BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#przelewy

Ukryty łącznik Zondacrypto i PiS.Nie prezes giełdy. Nie poseł. Były agent CBA.Artur Chodziński. Za rządów PiS był człowiekiem Mariusza Kamińskiego. Po zmianie władzy wyleciał z CBA. Potem pojawił się przy Zondacrypto i przy politykach prawicy. Newsweek napisał wprost: to on łączył polityków PiS z Przemysławem Kralem. Bywał w Pałacu Prezydenckim za Dudy i Nawrockiego. 7 sierpnia 2025. Ibiza.Chodziński i poseł PiS Michał Moskal — bliski człowiek Kaczyńskiego — spotykają się z Kralem.Moskal potwierdził spotkanie. Miałoby chodzić o konferencję, która się nie odbyła.Trzy tygodnie później poseł pisze do KNF w sprawie branży krypto. Potem PiS składa poprawki do ustawy o kryptoaktywach. Zondacrypto w tym czasie:sponsoruje CPAC z Nawrockim wpłaca 450 tys. zł na fundację Ziobry wpłaca 70 tys. euro na fundację Wiplera reklamuje się w TV Republika sponsoruje PKOl prezes PKOl dostaje zegarek za 40 tys. euro Potem giełda pada. Klienci tracą setki milionów. Kral zaczyna sypać. Prokuratura bada przelewy, spotkania, sponsoring i to, czy ktoś kupował sobie parasol ochronny przed regulacją. Rząd Tuska mówi: rosyjska mafia + prawica + brak ustawy. PiS mówi: nagonka i to Tusk nie ostrzegł.Fakty są prostsze. Były agent CBA, który znał służby, Pałac i partię, siedział przy stole z prezesem upadającej giełdy i posłem z najbliższego kręgu Kaczyńskiego. To nie jest „teoria spiskowa”. To kalendarium.Pytanie nie brzmi, czy Zondacrypto lubiła prawicę. Pytanie brzmi: za co dokładnie płaciła i kto jej otwierał drzwi. Mafijne układy PiS, macie jeszcze jakieś wątpliwości ???? #PiS #kryptowaluty #polityka

Początek września. Jak co roku krótkie spotkanie organizacyjne w klasie syna. Wszyscy siedzą na tych małych krzesełkach i czekają, aż będzie można wrócić do domu. Wychowawczyni przechodzi do finansów. - Składkę proponuję taką jak w zeszłym roku, 200 złotych. Podniosłem rękę. - Czy zanim ustalimy wysokość składki, mógłbym zabrać głos? - Oczywiście. Pan jest skarbnikiem, więc proszę krótko powiedzieć, jak wygląda sytuacja. Krótko. Tak się właśnie w Polsce podchodzi do pieniędzy. Na omawianie zasad bezpieczeństwa było dwanaście minut. Na zarządzanie kapitałem dwudziestu sześciu gospodarstw domowych ma być „krótko”. Od czasu czerwcowego rozliczenia moja pozycja jako skarbnika była bardzo mocna. Wynik finansowy zrobił swoje. Nie mogę powiedzieć, że rodzice polubili moje wystąpienia. Ale lubili patrzeć na saldo po ich zakończeniu. Przy szybkim omówieniu struktury portfela na ten kwartał nagle jedna z kobiet podniosła rękę. Nie znałem jej. Przypomniałem sobie, że w tym roku dołączył do klasy nowy uczeń, więc to musiała być jego rodzicielka. - Słucham – powiedziałem. - Przepraszam, ale ja mam taką inicjatywę. Może na początek zorganizujemy dzieciakom jakieś wspólne wyjście? Na pizzę na przykład. Żeby mój Kuba mógł wszystkich lepiej poznać. Mężczyzna siedzący obok niej zamknął oczy. - O kurwa... - powiedział cicho. Wszystkie głowy odwróciły się w jej stronę. Potem w moją. Potem w stronę torby, w której trzymałem laptopa. Ojciec przy drzwiach powoli zdjął kurtkę, którą przed chwilą założył. - Ale prywatnie - powiedziała szybko jedna mama. - Pani na pewno ma na myśli prywatne wyjście. Każdy płaci za swoje dziecko i nie poruszamy tematu funduszu. - No nie wiem. Przecież zbieramy składki, więc może z tych pieniędzy... - zaczęła mówić nowa mama. Kobieta obok niej położyła dłoń na jej przedramieniu. - Nie kończ tego zdania. Nowa zaśmiała się niepewnie. Myślała, że to jakiś klasowy żart. - Ja mogę postawić tę pizzę - odezwał się ojciec z drugiego rzędu. Spojrzałem na niego. W lutym przez tydzień nie mógł znaleźć pięćdziesięciu złotych na zaległą składkę. Teraz chciał nakarmić dwadzieścioro kilka dzieci. Jednak sytuacja materialna polskich rodzin potrafi się poprawić z minuty na minutę. - Ale naprawdę nie trzeba - odpowiedziała nowa mama. - Ja mogę po prostu pomóc przy pieniądzach. W poprzedniej klasie byłam skarbnikiem. Trzymałam wszystko na swoim koncie i płaciłam, jak coś było potrzebne. Mam doświadczenie. Ojciec z drugiego rzędu spuścił wzrok. Kobieta obok cofnęła dłoń. Nikt już nie wierzył, że da się ją uratować. Przez chwilę patrzyłem jej prosto w oczy. Potem sięgnąłem po torbę. - Chyba będziemy musieli zostać trochę dłużej. Ktoś z tyłu zadzwonił do domu. - Zjedzcie beze mnie. Przerwa. - Nie wiem, ile. Dopiero wyciąga laptopa z torby. Zależy, którą prezentację włączy. Postawiłem komputer na biurku. Ojciec z drugiego rzędu podjął ostatnią, desperacką próbę. - Napoje też mogę wziąć na siebie. Nie odpowiedziałem. Nie chodziło o catering. Kobieta właśnie zaproponowała przejęcie zarządzania kapitałem i jako referencje podała, że wcześniej przez rok nic z nim nie robiła. Podłączyłem laptopa do rzutnika. Nowa mama poprawiła się na krześle. - Ja naprawdę nie chciałam nikogo urazić. - Nie jestem urażony. Chciałbym tylko poznać wyniki pani poprzedniego funduszu – odpowiedziałem. - Jakie wyniki? - Ile zarobił? - Nic. To były pieniądze na wydatki dzieci. Skinąłem głową. - Zapiszmy. Zero. - Ale też niczego nie straciliśmy. Mężczyzna obok niej ukrył twarz w dłoniach. - Błagam, nie otwierajmy inflacji - powiedział. Miał rację. Na ten temat miałem osobny materiał. Zostałem przy historii naszego funduszu. - Luty. Przejmuję funkcję skarbnika. Zastaję zaległe składki, luki w ewidencji i dokumentację prowadzoną w... - Zeszycie w kratkę - odpowiedziała para z trzeciego rzędu. - Dokładnie. Byłem zadowolony. Coś jednak zostaje ludziom w głowach. Omówiłem odzyskanie należności. Zabezpieczenie tysiąca złotych kapitału. Zakup ETF-a na sektor półprzewodników. - W maju pozycja osiągnęła... - Plus czterdzieści pięć przecinek dziewiętnaście procent - powiedział ojciec przy drzwiach. Nowa mama spojrzała na niego. Potem na pozostałych. Chyba zaczynała rozumieć, do jak świadomej finansowo społeczności trafiła. - A w czerwcu, nawet po potrąceniu jego opłat, wyszliśmy bardzo dobrze - dodała szybko jej sąsiadka. - Naprawdę jesteśmy zadowoleni. - Jakich opłat? Sąsiadka zamknęła oczy. - Dziękuję za to pytanie - powiedziałem. - Ja za nie przepraszam - odezwał się ktoś z tyłu. Otworzyłem odpowiedni slajd. Opłata za zarządzanie. Premia za wynik. Po godzinie przeszedłem do rekomendacji. - Proponuję zwiększyć tegoroczną składkę z dwustu do czterystu złotych. - Jestem za – odpowiedział od razu ojciec przy drzwiach. Kilka rąk natychmiast poszło w górę. - Jeszcze nie wyjaśniłem, dlaczego akurat czterysta – powiedziałem. - Ufamy panu. Miło. Nowa mama zamknęła notes. Podwyżka przeszła jednogłośnie. Pierwsze przelewy przyszły, zanim odłączyłem komputer. Na korytarzu nową rodzicielkę otoczyło już kilkoro rodziców. Ktoś podał jej numer telefonu. Ktoś objął ją ramieniem. Słyszałem, jak przeprasza: - Ja naprawdę nie wiedziałam. - Spokojnie - odpowiedziała jedna z kobiet. - Ja na pierwszym zebraniu zapytałam, czy nie bezpieczniej byłoby na lokacie. Nowa spojrzała na nią ze zrozumieniem. Po chwili rozmawiały już jak stare znajome. Schowałem ładowarkę. Integracja. Bez pizzy. Od początku wiedziałem, że ten wydatek nie jest konieczny. #FIRE #finanse #szkoła #rodzice

Czyli tak. Ziobro poprosił Karla, żeby przelał pieniądze na legalnie działająca fundację w Polsce, której konta i przelewy jak na dłoni widzi GIIF i KAS zamiast wziąć pen drive z bitcoinami, których nikt nie zobaczy. Jasne. To ma sens. W świecie Jadczka #Polska #finanse #korupcja

Przelewanie forsy od Krala dla Ziobry zablokował… bank. „dalsze przelewy i wpłaty zostały zablokowane, ponieważ bank zaczął dopytywać o pochodzenie środków, a ostatecznie wypowiedział mu umowę rachunku”⬇️ #przelewy #bank #Ziobro

Poseł Konfederacji leci do Monako, do prezesa Zondacrypto. Luksusowy hotel. Kilka dni później broni tej giełdy z mównicy Sejmu. Potem na fundację i firmę wspólnika spływa 160 tys. euro.Chronologia jest bezlitosna. Wizyta 17 lipca. Wystąpienie. Przelewy. To nie „przypadek”. To wygląda jak klasyczny układ: dostęp, wystąpienie, pieniądze. Polacy zasługują na twarde odpowiedzi, a nie na kolejne zaprzeczenia. #Polska #Polityka #Korupcja

Z informacji przekazanych przez #moneypl wynika, że 17 lipca 2025 r. do Monako do P. Krala – przyjechał poseł Konfederacji Przemysław Wipler wraz z Michałem Krzymowskim, swoim wspólnikiem. Mieli zatrzymać się w hotelu Le Meridien Beach Plaza. Zaledwie kilka dni po powrocie z Monako poseł Konfederacji bronił w Sejmie upadłej już dziś kryptogiełdy. Później – jak podaje portal – podmioty związane z Wiplerem i Krzymowskim zaczęły otrzymywać przelewy. Jak wskazano, po wizycie powiązane z nimi podmioty otrzymały od kryptogiełdy łącznie 160 tys. euro. https://t.co/JALcCcb9oT #Finanse #Polityka #Kryptowaluty

Mówił o tym przed chwilą na antenie @tvn24 @MichalFuja i ja to potwierdzam: według naszej wiedzy nie ma w aferze Zondacrypto żadnych nagrań. To wątek zmyślony, tak samo jak wcześniej udział w Zondzie rosyjskiej mafii. Co ciekawe za rozpuszczaniem tej dezinformacji stoją te same kręgi. I co ciekawsze można się doszukać u nich rosyjskich powiązań, co powinno dać do myślenia politykom, którzy bezmyślnie powielają te bzdury. A dziennikarzom, którzy puszczają te fejki przypomnę tylko, że przelewy nie płoną. I mogą do was wrócić w najmniej oczekiwanym momencie. Milej niedzieli. #dezinformacja #Zondacrypto #media

Wojna Kaczyńskiego z Morawieckim odsłania patologię władzy PiS w latach 2015-2023. Malowany premier, chwiejny prezes i rosnąca nienawiść wewnątrz obozu władzy. Paraliż ich rządu doprowadził do wyścigu aferzystów: Fundusz Sprawiedliwości, RARS i dziesiątki innych afer. Potwierdza ten schemat sprawa Zondacrypto. Brak regulacji, umarzanie spraw. Potem wyścigi posłów PiS po kasę na Ibizę i przelewy na fundację Ziobry. Prezes PKOl popierany przez PiS w areszcie. Na koniec wzajemne oskarżenia i udawanie, że nikt nic nie wie. PiS rozpada się przez pieniądze, nie ma tym żadnych idei! #Polska #PiS #Władza

Piesiewicz? Oczywiście, że to człowiek Tuska
Tak samo jak afera ZondaKrypto😂 Zegarek Patek od Krala, przelewy na Ziobrę i Wiplera, Moskal na Ibizie, budżet reklamowy Republiki i seria wet Nawrockiego wszystko od Tuska. Jak ktoś z prawicy umoczony po uszy jeszcze nie zrozumiał, może się zgłosić do @GiertychRoman.
Zachęca do współpracy. #Zondacrypto #Giertych #Piesiewicz #Ibiza #AferaZondaPiS #AferaZondacrypto #Zonda #Tuska #Piesiewicz

From September 1, 2026, the Russian financial intelligence service Rosfinmonitoring gained access to data on transfers made through the national Fast Payment System, Mir cards, and QR codes, which in practice eliminates bank secrecy and allows authorities to monitor and block transactions under the pretext of combating money laundering and terrorism. (translated)

Kreml zagląda Rosjanom do przelewów. Tajemnica bankowa istnieje już tylko na papierze
Magda 3w

Mazurek w swoim wczorajszym materiale o Zondacrypto mówi: „Ci panowie i prokurator Wełna pojechali tam po to, żeby skłonić Przemysława Krala, by obarczył prawdziwymi lub nie do końca prawdziwymi winami prawicę”. Wełna zaprzeczył, że doszło do spotkania w takim składzie. Giertych zaprzeczył swojej obecności i wezwał „Rzeczpospolitą” do pokazania jakiegokolwiek dowodu. Mazurek nie pokazuje, skąd wie, że spotkanie odbyło się w takim składzie ani co tam powiedziano. Za to wie, po co pojechali. Sprawdziłam przepisy. Jeżeli Mazurek zarzuca Giertychowi, Dubois i prokuratorowi Wełnie nakłanianie Krala do fałszywego oskarżenia konkretnych osób przed prokuraturą, opisuje zachowanie, które po spełnieniu ustawowych przesłanek mogłoby odpowiadać podżeganiu z art. 18 § 2 w zw. z art. 234 k.k. To nie jest niewinna sugestia. To przypisanie trzem konkretnym osobom możliwego przestępstwa. Publiczne rozpowszechnianie takiego zarzutu może być oceniane pod kątem art. 212 § 2 k.k. Do tego dochodzi Prawo prasowe. Art. 6 ust. 1 zobowiązuje prasę do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Art. 12 ust. 1 pkt 1 nakazuje dziennikarzowi zachować szczególną staranność i rzetelność, zwłaszcza sprawdzić zgodność uzyskanych wiadomości z prawdą lub podać ich źródło. Punkt 2 nakazuje chronić dobra osobiste opisywanych osób. Dalej Mazurek mówi: „Koalicja Obywatelska nie cofnie się przed użyciem prokuratury w walce politycznej. Nie cofnie się, bo będzie robiła dokładnie to samo, co robił PiS”. Sam przyznaje więc, że PiS używał prokuratury politycznie. Żeby dowieść, że KO robi to samo, trzeba pokazać, że najpierw wyznaczono polityczny cel, a dopiero później zaczęto dorabiać pod niego „fakty”. Mazurek tego nie pokazuje. Przepisy nie pozwalają prokuraturze ani tworzyć faktów, ani pomijać tych istniejących. Art. 10 § 1 k.p.k. nakazuje ścigać przestępstwa z urzędu. Art. 2 § 2 wymaga prawdziwych ustaleń, art. 4 badania okoliczności zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść podejrzanego, a art. 17 nakazuje nie wszczynać postępowania albo je umorzyć, jeżeli brakuje dostatecznych danych. Zarzuty konkretnej osobie można postawić dopiero wtedy, gdy zebrany materiał dostatecznie uzasadnia podejrzenie. Tak stanowi art. 313 § 1 k.p.k. A jak inaczej prokuratura ma oskarżać i domagać się kary? Pomijając fakty? Są faktury, przelewy, reklamy i publiczne wydarzenia. Zondacrypto była głównym sponsorem CPAC przed drugą turą wyborów. Pod jej logo występowali Nawrocki, Duda i Morawiecki. Ujawniono też fakturę za pobyt Sakiewicza w Monako oraz przepływy pieniędzy do podmiotów związanych z prawicą. To nie dowodzi jeszcze niczyjej winy. To są fakty i dokumenty, które prokuratura ma obowiązek zweryfikować. Problem Mazurka nie polega na tym, że prokuratura miałaby pomijać fakty. Problem w tym, że może za nimi pójść. I trafić na prawicę. #Polska #Prawo #Polityka

Magda 3w

Mam nadzieję, że zegarek Piesiewicza zacznie odmierzać czas całej ekipie umoczonej w Zondę. Samemu Piesiewiczowi, który według ustaleń dziennikarzy miał dostać zegarek i inne prezenty, a w zamian obiecywać Kralowi wstawiennictwo u Morawieckiego i prezesa UOKiK. Nawrockiemu, którego promował sponsorowany przez Zondę CPAC, a który później trzy razy zawetował ustawę regulującą rynek krypto. Ziobrze i jego fundacji, do której według informacji ABW trafiło 450 tys. zł. Wiplerowi. 70 tys. euro dla jego fundacji i kolejne 90 tys. euro dla związanej z nim firmy. Sakiewiczowi i Republice. 37 mln zł z reklam Zondy, finansowanie CPAC i pobyty w Monako na koszt Krala. Kowalskiemu i Chodzińskiemu, których finansowe relacje z Kralem nadal wymagają wyjaśnienia. Prokuratura ma nazwiska, przelewy, faktury, korespondencję i człowieka, który zaczął mówić. Teraz ma działać. Szybko, do końca i bez oglądania się na nazwiska. #Zonda #krypto #Polska

Wstydu nie macie @TomaszSakiewicz i @RepublikaTV. Naprawdę macie tyle gnoju za paznockiami w tej sprawie, że bronienie Piesiewicza w tak obrzydliwy sposób jemu nie pomoże, a co najwyżej przyspieszy zakończenie karier kilku Waszych współpracowników udających dziennikarzy. Przelewy nie płoną. Ps. Jak nazywa się ten chłop, co rozmawiał z Piesiewiczem? https://t.co/G36EbYLfcY #Polska #Media #Dziennikarstwo

Odmówiłem bycia chrzestnym. W zeszłym tygodniu przyjechała do nas rodzina. Taka dalsza. Formalnie bliska, praktycznie dalsza. Nie utrzymujemy jakiegoś szczególnego kontaktu. Ja nawet specjalnie za nimi nie przepadam, ale niedawno urodziło im się dziecko, więc powiedzieli, że wpadną. Podałem wodę. Usiedliśmy. „Jak śpi?”, „Czy daje wam odpocząć?” „Do kogo podobny?” Nie jestem dobry w small talku z człowiekiem, który nie potrafi jeszcze sam utrzymać głowy, więc głównie kiwałem głową. Po jakichś dwudziestu minutach zauważyłem jednak, że oni cały czas dziwnie na siebie patrzą. Wiedziałem, że coś jest grane. W końcu jego matka mówi: - Mamy dla ciebie coś specjalnego. Ojciec dziecka wyjął spod stołu drewniane pudełko. Ozdobne. Grawer. Wstążka. Już wtedy zapaliła mi się lampka. Otwieram. W środku mała butelka alkoholu. Czekoladki. Jakieś drobiazgi. Zdjęcie dziecka. I napis: „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” Zrobiło mi się gorąco. Muszę przyznać, że konstrukcja finansowa była bardzo sprytna. Wydatek początkowy: pudełko - może 40 zł, alkohol - 30, słodycze - 20, pozostałe elementy dekoracyjne - maksymalnie kilkanaście. Czyli za około 100 zł próbowali nabyć wieloletnie prawo do regularnych świadczeń ode mnie. Chrzest. Urodziny. Święta. Komunia. Bierzmowanie. Osiemnastka. A potem jeszcze ślub i wesele. Przy odpowiednio długim horyzoncie inwestycyjnym stopa zwrotu po ich stronie robi się wręcz nieprzyzwoita. Oni patrzyli na mnie. Żona patrzyła na mnie. Dziecko patrzyło gdzieś w stronę lampy. Jedynie ono zachowywało pełną neutralność negocjacyjną. - Nie. Cisza. Matka dziecka zamrugała. - Ale jak to nie? - Normalnie. Nie. Ojciec dziecka się zaśmiał. Myślał chyba, że żartuję. Nie żartowałem. Sięgnąłem po telefon. - Policzmy. Żona od razu westchnęła. - Załóżmy konserwatywnie: pięćset złotych na chrzest. Trzysta złotych rocznie na urodziny przez osiemnaście lat. To pięć tysięcy czterysta. Święta - średnio dwieście złotych rocznie, czyli kolejne trzy tysiące sześćset. Komunia minimum tysiąc. Drobne okazje, wizyty, słodycze, inflacja prezentowa i awaryjne przelewy - przyjmijmy dwa tysiące. Przesunąłem telefon w ich stronę. - Łączna ekspozycja wynosi co najmniej dwanaście i pół tysiąca złotych. Prawdopodobnie więcej. - Przecież nie o pieniądze chodzi - powiedziała matka. Kiwnąłem głową. - Tak zazwyczaj mówi strona otrzymująca pieniądze. Gdybym zamiast kupować prezenty inwestował te środki w szeroki ETF przy średniej stopie zwrotu rzędu kilku procent rocznie, różnica robi się jeszcze większa. Pokazałem im ekran. Ojciec dziecka patrzył na mnie w ciszy, po czym powiedział: - To nie jest inwestycja. - Dla was jest. Matka dziecka spojrzała na pudełko. - To miała być po prostu miła niespodzianka. Atmosfera trochę siadła. Dopili wodę. Rozmowa już się specjalnie nie kleiła. W końcu zaczęli się zbierać. Ojciec dziecka podszedł do stołu i sięgnął po drewniane pudełko. Położyłem na nim rękę. - A to gdzie? - No zabieramy. - Dlaczego? Popatrzył na mnie jak na idiotę. - Bo powiedziałeś, że nie będziesz chrzestnym. - Zgadza się. - No właśnie. A pudełko miało być prezentem dla chrzestnego. - Nie. To było zapytanie. - Nie. Odwróciłem je w jego stronę. - Tutaj jest pytanie. „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” To pytanie zamknięte. Dopuszcza dwie odpowiedzi: tak albo nie. Wybraliście konstrukcję, w której odpowiedź negatywna była możliwa. Matka dziecka powiedziała: - Naprawdę chcesz zatrzymać pudełko? Spojrzałem do środka. - Oczywiście. - Przecież ono było dla chrzestnego. - Nie. - Jak to nie? - Gdyby było dla chrzestnego, napis brzmiałby „Dla mojego chrzestnego”. Zapadła cisza. Widziałem, że nie przygotowali się na ten wariant. Ostatecznie wyszli bez pudełka. Nie zostałem chrzestnym. Nie wziąłem na siebie dwudziestoletniego zobowiązania prezentowego z opcją przedłużenia aż do wesela. A mimo to zakończyłem spotkanie z dodatnim przepływem rzeczowym. Nie każda odmowa oznacza stratę. Czasami najlepszą inwestycją jest po prostu umieć powiedzieć „nie”. I nie oddać pudełka. #FIRE #NieDlaChrzestnego #DecyzjeFinansowe #ŻycieRodzinne

"Wynajem samochodu jest dla mnie niezbędny do wykonywania mandatu posła, bo nie mam żadnego innego. Wszystkie przelewy były wykonywane, faktury za każdy miesiąc użytkowania mam ja i KSeF, więc ich właściwość jest nie do podważenia. Wszystkie wydatki zostały zweryfikowane pozytywnie pod kątem zgodności przez Kancelarię Sejmu. Natomiast kategorycznie zaprzeczam, żebym przy podpisaniu umowy najmu samochodu był powiązany relacją osobistą z którymkolwiek udziałowcem firmy Qarson lub QMP"

Ultimatum dla Gomoły. Polska 2050 chce wyjaśnień ws. wynajmu auta za pieniądze Sejmu
wiadomosci.wp.pl
Onet.pl 4w

Parents, struggling with their children's constant requests for money, begin to negotiate and manage these situations in a modern way – through apps and transfers on smartphones, which makes their lives easier, but at the same time poses challenges related to controlling expenses and teaching the value of money. (translated)

Twoje dzieci też ciągle proszą o przelew na telefon? Poznaj moje rozwiązanie
OficjalneZero Aug 13

Miał zakładać szemrane spółki, zlecać przelewy z rajów podatkowych, przejmować działki, a gdy trzeba było stworzyć medialną zasłonę dymną, zawiadamiać o rzekomych przestępstwach posłów PiS. Sebastian J., znany jako „Foka”, jest nieodłącznym elementem układanki wokół Romana Giertycha. Pojawia się wszędzie tam, gdzie podejrzane interesy. ✍🏻 @barejka_p #polityka #korupcja #media

OficjalneZero Aug 12

Miał zakładać szemrane spółki, zlecać przelewy z rajów podatkowych, przejmować działki, a gdy trzeba było stworzyć medialną zasłonę dymną, zawiadamiać o rzekomych przestępstwach posłów PiS. Sebastian J., znany jako „Foka”, jest nieodłącznym elementem układanki wokół Romana Giertycha. Pojawia się wszędzie tam, gdzie podejrzane interesy. ⬇️ #Polska #Korupcja #Polityka

Skrót info ze świata 🌍 w 2 min. Niedziela 2 VIII -🇷🇺Putin 🇨🇳Xi 🇮🇳Modi razem będą na szczycie BRICS -🇺🇸USA wzywa obywateli do opuszczenia B.Wschodu -Trump:Iran zgodził się zakończyć program ⚛️ i odwołałem ataki na Iran -⛽️🇵🇱 ON śr. 8,21zł, benzyna najdroższa od 4 lat -🪙Rosja: zakaz kopania krypto w Moskwie do 2032 -₿ Strategy Saylora może sprzedać ₿itcoiny do 5mld$ -Trump uruchomił szybszy dostęp do jego postów za 100 000$ miesięcznie. Zakaz odsprzedaży Truth API -🇺🇸💰63% Amerykanów po opłaceniu rachunków zostaje mniej niż 500$ -⚠️reszta skrótów dziś tylko na subskrypcji premium -🇧🇭trwa ewakuacja baz USA w Bahrajnie -🗽Trump: Iran stoi w obliczu ogromnej inflacji -🇮🇱 Tel Awiw :napięcia z Iranem w apogeum -🎰BLIK zablokuje przelewy do nielegalnych kasyn -🇮🇱 Izrael wydał 100 mln$ na poprawę wizerunku -🎬🕸️Nowy SpiderMan z rekordem premiery $ -🇯🇵🇺🇸 USA i Japonia ogłoszą nowa politykę wspierania jena. Ostatnie interwencje Tokio na rynku porażką -🇺🇬🇮🇱Uganda postawiła brązowy pomnik Joniego Netanjahu (najstarszego brata Netanjahu) -Dzień Kolorowanek ( Nie taka straszna Matka, jak ją rysują pierwszoklasiści 🙃) #News #GlobalEvents #Politics

Smutna prawda jest taka, że Giertych został RPO. Bo najważniejsze są tu relacje Gregorczyk Abram z Giertychem. Np. Gregorczyk była jedną z jego najaktywniejszych obrończyn, kiedy zemdlał przy CBA... Tak kochani, Polska Tuska sięgnęła dna. Kobieta z orbity politycznej Giertycha i jego najbliższej współpracowniczki, Wrzosek, została wybrana RPO. Gregorczyk Abram oskarżana o najgrubsze sprawy, czyli o cały kryminał związany z grupą "wejście- znoŵ, razem z Wrzosek. Tak, człowiek z orbity Giertycha, będzie badał to, jak "prawa obywatelskie" są przestrzegane. Giertycha, największego bandziora i hejtera w polskiej polityce. Typa, któremu skręcono tak grubą sprawę jak PolNord, w którym maczali sprawę Rosjanie. Którego kancelaria po prostu dostawała przelewy od Rosjan. Który usilował, puszczając rosyjską narrację o sfałszowanych wyborach, skręcić demokratyczne wybory w Polsce. Którego Silni Razem są najgorszą patologią w internecie. Typowe "mamy wasz płaszcz i co nam zrobicie?" I zwyczajowe pytanie do funkcjonariuszy medialnych tej wladzy i jej zwolenników, którzy obserwują ten profil- SERIO? SERIO NADAL NIC? Nawet słowem nie piśniecie? Dawid #Polska #Giertych #RPO