się dzieje dalej? No okazuje się, że ceny najpierw się stabilizują (2025), a potem zaczynają spadać (2026). Oferta deweloperska puchnie, wtórny puchnie. Ceny wynajmu stoją w miejscu z presją spadkową. Rodacy wciąż przekonani, że liniowy wzrost cen kwadratów to metafizyka i naturalna kolej rzeczy. A w sumie to teraz nie wiadomo. #nieruchomości #rynek #ceny

mickpl 4d

Największym problemem polskiej gospodarki jest oczywiście źle skalibrowany system podatkowy nastawiony na LANIE BETONU DO DZIURY. Wywaliło to ceny mieszkań w kosmos, rozwaliło demografię no i co? I nic. Jeszcze 10 lat temu deweloperka raportowała, że większość ich klientów to młode rodziny. Obecnie? Dominują ludzie 50+ co chcą kupić mieszkanie "na emeryturę". Powiedziałem mieszkanie? Przepraszam. Polcoin, unit inwestycyjny, może nawet stać pusty i "nabierać wartości", w końcu wykończenie kosztuje. Przeciętny Amerykanin ponad połowę oszczędności trzyma w akcjach. Przeciętny Polak - 0,3%. W USA po dziadku dostajesz w spadku pakiet akcji makdonalda, kupiony w latach 60. W Polsce słoik gwoździ, kawalerkę w wielkiej płycie i garaż za blokami. Bez LVT grunty są wyceniane "po ile sprzedadzą się wybudowane tu mieszkania". Zresztą to kolejny token, można trzymać 15 lat niezabudowane i rozliczać w sprawozdaniach jako "bank ziemi". Bez katastru czy podatku od pustostanów to mieszkanie po ciotce leży i 10 lat. W Warszawie liczba pustostanów przekracza 200k, w Krakowie 70k, pieron wie ile w innych miastach, bo nikt nie robi nawet rzetelnego spisu. Zresztą szkoda gadać, szkoda szczempić ryja, jak mawiał poeta. Życzę wszystkim udanej soboty XD #Polska #gospodarka #nieruchomości

Są takie chwile, kiedy patrzysz na to co wydarzyło się przez ostatni rok i przez moment naprawdę trudno znaleźć słowa 🥹 Bo jak podziękować tysiącom ludzi za coś, co zaczęło się od kilku kliknięć, kilku złotych i jednego udostępnienia… …a skończyło się realną zmianą w Polsce? Prawda jest taka, że to nigdy nie była tylko nasza zasługa. To byliśmy MY WSZYSCY 🫶 Każdy, kto dał lajka. Każdy, kto podał dalej. Każdy, kto napisał komentarz. Każdy, kto wpłacił kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych. Każdy, kto powiedział albo chociaż pomyślał: "Może naprawdę da się coś z tym zrobić" Kiedy zaczynaliśmy walkę o dane z Rejestru Cen Nieruchomości, absurdalne wydawało nam się to, że zwykły człowiek musi płacić za dostęp do informacji o rzeczywistych cenach mieszkań. Zorganizowaliśmy zbiórkę Kupiliśmy dane A potem oddaliśmy je wszystkim Za darmo Bez paywalla Bez abonamentu Bez "premium" Bez pytania, czy komuś się to opłaca Bo wierzyliśmy, że te dane powinny służyć ludziom. I wiecie, co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Dzisiaj dane z Rejestru Cen Nieruchomości są uwolnione od opłat. Dzisiaj coś, o co jeszcze niedawno musieliśmy walczyć oddolnie, staje się normalnością. I być może ktoś powie: "To tylko dane" "To tylko internetowa akcja" "To tylko kilka tysięcy ludzi" "Ceny nieruchomości tylko w górę" Nie. To jest dowód, że pojedynczy człowiek naprawdę może coś zmienić. Nie dlatego, że jest ministrem. Nie dlatego, że ma wielką firmę. Nie dlatego, że ktoś dał mu władzę. Tylko dlatego, że znalazł obok siebie innych ludzi, którzy również zobaczyli niesprawiedliwość i powiedzieli: "Zróbmy coś z tym" Jedni wpłacili pieniądze. Inni dali lajka. Ktoś zrobił repost. Ktoś opowiedział o nas znajomym. Ktoś napisał artykuł. Ktoś po prostu został tutaj i patrzył, jak z małego pomysłu robi się coś większego. Każdy dołożył do tego swoją cegiełkę. Każdy z Was był częścią tej historii. Dlatego kiedy dzisiaj patrzymy na to wszystko, nie myślimy: "Zrobiliśmy to" Myślimy: "Zrobiliście to" Bo właśnie z takich małych rzeczy powstają zmiany, które później wszystkim wydają się oczywiste. I mamy nadzieję, że kiedy następnym razem ktoś Wam powie: "Daj spokój. I tak nic nie zmienisz." …przypomnicie sobie tę historię. Historię, w której brałeś udział. Której byłeś realną częścią. I która bez Ciebie nie mogła się wydarzyć. Bo czasami zmiana całego kraju zaczyna się od jednej osoby, która po prostu mówi: "Dobra. To ja zacznę." A potem któregoś dnia budzimy się i okazuje się, że rzecz, o którą walczyliśmy, stała się w Polsce standardem. ❤️ DZIĘKUJEMY WAM 😭 #zmiana #dziękuję #walka

Kolejny widz Kanału Zero wyjaśnia Sobkowiak-Czarnecką: „Do pani Sobkowiak, myślę, że Tusk powinien stworzyć ministerstwo erystyki dla pani”. „Taki uśmiech, to wzdychanie, te oczy wzniesione do nieba. Czy pani nie próbowała kiedyś zrobić kariery w sprzedaży nieruchomości czy używanych samochodów?” Kandydatka na premiera z KO chyba prędko nie powróci do tego medium XD #KanałZero #Tusk #polityka

Szef CIA w Moskwie - to zły znak Wszystko wskazuje na to, że dyrektor CIA John L. Ratcliffe złożył wczoraj niespodziewaną wizytę w Moskwie, pierwszą podróżą szefa CIA do Rosji od wizyty Williama Burnsa w Moskwie pod koniec 2021 r., ostrzegając rosyjskie kierownictwo przed inwazją na Ukrainę. Czy jest to związane z jakimiś negocjacjami pokojowymi? Zapewne niedługo się przekonamy. Samolot na Flightradar wyświetlił się jako transportowy C-17A, ale przypuszczalnie leciał on nieoznakowanym, cały biały C-40 Clipper (wojskowa wersja pasażerskiego Boeinga 737). Co ciekawe, C-17A też lądował i są z jego lądowania filmy w runecie (rosyjskim internecie). Co ciekawe, przyleciał z Rygi (Łotwa), co moim zdaniem jest ważne. Ostatnie trzy lata spędziłem w Oddziale Łącznikowym Biura Ataszatów Wojskowych (wrzesień 1997- maj 2000). W tym czasie od lipca 1998 do lipca 1999 byłem obserwatorem wojskowym w misji UNIKOM w Iraku i Kuwejcie, a do listopada 1999 byłem na zaległych urlopach, więc zostaje 1,5 roku w OŁ BAW. W tym czasie oddelegowano mnie do analiz wywiadowczych (Basia, później Zosia, czy BSiA - Biuro Studiów i Analiz, a następnie ZSiA - Zarząd Studiów i Analiz WSI) gdzie miałem praktyki. Wtedy mieliśmy komórkę łącznikową CIA. Poznałem ich służbowo, ale tutaj zakończę dalszą część tej story. Poznałem też niemal wszystkich ówczesnych attache, czyli właściwie oficjalnych oficerów wywiadu swoich państw, z czego oczywiście w pełni zdawałem sobie sprawę, a przełożeni zadbali o to, żebym nigdy tego nie zapomniał. W każdym razie, jeśli DYREKTOR CIA leci do Moskwy to nie na kawę. To nie pocieszny i wiecznie wszystko przekręcający handlarz nieruchomości Steve Witkoff który w swoich dyplomatycznych wyczynach stał się memem. To osoba, która rzadko kontaktuje się z potencjalnym wrogiem. Ostatni raz inny dyrektor CIA William Burns był w Moskwie 2 i 3 listopada 2021 r. I coś im powiedział. Jak to mawiał mój ulubiony bohater, czyli "Brudny Harry" (Clint Eastwood): "wiem, co knujecie, smoluchy. Lepiej sobie darujcie, bo jak nie to będziecie mieć do czynienia z nami trzema: Smith, Wesson i ja." Ostrzegł Rosję, że wie o rosyjskich planach inwazji na Ukrainę. Nie posłuchali. Zrobili swoje, ale jak wiemy wtopili, bo Putin wierzył własnej propagandzie a nie swojemu szefowi wywiadu (Siergiej Naryszkin). Wtedy William Burns był w Kijowie 4 i 5 listopada 2021 r. Odwrotnie, można powiedzieć, najpierw Moskwa, a potem Kijów, a teraz najpierw Ryga, a potem Moskwa. Ciekawe, prawda? Smoluchy piszący cyrylicą szykują coś grubego. Coś, z powodu czego trzeba wysyłać dyrektora CIA ze specjalną misją do Moskwy, o szczegółach której się w ogóle nie mówi oficjalnie. Ale co? Emerytowany i dość moim zdaniem dość kontrowersyjny gen. bryg. Grzegorz Grodzki podejrzewa, że chodzi o uderzenia jądrowe. Mało tego, mówi o Polsce. Nie, nie chodzi o uderzenia jądrowe na Polskę. Choć prawdopodobieństwo użycia przez Rosję broni jądrowej rośnie i może nawet przekracza już ze dwa promile, to będzie to inne użycie, niż myślimy. Będzie to spektakularna ostrzegawcza próba, jakieś pieprznięcie ładunku na środku Morza Czarnego z dala od jakiegokolwiek statku. W taki sposób, że w sumie nie będzie wiadomo kto, choć wszyscy będą wiedzieli kto. Czyli takie: wszyscy wiedzą kto, ale przed sądem tego nie udowodnisz. Jak słynne zielone ludziki. Dlaczego tak? Bo ludzie w Europie wpadną w panikę. Bezwzględnie wymuszą na własnych władzach natychmiastowe zaprzestanie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ludzie oszaleją, będą masowe demonstracje, rozróby, petycje, politycy z określonych ugrupowań z różnych państw i rosyjska agentura wpływu ruszą z niespotykaną dotąd ofensywą informacyjną. I pewnie dopięli by swego. Z tą opcją wiąże się jednak wielkie ryzyko. Wiele rzeczy może pójść nie tak, a reakcja NATO może być absolutnie inna od oczekiwanej. Rosja mogłaby dostać takimi działaniami odwetowymi (na poziomie konwencjonalnym oczywiście), że rumakowanie by się skończyło. Dlatego uważam, że RACZEJ chodzi o coś innego. PRAWDOPODOBNIE, jeszcze przed końcem wojny w Ukrainie, Rosja sięgnie po Państwa Bałtyckie. Na Łotwie mają gotowy konflikt i właściwie Casus Belli, czyli kwestię tzw. "nieobywateli" - rosyjskiej mniejszości w tym państwie, stanowiącej znaczny odsetek społeczeństwa. Oczywiście nie oznacza to szybkiego wtargnięcia. Po prostu najpierw wywołają tzw. anomię społeczną, czyli stan kiedy państwo nie funkcjonuje, a obywatele nie wierzą i nie wspierają instytucji państwowym (kryzys legitymizacji). Kiedy Łotwa i może Estonia będą odpowiednio spreparowane wojną hybrydową (będą bezładną galaretą, a nie zwartym społeczeństwem, państwem w stanie rozkładu i paraliżu), dopiero wtedy sobie wjadą. Zrobią to tak, jak nie zrobili w Ukrainie, która nie była w stanie anomii i rozkładu, o czym się boleśnie przekonali. Spartolili głównie okres PRZEDwojenny, choć w samych działaniach wojennych się nie popisali. Ale i tak zostali powstrzymani dopiero 15 km przed Kijowem. W OSTATNIEJ CHWILI I NADLUDZKIM WYSIŁKIEM. CUD NAD DNIEPREM. O czym zapominamy, że tak niewiele brakowało. To HIPOTEZA. PRZYPUSZCZAM, że MOŻE chodzić o to. Bo możliwe są też inne opcje, na przykład selektywne uderzenia rakietami na cele w Polsce (przez pomyłkę nawigacyjną systemu oczywiście) albo jakieś na serio akty dywersji. Ale raczej stawiam na Państwa Bałtyckie. One są następne w kolejce po Ukrainie (lub jeszcze w trakcie, tam najłatwiej). A my w sensie pełnoskalowego ataku, dopiero po Ukrainie i po Państwach Bałtyckich. Uwaga: idiotyczne komentarze usuwam, a autorów blokuję. Zajmie to około pięciu sekund. Jak nie znajdziecie więcej tego konta, to znaczy, że ktoś przeholował. Na zdjęciu: sowiecki żołnierz w Wilnie, 1991 r. Fot. Redit Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #CIA #Moskwa #Ukraina

Przestawiam Państwu Pana @PucekJaroslaw. W związku z tym, że każe mi zdychać, a doskonale Państwo wiedzą jaką mamy napiętą sytuacją - warto aby ten tweet został tu. Podajcie dalej. Warto by poznali go inni. Ekspert  ds. polityki mieszkaniowej. Radca prawny urodzony w Poznaniu, ukończył Technikum Mechaniczne, a następnie prawo na Uniwesytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Całą swoją karierę zawodową związał z tym właśnie miastem. W latach 2009 – 2015 kierował poznańskim Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych, które pod jego kierownictwem został przekształcony w spółkę prawa handlowego. Było to pierwsze tego rodzaju przekształcenie w Polsce. Zawodowo zajmuje się obsługą procesów inwestycyjnych oraz doradztwem w zakresie szeroko rozumianych inwestycji na rynku nieruchomości. Prowadzi własną kancelarię prawną. Prywatnie – mąż i ojciec 9-letniej Tosi. Zadeklarowany kibic Lecha Poznań. Aktywny działacz ruchu kibicowskiego w Poznaniu, uznawany swego czasu za nieformalnego rzecznika prasowego kibiców Kolejorza. Miłośnik lotnictwa, a w przeszłości pilot szybowcowy. #Polska #Polityka #Nieruchomości

"nowych narzędziach w przypadku podejrzenia wykorzystywania nieruchomości np. do planowania sabotażu lub szpiegowania"

Willa Rosjanina przy bazie wojska. Jest wniosek kraju NATO
wiadomosci.wp.pl

The Swedish military expressed concern regarding Russian property on the island of Muskoe, which could threaten the military base, underscoring that it is owned by a businessman linked to the Kremlin, and the Swedes are considering taking over such properties near strategic locations to enhance security. (translated)

Rosyjska nieruchomość w pobliżu szwedzkiej bazy. Wojsko podjęło decyzję

Sweden plans to take over a Russian property located near a strategic navy base on the island of Muskoe, considering its location a potential threat to national security and NATO. (translated)

Szwecja przejmie rosyjską nieruchomość w pobliżu bazy marynarki wojennej
mickpl 1w

Polska powinna natychmiast podnieść podatki na betonowym złocie, tj. wprowadzić kataster, LVT, od pustostanów czy kiszenia gruntów, a także podnieść ten śmieszny, dumpingowy ryczałt od przychodów z najmu. Równolegle mocno ściąć podatki od zysków z polskiej giełdy. To znaczy nie wiem czy się da uprzywilejować tylko polskie papiery, bo wspólny rynek - no ale tak byłoby idealnie. Bonusowo uregulować w końcu brokerów, aby domyślnie oferowali rachunki z samymi akcjami, ETF-ami itd. Bez CFD, bo przez to ludzie giełdę kojarzą z kasynem. Dalej po prostu wystarczy obserwować. Tak, ktoś tam straci pieniądze, ale w nieruchomościach też przecież można totalnie wtopić. Ktoś zostanie milionerem, czasami zupełnym fartem. A początkowo mały strumyczek przerodzi się w rzekę hajsu, który zacznie budować realną gospodarkę. I wierzcie lub nie - ale to jedyna opcja którą mamy aby (spróbować) uratować nas przed katastrofą, która wisi na horyzoncie z powodu narastającego zadłużenia i cyfrowej kolonizacji naszej gospodarki. Życzę wszystkim udanego wtorku XD #Polska #Podatki #Gospodarka

mickpl 1w

"Bo żeby kupić mieszkanie na kredyt trzeba się łączyć w pary" No Moi Drodzy, w pary to się należało łączyć w okolicach 2021. Przy obecnych medianach wynagrodzeń młodych w stosunku do cen mieszkań to obecnie się trzeba łączyć w trójki. #mieszkania #kredyt #nieruchomości

Wszyscy się pytali kiedy kapitał z nieruchów pójdzie na giełdę. No to proszę ;). https://t.co/c4OrvfoRz7 #nieruchomości #giełda #kapitał

mickpl 1w

Polska Gospodarka A.D. 2026 Osiągnęliśmy największy w UE udział inwestycji PKB w betonowe złoto - 43%. Czyli prawie co druga złotówka wypracowana w tym kraju idzie w mieszkania. Budujemy najwięcej na głowę na kontynencie. Więcej (ogółem) buduje tylko Francja. Swoje osiedla stawia Boniek, Lewandowski, Milik i Donatan. Dwie Izby lekarskie nadwyżki ze składek lokują w mieszkania pod najem. 2 na 3 mieszkania rynku pierwotnego idzie pod "inwestycje". Co 3 aby po prostu stało puste i "nabierało wartości". 70% rynku pierwotnego na warszawskiej Woli idzie pod airbnb, wg oficjalnych danych magistratu. Gdańsk jest w dolarach droższy od Dubaju. Warszawa w wielu miejscach już droższa od Berlina. A Zakopane zbliża się do miast w Szwajcarii. Blisko 70% kapitału zamożnych gospodarstw domowych to nieruchomości. Mniej zamożnych - prawie 90%. Demografia szoruje po dnie. Jest najgorsza w Europie i jedna z najgorszych na świecie. Młodzi są z zakupu totalnie priced-out. Gro rodaków wciąż uważa, że tu żadnego balona nie ma, a niewielkie spadki cen to okres przejściowy przez Nową Pompą. #Polska #Gospodarka #Nieruchomości

"Przemysław Kral sprzedał swoją willę w Monako, ale nie dostał za nią pieniędzy. Drugą nieruchomość na Lazurowym Wybrzeżu wykorzystywał do opłacania różnych osób (...). Sprawa zaczyna mieć już wymiar międzynarodowy". https://t.co/z5W4oTL9YT #nieruchomości #Monako #finanse

Koniec wielkiej płyty - wszystko zostanie wyburzone. Kupujcie kurniki deweloperskie. https://t.co/tmqtgfYUkt #nieruchomości #budownictwo #wyburzenia

The government plans changes regarding real estate intermediaries. The new regulations aim to clearly define their responsibilities, increase client protection, and reduce conflicts of interest. (translated)

Nowy Rozdział Chyba czas zacząć nowy wątek na tym koncie. Przez wiele lat razem z żoną budowaliśmy majątek. Dom, mieszkania, działki, inwestycje potem był jeszcze sklep. Miałem poczucie, że budujemy sobie życie na lata. Nie wyszło. Po jej odejściu musiałem poukładać wszystko od nowa. Także finansowo. Z tego, co wspólnie wypracowaliśmy, zostało mi 5 działek i ok. 600 tys. zł związanych z domem, który zbudowałem dla naszej rodziny. Część pozostałego majątku sprzedałem i mam z tego pewien kapitał. Teraz zastanawiam się nad sprzedażą ostatniego mieszkania w Warszawie. Wartość to blisko 1,5 mln zł. I chyba właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza część. Nie chcę już mieć kilku mieszkań i żyć z najmu. Chcę ten kapitał wykorzystać do budowania czegoś od nowa. Mam ziemię pod Warszawą, doświadczenie w nieruchomościach i pomysł na pierwszy projekt. Będę go tutaj dokumentował. Bez udawania, że wiem, jak to się skończy. Będę wrzucał liczby, decyzje, koszty, błędy i wyniki. Po prostu chcę zobaczyć, czy da się po czterdziestce zacząć kolejny raz i zbudować majątek i życie od nowa. Zobaczymy. #NowyPoczątek #Inwestycje #BudowanieMajątku