Radosław Sikorski made an unannounced visit to Kyiv, where he warned about provocations from Russia and presented a photo on social media, while also emphasizing the importance of cooperation within the EU and Ukraine Drone Alliance. (translated)
Lexy wstawiła film "czytam wiadomości od mojego stalkera (idę na policję)" w którym opowiada, że prawie codziennie od 4 lat chłop do niej wypisuje różne wiadomości. Miala na nie trafić dopiero jakieś pół roku temu. Mężczyzna twierdzi, że mieszka w bloku naprzeciwko Lexy i dokładnie zna okolicę wokół jej budynku, w tym teren zielony/ogród znajdujący się między blokami. Wie, do którego kościoła chodzi Lexy, komentuje jej wygląd na mszach i odnotowuje dni, w których się na nich nie pojawiła. Przestała nosić i wyrzuciła do śmieci wygrawerowany medalik ze swoim imieniem, a stalker po pewnym czasie przysłał jej zdjęcie tego samego medalika, co wywołało u niej obawę, że grzebie w jej śmieciach. Pisze wiadomości na temat jej ciała (ust, brzucha, piersi i pośladków), chęci całowania jej, wspólnego posiadania dzieci oraz założenia z nią rodziny. Przyznała w nagraniu, że boi się tego człowieka. Początkowo próbowała od niego wyciągnąć imię, nazwisko lub zdjęcie, lecz nie zdradził swojej tożsamości. Ostatecznie zadeklarowała, że musi iść z tą sprawą na policję, choć obawia się, czy zgłoszenie zostanie potraktowane poważnie ze względu na brak konkretnych danych osobowych mężczyzny. #stalking #bezpieczeństwo #policja
Ten dziki hejt, który wylał się pod zdjęciem @WZembaczynski z nowonarodzoną córeczką, jest spektakularnie niedopuszczalny i powinien być jednoznacznie potępiony przez absolutnie wszystkich. #hejt #nienawiść #wsparcie
@Monogz1 @kosa64 Ta typiara jest chora psychicznie. Ona na innej grupie zamkniętej dla kobiet wrzuciła jego zdjęcie i w ramach zemsty oskarżyła go o molestowanie oraz o jazdę wpływem alkoholu. Gość jest nauczycielem, więc zebrał dowody i założy jej sprawę. Ogólnie gruba sprawa z tego wyszła :) https://t.co/yh80bJXKgy #społeczeństwo #prawo #sprawiedliwość
30 sekundowy spot mający na celu promocję Trójmiasta w którym jakieś 10 sekund, to mega szybkie przebitki Gdańska i Sopotu… A gdzie Gdynia? Przedstawiający się Kopernik, zdjęcie z Wałęsą oraz jakiś aktor i Lewy jedzący gofry okraszone hasłem „Więcej, niż się spodziewałeś”. Nie ma tu nic, co zapadło by w pamięć. Marność🫣 #Trójmiasto #Gdańsk #Gdynia
"Nie widzę możliwości współpracy z @GrzegorzBraun_ w ramach tak zwanego paktu senackiego prawicy - powiedział w TOK FM prezydencki minister, Wojciech Kolarski." Na zdjęciu to ten w jarmułce z prawej strony. Rabina Schudricha przedstawiać nie trzeba, a zdjęcie mówi wszystko. https://t.co/Zg75GHqpxe #polityka #paktSenacki #współpraca
Panie Premierze @donaldtusk, od dłuższego czasu dzieje się z Panem coś niepokojącego. Raz powołuje się Pan na patocelebrytę, innym razem na wyjaśnienia bandytów X i Y, związanych, jak sam Pan twierdził, z ruską mafią, a dzisiaj w rozedrganiu i desperacji żałośnie Pan konfabuluje, próbując nieudolnie mnie atakować. Nie wiem, czy ma Pan jeszcze elementarną zdolność przyswajania faktów, czy też w związku z osłoną, jakiej udzieliliście brudnym, mafijnym, bandyckim interesom w czasie waszych rządów, postanowił Pan już teraz iść w niepoczytalność i w ten sposób budować poprzez bełkot swoją linię obrony na przyszłość. Wiem natomiast, jakie są twarde fakty: 1️⃣ O Pana ustawie Zondacrypto 4 grudnia, dzień przed pierwszy rozpoznaniem weta Prezydenta publicznie, oświadczyła: ,,W praktyce jej przyjęcie wsparłoby nas nawet bardziej niż weto", oraz: ,,...ewidentnie jej przepisy, które są bardziej restrykcyjne od rozporządzenia MiCA wyeliminują z rynku podmioty, które chciałyby się ubiegać o licencję w Polsce, a więc naszą konkurencję." O ustawie prezydenckiej tego nie pisali. 2️⃣ W Pana ministerstwie finansów konsultowaliście treść waszej ustawy z przedstawicielami Zondacrypto. W Kancelarii Prezydenta ludzi z Zondacrypto nie było, a przepisy pisali uczciwi urzędnicy i legislatorzy. 3️⃣ Pan osobiście i pańscy ministrowie uczestniczyliście w wydarzeniach sponsorowanych przez Zondacrypto mimo, że nadzorując służby, jako jedyni powinniście mieć wiedzę o patologiach Zondy. Ja nigdy w żadnym takim spotkaniu nie uczestniczyłem. 4️⃣ W czasie Pana rządów prokuratura umorzyła śledztwa dot. Zondacrypto: jedno w 2024, a drugie w 2025 r. Pana Prokurator Generalny oraz podległa mu prokuratura przez ponad cztery miesiące nie wszczęła śledztwa dotyczącego Zondacrypto licząc od niejawnego posiedzenia Sejmu. Ja mówiłem Wam już 5 grudnia, że macie instrumenty prawne, żeby ścigać przestępców na rynku kryptowalut. 5️⃣ Pan ma zdjęcie z lutego 2026 r. z koszulką Zondacrypto. Ja takich zdjęć nie mam. 6️⃣ Manipuluje Pan odnośnie poprawki. Zmiana brzmienia art. 67, którą w imieniu Prezydenta proponowałem łącznie z innymi zmianami, nie eliminowały możliwości blokowania domen internetowych przez KNF. Premierze Tusk, może Pan wypuścić na mnie wszystkie swoje polityczne i medialne psy gończe, uruchomić machinę wszystkich służb i prokuratury, niech szukają, przesłuchują, prześwietlają, węszą i podsłuchują, a i tak nic nie znajdą i nic Panu na mnie nie przyniosą, bo nie mają czego znaleźć. Zatem przyjęcie ustawy prezydenckiej to jest prosty test, czy jest Pan jeszcze Prezesem Rady Ministrów, który chce uregulować rynek kryptoaktywów, czy jest Pan kryptopremierem budującym kryptopaństwo chroniące złodziei i oszustów. #Polityka #Kryptowaluty #Tusk
Gratulacje - zamiast pomóc jakkolwiek tej biednej osobie postanowiłeś: 1. Zrobić jej zdjęcie 2. Opublikować jej wizerunek bez jej zgody 3. Użyć jej wizerunek do swojego gównianego, gimboateistycznego tejka Świat może nie stał się lepszy, ale za to wdzyscy już wiemy, żeś debil. #bezpieczeństwo #prywatność #szacunek
Przynajmniej zdjęcie tygodnia w polskim sporcie 📸 Wielki Gianmarco Tamberi gratulujący Mateuszowi Kołodziejskiemu zwycięstwa w cyklu Diamentowej Ligi 2026 💎 Coś pięknego 🥹 📸Polsat Sport https://t.co/khL9hymB4W #sport #Polska #DiamentowaLiga
Zandberg do Tuska w sprawie Berka: „Coś Panu przyniosłem. 2016 rok, tysiące ludzi na ulicach, pamięta Pan to? Ci ludzie nie wychodzili żeby jedni zastąpili drugich. Niech Pan patrzy na to zdjęcie głosując na swojego przybocznego do TK” https://t.co/1eRI1i1tlC #Polska #demokracja #wolność
Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo
Dwa lata temu dostałem czajnik. Z paragonem w środku. 179 zł. Dobry. Markowy. Bez żadnych udziwnień. Gotował wodę. Trzy tygodnie przed końcem gwarancji zaczął dziwnie działać przycisk. Nie zepsuł się całkowicie. Trzeba było po prostu nacisnąć go pod odpowiednim kątem. Przeciętny konsument powiedziałby: „Jeszcze działa.” Ja następnego dnia byłem w sklepie. Czajnik w pudełku. Paragon. Karta gwarancyjna. Wszystko. Lubię dokumentację. Dokumentacja oddziela ludzi posiadających prawa od ludzi, którym wydaje się, że coś im się należy. Podchodzę do punktu obsługi. Przede mną mężczyzna. Bez paragonu. Tłumaczy, że kupił słuchawki „jakoś na wiosnę”. Pracownica pyta: - Ma pan potwierdzenie płatności? - Chyba gotówką płaciłem. Spojrzałem w bok. Rynek już podjął decyzję. Po siedmiu minutach przyszła moja kolej. Postawiłem pudełko. - Dzień dobry. Przycisk uruchamiający urządzenie nie funkcjonuje prawidłowo. Nie powiedziałem: „Czasami ciężej się wciska.” Słowa mają znaczenie. „Ciężej się wciska” brzmi jak problem człowieka. „Nie funkcjonuje prawidłowo” brzmi jak problem produktu. Pracownica obejrzała. Nacisnęła. Czajnik się włączył. Patrzy na mnie. - Działa. Byłem przygotowany. - Proszę nacisnąć jeszcze dziesięć razy. Nacisnęła. Raz. Dwa. Trzy. Przy siódmym nie zaskoczył. Cisza. Nie uśmiechnąłem się. Przy przewadze dowodowej trzeba zachować pokorę. - Faktycznie - powiedziała. Wypełniliśmy formularz. Numer zgłoszenia zapisałem od razu w telefonie. Zrobiłem zdjęcie dokumentu. Potem drugie. Jedno trzymam lokalnie. Drugie w chmurze. Nie popełnia się dwa razy tego samego błędu, jeśli nigdy nie popełniło się go pierwszy raz. Po kilkunastu dniach dostałem informację, że urządzenie nie będzie naprawiane. Wymiana. Wróciłem do domu i tego samego wieczoru zrobiłem audyt. Wyciągnąłem segregator. Nie było tego dużo. Buty. Jeszcze osiem miesięcy. Kurtka. Rok i trzy miesiące. Odkurzacz. Pięć tygodni. Zatrzymałem się. Pięć tygodni to nie jest dużo. Przeprowadziłem pełny test techniczny. Ssanie prawidłowe. Rura prawidłowa. Kabel prawidłowy. Koła... Jedno przednie koło przy skręcie w lewo lekko piszczało. Bardzo lekko. Żona weszła do pokoju. Zobaczyła mnie, jak od pięciu minut jeżdżę odkurzaczem w kółko po panelach. - Co ty robisz? - Diagnostykę. - Przecież działa. Spojrzałem na nią. Potem skręciłem odkurzaczem w lewo. „Piiik.” Spojrzałem znowu. - Nieprawidłowo. Następnego dnia odkurzacz stał już przy drzwiach. W oryginalnym pudełku. Z paragonem. Żona zapytała: - Ty naprawdę będziesz reklamował odkurzacz, bo kółko piszczy? - Ja po prostu zarządzam ryzykiem przed wygaśnięciem ochrony kapitału. Nie odpowiedziała. Nie każdy jest stworzony do zarządzania aktywami. #FIRE #zakupy #reklamacja #konsumpcja
Wirtualna Polska postanowiła zakończyć rozpoczętą ze mną wczoraj współpracę. Jako że lubicie moje analizy, to podzielę się z wami moją analizą jak grupa faktycznych hejterów może decydować o zwalnianiu ludzi. 1. Dawid Kamizela Pan Dawid, pracownik spółki PolskaPress, należącej do Orlenu (zatrudnienie znalazł tam po wyborach) to członek tzw. grupy ObronPRO, która powstała na FB i której byłem uczestnikiem. Byłem tam jednym z nielicznych "zwolenników" modernizacji armii przeprowadzanej przez PiS, co nieustannie skutkowało wyzywaniem mnie ad personam, doxxowaniem mnie i podobnymi przyjemnościami. Finalnie zbanowano mnie tam bez powodu. Członkowie tej grupy są obecnie aktywni na portalu X, gdzie mimo banów z obu stron wielokrotnie mnie atakowali, wyzywali i kłamali na mój temat. Jeden z nich posunął się nawet do przygotowania homoseksualnego mema na mój temat, ponieważ... popierałem kupno czołgów K2. Niezłe, co? Dzisiaj te osoby robią na mnie nagonkę, że jestem "hejterem". No ale dobrze, może jestem? Przejrzymy sobie zacytowane posty, których rzekomo jest "pełno", ale dziwnym trafem musiał szukać nawet 2,5 roku temu, a nie 2,5 tygodnia temu. 2. Pan Adaś Nazwałem Pana Adasia "toksycznym zjebem". Czy ten komentarz był potrzebny? Nie, pewnie nie. Kim jest jednak Pan Adaś? Jest to sympatyk Partii Razem, który ze swoimi kolegami i fanami dyskutuje w sposób bardzo specyficzny. Pod moimi wpisami czy dyskutując na mój temat to środowisko często pisało o "sraniu mi do ryja", "lizaniu dupy", "połykaniu spermy" czy pisali do mnie per "anus". Większość tych osób miałem zablokowane/wyciszone, zareagowałem dopiero na komentarz w moją stronę i wyjaśniłem czemu nie zamierzam z nim prowadzić dyskusji. Aha, to mi pisano o "sraniu do ryja" i taki był kontekst. Co mamy dalej? A tak, wyzwisko sprzed 2 lat, z tego co widzę skasowane. Oczywiście bez informacji komu odpisywałem. Wpis o "śmieciach" to już wyjątkowe kuriozum. Jaki jest kontekst? Dotyczył on fali wyzwisk względem Prezydenta Nawrockiego, że jest "pedofilem" i że "gwałcił własną córkę", a Pierwsza Dama miała być rzekomo "prostytutką". Co zabawne, tożsamość przynajmniej 2 z tych osób ujawnił nie kto inny jak Szymon Jadczak z WP. Tak, tacy ludzie są dla mnie śmieciami. Jeśli dla WP niedopuszczalne jest nazywanie tak takich ludzi to przyjmuję do wiadomości, ale nie zgadzam się. No i jeszcze jeden. Napisałem do żołnierza, żeby "spierdalał" z życzeniem żeby go wypierdolili z wojska za rok. Kontekst? Żołnierz Wojska Polskiego ocenił słowa swojego zwierzchnika - Prezydenta RP - jako "promowanie faszystów" w kontekście Brygady Świętokrzyskiej. Jednostka ta jest oficjalnie upamiętniana i honorowana przez polskie państwo. Są to słowa dla mnie haniebne i tak też je oceniłem. Jak oceniono by żołnierza WP w czynnej służbie który żołnierzy Armii Krajowej nazwałby "faszystami"? Czy byłoby miejsce dla kogoś takiego w wojsku? Nie sądzę. Czy uważam się za hejtera? Nie. Nie pełniąc żadnej publicznej czy odpowiedzialnej społecznie funkcji korzystałem z praw do wolności wypowiedzi. Na ogół zresztą wdając się w wulgarne pyskówki, a nie je inicjując. Niemniej - szkoda. Byłem po słowie z wieloma wartościowymi ludźmi, którzy mieli wnieść wiele ciekawego ożywienia do dyskusji o roli AI, służbie zdrowia, funkcjonowania państwa czy podatkach. Były to osoby z różnych stron ideologicznego sporu, bo dla mnie zawsze najważniejsza była przyszłość Polski, a nie polityczne spory. Bo to co najistotniejsze, uważam, że modernizacja Polski i jej rozwój musi być wynikiem odważnych dyskusji i wprowadzeniem długiej perspektywy. To chciałem zaoferować WP. No ale trudno, nie w WP to gdzie indziej. Dzisiaj triumfują ci którzy mnie nienawidzą, a dużo takich jeśli nie wpisujesz się do jakiejś bańki. Ci z PO mają mnie za pisowca, z Konfederacji za lewaka, a silniczki z PiSu za miłośnika Tuska. Ale nie martwcie się, jeszcze wam napsuję krwi :) Ps. Wrzucam jeszcze raz, załączyłem błędne zdjęcie z postami Pana Adasia i jego kolegów. Pps. Redaktorze z Wirtualnej Polski, teksty o "ruchaniu sióstr i babć" pisał koroluk, wulgarny hejter, a teksty o "sraniu do ryja" pisano mi, a nie ja. #WolnośćSłowa #Media #Polska
Z okazji rozpoczęcia roku szkolnego życzę wszystkim rodzicom, aby Wasze dzieci nie musiały napotykać na swojej drodze operujących maszyn budowlanych i kierowców jeżdżących po chodnikach. Żeby bezpieczna droga do szkoły nie równała się podwożeniu dziecka pod same drzwi z obawy o to, co może je spotkać, gdybyście postawili na samodzielność. Zdjęcie z dzisiaj z ul. Czerniakowskiej w Warszawie, godzina 9:30. #BezpieczeństwoNadWszystko #RokSzkolny #Warszawa
To Duda przez lata budował pozycję Radosława Piesiewicza, a Piesiewicz rekomendował Dudę do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Później Duda wszedł do rady nadzorczej ZEN, firmy obsługującej przepływy pieniężne klientów Zondacrypto, a dwa dni później PKOl ogłosił giełdę sponsorem generalnym. Po aresztowaniu Piesiewicza Duda nie wyjaśnił tych relacji, lecz odpowiedział Donaldowi Tuskowi zdjęciem Putina i wyświechtaną już narracją o Smoleńsku. #Duda #Piesiewicz #PKOl
Deportowani Ukraińcy wracają do Polski❗ Pomaga im w tym ukraińskojęzyczna agencja zatrudnienia Poznańska agencja zatrudnienia Tallex opublikowała na TikToku materiał po ukraińsku. Zdjęcie mężczyzny z dwiema kobietami przed budynkiem urzędu i podpis: został deportowany, ale na tym historia się nie skończyła. Firma pochwaliła się, że jej prawniczka skróciła temu człowiekowi zakaz wjazdu o połowę. Mężczyzna wrócił do Polski. Podjął pracę. Trzyma w ręku kartę pobytu. Tego samego dnia jego kolega złożył odciski palców. Firma napisała, że czeka na kolejne pozytywne zakończenie. Artykuł 320 ustawy o cudzoziemcach pozwala cudzoziemcowi wystąpić o cofnięcie zakazu wjazdu. Wystarczy, że wykaże, iż wyjechał w terminie. Wniosek składa pełnomocnik. Opłata skarbowa od wniosku wynosi 10 zł. Polska deportacja nie jest ostateczna. To zawieszenie na kilka lat, skracalne wnioskiem za dychę. Wokół tej furtki wyrósł już normalny biznes. Spójrzmy na tę firmę. Tallex Time spółka z ograniczoną odpowiedzialnością powstała 4 marca 2025 roku. Prezesem zarządu i właścicielem połowy udziałów jest Tetiana Fokina. Druga połowa należy do Alexandru Pinteaca. Firma deklaruje opiekę nad ponad 300 pracownikami. Komunikację w mediach społecznościowych prowadzi po ukraińsku. Ukrainka i Rumun - cudzoziemcy sprowadzają cudzoziemców do Polski. Legalnie. Za zgodą polskiego rządu. Zmieńmy to prawo. Zakaz wjazdu ma być nieskracalny, jeśli deportacja nastąpiła po popełnieniu przestępstwa albo po pracy na czarno. Bez wniosku, bez pełnomocnika i bez opłaty za 10 zł. #deportacje #Polska #praca
Chodziński. Człowiek PiS wystawiał Przemysławowi Kralowi faktury po ok. 15 tys. euro miesięcznie. Na fakturach: usługi bezpieczeństwa i pośrednictwo między Kralem a politykami PiS. Śliczne zdjęcie z mecenasem Lewandowskim, który zachwalał Zondacrypto 😘 https://t.co/hf2vTvATY2 #Polska #PiS #Bezpieczeństwo
11 spotkań 8 zwycięstw 2,36 pkt/mecz ostatnia porażka w lidze pół roku temu bramki 31:11 dziękujemy Sindre Tjelemand zdjęcie niepowiązane https://t.co/1FF29W2veo #piłkaNożna #zwycięstwo #statystyki
Panie Karolu @NawrockiKn jesteś bezczelnym kłamcą ‼️ @donaldtusk nie reklamował #zondakrypto ! - dostał ją od młodych piłkarzy @LechiaGdanskSA (!) jedyne zdjęcie pochodzi właśnie z tego wydarzenia (!) … nie zakłamiesz faktów, które są dla was bezlitosne (!) #taśmyKrala #polityka #kłamstwo #LechiaGdańsk