Szwedzka sieć odzieżowa H&M w ciągu czterech lat zamknęła ponad 600 sklepów, w tym całkowicie zlikwidowała markę Monki, w obliczu rosnącej konkurencji ze strony tanich platform internetowych takich jak Shein i Temu. #H&M #konkurencja #odzież

Szwedzka sieć odzieżowa H&M w ciągu czterech lat zamknęła ponad 600 sklepów, w tym całkowicie zlikwidowała markę Monki, w obliczu rosnącej konkurencji ze strony tanich platform internetowych takich jak Shein i Temu. #H&M #konkurencja #odzież

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie 😳❓❓❓ Ponieważ widzę że jacyś liderzy polityczni, zamiast czynnie WSPIERAĆ panią od historii, wrzucają INFANTYLNE filmiki a gawiedź lajkuje na potęgę. Dlatego Siłaczka zdefiniuje jakie Piekło na Ziemi stworzyli Polakom na Kresach, wszyscy zwyrodnialcy ⬇️ Po napaści Niemiec na ZSRS 22 czerwca 1941 r. NKWD dokonało masakry niemal wszystkich więźniów (w większości Polaków) przetrzymywanych w więzieniach w Łucku, Dubnie, Krzemieńcu, Ostrogu, Równem, Kowlu, Sarnach i we Włodzimierzu Wołyńskim. Tylko w Łucku mogło zginąć od 3 000. do 4 500 więźniów. Należy też odnotować, że w bardzo wielu miejscowościach wkraczające na polskie Kresy Wschodnie oddziały niemieckie były witane z entuzjazmem przez ludność ukraińską – budowano bramy powitalne, wywieszano niebiesko-żółte flagi. Początkowo zajęte tereny przeszły bezpośrednio pod administrację niemieckich władz policyjnych, a następnie dawne województwo wołyńskie razem z częścią województw lwowskiego i poleskiego – jako okręg generalny Wołyń i Podole (General Bezirk Wolhynien und Podolien) – włączono do Reichskommissariatu Ukrainy z siedzibą w Równem. Na terenie tego okręgu powołano 13 komisariatów okręgowych, które odpowiadały dawnym powiatom. Obok instytucji niemieckich utworzono zarządy ukraińskie – uprawy, do których zadań należało egzekwowanie kontyngentów, werbowanie robotników do pracy w III Rzeszy, a także budowa i naprawa dróg. Na całym Wołyniu okupant niemiecki, korzystając z czynnej pomocy nacjonalistów ukraińskich z OUN, wprowadził bezwzględny terror. Ponadto Niemcy utworzyli ukraińską policję pomocniczą, do której przyjęto około 5 000 ochotników. Już na początku okupacji na podstawie list sporządzonych przez OUN Niemcy rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Aresztowanych Polaków rozstrzeliwano na terenach więzień oraz w egzekucjach publicznych. Tysiące osadzono w obozach koncentracyjnych. Wkrótce masowe egzekucje, organizowane głównie przez policję ukraińską w służbie niemieckiej i Einsatzkommanda, dotknęły Żydów gromadzonych w gettach. Żydów wołyńskich nie wywożono do obozów zagłady, lecz mordowano na miejscu. Do października 1942 r. zamordowano ich blisko 245 000. (około 95 proc. zamieszkujących Wołyń przed wojną). W trakcie poszukiwań uciekinierów z gett policja ukraińska zamordowała wiele rodzin polskich za ukrywanie Żydów oraz udzielanie im innej pomocy. Do grudnia 1942 r. mordowano pojedyncze polskie rodziny , a obiektem ataków byli głównie Polacy zatrudnieni w administracji , nauczyciele, księża, leśnicy oraz działacze społeczni. Do pierwszego zbiorowego mordu na ludności polskiej doszło 9 lutego 1943 r. w kolonii Parośla (gm. Antonówka, pow. Sarny). W tej pierwszej masakrze, popełnionej ze szczególnym okrucieństwem, zginęło ok. 170 Polaków. Przez wiele lat historycy ukraińscy zaprzeczali, że zbrodnię tę popełniła I sotnia UPA, starali się winę przypisać NKWD. Teza ta została obalona dopiero dzięki badaniom podjętym przez prof. Grzegorza Motykę i dokonanej przez niego edycji dokumentów archiwalnych na temat banderowskich sprawców tego mordu. Przypadki mordowania Polaków na Wołyniu zaczęły się nasilać wkrótce po tym, jak w połowie marca 1943 r. około 5 000 policjantów ukraińskich w służbie niemieckiej (z bronią oraz z nabytym wcześniej doświadczeniem mordowania Żydów wołyńskich) uciekło do oddziałów leśnych UPA. Tam wielu z nich objęło funkcje dowódcze oraz zajęło się szkoleniem kadr. W 1943 r., po masowych deportacjach i aresztowaniach prowadzonych przez NKWD oraz represjach ze strony Niemców (przymusowe wywózki na roboty do Rzeszy, aresztowania, obozy i masowe rozstrzeliwania), Polacy w niektórych powiatach wołyńskich stanowili mniej niż 12 %. mieszkańców. Byli grupą narodową pozbawioną już warstwy inteligencji, a także działaczy społecznych i wojskowych. Nie tworzyli sytuacji konfliktowych, wręcz przeciwnie – za wszelką cenę starali się ich unikać. Mimo to stali się obiektem zmasowanych ataków. Już w drugiej połowie marca 1943 r. zanotowano kilkadziesiąt napadów, w których zginęło około 1800 Polaków. W następnych miesiącach liczba zamordowanych rosła w zastraszającym tempie, rozszerzał się też teren objęty GENOCIDUM ATROX. W maju 1943 r. Śp. gen. Stefan Rowecki „Grot”, dowódca AK, zanotował : „Na terenie Wołynia ukraińskie organizacje wojskowe, kierowane przez byłych oficerów armii Petlury (»Taras Bulba« oraz OUN), zarówno melnykowcy jak i banderowcy, rozpoczęli masowe mordowanie ludności polskiej. Liczba ofiar przekroczyła już tysiące osób”. Latem i jesienią 1943 r. terror prowadzony przez OUN-UPA przybrał charakter zmasowanego ludobójstwa . Mordy dokonywane na ludności polskiej, rozpoczęte w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim, w czerwcu 1943 r. rozszerzyły się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęły powiaty kowelski, włodzimierski i horochowski, a w sierpniu także powiat lubomelski. Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r., gdy bandy UPA, często przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej , zintensyfikowały wystąpienia antypolskie w powiatach kowelskim, włodzimierskim, horochowskim i częściowo łuckim. Kulminacyjnym momentem tych zdarzeń była niedziela 11 lipca 1943 r., gdy o świcie oddziały ukraińskie zaatakowały jednocześnie prawie 100 polskich wsi. Doszło wówczas do nieludzkich rzezi i ogromnych zniszczeń. Historycy obliczają, że tego dnia mogło zginąć ponad 8 000 Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ginęli od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas niedzielnych mszy. Wsie były palone, a dobytek grabiono. Napady na świątynie też nie były przypadkowe, gdyż banderowcom chodziło o zamordowanie jak największej liczby Polaków. W wyniku krwawej niedzieli 11 lipca 30 w kościele w Porycku zginęło około 200 parafian razem z proboszczem Śp. ks. Bolesławem Szawłowskim. W kaplicy w Chrynowie z grupą około 150 uczestników liturgii zginął Śp. ks. Jan Kotwicki. W podobnych okolicznościach w parafii Zabłoćce został zamordowany 74-letni Śp. ks. Józef Aleksandrowicz, natomiast w kaplicy w Krymnie zginęło około 40 wiernych. W Kisielinie zginęło 80 parafian 31 – głównie ci, którzy wyszli z kościoła, gdyż wcześniej byli zapewniani przez banderowców, że „Polakom nic się nie stanie”. Natomiast wierni, którzy pozostali z proboszczem Śp. ks. Witoldem Kowalskim i Włodzimierzem Dębskim (obaj zostali ciężko ranni), odparli atak banderowców cegłami i kaflami z rozebranych pieców. W powiecie lubomelskim w dniach 29–30 sierpnia 1943 r. zamordowano około 2 500 osób . Banderowcy niemal jednocześnie zaatakowali wówczas ponad 30 miejscowości, gdzie mieszkali Polacy, i zabili wszystkich, którzy nie zdążyli się ukryć bądź uciec. Takie wsie i kolonie jak Ostrówki (470 zamordowanych), Wola Ostrowiecka (570), Jankowce (80), Kąty (210), Czmykos (154), Terebejki (10), Sawosze (10), Zamostecze (50 Polaków i Holendrów), Borki (55) przestały istnieć (nie ma ich na współczesnych mapach Ukrainy). Prowadzona w sposób zorganizowany akcja OUN-UPA na Wołyniu miała charakter ludobójstwa – jej celem było wyniszczenie ludności polskiej, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar mordów ukraińskich na Wołyniu nie została i nigdy już nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, gdyż praktycznie nie sporządzano na bieżąco wykazów pomordowanych . W wielu miejscowościach nikt nie ocalał, nie miał więc kto opisać zbrodni i podać nazwisk ofiar. Ci, którzy mogliby to zrobić, w większości już nie żyją bądź nie są w stanie dać świadectwa (wiek, choroby, trudności w dotarciu do tych osób). Dotychczas udało się udokumentować około 60 000 Polskich Ofiar. A mogło być ich kilkukrotnie więcej. Wobec olbrzymiego zagrożenia Polacy musieli opuścić swoje domy, ratować się ucieczką do miast i miasteczek, w których znajdowały się posterunki wojsk węgierskich i niemieckich. Paradoksalnie Polacy zagrożeni przez UPA byli zmuszeni szukać schronienia u Niemców i ich sojuszników, a w latach 1944–1945 nawet u Sowietów. Niemcy wywozili ich na przymusowe roboty w głąb Rzeszy. Niektórzy z ocalonych przedzierali się do Generalnego Gubernatorstwa, głównie do dystryktu lubelskiego, i tam szukali schronienia. Bez odzieży, żywności, pozbawieni domów, dziesiątkowani przez tyfus i głód, z traumą po stracie domu i najbliższych, często okaleczeni fizycznie, latami tułali się po ulicach miast w poszukiwaniu pomocy u dobrych ludzi. Tylko nieliczni próbowali tworzyć samoobrony. Najsłynniejsze z nich powstały w miejscowościach : Przebraże (schroniło się tu około 25 000 Polaków), Huta Stepańska (około 10 000), Zasmyki, Bielin, Dederkały oraz Ostróg. Takich ośrodków powstało blisko 150. Z powodu braku broni, amunicji i kadry dowódczej przetrwało niespełna 10 . Lepsze warunki do zorganizowania skutecznej obrony istniały w miejscowościach, gdzie były murowane budynki, szkoły, kościoły, klasztory oraz schrony ziemne. W niektórych wypadkach Polacy bronili się jak w średniowieczu, odpierając ukraińskie ataki cegłami, kaflami (plebania w Kisielinie), atakując widłami i siekierami (obrońcy Przebraża i Huty Stepańskiej). W 1944 r. terror OUN-UPA przeniósł się z Wołynia do województw południowych. W województwie lwowskim zginęło około 25 000 Polaków, w stanisławowskim -około 18 000., w tarnopolskim – około 28 000., w lubelskim – 3 tys. Razem na Kresach Południowo - Wschodnich II RP w latach 1939–1947 z rąk OUN-UPA i ukraińskich sąsiadów śmierć poniosło, według danych szacunkowych, od 124 000 do 150 000 Polaków. W wyniku terroru UPA oraz działań Niemców i Sowietów spośród około 370 000 Polaków mieszkających w 1939 r. na Wołyniu w 1946 r. zostało niespełna 2 5000. Natomiast z około 2 500 miejscowości, w których przed II wojną światową mieszkali Polacy, niemal 1 500 (wsi, kolonii, futorów, przysiółków) przestało istnieć – zostało całkowicie spalonych lub zniszczonych. Mordów dokonano w około 2100 miejscowościach, a zginęło w nich około 70 000 Polaków, co stanowi niemal połowę wszystkich ofiar mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich. Ofiarami ludobójstwa ze strony Ukraińców stali się także mieszkańcy województw: poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, a w obecnych granicach Polski części ówczesnych województw : lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego. Łącznie antypolskie czystki etniczne przeprowadzono w około 4300 miejscowościach. #UkraińskieZbrodnie #NiemieckieZbrodnie #SowieckieZbrodnie Nie chce mi się podawać źródeł w tym PIEKIELNYM upale, bo jestem "tylko" człowiekiem a nie maszyną. Dlatego @grok przyjacielu...proszę po potwierdzenie wszystkich faktów. Na zdjęciu : Uczennice Liceum Pedagogicznego, Ostróg pod Horyniem, 1939 r. I jeszcze jedno ⬇️ Tak jak wszystkim weszło w krew : "Anitka pisz o wszystkim !", to marzyłabym, żeby wszystkim też weszło w krew korzystanie z naszej szkolnej kawiarki i POWSZECHNE docenienie mojej benedyktyńskiej pracy ! Dziękuję za pracowity dzień ❗️ https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Ludobójstwo #Prawda
Szacun dla Zalewskiego, że sprostował, bo takie słowa naprawdę wołają o pomstę do nieba. Naprawdę mamy sprowadzić te dyskusję do absurdu bazując na własnych doświadczeniach? Dowody anegdotyczne? Że skoro Pani redaktor widziała Ukraińca w dobrym aucie, to znaczy ze śpią na pieniądzach i w zasadzie po co im pomagać? To ja opowiem o swoich doświadczeniach - w pierwszym tygodniu wojny zebrałem 227 tys zł na pomoc rzeczową dla uchodźców. Dużą część tej kwoty przeznaczyliśmy na odzież, leki i jedzenie dla trzech punktów pomocy zorganizowanych przez wrocławskie stowarzyszenie TRATWA. Jeden z tych punktów mieścił się w starej zajezdni tramwajowej w dzielnicy Biskupin. Był tam punkt zbiórki odzieży - Polacy przynosili odzież i obuwie, ktoś to przeglądał i te w dobrym stanie wykładano potem na stoły. Przychodziły tam ukraińskie matki z dziećmi i brali te obuwie. I ja widziałem chłopaka, pewnie 15 letniego, który się popłakał ze szczęścia bo znalazł tylko trochę zużyte buty Adidasa, takie, co to można nowe kupić w Decathlonie za 149 zł Widać było, że on któryś dzień już podróżuje w butach w bardzo złym stanie. Teraz miał sporo lepsze. To mną wstrząsnęło okropnie, młody, fajny chłopak ucieka przed wojną i oczywiście obniża poprzeczkę własnych oczekiwań. Nagle cieszą go buty po kimś, lekko zniszczone, ale wciąż do noszenia. Następnego dnia kupiliśmy jakieś 80 par nowych butów, różne rozmiary. Rozdaliśmy je dzieciom tam na miejscu, pytając matki o rozmiary dziecięcych stópek. Niesamowite jak bardzo się niektórzy zmienili przez te lata od wybuchu wojny. Naprawdę, abyśmy nigdy, jako naród, nie byli w podobnej sytuacji. Bo wtedy my będziemy wyciągać rękę po pomoc. #PomocHumanitarna #Solidarność #Uchodźcy
W obliczu nadchodzącej fali ekstremalnych upałów, IMGW i RCB wydały ostrzeżenia dla całego kraju, zalecając unikanie słońca, nawadnianie się oraz noszenie lekkiej odzieży w dniach 27-29 czerwca, gdy temperatury mogą sięgnąć nawet 39 stopni Celsjusza. #upały #ostrzeżenie #bezpieczeństwo

Siedzę na zakończeniu roku szkolnego. Standardowo: nudne przemówienia, sztampowe życzenia udanych wakacji i seryjne rozdawanie świadectw z paskiem. Nagle dyrektorka podchodzi do mikrofonu i mówi: „W tym roku, dzięki wsparciu naszego lokalnego dobrodzieja, zdecydowaliśmy się przyznać nagrodę specjalną dla Młodego Przedsiębiorcy”. Na środek wchodzi lokalny król tekstyliów, właściciel firmy odzieżowej, cały w garniturze z poliestru, i zaczyna coś ględzić o duchu przedsiębiorczości. W tym momencie poczułem miłe mrowienie w lędźwiach i natychmiast wyprostowałem się na krześle. Poczułem zapach sukcesu. Patrząc czysto analitycznie - moi synowie nie mieli w tej szkole żadnej konkurencji. Pytanie brzmiało tylko, który z nich zgarnie statuetkę i czy nagroda jest zwolniona z podatku dochodowego. Starszy wygenerował w tym kwartale odrobinę większy przychód operacyjny, ale wiadomo, że w takich nagrodach patrzą też na wiek. Pomyślałem, że może dadzą nagrodę obu. Siedziałem cały w nerwach. Spojrzałem na swoje buty, pośliniłem palec i zacząłem delikatnie czyścić krawędź podeszwy. W końcu trzeba jakoś wyglądać, jeśli młodzi wywołają mnie na środek, żebym odebrał podziękowania za przekazanie chłodnego giełdowego mindsetu. Kiedy tak szorowałem lewy but, z głośników padło: - Nagrodę zdobywa Agatka Jakaśtam z klasy VIB. Za zaangażowanie w sprawy szkolne, wzorowe zachowanie i wolontariat w schronisku dla zwierząt! Rozległy się brawa. A mnie zamurowało. Cały się zagotowałem, krew uderzyła mi do głowy. Wolontariat?! Bezinteresowne?! - SPRZECIW! - ten ryk bezwiednie wyrwał się z moich ust, zanim zdążyłem włączyć chłodną kalkulację. W tym samym momencie na sali gimnastycznej zapadła absolutna, grobowa cisza. Trzysta par oczu, w tym całe grono pedagogiczne, spojrzało prosto na mnie. Ale ja byłem już w amoku. Wstałem z krzesła, poprawiłem mankiety i podniosłem głos: – ŻĄDAM OKAZANIA REGULAMINU PRZYZNAWANIA TEJ NAGRODY I JASNYCH KRYTERIÓW! Czy to jest konkurs dla młodego przedsiębiorcy, czy plebiscyt na najładniejszą laurkę?! Chcę usłyszeć twarde dane finansowe! Ile ta dziewczyna zarobiła netto na tym swoim wolontariacie i głaskaniu psów? Jaki tam był zwrot z inwestycji czasu operacyjnego? Zero! Tymczasem moi synowie na samym imporcie koszulek z krajów wschodnich wykręcili w miesiąc dochód bliski tygodniówce wziętego ortopedy! Gdzie tu jest jakikolwiek audyt efektywności?! Jakie układy ma to dziecko i kim są jej rodzice, że kapituła tak jawnie ignoruje zasady rynkowe?! Dyrektorka upuściła dyplom, właściciel firmy odzieżowej zaczął nerwowo szukać wzrokiem ochrony, a matka Agatki momentalnie zbladła. Mój starszy syn pokazał mi z pierwszego rzędu dyskretny znak kciuka w górę. Wiedział, że walczę o jego bilans roczny. Zabrałem synów do domu jeszcze przed oficjalnym odśpiewaniem "Ale to już było" Maryli Rodowicz. Szkoła może i dała Agatce dyplom, ale rynek zweryfikuje ją przy pierwszej okazji. #FIRE #szkoła #przedsiębiorczość #nagrody
Lekarz dr Paweł Banaś ostrzega, że wysokie temperatury powyżej 30°C zagrażają nie tylko seniorom, ale także młodym ludziom, którzy mogą doświadczyć odwodnienia, zaburzeń świadomości czy udaru cieplnego, dlatego ważne jest zwiększenie spożycia płynów, unikanie wysiłku w najgorętszych godzinach i noszenie odpowiedniej odzieży. #upały #odwodnienie #udarCieplny
We were right! After the protests from entrepreneurs and @pisorgpl - the government is withdrawing from the absurd SENT obligations for the clothing and footwear industry. From the beginning, we said that honest Polish traders cannot be treated like potential criminals and buried under another. (translated)
W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi tymczasowo aresztowanego, mocą decyzji sądu, Leszka K., podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie oraz nielegalne posiadanie broni palnej, przedstawiam faktyczny przebieg wydarzeń: 1️⃣ 9 czerwca, w we wtorek - Leszek K. został doprowadzony do Aresztu Śledczego w Grójcu. Z uwagi na brak miejsc w celi przejściowej, jeszcze tego samego dnia został przewieziony do Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. W momencie zatrzymania mężczyzna miał na sobie odzież cywilną (szorty, T-shirt, lekką kurtkę). Później, w jednostce penitencjarnej zapewniono mu regulaminową odzież więzienną. 2️⃣ 12 czerwca, w piątek, w godzinach porannych do aresztu zgłosiło się jego dwóch pełnomocników. Wizyta opóźniła się z przyczyn organizacyjnych - czasowego braku wolnych pokoi w dziale czynności procesowych. Widzenie zostało zrealizowane niezwłocznie po zwolnieniu odpowiedniego pomieszczenia. 3️⃣ Administracja otrzymała zgłoszenie o pojawieniu się pluskiew w czteroosobowej celi, w której przebywał podejrzany. Podkreślam, że pluskwy w jednostkach penitencarnych – podobnie jak w innych miejscach zbiorowego pobytu – pojawiają się najczęściej poprzez przenoszenie ich na odzieży czy w rzeczach osobistych. Rotacja osadzonych sprzyja ich rozprzestrzenianiu, co nie wynika z zaniedbań higienicznych, lecz specyfiki takich obiektów. Najważniejsza jest tu natychmiastowa reakcja i właśnie takie działania sanitarne zostały podjęte w tym przypadku. Cela zostanie poddana dezynfekcji. Wychowawca zweryfikował zgłoszenie. Wszyscy osadzeni z tej celi zostali profilaktycznie zbadani przez lekarza i pielęgniarkę, a następnie skierowani do łaźni. Wydano im nowy komplet ubrań oraz świeżą pościel. Osadzonych przeniesiono do innej celi mieszkalnej. To standardowa procedura. 4️⃣ Leszek K. nie jest osobą o statusie N. tj: „stwarzającą poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu karnego”. #Polska #Prawo #Bezpieczeństwo
Dziękuję przedsiębiorcom z sektora produkcji i dystrybucji odzieży i obuwia za spotkanie w sprawie funkcjonowania systemu SENT. Zgadzamy się, że trzeba walczyć z szarą strefą, ale nie może odbywać się to kosztem najmniejszych, ciężko pracujących przedsiębiorców. W poniedziałek przedstawimy rozporządzenie zgodnie z rekomendacjami z dzisiejszego spotkania. SENT będzie obowiązywał jedynie w procedurach przywozu na terytorium Polski oraz tranzytu. #przemysłodzieżowy #walkaZszarąstrefą #SENT
W wyniku fałszywego alarmu dotyczącego jakości powietrza w Pentagonie, który spowodował ewakuację części pracowników oraz zamknięcie niektórych pięter, służby ratunkowe, w tym strażacy w odzieży HAZMAT i maskach gazowych, podjęły środki ostrożności, jednak incydent okazał się niegroźny. #Pentagon #ewakuacja #materiałyniebezpieczne

Spotify potwierdził, że logo na koszulkach FC Barcelony oraz innych oficjalnych produktach klubowych pozostanie bez zmian. Pomimo niedawnej tymczasowej zmiany logo na wersję przypominającą kulę dyskotekową, ani Spotify, ani klub nie planują wprowadzać żadnych modyfikacji w oznakowaniu odzieży i produktów Blaugrany. Spotify ogłosił, że wkrótce powróci jego oryginalne logo. [@memorabilia1899] (1️⃣) #Spotify #FCBarcelona #logo
W Tatrach panują trudne warunki, a turysta ubrany w krótkie spodenki stał się obiektem krytyki po tym, jak w video uwieczniono go na stoku, mimo że wciąż zalega tam śnieg i firn, co zwiększa ryzyko poślizgnięcia, a ratownicy przypominają o konieczności zabrania zimowego sprzętu i odzieży. #TurystykaGórska #Bezpieczeństwo #Tatry
Lidewij Edelkoort, czołowa badaczka trendów, podkreśla w wywiadzie znaczenie zrównoważonego rozwoju, zaznaczając, że kluczowym rozwiązaniem jest produkowanie mniej, co jest często ignorowane przez firmy skłaniające się ku nadprodukcji, a młodsze pokolenia przyjmują podejście bardziej świadome i odpowiedzialne w zakupach, w tym zwracając się ku odzieży z drugiej ręki. #ZrównoważonyRozwój #Trendy #Moda

Państwo nie może traktować każdego przedsiębiorcy jak potencjalnego przestępcy. Prezydent RP Karol Nawrocki mocno o powodach weta w sprawie SENT! Całe wystąpienia⤵️ „Wśród ustaw, które trafiły do mnie na biurko, jest także niestety taka, której podpisać nie mogę.Podjąłem decyzję o zawetowaniu ustawy rozszerzającej system SENT. Powód jest prosty: nie zgadzam się na obciążanie polskich przedsiębiorców kosztami walki z przestępczością podatkową. Po prostu kolejne obciążenia biurokratyczne i administracyjne mogą spowodować upadek wielu z nich. Państwo nie może traktować każdego przedsiębiorcy jak potencjalnego przestępcy, zwłaszcza gdy mówimy o naprawdę małych firmach. Ostatnio to, jak nieprzemyślane decyzje obecnego ministra finansów wpływają na przedsiębiorców, widzieliśmy na przykładzie małych działalności handlujących odzieżą na targowiskach. SENT w ich przypadku działał tak, że gdy przewozili zaledwie kilkanaście par butów czy kilkadziesiąt kilogramów ubrań, musieli instalować specjalny system nadzoru nad przewozem tego towaru, czyli właśnie SENT. System zaprojektowany do walki z mafiami w obrocie paliwami został zastosowany do przewoźnego stoiska z butami. Czy ktoś, kto codziennie odwiedza kolejne targowiska, stojąc często na deszczu i w mrozie, chcąc zarobić na utrzymanie swojej rodziny, ma swój czas poświęcać na kolejną biurokrację tylko dlatego, że minister finansów nie zna i nie rozumie życia polskich przedsiębiorców? System SENT został stworzony do walki z mafiami podatkowymi w sektorach szczególnie narażonych na nadużycia, takich jak paliwa. Dziś próbuje się go rozszerzać na kolejne branże, w tym firmy produkujące beton, budowlane czy firmy transportowe. Są to tysiące polskich przedsiębiorstw, często rodzinnych firm, które od lat uczciwie pracują, płacą podatki, tworzą miejsca pracy. Nie możemy budować konkurencyjności polskiej gospodarki poprzez dokładanie kolejnych formularzy, kolejnych obowiązków sprawozdawczych i kolejnych kosztów. Polska gospodarka potrzebuje deregulacji, a nie nieustannego rozszerzania kontroli administracyjnej. Potrzebuje zaufania do przedsiębiorców, nie coraz bardziej rozbudowanych systemów nadzoru. Małe i średnie przedsiębiorstwa są kręgosłupem polskiej gospodarki. To one tworzą większość miejsc pracy. To one budują siłę lokalnych społeczności. Każda nowa regulacja oznacza dla nich dodatkowy koszt, dodatkowy czas i dodatkowe ryzyko. Państwo powinno być partnerem przedsiębiorcy, a nie jego przeciwnikiem. Państwo musi słuchać argumentów tych ludzi, a nie odwracać się do nich tyłem, gdy oczekują dialogu.” #Przedsiębiorczość #Polska #Deregulacja
Ostatni post na ten temat. Ja ogólnie mam wyjebane więc śmiejcie się dowoli bo odkleić się każdemu czasami zdąży i to jest ok. Ale nie dam pluć swojej marce odzieżowej na imię. tak wygenerowałem wizualizacje produktu na bazie opłaconej przezemnie artystki jako ai w celu zaprezentowania pomysłu do firmy z Azji. Tak to było xhujowe i tka jestem hipokrytą bo sam to wyśmiewałem ALEE Jeżeli ktoś uważa że wygenerowana prezentacja która nawet nie stała przy projekcie końcowym oznacza że cały mój sklep to ai slop i gowno. To szczerze, polecam zwrócić zamówienie bo wstyd w chuj żeby ktoś taki w moim merchu chodził, win/win sytuację będziemy mieć. Pozdro #moda #sztuka #biznes
Łatwogang: „Uwaga oszuści!!!! Nie posiadam żadnego sklepu z odzieżą i wszystkie tego typu strony to złodzieje prosze uważajcie na to 🙏” https://t.co/cL5b8dKz5J #Oszustwa #Bezpieczeństwo #Uwaga
W ciągu najbliższych lat polski rynek odzieży online z drugiej ręki, napędzany głównie przez pokolenie Z, ma osiągnąć wartość 12,5 miliarda złotych, a młodzi konsumenci wybierają odzież używaną nie tylko z powodów oszczędnościowych, ale także ze względu na etykę i chęć wspierania zrównoważonego rozwoju, co przyczynia się do wzrostu popularności platform takich jak Vinted, mimo zjawisk takich jak vintedowa inflacja i problemy z jakością ubrań. #moda #zakupyzdrugiręki #ekologia