W rozmowie z Magdaleną Rigamonti, Witold Szabłowski wyraża swoje zdziwienie i rozczarowanie reakcjami Ukraińców wobec historycznych wydarzeń na Wołyniu, podkreślając, że ekshumacje ujawniły brutalność zbrodni popełnionych przez UPA oraz wskazując na konieczność otwartej dyskusji o rzezi wołyńskiej, mimo trwającej wojny w Ukrainie. #Wołyń #ludobójstwo #pamięćhistorii
🟥 Straszliwa zbrodnia 🗓 W lipcu 1945 r., dwa miesiące po zakończeniu II wojny światowej w Europie, w rejonie Puszczy Augustowskiej, Armia Czerwona, przy współpracy funkcjonariuszy polskiej bezpieki oraz żołnierzy „ludowego” Wojska Polskiego, przeprowadziła zbrodniczą operację wojskową. Jej celem była likwidacja działającego na tym terenie podziemia niepodległościowego, które m. in. broniło miejscowej ludności przed sowieckim terrorem. ⚔️ Znaczna część żołnierzy podziemia ewakuowała się z zagrożonego obszaru tuż przed rozpoczęciem operacji. Jedynie największy oddział, dowodzony przez sierż. Władysława Stefanowskiego „Groma”, stawił opór czerwonoarmistom w pobliżu jeziora Brożane. 🟥 W trakcie obławy augustowskiej sowieccy żołnierze, przy wsparciu polskich pomocników, aresztowali ponad 7000 osób. Większość wypuszczono, ale ponad 600 nigdy nie wróciło do domów. Niektórzy badacze szacują ich liczbę nawet na 2000. Niezależnie jednak od ostatecznej – dziś niemożliwej do ustalenia – liczby ofiar, była to niewątpliwie największa zbrodnia popełniona na Polakach po II wojnie światowej❗ ❗ Wobec braku informacji przez wiele lat uważano uprowadzonych przez Sowietów za zaginionych. Szukały ich głównie rodziny, apelując do wszystkich możliwych instancji. Jednak w miarę umacniania się władz komunistycznych w Polsce sprawę tę skutecznie wyciszono. Dopiero w 1987 r., gdy w Puszczy Augustowskiej odkryto masowy grób, odżyła nadzieja na poznanie prawdy. Ekshumacje wykazały jednak, że znalezione szczątki należą do niemieckich żołnierzy, poległych tu w czasie II wojny światowej. ➡ Głównie dzięki powołanemu w tym czasie Obywatelskiemu Komitetowi Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 roku, udało się zebrać informacje od rodzin ofiar i świadków, a tym samym ujawnić skalę zbrodni. Zaczęto ją wtedy nazywać „małym Katyniem” ze względu na pewne podobieństwa ze znaną już powszechnie w tym czasie sowiecką zbrodnią, popełnioną w kwietniu 1940 r. na polskich jeńcach wojennych. ℹ️ Po przemianach 1989 r. śledztwo wszczęła Prokuratura Wojewódzka w Suwałkach. Po powstaniu Instytutu Pamięci Narodowej przejęła je Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku. Efektem pracy Instytutu było m. in. odnalezienie i godne pożegnanie szczątków dowódcy jednego z oddziałów podziemia niepodległościowego, sierż. Wacława Sobolewskiego „Sęka”, który zginął z rąk sowieckich w czasie obławy i został pogrzebany w nieoznaczonym miejscu na polu. 🎗 12 lipca – na mocy ustawy uchwalonej przez Sejm – obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. 📷 Ofiary obławy augustowskiej ❗ Dowiedz się więcej o straszliwej zbrodni, odwiedź specjalny serwis stworzony przez IPN ➡️ https://t.co/nZpqPOoy0N #Historia #Pamięć #Zbrodnia
@ZelenskyyUa Nie będzie pojednania, dopóki będzie Pan nadawał wojskowym jednostkom imion zbrodniarzy, którzy mordowali Polaków. Nie będzie pojednania, dopóki Ukraina nie zezwoli na ekshumacje, nie przeprosi i nie zadośćuczyni rodzinom, którzy przeżyli Rzeź Wołyńską. Stańcie w prawdziwe. #Ukraina #Pojednanie #Historie
Zniesienie memorandum - decydująca zgoda ogólna - MSZ 🇵🇱 i 🇺🇦 - listopad 2024. Zgoda na ekshumacje: Puźniki - koniec 2024 Lwów-Zboiska - czerwiec 2025 Kolejne zgody grudzień 2025 i rok 2026. Zamiast „robić politykę” czasami lepiej milczeć - zwłaszcza w takim dniu. Żenujące. https://t.co/0wuWC0rbl6 #Polska #Ukraina #Memorandum
Donald Tusk oświadczył, że wznowienie ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej było efektem jego działań jako premiera, jednak Rafał Leśkiewicz z Pałacu Prezydenckiego oskarżył go o bezczelność i przypisał zasługi w tej kwestii Karolowi Nawrockiemu oraz rozmowom polsko-ukraińskim z 2025 roku. #zbrodniawołyńska #ekshumacje #DonaldTusk
Ołeksandr Afiorow, szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, podkreślił znaczenie prac ekshumacyjnych dotyczących zbrodni wołyńskiej jako kwestii honoru oraz elementu dialogu między Polską a Ukrainą, a także zaznaczył, że ukraińska perspektywa historyczna uwzględnia szerszy kontekst lat 1939-1947. #zbrodniawołyńska #ekshumacje #pamięćhistorii
🔴 Krzysztof Bosak: Domagamy się w dniu dzisiejszym trzech rzeczy. Po pierwsze pełnej zgody na poszukiwanie, ekshumację, pochowanie i upamiętnienie ofiar tej zbrodni. Po drugie zaprzestania kultu zbrodniarzy i zbrodniczych organizacji. Po trzecie pełnej prawdy o tym, co wydarzyło się w trakcie ludobójstwa na Wołyniu w Małopolsce Wschodniej. Zarówno w polityce, na forum publicznym, jak i w edukacji. Każdy uczeń uczestniczący do polskiej szkoły, także uczeń ukraiński, musi poznawać prawdę o ludobójstwie na Wołyniu. I nie może być naszej zgody na negowanie, zaprzeczanie, rozwadnianie i manipulowanie prawdą o tym, co stało się w trakcie tych strasznych wydarzeń. @krzysztofbosak @KONFEDERACJA_ #Wołyń #PrawdaHistoryczna #PamięćHistorii
Przez siedem lat blokada ze strony Ukrainy uniemożliwiała polskim badaczom ekshumację ofiar z Wołynia, co było związane z konfliktami dotyczącymi ukraińskich upamiętnień w Polsce oraz demontażem pomnika UPA, a kulisy tego sporu odbijają się na złożoności relacji między Warszawą a Kijowem. #Wołyń #ekshumacja #Ukraina

Dziś rocznica Krwawej Niedzieli. 11 lipca 1943 Ukraińska Powstańcza Armia wymordowała ok. 100 tys. niewinnych polskich kobiet, dzieci, starców, rolników mieszkających na Wołyniu. Było to apogeum czystek dokonywanych na przestrzeni lat na Polakach. Dziś w końcu świat powoli dowiaduje się o tych zbrodniach. Mówmy o tym głośno. Ofiary zasługują na ekshumację i godny pochówek. O to będziemy walczyć. #KrwawaNiedziela #Pamięć #Historia
Ekspert Włodzimierz Marciniak wskazuje, że współpraca Polski i Ukrainy w sprawie ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej napotyka trudności, a formalne działania podejmowane w tej kwestii są spóźnione, co może prowadzić do napięć między krajami. #Ekshumacje #RzeźWołyńska #UPA
Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem. ⤵️ 🟥Czas powiedzieć to sobie brutalnie szczerze - w kategoriach polskiego interesu narodowego i twardej Realpolitik: prowadziliśmy politykę asertywną i transakcyjną, i była to najbardziej opłacalna transakcja w historii polskiego bezpieczeństwa. 🟥Niektórzy zapewne oczekują, że będę się tłumaczył z wykazu sprzętu przekazanego Ukrainie na początku wojny. Nie będę. Jestem z niego dumny. Ta lista to polska polisa ubezpieczeniowa na życie. 🟥To rachunek za ocalenie polskiej krwi, naszej przyszłości. Każdy czołg, każda sztuka amunicji z tego wykazu to był pocisk, który zniszczył rosyjski potencjał daleko od naszych granic – zanim mógł zagrozić Polsce. Te decyzje zapadały w pierwszej, krytycznej fazie wojny, gdy Kijów mógł upaść, a Polska mogła stracić państwo buforowe. 🟥Kiedy patrzę na tę listę, widzę tysiące uratowanych istnień polskich żołnierzy. Widzę armię Putina zatrzymaną pod Kijowem, która – gdyby nie ten sprzęt – dziś mogłaby się szykować do ataku na Warszawę. Rosja stanęłaby na znacznie dłuższej granicy z Polską i mogłaby skoncentrować przeciw nam wielokrotnie większe siły. 🟥Kiedy Tusk i Europa chcieli wysyłać Putinowi kwiaty i wierzyła w dialog z nim, a Ukrainie 5 000 hełmów, my wysłaliśmy czołgi, żeby zbrodniarz Putin nie zrealizował swojego chorego marzenia – poszerzenia rosyjskiej strefy wpływów. 🟥Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób – czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli. A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu #PoweredbyPoland! 🟥Nasza polityka wobec Ukrainy nie była „służeniem" komukolwiek. Była transakcją: żelazo za krew. Polisą, na którą było nas w końcu stać, dzięki uzdrowieniu polskich finansów publicznych przez rząd @pisorgpl. 🟥I nie pozwolę również, żeby ktokolwiek fałszował prawdę o naszej postawie wobec Zbrodni Wołyńskiej. Skrajną nieprawdą jest twierdzenie, prezydent @AndrzejDuda, prezes @OficjalnyJK bądź ja, nie poruszaliśmy kwestii Wołynia. 🟥Nie było praktycznie żadnej mojej poważnej rozmowy z premierem @Denys_Shmyhal czy prezydentem @ZelenskyyUa , podczas której nie stawiałbym sprawy jasno: musi być prawda, muszą być ekshumacje, musi być godny pochówek polskich ofiar. 🟥Gdyby nie konsekwentna praca mojego bliskiego współpracownika @michaldworczyk, ówczesnego prezesa @ipngovpl a dziś Prezydenta @NawrockiKn i twarda postawa całego naszego rządu, ekshumacje nie ruszyłyby z miejsca. 🟥To nie był gest dobrej woli strony ukraińskiej. To był efekt naszej presji, naszych rozmów i naszego konsekwentnego domagania się prawdy. 🟥Możecie nas krytykować. Możecie spierać się z naszymi decyzjami. Ale nie kłamcie, że milczeliśmy w sprawie Wołynia. Nie kłamcie, że oddaliśmy polską pamięć za polityczne gesty. To właśnie dzięki naszej twardej postawie sprawa ekshumacji wreszcie zaczęła się posuwać naprzód. 🟥Dwa zdania o gospodarce. Jednocześnie dbaliśmy o stabilną pozycję Polski na świecie. Nie mogliśmy dopuścić do obniżenia ratingu naszego kraju, utraty zaufania inwestorów ani pogorszenia oceny Polski na światowych rynkach. A stałoby się tak. Niechybnie, gdyby Ukraina upadła. 🟥Potwierdzeniem skuteczności tej polityki była ogłoszona w marcu 2022 roku inwestycja Google w Warszawie warta około 2,7 miliarda złotych. Amerykańskie wojska wzmacniały naszą flankę, a amerykański kapitał płynął nad Wisłę. To był realny dowód, że Polska pozostała w tamtym krytycznym momencie bezpiecznym, stabilnym i wiarygodnym państwem. Ukraina jako mur ogniowy ⤵️ 🟥Ukraina jest dla Polski państwem buforowym - strategiczną głębia bezpieczeństwa, która geopolitycznie się nam opłaca. Wiąże rosyjski potencjał ofensywny tysiąc kilometrów od naszej granicy. 🟥Spójrzmy na liczby. Granica Polski z Białorusią liczy 418 km, z obwodem królewieckim – 210 km, a odcinek rozgraniczający morze terytorialne z Federacją Rosyjską – kolejne 22 km. Razem daje to 650 km bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją i jej sojusznikiem. Gdyby Ukraina – z granicą liczącą 535 km – nie utrzymała się przed naporem agresora, Polska musiałaby bronić łącznie niemal 1200 km granicy. To o sto kilometrów więcej niż liczy dziś cała linia frontu na Ukrainie. 🟥Rosja była i jest dla nas zagrożeniem. Takie są fakty. Stale to udowadnia swoimi działaniami. Jeżeli ktoś dziś przekonuje, że Rosja nam nie zagraża, to są tylko dwie możliwości: albo jest całkowicie zatruty rosyjską propagandą, albo gdzieś na Łubiance leży jego teczka. Nie wiem, co jest gorsze. 🟥Putin już zaatakował Polskę. Nie czołgami, ale metodami wojny hybrydowej. Wspólnie z reżimem Łukaszenki wykorzystuje nielegalnych migrantów jako broń przeciwko polskiej granicy, naszym funkcjonariuszom i bezpieczeństwu państwa. Przypominam, że jeden z naszych żołnierzy poniósł śmierć na granicy, broniąc Polskiej ziemi. 🟥Wszystkim politykom, którzy twierdzą, że Rosja nam nie zagraża, proponuję prosty test: niech przyjmą do swoich domów nielegalnych migrantów sprowadzanych na granicę polsko-białoruską przez rosyjskie i białoruskie służby. Jeżeli według nich nie jest to atak, lecz gest dobrej woli Putina, to niech pan Grzegorz Braun i inni przyjmą ten „rosyjski prezent” pod własny dach – wspólnie z lewicowymi aktywistkami. 🟥Od 2022 roku wojna wiąże rosyjskie siły, dając państwom wschodniej flanki @NATO czas na własne zbrojenia. Przez cały ten okres Rosja wyzbywa się sprzętu i zasobów ludzkich – giną jej żołnierze, niszczone są jej czołgi i samoloty. 🟥Upadek Ukrainy i jej podporządkowanie Kremlowi oznaczałoby radykalne przesunięcie stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Rosja zyskałaby ogromny potencjał terytorialny, gospodarczy i polityczny, a zwycięstwo nad Kijowem stałoby się dla moskiewskich elit silnym bodźcem do dalszej ekspansji. 🟥Polska utraciłaby kluczową głębię strategiczną, stając się państwem przytulonym do agresywnego imperium świeżo po wygranej wojnie – zmuszonym do permanentnego funkcjonowania w stanie podwyższonego zagrożenia militarnego, z granicą wschodnią przekształconą w zmilitaryzowaną linię stałej konfrontacji. Przekonanie Kremla o słabości determinacji Zachodu oznaczałoby też coraz śmielsze testowanie spójności NATO i granic użycia Artykułu 5. – operacjami hybrydowymi lub incydentami zbrojnymi na terytorium NATO. 🟥Co więcej, szybki upadek Ukrainy oznaczałby, że rosyjska armia nie poniosłaby strat demograficznych, gospodarczych i sprzętowych porównywalnych z tymi, jakie generuje przewlekła wojna pozycyjna. Oszczędzone zasoby pancerne i lotnicze byłyby gotowe do dyslokacji wzdłuż granic z Polską, zmuszając nas do gwałtownego zwiększenia wydatków na obronność kosztem reszty gospodarki. Do tego doszłaby bezprecedensowa fala uchodźców, większa niż ta z 2022 roku, oraz przejęcie przez Rosję kontroli nad ukraińskim sektorem rolnym i surowcowym – potężne narzędzie szantażu ekonomicznego wobec Unii Europejskiej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Usłyszeć, jak bije zegar historii ⤵️ 🟥Wyobraźcie sobie, że płonie dom waszego sąsiada, a silny wiatr wieje prosto na wasz drewniany dom. Co robicie? Zamykacie się w środku, licząc, że ogień sam zgaśnie? Nie! Bierzecie wszystkie wiadra, węże i wodę, jaką macie, i rzucacie w ten pożar tam, u sąsiada – bo wiecie, że gdy spłonie jego dom, wy będziecie następni. 🟥W 2022 roku wiatr wiał prosto na Polskę. Kijów był okrążony z trzech stron, a część zachodnich przywódców mówiła nam, że Ukrainy już nie ma i że Kijów padnie za dwa tygodnie. Rosyjskie czołgi mogły w każdej chwili stanąć w Dorohusku i Przemyślu. Rzuciliśmy wtedy w ten pożar nasze stare, poradzieckie czołgi, żeby zdusić ogień jak najdalej od naszych granic – i kupić Polsce bezcenny czas. 🟥Sprzęt, który przekazaliśmy wówczas, był w większości technologicznie przestarzały i tak czy inaczej przewidziany do wycofania w ramach modernizacji armii– zastępowania T-72 przez Abramsy czy K2. 🟥To także kwestia malejącej krańcowej użyteczności pomocy. Na początku wojny każda dostawa miała ogromne znaczenie operacyjne – każdy czołg czy zestaw przeciwlotniczy mógł zaważyć na obronie konkretnego miasta, bo front był płynny, a Ukraina osamotniona. W warunkach dzisiejszej wojny pozycyjnej dodatkowy sprzęt ma mniejszy wpływ na przebieg działań. 🟥Dziś wojna jest inna – drony i rakiety latają nad naszymi głowami. Oddanie Ukrainie elementów systemów Patriot, które bronią polskiego nieba, oznacza oddanie naszego piorunochronu. Pocisków PAC-3 MSE obecnie nie da się kupić. To jest towar głęboko deficytowy, kluczowy strategicznie. Na pozbywanie się go nie ma i nie będzie mojej zgody. 🟥To sytuacja bez porównania z poprzednimi transakcjami. Kto zestawia te dwa okresy ze sobą jest zwykłym manipulatorem. Nie sposób zestawić uszczuplania najnowocześniejszego dostępnego systemu obrony powietrznej z, dajmy na to, przekazaniem Leopardów, takich modeli jakich nie produkuje się od 1992 roku – przestano je produkować ok. 7 miesięcy po tym jak Ukraina uzyskała niepodległość. 🟥Polityka to nie jest zdjęcie – to film. W 2022 roku na zegarze historii była za pięć dwunasta: albo Ukraina padnie i Putin z całą potęgą stanie na granicy z Polską, albo zrobimy z niej bufor bezpieczeństwa. Dziś, w 2026 roku, zegar bije inaczej. Wojna dynamiczna zamieniła się w pozycyjną, a to daje szersze pole do negocjacji. 🟥Mamy dziś czas, by powiedzieć twarde „nie" roszczeniom, które szkodzą polskim rolnikom czy przewoźnikom, albo godzą w pamięć ofiar Wołynia. Mamy czas, by oczekiwać konkretów i ich realizacji. Kto tego nie rozumie, kto miesza rok 2022 z rokiem 2026, zachowuje się jak człowiek, który w środku upalnego lata zakłada kożuch, bo pamięta, że w grudniu było mu zimno. Wtedy ratowaliśmy Europę Środkową przed upadkiem. Dziś budujemy Twierdzę Polska. To dwa różne etapy tej samej wojny. Transakcja stulecia ⤵️ 🟥Użyliśmy Ukrainy jako bufora i żywej tarczy – i mówię to bez cienia zażenowania, bo to była najtwardsza, najbardziej brutalna polska racja stanu od dekad. Zrobiliśmy deal, o którym polscy królowie mogli tylko pomarzyć. 🟥Zrealizowaliśmy marzenie Piłsudskiego – odepchnęliśmy śmiertelnego wroga od naszych granic cudzymi rękami. Pierwszy raz od setek lat to nie my musieliśmy krwawić za wolność – ktoś inny kupił nam czas. Jeśli ruskie pachołki uważają, że lepiej było trzymać ten sprzęt w magazynach albo w muzeach, to oni są zdrajcami polskiego interesu narodowego. Gdyby w 2022 roku posłuchano ich rad, dziś nie dyskutowalibyśmy w Sejmie o cenach prądu, tylko nasłuchiwali huku rosyjskiej artylerii w Lublinie. 🟥To była bardzo dobra „inwestycja”, dokonana po to, by żaden polski ojciec i polski syn nie musiał dziś zakładać munduru i ginąć na wschodniej granicy. Oddając stary, postsowiecki sprzęt, zrobiliśmy miejsce na najnowocześniejsze uzbrojenie: Abramsy, K2, HIMARS-y, F-35. Czas, który Ukraińcy kupili dla Europy, my jako jedyni w pełni wykorzystaliśmy na transformację naszej armii, przeznaczając na obronność 4% PKB i pozostawiając kolejnemu rządowi budżet pełen środków na zbrojenia. 🟥Trzeba otwarcie i uczciwie powiedzieć, że nic z tego wszystkiego by nie wyszło, gdyby nie prosty fakt, że Polska w końcu miała pieniądze. A miała je, ponieważ dokonaliśmy gruntownej naprawy finansów publicznych. 🟥Wracając do sprzętu, który trafił z Polski na Ukrainę – nie mówimy tu wyłącznie o darowiznach. W latach 2022–2023 Ukraina kupiła w Polsce sprzęt wojskowy o łącznej wartości 2,216 mld euro. To są konkretne pieniądze, które trafiają do Polski. Nasz przemysł zbrojeniowy przeżywa dziś największy boom od czasów PRL. Krab, Piorun, Rak, Rosomak stały się markami eksportowymi dzięki sukcesom odnotowanym na polu walki. Nasza pomoc dla Ukrainy była jednocześnie największą kampanią reklamową polskiej broni w historii – przełożyła się na nowe linie produkcyjne, wzrost zatrudnienia, inwestycje technologiczne i eksport. 🟥Polska stała się przy tym hubem produkcyjnym dla Zachodu: USA, Korea Południowa i Wielka Brytania traktują nas dziś jako centrum serwisowe i produkcyjne komponentów ich najnowszych systemów. 🟥To wszystko nie wyklucza się z dbaniem o to, aby polityka wobec Ukrainy była stale polityką asertywną – taką, jaką prowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przykładem niech będzie wprowadzone 15 kwietnia 2023 roku embargo na ukraińskie artykuły rolne, w obronie polskiego rynku, niezależnie od nacisków instytucji unijnych. Gdy embargo wygasło w połowie września 2023 roku, mimo nacisków Unii Europejskiej i samej Ukrainy, natychmiast nasz rząd wprowadził kolejne. Konkluzja ⤵️ 🟥Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy Polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem I traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit. 🟥W 2022 roku zatrzymywaliśmy Rosję jak najdalej od naszych domów. Dziś naszym obowiązkiem jest odbudować zapasy, bronić polskiego nieba i prowadzić wobec Kijowa politykę asertywną i opartą na wzajemności. 🇵🇱 #Polska #Bezpieczeństwo #Ukraina
Kowal w Polsacie z laudacją dla Tuska XD - kto doprowadził do tego, że wróciły ekshumacje na Wołyniu? Donald Tusk, kto doprowadził, że te sprawy od strony prawnej i historycznej są dobrze opracowane? Donald Tusk - Donald Tusk doprowadził do tego, że od strony historycznej są dobrze opracowane? - ale oczywiście, że tak! - ale to jest praca polskich historyków od lat Głębiej Kowal, głębiej XDDDD #DonaldTusk #Polska #Historia
Paweł Kowal podkreślił, że relacje polsko-ukraińskie są skomplikowane przez różnice w interpretacji wydarzeń historycznych z II wojny światowej, zwłaszcza dotyczące okresu 1943-45, jednak zauważył postęp w kwestiach humanitarnych, takich jak ekshumacje, przy jednoczesnym wskazaniu na bliskość współpracy w sprawach współczesnych związanych z bezpieczeństwem i gospodarką. #polskoukraińskieRelacje #IIWojnaŚwiatowa #historiiPolski
Stopping silence on such a key issue, when the memory of the victims of the Volhynian massacre is still waiting for full redress and exhumations, is unacceptable. It is capitulation before the falsification of history and an escape from defending the Polish raison d'état. Poles expect from the head of government. (translated)
🇵🇱🇺🇦 NASZ KOMENTARZ Polska też nie jest państwem, które ugina się przed ultimatum. Nie uginaliśmy się ani przed carskim dyktatem, ani przed hitlerowskimi żądaniami. Dlatego pouczanie Polski w tonie, jakby oczekiwanie prawdy o Wołyniu było „eskalacją”, jest kompletnym nieporozumieniem. Polska nie stawia Ukrainie rosyjskiego ultimatum. Polska nie żąda ziemi, kapitulacji ani ograniczenia ukraińskiej suwerenności. Polska oczekuje rzeczy elementarnych: zgody na ekshumacje, szacunku dla ofiar ludobójstwa i końca gloryfikowania jego sprawców. Jeżeli jednak Kijów stawia sprawę tak, że bohaterowie UPA są ważniejsi niż relacje z państwem, które przekazuje broń, amunicję, pomoc humanitarną i polityczne wsparcie, to jest to wybór Ukrainy. Zatem Jeżeli w ukraińskiej polityce pamięci ważniejsi okazują się bohaterowie UPA niż pociski i wsparcie z Polski dla dziś żyjących Ukraińców, to Polska winna uszanować taką decyzję władz Ukrainy. Szkoda, że część ukraińskich polityków zamiast dążyć do porozumienia z Polską, gra historią przed wyborami i wewnętrzną opinią publiczną. Dla polskich polityków takie wypowiedzi powinny być z kolei nauczką - oby z wnioskami na przyszłość. Polska ma prawo wyciągać z tego wnioski. Mamy swoje zasoby, swoje położenie geopolityczne i swoje interesy. Wsparcie nie jest jednostronnym obowiązkiem. Jest elementem relacji między dwoma państwami, a relacje dwustronne opierają się także na wzajemności i szacunku. I nie są obowiązkowe. #Polska #Ukraina #historia
She led the exhumation in Jedwabne, today she breaks her silence! 🚨 Prof. Dr. hab. Małgorzata Grupa, co-author of the book "Exhumation": 🗣️ “We were constantly hindered in our work, our work was constantly being delayed - sometimes a call from Tel Aviv, sometimes from Washington... Rabbi Schudrich was in charge of this.” (translated)