Na zdjęciach Napoleon Chagnon, wybitny amerykański antropolog, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, a także członek Narodowej Akademii Nauk USA. W prywatnej korespondencji do francuskiej dziennikarki, Peggy Sastre, napisał, cytuję: "Dobrze wiesz, co ze mną zrobili. Należę do ścisłej czołówki ekspertów w mojej dziedzinie. Planujesz studiować socjobiologię albo biologię behawioralną? Już nie żyjesz. Wynoś się z uniwersytetu jak najszybciej." Chagnon nawiązywał tutaj do wydarzeń po publikacji głośnej pracy podsumowującej jego wieloletnie, pionierskie badania terenowe, prowadzone wśród Indian Yanomami, zamieszkujących lasy deszczowe na pograniczu Wenezueli i Brazylii. W grupach tubylców opisywanych przez Chagnona 25-30% zgonów dorosłych mężczyzn wynikało z przemocy, 40-44% mężczyzn powyżej 25 lat brało udział w zabójstwie, ~70% dorosłych po czterdziestym roku życia straciło bliskiego krewnego (rodzica, rodzeństwo, dziecko) z powodu konfliktów plemiennych. Głównymi motywami zabójstw i rzezi były kłótnie o kobiety, niedotrzymane obietnice małżeńskie itp. Uprowadzanie kobiet stanowiło bardzo częsty skutek (i cel) najazdów. Chagnon pisał, że 20% kobiet, z którymi rozmawiał, zostało kiedyś porwanych: mężczyźni z oddziału wykorzystywali seksualnie brankę jeszcze w lesie, zanim wrócili do swojej wioski. Potem to samo robili mężczyźni w wiosce i dopiero później ktoś "przywłaszczał" sobie ją jako żonę i ograniczał dostęp do niej innym. Ogólnie przemoc we wspólnotach plemiennych była endemiczna i nagradzana, i nie była rezultatem żadnych kolonialnych praktyk europejskich osadników. I właśnie ta konkluzja tak bardzo nie spodobała się cerberom politycznej poprawności. Musicie wiedzieć, że w powojennej antropologii zawsze dominowała jedna ideologiczna narracja: przemoc, hierarchia i nierówności wśród dzikich plemion to skutki europejskiego kolonializmu, który przyniósł represje, choroby i brutalną logikę kapitalistycznej gospodarki. Pogląd ten nie dziwi. Wystarczy spojrzeć na partyjne sympatie wykładowców: antropologia jest skrajnie wychylona w lewo. Chagnon uderzył w to ideolo twardymi danymi z empirycznych obserwacji. Stąd wściekłość jego krytyków, którzy standardowo poszli po badzie w moralną delegitymizację. Zarzucali mu jakieś absurdy i zbrodnicze intencje, oskarżając nawet o celowe zainfekowanie badanych plemion odrą, co porównali do ludobójstwa. I stąd cytowany na początku list z ostrzeżeniem. #antropologia #nauka #społeczeństwo











