BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#samodzielność

Ursula von der Leyen presented the European Union's plan for the next year, focusing on defense, competitiveness, support for Ukraine, and increasing Europe's independence, while also emphasizing the need for faster action and reducing bureaucracy. (translated)

Ursula von der Leyen przedstawia plan na kolejny rok. Europa ma być silniejsza i bardziej samodzielna

Uffff... podobnie jak u Pana, z mojej strony również będzie chyba dużo pisania... Panie Bogucki, tym razem problem nie polega nawet na tym, że cytuje Pan orzecznictwo wybiórczo 🤷‍♂️ Problem polega na tym, że z orzeczeń dotyczących dopuszczalności kontroli sądowoadministracyjnej wyciąga Pan wniosek o materialnej prawidłowości decyzji Prezydenta, którego te orzeczenia po prostu nie potwierdzają 🤦‍♂️ Jak zwykle zacznę więc od podstaw. WSA nie stwierdził, że Prezydent może dowolnie odmawiać powołania sędziego. Wręcz przeciwnie. Sąd wyraźnie zaznaczył, że samodzielność Prezydenta przy wykonywaniu tej prerogatywy nie oznacza całkowitej dowolności, ponieważ wiążą go normy, zasady i wartości konstytucyjne. WSA stwierdził natomiast, że sąd administracyjny nie jest właściwy do kontroli tego aktu. I tu, Panie Bogucki, jest właściwie cała filozofia tych rozstrzygnięć. Co więcej – skargi były ODRZUCANE, a nie merytorycznie ODDALANE. A jak zapewne Pan wie, to są dwie zupełnie różne rzeczy. Z braku kognicji WSA nie wynika zgodność decyzji z Konstytucją 🤷‍♂️ Z braku kognicji WSA nie wynika brak obowiązku działania w granicach Konstytucji🤷‍♂️ A z braku kognicji WSA nie wynika dopuszczalność arbitralnej selekcji kandydatów według politycznego kryterium 🤦‍♂️ Podobnie jest z K 18/09, którym ponownie się Pan zasłania 🤦‍♂️ Trybunał badał tam ustawowe narzucenie Prezydentowi miesięcznego terminu na dokonanie nominacji i uznał takie związanie prerogatywy za niekonstytucyjne. Z tego wyroku nie wynika jednak żadna generalna teza, że Prezydent otrzymał blankietowe prawo odmowy nominacji bez podania powodów i poza standardami konstytucyjnymi. Mam nadzieję, że teraz już wyraźniej widać, o czym rzeczywiście było K 18/09. A teraz rzecz, którą w Pańskim wpisie naprawdę trudno przeoczyć. 21 maja 2026 r. ETPCz wydał wyrok w sprawie Sobczyńska i inni przeciwko Polsce. Sprawa dotyczyła właśnie odmowy powołania kandydatów na stanowiska sędziowskie mimo pozytywnego zakończenia procedury przed KRS. ETPCz stwierdził naruszenie art. 6 § 1 EKPC. Dlaczego?🤔 Ponieważ odmowa nie zawierała uzasadnienia, nie podlegała żadnej kontroli sądowej, a kandydaci nie byli chronieni przed decyzją, która nosiła cechy możliwej arbitralności. I właśnie dlatego Pańskie pytanie, czy obecni skarżący „dążą do wzbudzenia politycznego orzeczenia ETPCz”, brzmi dziś dość osobliwie... Takie orzeczenie już istnieje. Co więcej, RPO również kwestionuje dotychczasowe podejście sądów administracyjnych i wniósł skargę kasacyjną do NSA, podnosząc https://t.co/wO8AaJDRre. standard art. 6 EKPC oraz konstytucyjne prawo do sądu. Można oczywiście z tym stanowiskiem polemizować. Dokładnie tak, jak ja polemizuję teraz z Pańskim. Nie może pan jednak uczciwie przedstawiać sprawy tak, jakby problem prawny został definitywnie rozstrzygnięty kilkanaście lat temu, a każdy sędzia próbujący dziś poddać odmowę kontroli musiał być albo nieukiem, albo politykiem 🫣 To jest już zwyczajnie nieuprawniony wniosek (chociaż ciśnie mi się na usta bardziej radykalne określenie) Jeszcze bardziej... osobliwa jest dalsza część Pańskiego wpisu. Z faktu, że sędziowie skorzystali ze środka prawnego i zakwestionowali decyzję dotyczącą własnej kariery zawodowej, wyprowadza Pan wniosek, że tym samym "potwierdzili słuszność" odmowy ich powołania. No jakim cudem doszedł Pan do takiego wniosku? Czyli według tej logiki samo skorzystanie z prawa do sądu ma być dowodem, że ktoś nie nadaje się do pełnienia urzędu sędziego? 🤦‍♂️ To nie jest argument prawny,to jest czysta petycja zasady. Nie ma również żadnej podstawy do przypisywania tym sędziom "motywów politycznych"" tylko dlatego, że próbują doprowadzić do sądowej kontroli decyzji dotyczącej ich statusu. Zwłaszcza po wyroku ETPCz z maja 2026 r. 1/ #prawo #sądownictwo #konstytucja

Onet.pl 2w

Forgetting names does not always indicate dementia, and only persistent changes in functioning that may require support should raise concern, while caring for cognitive health and prevention play a key role in maintaining independence. (translated)

Zapominanie imion nie musi oznaczać demencji. Alarmem są trwałe zmiany

Participation in the alliance does not mean giving up strategic independence. Poland must pursue its own security policy, and not constantly ask others for approval for every decision. (translated)

Piegziu 2w

Pojawiło się trochę odpowiedzi sugerujących, że krytyka JB bierze się z osobistej niechęci, bo nie ma żadnych merytorycznych argumentów przeciwko jego słowom. Obiecałem sobie nie tykać tematu fantazji JB, ale debata w K0 doskonale pokazuje właśnie jego ignorację historyczną. Pytania i komentarze, które wypowiada, są albo typowym historycznym prezentyzmem albo już dawno zostały wyjaśnione lub obalone naukowo. Przy czym nawet nie trzeba specjalnie siedzieć w nauce, aby znać kilka najważniejszych i powszechnie uznanych książek na krzyż. -> JB zarzuca Hitlerowi, że jego polityka rasowa doprowadziła do klęski w Rosji, a stare "kajzerowskie" elity miały rację. Wszystko to pięknie wygląda na papierze jako suchy argument, ale właśnie bez jego polityki w latach 1935–1941 Niemcy nigdy nie zaszłyby tak daleko. Bynajmniej nie chodzi jedynie o mobilizację państwa totalitarnego, ale o kompletne przełamanie dotychczasowych szlaków dyplomatycznych i porządku międzynarodowego. Właśnie ta bezwzględna elastyczność i gotowość do stawiania wszystkiego na jedną kartę odróżniały go od konserwatywnych dyplomatów. Podczas gdy elity kajzerowskie dbały o pozory prawa międzynarodowego, Hitler traktował traktaty wyłącznie jako instrumenty taktyczne. Łamiąc ustalenia z Wersalu, bezczelnie testował bierność Zachodu, co przyniosło mu bezkrwawy Anschluss i triumf w Monachium. Pakt RM był majstersztykiem cynicznego pragmatyzmu, bo oddalił widmo wojny na dwa fronty i dał czas na zmiażdżenie Francji. Hitler jak hazardzista: dopóki rywale grali według starych reguł dyplomacji, jego paranoiczna konsekwencja i absolutny brak hamulców moralnych zapewniały Niemcom pasmo nieprawdopodobnych zwycięstw. Model wojny totalnej, który przyjął, w tym łamanie wszelkich norm w relacjach, był immanentną cechą niemieckiego państwa w tamtym czasie, które nie szło po "jakieś ziemie na wschodzie", ale po kompletną dominację i budowanie nowego świata. Niemcy do czerwca 1941 miały jasne doświadczenie: nasza strategia działa, dopóki trzymamy wszystkich ostro za twarz na wschodzie, dając wentyl bezpieczeństwa w okupowanych krajach zachodu. Tak więc kajzerowscy wojskowi mogli proponować złagodzenie polityki rasowej na wschodzie, ale była ona też jednym z głównych motorów napędowych niemieckiej gospodarki. Bezprecedensowy rabunek dawał Niemcom znacznie mocniejszy zastrzyk niż liczenie na państwa satelickie (które i tak musieliby mocno utrzymywać) w odległej perspektywie. Wojna na wschodzie i tak miała trwać max. rok, więc kto w takich warunkach chciałby dzielić się łupami z narodami uważanymi za podludzi? -> JB oskarża Becka, że nie grał na czas z Gdańskiem To już jest oczywista nieprawda, którą dawno temu obalił prof. Kornat w swojej rewelacyjnej monografii. Polska dyplomacja lawirowała tak długo, jak się dało, ale Niemcy nie chcieli być zwodzeni. Na przełomie 1938/1939 doszło do przesilenia, a Berlin zażądał od Warszawy jasnej deklaracji w sprawie dołączenia do paktu antykominterowskiego. Nie było już wówczas żadnego luzu na przeciąganie. Sygnały płynące od Hitlera były jasne: albo jesteście z nami, albo przeciwko nam. Na popacie ustaleń prof. Kornata mogę powiedzieć, że moje badania nad polityką zagraniczną Japonii w 1939 roku dokładnie pokazują tragizm Polski. Tokio bardzo chciało pogodzić Berlin i Warszawę, wciągając tę drugą do paktu antykomiternowskiego. Ostatecznie okazało się, że Hitler nie miał za grosz elastyczności. Nie chciał polubownie załatwić sprawy Gdańska, nie chciał słyszeć o żadnej samodzielności politycznej ani wojskowej Polski. Wszystko miało być ściśle podporządkowane Niemcom i ich celom strategicznym. Z tego też powodu Japończycy ostatecznie odpuścili mediację w maju 1939 roku, widząc, że niczego nie ugrają, bo Hitler dąży tak czy inaczej do wojny z Zachodem, na którą Polska nigdy się nie zgodzi. -> Krytyka polegania Becka na Brytyjczykach jako wyraz braku zmysłu politycznego Tutaj nawet nie wiem, jak mam to komentować. A na kim mieliśmy polegać? Na Niemach? Na Związku Radzieckim? W ówczesnej układance politycznej świat dzielił się wyraźnie na dwa obozy: jeden pragnący utrzymać porządek wersalski, a drugi dążący do jego obalenia. Chyba nie muszę udowadniać Panu geopolitykowi, że jakakolwiek zmiana korzystna dla Niemiec w tamtym czasie była niekorzystna dla Polski. Będąc efektywnie między dwoma najgroźniejszymi systemami totalitarnymi, które nawet nie chciały nas podporządkować w starym stylu, ale po prostu zniszczyć i przeżuć, trwanie przy historycznym sojuszu z Francją, wspartą przez drugie mocarstwo świata, czyli UK, było najlepszym, co mogło spotkać Polskę w tamtym czasie. A gdy do tego dodamy fakt, że za UK mocno stały Stany Zjednoczone (a jednocześnie mocno przeciwko Niemcom), sprawa niepodległości Polski zyskiwała zupełnie inny wymiar. -> Krytyka elit II RP, że "uciekły na zachód" i "powinny zginąć na miejscu" To już zupełna romantyczna odklejka. Skoro JB jest taki "honorowy", to dlaczego nie popełni "medialnego seppuku" w związku z przypisaniem sobie cudzych ustaleń naukowych w swoim doktoracie, a następnie cwaniackim rozgrywaniem sprawy przez kruczki administracyjnoprawne? Czemu, skoro uznaję lud za naczelnego suwerena, nie zgodzi się na to, aby lud ocenił materiały, które przygotowałem do postępowania w sprawie odebrania doktoratu? Ale odnośnie historii, rozumiem, że JB uciekają takie szczegóły jak to, że odnotowaliśmy następujące przypadki "braku honoru" w następujących krajach napadniętych przez Niemcy: Norwegia – król Haakon VII wraz z rządem Johana Nygaardsvolda ewakuowali się w czerwcu 1940 r. do Londynu po zaciętych walkach w kraju. Stamtąd zarządzali potężną norweską flotą handlową, która miała kluczowe znaczenie dla alianckich dostaw. Holandia – królowa Wilhelmina oraz gabinet premiera Dirka Jana de Geera uciekli do Londynu w maju 1940 r. natychmiast po ataku Niemiec. Z uchodźstwa zarządzali bogatymi zasobami kolonialnymi, w tym Holenderskimi Indi­ami Wschodnimi. Belgia – premier Hubert Pierlot i jego rząd przenieśli się najpierw do Francji, a po jej upadku do Londynu. Co ciekawe, król Belgów Leopold III postanowił zostać w kraju pod okupacją, co wywołało głęboki kryzys polityczny. Rząd w Londynie kontrolował https://t.co/tO9bdtkIWh. Kongo Belgijskie i tamtejsze strategiczne surowce. Luksemburg – wielka księżna Szarlotta i rząd Pierre'a Duponga ewakuowali się w maju 1940 r. przez Francję i Portugalię do Londynu. Francja (Komitet Wolnej Francji) – po kapitualcji rządu Vichy, generał Charles de Gaulle odleciał do Londynu, gdzie stworzył ruch France Libre (Wolna Francja). Choć nie był to z początku formalny rząd uznawany przez wszystkich, z czasem przekształcił się w Tymczasowy Rząd Republiki F Czechosłowacja – Edvard Beneš utworzył Czechosłowacki Komitet Narodowy w Paryżu, a po upadku Francji przeniósł się do Londynu, gdzie brytyjski rząd oficjalnie uznał jego gabinet za legalną reprezentację Czechosłowacji. Grecja – po ataku Niemiec w kwietniu 1941 r. król Jerzy II i rząd Emmanouila Tsouderosa ewakuowali się najpierw na Kretę, a potem do Kairu i częściowo do Londynu. Jugosławia – po błyskawicznej inwazji Osi w kwietniu 1941 r. młody król Piotr II wraz z rządem Dušana Simovicia uciekli przez Grecję i Kair do Londynu. Na koniec mojego wywodu muszę zgodzić się z JB w jednej zasadniczej kwestii. III RP nie przeprowadziła pełnej transformacji w kierunku cywilizowanego państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego. Doskonałym tego przykładem jest właśnie kariera "ekspercka" JB. Człowieka, który nałogowo kłamie, zmyśla jak najęty i nie umie przekazać prostej myśli bez używania dekoracyjnej nowomowy. Jego aktywność to esencja bylejakości III RP. Czyli nieważne co mówi i z czego to bierze, ale ważne jakie robi wrażenie, jak wygląda, kogo zna i gdzie się wkręci. Nawet jego doktorat z wolnej stopy, gdzie w polskich realiach zasadniczo kupowało się stopień naukowy za ok. 30-50k PLN to jedna wielka kompromitacja, której nie zamiecie pod dywan, niezależnie od tego jakie będzie stosował kruczki prawne. Jeśli Pan Redaktor @BogRymanowski lubi ciekawe tematy i zależy mu na prawdzie, bardzo chętnie przekażę komplet materiałów dowodowych w sprawie postępowania o odebranie stopnia doktora. Niech sobie wszyscy w Polsce popatrzą, jaki to "doktorat" powstał spod klawiatury naszego ancymona. #historia #debatapubliczna #polityka

"Mali, Burkina Faso and Niger have distanced themselves from France, left ECOWAS, and announced the recovery of sovereignty. However, they have still not achieved military independence. A new analysis shows the paradox of the Sahel." (translated)

Z okazji rozpoczęcia roku szkolnego życzę wszystkim rodzicom, aby Wasze dzieci nie musiały napotykać na swojej drodze operujących maszyn budowlanych i kierowców jeżdżących po chodnikach. Żeby bezpieczna droga do szkoły nie równała się podwożeniu dziecka pod same drzwi z obawy o to, co może je spotkać, gdybyście postawili na samodzielność. Zdjęcie z dzisiaj z ul. Czerniakowskiej w Warszawie, godzina 9:30. #BezpieczeństwoNadWszystko #RokSzkolny #Warszawa

Irlandia zaostrzy przepisy dot. uzyskania obywatelstwa: -test z jęz. angielskiego, -8 lat zamieszkania w kraju, -samodzielność ekonomiczna. Przepis w interesie państwa. I wrzask organizacji pozarządowych - źródła rozwalania państwa, jak w całej Europie. #Irlandia #obywatelstwo #prawo

Onet.pl 4w

Medical rescuers in Poland are advocating for an increase in their competencies and independence in hospital emergency departments, which would contribute to reducing waiting times and better utilizing their potential. The reform project presented by the National Council of Medical Rescuers proposes the introduction of three levels of professional responsibility and linking them to higher salaries. (translated)

Ratownicy chcą być jak lekarze na SOR. "Kluczowa jest szybsza pomoc"
Onet.pl Aug 9

Marita, who uses a wheelchair, is struggling with serious health issues after breaking her leg and developing pressure sores, which affects her independence and daily life, and the family's situation, living on minimal benefits, has become difficult, prompting them to seek support for treatment. (translated)

Marita funkcjonuje ze złamaną nogą. Odleżyny zagrażają jej życiu
Onet.pl Aug 7

Ukrainians in Poland, who are professionally active and significantly contribute to GDP growth, pay more into the social insurance system than they take out, while the state limits their special privileges, promoting their independence. (translated)

Ukraińcy są na polskim garnuszku? Te wyliczenia rozwiewają wątpliwości
r00t🇪🇺 Aug 5

Panie Bogucki, spokojny ton nie zmienia manipulacji w wykładnię prawa. Pański wywód pomija podstawową regułę konstytucyjną, a następnie przedstawia własny wniosek jako hmm "elementarny" (?) Art. 144 ust. 2 Konstytucji stanowi, że akty urzędowe głowy państwa wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Ustęp 3 zawiera zamknięty katalog wyjątków. Wymienia powoływanie sędziów, lecz nie wymienia mianowania asesorów sądowych. Dlatego Pański argument, że w art. 106i § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych -ani słowa nie ma o kontrasygnacie- jest pozbawiony znaczenia. Obowiązek kontrasygnaty nie musi być powtarzany w każdej ustawie. Wynika bezpośrednio z Konstytucji i obejmuje każdy akt urzędowy, który nie został wyraźnie zwolniony w art. 144 ust. 3. Ustawa określa, kto mianuje asesorów. Nie czyni jednak z tego aktu konstytucyjnej prerogatywy. Nie pomaga Panu również rozróżnienie między postanowieniem a dokumentami wręczanymi poszczególnym asesorom. Kontrasygnacie podlega akt urzędowy, a nie jego pamiątkowy egzemplarz. Skoro sam Pan przyznaje, że podpis premiera był wcześniej składany na postanowieniu dotyczącym mianowań, potwierdza Pan istnienie praktyki kontrasygnowania tych czynności, zamiast ją obalać. Nieprawdą jest także, że wyroki TK z 2007 i 2026 r. tworzą jeden oczywisty ciąg rozumowania. Wyrok SK 7/06 dotyczył zależności asesora od Ministra Sprawiedliwości w dawnym modelu asesury. Nie rozstrzygał, że mianowanie asesora jest prerogatywą z art. 144 ust. 3 pkt 17 ani że wymóg kontrasygnaty narusza niezawisłość. Co więcej, nawet K 2/26 nie potwierdza Pańskiego twierdzenia o "wyłącznej konstytucyjnej prerogatywie ". W uzasadnieniu tego rozstzrygnięcia stwierdzono wprost, że mianowania asesorów nie można uznać za prerogatywę z art. 144 ust. 3 pkt 17 na podstawie bezpośredniej wykładni pojęcia powoływania sędziów. Sklad orzekający skonstruował dopero nieznaną Konstytucji kategorię "prerogatywy pochodnej"(?!). Innymi słowy- Konstytucja tej prerogatywy nie wymienia, więc próbowano ją wyprowadzić z innych zasad ustrojowych. Trybunał Konstytucyjny może kontrolować ustawy na podstawie Konstytucji. Nie może jednak dopisywać do zamkniętego katalogu wyjątków nowych kompetencji głowy państwa ani zmieniać ustawy zasadniczej pod nazwą "prerogatywy pochodnej". Konstytucję zmienia się w trybie jej art. 235, nie przez twórczą wykładnię organu kontroli konstytucyjności. Pomija Pan również, że samo K 2/26 zastrzega skutki wyroku dopiero od dnia jego ogłoszenia. Tymczasem nie zostało ono ogłoszone w Dzienniku Ustaw. Publikacja w zbiorze orzecznictwa TK nie zastępuje ogłoszenia wymaganego przez art. 190 ust. 2 i 3 Konstytucji. Nie można więc traktować tego rozstrzygnięcia tak, jakby skutecznie zmieniło stan prawny przed mianowaniami dokonanymi 28 lipca. Nie jest również prawdą, że kontrasygnata oznacza przejęcie przez premiera kompetencji do mianowania asesorów. Mianowania dokonuje głowa państwa. Podpis Prezesa Rady Ministrów jest konstytucyjnym warunkiem skuteczności aktu i oznacza przejęcie za niego odpowiedzialności politycznej. Dokładnie tak skonstruowano polski model ustrojowy: zasadą jest współdziałanie obu organów, a samodzielność głowy państwa stanowi wyjątek wymagający wyraźnej podstawy konstytucyjnej. Żądanie przedstawienia aktów do kontrasygnaty nie jest więc jakimś "naciskiem na władzę sądowniczą". Dotyczy spełnienia warunku prawnego poprzedzającego skuteczne objęcie stanowiska, a nie treści przyszłych orzeczeń asesorów. Straszenie odpowiedzialnością konstytucyjną za stosowanie art. 144 ust. 2 nie zastąpi wskazania przepisu, który mianowanie asesorów zwalnia z kontrasygnaty. Pan Nawrocki wręczył akty bez wymaganego podpisu premiera, opierając się na nieogłoszonym rozstrzygnięciu organu, który stworzył poza tekstem Konstytucji konstrukcję "prerogatywy pochodnej". Pan zaś przedstawia tę konstrukcję opinii publicznej jako literalną i wyłączną prerogatywę konstytucyjną. #Konstytucja #Prawo #Polityka

rmf24.pl Jul 28

Pentagon rozpoczął przegląd obecności sił zbrojnych USA w Europie, mający na celu wzmocnienie samodzielności bezpieczeństwa NATO i dostosowanie rozmieszczenia wojsk do przyszłych strategii, co może skutkować redukcją sił w niektórych krajach, ale jednocześnie planowane jest zwiększenie amerykańskiej obecności w Polsce poprzez utworzenie stałej bazy. #NATO #Pentagon #bezpieczeństwo

Pentagon rusza z przeglądem sił w Europie. „Niektórzy obleją ten sprawdzian”
Onet.pl Jul 21

Artykuł analizuje relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi w kontekście wojskowym, wskazując, że mimo prób uniezależnienia się od USA, Europa nadal pozostaje zależna od amerykańskiej technologii i wsparcia, a Donald Trump wyraża ambiwalentne podejście do europejskich dążeń do samodzielności, sugerując, że powinny one być ograniczone. #Europa #USA #NATO

"Bądźcie niezależni, ale nie za bardzo". Trump — toksyczny partner Europy

Szczególny tryb zastosowałem wobec ustawy wprowadzającej ogólnokrajowe standardy usług opiekuńczych świadczonych w miejscu zamieszkania. Zgadzam się z kierunkiem zmian i dlatego zdecydowałem o podpisaniu ustawy. Jednocześnie, ze względu na poważne wątpliwości dotyczące ingerencji w konstytucyjnie gwarantowaną samodzielność jednostek samorządu terytorialnego, skieruję ustawę do TK w trybie kontroli następczej - Prezydent RP Karol Nawrocki. #Prawo #Polska #Samorząd

Artykuł porusza kwestie transformacji Polski z państwa absorpcyjnego — skutecznie adaptującego zewnętrzne impulsy rozwojowe — na podmiotowe państwo, wskazując, że dotychczasowy model sukcesu może stać się przeszkodą w dalszym rozwoju i osiągnięciu większej samodzielności. #Polska #rozwój #państwo_absorpcyjne

Czy Polska stanie się państwem podmiotowym. Przeszkoda tkwi w naszym… sukcesie
Michał Cichy Jul 14

@OficjalnyJK @CzarnekP Dobrze, że naczelnik zdradził, że dalej jesteście sługami narodu ukraińskiego i pan Czarnek nie ma żadnej samodzielności. Dziękujemy za szczerość! #Polska #Ukraina #Polityka

Onet.pl Jul 14

W artykule omawiane są zmiany w ukraińskim rządzie, które, jak sugeruje politolog Wołodymyr Fesenko, mogą być rezultatem planowanych reform Wołodymyra Zełenskiego, przyspieszonych przez nowe okoliczności, takie jak zmiana ambasadora w USA oraz poprawa stosunków z Donaldem Trumpem, a także problemy premier Julia Swyrydenko z komunikacją z parlamentem oraz jej brak samodzielności w podejmowaniu decyzji. #Ukraina #Zełenski #Swyrydenko

TYLKO W ONECIE Zmiany w rządzie Ukrainy. Na premier Swyrydenko może się nie skończyć

Na początku chciałbym Was przeprosić… W ostatnim czasie dwa razy doprowadziliśmy starszą panią do łez. Na szczęście były to łzy szczęścia. Przez długi czas Pani Alicja nie miała sprawnej pralki. Prała ręcznie, choć nawet najprostsze codzienne czynności są dla niej ogromnym wyzwaniem. Dziś siedzi w swojej wyremontowanej łazience. Jeszcze chwilę temu było to miejsce, które kojarzyło się z codziennymi trudnościami. Dziś może z niego korzystać spokojnie, bez stresu i z większą samodzielnością. To pokazuje, że czasem wystarczy jeden konkretny gest, by odmienić czyjąś codzienność. Dziękuję każdej osobie, która dołożyła do tego swoją cegiełkę. Dzięki Wam Pani Alicja odzyskała nie tylko wygodę, ale przede wszystkim poczucie godności i większą samodzielność. A jeśli ktoś kiedyś zapyta mnie, po co to wszystko... pokażę mu właśnie to zdjęcie. Jesteście Wielcy!❤️ #pomoc #szczęście #wspólnota

rmf24.pl Jun 21

Według najnowszych danych Eurostatu, coraz więcej Polaków decyduje się na życie w pojedynkę, co prowadzi do wzrostu udziału gospodarstw jednoosobowych z 22% w 2006 roku do 35% w 2025 roku, podczas gdy liczba gospodarstw z dziećmi znacząco spada, co odzwierciedla zmiany kulturowe, demograficzne oraz aspiracje do samodzielności. #gospodarstwaJednoosobowe #zmianyDemograficzne #samodzielność

Coraz więcej singli, coraz mniej rodzin. Duża zmiana na mapie społecznej Polski