BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Rzetelność

Kontrolerzy czarno na białym wskazali, że podmioty prawidłowo udzielały pomocy finansowej poszkodowanym. Co więcej, SAM AUTOR materiału na Kanale Zero pod koniec swojego filmu wyraźnie podkreśla, że raport nie mówi o tym, iż wszystko było źle, a część instytucji działała sprawnie. Stanowski natomiast lekką ręką wrzuca do sieci absolutny, zero-jedynkowy wyrok, który świetnie niesie się w algorytmach, ale nie ma nic wspólnego z rzetelnością. #Raport #PomocFinansowa #Rzetelność

Cześć, z debaty sejmowej dowiedziałem się o Twoich problemach z UOKiK i prokuraturą oraz o tym, że przygotowywałeś ustawę. Dlaczego mi o tym nie powiedziałeś? Przecież to stawia w bardzo trudnej sytuacji rzetelność naszych programów i w ogóle współpracę reklamową. Oczekuję natychmiastowych wyjaśnień

Ujawniamy: Sakiewicz chciał sprzedać część TV Republika szefowi Zondacrypto
wiadomosci.onet.pl
Magda 1w

Mazurek w swoim wczorajszym materiale o Zondacrypto mówi: „Ci panowie i prokurator Wełna pojechali tam po to, żeby skłonić Przemysława Krala, by obarczył prawdziwymi lub nie do końca prawdziwymi winami prawicę”. Wełna zaprzeczył, że doszło do spotkania w takim składzie. Giertych zaprzeczył swojej obecności i wezwał „Rzeczpospolitą” do pokazania jakiegokolwiek dowodu. Mazurek nie pokazuje, skąd wie, że spotkanie odbyło się w takim składzie ani co tam powiedziano. Za to wie, po co pojechali. Sprawdziłam przepisy. Jeżeli Mazurek zarzuca Giertychowi, Dubois i prokuratorowi Wełnie nakłanianie Krala do fałszywego oskarżenia konkretnych osób przed prokuraturą, opisuje zachowanie, które po spełnieniu ustawowych przesłanek mogłoby odpowiadać podżeganiu z art. 18 § 2 w zw. z art. 234 k.k. To nie jest niewinna sugestia. To przypisanie trzem konkretnym osobom możliwego przestępstwa. Publiczne rozpowszechnianie takiego zarzutu może być oceniane pod kątem art. 212 § 2 k.k. Do tego dochodzi Prawo prasowe. Art. 6 ust. 1 zobowiązuje prasę do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Art. 12 ust. 1 pkt 1 nakazuje dziennikarzowi zachować szczególną staranność i rzetelność, zwłaszcza sprawdzić zgodność uzyskanych wiadomości z prawdą lub podać ich źródło. Punkt 2 nakazuje chronić dobra osobiste opisywanych osób. Dalej Mazurek mówi: „Koalicja Obywatelska nie cofnie się przed użyciem prokuratury w walce politycznej. Nie cofnie się, bo będzie robiła dokładnie to samo, co robił PiS”. Sam przyznaje więc, że PiS używał prokuratury politycznie. Żeby dowieść, że KO robi to samo, trzeba pokazać, że najpierw wyznaczono polityczny cel, a dopiero później zaczęto dorabiać pod niego „fakty”. Mazurek tego nie pokazuje. Przepisy nie pozwalają prokuraturze ani tworzyć faktów, ani pomijać tych istniejących. Art. 10 § 1 k.p.k. nakazuje ścigać przestępstwa z urzędu. Art. 2 § 2 wymaga prawdziwych ustaleń, art. 4 badania okoliczności zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść podejrzanego, a art. 17 nakazuje nie wszczynać postępowania albo je umorzyć, jeżeli brakuje dostatecznych danych. Zarzuty konkretnej osobie można postawić dopiero wtedy, gdy zebrany materiał dostatecznie uzasadnia podejrzenie. Tak stanowi art. 313 § 1 k.p.k. A jak inaczej prokuratura ma oskarżać i domagać się kary? Pomijając fakty? Są faktury, przelewy, reklamy i publiczne wydarzenia. Zondacrypto była głównym sponsorem CPAC przed drugą turą wyborów. Pod jej logo występowali Nawrocki, Duda i Morawiecki. Ujawniono też fakturę za pobyt Sakiewicza w Monako oraz przepływy pieniędzy do podmiotów związanych z prawicą. To nie dowodzi jeszcze niczyjej winy. To są fakty i dokumenty, które prokuratura ma obowiązek zweryfikować. Problem Mazurka nie polega na tym, że prokuratura miałaby pomijać fakty. Problem w tym, że może za nimi pójść. I trafić na prawicę. #Polska #Prawo #Polityka

New EU regulations on artificial intelligence, contained in the AI Act, introduce requirements for marking AI-generated content in the tourism industry, which may impact how these companies promote their services, particularly regarding the reliability of the presented visual materials and their compliance with reality. (translated)

AI Act a turystyka. Co nowe unijne przepisy oznaczają dla firm turystycznych?
Onet.pl 2w

On the driving license exams in Poland, there are incorrect questions based on outdated regulations, which causes confusion among candidates and raises doubts about the reliability of the exams, and the Ministry of Infrastructure does not take action to update the question database. (translated)

Błędne pytania na egzaminach na prawo jazdy. Dotyczą starych przepisów

Krzysztof Izdebski in his article points out that the crisis represented by the flood affair cannot justify a lack of transparency and reliability in managing public funds, emphasizing the need for systemic changes in the mechanisms for granting aid to avoid repeating past mistakes. (translated)

Kryzys nie zwalnia państwa z przejrzystości [OPINIA]

Nie żyje Andrzej Morozowski – znakomity dziennikarz. To ogromna strata. Będzie brakowało jego rzetelności, profesjonalizmu i kultury, z jaką prowadził debatę publiczną. https://t.co/pFRejahsRq #AndrzejMorozowski #dziennikarstwo #tragedia

.@K_Stanowski najpierw dostaje na X Notkę Społeczności, z której dowiaduje się, że "lasy społeczne" to żaden wymysł nowej władzy, tylko kategoria wprowadzona za rządów PiS w 2022 roku, mająca po prostu chronić podmiejskie tereny przed wycinką(!). Co robi twórca aspirujący do miana czołowego głosu polskiego Internetu po takim zderzeniu z rzeczywistością? Otrzepuje się, ignoruje fakty, idzie do studia z Mazurkiem i z pełnym przekonaniem odgrywa ten sam zdebunkowany, czerstwy żart przed kamerami. Po co psuć tak piękny, populistyczny skecz pod publiczkę czymś tak nudnym i uciążliwym jak rzetelność? Widz ma klikać, algorytm ma żreć, a reszta to przecież tylko nieistotne detale. #Polska #Media #Społeczeństwo

🟤Konfederacja pomagała mu zbierać podpisy. 🔵Nawrocki według jego przeczucia pomógł by mu w ciągu dwóch godzin ⚫️Zbijanie żółwików z Braunem Mam duże wątpliwości, co do rzetelności tego dziennikarza w opisywaniu afer przeszłych i przyszłych Nawrockiego, Mentzena czy Brauna. https://t.co/nFTmfo5FAz #Polityka #Dziennikarstwo #Konfederacja

🟥 Rozpoczęliśmy drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Aktualny stan prac przedstawia się następująco: 📌 Dotychczas ujawniono szczątki co najmniej 38 osób. W miarę dalszej eksploracji jamy grobowej sukcesywnie ujawniane są kolejne ofiary. 📌 Ciała były wrzucane do dołu śmierci niedbale i w nieładzie. Szczątki leżą w przypadkowym układzie. Nie odnaleziono śladów trumien czy skrzyń. 📌 Na wielu z nich (szczególnie na czaszkach) widać ślady bardzo silnych mechanicznych urazów. 📌 Przy szczątkach odnajdywane są przedmioty osobiste, https://t.co/yQu2iSAYI0. medaliki i krzyżyki oraz elementy odzieży (klamry, guziki, elementy biżuterii). 📌 Aktualnie odsłaniana jest wierzchnia warstwa pochówku. Podejmowanie szczątków rozpocznie się po odsłonięciu całych szkieletów. Prace ekshumacyjne w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu prowadzone przez interdyscyplinarny zespół złożony ze specjalistów z Instytutu Pamięci Narodowej, przedsiębiorstwa „Wołyńskie Starożytności”, wspieranych przez przedstawiciela Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, a także przy udziale Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz konsulatu RP w Łucku. Zgoda na przeprowadzenie ekshumacji została wydana przez stronę ukraińską na początku czerwca br. Działania zaplanowano do 7 sierpnia. #PowracamyPoSwoich ----- Szanowni Państwo, cieszymy się, że nasze materiały są tak chętnie udostępniane. Zachęcamy do dalszego ich rozpowszechniania, ponieważ zależy nam na dotarciu z rzetelną wiedzą do jak najszerszego grona odbiorców. Jednocześnie prosimy o udostępnianie materiałów w ich oryginalnej, niezmienionej formie. Wycinanie fragmentów z kontekstu może prowadzić do manipulacji przekazem i błędnej interpretacji ich treści. Prosimy również o to by nie usuwać logotypu IPN. Jest on potwierdzeniem źródła materiału oraz gwarancją jego autentyczności i rzetelności. Dziękujemy za zrozumienie i odpowiedzialne udostępnianie naszych materiałów. ----- #Ekshumacja #WolaOstrowiecka #PamięćHistorii

Jedyne, czego chcemy, to uczciwość naszych wyborów i rzetelność w przekazywaniu informacji

Trump wygłosił orędzie, poważne oskarżenia pod adresem Chin. Nie wszystkie telewizje to pokazały
www.rp.pl

Pytanie do środowiska dziennikarskiego mam. Jak to się dzieje, że osoba, która publikuje takie tweety (nie pierwszy raz) jest laureatem lub nominowanym do nagród dziennikarskich? Czy jako środowisko dziennikarskie nie czujecie pewnego zażenowania tą sytuacją? Co ta osoba wie na temat przyczyn problemów finansowych wspomnianej firmy? Jestem pewny, że nic. Publikowanie takich wpisów ma tylko jeden cel. Co ma to wspólnego z rzetelnością dziennikarską, która powinna być głównym kryterium nagradzania dziennikarza. O etosie dziennikarskim nie wspomnę. #dziennikarstwo #etyka #media

Piegziu Jul 6

Nie, bombardowanie Tokio w nocy z 9 na 10 marca 1945 nie spowodowało więcej ofiar niż atak atomowy na Hiroszimę. Jest to od lat policzone, zsumowane przez Japończyków i pokazuje jak tragiczne były losy hibakusha, czyli ofiar ataku atomowego. Mniej sensacji, więcej rzetelności. https://t.co/EpkkU5G9Dn #historia #IIwojnaswiatowa #Japoni

‼️Szanowni Państwo, ‼️ Jak wynika z przedstawionego zdjęcia, codziennie przed otwarciem możliwe jest zamawianie zimnej garmażerki. ‼️Jednocześnie, zgodnie z wczorajszą relacją opublikowaną przez restaurację, kasa fiskalna miała być uruchamiana dopiero o godzinie 11.00, tj. w momencie rozpoczęcia sprzedaży gorących posiłków. ‼️Jeżeli rzeczywiście w taki sposób organizowana jest sprzedaż, oznaczałoby to, że w godzinach od 10:00 do 11:00 prowadzona jest sprzedaż bez użycia kasy fiskalnej. ‼️‼️Taki sposób prowadzenia działalności stanowi wykroczenie skarbowe, a w określonych okolicznościach nawet przestępstwo skarbowe. 🔴 I tak właśnie, Szanowni Państwo, niestety wygląda cała ta sytuacja. Podatnik, kosztem @KAS_GOV_PL oraz pracujących w niej funkcjonariuszy i pracowników, uzyskał bezpłatną reklamę swojego lokalu. Doszło w ten sposób do deprecjonowania oraz naruszenia dobrego imienia Krajowej Administracji Skarbowej. ‼️Na przyszłość przestrzegam przed formułowaniem ocen i opinii po wysłuchaniu wyłącznie jednej strony sporu. ‼️Zauważam również pewien niepokojący trend. Osoby, które notorycznie stosują nieprawidłowe stawki VAT lub prowadzą sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej, będącej przecież urządzeniem służącym do prawidłowego ewidencjonowania obrotu, próbują przedstawiać się jako ofiary rzekomo represyjnego systemu. ❗️Tymczasem rzeczywistość jest często odmienna. Wysokość nakładanych kar grzywny bywa w praktyce na tyle niska, że nie rekompensuje nawet wysokości uszczuplonych należności publicznoprawnych powstałych wskutek długotrwałego i powtarzalnego naruszania przepisów podatkowych. 🔺️ Paradoksalnie więc osoby, które przez dłuższy czas stosują nieprawidłowe stawki podatku lub nie ewidencjonują sprzedaży, przedstawiają się następnie jako pokrzywdzone, jednocześnie korzystając z atmosfery społecznej niechęci wobec organów skarbowych. 🔺️ Zjawisku temu towarzyszy również publiczne deprecjonowanie funkcjonariuszy i pracowników KAS, a niekiedy wręcz pojawiają się nawoływania do ich publicznego piętnowania czy symbolicznego „przywiązywania do słupów”, co nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa. Panie @K_Stanowski, z rzetelności dziennikarskiej, mam nadzieję że poda Pan równiez ten wpis dalej. #prawo #podatek #KrajowaAdministracjaSkarbowa

Szczerze, to w obliczu dziejących się realnych afer już chciałem odpuścić ten instagramerski wątek, ale… Nie na darmo człowiek latami pracuje nad opinią osoby małostkowej, czepiającej się szczegółów i bazującej na faktach. A zatem, o kompletnym braku wiarygodności jedzeniowego instagrama. Niedawno na poznańskim Mytujemy pokazał się wpis, w którym zaprezentowano właścicielkę całkiem nawet lubianej przez nas knajpy Papavero jako „pierwszą restauratorkę z Poznania wyróżnioną w rankingu Forbes & Made for Restaurant”. Dalej, możemy przeczytać, że: „To wyjątkowy ranking - jedyny w Polsce, w którym restauratorów oceniają nie inspektorzy, a goście, smakosze, dziennikarze, influencerzy i ludzie na co dzień związani z gastronomią. Liczy się nie tylko smak i serwis, ale przede wszystkim biznesowa skuteczność, postawa i działania restauratorów poza kuchnią. Co więcej - mieliśmy zaszczyt być częścią jury tego rankingu! 🫡 Gratulujemy wszystkim wyróżnionym i dziękujemy za możliwość współtworzenia tego wydarzenia 💛” Dobra, fajnie fajnie, ale teraz do faktów. Przyznam, że nawet nabyłem subskrypcję Forbesa, żeby cofnąć się lata wstecz i podsumować RESTAURATORKI z Poznania, które takowe wyróżnienia otrzymały (celowo pomijam mężczyzn, jeśli są razem z nimi, ponieważ w Papavero też było kilka nazwisk, w tym męskich): 2022 rok (ranking): 39 miejsce - Aleksandra Jagodzińska (Autentyk) 41 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 46 miejsce - Ewa Voelkel-Krokowicz (Concordia) 2022 rok („Nowa generacja”): nie pamiętam które miejsce, być może nawet pierwsze, jakąś plakietkę w biurze mamy, ale dla uczciwości dajmy top 10 - Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) 2023 rok („nazwiska, którym warto się przyglądać”): Irmina Ponińska (Weranda) Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) Ewa Voelkel Krokowicz (Concordia) 2023 rok (ranking): 22 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 2024 rok (ranking): 26 miejsce - Ewa Voelkel Krokowicz (Concordia) 42 miejsce - Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) 2026 rok (ranking): 10 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 49 miejsce - Wiktoria Grochulska-Celm (Papavero) Jak widać, od początku rankingu (2022 był chyba pierwszy stworzony) aż trzy kobiece nazwiska znalazły się trzykrotnie: Kuter, Voelkel i Han (kochana żonka). Do tego Ola Jagodzińska i Irmina Ponińska po razie. Wszystkie wymienione 5 nazwisk było za każdym razem wyżej, niż wspomniana przez instagramerów Wiktoria Grochulska-Celm. Nie piszę tego oczywiście, aby deprecejonować Papavero, jak wspominałem, są spoko. Chodzi wyłącznie o instagramową „transparentność”. No dobra, ale czy to mogła być pomyłka? Przeoczenie? Zważywszy, że nawet w tym samym rankingu jest Agata Kuter aż 39 miejsc wyżej - wątpliwe. A więc co? Aby odpowiedzieć należy zrozumieć modus operandi MTJ. Przed kilkoma laty, gdy Magda i Mateusz rzucili etaty i wzięli się za instagramerkę full time szukali modelu biznesowego i zdecydowali na, swojego rodzaju, „panoramę firm”. Stronę internetową, gdzie można było w preorderze za około 1000zł (potem więcej) wykupić sobie roczne miejsce „polecanej miejscówki”. Osobiście nie znalazłem wartości w tej ofercie, więc mimo bliskich (tak mi się wydawało! w końcu dzieliliśmy biuro :) koneksji - podziękowałem. Nie zgadniecie kogo jeszcze w katalogu nie znajdziecie: Autentyka (ten się zamknął akurat), A nóż widelec, Concordii oraz Werandy. No i Min’s Table/Kimchikena/Tonari. A kogo znajdziecie? Papavero. :)) Już z grzeczności pominę te lata poprzednie, gdy autorzy kompletnie nie byli zainteresowani tą imprezą (choć wielokrotnie namawiałem na wspólny wyjazd). Ale to nie przeszkodziło w tym roku pisać o wyjątkowości i zaszczytach. Nie pominąłem? Ups. Aby było jasne, nie mówię nikomu jak ma żyć czy prowadzić swój biznes. Ale jeśli działasz w sferze publicznej, publikujesz ogólnodostępne treści i jeszcze dajesz sobie prawo do oceniania innych (choć w tym przypadku należałoby raczej napisać: wyceniania innych), to musisz się liczyć, że działa to w dwie strony. Szczególnie mając właśnie rzetelność na sztandarach. W gruncie rzeczy tutaj nic się nie stało. Ale pozwalam sobie zwrócić uwagę na pewną… nieścisłość faktograficzną. Po prostu - w pierwszym roku istnienia rankingu były w nim cztery inne panie z Poznania. I były też w drugim, trzecim i piątym. ;) Ale tak serio, po co tak kłamać? Rozumiem, że bycie autentycznym na insta nie jest cool, ale… Ech. Dobrego weekendu! #gastronomia #restauracje #influencerzy

Nie sądziłem, że kiedyś to napiszę. Do „Gazety Wyborczej”, „Wysokich Obcasów”, TVN24 i WP dołącza dziś @rzeczpospolita . Do mojej listy mediów nierzetelnych. Nie dlatego, że mnie skrytykowała. Krytyka jest potrzebna. Dlatego, że opublikowała tekst napisany pod z góry ustaloną tezę, w którym chronologia przegrała z narracją, fakty z klikalnością, a rzetelność z próbą dyskredytacji. Tytuł krzyczy, że kieruję zespołami składającymi się tylko ze mnie. Autor nie uznał jednak za stosowne uczciwie sprawdzić i opisać: – kiedy inni posłowie opuścili zespoły; – kiedy odbywały się posiedzenia; – które zespoły po zmianie składu zawiesiły działalność; – jakie były efekty ich wcześniejszej pracy. Po odejściu członków zawiesiłem działalność większości tych zespołów. Regularnie działa Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Mężczyzn. I najwyraźniej właśnie to jest dla kogoś największym problemem. Każde jego posiedzenie jest jawne, nagrywane i dostępne na stronie Sejmu. Uczestniczą w nim eksperci, naukowcy, organizacje społeczne i przedstawiciele instytucji. Efektem są interpelacje, interwencje i konkretne działania. Za tę działalność, profilaktykę oraz społeczne zaangażowanie otrzymałem w czerwcu wyróżnienie „Niedźwiedzie Zdrowia 2026”. Ale o tym w artykule cisza. Jest za to insynuacja, że w grudniu 2025 r. „jednoosobowy zespół” zgłaszał uwagi do europejskiej strategii równości. Tyle że w grudniu 2025 r. zespół nie był jednoosobowy. Ostatnia z pozostałych członkiń odeszła dopiero 12 lutego 2026 r. Autor pomieszał więc stan obecny ze stanem sprzed kilku miesięcy i na tej podstawie zbudował całą narrację. Jest też zwykła nieprawda. „Rzeczpospolita” twierdzi, że odszedłem z klubu KO z powodu sprawy osoby obecnej na posiedzeniu jednego z zespołów. Nie. Zostałem wtedy zawieszony. Z klubu odszedłem kilka miesięcy później, w listopadzie, dokładnie w dniu, w którym usunięto mnie z Komisji Edukacji i Nauki. To był powód mojej rezygnacji. Mówiłem o nim publicznie. Autor nie zapytał o uchwałę komisji sejmowej. Nie zapytał o moje oświadczenie. Nie zapytał o pismo Kancelarii Sejmu dotyczące dochowania procedur. Za to do artykułu o zespołach dokleił kontrolę poselską w OHP, która nie miała z nimi nic wspólnego. Bo OHP, menstruacja i spór o prawa mężczyzn zwiększają klikalność. Fakty widocznie mniej. Autor próbuje także zrobić zarzut z tego, że należę do wielu zespołów parlamentarnych. Tak, jestem aktywnym posłem. Nie ograniczam swojego mandatu do naciskania guzików zgodnie z klubową instrukcją. Uczestniczę w pracach, rozmawiam z ludźmi, składam interpelacje, przeprowadzam kontrole i podejmuję sprawy, których inni boją się dotknąć. Jako poseł niezrzeszony nie mam za sobą klubu liczącego dziesiątki czy setki parlamentarzystów. Mam jednak mandat, narzędzia przewidziane przez regulamin Sejmu i obowiązek wykorzystywania ich w interesie obywateli. I będę to robił. Nigdy nie podpisywałem indywidualnego stanowiska jako stanowiska „jednoosobowego zespołu”. Kiedy występuję w imieniu organizacji lub grupy społecznej, wskazuję wprost, kogo reprezentuję. „Rzeczpospolita” mogła sprawdzić daty, nagrania, dokumenty, interpelacje i efekty pracy. Wybrała insynuacje, szyderstwo i tekst wyglądający jak zamówiony pod gotową tezę. Dlatego kieruję do redaktora naczelnego formalne żądanie sprostowania. A „Rzeczpospolita” trafia dziś na moją listę mediów nierzetelnych. Nie za krytykę. Za manipulowanie chronologią, pomijanie niewygodnych faktów i publikowanie nieprawdziwych informacji. Tematy zdrowia mężczyzn, chłopców, ojców, samobójstw, profilaktyki i nierównego traktowania nie znikną tylko dlatego, że komuś przeszkadza poseł, który mówi o nich głośno. Możecie próbować zdyskredytować mnie. Nie uciszycie problemów milionów mężczyzn. #walczsercem #zdrowiemezczyzn #zdrowie #posel #zdrowiemezczyzn #walczsercem #posel

Razem Jun 26

💬 Sytuacja, w której premier rządu publicznie poddaje w wątpliwość rzetelność świadka afery zanim w ogóle złożył zeznania tylko dlatego, że ten poprosił o inny termin niż z godziny na godzinę to patologia. – @mmzawisza w @RepublikaTV. #RAZEMwMEDIACH https://t.co/EZc9YTOykQ #polityka #społeczeństwo #media

KŁAMSTWO OPUBLIKOWANE SZYBKO NIE STAJE SIĘ PRAWDĄ. Art. 12 Prawa prasowego mówi wprost o szczególnej staranności i rzetelności. Tymczasem coraz częściej dla dużych mediów ważniejsze są szybkość, klikalność i pasująca narracja. Kilka dni temu @tvn24 opublikował materiał Mikołaja Stępnia o posiedzeniu komisji sejmowych. Tekst oparto na relacji jednej z posłanek Lewicy i dziennikarki, której nie było na posiedzeniu. Nikt do mnie nie zadzwonił, choć moje nazwisko było jednym z głównych elementów publikacji. Efekt? Przypisano poparcie wniosków klubowi, który nie ma nawet członków w tych komisjach. Nieprawdziwie opisano wyniki głosowań, treść wniosków i sposób, w jaki głosowałem. To nie były informacje trudne do sprawdzenia. Wystarczyło obejrzeć transmisję lub sprawdzić dokumentację komisji. Po mojej interwencji TVN24 zmienił materiał. Bez przeprosin. Bez informacji dla czytelników, że wcześniejsza wersja zawierała nieprawdę. @wirtualnapolska powieliła te same błędy, również bez kontaktu ze mną i bez własnej weryfikacji. Jedynym medium, które zadzwoniło po komentarz, była @gazeta_wyborcza . Dopiero wtedy mogłem wskazać błędy, zanim trafiły do publikacji. Tak powinno wyglądać dziennikarstwo: najpierw sprawdzenie faktów, potem publikacja. Nie odwrotnie. Jestem oburzony. Media nie mogą budować politycznej narracji kosztem prawdy. Większość osób nie zauważy kłamstwa, nie zażąda sprostowania i nie będzie miała szansy się obronić. Nie żądam przychylności. Nie żądam łagodnego traktowania. Ale oskarżam media o świadome polaryzowanie społeczeństwa poprzez niezgodne z prawem niezachowanie rzetelności i obiektywizmu. Żądam rzetelności. Żądam prawdy. #walczsercem #prawda #media #prawda #media #dziennikarstwo

Szanowny Panie Redaktorze, mój tata planował wyjazd do Berlina na długo przed tym, zanim w ogóle wybuchła afera wokół Szpitala Południowego. Proszę mi też uwierzyć na słowo – naprawdę nie dogadywał się wcześniej z niemiecką policją, by celowo go pobili i aresztowali w ramach przykrywania skandalu KO. Od dziennikarza na Pana poziomie i z Pana pozycją medialną można chyba oczekiwać rzetelności? #Berlin #Polska #Media

@FaktyTVN odleciały. I to bardzo mocno. W niedzielnym materiale o mojej kontroli poselskiej w OHP nie zobaczyliśmy rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Zobaczyliśmy emocjonalną narrację: „poseł atakuje kobiety, które cierpią”. Nie. Nie atakuję kobiet. Nie neguję bólu menstruacyjnego. Nie neguję endometriozy. Nie neguję potrzeby wsparcia. Neguję nierzetelność, chaos prawny i podwójne standardy. TVN zaczyna materiał od Hiszpanii. Tylko że w Hiszpanii to rozwiązanie jest ustawowe, medyczne i oparte na zaświadczeniu lekarskim. A w OHP mamy lokalny pomysł jednego publicznego pracodawcy, oparty na oświadczeniu pracownicy. To nie jest to samo. To jest manipulacyjne porównanie. Rozmawiałem z TVN około 10 minut. W materiale pokazano kilka sekund. Nie pokazano sedna kontroli: że z tych dni korzysta prawie co druga pracownica, choć mówimy o bólu tak silnym, że uniemożliwia pracę; że pracownica składa oświadczenie o bolesnej miesiączce, a pracodawca ewidencjonuje to osobnym kodem; że publiczny pracodawca zbiera bardzo wrażliwe informacje o zdrowiu i dalej nic z nimi nie robi - żadnej profilaktyki, badań, realnego wsparcia medycznego; że wcześniej ten problem nie był zgłaszany; że tylko 38% pracowników poparło ten pomysł; że dzień może wziąć kobieta po menopauzie, ale kobieta w ciąży już nie; że zaproponowałem rozwiązanie równościowe: dzień zdrowotny z powodu silnego bólu uniemożliwiającego pracę. Bez pytania, czy boli macica, głowa, kręgosłup, stawy, brzuch czy cokolwiek innego. Bo mężczyznę też ma prawo boleć. Mężczyzna też może mieć przewlekły ból. Mężczyzna też może nie dać rady pracować. Mężczyzna też może potrzebować dnia, żeby pomóc partnerce przechodzącej bolesną miesiączkę. Ale tego „postępowy” pracodawca nie widzi, bo mężczyzna nie miesiączkuje. A tłumaczenie komendanta OHP, że „jak mężczyźni zaczną miesiączkować, to też skorzystają”, jest absurdalne i pokazuje, jak płytko potraktowano temat równości. Fakty TVN zbudowały materiał nie na faktach, tylko na wojnie płci. Kobiety cierpią - więc nie wolno pytać o prawo. Mężczyzna pyta o równość - więc pewnie atakuje kobiety. Poseł mówi o dniu zdrowotnym - więc pokażmy tylko fragment o dyskryminacji mężczyzn. To nie jest dziennikarstwo. To jest publicystyczna ustawka. Ja nie chcę zabierać kobietom pomocy. Chcę, żeby pomoc była mądra, legalna i sprawiedliwa. Dlatego mówię jasno: TAK dla dnia zdrowotnego. TAK dla wsparcia osób cierpiących. TAK dla rozmowy o menstruacji bez tabu. NIE dla ewidencjonowania intymnych danych przez pracodawcę. NIE dla przywilejów opartych na płci. NIE dla medialnej manipulacji. NIE dla udawania, że ból mężczyzn nie istnieje. Jeżeli tak wygląda rzetelność Faktów, to TVN staje się Republiką w lustrzanym odbiciu - tylko z drugiej strony barykady. Będę dalej walczył o prawa mężczyzn i o równość wobec prawa. Nie przeciwko kobietom. Przeciwko hipokryzji. #Równość #Zdrowie #Dziennikarstwo