BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Ślub

"Ślubuję uroczyście w wykonywaniu zawodu radcy prawnego przyczyniać się do ochrony i umacniania porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej..." "...postępować godnie i uczciwie, kierując się zasadami etyki radcy prawnego i sprawiedliwości." Nie mnie to oceniać. Być może błędnie pojmuje istotę powyższych cytatów ale na szczęście są od tego odpowiedni ludzie, którzy to zweryfikują... #Prawo #Etyka #Sprawiedliwość

Nie. Nie byliśmy zaściankiem Europy, bo geje nie mogli łamać prawa i bawić się w transkrypcję ślubów. Zaściankiem Europy jesteśmy za waszych rządów, bo od 12 dni 19 milionów Polaków nie może sprawdzić, czy wykradziono im dane! To jest zaścianek typie. https://t.co/41Bufs0GNL #Polska #PrawaCzłowieka #BezpieczeństwoDanych

Odmówiłem bycia chrzestnym. W zeszłym tygodniu przyjechała do nas rodzina. Taka dalsza. Formalnie bliska, praktycznie dalsza. Nie utrzymujemy jakiegoś szczególnego kontaktu. Ja nawet specjalnie za nimi nie przepadam, ale niedawno urodziło im się dziecko, więc powiedzieli, że wpadną. Podałem wodę. Usiedliśmy. „Jak śpi?”, „Czy daje wam odpocząć?” „Do kogo podobny?” Nie jestem dobry w small talku z człowiekiem, który nie potrafi jeszcze sam utrzymać głowy, więc głównie kiwałem głową. Po jakichś dwudziestu minutach zauważyłem jednak, że oni cały czas dziwnie na siebie patrzą. Wiedziałem, że coś jest grane. W końcu jego matka mówi: - Mamy dla ciebie coś specjalnego. Ojciec dziecka wyjął spod stołu drewniane pudełko. Ozdobne. Grawer. Wstążka. Już wtedy zapaliła mi się lampka. Otwieram. W środku mała butelka alkoholu. Czekoladki. Jakieś drobiazgi. Zdjęcie dziecka. I napis: „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” Zrobiło mi się gorąco. Muszę przyznać, że konstrukcja finansowa była bardzo sprytna. Wydatek początkowy: pudełko - może 40 zł, alkohol - 30, słodycze - 20, pozostałe elementy dekoracyjne - maksymalnie kilkanaście. Czyli za około 100 zł próbowali nabyć wieloletnie prawo do regularnych świadczeń ode mnie. Chrzest. Urodziny. Święta. Komunia. Bierzmowanie. Osiemnastka. A potem jeszcze ślub i wesele. Przy odpowiednio długim horyzoncie inwestycyjnym stopa zwrotu po ich stronie robi się wręcz nieprzyzwoita. Oni patrzyli na mnie. Żona patrzyła na mnie. Dziecko patrzyło gdzieś w stronę lampy. Jedynie ono zachowywało pełną neutralność negocjacyjną. - Nie. Cisza. Matka dziecka zamrugała. - Ale jak to nie? - Normalnie. Nie. Ojciec dziecka się zaśmiał. Myślał chyba, że żartuję. Nie żartowałem. Sięgnąłem po telefon. - Policzmy. Żona od razu westchnęła. - Załóżmy konserwatywnie: pięćset złotych na chrzest. Trzysta złotych rocznie na urodziny przez osiemnaście lat. To pięć tysięcy czterysta. Święta - średnio dwieście złotych rocznie, czyli kolejne trzy tysiące sześćset. Komunia minimum tysiąc. Drobne okazje, wizyty, słodycze, inflacja prezentowa i awaryjne przelewy - przyjmijmy dwa tysiące. Przesunąłem telefon w ich stronę. - Łączna ekspozycja wynosi co najmniej dwanaście i pół tysiąca złotych. Prawdopodobnie więcej. - Przecież nie o pieniądze chodzi - powiedziała matka. Kiwnąłem głową. - Tak zazwyczaj mówi strona otrzymująca pieniądze. Gdybym zamiast kupować prezenty inwestował te środki w szeroki ETF przy średniej stopie zwrotu rzędu kilku procent rocznie, różnica robi się jeszcze większa. Pokazałem im ekran. Ojciec dziecka patrzył na mnie w ciszy, po czym powiedział: - To nie jest inwestycja. - Dla was jest. Matka dziecka spojrzała na pudełko. - To miała być po prostu miła niespodzianka. Atmosfera trochę siadła. Dopili wodę. Rozmowa już się specjalnie nie kleiła. W końcu zaczęli się zbierać. Ojciec dziecka podszedł do stołu i sięgnął po drewniane pudełko. Położyłem na nim rękę. - A to gdzie? - No zabieramy. - Dlaczego? Popatrzył na mnie jak na idiotę. - Bo powiedziałeś, że nie będziesz chrzestnym. - Zgadza się. - No właśnie. A pudełko miało być prezentem dla chrzestnego. - Nie. To było zapytanie. - Nie. Odwróciłem je w jego stronę. - Tutaj jest pytanie. „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” To pytanie zamknięte. Dopuszcza dwie odpowiedzi: tak albo nie. Wybraliście konstrukcję, w której odpowiedź negatywna była możliwa. Matka dziecka powiedziała: - Naprawdę chcesz zatrzymać pudełko? Spojrzałem do środka. - Oczywiście. - Przecież ono było dla chrzestnego. - Nie. - Jak to nie? - Gdyby było dla chrzestnego, napis brzmiałby „Dla mojego chrzestnego”. Zapadła cisza. Widziałem, że nie przygotowali się na ten wariant. Ostatecznie wyszli bez pudełka. Nie zostałem chrzestnym. Nie wziąłem na siebie dwudziestoletniego zobowiązania prezentowego z opcją przedłużenia aż do wesela. A mimo to zakończyłem spotkanie z dodatnim przepływem rzeczowym. Nie każda odmowa oznacza stratę. Czasami najlepszą inwestycją jest po prostu umieć powiedzieć „nie”. I nie oddać pudełka. #FIRE #NieDlaChrzestnego #DecyzjeFinansowe #ŻycieRodzinne

Czy podpisalibyście umowę, której końcowe postanowienia przewidują, że jeśli druga strona zdecyduje się ją rozwiązać, to WY ponosicie koszty? Nie? To dlaczego mężczyźni mieliby brać ślub cywilny? #prawo #związek #ślub

Młodzieniec z pracy wrócił wczoraj z urlopu. Bułgaria. Siedem dni. Hotel. Basen. Morze. Zdjęcia drinków z parasolkami. Dzisiaj rano siedzi w kuchni i mówi do koleżanki: - Ja już naprawdę nie wiem, jak młody człowiek ma sobie kupić mieszkanie. Przecież ceny kompletnie odjechały. Usłyszałem to z drugiego końca pomieszczenia. Odłożyłem kubek. Są momenty, kiedy człowiek powinien milczeć. I są momenty, kiedy ma obowiązek przekazać młodszemu pokoleniu podstawy edukacji finansowej. Podszedłem. - Michał, a ty przypadkiem nie wróciłeś właśnie z zagranicznych wakacji? - No wróciłem. Skinąłem głową. Wszystko zaczynało się składać. - I teraz mówisz, że nie masz pieniędzy na mieszkanie? Spojrzał na mnie. - Przecież tygodniowe wakacje nie kosztują tyle co mieszkanie. Klasyczny błąd. Patrzenie na cenę. Zamiast na proces. - Michał. Bogactwo to nie przypadek. Bogactwo to suma decyzji. Zapadła cisza. Lubię tę ciszę. To moment, w którym wiedza zaczyna pracować. - Jedna decyzja: wakacje w Bułgarii. Druga decyzja: drink przy basenie. Trzecia: restauracja zamiast gotowania. Wyciągnąłem telefon. - Ile wydałeś? - Trzy tysiące. Zaśmiałem się. Trzy tysiące. Powiedziane tak lekko, jakby chodziło o trzy złote. - No właśnie. Trzy tysiące. - No i? - Gdybyś zamiast tego zainwestował te pieniądze przy średniej stopie zwrotu… - To dalej nie miałbym mieszkania. Zaczynałem rozumieć, dlaczego go nie ma. Brak cierpliwości. Brak myślenia długoterminowego. - Nie chodzi o jedne wakacje, Michał. Chodzi o mentalność. Dzisiaj Bułgaria. Za rok Grecja. Potem może Hiszpania. Człowiek nawet się nie orientuje, kiedy przepala wkład własny na „wspomnienia”. Michał przez chwilę patrzył na mnie. Potem powiedział: - A ty kiedy kupiłeś swoje mieszkanie? Uśmiechnąłem się. Wiedziałem, dokąd zmierza. - W 2012. - I ile kosztowało? - To nie ma znaczenia. - A nie kupili wam go rodzice twojej żony? Cisza. Tym razem trochę inna. Koleżanka przy ekspresie przestała robić kawę. - Pomogli - powiedziałem. - Kupili wam całe mieszkanie. - To jest bardzo uproszczone spojrzenie. - Przecież sam mi mówiłeś, że dostałeś je od teściów na ślub. Westchnąłem. I właśnie dlatego nie lubię rozmawiać o finansach z ludźmi, którzy skupiają się na szczegółach. - Michał, ty cały czas próbujesz znaleźć wymówkę. - Jaką wymówkę? - Zamiast zastanowić się nad własnymi decyzjami, analizujesz strukturę finansowania mojego mieszkania. - Bo dostałeś mieszkanie za darmo. - Nie za darmo. Spojrzał na mnie. - Musiałem się ożenić. Koleżanka przy ekspresie parsknęła śmiechem. Nie wiem dlaczego. Ja mówiłem całkowicie poważnie. Małżeństwo też jest decyzją finansową. Jedną z największych. Niektórzy wybierają partnera, który chce dwa razy w roku lecieć na Bali. Inni wybierają partnerkę, której ojciec ma trzy spółki i siedem mieszkań. Potem jedni mówią o szczęściu. Drudzy o strategii. - Poza tym - kontynuowałem - nawet gdybyśmy dostali to mieszkanie, trzeba było je utrzymać. - Płacisz 820 zł czynszu. - Właśnie. Co miesiąc. - A ja płacę 2800 za wynajem. - I jeszcze jeździsz do Bułgarii. Sam się podłożył. Nie musiałem nawet nic dodawać. Wróciłem do biurka. Ludzie często reagują agresją, kiedy pierwszy raz konfrontują się z prawdą o swoich finansach. Michał dalej uważa, że problemem są ceny mieszkań. Ja uważam, że problemem są decyzje. On wybrał tydzień w Bułgarii. Ja wybrałem córkę człowieka, który miał wolne mieszkanie. #FIRE #finanse #edukacjafinansowa #decisions

A gay man who inherited from his partner must pay inheritance tax because Polish law does not recognize same-sex marriages, which prevents him from benefiting from tax relief when inheriting from a deceased partner, even though they got married in Germany. (translated)

Gej musi zapłacić podatek od spadku po partnerze. Interpretacja fiskusa
Kuba 2w

Dominika Rybak pół roku po ślubie zostawiła swojego męża bo pojechała na wakacje z 18 lat starszym Kamilem Mindą i się w nim zakochała 🤡 https://t.co/V3v9AuZEpf #romans #żony #wakacje

Ci sami komentatorzy, którzy są zbulwersowani kandydaturą Berka do TK, bo przecież tak nie wypada, w tym samym zdaniu dodają, że Nawrocki i tak nie przyjmie ślubowania. Nie, bo nie. I w tym już nie widzą nic bulwersującego. Jak zwykle- jedni mogą robić co chcą, Tusk nie może nic #Polska #Polityka #TK

Decyzja Tuska w sprawie min. Berka i jego wejścia do TK jest całkowicie bezsensowna z tysiąca powodów. Podaję kilka: 1. Tusk sam przyznaje, że łamie swoje własne zasady, bo jego koalicja przegłosowała ustawę, zgodnie z którą ministrowie rządu nie mogą wchodzić do TK od razu. 2. Robi to jednak, pokazując hipokryzję, bo „trzeba naprawić TK”. Ale jak naprawić? Jednym człowiekiem? Jest już siedmiu powołanych nowych sędziów i jakoś nie naprawili. Czy min. Berek będzie jakimś Rambo konstytucyjnym, który wejdzie do TK siłą i uprowadzi Święczkowskiego? 3. Nie będzie żadnego Rambo. M. Berek zostanie wybrany na sędziego TK i będzie czekał na ślubowanie u K. Nawrockiego. A ten będzie miał milion powodów, żeby ślubowania nie przyjąć - powie bezczelnie, że broni apolityczności TK. I co Donald Tusk wtedy zrobi? To samo, co robi w sprawie czwórki sędziów już wybranych, którzy siedzą w korytarzu TK, czyli NIC. Przecież ci ludzie zostali po wyborze zupełnie opuszczeni. 4. Co bez ślubowania zrobi Berek? Dołączy do nich i nadal nic się nie zmieni, oprócz tego, że decyzja Tuska potwierdzi, że politycy mogą wchodzić do TK i przyszły rząd wykorzysta to siedem razy bardziej. 5. A jeśli Nawrocki przyjmie ślubowanie, to i tak dla usunięcia z TK Święczkowskiego nowi sędziowie będą musieli szukać sojuszu ze starymi. Czy nie ma innej osoby niż prawa ręka Tuska i minister jego rządu, która mogłaby to robić. Ktoś równy Berkowi albo większy autorytetem. Np. Sędzia Stanisław Zabłocki, znany z pamiętnego wystąpienia w Senacie? Albo ktokolwiek inny, tylko nie minister rządu Tuska (od razu zastrzegam - nie planowałem kandydować do TK i nie w swojej sprawie tu gardłuję - ja też byłem zbyt mocno zaangażowany w spór, by ludzie z drugiej strony uznali mnie za bezstronnego). 6. Decyzja Tuska popsuje TK, bo go upolityczni, zamiast uzdrowić. Brzmi to wszystko tak, jakby min. Berek był jakimś lekiem na całe zło, ale Tusk nie mówi ani słowa, jak on ma to zło uleczyć. Jedynym sposobem na naprawę TK jest w tym momencie uchylenie immunitetu Święczkowskiemu. Do tego potrzeba 10-11 sędziów, a nie jednego Supermana konstytucyjnego. Sędziów, dodajmy, zaprzysiężonych, którzy wejdą na Zgromadzenie Ogólne bez użycia siły i w porozumieniu z innymi sędziami pokażą Święczkowskiemu czerwoną kartkę. 7. Podsumowując - decyzja o wysłaniu M. Berka do TK pokazuje, że Tusk upolitycznia trybunał i daje ogromną amunicję opozycji i Konfederacjom, że KO niczym nie różni się od PiS. Powodem jest przekonanie, że M. Berek w jakiś cudowny sposób uzdrowi TK, choć jakoś żaden z już powołanych przez KO siedmiorga sędziów tego nie zrobił. Skuteczne działanie M. Berka w TK zależy od ślubowania prezydenckiego, bo inaczej go Święczkowski nie dopuści do orzekania. A decyzja Tuska i fakt, że Berek był ministrem daje Nawrockiemu akceptowany przez społeczeństwo (nie przez prawo) powód, żeby odmówił. Będzie więc tak, że zasady zostaną złamane, hipokryzja ujawniona, a jedynym efektem będzie to, że w korytarzu TK zamiast czterech osób będzie siedziało pięć. #Tusk #TrybunałKonstytucyjny #Polityka

Osiem lat gadania i manifestowania w obronie APOLITYCZNOŚCI sądów za czasów PiS jak krew w piach. Dzisiaj potwierdzona przez dziennikarzy TVN 24 informacja, że kandydatem na sędziego TK ma być Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu w gabinecie Donalda Tuska, powszechnie uznawany za jego prawą rękę. Dr Berek jest bardzo dobrym prawnikiem. Ale jest politykiem. I to koalicji, która uchwaliła ustawę o naprawie TK, w której przewidziano karencję 4 lat między zasiadaniem w rządzie a kandydowaniem do TK, żeby ten organ odpolitycznić. A teraz chce przesadzić polityka z rządu do TK natychmiast. Jego wejście do TK pokaże, że KO niczym nie różni się od PiS - chce mieć zaufanych politycznie ludzi w instytucji, która ma być apolityczna. I co z tego, że M. Berek nie jest tak agresywny jak K. Pawłowicz, czy tak hipokrytyczny jak walczący z komuną prokurator PRL S. Piotrowicz? W Polskę pójdzie tylko jedna wiadomość: Tusk wstawia do TK swoją prawą rękę, tak jak Kaczyński i Ziobro wstawiali swoje. I znowu najważniejszy sąd w Polsce ludzie uznają za narzędzie polityczne. To jest kpina z wysiłku społeczeństwa obywatelskiego, które walczyło o niezależność sądownictwa od polityki. To jest wyraz egoizmu stawiającego własny interes nad interesem wspólnym. To jest prezent dla Karola Nawrockiego, żeby nielegalnie, ale skutecznie w sensie politycznym odmówił znowu ślubowania, przedstawiając się jako obrońca Konstytucji. Słyszę, że wiele osób nie ma problemu z tą nominacją, byle, jak mówią, naprawiło to Trybunał. Pytam, w jaki sposób jedna osoba ma naprawić Trybunał? Zwłaszcza jak po odmowie ślubowania będzie siedzieć na korytarzu? Naprawi Trybunał sojusz nowych sędziów ze starymi, który może doprowadzić do uchylenia immunitetu Święczkowskiemu. A do tego potrzeba atmosfery szacunku dla prawa, a nie realizacji interesów politycznych. Jest wiele osób, które nadają się na to stanowisko merytorycznie równie dobrze, jak Maciej Berek, a które nie są zaangażowane ani politycznie, ani publicznie, a tym samym nie są kontrowersyjne. Należy szukać kandydata wśród osób podobnych profilem jak ostatnio powołany sędzia Patyra. Bo inaczej koalicja wyśle jasny przekaz, że kiedy trzeba protestów, ludzie są jej potrzebni, ale kiedy realizuje swój egoistyczny interes, zarówno tych ludzi, jak i zasady, w które wierzą, ma w nosie. #TrybunałKonstytucyjny #Polska #Apolityczność

The European Court of Human Rights will examine the case of individuals selected by the Sejm for the TK, from whom President @NawrockiKn did not take the oath. However, someone seems to have confused something. The ECtHR is not there to replace Polish constitutional bodies. The Polish Constitution and competences (translated)

Cristiano Ronaldo and Georgina Rodriguez had a civil wedding at the luxury resort of Cascais, with a ceremony attended by close family, after media speculation suggested that their event would take place in Funchal, Madeira. (translated)

Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez wzięli ślub. Ceremonia w luksusowym kurorcie

Pan Żurek z zadęciem stwierdził: „To my ogrywamy Prezydenta, tylko metodami zgodnymi z prawem”. Nie wiadomo, czy płakać, czy śmiać się z tego kabotyństwa. To kolejna odsłona tragifarsy, którą odgrywa od początku swojego urzędowania ten człowiek. Farsy dlatego, że najsłabszy minister w tym słabym rządzie, potykający się o własne nogi, który nie ma żadnych osiągnięć, nie odróżnia miasta Waszyngton od stanu Waszyngton, postanowienia Prezydenta od aktu nominacji, kontrasygnaty od zbędnego podpisu, który chwali się wybraniem członków KRS na podstawie przepisów ustawy, którą wcześniej nazywał niekonstytucyjną, i który za swój sukces uznaje wybór 7 sędziów TK, których rządzący mogli swobodnie wybierać kolejno od grudnia 2024 r., ale nie chcieli i z których czworo ślubowało wobec sejmowych kolumn i w zwiazku z tym nie orzeka, próbuje startymi zębami niedołężnie kąsać nogawkę Prezydenta, popieranego przez 56% Polaków. Tragedia dlatego, że minister, który nigdy nie został zweryfikowany w demokratycznych wyborach politycznych, chełpi się tym, że jego ambicją jest ogrywać Prezydenta Polski, który ma najsilniejszy mandat Narodu z powszechnych wyborów. Można być najsłabszym w historii ministrem sprawiedliwości, nawet ministrem niesprawiedliwości, ale jednak ministrem, i można być memem. Pan Żurek wybrał to ostatnie. #Polska #Polityka #Ministerstwo

Maras wyjebał 25kg gipsu na Starym Rynku i będzie robił gładzie🥹 Wczoraj się wpierdolil na ślub cywilny do Wagi i zrobił zadyme. Oczywiście policja i straż miejska omijają go szerokim łukiem od 3 miesięcy bo się boją xDdddd https://t.co/k9e6YrTlbX #Warszawa #Humor #Zdarzenia

Deklaracje ministra Żurka są albo śmieszne, albo tragikomiczne! Człowiek, który rozporządzeniem chciał zmienić ustawę po to tylko, żeby wskazywać z politycznego klucza sędziów tam, gdzie są składy orzekające trzyosobowe czy wieloosobowe, próbuje straszyć Prezydenta. Próbuje straszyć Prezydenta, który po roku prezydentury ma 56% poparcia i wygrał wolne, demokratyczne wybory. Czym próbuje straszyć: Kodeksem karnym, którego nie zna? Czy Trybunałem Stanu, do którego nie mają większości? Minister Żurek formułuje zarzut, że Prezydent Karol Nawrocki, analizując życiorysy kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, złamał prawo i ma za to odpowiedzieć. Tylko idźmy tą ścieżką rozumowania pana ministra. Pan Redaktor albo ktokolwiek z naszych słuchaczy czy osób oglądających nas w internecie sprawdzi życiorys jednego czy drugiego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, to rozumiem, że minister Żurek również będzie chciał go za to ścigać? Oczywiście nie. Co do czterech kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego – nigdy, i to jest wielkie kłamstwo pana Żurka oraz tych wszystkich różnych ekspertów, ludzi, którzy wypowiadają się w tej sprawie politycznie, a nie prawnie, Prezydent RP nie powiedział, że nie przyjmie od nich ślubowania. Natomiast ci czterej sędziowie, powodowani emocją polityczną, a być może przymusem politycznym, poszli składać tzw. ślubowanie wobec kolumn, a nie wobec Prezydenta. Teraz sytuacja jest prosta. Jest wniosek Pana Prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Jest ścieżka konstytucyjna, procedura konstytucyjna. Jeżeli Trybunał Konstytucyjny uzna, że Prezydent powinien przyjąć ślubowanie, to przyjmie to ślubowanie. Jeżeli Trybunał uzna, że nie – to nie przyjmie. Dopóki nie ma decyzji Trybunału, zgodnie z prawem Prezydent nie może podejmować działań w tej sprawie. Wszystkie sprawy dotyczące ślubowania tych czworga sędziów ulegają zawieszeniu z mocy prawa. To taki przekaz do pana ministra Żurka. #Polityka #Prawo #TrybunałKonstytucyjny

The year of Karol Nawrocki's presidency is a year of damage to democracy. The refusal to accept the oath from 4 judges of the Constitutional Tribunal and the veto against the SAFE act blocking nearly 200 billion PLN for the security of Poland show that instead of strengthening the state, the president is weakening it. (translated)

Przypomnijmy, że jej matka pojechała do Budapesztu wybierać suknię ślubną razem z niedoszłą teściową. Ale na mieście spotkała jakiegoś losowego Libańczyka dla którego zostawiła swojego narzeczonego Okazuje się że Klaudia nie ma kontaktu z ojcem Jestem w szoku w chuj 🤡🤡 https://t.co/HsiqflrXIs #szok #miłość #życie

The story of the marriage of Alicja Treutler and Bolesław Biega during the Warsaw Uprising, despite the surrounding military turmoil, is an emotional symbol of love, courage, and the desire to find normality in the face of war catastrophe. (translated)

"Może jutro nas zabiją". Ich ślub podczas Powstania Warszawskiego wzrusza do dziś

🙈 Posłowie PiS opuścili salę plenarną na czas składania ślubowania przez Sylwię Gregorczyk-Abram. Nowej Rzeczniczce Praw Obywatelskich jest zdecydowanie bliżej do Koalicji Obywatelskiej. Występowała chociażby z serduszkiem KO na koszulce w trakcie manifestacji organizowanych przez tę partię. Ale… PiS na stanowisko RPO wystawiło Adama Borowskiego, swojego wiernego miłośnika, który wczoraj bronił Daniela Obajtka przed prokuraturą, jest częstym gościem Telewizji Republika, a do tego napisał książkę – „Byle nie TUSK. Studium zaprzaństwa”. Prawo i Sprawiedliwość wychodzące w ramach protestu z sali to jest jednak wyższa forma groteski. #Polska #Polityka #RPO

Te chamy wyszły podczas składania ślubowania przez panią Rzeczniczkę Praw Obywatelskich Sylwię Gregorczyk Abram. Nie wierzę własnym oczom. Co za upadek. #PrawaCzłowieka #Polska #Wolność