BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#GDA

17 kwietnia 1557 roku miała miejsce bitwa pod Lubiszewem, w której starły się wojska króla Stefana Batorego i zbuntowanego Gdańska z jego niemieckimi najemnikami. Polacy mieli pięciokrotnie mniejsze siły. Ale mieli husarię i roznieśli Niemców w puch https://t.co/YuZfq6T78r #historia #bitwy #Polska

Aika jännä, että YLE myöntää mielipidevaikuttamisen, sen saman mitä se tekee tänäkin päivänä. Tekee omaan narratiivinsa sopivaa uutisointia, valikoi itselleen sopivimmat haastateltavat, haastattelut, jutut. Kertoo tietyn kannan tai jättää kokonaan kertomatta jostain, jolla on merkitystä ja mitä muualla uutisoidaan. Kun Puolassa oli laajat mellakat, niin YLE tunnustaa itsekin uutisoineensa: "Ylen myöhäisuutisissa 17. joulukuuta mellakoiden sijaan kerrottiin rauhallisesta tunnelmasta, joka vallitsi Gdanskissa ja muissa Puolan satamakaupungeissa. Syyllisinä levottomuuksille pidettiin huligaaneja." Samaa järjestelmällistä omassa narratiivissa pysymistä se harrastaa mm Gazan tapahtumien suhteen: Paha Israel, viattomat ja kärsivät Palestiinalaiset🙄 https://t.co/SdLchYrZPJ #uusointi #mielipidevaikuttaminen #uutisointi

mickpl 2d

Wstrzymajcie Szanowni Parlamentarzyści swoje polityczne lejce z tymi hasłami, że blokując regulacje airbnb "chronicie przedsiębiorców". Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że łącznie osób prowadzących te przybytki jest ok. 10 tys. Może trochę więcej. Z danych platform wynika, że 75% ma 4 i więcej adresów. Sam wiem o gościu co ma 192 mieszkania pod krótki najem. Ludzie mi piszą na priv, że wiedzą o większych ilościach. Do tego są smaczki typu, że w Gdańsku kwatery pod krótki najem często wykupują Szwedzi czy Niemcy. W końcu "Danzig ist Deutsch", wiadomo XD I z tego rejestru to wyjdzie czarno na białym. Żeby Wam nie wyszło potem, że bronicie interesów garstki osób, którzy robią byznes kosztem poczucia bezpieczeństwa całej klasy średniej w dużych miastach. #Airbnb #Polityka #Bezpieczeństwo

📢🧔🏻‍♂️ 8 ans qu’un policier m’a crevé un œil, le dossier est prêt... mais toujours aucune date d'audience. Mon avocat @AA_Avocats dénonce un déni de justice. Une justice qui tarde si longtemps finit, elle aussi, par faire des victimes. #Justice @GDarmanin https://t.co/KtiMblsbmF #Justice #Droit #Victimes

W Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym odbyły się wyjątkowe narodziny krytycznie zagrożonego wyginięciem gatunku lemurów wari czarno-białych, co ma istotne znaczenie dla programów ochrony zwierząt, ponieważ młode, wychowywane przez matkę, lepiej przystosowują się do życia i mają większe szanse na reprodukcję, a zoo planuje stworzenie wielopokoleniowej rodziny oraz przyszłe programy reintrodukcji tych zwierząt do naturalnego środowiska. #lemury #ogrodzoologiczny #ochronazwierzat

Wyjątkowe narodziny w gdańskim zoo. To gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem

⚠️ A entrada da GDA Luma na SAF do Botafogo manterá uma cláusula importante no contrato: o clube carioca continuará com um nível de investimento entre os seis maiores do futebol brasileiro. 🗞️ Canal do TF 📸 Vítor Silva/Botafogo https://t.co/0gT43wFtrI #Botafogo #Futebol #Investimento

The draft bill regulating short-term rentals is set to be discussed by the government in July. According to preliminary announcements, neither housing communities nor local governments will have the right to decide on conducting or potentially restricting such activities. In Gdańsk, there are 9,000 properties. (translated)

Czy miasto Gdańsk wyegzekwowało już koszty jakie ponosi na opiekę nad osobą, której Nawrocki przyrzekł notarialnie dożywotnio się nią zajmować w zamian za wyłudzoną kawalerkę? https://t.co/5ABraPzBhD #Gdańsk #prawo #opieka

Onet.pl 3d

W przypadku zaginięcia Iwony Wieczorek, której ostatni znany ruch miał miejsce w nocy 16 na 17 lipca 2010 roku na trasie powrotnej z imprezy w Sopocie, nowe informacje sugerują, że mogła ona próbować spotkać się z uczestnikami ogniska w Parku Reagana, z którymi miała bliskie relacje, jednak brak dowodów w postaci nagrań w kluczowych lokalizacjach pozostawia śledztwo w niepewności. #IwonaWieczorek #zaginięcie #Gdańsk

Nowa teoria w sprawie Wieczorek. "Czas, by opinia publiczna wiedziała"

10 lipca, około godziny 14.30, w kwiaciarni przy al. Grunwaldzkiej w Gdańsku doszło do zdarzenia, którym zajmuje się policjs. Właścicielką sklepu jest 47-letnia Polka urodzona na Białorusi, mieszkająca w Gdańsku od 2019 roku. Według jej relacji starsza klientka zaczęła krytykować oferowane kwiaty, określając je jako "ukraińskie", "złe" i zgniłe. Następnie miała przejść do wyzwisk oraz żądania, by właścicielka "wynosiła się na Ukrainę". Gdy kobieta próbowała nagrać odchodzącą pare telefonem, towarzyszący klientce mężczyzna miał ją zaatakować: chwycić za rękę, wykręcać dłoń, próbować odebrać telefon, uszkodzić urządzenie i uderzyć ją w twarz. Pokrzywdzona mówi o zwichniętej ręce, bólu i szoku. Policja potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie dotyczące zdarzenia w tej kwiaciarni. Funkcjonariusze ustalili, że doszło do konfliktu między właścicielką a nieznaną kobietą i mężczyzną, a mężczyzna miał popychać 47-latkę i wykręcać jej ręce. Para oddaliła się przed przyjazdem patrolu. Zabezpieczono nagranie z telefonu, przyjęto zawiadomienie i prowadzone są czynności w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej. Na obecnym etapie nie ma jeszcze informacji o zatrzymaniu sprawców ani o przedstawieniu zarzutów. Dlatego należy mówić precyzyjnie: część okoliczności została potwierdzona przez policję, pozostałe wynikają z relacji pokrzydzonej i wymagają procesowej weryfikacji. Nie ma przy tym znaczenia, czy napastnicy pomylili Białorusinkę z Ukrainką. Właśnie ten szczegół pokazuje istotę zdarzenia. Nie interesował ich człowiek, jego obywatelstwo ani życiorys. Wystarczył akcent i przypisane pochodzenie, aby uznać, że wolno go obrażać, wypędzać i poniżać. Uprzedzę również przewidywalny zarzut. Tak, obywatele Ukrainy także popełniają przestępstwa wobec Polaków. Każdy taki czyn powinien być ścigany i ukarany. Odpowiedzialność karna jest jednak indywidualna. Czyn jednego Ukraińca nie przechodzi na przypadkową kobietę prowadzącą kwiaciarnię, tak samo jak przestępstwo jednego Polaka nie obciąża wszystkich Polaków. To nie jest opowieść o złych Polakach i dobrych cudzoziemcach. To jest sprawa granicy, której nie wolno przekraczac: człowieka nie wolno poniżać ani atakować z powodu akcentu, narodowości rzeczywistej lub tylko przez kogoś przypisanej. I właśnie dlatego nie traktuję tego zdarzenia jako odosobnionego incydentu. Od kilku dni, pod przypadkowymi wpisami i w odpowiedziach kierowanych bezpośrednio do mnie, widzę ten sam mechanizm: żądanie zbiorowej odpowiedzialności, wezwania do wyjazdu, odmawianie ludziom prawa do szacunku ze względu na pochodzenie oraz próby usprawiedliwiania każdej krzywdy zdaniem: oni robią to samo Polakom. Nie, pzrestępstwo popełnione przez Ukraińca na Polaku nie daje nikomu prawa do poniżania przypadkowej Ukrainki, Białorusinki ani Polki mówiącej z obcym akcentem. Tak samo czyn jednego Polaka nie czyni wszystkich Polaków odpowiedzialnymi za jego zachowanie. Problem zaczyna się wtedy, gdy język zbiorowej pogardy przestaje budzić sprzeciw. Gdy "wynoś się do swojego kraju" staje się dopuszczalną odpowiedzią, a przemoc wobec człowieka zaczyna być oceniana nie według czynu, lecz według jego narodowości. Komentarze, które codziennie czytam, pokazują, że granica została już niebezpiecznie przesunięta. Najpierw odbiera się ludziom godność w słowach. Później ktoś uznaje, że wolno również wykręcić rękę, uderzyć albo zaatakować dziecko w autobusie. To nie dzieje się w próżni. Przemoc bardzo często zaczyna się znacznie wcześniej - od społecznego przyzwolenia na pogardę. #przemoc #nietykalność #szacunek

Śledczy prowadzący sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek odkryli nowy dowód dotyczący jej pobytu w nocy zaginięcia w Parku Reagana w Gdańsku, co może pomóc w rozwiązaniu tej 16-letniej zagadki, mimo że dotychczas przeprowadzone poszukiwania georadarem nie przyniosły skutku. #IwonaWieczorek #zaginięcie #Gdańsk

Sprawa Iwony Wieczorek. Śledczy mają nowy dowód
Onet.pl 3d

Po 16 latach od zaginięcia Iwony Wieczorek w Gdańsku, śledczy kontynuują poszukiwania i analizują nowe dowody dotyczące jej ostatniego miejsca przebywania, a metodyczne działania prokuratury dają nadzieję na rozwiązanie tej tajemniczej sprawy. #IwonaWieczorek #Zaginięcie #Poszukiwania

Mija 16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Śledczy mają nowy dowód

EXCLUSIVO: DOCUMENTO QUE LIBERA O BOTAFOGO DE TODOS OS TRANSFER BANS DA FIFA O BOTAFOGO ESTÁ LIBERADO PARA CONTRATAR!!! PARABÉNS GDA, PARABÉNS BOTAFOGO!!! https://t.co/yxI955F7tg #Botafogo #Futebol #Transferências

Gdański prokurator przesłuchał Nawrockiego w sprawie wyłudzenia usługi hotelowej w Muzeum II Wojny Światowej. Prokurator musiał pofatygować się do Warszawy do pałacu namiestnikowskiego, aby Nawrockiego przesłuchać. Rozumiem, Panie PK Korneluk @PK_GOV_PL, że to są te Pana standardy równości wobec prawa i niezależności podległych Panu prokuratorów? Nawrocki z jakiegoś powodu cieszy się pańskimi względami i stoi wyżej od innych obywateli? #Prawo #Równość #Sprawiedliwość

🚨 No dia 3 de julho, o acordo entre Cork Gully e GDA para que a empresa assumisse o Botafogo, estava fechado. Acordo era 5.5 milhões de dólares, que seriam os custos dos advogados. Tava tudo certo. Porém, no final, a Cork revela ao Botafogo que John Textor havia feito uma proposta. O norte-americano aceita o valor e liberaria a Cork Gully da dívida de 24 milhões de dólares. A empresa tem que avaliar todas as propostas e tudo voltou para a estaca zero. Porém, Alvinegro tinha a cartada na manga pelos problemas que ocorreram. Glorioso é dono de 51% das ações e a Cork Gully/Eagle, 49%. — TF | @arenaalvinegraa #Botafogo #CorkGully #Futebol

O acordo que esperávamos entre o Botafogo e a Cork Gully/Ares não aconteceu. As exigências deles foram consideradas abusivas e que faria o Botafogo sair prejudicado, teremos mais um caso a ser decidido na justiça, o valor que o Lyon nos deve. Dito isto, conforme o @igorsiqueira do UOL informou, o Botafogo foi pra cima para tomar o clube na justiça e ficar com 51% das ações da SAF. A ideia é que a GDA fique com 41% e já faça a administração, o social fica com 10%. Os 49% da Eagle será decidido na justiça, e com a vitória do associativo, será transferido pra GDA no final. . #medeiros #Botafogo #Futebol #Justiça

🚨 O Botafogo associativo acionou o bônus de subscrição, dispositivo previsto em contrato, e passou a se declarar dono de 51% das ações da SAF. A Eagle, de John Textor, cairia de 90% para 49%. O clube acusa o norte-americano de ter simulado o pagamento da terceira parcela do aporte de R$ 100 milhões previsto no acordo de acionistas de 2022. Segundo documento obtido pelo UOL, jamais houve cumprimento da obrigação, apenas “atos simulados e fraudulentos”. A manobra apontada: em março de 2024, o Lyon transferiu R$ 58,8 milhões à SAF como integralização de capital. No mesmo dia, R$ 10 milhões voltaram ao clube francês como empréstimo. Em abril, o Lyon mandou mais R$ 55 milhões e R$ 677 mil, completando os R$ 100 milhões no papel. Dias depois, o dinheiro fez o caminho de volta, novamente como empréstimos. Valores que nunca retornaram ao Botafogo. A notificação, assinada pelo presidente João Paulo Magalhães, foi enviada à Cork Gully, empresa que cuida da liquidação da Eagle Bidco na Inglaterra. Era com ela que a GDA, de Gabriel de Alba, negociava a compra da SAF. Com o gatilho acionado, o clube entende que pode vender 41% à GDA por valor específico, e a Eagle fica obrigada a repassar seus 49% pelo mesmo preço. No fim, o associativo volta aos 10% e os 90% de Textor passam à GDA. — @UOLEsporte #Botafogo #Futebol #GestãoEsportiva

Rafineria w Gdańsku, znajdująca się zaledwie 60 km od granicy z Rosją, jest objęta ścisłym reżimem bezpieczeństwa, o czym informuje koncern Orlen, jednak szczegóły dotyczące stosowanych środków zabezpieczeń pozostają w tajemnicy ze względu na strategiczny charakter obiektu. #rafineria #bezpieczeństwo #wojnawUkrainie

Znajduje się 60 km od Rosji. Jak zabezpiecza się rafineria w Gdańsku?
Piegziu 7d

Postaram się odpowiedzieć. Nie po raz pierwszy spotykam się z tym argumentem, więc może warto zająć stanowisko przy szerszej widowni. Polska polityka na pierwszy rzut oka wydaje się wewnętrznie sprzeczna. Tam, gdzie wygodnie, powoływaliśmy się na argumenty etniczne, a tam, gdzie ich nie mieliśmy, na argumenty historyczne. Sprawia to wrażenie, że Polska sięgała łapami po wszystko, co tylko mogła chwycić. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana. Po pierwsze: odrodzenie państwa polskiego nie było zawieszone w próżni i na arenie międzynarodowej opierało się na jasno wyrażonej woli Ententy. Ta natomiast przyjęła koncepcję budowy państw etnicznych z niewielkimi wyjątkami. Po drugie: Polska miała uzyskać terytoria bezsprzecznie polskie oraz dostęp do morza. W praktyce nie było to takie łatwe, bo Niemcy nie chcieli oddawać nawet wybitnie polskiej Wielkopolski, nie mówiąc o Pomorzu czy etnicznie polskim Górnym Śląsku. Po trzecie: Ententa, chwilę po przyjęciu koncepcji etnicznej w Europie Środkowo-Wschodniej, wyraziła zgodę na utworzenie Czechosłowacji. Czechy miały zaś zachować granice historyczne, czyli w praktyce 3 mln Niemców, którzy byli tam wrogim żywiołem. Dlaczego zatem Polska miała nie podnosić takich praw np. w stosunku do niemieckojęzycznego Gdańska, który był dla nas kwestią gospodarczego przeżycia? Po czwarte: Polska, jeszcze przed zakończeniem wojny na zachodzie, weszła w spór terytorialny w Galicji Wschodniej z ZURL, która chciała postawić wszystkich przed polityką faktów dokonanych. To oczywiste, że posiadając prawa historyczne, polski Lwów i większe miasta oraz ogólnie ok. 35% ludności, 70% ziemi oraz 80% majątku w całym regionie, Polska nie mogła zgodzić się na zepchnięcie na zachód od Sanu. Po piąte: Ewidentnie polskojęzyczna Wileńszczyzna powinna należeć do Polski zgodnie z koncepcją przyjętą przez Ententę. Tak samo z Cieszynem. Czemu zatem wyszły z tym takie problemy? Czemu dzisiaj Litwini i Czesi nie biją się w pierw, że wyciągnęli łapy po obce ziemie? Bo uważają, że mieli prawa historyczne. Oczekiwanie zatem, że Polska ich nie będzie miała, jest totalnym odklejeniem. Po szóste: Polska aktywnie szukała sposobów, by ułożyć sobie granicę na wschodzie. Ale nie było łatwo. Propozycje rozgraniczenia Galicji Wschodniej rozbijały się o upór ZURL, która nie chciała przyjąć nawet przyzwoitej granicy. Litwini odrzucili linię Focha. Wszelkie propozycje kantonalne, federacyjne itp. rozbiły się o brak dobrej woli. Każdy walczył o swoje i zaczął stosować niedozwolone chwyty, więc Polska również przyjęła podobną postawę. Logiczne. Po siódme: Ententa w praktyce chciała, abyśmy oddali im całkowity mandat do decydowania o losie ziem na wschód od Linii Curzona. Na wypadek gdyby wygrała jednak Biała Rosja. Czy muszę to szerzej komentować? HELL NO. Po ósme: Tyle było pitolenia o granicach etnicznych i sprawiedliwym dostępie do morza, a tymczasem Polska w traktacie wersalskim nie dostaje ani Górnego Śląska ani Mazur. Bo Brytyjczykom nagle zrobiło się szkoda Niemców i pojawiły się nowe argumenty. Polityczne. Gospodarcze. Histotoryczne. Ten pokój mógł być dla nas zdecydowanie korzystniejszy terytorialnie. No ale nie był, bo zostaliśmy w pewnym sensie oszukani. Po dziewiąte: Polska popełniła wiele błędów w latach 1918-1920, ale jak na skalę tego, co działo się wówczas w Europie, nie była krajem, który jakkolwiek wyróżniałby się na plus lub minus pod względem pazerności terytorialnej. Litwini chcieli przejąć Wilno bez względu na stosunki narodowościowe? Nie pozwoliliśmy im na to. Ukraińcy chcieli wykopać Polskę za San. Wywołali wojnę, którą przegrali. Mimo prób mediacji ze strony ententy. Niemcy nie chcieli nawet oddać nam Wielkopolski. Pomimo tego, że doświadczyli boleśnie na własnej skórze polskiego powstania. Rosjanie chcieli nas zamknąć w Linii Curzona, a bolszewicy w ogóle zliwidować, więc tego komentować chyba nie muszę. Czechów też nie będę omawiał, bo dostali to, czego chcieli, z pogwałceniem cywilizowanych zasad prowadzenia stosunków międzynarodowych. Reasumując: Naprawdę byłbym za tym, aby o granicach w Europie w tamtym czasie decydowały jasne i uczciwe zasady. Ale nikt ich nie chciał wówczas przestrzegać. Łącznie z największymi wygranymi, czyli Wielką Brytanią i Francją. W takich okolicznościach naprawdę trudno oczekiwać, aby inne państwa grały we frajerską grę i wygrywały głupie nagrody. Szczerze wolałbym, aby Polska dostała Gdańsk i Górny Śląsk, Mazury i Zaolzie, ale była nieco mniejsza na wschodzie, np. o część Wołynia i Polesia. No ale nie było to możliwe. #Polska #historia #polityka

W Polsce pojawiają się nowe oznaczenia na tablicach rejestracyjnych. Z powodu wyczerpania dostępnych kombinacji znaków na tablicach indywidualnych i zmniejszonych wprowadzono nowe pierwsze litery dla wybranych województw, m. in. „A” zamiast „W” w Warszawie, „M” zamiast „P” w Poznaniu oraz „X” zamiast „G” w województwie pomorskim. W Gdańsku urzędnicy zapowiadają, że za około 2–2,5 roku na standardowych tablicach pojawią się oznaczenia rozpoczynające się od „XD”. Na razie zmiany dotyczą tylko części tablic, ale w przyszłości obejmą wszystkich rejestrujących nowe pojazdy. Jednocześnie wielu kierowców nadal korzysta z tablic po poprzednich właścicielach, ponieważ przepisy pozwalają zachować dotychczasowe numery, co obniża koszty i ogranicza ilość odpadów. #Polska #TabliceRejestracyjne #Motoryzacja