Jeszcze jedna możliwość Po dalszych analizach, zwłaszcza przekazu jaki się pojawił w ukraińskich mediach, po rozmowach z mądrymi ludźmi, doszedłem do wniosku, że wizyta dyrektora CIA może oznaczać jeszcze jedną możliwość. Chodzi o prowokację w Polsce czy Rumunii, ale taką po całości (mogą zginąć ludzie). Coś co byłoby atakiem, ale Rosja mogłaby się wykpić, twierdząc że to nie oni tylko Ukraina, albo co. A chodzi o odcięcie pomocy dla Ukrainy. Sam się sobie dziwię, bo jeszcze u progu 2026 r. pisałem z synem, że Rosja albo będzie chciała zdobyć pas twierdz donbaskich (Kupiańsk - Słowiańsk - Kramatorsk - Konstantynówka) do końca roku (czyli do września, bo od października zaczną się słoty i skończy się tak silna dronoza, jak i możliwość działania piechoty i pojazdów), obudowując to przekazem do Ukrainy, że Rosję i tak nic nie powstrzyma, a zimą ataki na energetykę złamały by Ukraińców ostatecznie. Nie chodzi bowiem o to, by zdobyć Kijów w ciężkim natarciu, ale żeby wjechać do miasta, którego nikt już nie będzie miał ochoty bronić. Co zrobić? Rypnąć coś grubego w Polsce i/lub w Rumunii tak by wywołać szok i zmusić państwa NATO do powstrzymania pomocy idącą za tym ofensywą informacyjną. Ponieważ zamierzam o tym napisać jutro w Polityce, więc do pojutrze powstrzymam się ze szczegółami. Ale taka możliwość też istnieje i warto o tym wiedzieć. Bo Ukraina bez zachodniej pomocy, nawet jak fizycznie sobie poradzi, to złamie się psychicznie. Bo o co ma walczyć? O przynależność do Zachodu? Jak Zachód jej nie chce i ją wystawił? Wtedy pozostanie już tylko Rosja i niech się dzieje co chce... Na zdjęciu - Kiev by night. I tego się właśnie obawiam, może nie na taką skale, ale czegoś grubego w Polsce. Szanse na to nie są duże, ale coś jednak Amerykanie wyniuchali. Może i D. Trump ma gdzieś Europę, ale tacy ludzie jak Elbridge Colby, chłodny analityk, szybko mu uświadomi, ile straci USA bez Europy, a jeszcze jak bardzo będzie jej fajnie w świecie z otoczeniem w postaci samych wrogich państw wokół (Rosja z potencjałem Europy do dyspozycji, Chiny, Iran, Indie które staną po stronie silniejszych, Brazylia które też będzie wolała inne sojusze, itd.). Dlatego w interesie Waszyngtonu JEST bronić Europy i jeśli Trump sobie z tego nie zdaje sprawy, to inni doskonale o tym wiedzą. Myślę, że nawet Marco Rubio ma tego pełną świadomość. Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #Ukraina #NATO #Bezpieczeństwo
