BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Parki
Cerfia 12h

🇫🇷⚰️ Presque la moitié des décès de France en 2024 étaient dus à des tumeurs ou des maladies cardiovasculaires : 1️⃣ Tumeurs (dont cancer) - 137 502 décès 2️⃣ Maladies cardiovasculaires (Infarctus, AVC) - 136 081 3️⃣ Symptômes et états morbides mal définis (inconnues, sénilité..) - 67 500 4️⃣ Maladies respiratoires (pneumonie, grippe) - 52 667 5️⃣ Causes externes (suicide, accidents) - 46 600 6️⃣ Maladies du système nerveux (Parkinson, Alzheimer) - 36 960 7️⃣ Maladies digestives - 27 369 8️⃣ Autres (dont diabète) - 25 771 9️⃣ Troubles mentaux et du comportement (dont démences) - 25 009 #Santé #Statistiques #France

A major breakthrough in Parkinson's disease. Researchers from Oxford have tested for the first time in patients with Parkinson's non-invasive transcranial focused ultrasound. They used pulsed ultrasound waves at 130 Hz (exactly the same... (translated)

🔴🔵 Depuis plusieurs années, le club a mis en place un protocole bien rodé pour accueillir ses recrues. L'aventure commence dès la fin des négociations. Le joueur rejoint un groupe WhatsApp où il reçoit un message de bienvenue et les premières informations pratiques pour faciliter leur installation. Le PSG anticipe toute préoccupation, à commencer par le logement, en proposant des biens de son parc interne. Lucas Digne est déjà installé, Ferran Torres et Mika Godts sont encore à l’hôtel. Le club doit devenir un point de repère et offrir tous types d’aides, capable de répondre à toutes les demandes possibles et imaginables, à toute heure de la journée: cours de français, chauffeurs, personnel de sécurité… « Quand vous signez au PSG, vous savez où vous arrivez, confie un proche d’un joueur. Tout est structuré. Le club fournit un véritable accompagnement dès que vous posez le pied à Paris. » Parking, restaurants, shopping: une personne reste toujours disponible pour répondre à leurs demandes. Enfin, l'utilisation des réseaux sociaux est une préoccupation pour Nasser Al-Khelaïfi et Luis Campos. Le club cherche ainsi à donner les bons réflexes aux nouveaux venus pour éviter les maladresses. (@le_Parisien_PSG) #PSG #Football #Recrutement

🆕 Le PSG a mis en place un protocole rodé pour accueillir les nouveaux : 📲 ⁃Ils sont invités à rejoindre un groupe WhatsApp créé par le club dans lequel ils reçoivent un message de bienvenue et les premières informations pratiques pour faciliter leur installation. 🏡 ⁃Le PSG n’entend pas laisser une recrue plonger dans l’inconnu immobilier parisien. Le club propose ainsi plusieurs appartements ou maisons faisant partie de son parc interne et correspondant aux attentes du joueur. 🏫 ⁃La scolarité est aussi centrale. L’objectif est de faire en sorte que la famille puisse trouver rapidement ses repères, et des établissements souvent internationaux leur sont proposés. 📄 ⁃Les démarches administratives ou simplement les habitudes du quotidien, le club offre et repère tous types d’aides : Place de parking, restaurant, shopping, cours de français, et chauffeurs pour aller aux entraînements. ⚠️ ⁃Le PSG cherche en priorité à résoudre leurs ennuis du quotidien, mais aussi à les mettre en garde. À leur arrivée, les joueurs sont rapidement sensibilisés à l’utilisation des réseaux sociaux et aux précautions à prendre dans leur communication. 🤝 ⁃Pour les dirigeants, l’arrivée d’un nouveau joueur ne se résume pas à son intégration dans le collectif de Luis Enrique. Il faut aussi l’accompagner dans sa nouvelle vie, l’aider à prendre ses marques. 📣 « Au PSG, tout est structuré. Le club fournit un véritable accompagnement dès que vous posez le pied à Paris. Il y a une volonté de faciliter la vie des joueurs. Quand vous arrivez dans une aussi grande ville que Paris, c’est un précieux soutien. », confie un proche d’un joueur. 🗞 Le Parisien #PSG #Football #Paris

OSOBA MAJĄCA PROBLEM Z PORUSZANIEM SIĘ ZGŁASZAŁA NIEPRAWIDŁOWO ZAPARKOWANE SAMOCHODY - POLICJA UKARAŁA JĄ KARĄ PÓŁ TYSIĄCA ZŁOTYCH❗️ Pod naszym ostatnim wpisem Jan Kowalski napisał w kontekście karania świadków zgłaszających nieprawidłowe parkowanie za niestawiennictwo na wezwanie na przesłuchanie: „I po co takie brednie piszesz??? Pokaż mi taką wysoką karę od policji […] po ciul rozsiewasz takie brednie? Dla zasięgu i clickbait 🤦” W takim razie pokazujemy jedną z wysokich kar finansowych od Policji (5️⃣0️⃣0️⃣ zł), którą otrzymał za niestawiennictwo na przesłuchaniu mający problem z poruszaniem się świadek, który śmiał zgłosić do gdańskiej Policji nieprawidłowo zaparkowany pojazd, który znajdował się bez uprawnienia na kopercie dla osób niepełnosprawnych. Zgłaszający idąc ulicą zauważył pojazd zajmujący bez karty parkingowej miejsce parkingowe przeznaczone dla osób z niepełnosprawnością. O zauważonej sytuacji powiadomił telefonicznie Policję - poprosił o pomoc, przyjazd patrolu na miejsce. Zgłaszający otrzymał wezwanie do osobistego stawiennictwa w komisariacie celem złożenia zeznań... po 3 miesiącach od zauważenia nieprawidłowo zaparkowanego auta. Niestety świadek wezwanie zgubił i z tego powodu nie stawił się. Dlaczego świadek zgubił wezwanie? Policja w Gdańsku wymyśliła dość osobliwy sposób na oduczenie zgłaszania nieprawidłowego parkowania. Zgłaszający, ponieważ miał problemy z poruszaniem się, zgłaszał źle zaparkowane pojazdy - przede wszystkim te, przez które miał problem z poruszaniem się po mieście. Po każdym wezwaniu patrolu Policji do łamania prawa, jeśli patrol nie zastał źle zaparkowanego auta, Policja po wielu tygodniach, miesiącach wzywała zgłaszającego na przesłuchanie - oczywiste, że zgłaszający nic nie pamiętał po takim czasie, ale musiał każdorazowo poświęcić kilka godzin w środku dnia roboczego i stawić się na komisariat, żeby zeznać, że „nie pamięta”. Zgłaszający dostał takich wezwań na przesłuchania masę - na różne dni i godziny - i starał się na każde stawić, jednak niestety pośród tylu wezwań jedno zgubił. Policja natychmiast wlepiła wysoką karę finansową. Wyobraźcie sobie, że pod oknem Waszego mieszkania każdej nocy odbywa się gruba impreza na ławce - alkohol, głośna muzyka, soczyste przekleństwa, które są rzucane głośno w eter. I, chcąc spać, codziennie wzywacie Policję do tej imprezowni. A… Policja do każdego zgłoszenia oddzielnie wzywa Was na różne dni i godziny, żebyście zeznali, jak wyglądali sprawcy. Musicie sobie w tym celu załatwiać wolne w pracy. A jak pogubicie się w tych terminach to kara 500 zł. Poczulibyście się bezsilni, prawda? Poczulibyście, że Policja próbuje zwalczyć Was, a nie łamiących prawo, prawda? @PolskaPolicja @PomorskaPolicja @MSWiA_GOV_PL @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka #Niepełnosprawni #Prawo #Parkowanie

Patrzę na osiedlowe parkingi i widzę same nowe SUVy na leasing. A potem rozmawiam z ludźmi i okazuje się, że połowa z nich nie ma oszczędności na 3 miesiące do przodu. Nowy samochód, nowy iPhone, wakacje w Grecji, ale zero poduszki finansowej. Polska na pokaz. Wolę starsze auto i spokojny sen niż nówkę i stres, czy starczy do pierwszego. A Wy jak to widzicie? #finanse #oszczędzanie #SUV

➡️➡️ Nadaljevanje: nekdanji direktor @SOVA_SLO Jožko Kadivnik se je včeraj dopoldne, po objavi spodnjega članka, pojavil na sedežu Javnega hodinga Ljubljana, na Verovškovi ulici. Pripeljal se je v črnem terencu znamke BMW X5, parkiral na prostoru za goste/stranke in se - tako naši viri - v elegantni obleki odpravil v četrto nadstopje, kjer ima pisarne vodstvo JHL ... #Ljubljana #SOVA #Nadaljevanje

Television: Bill Rasmussen, co-founder of the famous American sports channel ESPN, has passed away in Florida at the age of 93 due to complications related to Parkinson's disease. (translated)

Bill Rasmussen, co-founder of ESPN and the creator of 24-hour sports television, died at the age of 93 at his home in Florida due to complications related to Parkinson's disease, and his visionary contribution to the development of this industry was key to the emergence of modern sports television. (translated)

Bill Rasmussen nie żyje. To on stworzył pomysł całodobowej telewizji sportowej

Mike Tindall shared the challenging experience of his father Philip's long illness, who has been suffering from Parkinson's for over 23 years, describing how the disease has reduced him to a shell of his former self and emphasizing the importance of research to improve the quality of life for those affected. (translated)

“Dopo oltre 23 anni di malattia, papà è diventato l’ombra di quello che era un tempo, un guscio vuoto. Il Parkinson è brutale e non dà tregua”: Mike Tindall parla della lunga malattia del padre Philip

Hier, j'étais sur le chantier du groupe scolaire Anatole France, à Pierrefitte-sur-Seine. Un bâtiment de 1950, hérité de l'époque des écoles Jules Ferry, qui va connaître la plus grande transformation de son histoire : 23,5 millions d'euros de travaux, pour 28 millions d'euros d'investissement global. Concrètement, ce chantier c'est : 🏗️ Une extension neuve de 3 000 m², avec de nouvelles salles de classe, un centre de loisirs, une bibliothèque et deux réfectoires 🌳 Des cours d'école entièrement repensées en cours Oasis 🚗 Un parking souterrain pour libérer l'espace en surface Le résultat : la capacité d'accueil du groupe scolaire va presque doubler, avec le passage de 16 à 22 classes élémentaires et de 5 à 12 classes maternelles. Parce qu'investir dans l'école publique, c'est investir dans l'avenir de nos enfants. À Pierrefitte comme à Saint-Denis, nous faisons le choix d'un service public de l'éducation à la hauteur des besoins de notre population, qui continue de grandir. #Éducation #Infrastructures #Investissement

E

🇦🇺 La réponse d’un Australien à la diatribe de Trump, selon laquelle « l'OTAN n'a pas été là pour l'Amérique », est sublime. « Écoute, l'ami. Tu diriges un pays où 600 000 sans-abris dorment dans la rue ce soir. Un pays où 40 % des adultes ne peuvent pas faire face à une dépense imprévue de 400 dollars sans emprunter de l'argent. Un pays où l'insuline coûte plus cher qu'une mensualité de crédit auto et où les gens la rationnent pour survivre. Un pays où les dettes médicales sont la première cause de faillite. Un pays où des femmes meurent sur les parkings des hôpitaux parce que les médecins, trop effrayés par les lois sur l'avortement, n'osent plus traiter une fausse couche. Tu emprisonnes plus de tes propres citoyens que n'importe quelle autre nation sur Terre. Plus que la Chine. Plus que la Russie. Plus que la Corée du Nord. Le "pays de la liberté" enferme 2 millions de personnes dans des cages, et un quart d'entre elles n'ont même pas été reconnues coupables de quoi que ce soit. Elles sont juste trop pauvres pour payer leur caution. Votre espérance de vie recule. Vous êtes la seule nation développée où cela se produit. Votre taux de mortalité infantile est pire que celui de Cuba. Vos enfants font des exercices de simulation de fusillade entre les cours de maths et d'anglais, pendant que tu vends des actions d'armuriers à tes copains. Votre salaire minimum n'a pas bougé depuis 15 ans. Vous avez des enseignants qui cumulent deux emplois et des anciens combattants qui dorment sous les ponts, alors que vous venez de dépenser mille milliards de dollars pour raser un pays qui ne vous avait pas attaqués. Et vous avez un agitateur gâteux — condamné par la justice, reconnu coupable de viol, protecteur de pédophiles et amateur de stars du porno — qui mène la campagne de guerre la plus désastreuse et chaotique depuis que les talibans en Afghanistan vous ont chaleureusement remerciés d'avoir encore une fois perdu. Et tu oses dire que le Groenland est mal géré ? Le Groenland dispose d'un système de santé universel. D'une éducation gratuite. De l'un des taux d'incarcération les plus bas au monde. Personne n'y fait faillite parce qu'il est tombé malade. Personne n'y meurt dans une salle d'attente parce que son assurance a refusé la prise en charge. "L'OTAN n'était pas là quand nous en avions besoin." C'était quand exactement, champion ? Le 11 septembre ? Parce que l'OTAN a invoqué l'article 5 pour la première et unique fois de son histoire POUR VOUS. Des soldats venus de dizaines de pays se sont déployés, se sont battus, ont versé leur sang et sont morts en Afghanistan POUR VOUS. L'Australie ne faisait même pas partie de l'OTAN et nous avons quand même répondu présent. Pendant 20 ans. Et vous vous êtes barrés à 2 heures du matin sans prévenir personne, en laissant tout le monde se démerder avec le bordel. Alors, avant de dire que d'autres pays sont mal gérés, balaye un peu devant ta porte, espèce de vendeur de poubelles en alu peinturluré en orange. La seule chose qui est mal gérée dans toute cette histoire, c'est ta putain de grande gueule. »

The technology in automotive is advancing rapidly, incorporating advanced systems such as sensors and software that allow cars to park themselves and take on various tasks that previously required the driver's attention, highlighting examples like the Remote Parking Assist of the OMODA 7, which allows parking control from outside the vehicle. (translated)

Sensores y coches que aparcan solos: la nueva batalla tecnológica de la automoción

Parkinson's disease can show warning signs, such as changes in sleep, movement, or voice, even before the typical tremor appears, as stated by leading Czech neurologist Robert Jech, who emphasizes the importance of early recognition for future treatment. (translated)

Z vašeho hlasu poznáme Parkinsona dřív než vy sami, říká přední český neurolog Jech

Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem. Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże. Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super. Mamy piękną naturę dookoła. Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli. Mamy pieniądze unijne na renowacje. Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb. Mamy doskonały porządek. Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie. A co poza tym? Mamy kompletną cepeliadę. Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie. Mamy knajpiany valuemaxxing. Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie. Mamy rządy deweloperów. Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu. Mamy brak tradycji i brandingu. Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik. — Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości. Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)… — To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie. Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super. A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły. Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore. Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej. A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu. Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski). Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia. Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa. A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni. I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno. Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa! No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać. #PolskieMorze #Plaże #Turystyka

Wczoraj w Parku Pięciu Sióstr na warszawskiej Ochocie, przy okazji imprezy z budkami gastronomicznymi, po parkowych alejkach jeździły swobodnie samochody obsługujące wydarzenie. Tymi samymi alejkami spacerowały rodziny z dziećmi, osoby starsze, ludzie z psami czy z wózkami. Pojazdy jeździły również wokół placu zabaw. Uważam, że jeżeli organizacja imprezy wymaga dojazdu samochodów, to powinny być dla nich wyznaczone i odseparowane drogi obsługowe, tak aby ruch pojazdów nie mieszał się z ruchem pieszym. Dostawy można też zorganizować przed rozpoczęciem wydarzenia na zamkniętym terenie, zamiast urządzać przejazdy między uczestnikami. Zapytam Urząd Dzielnicy Ochota o to, kto zezwolił na taki sposób obsługi imprezy, jakie były zasady wjazdu i w jaki sposób miało być zapewnione bezpieczeństwo osób korzystających z parku. Rodzice nie powinni musieć się zastanawiać, czy ich dziecko bawiące się w parku natknie się na jadący alejką samochód. #Bezpieczeństwo #Parki #Imprezy

Pięknie! Oby tak dalej, trzeba powstrzymać demolowanie stolicy w imię chorych ideologii. Od razu też odpowiadam na ewentualne polemiki: w mieście potrzebna jest zieleń czy drogi dla rowerów. Ale jest ogromna różnica między dbaniem o zieleń i rozsądnym zwiększaniem jej ilości czy między tworzeniem dróg dla rowerów z uwzględnieniem potrzeb innych a tym, co odstawia ratusz, który systemowo dyskryminuje kierowców, celowo odbiera im przestrzeń, miejsca parkingowe, utrudnia życie i mieszkańcom miasta, i ludziom, którzy w nim nie mieszkają, ale tam pracują czy załatwiają swoje sprawy (i mają dokładnie takie samo prawo korzystać z miejskiej infrastruktury). #Zieloność #Infrastruktura #Miasto

Ellinikon Park, being built on the site of the former airport in Athens, will be the largest coastal urban park in Europe, covering 200 hectares and involving the planting of over 30,000 trees and 3 million shrubs, with a planned opening for visitors at the beginning of 2027. (translated)

Przez lata lądowały tam samoloty. Teraz powstaje największy taki park w Europie
Kurier 1w

Heatwaves can exacerbate symptoms in people with neurological conditions such as migraines, Parkinson's, and multiple sclerosis, while also increasing the risk of strokes, as high temperatures raise the brain's oxygen needs and lead to dehydration and impaired blood flow. (translated)

Hitze: Warum das Hirn besonders leidet und welche Risiken das birgt

Regularne ćwiczenia pomagają chronić komórki nerwowe u osób z chorobą Parkinsona. Podczas wysiłku mięśnie wydzielają bowiem substancje, które wraz z krwią docierają do mózgu i mogą korzystnie wpływać na jego działanie. Autorzy pracy opublikowanej w czasopiśmie „Neuroprotection” #ChorobaParkinsona #Ćwiczenia #Neuroprotection