BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#socjal

Mentzen u Rymanowskiego: - jakie będą cięcia socjalne jeśli rządzić będę Konfederacja? - gdyby to ode mnie zależało to bym od razu zniósł 13 i 14 emeryturę, wprowadził kryterium dochodowe w 800+ i zlikwidowałbym babciowe i 300+ Co sądzicie o takich cięciach? https://t.co/q1bSNnrmy3 #Polityka #Emerytury #Konfederacja

For 8 years, PiS did not pass the law on social security for artistic individuals. The Coalition of October 15 keeps its promise. After amendments from the Culture Commission, the law will proceed to further work in the Sejm - despite the opposition from the right. (translated)

Podstawą nowoczesnych i cywilizowanych państw prawa jest zasadą, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawach. Czyli organy mogą podejmować działania jeśli mają do tego podstawę w prawie. Inaczej jest z obywatelami - co nie jest prawem zakazane, jest dozwolone. W tzw. praworządności socjalistycznej wyglądało to trochę inaczej 🙂 #praworządność #państwo #prawo

Poland is not obligated to support people who force their way across borders in violation of the law! 🛑 Every million spent on procedures, accommodation, or social services for illegal migrants is a huge hole in the budget for Polish hospitals, treatment for children, and decent pensions. (translated)

Szwedzka centrolewica jest o krok od zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. Według wstępnych wyników partie popierające byłą premier, liderkę Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej (SAP) Magdalenę Andersson na tę chwilę mogą liczyć na 176 mandatów w 349-osobowym #Szwecja #wybory #centrolewica

Mam jeden problem z partią Razem. Narracja "jesteśmy zwykłą nordycką socjaldemokracją" trochę nie trzyma się kupy w momencie kiedy zamiast odwoływać się do po prostu Socialdemokraterny, zaczynają składać gratulacje Vansterpartiet nazywając ich wprost swoimi szwedzkimi partnerami. Vansterpartiet to nie jest ta klasyczna socjaldemokracja w wydaniu nordyckim, to partia zdecydowanie radykalniejsza i przede wszystkim - nigdy nie była nawet obecna w żadnym rządzie, w najlepszym wypadku popierała rządy mniejszościowe. Sami określają się mianem socjalistów. I niestety, wśród poglądów V znajduje się chociażby sprzeciw wobec NATO czy dość silny eurosceptycyzm. Dla mnie to powinien być dealbreaker dla jakiekolwiek współpracy, szczególnie przy polskim położeniu geopolitycznym. Z Razem jest taki problem, że programowo są partią po prostu socjaldemokratyczną i nie mam co do tego wątpliwości, ale z jakiegoś powodu na poziomie UE wybierają sobie partnerów wśród partii o mniej lub bardziej szemranych poglądach geopolitycznych i kopiują częstokroć ich vibe. Jak nie Vansterpartiet to LFI albo Podemos. Współpraca z tymi partiami tak samo nie służy naszej racji stanu jak współpraca z AfD. #Razem #socjaldemokracja #polityka

Konfiarze wiwatujący na cześć AfD Razemki wiwatujące na cześć szwedzkich socjalistów, którzy chcą wyjść z NATO https://t.co/rONzrp153B #Polityka #NATO #Socjalizm

Prawicowy content przynosi większe zyski. Dlatego tak wielu „influencerów” poszło w tym kierunku. To problem strukturalny i społeczny. Algorytmy w socjalach promują treści skrajnie konserwatywne i populistyczne. Narracja antyukraińska czy antyunijna jest szerzej promowana i zbiera więcej „zaangażowania” a zatem daje większe zyski dla twórców. Jest to problem już nie tylko czysto polityczny i zamknięty dla bańki zajmującej się tą przestrzenią. Jest to problem społeczny. Są bowiem wymierne skutki promowania takich treści w sieci i ludzi głoszących hasła antyukraińskie, antyunijne czy prorosyjskie. Fałszywe diagnozy polityczne (dlaczego nie piszę, że są błędne? Bo są efektem świadomego posługiwania się fejkami, świadomego pomijania kluczowych wątków i świadomego manipulowania emocjami) są dzisiaj uwiarygadniane przez pseudo dziennikarzy i/lub prawdziwych dziennikarzy. Chęć zarobku na wyświetleniach i reklamach prowadzi do zapraszania i legitymizowania największych kłamców i kryminalistów. - Mamy zatem nierówną walkę z algorytmami. - Mamy różnice pokoleniowe i przyzwyczajenia w czerpaniu wiedzy z różnych źródeł. - Mamy egoizm wielu influencerów internetowych i stawianie własnych korzyści ponad poczucie odpowiedzialności za skutki - Mamy lenistwo poznawcze, które staje się coraz większym problemem społecznym w świecie kultury zachodniej - Mamy lenistwo i brak poczucia odpowiedzialności w grupach społecznych, które nie podejmują wystarczającej walki informacyjnej w socjalach To znak czasów, nowa rzeczywistość i nie można się na nią obrażać. Należy się dostosowywać a tam gdzie to możliwe wpływać na nią i kierunkować. #dezinformacja #media #społeczeństwo

Jak dodasz do tego, że 54 proc Polaków w wieku produkcyjnym pobiera jakąś formę świadczenia socjalnego, to masz potężne lobby "więcejpaństwa" #Polska #socjal #wiécejpaństwa

Jeden z widzów podcastu powołał się na mnie i Pan prowadzący stwierdził ze stymulacja gospodarki deficytem „może działać na krótką metę” (przypomnę że każdy polski budżet od 1995 był budżetem z deficytem), a transfery socjalne to w ogóle wpływają na wzrost kosztu obsługi długu 🔥🔥🔥 To niesamowite że teza „wysoki deficyt jest ceną wzrostu gospodarczego a wzrost rentowności długu wynika z oczekiwań rynku w zakresie przyszłej polityki monetarnej” wywołuje takie kontrowersje 🫥 #ekonomia #deficyt #wzrostgospodarczy

Pan Jabłoński, znany łowca ruskich onuc, obecnie zwolennik robotniczej myśli socjalistycznej premiera Morawieckiego, próbuje przekonywać, że nic się nie stało. Że ustawa o obowiązkowym wdrażaniu wyroków ETPCz wprost, w sprawie której Rozwój Plus się wstrzymał, nie tworzy żadnego zagrożenia. A więc przekonuje nas tym samym, że koalicja zaproponowała ustawę, która nic nie zmienia. Ot tak, zapewne dla zabawy, względnie z braku innych rzeczy do zrobienia. Przekonuje nas również, że nie ma różnicy między dotychczasowym stanem prawnym, gdzie wyroki w teorii są wykonywane z powodu przynależności Polski do Rady Europy, a stanem, jaki tworzyłaby ustawa, która mówi wprost, że podmioty publiczne mają obowiązek działać na rzecz wykonania orzeczeń ETPCz. Zatem np. tych dotyczących "małżeństw" jednopłciowych również. Pytanie brzmi, z jakiego powodu łowca ruskich onuc wypisuje te bzdury i z jakiego powodu Rozwój Plus nie zagłosował przeciwko ustawie ewidentnie wymierzonej w polską rację stanu. #Polska #Prawo #Socjalizm

Prezydent RP Karol Nawrocki skierował list do uczestników i organizatorów konferencji z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego, który miałem zaszczyt odczytać. Prezydent bardzo mocno odniósł się do działań wymierzonych w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Wskazał na publiczne dyskredytowanie TK, niepublikowanie jego orzeczeń, podważanie statusu sędziów, pozbawianie Trybunału środków niezbędnych do funkcjonowania oraz próbę pominięcia Prezydenta RP przy składaniu ślubowania przez nowo wybranych sędziów. Pełna treść listu Prezydenta RP Karola Nawrockiego poniżej: „Uczestnicy i Organizatorzy konferencji Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego zorganizowanej z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności orzeczniczej. Z tej okazji na ręce Pana Prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny Sierpnia ’80 i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych. W 1982 roku do konstytucji z roku 1952 wprowadzono instytucję Trybunału Konstytucyjnego, a w 1985 roku uchwalono ustawę regulującą jego działanie. Pierwsze orzeczenie zapadło w 1986 roku. Nie oznaczało to jednak rzeczywistego przełomu ustrojowego. Było już po brutalnym zdławieniu Solidarności i po stanie wojennym, a Polska nadal nie była państwem wolnym i suwerennym. Sędziów Trybunału wybierał zdominowany przez komunistyczną Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą Sejm, który zachowywał również kontrolę nad skutkami jego orzeczeń. Rok 1989 otworzył nowy rozdział. Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny. Był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich społecznych kosztów. Nie dla wszystkich transformacja oznaczała awans i nowe możliwości. Upadały zakłady pracy, całe miejscowości traciły podstawy rozwoju, setki tysięcy polskich rodzin doświadczały bezrobocia, biedy i niesprawiedliwości. Tym, którzy przez lata ciężko i uczciwie pracowali, często brakowało poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie ludzie z dawnych układów i środowisk wywodzących się z systemu komunistycznego potrafili się odnaleźć w nowych realiach i czerpać z nich korzyści. Obok nich swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i odwagą budowali polską gospodarkę ludzie, którzy nierzadko musieli zmagać się nie tylko z wolnym rynkiem, lecz także ze słabością państwa i niesprawiedliwościami okresu przemian. W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku Trybunału z tamtego okresu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków, którzy ponosili ciężar transformacji ustrojowej i gospodarczej. Trybunał Konstytucyjny odegrał ważną rolę w kształtowaniu zasady demokratycznego państwa prawnego i rzeczywistej nadrzędności Konstytucji nad działalnością wszystkich organów władzy publicznej. Uczestniczył w trudnym procesie rozliczeń z reżimem komunistycznym, orzekając w sprawach dotyczących między innymi lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Chronił konstytucyjne prawa i wolności obywateli. Nadał doniosłe znaczenie skardze konstytucyjnej. Orzekał również w sprawach związanych z integracją Polski z Unią Europejską, suwerennością Rzeczypospolitej oraz sporami kompetencyjnymi między najwyższymi organami państwa. Szanowni Państwo, temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej: odpowiedzi na pytanie, czy źródłem praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy. Polska Konstytucja odpowiada na nie już w swojej preambule, nakazując stosowanie Konstytucji z dbałością o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi. Artykuł 30. stanowi zaś wprost, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wolności oraz praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych. Jest mi szczególnie bliskie takie spojrzenie na prawo, w którym człowiek i jego godność pozostają punktem odniesienia dla państwa. Odnajduję w nim także dziedzictwo personalizmu chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II. Prawo nie może być jedynie sprawnie skonstruowanym zbiorem przepisów. Musi służyć człowiekowi, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. Godności i wynikających z niej podstawowych praw nie nadaje człowiekowi państwo. Państwo ma obowiązek je uznawać, szanować i chronić. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się w swoim orzecznictwie do tej zasady. Czynił to w sprawach dotyczących najbardziej podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, wolności, sądu czy ochrony przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Trafnie wskazywał, że godność, życie i wolność człowieka należą do wartości stanowiących fundament europejskiej cywilizacji i naszego rozumienia humanizmu. Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Zgromadzeni, 40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału, to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem. Trzeba jednak powiedzieć równie jasno: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi. Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym. Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej. Wierzę, że głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne. Musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę. Szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej. Dziękuję organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego oraz dzisiejszej konferencji poświęconej fundamentom naszego ładu konstytucyjnego. Życzę Państwu owocnych obrad i dobrej, służącej Polsce debaty. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Polska

Cudak, który dziś próbuje przejąć kierowanie Akademią Wymiaru Sprawiedliwości z pomocą Żurka, powinien wyjaśnić własny życiorys. Podaje, że w 2008 r. zrobił w Ružomberku habilitację z PEDAGOGIKI. Tymczasem oficjalny dokument tej uczelni wpisuje go jako: doc. dr Slawomir Cudak - SOCIÁLNA PRÁCA, czyli PRACA SOCJALNA. NAWA mówiła później o Ružomberku w kontekście „turystyki habilitacyjnej” i podkreślała, że słowacki docent nie był stopniem naukowym. Co więc dokładnie zdobył Cudak: habilitację z pedagogiki czy docenta z pracy socjalnej? Pan Waldemar Żurek powinien zweryfikować prawdomówność Cudaka!!! #WymiarSprawiedliwości #Edukacja #Prawo

Onet.pl 7d

The United Kingdom is struggling with a chaotic social crisis, where the growing number of economically inactive citizens and an ineffective social support system are becoming serious threats to the country's future. (translated)

Załamanie systemu. Wielka Brytania pogrąża się w chaosie [OPINIA]

Donald Trump na konwencji w Dallas dzielnie kontynuuje walkę z socjalizmem w partii Demokratycznej - oferuje Amerykanom wypłatę 5 tys. dolarów, jeśli Repsi utrzymają Kongres. Nie starczyło mu niestety czasu w Texasie na zlecenie poprzednich czeków, na 2 tys. zielonych, które kiedyś obiecywał jako dywidendę od kosmicznych zysków, jakie miały przynieść cła 😕 #midterms26 #Trump #socjalizm #wybory2024

"We will remain faithful to the principles of humanity, justice, socialism, and freedom in our social democracy. You will not destroy the values that are eternal and indestructible. You can take away our freedom and life, but you cannot take away our honor." Otto Wels, SPD member, 1933 (translated)

Kandydaci na prezydenta Krakowa: - Michał Drewnicki (PiS) - Łukasz Gibała (Kraków dla mieszkańców) - Daria Gosek-Popiołek (Lewica) - Jan Hoffman - Michał Klimek (Konfederacja KP) - Aleksandra Owca (Razem) - Monika Piątkowska (z poparciem KO i PSL) - Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja PL) #Kraków #Wybory2023 #Polska

@lisieckipawel Zobaczmy, co Hitler ma wspólnego z socjalistami: - Nazwę Co ma wspólnego z prawicą: - Rasizm - Kolegów - Uwielbienie do kapitalistów - Nienawiść do socjalistów - Retorykę NO NIE MA CO PANIE POŚLE, IDENTICOOOO #historia #polityka #socjalizm

Zoltán 1w

Korki od szampana w Magdeburgu wystrzeliły, ale czas spojrzeć prawdzie w oczy, AfD wygrało, lecz rządzić nie będzie. Wszyscy na Twitterze wpadają w histerię o powrocie lat 30. i upadku republiki, a wystarczy spojrzeć na chłodną arytmetykę parlamentarną. Owszem, AfD zdobyło potężne 44%, ale z wstępnych szacunków wynika, że mają około 39 mandatów w 83-osobowym Landtagu. Do samodzielnej większości potrzeba 42. Ten drobny szczegół zmienia wszystko. Kordon sanitarny wokół partii uznanej przez kontrwywiad za prawicowy ekstremizm nadal stoi. Nikt z nimi w koalicję nie wejdzie. Co to oznacza w praktyce? ​Pierwsza opcja: wymuszony potworek. Koalicja wszystkich przeciw AfD, od pobitej CDU (spadek na 17–18%), przez socjaldemokratów, aż po lewicę. Taki gabinet byłby sparaliżowany wewnętrznymi konfliktami od pierwszego dnia i stałby się najlepszą pożywką dla radykałów w kolejnych wyborach. Druga opcja: rząd mniejszościowy. W niemieckich realiach to permanentny kryzys budżetowy i polityczne harakiri, zresztą sam Siegmund już kręci na to nosem w wywiadach. ​Trzecia opcja: całkowity pat i powtórka wyborów za kilka miesięcy. ​I tu jest sedno sprawy. Prawdziwym dramatem na dziś nie jest to, że AfD zacznie jutro realizować swoje skrajne fantazje z Poczdamu, bo landtag nie decyduje o polityce zagranicznej, granicach państwa czy wyjściu z UE. Prawdziwym dramatem jest to, że Saksonia-Anhalt dostaje zablokowany parlament i status politycznego trędowatego. Mając ponad jedną trzecią głosów, AfD zyskuje tzw. mniejszość blokującą - może paraliżować wybór sędziów czy zmiany konstytucyjne. ​A gospodarka? Land wymiera i dramatycznie się starzeje. Hasła o „odsyłaniu obcych” zderzają się ze ścianą: bez pracowników z zagranicy za chwilę staną szpitale, domy opieki i linie produkcyjne. Do tego ekonomiści z IWH wyliczają w obietnicach partii dziurę budżetową na 2,2 mld euro rocznie. Rozdawać chcą wszystkim, podatki chcą obniżać, a rachunek ma pokryć mityczna „likwidacja marnotrawstwa”. Znamy to aż za dobrze. Zamiast naprawiania przychodni i szkół będziemy mieli wojnę kulturową, ucieczkę inwestorów i młodych ludzi pakujących walizki na zachód. Zagłosowali z dąsu, żeby ukarać Berlin? No to ukarali... głównie samych siebie. ​#SaksoniaAnhalt #AfD #Niemcy #Wybory #Polityka #AfD #Polityka #Niemcy

We opened our homes, we donated billions of zlotys, tanks, weapons, and extensive social support. What did we get in return? Instead of basic gratitude and consent for the exhumation of the victims of the Volhynia Massacre – entitlement, lawsuits, and the destruction of Polish agriculture by agroholdings. Time. (translated)