BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#wykład

Pacynka Nawrockiego i PiS, Krzysztof Stanowski z kanału poziomu parafialnego ZERO, niedawno apelował do policji, że powinna zająć się „chorym popierdalaniem po drogach”, bo jest ono „oznaką deficytów intelektualnych”. Mówił o sobie. Właśnie stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Został zatrzymany w miejscowości Odrowąż w woj. świętokrzyskim, gdzie w terenie zabudowanym jechał 110 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Dostał 3000 zł mandatu, 13 punktów karnych oraz zatrzymano mu prawo jazdy na 3 miesiące. Sam „chory popierdalacz po drogach” Krzysztof Stanowski potwierdził zdarzenie i żartował, że przez kolejne trzy miesiące będzie jeździł rowerem przy dobrej pogodzie, a przy złej korzystał z prywatnego kierowcy. „Chory deficyt” nie będzie jeździł samochodem, ale już denne rady i całe wykłady kanału ściekowego Zero dla PiS-gawiedzi prowadzić może dalej. Kompletnie nie interesuje mnie, jakie kolejne nauki moralne i komu będzie sprzedawał Stanowski. Jego cechy podstawowe to niewiarygodność i wazeliniarstwo wobec nacjonalistów. Adam Mazguła #PrawdąPoOczach #WPoczuciuOdpowiedzialności #TarczaWolnościSłowa #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu #PrawdąPoOczach #WPoczuciuOdpowiedzialności #BronimyKonstytucji

Trudno o lepszą ilustrację hipokryzji: najpierw wykład o odpowiedzialności na drodze, a chwilę później traci prawko na 3 miesiące za prędkość XD https://t.co/XZa6vuuQ8O #hipokryzja #odpowiedzialność #bezpieczeństwo

Autorski wykład Przemysława Babiarza: "Polski mecz o sukces. Przeszłość - teraźniejszość - przyszłość". https://t.co/gdzFxeC8xw #przemysławbabiarz #wykład #sukces

Wykładu Przemysława Babiarza Prezydent @NawrockiKn i Pierwsza Dama słuchają z młodzieżą na plaży w Juracie😎🩵 #przyszloscPL https://t.co/JhxEwrpFro #młodzież #plaża #wykład

koza. 4d

Dlaczego Yamal tego nie wykładał? Gordon ostatnio potrafił to zrobić do Fermina, a ten ładuje prosto w Simona #Yamal #Futbol #Sport

Pani Minister @a_dziemianowicz , tak na serio? „Bóle menstruacyjne nie należą do problemów mężczyzn”. Oczywiście, że nie (chociaż Pani koleżanka z klubu może się z tym nie zgodzić). Ale równe traktowanie pracowników jest problemem nas wszystkich. Nie kwestionuję bólu menstruacyjnego. Jeśli pracownica cierpi tak mocno, że nie może wykonywać pracy - potrzebuje pomocy, diagnozy, leczenia i możliwości odpoczynku. Dokładnie tak samo jak mężczyzna cierpiący z powodu migreny, kolki nerkowej, choroby urologicznej czy innej poważnej dolegliwości. Jeżeli obok mnie ktoś cierpi to pomogę mu dotrzeć do lekarza. Nie będę najpierw pytał, jakiej jest płci i który organ boli oraz jak mocno. Pani odpowiedź omija sedno sprawy. Nikt nie pytał, czy mężczyźni miesiączkują. Pytanie brzmi - dlaczego w nadzorowanych przez Panią OHP pracownice otrzymały prawo do nawet 12 dodatkowych, pełnopłatnych dni wolnych rocznie, a pracownik cierpiący z powodu równie silnego bólu nie ma żadnego odpowiednika? Jedna osoba dostaje dodatkowy płatny dzień. Druga musi skorzystać z urlopu wypoczynkowego albo zwolnienia lekarskiego. Jedynym kryterium różnicującym jest płeć. To nie jest równe traktowanie. Solidarność pracownicza nie polega na dzieleniu bólu na kobiecy, zasługujący na dodatkowe uprawnienie, i męski, który pracownik ma rozwiązać sam. Solidarność polega na tym, że każda osoba czasowo niezdolna do pracy otrzymuje pomoc według stanu zdrowia, a nie płci. Jeżeli celem jest umożliwienie jednego dnia odpoczynku bez biurokracji lekarskiej, wprowadźmy dzień zdrowotny dostępny dla każdego pracownika. Jeżeli problemem jest bolesna menstruacja, zapewnijmy szybką diagnostykę i leczenie, także endometriozy. Ale nie twórzmy dodatkowego świadczenia wyłącznie dla jednej płci, a pytań o jego zgodność z zasadą równego traktowania nie zbywajmy wykładem o biologii. Dobre intencje nie uchylają prawa do równego traktowania. Prawa pracownicze są dla wszystkich. Koniec i kropka. #równość #prawapracy #solidarność

To już jest otwarta ruska propaganda wykładana na polskim X. Można powiedzieć: nieszkodliwy dziadek, któremu coś już nie styka. Ale takie wpisy są po prostu niewybaczalne. Rosja po połknięciu Ukrainy chce Polski zwasalizowanej. Polski podległej. Polski autorytarnej. Putin jest zbrodniarzem wojennym, który wymordował setki tysiący ludzi. Kto pokłada nadzieje w takiej Rosji, jest zdrajcą. #Rosja #Propaganda #Putin

Three high-ranking Russians in the council of the magazine "Metryka". The head of the magazine, who advises how not to issue marriage certificates to LGBTQ couples, teaches at the Military University of Technology in Rembertów, and the co-publisher of "Metryka" is the Military University of Technology. In the background, there is the Russian FSB. And this is not a joke... (translated)

Mistrzowie wchodzenia w tyłek PiS-owi robią wykłady o standardach. Przez lata pokazywali codziennie swoje. #Polska #PiS #Standardy

Donald Tusk po raz kolejny podgrzewa polityczną atmosferę w Polsce do czerwoności. I robi to dzisiaj - 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego. W dniu, który powinien łączyć nas wokół biało-czerwonej, polskich żołnierzy i bezpieczeństwa państwa, premier znów szuka wewnętrznych wrogów i dzieli Polaków. Cztery filary bezpieczeństwa ogłoszone dziś przez @donaldtusk są w rzeczywistości czterema wielkimi wyrzutami sumienia jego własnego obozu politycznego. To wielki bilans własnych win wobec tego, co przez lata robili - i czego nie zrobili. Zaniechania, niszczenie wielkich rozwojowych projektów, zaniedbania, brak zdolności do podejmowania decyzji – to znak firmowy tego rządu i ciągle „sam się piszący” akt oskarżenia. 1. „Bezpieczne i szczelne granice”. Kiedy Putin i Łukaszenka rozpoczęli hybrydowy atak na polską granicę, Donald Tusk zamiast jednoznacznie wspierać działania państwa, nagrywał polityczne filmiki, wykpiwał działania rządu i sprowadzał realne zagrożenie bezpieczeństwa do partyjnej przepychanki. Jego obóz atakował działania na granicy, a część polityków urządzała spektakle z pomocą dla migrantów instrumentalnie wykorzystywanych przez Mińsk. Dzisiaj ten sam Donald Tusk chce występować w roli ojca „szczelnej granicy”. Środki finansowe i skuteczna realizacja projektu – to zrealizował rząd pod moim kierownictwem. Historia naprawdę nie zaczęła się wczoraj. 2. „Realne sojusze i mądra polityka zagraniczna”. To Donald Tusk przez lata prowadził politykę resetu i nowego otwarcia z Rosją, mimo coraz bardziej agresywnej polityki Kremla. Później ten sam Tusk publicznie sugerował zależność Donalda Trumpa od rosyjskich służb. A dla małostkowej gry osłabia jedną z dwóch głównych naszych placówek dyplomatycznych, wysyłając tam człowieka, który ze wstydu powinien sam zapaść się pod ziemię. Najpierw reset z Putinem, później atakowanie prezydenta naszego najważniejszego sojusznika, potem słynny osobny pociąg do Kijowa, a dziś wykład o „realnych sojuszach”. 3. „Wielkie inwestycje w naszą armię”. Przez siedem lat swoich pierwszych rządów obecny premier miał czas, aby przygotować Polskę na rosnące zagrożenie ze Wschodu. Zamiast wielkiego programu modernizacji armii mieliśmy lata wydatków w okolicach lub poniżej 2 proc. PKB, likwidację części jednostek i zmarnowany czas. A kiedy po 2016 roku ruszyliśmy z gigantycznym programem modernizacji Wojska Polskiego - zakupami nowoczesnego uzbrojenia, zwiększaniem liczebności armii i rozwojem polskiego przemysłu zbrojeniowego - jego obóz krytykował skalę zakupów, kontrakty i tempo rozbudowy wojska. Pamiętajmy o sprawie fundamentalnej. To, że my mogliśmy to zrobić, zawdzięczamy naprawie budżetu państwa. Postawiliśmy bowiem finanse publiczne na nogi, uszczelniliśmy system podatkowy i radykalnie ograniczyliśmy lukę CIT i VAT oraz zwiększyliśmy dochody z akcyzy. Do skutecznej obrony państwa, do prowadzenia wojny, potrzebne jest spójne i dumne społeczeństwo, wola obrony oraz pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Silna armia kosztuje. Trzeba najpierw zbudować państwo, które potrafi wypracować na nią pieniądze. 4. „Gospodarka, która się rozwija”. Odziedziczyliśmy w 2015 r państwo w zapaści finansowej, bez wielkiego projektu rozwojowego, bez ambitnej strategii i bez wiary, że Polska może grać o najwyższą stawkę. Postawiliśmy państwo na nogi. Uruchomiliśmy wielkie inwestycje, skutecznie walczyliśmy z rajami podatkowymi, przyciągaliśmy nowoczesne inwestycje, odbudowaliśmy zdolność państwa do realizacji strategicznych przedsięwzięć i pokazaliśmy, że Polska nie musi być wyłącznie rynkiem zbytu, montownią i podwykonawcą. Doprowadziliśmy do gwałtownego spadku ujemnej międzynarodowej pozycji inwestycyjnej netto z około 68% na minusie do około 32%. Prowadząc Polską gospodarkę, wzmocniliśmy znacząco suwerenność ekonomiczną, a zatem realną suwerenność państwa polskiego. Postawiliśmy na produkty i usługi podwójnego zastosowania - dual-use - wielka szansa, do której wrócimy po zmianie tego rządu. A co widzimy dziś? Strategiczne inwestycje są zamykane, okrojone, są opóźniane albo stoją, kolejne wielkie zamówienia publiczne trafiają do zagranicznych firm, a polski przemysł traci szanse, które powinny napędzać nasze bezpieczeństwo i rozwój. Bez własnego przemysłu, infrastruktury, energetyki i inwestycji nie ma silnej gospodarki. A bez silnej gospodarki nie ma suwerennego i bezpiecznego państwa. I na koniec… Donald Tusk mówi dziś, że Polska będzie bezpieczna tylko wtedy, gdy nie będzie w niej „zdrady” i „głupoty”. Panie Premierze, bardzo ostrożnie ze słowem „zdrada”. Szczególnie w Pana ustach. Bo jeżeli spojrzeć na całą polityczną drogę Donalda Tuska - reset z Rosją, niszczenie stabilnych finansów publicznych, oddawanie kolejnych kompetencji na poziom europejski, brak wiary w ambitne polskie projekty, przeznaczanie gigantycznych pieniędzy w ramach zamówień publicznych na francuskie, niemieckie, czy austriackie albo inne firmy , wieloletnie zaniedbania w armii czy sposób, w jaki jego obóz reagował na obronę naszej wschodniej granicy - to jego dzisiejsze słowa brzmią jak oskarżenie wobec własnej polityki. Zdrada ideałów suwerennego państwa mamy do czynienia wtedy, kiedy krok po kroku rezygnuje się z własnej podmiotowości, ambicji i prawa do samodzielnego decydowania o gospodarce, energetyce czy bezpieczeństwie. Kiedy roku po roku oddaje się suwerenność finansową w obce ręce. I właśnie z tym Donald Tusk powinien rozliczyć własną karierę polityczną, zanim zacznie oskarżać innych. Te cztery filary nie są więc nowym programem Donalda Tuska. To cztery akty oskarżenia wobec jego własnej polityki. A 15 sierpnia premier Polski powinien przede wszystkim podziękować polskim żołnierzom, oddać im należny szacunek i choć na jeden dzień odłożyć partyjną pałkę. Święto Wojska Polskiego jest świętem polskich żołnierzy i całego Narodu - nie kolejną okazją do dzielenia Polaków. I właśnie dlatego wybory parlamentarne w 2027 roku będą tak szczególne i strategiczne. To nie będzie zwykła zmiana polityczna. To będzie decyzja o kierunku, w którym ma pójść Polska. Trzeba przerwać politykę monstrualnego przyrostu długu w relacji do PKB, rekordowych deficytów budżetowych, osłabiania państwa, blokowania jego ambicji i niszczenia polskiego potencjału przez rząd Koalicji Obywatelskiej. Polska potrzebuje rządu, który zamiast wojny z głową państwa będzie współpracował ramię w ramię z prezydentem Karolem Nawrockim - w sprawach bezpieczeństwa, ponownej naprawy finansów publicznych, demografii, gospodarki, inwestycji, suwerenności i polskiej racji stanu. 2027 musi być początkiem odbudowy. Początkiem nowego etapu: silnego prezydenta i silnego rządu, którzy grają do jednej bramki. Dla Polski. #Polska #Bezpieczeństwo #Polityka

Panie Bogucki, skoro już chce Pan urządzać wykład z elementarza ekonomii, to może najpierw trzymajmy się elementarnych faktów. Pisze Pan, że "ostatnio tankował olej napędowy za grubo ponad 8 zł". To ile dokładnie? 8,05? 8,33? 8,74? Gdzie i kiedy? Pan płacił czy jancelaria - my wszyscy ? Proszę pokazać paragon. Donalda Tuska rozlicza Pan z deklaracji z 2022 roku co do jednego grosza - 5,19 zł -więc wypadałoby z podobną dokładnością udokumentować własny argument. Tym bardziej, że zestawia Pan cenę paliwa z 2022 roku z ceną z 2026 roku tak, jakby przez cztery lata nic się nie wydarzyło. Cena paliwa nie jest prostą funkcją ceny baryłki. Wchodzą w nią kursy walut, podatki, akcyza, koszty rynku i cały szereg innych czynników. Samo -baryłka jest tańsza - nie prowadzi automatycznie do wniosku, że paliwo powinmo kosztować mniej. To akurat naprawdę jest elementarz. Dalej pisze Pan, że "dopiero teraz" słyszymy o obniżeniu VAT do 8%. Nie. Obniżona stawka VAT na paliwa była już elementem programu CPN w pierwszej połowie tego roku. Ministerstwo Finansów podało, że sam ten program kosztował budżet ok. 4,7 mld zł. Teraz rząd do tego rozwiązania wraca. Jeszcze ciekawsze jest Pańskie twierdzenie, że podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych "OCZYWIŚCIE" zostałby przezrrucony na ceny 🤦‍♂️ Nie, Panie Bogucki. To nie jest żadne "oczywiście". Stopień przerzucenia podatku na konsumenta zależy od konstrukcji daniny, konkurencji, marż, popytu i podaży. Nawet analizy EBC wskazują, że przełożenie zmian podatków na ceny nie musi być pełne 🤦‍♂️ Ale w tym pana wpisie najbardziej rzuca mi się w oczy cos innego, takiego przyziemnego.... Gdy rząd nie reaguje - źle, bo nic nie robi. Gdy reaguje - źle, bo reaguje za późno. Gdy obniża podatki- też zle, bo wcześniej je pobierał. Mam więc wrażenie, że w tej całej konstrukcji wynik został ustalony jeszcze przed rozpoczęciem rachunków-niezależnie od danych winny ma być Tusk. I właśnie dlatego to nie wygląda jak jakaś analiza gospodarcza. Wygląda jak kolejne szukanie pretekstu do podgrzewania konfliktu politycznego, który Pańskie środowisko konsekwentnie próbuje utrzymywać. Może więc zanim kolejny raz nazwie Pan coś "wielkim oszustwem", warto najpierw sprawdzić liczby, daty i własne załozenia. I znaleźć ten paragon... #Ekonomia #Polityka #CenyPaliw

ZMIANA NARRACJI W SPRAWIE GAZU - Wie pan ilu ludzi uwierzyło w te bzdury o gazie, że jest ekologiczny? Ludzie wykładali pieniądze, kupowali sobie gaz. - Ja dziś nie wiem, kto tak mówił. - Niech pan poczyta, pan sobie w Internecie znajdzie. Mogę panu znaleźć. Jak nie wie pan kto tak mówił. Do dziś jest gaz ekologiczny. Ludzie mi wysyłają linki do tego. Pan nie wie? Wyślijcie panu Czyżewskiemu linka. Ma pan jakiegoś maila, żeby panu wysłać? - Potem podam panu. - Nie to niech pan poda ludziom. Wyślijcie panu Czyżewskiemu. Jest pan w Internecie na Facebooku? - Tak, tak. - Pan Czyżewski. I słuchajcie, wyślijcie na Facebooku mu te linki. Już nie będę tego szukał. Jemu wysyłajcie nie mi. Jemu. Niech on się dowie, kto tak mówił. #PunktWidzeniaJankowskiego @PolsatNewsPL #Gaz #Ekologia #Narracja

To jednak trochę wstydliwa sprawa, bo możemy rozmawiać o zagraniu ręką Deziela, anulowaniu bramki Rajovicia czy paru innych historiach i są argumenty w jedną i drugą, ale wykładanie się na rysowaniu linii... No nie wiem. #sport #piłkaNożna #VAR

Zanim wojowniczka ruszy do boju, warto posegregować fakty. Z nakrętką siłował się Kaleta z PiS. Berkowicz z kasą sobie poradził - nie poradził sobie z zapłaceniem za cały towar i dostał mandat za kradzież. A system kaucyjny, który w wielu państwach działa sprawnie, u nas zamieniono w test cierpliwości obywateli. Konfederacja proponuje złą receptę - likwidację zamiast naprawy. Ale wykład o „nieogarnianiu” od KO, która nie dowiozła nawet 30% konkretów, ma aferę Szpitala Południowego, a dziś tłumaczy ustalenia WP o 4,5 mln zł pomocy powodziowej dla męża i sąsiadów działaczki KO? Serio? To nie „metalne średniowiecze”. To plastikowa arogancja i teflonowa pamięć. Tego wpisu nawet recyklomat nie przyjmie. Zbyt niski poziom surowca. 🐭 #polityka #spoleczenstwo #aktualnosci

Global production of plastics is increasing at an exponential rate - tiny particles created as a result of their production and degradation penetrate almost all spheres of the environment, and consequently, also into the human body. Contemporary medicine is increasingly recognizing (translated)

Pan sędzia Zygmunt Drożdżejko @drozdzejko25880 właśnie mnie zablokował. Jakiś czas temu próbował przekonywać mnie do swojej wykładni. Kiedy wskazałem konkretne zastrzeżenia prawne, na które nie potrafił odpowiedzieć, uciął dyskusję. Dzisiaj napisałem, że wzajemne powtarzanie i aprobowanie tej samej tezy nie zastępuje argumentacji prawnej - i w odpowiedzi zostałem zablokowany. Oczywiście każdy może blokować, kogo chce. Od sędziego, który publicznie zabiera głos w sporze prawnym i próbuje przekonywać innych do swoich racji, można jednak oczekiwać czegoś więcej niż zamknięcia dyskusji w chwili, gdy pojawiają się niewygodne pytania. Tak się nie prowadzi merytorycznej polemiki i tak nie buduje się autorytetu. #prawo #dyskurs #wolnośćsłowa

O matko kochana xDDDD Ministrowie Tuska nie wiedzą nawet za co Staruch dostał zakaz stadionowy i czemu Prezydent Nawrocki go ułaskawił. Tu Paweł Jabłoński musi zrobić wykład wiceministrowi Nowakowi z PSL, który na koniec zaczął gadać o przeliczaniu głosów prezydenckich xDD HIT https://t.co/rzLfBfD71F #polityka #news #Humor

„Sztucznie zbudowany mur wrogości, niechęci wobec kandydata Karola Nawrockiego w trakcie kampanii wyborczej teraz kruszy się wobec rzeczywistości, którą buduje codzienna praca Prezydenta. Widać, jak cieszy się rosnącą popularnością postawa i sposób sprawowania urzędu Prezydenta przez Karola Nawrockiego, zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i w roli reprezentanta Rzeczpospolitej bardzo stanowczo broniącego interesu naszego kraju na arenie międzynarodowej.” W rozmowie z prof. Andrzejem Nowakiem – wybitnym historykiem, pisarzem i wykładowcą – podsumowujemy najważniejsze wydarzenia, decyzje polityczne oraz inicjatywy ustawodawcze pierwszego roku kadencji Prezydenta RP @NawrockiKn. 👇 Zapraszamy do obejrzenia rozmowy: https://t.co/PDZS4i74l9 #Polska #Prezydent #Wybory

Panie Bogucki, spokojny ton nie zmienia manipulacji w wykładnię prawa. Pański wywód pomija podstawową regułę konstytucyjną, a następnie przedstawia własny wniosek jako hmm "elementarny" (?) Art. 144 ust. 2 Konstytucji stanowi, że akty urzędowe głowy państwa wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Ustęp 3 zawiera zamknięty katalog wyjątków. Wymienia powoływanie sędziów, lecz nie wymienia mianowania asesorów sądowych. Dlatego Pański argument, że w art. 106i § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych -ani słowa nie ma o kontrasygnacie- jest pozbawiony znaczenia. Obowiązek kontrasygnaty nie musi być powtarzany w każdej ustawie. Wynika bezpośrednio z Konstytucji i obejmuje każdy akt urzędowy, który nie został wyraźnie zwolniony w art. 144 ust. 3. Ustawa określa, kto mianuje asesorów. Nie czyni jednak z tego aktu konstytucyjnej prerogatywy. Nie pomaga Panu również rozróżnienie między postanowieniem a dokumentami wręczanymi poszczególnym asesorom. Kontrasygnacie podlega akt urzędowy, a nie jego pamiątkowy egzemplarz. Skoro sam Pan przyznaje, że podpis premiera był wcześniej składany na postanowieniu dotyczącym mianowań, potwierdza Pan istnienie praktyki kontrasygnowania tych czynności, zamiast ją obalać. Nieprawdą jest także, że wyroki TK z 2007 i 2026 r. tworzą jeden oczywisty ciąg rozumowania. Wyrok SK 7/06 dotyczył zależności asesora od Ministra Sprawiedliwości w dawnym modelu asesury. Nie rozstrzygał, że mianowanie asesora jest prerogatywą z art. 144 ust. 3 pkt 17 ani że wymóg kontrasygnaty narusza niezawisłość. Co więcej, nawet K 2/26 nie potwierdza Pańskiego twierdzenia o "wyłącznej konstytucyjnej prerogatywie ". W uzasadnieniu tego rozstzrygnięcia stwierdzono wprost, że mianowania asesorów nie można uznać za prerogatywę z art. 144 ust. 3 pkt 17 na podstawie bezpośredniej wykładni pojęcia powoływania sędziów. Sklad orzekający skonstruował dopero nieznaną Konstytucji kategorię "prerogatywy pochodnej"(?!). Innymi słowy- Konstytucja tej prerogatywy nie wymienia, więc próbowano ją wyprowadzić z innych zasad ustrojowych. Trybunał Konstytucyjny może kontrolować ustawy na podstawie Konstytucji. Nie może jednak dopisywać do zamkniętego katalogu wyjątków nowych kompetencji głowy państwa ani zmieniać ustawy zasadniczej pod nazwą "prerogatywy pochodnej". Konstytucję zmienia się w trybie jej art. 235, nie przez twórczą wykładnię organu kontroli konstytucyjności. Pomija Pan również, że samo K 2/26 zastrzega skutki wyroku dopiero od dnia jego ogłoszenia. Tymczasem nie zostało ono ogłoszone w Dzienniku Ustaw. Publikacja w zbiorze orzecznictwa TK nie zastępuje ogłoszenia wymaganego przez art. 190 ust. 2 i 3 Konstytucji. Nie można więc traktować tego rozstrzygnięcia tak, jakby skutecznie zmieniło stan prawny przed mianowaniami dokonanymi 28 lipca. Nie jest również prawdą, że kontrasygnata oznacza przejęcie przez premiera kompetencji do mianowania asesorów. Mianowania dokonuje głowa państwa. Podpis Prezesa Rady Ministrów jest konstytucyjnym warunkiem skuteczności aktu i oznacza przejęcie za niego odpowiedzialności politycznej. Dokładnie tak skonstruowano polski model ustrojowy: zasadą jest współdziałanie obu organów, a samodzielność głowy państwa stanowi wyjątek wymagający wyraźnej podstawy konstytucyjnej. Żądanie przedstawienia aktów do kontrasygnaty nie jest więc jakimś "naciskiem na władzę sądowniczą". Dotyczy spełnienia warunku prawnego poprzedzającego skuteczne objęcie stanowiska, a nie treści przyszłych orzeczeń asesorów. Straszenie odpowiedzialnością konstytucyjną za stosowanie art. 144 ust. 2 nie zastąpi wskazania przepisu, który mianowanie asesorów zwalnia z kontrasygnaty. Pan Nawrocki wręczył akty bez wymaganego podpisu premiera, opierając się na nieogłoszonym rozstrzygnięciu organu, który stworzył poza tekstem Konstytucji konstrukcję "prerogatywy pochodnej". Pan zaś przedstawia tę konstrukcję opinii publicznej jako literalną i wyłączną prerogatywę konstytucyjną. #Konstytucja #Prawo #Polityka

Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera ❗️❗️❗️ W naszej ułomnej Ojczyźnie dochodzi już takich PATOLOGII, cytuję : "Mieszkańcy Warszawy podczas Powstania nie rozróżniali Rosjan, Kozaków i Ukraińców" 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️ Powiem tak : W 1939 r. ok. 280 000 Mieszkańców Warszawy miało wykształcenie średnie lub wyższe. Przedwojenna matura zakładała BIEGŁĄ znajomość łaciny, greki, literatury i zaawansowanej matematyki. Student w 1939 roku dysponował OGROMNĄ wiedzą ogólną i humanistyczną ❗️ Wykładowcy akademiccy byli absolutną elitą państwową. Nie było mowy o "przepychaniu" studentów, aby utrzymać dotacje dla uczelni. Egzaminy były wyłącznie ustne, bardzo rygorystyczne, a odsiew studentów - ogromny ❗️ Z racji braku internetu czy skryptów, studenci musieli spędzać setki godzin w czytelniach, analizując trudne, często obcojęzyczne teksty źródłowe, co uczyło głębokiego, krytycznego myślenia ❗️ Dodatkowo w sierpniu 1944 r. w Warszawie przebywało tysiące uciekinierów z Wołynia czy Małopolski Wschodniej...którzy znali lepiej Ukraińców niż wy własne Matki ❗️ Dlatego przestańcie się nieuki kompromitować i w infantylny sposób obrażać Mieszkańców TAMTEJ Warszawy ❗️ A z tego co słyszałam to wy kilka lat temu nie rozróżniliście Ukraińców...i skończyło się na "Bohaterach z UPA" 😂😂😂. To jest DRAMAT... https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Edukacja #Polska