@StZerko Panie Stanisławie Żerko, najwyraźniej niczego Pan nie zrozumiał po poprzedniej fali komentarzy, krytyce i pismach skierowanych przeze mnie do uczelni, z którymi jest Pan związany. To nie jest żadna sesja zdjęciowa. Na fotografii znajdują się funkcjonariusze tureckiej żandarmerii z jednostki oględzin miejsca zdarzenia. Napis "Olay Yeri İnceleme" widnieje wprost na ich kamizelkach. Aparat fotograficzny jest elementem dokumentowania miejsca odnalezienia zwłok, a nie dowodem inscenizacji. Na plaży leży ciało dwuletniego Alana Kurdiego, który utonął w 2015 roku podczas próby przedostania się z rodziną z Turcji do Grecji. Pan bierze fotografię przedstawiającą rzeczywistą śmierć dziecka i bez żadnego dowodu nazywa czynności służb „goebbelsowską propagandą”. Szerszy kadr niczego nie demaskuje. Przeciwnie - pokazuje dokładnie to, co Pan usiłuje ukryć przed odbiorcami: funkcjonariuszy dokonujących oględzin miejsca tragedii. Nie prowadzi Pan debaty o polityce migracyjnej. Pan świadomie buduje fałszywą narrację, wykorzystując zwłoki dziecka do podsycania niechęci wobec uchodźców. W miejsce faktów podsuwa Pan insynuację, a następnie liczy, że odbiorcy sami dopiszą historię o rzekomej inscenizacji. To szczególnie odrażające, ponieważ dotyczy nie abstrakcyjnego symbolu, lecz konkretnego, nieżyjącego dziecka. Właśnie dlatego skierowałem wcześniej pisma do uczelni, z którymi jest Pan związany. Osoba posługująca się tytułem naukowym nie otrzymuje prawa do dowolnego fałszowania rzeczywistości ani do używania akademickiego autorytetu jako osłony dla propagandowych manipulacji. Niczego się Pan nie nauczył. Nadal szczuje Pan ludzi, nadal posługuje się nieprawdą i nadal próbuje wzbudzać pogardę tam, gdzie elementarna przyzwoitość nakazywałaby milczenie. Pańskie postępowanie jest odrażające, wykorzystuje Pan ciało zmarłego dziecka jako narzędzie propagandy i nienawiści. #Migracja #HumanRights #Propaganda






