44.7 km za mną... czułem ten ciężar na wózku. Dotarłem do Vogelfederberg, a dosłownie km przed polem namiotowym zatrzymał się Ranger i powiedział, że potrzebny jest permit by tu spać... cisza, ale zaraz potym jak się dowiedział co robię to poszedł mi na rękę, że mogę tu spać i nawet mnie nie skasował 💪 Podczas marszu słońce nie było jakoś bardzo dokuczliwe, hmmm by tracić mniej wody najchętniej szedłbym rano... wieczorem ale i tak nie bylo gdzie się schować w ciągu dnia, nie było żadnego cienia... otwarty teren Raz zatrzymała się para starszych dunczyków... pogadaliśmy troche, byli zdziwieni 😁 dali mi pięć jabłek. Dzisiaj przez cały dzień dostałem także półtora litra wody #wędrówki #przyroda #trekking







