Linia obrony adwokata Lewandowskiego zdechła. I Lewandowski dalej kłamie. Kral nie był adwokatem wpisanym na listęp adwokatów w momencie ich spotkania wizyty w Budapeszcie. Kral musiał zrezygnować z praktyki adwokackiej na żądanie nadzoru finansowego z Estonii, który kontrolował firmę kontrolującą Zondacrypto. Lewandowski musiał o tym wiedzieć. #Lewandowski #prawo #justycja
Szef CIA w Moskwie - to zły znak Wszystko wskazuje na to, że dyrektor CIA John L. Ratcliffe złożył wczoraj niespodziewaną wizytę w Moskwie, pierwszą podróżą szefa CIA do Rosji od wizyty Williama Burnsa w Moskwie pod koniec 2021 r., ostrzegając rosyjskie kierownictwo przed inwazją na Ukrainę. Czy jest to związane z jakimiś negocjacjami pokojowymi? Zapewne niedługo się przekonamy. Samolot na Flightradar wyświetlił się jako transportowy C-17A, ale przypuszczalnie leciał on nieoznakowanym, cały biały C-40 Clipper (wojskowa wersja pasażerskiego Boeinga 737). Co ciekawe, C-17A też lądował i są z jego lądowania filmy w runecie (rosyjskim internecie). Co ciekawe, przyleciał z Rygi (Łotwa), co moim zdaniem jest ważne. Ostatnie trzy lata spędziłem w Oddziale Łącznikowym Biura Ataszatów Wojskowych (wrzesień 1997- maj 2000). W tym czasie od lipca 1998 do lipca 1999 byłem obserwatorem wojskowym w misji UNIKOM w Iraku i Kuwejcie, a do listopada 1999 byłem na zaległych urlopach, więc zostaje 1,5 roku w OŁ BAW. W tym czasie oddelegowano mnie do analiz wywiadowczych (Basia, później Zosia, czy BSiA - Biuro Studiów i Analiz, a następnie ZSiA - Zarząd Studiów i Analiz WSI) gdzie miałem praktyki. Wtedy mieliśmy komórkę łącznikową CIA. Poznałem ich służbowo, ale tutaj zakończę dalszą część tej story. Poznałem też niemal wszystkich ówczesnych attache, czyli właściwie oficjalnych oficerów wywiadu swoich państw, z czego oczywiście w pełni zdawałem sobie sprawę, a przełożeni zadbali o to, żebym nigdy tego nie zapomniał. W każdym razie, jeśli DYREKTOR CIA leci do Moskwy to nie na kawę. To nie pocieszny i wiecznie wszystko przekręcający handlarz nieruchomości Steve Witkoff który w swoich dyplomatycznych wyczynach stał się memem. To osoba, która rzadko kontaktuje się z potencjalnym wrogiem. Ostatni raz inny dyrektor CIA William Burns był w Moskwie 2 i 3 listopada 2021 r. I coś im powiedział. Jak to mawiał mój ulubiony bohater, czyli "Brudny Harry" (Clint Eastwood): "wiem, co knujecie, smoluchy. Lepiej sobie darujcie, bo jak nie to będziecie mieć do czynienia z nami trzema: Smith, Wesson i ja." Ostrzegł Rosję, że wie o rosyjskich planach inwazji na Ukrainę. Nie posłuchali. Zrobili swoje, ale jak wiemy wtopili, bo Putin wierzył własnej propagandzie a nie swojemu szefowi wywiadu (Siergiej Naryszkin). Wtedy William Burns był w Kijowie 4 i 5 listopada 2021 r. Odwrotnie, można powiedzieć, najpierw Moskwa, a potem Kijów, a teraz najpierw Ryga, a potem Moskwa. Ciekawe, prawda? Smoluchy piszący cyrylicą szykują coś grubego. Coś, z powodu czego trzeba wysyłać dyrektora CIA ze specjalną misją do Moskwy, o szczegółach której się w ogóle nie mówi oficjalnie. Ale co? Emerytowany i dość moim zdaniem dość kontrowersyjny gen. bryg. Grzegorz Grodzki podejrzewa, że chodzi o uderzenia jądrowe. Mało tego, mówi o Polsce. Nie, nie chodzi o uderzenia jądrowe na Polskę. Choć prawdopodobieństwo użycia przez Rosję broni jądrowej rośnie i może nawet przekracza już ze dwa promile, to będzie to inne użycie, niż myślimy. Będzie to spektakularna ostrzegawcza próba, jakieś pieprznięcie ładunku na środku Morza Czarnego z dala od jakiegokolwiek statku. W taki sposób, że w sumie nie będzie wiadomo kto, choć wszyscy będą wiedzieli kto. Czyli takie: wszyscy wiedzą kto, ale przed sądem tego nie udowodnisz. Jak słynne zielone ludziki. Dlaczego tak? Bo ludzie w Europie wpadną w panikę. Bezwzględnie wymuszą na własnych władzach natychmiastowe zaprzestanie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ludzie oszaleją, będą masowe demonstracje, rozróby, petycje, politycy z określonych ugrupowań z różnych państw i rosyjska agentura wpływu ruszą z niespotykaną dotąd ofensywą informacyjną. I pewnie dopięli by swego. Z tą opcją wiąże się jednak wielkie ryzyko. Wiele rzeczy może pójść nie tak, a reakcja NATO może być absolutnie inna od oczekiwanej. Rosja mogłaby dostać takimi działaniami odwetowymi (na poziomie konwencjonalnym oczywiście), że rumakowanie by się skończyło. Dlatego uważam, że RACZEJ chodzi o coś innego. PRAWDOPODOBNIE, jeszcze przed końcem wojny w Ukrainie, Rosja sięgnie po Państwa Bałtyckie. Na Łotwie mają gotowy konflikt i właściwie Casus Belli, czyli kwestię tzw. "nieobywateli" - rosyjskiej mniejszości w tym państwie, stanowiącej znaczny odsetek społeczeństwa. Oczywiście nie oznacza to szybkiego wtargnięcia. Po prostu najpierw wywołają tzw. anomię społeczną, czyli stan kiedy państwo nie funkcjonuje, a obywatele nie wierzą i nie wspierają instytucji państwowym (kryzys legitymizacji). Kiedy Łotwa i może Estonia będą odpowiednio spreparowane wojną hybrydową (będą bezładną galaretą, a nie zwartym społeczeństwem, państwem w stanie rozkładu i paraliżu), dopiero wtedy sobie wjadą. Zrobią to tak, jak nie zrobili w Ukrainie, która nie była w stanie anomii i rozkładu, o czym się boleśnie przekonali. Spartolili głównie okres PRZEDwojenny, choć w samych działaniach wojennych się nie popisali. Ale i tak zostali powstrzymani dopiero 15 km przed Kijowem. W OSTATNIEJ CHWILI I NADLUDZKIM WYSIŁKIEM. CUD NAD DNIEPREM. O czym zapominamy, że tak niewiele brakowało. To HIPOTEZA. PRZYPUSZCZAM, że MOŻE chodzić o to. Bo możliwe są też inne opcje, na przykład selektywne uderzenia rakietami na cele w Polsce (przez pomyłkę nawigacyjną systemu oczywiście) albo jakieś na serio akty dywersji. Ale raczej stawiam na Państwa Bałtyckie. One są następne w kolejce po Ukrainie (lub jeszcze w trakcie, tam najłatwiej). A my w sensie pełnoskalowego ataku, dopiero po Ukrainie i po Państwach Bałtyckich. Uwaga: idiotyczne komentarze usuwam, a autorów blokuję. Zajmie to około pięciu sekund. Jak nie znajdziecie więcej tego konta, to znaczy, że ktoś przeholował. Na zdjęciu: sowiecki żołnierz w Wilnie, 1991 r. Fot. Redit Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #CIA #Moskwa #Ukraina
The article discusses controversial practices in Warsaw hospitals, where representatives of funeral homes pressure the families of the deceased, reminiscent of the skin hunters scandal in Łódź, which revealed unethical actions in the healthcare system, despite existing regulations prohibiting such practices. (translated)
Dojrzeliśmy do czasu, aby osoby wykonujące prawnicze zawody zaufania publicznego, nie tylko sędziowie i prokuratorzy, ale także np. adwokaci, miały zakaz łączenia praktyki zawodowej i zajmowania stanowisk politycznych, w tym ministra, posła i senatora. #Prawo #Polityka #ZawodyZaufaniaPublicznego
Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci gen. broni dr. 𝗠𝗶𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄𝗮 𝗥𝗼́𝘇̇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼 – 𝗼𝗳𝗶𝗰𝗲𝗿𝗮 𝗪𝗼𝗷𝘀𝗸𝗮 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗴𝗼, 𝗯𝘆ł𝗲𝗴𝗼 𝗗𝗼𝘄𝗼́𝗱𝗰𝘆 𝗚𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮𝗹𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗥𝗼𝗱𝘇𝗮𝗷𝗼́𝘄 𝗦𝗶ł 𝗭𝗯𝗿𝗼𝗷𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗼𝗿𝗮𝘇 𝘀𝗲𝗻𝗮𝘁𝗼𝗿𝗮 𝗥𝗣. Odszedł człowiek, który przez wiele lat służył Polsce, poświęcając swoją wiedzę, doświadczenie i zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa państwa oraz polskich Sił Zbrojnych. Był również założycielem Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints, którą stworzył jako przestrzeń do dalszej pracy na rzecz bezpieczeństwa i obronności Polski. Jego służba i działalność publiczna pozostaną ważną częścią jego życiowego dorobku. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek oddany służbie, odpowiedzialny i konsekwentny w działaniu. 𝗚𝗲𝗻. 𝗯𝗿𝗼𝗻𝗶 𝗿𝗲𝘇. 𝗱𝗿 𝗠𝗶𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗥𝗼́𝘇̇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶, 𝗯𝘆ł𝘆 𝗗𝗼𝘄𝗼́𝗱𝗰𝗮 𝗚𝗲𝗻𝗲𝗿𝗮𝗹𝗻𝘆 𝗥𝗼𝗱𝘇𝗮𝗷𝗼́𝘄 𝗦𝗶ł 𝗭𝗯𝗿𝗼𝗷𝗻𝘆𝗰𝗵, 𝘀𝗲𝗻𝗮𝘁𝗼𝗿 𝗫𝗜 𝗸𝗮𝗱𝗲𝗻𝗰𝗷𝗶. W 1986 r. ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych. W 1989 r. odbył kurs dowódców batalionu w Centrum Doskonalenia Oficerów. W latach 1992–1993 studiował w Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie. W 1998 r. ukończył kurs taktyczno-operacyjny w tej uczelni. W 2000 r. odbył studia podyplomowe w Studium Polityki Obronnej. W 2011 r. uzyskał stopień doktora z zakresu zarządzania podmiotami publicznymi. Służbę wojskową rozpoczął w 1986 r. w 42. Pułku Zmechanizowanym w Żarach na stanowisku dowódcy plutonu. Po zakończeniu praktyki w Oddziale Szkolenia Bojowego Śląskiego Okręgu Wojskowego był szefem szkolenia w 34. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Żaganiu, a następnie szefem sztabu w tej brygadzie. W 1999 r. objął obowiązki dowódcy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (WBZ) w Międzyrzeczu. W 2003 r. rozpoczął służbę na stanowisku szefa sztabu w dowództwie 11. Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu. W 2005 r. otrzymał nominację generalską i ponownie dowodził 17. WBZ. W 2008 r. objął stanowisko zastępcy szefa Zarządu Planowania Strategicznego P–5 Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. W 2009 r. został dowódcą 11. Dywizji Kawalerii Pancernej i otrzymał nominację na stopień generała dywizji. W latach 2012–2013 kierował Departamentem Strategii i Planowania Obronnego w Ministerstwie Obrony Narodowej. Pełnił funkcję pełnomocnika Ministerstwa Obrony Narodowej ds. reformy systemu zarządzania, kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. W latach 2015–2016 był Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych; złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Zainicjował i wprowadził nowy model szkolenia strzelców wyborowych w wojskach lądowych. Wdrażał w siłach zbrojnych transporter opancerzony KTO Rosomak, sformował pierwszy w pełni zawodowy batalion zmotoryzowany, który wziął udział w 1. i 2. zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. W 2007 r. uczestniczył w 8. zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku, gdzie dowodził Brygadową Grupą Bojową. W 2016 r. przeprowadził część praktyczną największego po 1989 r. ćwiczenia sił zbrojnych „Anakonda” z udziałem ponad 30 tys. żołnierzy z 25 krajów. W 2017 r. założył Fundację Bezpieczeństwa i Rozwoju „Stratpoints”, która bardzo aktywnie wspiera weteranów działań poza granicami państwa. Został odznaczony https://t.co/HkeKV1tAn9: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Wojskowym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”, Medalem „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”, Gwiazdą Iraku, Krzyżem Honoru Bundeswehry w Złocie. Otrzymał nagrodę Buzdygan 2008. #Pamięć #WojskoPolskie #Bezpieczeństwo
Cieszę się, że @RTS_Widzew_Lodz rozpoczyna oficjalną współpracę z @BVB Borussią Dortmund. To partnerstwo z jednym z największych i najlepiej zarządzanych klubów w Europie, od którego możemy czerpać wiedzę, doświadczenie i najlepsze praktyki. Chcemy korzystać z tej współpracy w wielu obszarach - sportowym, szkoleniowym, biznesowym i marketingowym. To kolejny krok w konsekwentnym budowaniu silniejszego Widzewa i otwieraniu Klubu na międzynarodowe doświadczenia. 🔴⚪🔴🤝🟡⚫ #Widzew #BorussiaDortmund #SportowaWspółpraca
The Office of Competition and Consumer Protection (UOKiK) is conducting investigative proceedings regarding the largest bookmakers in Poland to assess whether they employ manipulative practices affecting consumer decisions, such as dark patterns and prohibited contractual provisions, which may increase the risk of gambling addiction. (translated)

The new version of the regulations regarding free loans in Poland is in the preparation phase, and key changes in the regulation of free loan sanctions (SKD), aimed at protecting consumers, may affect the practices of banks and numerous controversies related to existing loan agreements. (translated)
Pani Zajączkowska, skoro publicznie twierdzi Pani, że ustawa została stworzona pod dyktando wielkich koncernów farmaceutycznych, to proszę konkretnie: których koncernów? Kto reprezentował ich interesy przy tworzeniu projektu? Z kim się kontaktowali? Które konkretnie przepisy zostały wprowadzone na ich żądanie? Bo pani "Lex Big Pharma" brzmi efektownie, ale jest oskarżeniem o konkretny wpływ prywatnych koncernów na proces legislacyjny. Proszę więc przedstawić dowody. Reszta tego całkowicie zmanipulowanego wpisu również wymaga sprostowania. Ustawa nie zakazywała sprzedaży ziół, suplementów ani medycyny naturalnej. Oficjalny opis projektu mówi wprost, że nie zakazuje prowadzenia żadnego rodzaju działalności gospodarczej. Dotyczyła m. in. przypisywania metodom nieprawdziwych właściwości leczniczych oraz praktyk mogących prowadzić do pogorszenia zdrowia albo rezygnacji z leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną 🤷♂️ I nie, Rzecznik Praw Pacjenta nie miał według własnego widzimisię chodzić po Polsce i rozdawać milionowych kar zielarzom - to też klamstwo. Jednym z najważniejszych elementów tej ustawy była możliwość wydania decyzji tymczasowej i zatrzymania niebezpiecznej praktyki jeszcze PRZED zakończeniem postępowania, gdy dalsze jej prowadzenie mogło zagrozić zdrowiu lub życiu ludzi. I właśnie tego nie zapewnia w taki sam sposób projekt karny przedstawiony przez Nawrockiego. Tu nie chodzi o rumianek czy jakieś inne ziela. Chodzi o człowieka chorego np. na nowotwór, któremu ktoś za pieniądze wmówi, że ma odstawić skuteczne leczenie i zastąpić je pseudoterapią - taką jak lawenda pana szrlatana Zięby. Państwo miało dostać instrument pozwalający reagować, zanim konsekwencje staną się nieodwracalne. Pieniądze przedsiębiorcy można zwrócić. Błędną decyzję administracyjną można poddać kontroli. Życia pacjenta nie da się przywrócić. Dlatego zamiast chorych haseł o Big Pharmie proszę pokazać przepisy i dowody. Bo na razie widzę dokładnie to samo, co od kilkunastu godzin- najpierw buduje się strach przed karaniem niewinnych zielarzy, a potem na tym strachu uzasadnia usunięcie mechanizmu stworzonego do szybkiego zatrzymywania praktyk mogących kosztować ludzi zdrowie albo życie. Niech pani skończy wreszcie manipulować opinia publiczną i "przyklejać" się do każdej decyzji Nawrockiego swoimi wpisami. #LexBigPharma #zdrowie #legislacja
Rzecznik Prezydenta RP @LeskiewiczRafa: W ślad za decyzją o skierowaniu „lex szarlatan” do TK, Pan Prezydent proponuje swoje rozwiązanie prawne, które - z jednej strony - skutecznie będzie chronić pacjentów, a z drugiej - surowo i bezwględnie karać szarlatan. Ta inicjatywa ustawodawcza to nowelizacja przede wszystkim Kodeksu karnego, ale także nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku praw pacjenta. Ta nowelizacja dotyczy czterech obszarów: - chirurgiczne i precyzyjne uderzenie we wszystkich oszustów, którzy żerują na ludzkiej krzywdzie, a z drugiej strony pełna ochrona przedsiębiorców z branży zielarskiej, dietetycznej, czy medycyny komplementarnej; - skuteczna i bezwględna eliminacja szarlatanów z rynków; - modelu decydowania o tym, czy dane praktyki są zgodne z prawem czy nie; - rozwiązanie Prezydenta daje gwarancję wolności debaty naukowej i swobód obywatelskich, wyklucza penalizację poglądów i opinii. #LexSzarlatan #PrawaPacjenta #OchronaZdrowia
Tak mi się przypomniało, że paru polskich polityków na wysokim szczeblu bardzo boi się, żeby Meta im się nie odwinęła ujawniając ich nielegalne praktyki z czasów kampanii wyborczej. Więc żadnej realnej walki z oszustwami na Facebooku nie będzie. https://t.co/cZHYkKRPJT #polityka #Facebook #oszustwa
The Wrocław diploma factory, the Higher School of Vocational Education, continues practices that allow students to quickly obtain diplomas without appropriate knowledge verification, despite ministerial controls and negative opinions, which according to students makes the introduced changes merely a fiction. (translated)

Ukrainian human rights commissioner Dmytro Lubinets revealed that at least 345 Ukrainian soldiers who surrendered to the Russians were killed in a brutal manner, confirming the execution practices carried out by Russian forces, despite international safeguards, such as the International Committee of the Red Cross, not having access to the places where the prisoners are held. (translated)

Ten artykuł do dziś, przez 11 dni wisiał na stronie Portalu Zero bez oznaczenia, że jest sponsorowany. @UOKiKgovPL może nałożyć karę za takie praktyki. PS pewnie wisiałby dalej nieoznaczony gdyby nie fakt, że @tvn24 nagłośniło aferę w którą zamieszana jest ta firma. https://t.co/jrpDtCxkhi #prawo #media #transparencja
Zastanawialiście się, czemu Iga Świątek zagrywała tę piłkę w taki sposób? 🤔 Polka sama uchyliła rąbka tajemnicy... 😁 Lata praktyki na trzepaku przy domu, czyli polska specjalność zakładu 🇵🇱 Tym razem się nie udało, ale następnym razem na pewno wszystko będzie perfect 👌 🎬 IG/Iga Świątek | #NBO26 | #zkortu #IgaŚwiątek #tenis #sport
From August 2, 2026, under the EU AI Act, banks are required to disclose to customers when they interact with artificial intelligence systems, which ends the practice of using chatbots pretending to be real advisors and introduces greater transparency and security in banking. (translated)

Panie Bogucki, spokojny ton nie zmienia manipulacji w wykładnię prawa. Pański wywód pomija podstawową regułę konstytucyjną, a następnie przedstawia własny wniosek jako hmm "elementarny" (?) Art. 144 ust. 2 Konstytucji stanowi, że akty urzędowe głowy państwa wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Ustęp 3 zawiera zamknięty katalog wyjątków. Wymienia powoływanie sędziów, lecz nie wymienia mianowania asesorów sądowych. Dlatego Pański argument, że w art. 106i § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych -ani słowa nie ma o kontrasygnacie- jest pozbawiony znaczenia. Obowiązek kontrasygnaty nie musi być powtarzany w każdej ustawie. Wynika bezpośrednio z Konstytucji i obejmuje każdy akt urzędowy, który nie został wyraźnie zwolniony w art. 144 ust. 3. Ustawa określa, kto mianuje asesorów. Nie czyni jednak z tego aktu konstytucyjnej prerogatywy. Nie pomaga Panu również rozróżnienie między postanowieniem a dokumentami wręczanymi poszczególnym asesorom. Kontrasygnacie podlega akt urzędowy, a nie jego pamiątkowy egzemplarz. Skoro sam Pan przyznaje, że podpis premiera był wcześniej składany na postanowieniu dotyczącym mianowań, potwierdza Pan istnienie praktyki kontrasygnowania tych czynności, zamiast ją obalać. Nieprawdą jest także, że wyroki TK z 2007 i 2026 r. tworzą jeden oczywisty ciąg rozumowania. Wyrok SK 7/06 dotyczył zależności asesora od Ministra Sprawiedliwości w dawnym modelu asesury. Nie rozstrzygał, że mianowanie asesora jest prerogatywą z art. 144 ust. 3 pkt 17 ani że wymóg kontrasygnaty narusza niezawisłość. Co więcej, nawet K 2/26 nie potwierdza Pańskiego twierdzenia o "wyłącznej konstytucyjnej prerogatywie ". W uzasadnieniu tego rozstzrygnięcia stwierdzono wprost, że mianowania asesorów nie można uznać za prerogatywę z art. 144 ust. 3 pkt 17 na podstawie bezpośredniej wykładni pojęcia powoływania sędziów. Sklad orzekający skonstruował dopero nieznaną Konstytucji kategorię "prerogatywy pochodnej"(?!). Innymi słowy- Konstytucja tej prerogatywy nie wymienia, więc próbowano ją wyprowadzić z innych zasad ustrojowych. Trybunał Konstytucyjny może kontrolować ustawy na podstawie Konstytucji. Nie może jednak dopisywać do zamkniętego katalogu wyjątków nowych kompetencji głowy państwa ani zmieniać ustawy zasadniczej pod nazwą "prerogatywy pochodnej". Konstytucję zmienia się w trybie jej art. 235, nie przez twórczą wykładnię organu kontroli konstytucyjności. Pomija Pan również, że samo K 2/26 zastrzega skutki wyroku dopiero od dnia jego ogłoszenia. Tymczasem nie zostało ono ogłoszone w Dzienniku Ustaw. Publikacja w zbiorze orzecznictwa TK nie zastępuje ogłoszenia wymaganego przez art. 190 ust. 2 i 3 Konstytucji. Nie można więc traktować tego rozstrzygnięcia tak, jakby skutecznie zmieniło stan prawny przed mianowaniami dokonanymi 28 lipca. Nie jest również prawdą, że kontrasygnata oznacza przejęcie przez premiera kompetencji do mianowania asesorów. Mianowania dokonuje głowa państwa. Podpis Prezesa Rady Ministrów jest konstytucyjnym warunkiem skuteczności aktu i oznacza przejęcie za niego odpowiedzialności politycznej. Dokładnie tak skonstruowano polski model ustrojowy: zasadą jest współdziałanie obu organów, a samodzielność głowy państwa stanowi wyjątek wymagający wyraźnej podstawy konstytucyjnej. Żądanie przedstawienia aktów do kontrasygnaty nie jest więc jakimś "naciskiem na władzę sądowniczą". Dotyczy spełnienia warunku prawnego poprzedzającego skuteczne objęcie stanowiska, a nie treści przyszłych orzeczeń asesorów. Straszenie odpowiedzialnością konstytucyjną za stosowanie art. 144 ust. 2 nie zastąpi wskazania przepisu, który mianowanie asesorów zwalnia z kontrasygnaty. Pan Nawrocki wręczył akty bez wymaganego podpisu premiera, opierając się na nieogłoszonym rozstrzygnięciu organu, który stworzył poza tekstem Konstytucji konstrukcję "prerogatywy pochodnej". Pan zaś przedstawia tę konstrukcję opinii publicznej jako literalną i wyłączną prerogatywę konstytucyjną. #Konstytucja #Prawo #Polityka
Dla kronikarskiego obowiązku, żeby „prawym” nie umknęło. Człowiek z prosektorium Szpitala Południowego, którego praktyki wywołały takie oburzenie, nie wziął się tam znikąd. Jak mówiła była prezeska szpitala w Onecie, był częścią tego samego środowiska, które wcześniej działało w Szpitalu Solec, razem z Emilem Jędrzejewskim. Warto o tym pamiętać, zanim znów zacznie się opowieść o przypadkach i zbiegach okoliczności. #Polska #Zdrowie #Społeczeństwo
The sharp-leaved reed, an Asian weed that arrived in Europe as an ornamental plant, has become a serious threat to ecosystems and infrastructure, growing uncontrollably and destroying the foundations of buildings, with its spread being aided by human activity and improper gardening practices. (translated)
