Przy Kochanowskiego 10A w Warszawie kierujący śmieciarką właśnie rozjechał pieszą. Kierowcy śmieciarek nadal często stanowią śmiertelne zagrożenie na drogach osiedlowych. Ta śmieciarka miała kamery. Zapewne byli też pracownicy mogący asystować podczas cofania. Ale po co? https://t.co/dhaCeKi9r3 #Warszawa #Bezpieczeństwo #Wypadek
As a result of a landslide of garbage at the Dar Es Salam landfill in Guinea, at least 30 people died, including a mother who lost five children, and the rescue operation took place despite earlier warnings from residents about the danger. (translated)

Poland should never be associated with something like this. The authors of the administration of a document of trash value should be pursued and held accountable for fraud, not rewarded with government positions. What's interesting is that they themselves boasted about it in the government. (translated)
Jak takie są zasady nauk społecznych oraz metodologiczne, to ja się nie dziwię, że niektórzy członkowie rządu uważają, że polscy obywatele budowali obozy śmieci, inni że Polacy współuczestniczyli w Holocauście, a jeszcze inni, że ludzie żyli jednocześnie z dinozaurami i rzucali nimi kamieniami 🙂 #NaukiSpołeczne #Historia #Polska
A 57-year-old member of an organized crime group involved in the illegal storage of hazardous waste will stand trial, which created an illegal landfill in Łowicz between 2021 and 2022, and this proceeding is part of a larger investigation concerning the garbage mafia, which has involved over 150 people in Poland. (translated)

Nie no przyznaję, że z tymi nowymi progami to mają poczucie humoru @Domanski_Andrz i @donaldtusk Nie wiem co Polacy zrobią z tymi dodatkowymi pieniędzmi - pewnie wydadzą na wzrost opłat za wywóz śmieci, które rozlewają się po kraju 😀 #RobimyNieGadamy xD https://t.co/jYGMwfEvUQ #Polska #Dodatki #Humor
Rząd Tuska w mniej niż 3 miesiące: > Kacprzyk i cala jego sprawa > cała afera szpitalna > odsyłanie chorych na raka > antypolska narracja w sprawie konfliktu z Ukrainą > porażka w sprawie ruskiej rakiety i RCB > afera powodziowa > afera śmieciowa > Berek czyli kontynuacja upolityczniania TK Opozycja ma takie paliwo kampanijne na przyszły rok (i to tylko z tych 3 miesięcy) że wygrana Tuska byłaby jakimś cudem #Polska #Tusk #polityka
Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem. Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże. Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super. Mamy piękną naturę dookoła. Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli. Mamy pieniądze unijne na renowacje. Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb. Mamy doskonały porządek. Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie. A co poza tym? Mamy kompletną cepeliadę. Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie. Mamy knajpiany valuemaxxing. Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie. Mamy rządy deweloperów. Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu. Mamy brak tradycji i brandingu. Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik. — Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości. Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)… — To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie. Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super. A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły. Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore. Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej. A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu. Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski). Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia. Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa. A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni. I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno. Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa! No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać. #PolskieMorze #Plaże #Turystyka
To ja Wam Panowie wytłumaczę XD To znaczy tak, Deweloperuch pokazuje medianę, która obecnie najlepiej oddaje stan rynku (ceny stoją w miejscu z lekkim trendem spadkowym) - no ale dlaczego średnia nagle wzrosła? Nie, nie wynika to z nowych wprowadzeń segmentu premium. Wynika to z "taktyki" korpodeweloperki i co tu mówić - łamaniu ustawy o jawności cen. Deweloperzy wystawiając nową inwestycję ukrywają najlepsze lokale jako "sprzedane" lub "zarezerwowane". To są fikcyjne markery. I nie jest to teoria spod foliowej czapeczki, bo wygadała się tu nawet znana pani analityk z branży. Ostatnio jednak ruch na wieloletnim, flagowym produkcie, czyli kurniku inwestycyjnym spadł prawie do zera. Albo mówiąc wprost - do zera. Korpodeweloperka nie ma budżetów tak zupełnie z gumy. Musi się wykazać przed akcjonariuszami, spłacać kredyty czy zrolować obligacje. Puszczono więc na rynek normalniejsze mieszkania, czyli zwolniono ich status. Ale znowu - to nie schodzi, bo na rynku dominują ludzie, którzy chcą mieszkania, aby w nich (skandal) zamieszać i limituje ich zdolność kredytowa. Więc finał jest taki: mediana cen spadła, średnia wzrosła, ceny transakcyjne w dół. A przed nami pełna regulacja airbnb, co pozbawi "wartości" masę inwestycyjnego śmiecia. Życzę wszystkim udanego poniedziałku XD #nieruchomości #rynekmieszkaniowy #deweloperzy
Wrocław dokręca śrubę w sprawie śmieci. I to dosłownie. Od września 2026 roku mieszkańcy Wrocławia zapłacą 55 zł miesięcznie od osoby za wywóz odpadów. To podwyżka o 13,76 zł, czyli około 33 proc. Na tym jednak nie koniec. Śmieciarki mają zostać wyposażone w system RFID, monitoring wizyjny oraz wagi, dzięki czemu będzie można dokładnie sprawdzać, skąd, kiedy i ile odpadów zostało odebranych. System ma również ułatwiać wykrywanie nieprawidłowej segregacji i identyfikowanie osób, które nie przestrzegają zasad. Mieszkańcy zapłacą więc więcej, a jednocześnie ich śmieci będą coraz dokładniej kontrolowane. Wrocław najwyraźniej wchodzi na wyższy poziom zarządzania odpadami. #Wrocław #śmieci #ekologia
Z jednej strony Domański, który przyznał miliardy mafii śmieciowej. Z drugiej strony Gawkowski, który dopuścił do wycieku wrażliwych danych milionów obywateli. Za to jeden i drugi powinien pójść siedzieć. Sama dymisja jest niewystarczająca. Oni powinni iść za to siedzieć. #Polska #korupcja #bezpieczeństwo
Zobaczcie, jaka technologia! Zakładam ciemne okulary i cyk! Afera powodziowa znika, afera śmieciowa znika, wyciek danych obywateli znika... #technologia #innowacje #rozwiązania
Rzadki moment, w którym Donald Tusk postanawia przyznać się do tego, jak obchodzi się ze wszystkimi aferami swoich ludzi. - Afera Powodziowa - Afera Śmieciowa - Afera 19 milionów I to wszysfko w 2 dni! Ładne zaćmienie… https://t.co/h5HsdlVzVg #Tusk #Afery #Polityka