BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#zdarzenie
Onet.pl 6d

Tragiczne zdarzenie miało miejsce na granicy Chorwacji i Słowenii, gdzie pięcioro migrantów zginęło, podczas gdy inni zdołali przeprawić się do Słowenii, a lokalna policja i strażacy kontynuują działania ratunkowe i wyjaśniające okoliczności tragedii. #migranci #tragedia #Chorwacja

Tragedia na granicy Chorwacji i Słowenii. Nie żyje pięcioro migrantów

W brutalnym ataku nożowników na parkingu przed Teatrem Miejskim w Inowrocławiu zginął 41-latek, a policja zatrzymała dwóch podejrzanych w związku z tym tragicznym zdarzeniem. #atak #Inowrocław #przestępczość

Atak nożowników na parkingu w centrum Inowrocławia. Nie żyje 41-latek

"Łukowscy kryminalni ustalili osobę odpowiedzialną za niebezpieczne zdarzenie na torach kolejowych w Jedlance. Dwa pociągi towarowe najechały na leżące na torach betonowe bloki. O mało nie doszło do tragedii. Jak się okazało, to 12 letni chłopiec zepchnął z nasypu na tory betonowe elementy dawnego peronu. Dziś w obecności rodzica 12-latek przyznał się do tego czynu. Zgromadzone w tej sprawie materiały policjanci przekażą do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Łukowie" - KPP Łuków. #bezpieczeństwo #Polska #policja

Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują, że możemy mieć do czynienia z poważniejszym zdarzeniem niż sugeruje rząd i prokuratura. Tym bardziej przedwczesne są słowa przesądzające, że tu nie doszło do dywersji. Na razie to pozostaje jedną z poważnych hipotez. https://t.co/HAMgPA2eKD #zdarzenie #dywersja #hipoteza #PL

Reklama na X prowadząca do sfałszowanej strony Gazety Wyborczej opisującej zdarzenie miedzy Stanowskim i Braunem (fikcyjne) a następnie do strony wyłudzającej pieniadze, dane osobowe itd. Ze sfałszowanymi recenzjami pracowników banków itp. https://t.co/VeSPRzK2PG #fałszyweinformacje #oszustwo #GazetaWyborcza #PL

Wojsko zadzwoniło na numer alarmowy 112. Jak podał Onet, nad jedną z kluczowych instalacji wojskowych w Polsce, zabezpieczającą element amerykańskiej tarczy antyrakietowej, pojawił się nieuprawniony dron. Wojsko wdrożyło procedury i zgłosiło zdarzenie pod numer alarmowy 112. Z informacji przekazanych Onetowi przez Ministerstwo Obrony Narodowej wynika, że dron przebywał w powietrzu przez około pięć minut i znajdował się mniej więcej 500 metrów od bazy w Redzikowie. To jeden z najważniejszych obiektów wojskowych w Polsce, zabezpieczany przez amerykańskich żołnierzy oraz specjalnie wyznaczoną jednostkę Wojska Polskiego. Za ochronę instalacji w dużej mierze odpowiada strona polska. Mimo charakteru obiektu bezzałogowiec nie został od razu zneutralizowany. Wojsko uruchomiło procedury i zgłosiło incydent pod numerem alarmowym 112. Zdjęcie: KMPRM #wojsko #dron #Polska

Państwo w Państwie. Dziennikarz Kanału Zero nagrał ukrytą kamerą Dawida Kacprzyka podczas wizyty w przychodni w Jaktorowie, gdzie lekarz na pytanie o aferę w Szpitalu Południowym odpowiedział, że ma ją „w dupie”. Kacprzyk nazwał całe zdarzenie „aferą polityczną” związaną z https://t.co/vzaeuR9L1E #PaństwoWPaństwie #afera #SzpitalPołudniowy #PL

MGŁA WOJNY - prywatna notatka analityczna - 15.09.2026 Szukam punktu, w którym Rosja zwiąże 2 ścieżki, które dotąd prowadzi równolegle. Pierwsza to presja na wschodnią flankę NATO, którą od lipca liczę w 7 domenach i której 2 etapy opisałem jako glazomier i bystrotę. Druga to zimowa izolacja energetyczna Ukrainy. Pytanie brzmi, czy natisk przyjdzie zaraz po wyborach do Dumy, czy nieco później, i gdzie te 2 ścieżki spotkają się fizycznie. Zacznę od tego, co już wiem z pomiaru, a nie z intuicji. Statystyka monitoringu mówi, że Rosja nie czekała na wybory z kinetyką. Przestawienie tempa i geografii nastąpiło 31 sierpnia, 3 tygodnie przed głosowaniem. Sygnalizacja strategiczna wzrosła 7-krotnie, ale wyłącznie w kierunku zewnętrznym, Ławrow, Gruszko, Naryszkin, Pieskow o Litwie. Do wewnątrz Kreml milczy, komunikaty MO FR są techniczne, a Putin nazywa pogłoski o mobilizacji atakiem informacyjnym. Kalendarz wyborczy nie steruje więc tempem uderzeń, steruje tylko tym, co Rosja o nich mówi własnemu społeczeństwu. To pierwsza rzecz, którą trzeba mieć w głowie, szukając natisku. Nie zobaczę go najpierw w kinetyce, bo kinetyka już idzie. Zobaczę go w momencie, gdy narracja dogoni czyny. Druga rzecz. Ścieżka energetyczna też nie czeka na mróz. 8 września elektrociepłownia DTEK stanęła po kilku falach uderzeń, tego samego dnia wyłączenia objęły 5 obwodów i Kijów, a wieczorem 12 września roje Gierani po raz pierwszy w tym sezonie poszły na energetykę zachodnich obwodów, z podstacją na Rówieńszczyźnie jako celem. Kampania zimowa ma więc już swój glazomier, dokładnie tak jak kampania graniczna miała swój na Dunaju. Rosja mierzy ukraińską obronę powietrzną na zachodzie, zanim temperatura spadnie poniżej 8 stopni i zanim odbiorca zacznie odczuwać brak ciepła. I tu dochodzę do punktu, którego szukam. Obie ścieżki spotykają się nie w dacie, lecz w obiekcie. Tym obiektem jest zelektryfikowana kolej zachodniej Ukrainy z jej podstacjami trakcyjnymi na odcinkach Kowel–Jahodyn, Równe–Kowel i Lwów–Mościska. Podstacja trakcyjna jest zarazem celem kampanii energetycznej, bo należy do systemu, i celem kampanii korytarzowej, bo bez niej pociąg do Dorohuska staje niezależnie od stanu torów. Jedno uderzenie liczy się w obu ścieżkach, a jeśli pada w pasie 10 kilometrów od granicy, wywołuje po polskiej stronie ewakuację i poderwanie myśliwców bez jednego naruszenia. To najtańszy punkt w całym rosyjskim katalogu i pierwszy z 5 wskaźników natisku, które podałem w tekście o glazomierze i bystrocie. Rówieńska podstacja z 12 września zapala go do połowy. Teraz kalendarz, bo pytanie brzmiało kiedy. Widzę 3 okna i każde ma inną funkcję. Pierwsze okno to 21 września do 5 października, między zamknięciem lokali a ogłoszeniem wyników przez CIK. Tu spodziewam się natisku narracyjnego, nie kinetycznego. Filtr wyborczy znika, więc to, co 13 września mówił tylko Sołowjow o polskiej napaści na Kaliningrad, może przejść do Pieskowa, Zacharowej i do Putina osobiście. Mój drugi wskaźnik natisku, zmiana języka w Moskwie między 21 a 30 września, mieści się właśnie tu. Kinetyka w tym oknie pozostanie na poziomie bystroty, czyli około 3 wskaźników na 72 godziny, bo Rosja nie ma powodu jej podnosić, dopóki nie wie, jak ułoży się październik. Rytm z badania, 8 dni między kaskadami i 14 między szczytami fal, wskazuje na zagęszczenie między 16 a 22 września i kolejne około 30 września. Bieżący tydzień zaczął się od 3 wskaźników w 30 godzin, więc pierwsze z tych zagęszczeń już trwa. Drugie okno to 6 do 31 października i tu stawiam natisk właściwy. Zbiegają się w nim 4 rzeczy, które osobno nie wystarczą, a razem tworzą warunki, jakich Rosja nie będzie miała ani wcześniej, ani później. Nowa Duma zbiera się na pierwsze posiedzenie i może przegłosować to, czego Kreml nie chciał ogłaszać przed wyborami, od zmian w ustawie o mobilizacji po budżet wojenny. Pieskow 13 września powiedział, że trójstronne rozmowy z udziałem USA mogą wrócić w październiku, a każda dotychczasowa runda była poprzedzona zmasowanym uderzeniem, bo Rosja siada do stołu z pozycji siły i uderzenie jest częścią jej mandatu negocjacyjnego. Średnia dobowa temperatura w Ukrainie spada poniżej 8 stopni zwykle w drugiej dekadzie października i od tego dnia każde trafienie w ciepłownictwo przekłada się na odbiorcę w ciągu godzin, a nie tygodni. I wreszcie zamyka się okno białoruskie, Poczobut wyjedzie lub nie, Coale wywiezie więźniów lub nie, a Mińsk będzie potrzebował nowego gestu wobec Waszyngtonu, którym może być jeszcze szersze otwarcie nieba nad Polesiem dla dronów idących na Wołyń. W tym oknie obie ścieżki będą wykorzystane na maksimum jednocześnie, bo uderzenie w energetykę zachodniej Ukrainy tuż przed rozmowami służy 3 celom naraz. Osłabia pozycję Kijowa przy stole, wyłącza korytarz do Polski na tygodnie zamiast na 2 doby i produkuje po polskiej stronie kolejną odprawę o 17.00, którą rosyjskie media przerobią na gotowość Warszawy do wojny. Rosyjski planista nie musi wybierać między izolacją energetyczną a presją na NATO, bo oba efekty kupuje za tego samego Gierania. Trzecie okno to listopad i grudzień. Tu tradycyjnie leżą szczyty kampanii energetycznych i tu według źródeł Bloomberga zaczyna się 6 miesięcy uderzeń bez poważnych negocjacji. Ale to będzie natisk już rozpędzony, nie jego początek. Jeśli październikowe rozmowy się odbędą i nie dadzą Rosji tego, czego chce, presja na flankę wzrośnie w wersji karnej, jeśli dadzą, spadnie do poziomu utrzymania. W obu wariantach decyzja o kształcie zimy zapadnie w październiku. Podsumowanie Mój werdykt jest więc taki, że natisk nie przyjdzie zaraz po wyborach, choć zaraz po wyborach usłyszę jego zapowiedź. Zaraz po wyborach Rosja ubierze w słowa to, co zmierzyła we wrześniu. Uderzy z pełną siłą w obu ścieżkach jednocześnie w drugiej połowie października, w oknie między pierwszym posiedzeniem nowej Dumy, pierwszym mrozem i pierwszą rundą rozmów, a punktem zbiegu będą podstacje trakcyjne między Kowlem a Jahodynem i między Lwowem a Mościskami. Jeśli mam podać środek tego okna, wskazuję 15 do 25 października. Uwaga Zastrzegam od razu, że we wrześniu pomyliłem się co do tempa i modelowałem Rosję w rytmie kampanii, a ona szła w rytmie testu. Ten sam błąd mogę popełniać teraz, kładąc natisk na październik. Dlatego podaję 3 sygnały, które przesuną moją ocenę na wcześniej. Drugie uderzenie w podstację trakcyjną na Wołyniu lub Rówieńszczyźnie przed 30 września. Pojawienie się w komunikacie MO FR albo u Pieskowa słowa Polska jako uzasadnienia uderzenia, a nie tylko jako adresata groźby. Trzecia potwierdzona kaskada w monitoringu przed 25 września, czyli 4 domeny w 72 godziny w odstępie krótszym niż 8 dni od poprzedniej. Jeśli zapalą się 2 z 3, natisk zaczął się we wrześniu, a październik będzie jego kulminacją, nie startem. Wnioski Dla nas wniosek jest prosty i niewygodny. Mamy około 4 tygodni na podjęcie decyzji przed zdarzeniem, a nie po nim. Format sojuszniczy obrony powietrznej nad zachodnią Ukrainą, o którym pisałem, ma sens tylko wtedy, gdy zostanie ogłoszony przed pierwszym mrozem. Ogłoszony w listopadzie będzie reakcją, a reakcje Rosja ma już zmierzone. Pozdrawiam i dziękuję #Wojna #Ukraina #Rosja

Świetny materiał @cwiakala - streszczenie by Gemini Google. 1. Wprowadzenie i zarys afery Stanowisko wobec zachowania trenera: Tomasz Ćwiąkała podkreśla, że zachowanie Adriana Siemieńca było fatalne i w prawidłowo funkcjonującym systemie powinno spotkać się z karą [00:04]. Szok środowiska: Autor zaznacza, że zbitka słów „poważna afera” i „Adrian Siemieniec” brzmi nieprawdopodobnie ze względu na dotychczasowy, nieskazitelny wizerunek trenera [00:26]. Sprawy nie wolno jednak bagatelizować [00:34]. 2. Fakty i treść korespondencji Kontekst meczu: Sprawa dotyczy końcówki sezonu i meczu GKS Katowice – Jagiellonia Białystok, przed którym aż ośmiu zawodników Jagiellonii było zagrożonych pauzą za kartki w decydującym, ostatnim meczu sezonu [01:14]. Wiadomość Siemieńca: Szkoleniowiec napisał do arbitra Arkadiusza Kamila Wójcika wiadomość z pytaniem, jak podejść do tematu i prośbą, by sędzia Paweł Raczkowski „współpracował w tym temacie” – uprzedzając trenera, gdy dany gracz jest blisko kartki, aby można było dokonać zmiany [01:36]. Odpowiedź sędziego: Wójcik odpisał, że Raczkowski jest w takich tematach otwarty, sugerując rozmowę przed meczem na osobności [02:06]. Zrzut ekranu trafił do Raczkowskiego, a przed spotkaniem doszło do standardowej rozmowy trenera z arbitrem [02:16]. 3. Pomylenie ról i brak bezstronności Sprawa nie do obrony: Autor wskazuje, że próby usprawiedliwiania trenera nie mają racji bytu – bezpośredni kontakt z sędziami z intencją „współpracy” godzi w fundamenty sędziowania [02:39]. Zadanie arbitra: Sędzia nie jest od pomagania klubom ani od kalkulowania zagrożeń kartkowych w kolejnych kolejkach [03:47]. Informacje o ewentualnych absencjach to wiedza zbędna, która zaburza bezstronność i obiektywizm [04:46]. Uderzające sformułowanie: Najbardziej bulwersujące w całej korespondencji było oczekiwanie „współpracy” arbitra ze sztabem szkoleniowym [05:20]. 4. Wymiar kary a zachowanie proporcji To nie był zwykły błąd, ale nie nosi znamion korupcji: Zdarzenie wykracza poza kategorię zwykłego błędu, jednak nie należy go zrównywać z czarnymi kartami korupcji w polskiej piłce [06:07]. Konieczność proporcjonalnych sankcji: Kara powinna być poważna i jednoznaczna, ale bez skrajnych żądań dożywotniej dyskwalifikacji czy linczu [06:46]. 5. Relacje na linii sędziowie – piłkarze i trenerzy Zacieranie granic: Materiały zza kulis i programy dokumentalne pokazały, że relacje między sędziami a drużynami stały się zbyt kumpelskie [07:49]. Choć początkowo mogło to ocieplać wizerunek, w praktyce zaciera to niezbędny dystans instytucjonalny [08:36]. Konsekwencje dla ligi: Efektem tej afery będzie prawdopodobnie powrót do ostrego dystansu, ostrożności i obawy arbitrów oraz trenerów przed jakimkolwiek nieformalnym kontaktem [11:09]. 6. Uśpiona czujność i syndrom sukcesu Brak wyobraźni i wciśnięcie „Enter”: Ćwiąkałę dziwi przede wszystkim brak instynktu samozachowawczego – nawet po wewnętrznych dyskusjach w sztabie w głowie trenera powinna zapalić się czerwona lampka, że takiej wiadomości nie wolno wysyłać [12:34]. Wyłączone alerty po sukcesie: Mechanizm socjologiczny sprawia, że osoby po wielkim sukcesie i cieszące się powszechnym szacunkiem często wyłączają czujność, podczas gdy na szczycie powinno się być wielokrotnie bardziej ostrożnym [13:41]. Zły kierunek obrony: Otoczenie Jagiellonii nie powinno szukać teorii spiskowych (wojny w PZPN czy środowisku sędziowskim), ponieważ Siemieniec sam wygenerował ten problem i nikt go w to nie wplątał [17:33]. 7. Podsumowanie Rysa na wizerunku: Straty wizerunkowe dla dotąd nieskazitelnego „złotego dziecka polskiej piłki” będą bardzo dotkliwe i długotrwałe [19:43]. Główny wniosek: Oczekiwanie partnerstwa od kogoś, kto z samej definicji i istoty swojej roli ma bezwzględny zakaz bycia partnerem drużyny, całkowicie wypacza sens sportowej rywalizacji [22:05]. https://t.co/e2J16whUwC #piłka Nożna #sędziowanie #afera

PLK SA 3w

Autobus MPK utknął pod rogatkami narażając zdrowie i życie pasażerów❗ Na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Edwarda w Łodzi kierowca miejskiego autobusu wjechał na przejazd po włączeniu czerwonego światła na sygnalizatorze. Kierowca zatrzymał się w strefy zagrożenia, a na dach autobusu opuściły się rogatki❗ To sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć, szczególnie z udziałem zawodowego kierowcy przewożącego pasażerów. W wyniku takiego zachowania kierowcy doszło do paniki wśród pasażerów, którzy zaczęli uciekać z autobusu. Dlatego warto jasno powiedzieć: w tej sytuacji kierowca absolutnie nie powinien czekać pod opuszczoną na pojazd rogatką. Jeżeli pojazd już znalazł się na przejeździe lub między rogatkami, priorytetem jest natychmiastowe opuszczenie strefy zagrożenia, nawet wyłamując rogatki. PAMIĘTAJMY: Rogatka nie stanowi przeszkody, która może zatrzymać pojazd w sytuacji zagrożenia życia. Została zaprojektowana tak, aby można ją było wyłamać i bezpiecznie opuścić przejazd. W tym konkretnym przypadku kierowca miał możliwość wycofania autobusu. Jak widać na nagraniu, kierowca samochodu znajdującego się za autobusem pozostawił wystarczająco dużo miejsca do wykonania manewru. Zamiast tego autobus pozostał pod rogatkami, a pasażerowie zostali wypuszczeni w bezpośrednim sąsiedztwie torów. Prawidłowa kolejność działań powinna wyglądać następująco: 🔴 Natychmiast ocenić możliwość opuszczenia przejazdu. 🔴 Jeżeli droga przed pojazdem jest wolna, przejechać przez rogatkę i opuścić przejazd. 🔴 Jeżeli przejazd do przodu jest niemożliwy, wycofać pojazd za rogatki. 🔴 Nie dopuścić do pozostawania pojazdu w strefie zagrożenia tylko dlatego, że opadła rogatka. 🔴 W razie unieruchomienia pojazdu natychmiast powiadomić służby, korzystając z numeru identyfikacyjnego przejazdu umieszczonego na żółtej naklejce PLK. Najważniejsza zasada jest jedna: rogatkę zawsze można wyłamać. To zdarzenie pokazuje, że od zawodowych kierowców przewożących pasażerów należy wymagać nie tylko znajomości przepisów, ale przede wszystkim opanowania i umiejętności podejmowania szybkich decyzji w sytuacjach kryzysowych. Kilka sekund zawahania może decydować o życiu dziesiątek osób. Na przejeździe kolejowo-drogowym najważniejsze są zimna krew, znajomość procedur i szybka reakcja. #Bezpieczeństwo #TransportPubliczny #Łódź

Po pojawieniu się niezidentyfikowanego początkowo obiektu w polskiej przestrzeni powietrznej powstała błyskawiczna operacja informacyjna. Jedną z kluczowych narracji było sugerowanie, że pocisk: - był ukraiński, - został „przerobiony” tak, aby wyglądał na rosyjski, - Ukraina próbuje wciągnąć Polskę do wojny. W operacji wykorzystywano również generowane przez AI polskojęzyczne filmy na TikToku. Polskie ustalenia wskazały na wzmacnianie przekazu przez Pravda Network / Portal Kombat, znaną rosyjską infrastrukturę dezinformacyjną. Sprawa była na tyle jednoznaczna, że 20 sierpnia oficjalne oświadczenie wydał G7 Rapid Response Mechanism. Główne cele kampanii były typowe dla rosyjskiej FIMI: Rosja → brak odpowiedzialności Ukraina → zagrożenie dla Polski NATO → niewiarygodne polskie instytucje → niekompetentne Co faktycznie wydarzyło się informacyjnie Incydent nastąpił podczas dużego rosyjskiego ataku na Ukrainę. O 3:40 polskie systemy wykryły obiekt w polskiej przestrzeni powietrznej; skierowano do niego F-16, a około 3:46 obiekt zniknął z radarów. Szczątki znaleziono w pobliżu Tarnawy-Kolonii. Późniejsze oględziny potwierdziły, że był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101, wyprodukowany w II kwartale 2026 r. w zakładzie w obwodzie moskiewskim. Kluczowe jest jednak tempo reakcji propagandowej. Według polskiego Sztabu Generalnego rosyjska machina informacyjna zaczęła eksploatować zdarzenie między 4:00 a 9:00 rano, czyli praktycznie natychmiast, kiedy polskie instytucje nie zdążyły jeszcze zidentyfikować obiektu. Wykorzystano właśnie tę „lukę informacyjną”: niepełne dane, pierwsze sprzeczne relacje i brak oficjalnej identyfikacji. To bardzo ważny element, bo późniejsze G7 RRM zwróciło uwagę, że szybkość dystrybucji wskazywała na wysoki poziom przygotowania do wykorzystania takiego incydentu. G7 mówi również o sfabrykowanych „przeciekach insiderskich”, które podszywały się pod wiarygodne lokalne źródła. Udało się zidentyfikować co najmniej sześć konkretnych narracji 1. „To była ukraińska rakieta”. To była najbardziej bezpośrednia próba przeniesienia odpowiedzialności. Konta wcześniej rozpowszechniające prorosyjskie lub fałszywe treści zaczęły przedstawiać obiekt jako ukraiński jeszcze zanim Donald Tusk lub ukraińskie MSZ wypowiedzieli się o jego pochodzeniu. 2. „Ukraina przeprowadziła prowokację, żeby wciągnąć Polskę do wojny”. Narracja była bardzo podobna do przekazów stosowanych wcześniej po innych naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej. Ukraina zostaje tu przedstawiona jako agresywny „podżegacz wojenny”, natomiast Rosja — faktyczny sprawca wojny — znika z równania. 3. „To ma związek z wizytą Zełenskiego w Lublinie”. Wołodymyr Zełenski przebywał dzień wcześniej w Lublinie, co natychmiast wykorzystano do budowania sugestii, że jego obecność „sprowadziła” zagrożenie rakietowe na Polskę. NASK zidentyfikował ten przekaz jako jeden z elementów kampanii. 4. „Polska nie mogła zestrzelić rakiety, bo oddała Patrioty Ukrainie”. To jedna z ciekawszych narracji, bo wykorzystuje prawdziwy fakt — przekazanie Ukrainie pięciu pocisków Patriot — do skonstruowania fałszywego związku przyczynowego. Demagog ustalił, że właśnie ta wersja uzyskała większą popularność niż część pozostałych. Wojsko wykryło obiekt i było przygotowane do reakcji; problem nie wynikał z braku pięciu przekazanych Ukrainie pocisków. 5. „Polski rząd straszy społeczeństwo”. Drugi główny nurt wskazany bezpośrednio przez NASK uderzał już nie w Ukrainę, lecz w polskie instytucje: rząd miał celowo kreować poczucie zagrożenia i manipulować społeczeństwem. Efektem miało być podważenie wiarygodności państwa w sytuacji kryzysowej. 6. „To w ogóle nie była rosyjska rakieta”. Po ustaleniu typu pocisku narracja ewoluowała. W mediach społecznościowych pojawiła się np. teoria o rzekomych saperach twierdzących, że lej wskazywał raczej na eksplozję około 10 kg trotylu. Prokuratura potwierdziła jednak identyfikację szczątków jako Ch-101. To pokazuje charakterystyczną cechę takiej operacji: nie trzeba przekonać odbiorcy do jednej alternatywnej wersji. Wystarczy stworzyć kilka wzajemnie sprzecznych wersji i podważyć możliwość ustalenia prawdy. Pravda Network / Portal Kombat odegrała konkretną rolę Tu mamy szczególnie dobre źródło w postaci analizy Demagoga. Polskojęzyczna część sieci Pravda opublikowała m.in. materiał przekonujący, że eksplozję spowodowała ukraińska rakieta, teksty kwestionujące sens polskiej pomocy dla Ukrainy oraz przekazy zawierające element zastraszania — np. sugestię, że skoro rakieta przeleciała prawie 100 km w głąb Polski, następnym razem może polecieć znacznie dalej. W sieci rozpowszechniano także wypowiedzi rosyjskich propagandystów. Demagog wskazuje konkretnie Olgę Skabiejewą, która podważała wypowiedź Tuska o rosyjskim pochodzeniu pocisku, wykorzystując fakt, że formalne śledztwo nie było jeszcze zakończone. Sama Pravda Network jest dużą infrastrukturą. Demagog opisuje ją jako około 100 stron zdolnych publikować nawet 10 tys. materiałów dziennie, w dużej części automatycznie przenoszących treści z rosyjskich kanałów Telegram. Co ciekawe, niekoniecznie chodzi o bezpośrednie wejścia użytkowników na te strony. Jednym z możliwych zastosowań takiej masowej produkcji jest tworzenie ogromnej liczby indeksowanych materiałów, które później mogą być odnajdywane przez wyszukiwarki i systemy AI. Pojawił się również drugi etap: AI na TikToku 10 sierpnia ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji poinformowało o dalszej kampanii: na TikToku rozpowszechniano polskojęzyczne filmy generowane przez AI, przedstawiane jako materiały humorystyczne. Przekaz był bardzo konkretny: rakieta miała być ukraińska, ale „przebrana” lub upozorowana na rosyjską, aby odpowiedzialnością obciążyć Moskwę. To jest interesujące, bo mamy tu ewolucję operacji: incydent → natychmiastowe posty → rosyjskie Telegramy → Pravda Network → polskie social media → AI-generated TikTok. Czyli narracja nie zniknęła po oficjalnej identyfikacji Ch-101. Została dostosowana do nowych faktów. A technicznie teoria o „ukraińskim Ch-101” jest wyjątkowo słaba Dobrym uzupełnieniem jest analiza „Rzeczpospolitej”, która wyjaśnia techniczną stronę problemu. Ch-101 jest rosyjskim pociskiem manewrującym odpalanym z bombowców strategicznych. Ukraina nie dysponuje odpowiednimi platformami do jego wystrzeliwania; ostatnie zdolne do tego samoloty znajdujące się kiedyś na Ukrainie zostały wycofane wiele lat temu. Do tego dochodzi dowód materialny: prokuratura ustaliła nie tylko typ rakiety, lecz również, że egzemplarz wyprodukowano w II kwartale 2026 r. w zakładzie w obwodzie moskiewskim. Żródła: https://www.gov.pl/web/diplomacy/g7-rapid-response-mechanism-rrm-statement-on-foreign-information-operations-following-the-violation-of-polish-airspace?utm_source=chatgpt.com https://demagog.org.pl/na-biezaco/uwaga-na-dezinformacje-na-temat-wybuchu-na-lubelszczyznie/ https://cpd.gov.ua/en/warnings/russian-disinformation-campaign-in-poland/?utm_source=chatgpt.com #dezinformacja #AI #polska #rosja #ukraina #wojna #wojnahybrydowa #rakieta #incydent #propaganda #dezinformator #desinformation

G7 Rapid Response Mechanism (RRM) Statement on Foreign Information Operations following the violation of Polish Airspace - Ministry of Foreign Affairs Republic of Poland - Gov.pl website

Samolot prezydenta Zełenskiego niemal zderzył się z dronem podczas startu z Mołdawii, jednak eksperci podkreślają brak dowodów na to zdarzenie oraz wskazują, że informacje te mogą być przesadzone. #Zełenski #Mołdawia #drony

Samolot Zełenskiego "niemal trafiony". "Nie ma żadnych dowodów"

Podczas wylotu do Oslo, samolot prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego został niemal trafiony przez drona, co opisano jako dramatyczne zdarzenie w relacji norweskiego premiera Jonasa Gahr Støre. #Zielenski #KonfliktyZbrojne #Norwegia

Dron omal nie trafił w samolot Zełenskiego. Dramatyczne kulisy wylotu do Oslo

BEZPIECZEŃSTWO SZCZEPIEŃ HPV Skontaktowała się ze mną nauczycielka, która pokazała uczniom film „Zaszczepione dziewczęta - duński dokument o powikłaniach po szczepionce HPV”. Rodzic jednego z uczniów to lekarz, którego bardzo oburzyło zachowanie nauczycielki. Zostałem poproszony o przesłanie dowodów naukowych, które potwierdzają tezy stawiane w tym filmie. Jak widać są odważni nauczyciele, którzy pokazują drugą stronę medalu nadchodzących OBOWIĄZKOWYCH szczepień przeciw HPV Dlatego chętnie pomogę Poniżej linia argumentacji, którą przekazałem nauczycielce. Film „Zaszczepione dziewczęta” przedstawia historie kilku duńskich nastolatek i młodych kobiet, które po szczepieniu przeciw HPV (głównie Gardasilem) zaczęły zgłaszać poważne, przewlekłe objawy: skrajne zmęczenie, bóle, zawroty głowy, omdlenia, problemy z chodzeniem. Część z nich wiąże te dolegliwości z zespołami takimi jak POTS. Dokument pokazuje ich codzienne życie, frustrację wobec systemu opieki zdrowotnej oraz wypowiedzi lekarzy z Synkopecenteret, którzy nie wykluczali związku ze szczepionką. Po emisji w Danii gwałtownie spadła wyszczepialność. https://t.co/fxlpn4SjFo Film uznawany jest za mocno kontrowersyjny, ponieważ późniejsze analizy i stanowiska EMA/WHO miały nie potwierdzać związku przyczynowego między szczepionką HPV a opisywanymi zaburzeniami. Nie potwierdziły, ale też nie wykluczyły! Ponadto badania, które "nie potwierdzają" są wątpliwe pod względem metodologicznym i jakościowym, ale o tym za chwilę Najważniejsze argumenty: 1. Historia duńskich dziewczyn znajduje odzwierciedlenie w dobrze udokumentowanych pozwach amerykańskich. Komunikat kancelarii Handley Law dotyczy ugody w sprawie szczepionki Gardasil (Merck). Informuje, że pierwsza taka sprawa, która miała trafić przed amerykańską ławę przysięgłych, zakończyła się poufną ugodą o wartości ponad 50 milionów dolarów, obejmującą ponad 200 pozwów. Powodowie zarzucali szczepionce m. in. przedwczesną niewydolność jajników prowadzącą do bezpłodności, POTS, zaburzenia autoimmunologiczne i inne poważne. Merck, producent szczepionki przeciw HPV, miał okazję udowodnić przed sądem bezpieczeństwo swojego produktu, ale wolał pójść na ugodę bez orzekania o winie i wypłacić pieniądze https://t.co/aVYBQOsoUQ 2. W amerykańskim systemie zgłaszania niepożądanych zdarzeń po szczepieniach (VAERS) ostatnio wykryto kilka sygnałów bezpieczeństwa, które potwierdzają historie duńskich dziewczyn i pozwów amerykańskich. Do takich baz zgłaszanych jest tylko <1% zdarzeń występujących po szczepieniach, dlatego rejestry nie oddają skali zjawiska. Jeśli jednak dla danej szczepionki zdarzenie pojawia się statystycznie istotnie częściej niż wynikałoby to z „średniej” bazy – powstaje sygnał dysproporcjonalności (bezpieczeństwa). Wykryto następujące sygnały, o których mowa w duńskim dokumencie i pozwach amerykańskich: -Zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS) -Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy -Przedwczesna menopauza i niepłodność żeńska -Zaburzenia autoimmunologiczne, osłabienie mięśniowe -Ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia https://t.co/oSjpbGH0ss https://t.co/MD00eN6OWc https://t.co/5cd0e3QdsZ 3. Szereg badań naukowych potwierdza występowanie poważnych skutków ubocznych po tych preparatach: "pogląd, że szczepionki przeciwko HPV mają imponujący profil bezpieczeństwa, jest poparty jedynie wysoce wadliwym projektem badań bezpieczeństwa i jest sprzeczny z gromadzonymi dowodami" https://t.co/GthCDflavG "To badanie epidemiologiczne dostarcza dodatkowych dowodów na poparcie istotnego związku między podawaniem szczepionki przeciwko HPV4, a przypadkami ciężkiego autoimmunologicznego zdarzenia niepożądanego (SAAE)" https://t.co/zl0Sel8YdL „Nasze wyniki wskazują na potencjalny związek między szczepieniem przeciwko HPV a chorobami tarczycy, w szczególności niedoczynnością tarczycy i autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy” https://t.co/LzFW0O3zNo „Śmiertelne ostre krwotoczne leukoencefalopatia po szczepieniu przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (Gardasil) u 14-letniego chłopca” https://t.co/aLZqbmTecm „wiele objawów zgłaszanych (...) po szczepieniu HPV wskazuje na zapalenie naczyń mózgowych (...). Wydaje się zatem, że w niektórych przypadkach szczepienie może być czynnikiem wyzwalającym śmiertelne zdarzenia autoimmunologiczne/neurologiczne. Lekarze powinni być świadomi tego związku" https://t.co/sUHAY2Nvpu Inne: https://t.co/YLeTGiNtpk https://t.co/IO5Xumyfie https://t.co/VBjGToLkmw https://t.co/aSpKViaWfT 4. Mamy dowody mechanistyczne na temat związku poszczególnych składników szczepionki Gardasil z poważnymi konsekwencjami dla organizmu. Szczepionka Gardasil zawiera wzmocniony adiuwant aluminiowy. Jest szereg badań dokumentujących niepokojący wpływ takich adiuwantów na organizm: losy komórkowe, bioretencję, translokację do mózgu oraz liczne skutki niepożądane (alergia, autoimmunizacja, zdarzenia neurologiczne i neurozapalne, zmiany behawioralne) u ludzi oraz w modelach zwierzęcych i komórkowych. Wiele tych badań znajdziecie w referencjach tej pracy: https://t.co/KfRq08wDY8 Polecam również tę publikację, która nawiązuje do nieetycznych zabiegów ze strony producenta Gardasilu oraz poważnych skutków ubocznych na skutek wstrzyknięcia jednego ze składników tego preparatu – adiuwantu glinowego: „Materiały reklamowe dotyczące badania oraz formularze świadomej zgody wskazywały, że placebo stanowi sól fizjologiczna lub substancja nieaktywna, podczas gdy w rzeczywistości zawierało ono opracowany przez firmę Merck, wysoce reaktogenny adiuwant glinowy, którego bezpieczeństwo – jak się wydaje – nie zostało właściwie ocenione.” https://t.co/fRge5bkc0O Inne, potencjalne mechanizmy przyczyniające się do skutków ubocznych po Gardasilu https://t.co/02gCnVxFii https://t.co/ktyqZnqcMS To na jakiej podstawie twierdzi się, że Gardasil jest bezpieczny? Na podstawie danych, które nie pokazują prawdziwej skali zjawiska, a wręcz mogą je celowo maskować Zacznijmy od badań rejestracyjnych, na podstawie których wpuszczono Gardasil na rynek... Najważniejsze badania kliniczne nie dostarczają nam wiarygodnych informacji na temat bezpieczeństwa. Dlaczego? Bo w rejestracyjnych badaniach klinicznych Gardasilu kontrola nie była solą fizjologiczną (obojętnym placebo), tylko zawierała składniki aktywne lub inny szczepionkę. Gardasil 9 porównano z Gardasil 4, a wcześniej Gardasil 4 porównano z adiuwantem aluminiowym. Jeśli obie grupy otrzymują interwencje, które powodują skutki uboczne, to nie da się wiarygodnie określić bezpieczeństwa badanego produktu. Przykład: https://t.co/JM1sdiCqVF - przegląd badań RCT. Ciężkie zdarzenia niepożądane – brak różnicy w porównaniu z grupą kontrolną - w większości kluczowych RCT Gardasilu nie porównywano z obojętnym placebo! Ta metaanaliza grupuje komparator jako "injection control": sól fizjologiczna albo placebo z adiuwantem albo inna szczepionka…takie porównania są naukowo niewiarygodne, ale eksperci się tym posługują! Główne tezy o akceptowalnym bezpieczeństwie tych preparatów pochodzą ze stronniczych i niskiej jakości badań obserwacyjnych, np. https://t.co/m4f2Rr4U0M - 225 badań, ponad 132 mln osób: szczepienie HPV nie było związane ze zwiększonym ryzykiem zespołu posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS), zespołu przewlekłego zmęczenia / ME, porażenia, kompleksowego zespołu bólu regionalnego (CRPS), przedwczesnej niewydolności jajników, niepłodności. Istotna cześć tych badań ma konflikty interesów i opiera się na niskiej jakości danych. W tym przeglądzie wąskim gardłem jest obserwacyjny charakter badań (brak randomizacji) oraz niska jakość i kompletność rozpoznań klinicznych. Te badania są słabe w wykrywaniu poważnych, rzadszych powikłań, bo mierzą kody szpitalne wybranych stanów klinicznych w grupach nierównoważnych, a nie rzeczywistą chorobę w całej populacji. Nie można na tej podstawie wiarygodnie stwierdzić, że szczepionka przeciw HPV jest bezpieczna oraz że korzyść przewyższa ryzyko! Zresztą potwierdzili to autorzy tej metaanalizy: "szczepionki przeciwko HPV zwiększyły liczbę poważnych zaburzeń układu nerwowego (analiza eksploracyjna) i szkód ogólnych." Według autorów bilans korzyści i ryzyka pozostaje niejasny. https://t.co/nXKcSTkEK0 #szczepionki #bezpieczeństwo #zdrowie

🚨Wykolejenie pociągu Intercity pod Przysuchą 9 września 2026 r. w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy wykoleił się pociąg Intercity „Koziołek” relacji Lublin Główny – Szczecin Główny. Samochód ciężarowy wjechał pod skład na przejeździe kolejowym. Wykoleiła się lokomotywa i pierwszy wagon. W pociągu jechało około 90 osób. Straż pożarna zgłosiła cztery osoby ranne. Trwa segregacja medyczna i akcja ratunkowa. Ruch pociągów na odcinku został wstrzymany. Na miejscu pracują strażacy, ratownicy medyczni i policja. Zdarzenie potwierdzili PKP Intercity i PKP PLK. Służby zbierają dalsze informacje. #Wykolejenie #PKPIntercity #BezpieczeństwoKolejowe

🚨15-latek z Ukrainy🇺🇦 strzelał z pistoletu gazowego w Piotrkowie Trybunalskim do Polaków. 19-letniego syna i jego 53- letniego ojca. 4 września 2026 r. ok. godz. 19:20 przy ul. Garbarskiej w Piotrkowie Trybunalskim 15-letni obywatel Ukrainy oddał strzały z pistoletu gazowegow kierunku 19-latka, a następnie jego 53-letniego ojca. Starszy mężczyzna został ranny w prawą rękę. Zdarzenie zaczęło się w autobusie komunikacji miejskiej. Grupa nieletnich obywateli Ukrainy zachowywała się głośno i rozrzucała jedzenie. 19-latek zwrócił im uwagę, doszło do wymiany zdań. Gdy wysiedli grupa Ukraińców zaatakowała Polaka. Jeden Z Ukraińców wyciągnął przedmiot przypominający broń i strzelił w kierunku 19-latka. 19-latek zadzwonił po swojego ojca. Gdy 53-latek chciał ująć sprawcę, 15-latek oddał kilka strzałów i trafił go w rękę. Policjanci zabezpieczyli pistolet gazowy. Czterech nieletnich Ukraińców przekazano rodzicom. 15-latek został zatrzymany, a w jego domu znaleziono trzy naboje gazowe i pudełko po pistolecie. Po czynnościach zwolniono go do domu. Sprawę prowadzi Wydział Prewencji KMP w Piotrkowie Trybunalskim. Chodzi o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu powyżej 7 dni. 15-latek odpowie przed sądem rodzinnym. JEDEN WIELKI SKANDAL. Źródło: KWP w Łodzi #Polska #Ukraina #bezpieczeństwo

To już drugie nagranie ze zdarzenia w Warszawie. Czyli dwóch(!) przypadkowych świadków widziało, jak cudzoziemiec bił kobietę. Rzecznicy KGP Policji i stołecznej policji w oficjalnym oświadczeniu nazwali to zdarzenie "Prywatną sprzeczką" 🫣 https://t.co/yWltE2Py3l #Warszawa #policja #przemoc

To już drugie nagranie ze zdarzenia w Warszawie. Czyli dwóch(!) przypadkowych świadków widziało, jak cudzoziemiec bił kobietę. Rzecznicy KGP Policji i stołecznej policji w oficjalnym oświadczeniu nazwali to zdarzenie "Prywatną sprzeczką" 🫣 Teraz zamieńcie osoby, cudzoziemiec jest Polakiem, a po twarzy dostaje obywatelka Ukrainy. Czy aby na pewno skończyłoby się takim samym oświadczeniem policji, że to "prywatna sprzeczka"? #Warszawa #policja #przemoc

Holandia właśnie przetransportowała ~86 ton złota (wartego ~12 mld dolarów) z Nowego Jorku i Ottawy do Londynu To nie jest odosobnione zdarzenie — sygnalizuje fundamentalną zmianę w postrzeganiu bezpieczeństwa rezerw przez państwa · Całkowite rezerwy Holandii: 612,4 tony (83,8 #złoto #rezerwy #Holandia #NL #US #CA #GB

Zdarzenie ze stycznia. Kierujący pojazdem dostawczym cofa po chodniku. Jest ciemno, nie ma dostatecznej widoczności, nie wie, czy ktoś nie znajduje się za jego pojazdem. W ten sposób dochodziło już do śmiertelnych wypadków. Policja w Rumii poucza kierującego. Zgłaszający wnosi zażalenie i sprawa trafia do sądu. Na szczęście sąd również jest wyrozumiały i zamiast zakwalifikować czyn z art. art. 86b § 1 pkt 5 k.w., gdzie grzywna wynosi nie mniej niż 1500 zł za naruszenie zakazu jazdy wzdłuż po drodze dla pieszych, wskazuje na art. 86 § 1 k.w., czyli stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tutaj minimalnej stawki już nie ma, więc 400 zł będzie w sam raz. Stworzenie zagrożenia jest tańsze niż sama jazda po chodniku. To się po prostu opłaca! #bezpieczeństwo #ruchdrogowy #wypadki