BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#pracodawca

Nie rozumiem dlaczego maturę można "oblać". To nie jest obowiązkowy egzamin. Powinno się dostać wynik i... tyle? Niech z procentami potencjalna uczelnia/pracodawca robi potem co uważa za słuszne. #matura #vzdělání #examinace

Zepsuje zabawe MZ, ale przecież to są wszystko propozycje które zaproponowano w 2025 i się z nich wycofano po konsultacjach z powiatami, szpitalami, politykami, związkami zawodowymi personelu medycznego czy pracodawcami Czyli 7 miesięcy już czekamy i dalej nie ma projektów ustaw #MZ #szpitale #praca

Nowe przepisy wprowadzają obowiązek większej transparentności dotyczącej wynagrodzeń w firmach, co ma na celu poprawę sprawiedliwości płacowej i otwarcie dialogu między pracodawcami a pracownikami, ale dla niektórych z nich może to być trudna zmiana. #JawnośćPłac #Wynagrodzenia #PrawoPracy

Koniec „tajemnicy płacowej” w firmach

Only every fifth employer regularly provides salary ranges in job postings. Meanwhile, 43% of respondents indicate clear compensation criteria as the most important priority for change, and 40% - transparent bonus rules. (translated)

Zgodnie z danymi dotyczącymi wydatków Funduszu Sprawiedliwości w latach 2019–2023, spółka Infor (wydawca „Dziennika Gazety Prawnej”, ówczesny pracodawca Słowika) otrzymała środki z tytułu umów na promocję Funduszu w łącznej wysokości 1 094 700 zł. #FunduszSprawiedliwości #wydatki #Polska

GORZKA PRAWDA: SZPITALE NIE SĄ OD LECZENIA, TYLKO OD ZARABIANIA - Tak, te zarobki są wysokie, oczywiście. Jeden z naszych gości mówił, że to jest około 50 000 złotych miesięcznie średnia. OK. Ja tego nie żałuję. Trzeba się było 6 lat uczyć. Bo to jest takie mądralowanie. - 50 000 to opinia publiczna jest w stanie wytrzymać, moim zdaniem. - Dobra, niech oni dostają te pieniądze. Tylko niech nie będzie ściemy, że tam jest po 20 godzin dziennie. Przecież to jest łganie w żywe oczy. Panie doktorze Jankowski, panie doktorze Komor, czy człowiek jest w stanie pracować po 21 godzin, jak ten doktor Kacprzyk, dzień w dzień? I jeszcze jedna rzecz, drodzy widzowie. Nikt tego nie chce z polityków zmienić. PiS rządził 8 lat. Zmieniło się? Ci rządzą teraz kolejne lata, wcześniej też 8 lat. Zmieniło się coś? Przecież tu nie chodzi kochani moi, żebyś ty pacjencie był zdrowy. Są rady nadzorcze w szpitalach samorządowych? Tam są pieniążki. Do tej pory byli politycy w Warszawie, sam prezydent Trzaskowski to przyznał. Można tu wysłać – pójdziesz na odcinek rady nadzorczej. Ja to za PZPRu pamiętam. Ludzi na odcinki wysyłano. Wiernych. Do szpitali samorządowych się wysyła, do rad nadzorczych. A przecież w takiej gminie, czy w powiecie to jest wielki pracodawca taki szpital. Mają się tego pozbyć? Co wy ludzie zwariowaliście? Wy do szpitale chcecie się jechać leczyć? Co wam odbiło, kto się leczy w szpitalu. #PunktWidzeniaJankowskiego @PolsatNewsPL #Zdrowie #Polska #Szpitale

The project of new occupational safety regulations introduces specific temperature limits, 35°C in enclosed spaces and 32°C during heavy physical work outdoors. When these limits are exceeded, the employer will have to implement technical or organizational solutions to mitigate the effects of the heat. (translated)

Widzę, że wiele osób nadal nie rozumie o co mi chodzi, gdy poruszam temat mojego zwolnienia. Nie chodzi o samo zwolnienie, o karę. Choć ta i tak wydaje się na wyrost. Chodzi o to, że z pracodawcą miałem temat wyjaśniony, a dopiero po telefonie jakiegoś zatroskanego księdza do ministerstwa infrastruktury, zostałem wywalony. Ksiądz tak sobie zażyczył. I to jest skandal. Czy to episkopat zarządza spółką skarbu państwa? No właśnie. #praca #zwolnienie #skandal

@FaktyTVN odleciały. I to bardzo mocno. W niedzielnym materiale o mojej kontroli poselskiej w OHP nie zobaczyliśmy rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Zobaczyliśmy emocjonalną narrację: „poseł atakuje kobiety, które cierpią”. Nie. Nie atakuję kobiet. Nie neguję bólu menstruacyjnego. Nie neguję endometriozy. Nie neguję potrzeby wsparcia. Neguję nierzetelność, chaos prawny i podwójne standardy. TVN zaczyna materiał od Hiszpanii. Tylko że w Hiszpanii to rozwiązanie jest ustawowe, medyczne i oparte na zaświadczeniu lekarskim. A w OHP mamy lokalny pomysł jednego publicznego pracodawcy, oparty na oświadczeniu pracownicy. To nie jest to samo. To jest manipulacyjne porównanie. Rozmawiałem z TVN około 10 minut. W materiale pokazano kilka sekund. Nie pokazano sedna kontroli: że z tych dni korzysta prawie co druga pracownica, choć mówimy o bólu tak silnym, że uniemożliwia pracę; że pracownica składa oświadczenie o bolesnej miesiączce, a pracodawca ewidencjonuje to osobnym kodem; że publiczny pracodawca zbiera bardzo wrażliwe informacje o zdrowiu i dalej nic z nimi nie robi - żadnej profilaktyki, badań, realnego wsparcia medycznego; że wcześniej ten problem nie był zgłaszany; że tylko 38% pracowników poparło ten pomysł; że dzień może wziąć kobieta po menopauzie, ale kobieta w ciąży już nie; że zaproponowałem rozwiązanie równościowe: dzień zdrowotny z powodu silnego bólu uniemożliwiającego pracę. Bez pytania, czy boli macica, głowa, kręgosłup, stawy, brzuch czy cokolwiek innego. Bo mężczyznę też ma prawo boleć. Mężczyzna też może mieć przewlekły ból. Mężczyzna też może nie dać rady pracować. Mężczyzna też może potrzebować dnia, żeby pomóc partnerce przechodzącej bolesną miesiączkę. Ale tego „postępowy” pracodawca nie widzi, bo mężczyzna nie miesiączkuje. A tłumaczenie komendanta OHP, że „jak mężczyźni zaczną miesiączkować, to też skorzystają”, jest absurdalne i pokazuje, jak płytko potraktowano temat równości. Fakty TVN zbudowały materiał nie na faktach, tylko na wojnie płci. Kobiety cierpią - więc nie wolno pytać o prawo. Mężczyzna pyta o równość - więc pewnie atakuje kobiety. Poseł mówi o dniu zdrowotnym - więc pokażmy tylko fragment o dyskryminacji mężczyzn. To nie jest dziennikarstwo. To jest publicystyczna ustawka. Ja nie chcę zabierać kobietom pomocy. Chcę, żeby pomoc była mądra, legalna i sprawiedliwa. Dlatego mówię jasno: TAK dla dnia zdrowotnego. TAK dla wsparcia osób cierpiących. TAK dla rozmowy o menstruacji bez tabu. NIE dla ewidencjonowania intymnych danych przez pracodawcę. NIE dla przywilejów opartych na płci. NIE dla medialnej manipulacji. NIE dla udawania, że ból mężczyzn nie istnieje. Jeżeli tak wygląda rzetelność Faktów, to TVN staje się Republiką w lustrzanym odbiciu - tylko z drugiej strony barykady. Będę dalej walczył o prawa mężczyzn i o równość wobec prawa. Nie przeciwko kobietom. Przeciwko hipokryzji. #Równość #Zdrowie #Dziennikarstwo

Super jest ta inba o tego radnego 🥰 miej te 28 lat, całe życie zawodowe przed sobą - rozkręć inbę na całą Polskę, aż twój pracodawca wrzuca w twojej sprawie oświadczenie o tym ile zarabiasz na GŁÓWNĄ STRONĘ SZPITALA XD O, tu: https://t.co/jB1laphvI5 🤣 @szef_dywizji @PatrykSlowik @Kot_Behemot_NSA #Polska #TwitterDrama #Samorząd

Panie i Panowie, uporządkujmy fakty, bo w tej sprawie zaczęło się więcej krzyku niż rozmowy. Tak - przeprowadziłem kontrolę poselską w OHP. Nie dlatego, że „walczę z kobietami”. Nie dlatego, że przeszkadza mi pomoc osobom cierpiącym. Tylko dlatego, że dostałem zgłoszenie o możliwej dyskryminacji w publicznej instytucji. I co się okazało? Publiczny pracodawca wprowadził dodatkowy dzień wolny w miesiącu dla kobiet z powodu bolesnej menstruacji uniemożliwiającej pracę. Sama idea - zauważenie bólu, danie pracownicy oddechu, zachowanie wynagrodzenia - jest godna pochwały. Ale dobre intencje nie zwalniają z obowiązku tworzenia rozwiązań zgodnych z prawem, równościowych i sensownych. Bo mamy tu kilka poważnych kwestii. Po pierwsze: komendant OHP przyznał, że wcześniej ten problem nie był zgłaszany, a ankieta wśród pracowników pokazała tylko 38% poparcia dla takiego rozwiązania. Po drugie: pracownica musi złożyć oświadczenie o bolesnej miesiączce, a nieobecność jest ewidencjonowana specjalnym kodem w karcie pracy. Czyli publiczny pracodawca zaczyna tworzyć rejestr bardzo wrażliwych informacji o zdrowiu pracowników. Po trzecie: z tego dnia korzysta prawie co druga pracownica. To rodzi pytanie: czy mamy w OHP epidemię tak silnego bólu, że uniemożliwia pracę (lekarze wskazują, że około 8-10% kobiet przechodzi okres na tyle boleśnie, że uniemożliwia to wykonywanie obowiązków)? A jeśli tak - dlaczego pracodawca nie robi profilaktyki, badań, wsparcia medycznego, tylko po prostu wysyła obolałe kobiety do domu na jeden dzień? Po czwarte: rozwiązanie obejmuje kobiety w każdym wieku, nawet po menopauzie, ale nie obejmuje kobiet ciężarnych. W teorii obejmuje też kobiety po uzgodnieniu płci. Czyli zamiast jasnej zasady zdrowotnej mamy chaos prawny, biologiczny i organizacyjny. Nie kwestionuję bólu menstruacyjnego. Nie kwestionuję prawa do wsparcia. Nie kwestionuję tego, że pracodawca może chcieć pomóc. Kwestionuję to, że publiczna instytucja tworzy przywilej oparty na płci i jednym typie dolegliwości, zamiast stworzyć rozwiązanie równe dla wszystkich pracowników. Bo wystarczyło zrobić to dobrze. Nie „dzień menstruacyjny”. Tylko dzień zdrowotny z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę. Bez pytania, czy boli brzuch, kręgosłup, głowa, stawy, endometrioza, migrena, rwa kulszowa czy inna przypadłość. Bez dzielenia ludzi na kobiety i mężczyzn. Bez tworzenia ewidencji intymnych informacji. Bez wykluczania kogokolwiek. To byłoby równościowe. To byłoby godne. To byłoby zgodne z ideą pomocy. A dziś słyszę, że skoro ktoś zadaje pytania o równość wobec prawa, to „atakuje kobiety”. Nie. Walka o prawa mężczyzn nie jest walką z kobietami. Walka o równość wobec prawa nie jest mizoginią. Pytanie o konstytucyjność rozwiązań w publicznej instytucji nie jest hejtem. Bo jeżeli dodatkowy przywilej pracowniczy wyłącznie dla jednej płci nie jest dyskryminacją, to zapytam przewrotnie: czy ulga podatkowa albo bony żywieniowe tylko dla mężczyzn, uzasadnione statystycznie wyższym zapotrzebowaniem kalorycznym, też nie byłyby dyskryminacją? No właśnie. Państwo nie może działać na zasadzie: „nasza nierówność jest dobra, wasza nierówność jest zła”. Albo traktujemy ludzi równo, albo bawimy się w ideologiczne wyjątki. Ja wybieram równość. Wybieram prawo. Wybieram pomoc dla osób cierpiących - ale pomoc mądrą, sprawiedliwą i niewykluczającą. I tak: będę dalej walczył o prawa mężczyzn. Nie przeciwko kobietom. Tylko przeciwko hipokryzji, podwójnym standardom i państwu, które zapomina, że równość nie działa tylko wtedy, gdy pasuje do narracji. #walczsercem #rowneprawa #mezczyzna #rowneprawa #równość #praca

Czy https://t.co/a3D7jBdFmV odkrył już, że karmienie piersią oraz poród nie są chorobową przypadłością medyczną? Czy serio optujecie za tym, aby pracodawca ewidencjonował bolesne miesiączki niepozwalające pracować? Czy to jest godne? Godzina krócej nie jest dyskryminacją ojców, różnice w urlopie również mają swoje uzasadnienie. Natomiast tworzenie dnia wolnego ze względu na płeć pracownika nie jest zgodne z prawem. Tego https://t.co/jVjXia6CK7 już nie odkrył ale atakować potrafi - bo się klika, tak? #prawo #równość #zdrowie

@murczkiewiczyzm Dzięki temu że wprowadzono 2 dni wolnego którego pracodawca nie ma prawa przerwać i odmówić pracownikowi wreszcie przestało brakować krwi w bankach. To była jedna z najlepszych decyzji ostatnich lat, jebać januszexy. #zdrowie #praca #wolne

Objęłam urząd w tragicznym stanie organizacyjnym. Sytuacja była dramatyczna. Na początku mojej pracy otrzymałam negatywny raport NIK za kadencję mojego poprzednika. W raporcie wskazywano na fikcyjne wykonywanie obowiązków. Musiałam podjąć określone działania, aby urząd prawidłowo działał na rzecz osób najważniejszych - dzieci. Żaden pracodawca nie może zagwarantować, że nie będzie żadnych zwolnień. Odkąd objęłam urząd, dostałam dwa raporty NIK, oba były pozytywne za mojej kadencji.

Tak ma wyglądać praca z Rzeczniczką Praw Dziecka. Media o kulisach
wiadomosci.wp.pl

Dziś w Sejmie pierwsze czytanie naszej @PL_2050 ustawy która gwarantuje kobietom w ciąży, że za ich chorobowe od pierwszego dnia zapłaci ZUS ( a nie tak jak dziś pracodawca) Dane są przerażające. Prawie co dziesiąta przyszła matka została zwolniona z powodu bycia w ciąży. W małych miastach - 13 proc., w firmach średniej wielkości - 15 proc. Ponad 21 proc. Polaków osobiście zna taką kobietę. Czyli co piąty z nas wie, jak wygląda dyskryminacja w czystej, polskiej wersji. Te liczby to akt oskarżenia wobec całego systemu, który na papierze głosi politykę prorodzinną, a w praktyce karze kobiety za to, że odważyły się zajść w ciążę. Czas skończyć z fikcją. Czas zacząć chronić matki naprawdę - nie tylko na billboardach kampanijnych.​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​ Liczymy ma 100proc poparcie ponad podziałami. #WyrazisteCentrum #Kobiety #Ciąża #Praca

Byłem w Komendzie Głównej OHP na kontroli poselskiej. To, co usłyszałem i zobaczyłem, jest skandaliczne. Nie dlatego, że ktoś zauważył problem bolesnej menstruacji. Nie dlatego, że ktoś chce traktować pracownice z empatią. Z tym nie walczę. Nigdy. Walczę z czymś zupełnie innym. Z tym, że państwowa instytucja publiczna stworzyła system, w którym jedna grupa pracowników może dostać dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny co miesiąc, a druga grupa nie dostaje nic. Kobiety w OHP mogą skorzystać z dodatkowego dnia wolnego z tytułu bolesnej menstruacji. Mężczyźni nie mają żadnego równoważnego rozwiązania. Nie mają dnia zdrowotnego. Nie mają dnia profilaktycznego. Nie mają dnia na badania. Nie mają dnia na migrenę, problemy urologiczne, kryzys psychiczny, ból kręgosłupa, chorobę przewlekłą czy inną cykliczną niedyspozycję. Mają sobie radzić. A potem dziwimy się, że mężczyźni za późno idą do lekarza. Że zbyt późno się diagnozują. Że częściej umierają przedwcześnie. Że kryzys zdrowia mężczyzn jest w Polsce zamiatany pod dywan. Podczas kontroli ustaliłem rzeczy bardzo poważne: 🔴 OHP wprowadziło dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny w miesiącu wyłącznie dla kobiet. 🔴 W 2025 roku wykorzystano z tego tytułu 12 696 dni wolnych. 🔴 Mężczyźni nie otrzymali żadnego odpowiednika. 🔴 OHP nie wykonało analizy dyskryminacji mężczyzn. 🔴 OHP nie policzyło kosztów tego rozwiązania. 🔴 OHP nie przygotowało neutralnego płciowo rozwiązania zdrowotnego dla wszystkich pracowników. 🔴 Pracownica składa tylko oświadczenie. Pracodawca nie weryfikuje przesłanki. 🔴 OHP gromadzi informacje związane z niedyspozycją zdrowotną pracownic, a to rodzi poważne pytania o ochronę danych wrażliwych. 🔴 Z rozmowy wynika, że ministerstwo wiedziało o sprawie i miało ją konsultować - ustnie. Państwowa jednostka. Pieniądze publiczne. Różne warunki pracy kobiet i mężczyzn. Tysiące pełnopłatnych dni wolnych. I „ustne konsultacje” z ministerstwem. To nie jest standard, którego oczekuję od państwa. Komendant OHP przyznał wprost, że kobiety mają dostęp do tego dnia, a mężczyźni nie. Przyznał też, że równowaga nie jest zachowana. I właśnie o to chodzi. To jest systemowa nierówność. To jest nierówna polityka kadrowa ubrana w język empatii. To jest przykład tego, jak państwo potrafi zauważyć jedną grupę, a drugiej powiedzieć: „wasz problem nas nie interesuje”. Najbardziej uderzyło mnie jednak coś jeszcze. Kiedy mówiłem o zdrowiu mężczyzn, o badaniach, profilaktyce, krótszym życiu, kryzysie psychicznym, problemach urologicznych - reakcja była defensywna, chwilami bagatelizująca. Padł nawet żart o tym, że dla mężczyzn można by zrobić „dzień na focha”. Nie. To nie jest śmieszne. Zdrowie mężczyzn nie jest żartem. Samobójstwa mężczyzn nie są żartem. Późna diagnostyka mężczyzn nie jest żartem. Systemowe pomijanie mężczyzn nie jest żartem. Jeszcze raz: nie walczę z kobietami. Nie walczę z pomocą dla kobiet. Nie walczę z empatią wobec bolesnej menstruacji. Walczę z państwem, które tworzy przywilej dla jednej grupy i nie widzi, że druga grupa też ma zdrowie, ciało, ból, choroby i prawo do równego traktowania. Jeżeli to ma być rozwiązanie zdrowotne - niech będzie zdrowotne. Dla wszystkich pracowników. Na jasnych zasadach. Z analizą prawną. Z analizą kosztów. Z ochroną danych. Z poszanowaniem równości. A nie: jedna płeć dostaje pełnopłatny dzień wolny, a druga ma milczeć. Dlatego rozważam dalsze kroki. Będę też żądał pełnych danych kosztowych i organizacyjnych, bo 12 696 pełnopłatnych dni wolnych w państwowej jednostce to nie jest drobiazg. To są pieniądze publiczne i realna organizacja pracy. Państwo ma być równe. Państwo nie może mówić o równości tylko wtedy, kiedy pasuje to do wygodnej narracji. Pomoc kobietom - tak. Dyskryminacja mężczyzn - nie. Empatia - tak. Nierówne warunki pracy - nie. Zdrowie pracowników - tak. Jednostronne przywileje w instytucji publicznej - nie. Równość nie może kończyć się tam, gdzie zaczynają się problemy mężczyzn. #Równość #Zdrowie #Dyskryminacja

Onet.pl Jun 3

Trwają intensywne negocjacje dotyczące ustalenia wysokości płacy minimalnej w Polsce na 2027 rok, gdzie rząd proponuje wzrost do 4986 zł, podczas gdy związki zawodowe domagają się co najmniej 5200 zł, a pracodawcy chcą, aby minimalna pensja wyniosła 4860,47 zł, a jednocześnie trwają prace nad zmianą zasad jej obliczania. #płacaminalna #pracodawca #wynagrodzenie

Rewolucja w pensji minimalnej. Będzie podwyżka i nowe zasady liczenia
Onet.pl May 29

Biedronka wprowadziła nowy system premiowy, który opiera się na ocenach klientów za pomocą buźek, co spotkało się z protestami pracowników niezadowolonych z wpływu losowych ocen na ich wynagrodzenie, prowadząc do formalnego sporu zbiorowego z pracodawcą. #Biedronka #premia #pracownicy

Biedronka wprowadza nowy system premiowy. Pracownicy protestują

Pracodawca narusza RODO, gdy przegląda konta pracowników na mediach społecznościowych za pomocą danych logowania zapisanych na służbowych laptopach, co potwierdził niedawny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczący sprawy informatyka, który nieumyślnie pozostawił dostęp do swojego prywatnego profilu Facebook. #RODO #daneosobowe #pracodawca

Hasła na służbowym laptopie. Pracodawca łamie RODO, zaglądając na media społecznościowe pracownika

The IKEA factory in Wielbark plans to implement group layoffs affecting 240 production and administrative employees. The employer explains the decision by the decline in orders, rising costs, and the worsening financial situation. (translated)