BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Wiosna

Sami na nie długo czekaliśmy, nie mamy w swoim arsenale nic nowocześniejszego, a przekazaliśmy je wiosną Ukrainie. @abojke mówi o burzy politycznej wokół rakiet do systemów Patriot. Burzy, która ma doprowadzić do odtajnienia pełnej listy pomocy wojskowej przekazanej Ukrainie od 2022 roku. ⤵️ #Ukraina #PomocWojskowa #Bezpieczeństwo

Kancelaria Prezydenta potwierdza, że nie tylko przekazaliśmy Ukrainie Patrioty, ale oddaliśmy im nawet nasze miejsce w kolejce w amerykańskich zakładach zbrojeniowych! „Z moich informacji wynika, że rząd już wiosną dostarczał Ukraińcom rakiety do Patriotów i zrezygnował z polskiej pozycji w amerykańskich fabrykach.” Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to stopień antypolskości obecnego rządu robi podkop pod dnem, który dawno już osiągnął. To musi skończyć się Trybunałem Stanu. #Ukraina #Patriot #Polityka

💥 - Niestety, to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot. I mało tego, według moich informacji jest jeszcze tak, że odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach - mówi w "Śniadaniu Rymanowskiego" szef BPM w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. - Co do zasady Ukrainie walczącej z Rosją, polityczne wsparcie należało się i należy się, jednak z drugiej strony musi to być podejście transakcyjne i jeżeli my coś oferujemy(...) to pytanie, co w zamian? - dodaje @marcin_przydacz 💥W sprawie deficytowych rakiet PAC-3MSE reporter Polsat News Grzegorz Kępka otrzymał również komentarz wiceszefa MON Cezarego Tomczyka. Napisał on, że "lista przekazywanych donacji jest niejawna". #Ukraina #Polityka #Bezpieczeństwo

- Niestety, to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot. I mało tego, według moich informacji jest jeszcze tak, że odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach - powiedział w #ŚniadanieRymanowskiego minister @marcin_przydacz https://t.co/POtem9bpq7 #Ukraina #Patriot #Polityka

Minister Przydacz potwierdza słowa Bosaka, że oddaliśmy Ukrainie Patrioty i jest nawet gorzej… odstąpiliśmy im kolejkę! „Według moich informacji jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot i odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach” ZDRADA! 🤬 @donaldtusk @KosiniakKamysz #Polska #Ukraina #ZDRADA

🔴 Przydacz potwierdza słowa Bosaka, a nawet mówi, że mogło być jeszcze gorzej‼️ "Według moich informacji, niestety, to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał, Ukrainie, rakiety do systemów Patriot. I mało tego, według moich informacji odstąpił nawet kolejkę, w amerykańskich fabrykach. My byliśmy wyżej w kolejce, Ukraińcy byli za nami i rząd odstąpił, Ukrainie swoje miejsce. Także Polacy będą dłużej czekać!" @krzysztofbosak @KONFEDERACJA_ #Polska #Ukraina #Patriot

Nie dość, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot (bez informowania sejmu i opinii publicznej), to jeszcze odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach. No ludzie kochani przez, to co Tusk robi to jakiś chory cyrk… https://t.co/iFc1d4q31y #Polska #Ukraina #Polityka

Marcin Przydacz w programie Polsat News wskazał, że Polska prawdopodobnie wiosną przekaże Ukrainie rakiety PAC-3MSE do systemu Patriot, co opóźni dostawy dla polskiej obrony powietrznej, ponieważ rząd miał ustąpić swoje miejsce w amerykańskiej kolejce produkcyjnej. #Patriotów #Polska #Ukraina

Człowiek Nawrockiego grzmi ws. Patriotów. "Polacy będą dłużej czekać"

Przydacz potwierdza słowa Bosaka, że oddaliśmy Ukrainie Patrioty i jest nawet gorzej… odstąpiliśmy im kolejkę! „Według moich informacji jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot i odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach” Jeśli to prawda to skala antypolskości tego rządu przekroczyła już wszystkie dopuszczalne normy. #Ukraina #Patriot #Polska

Jest jeszcze gorzej, niż pisał Krzysztof Bosak⁉️🔥 ➡️„Według moich informacji jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot i mało tego wg. moich informacji jest jeszcze tak, że odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach…” https://t.co/mSfmsg93YX #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo

Roztopiony asfalt, rozpuszczone drogi rowerowe i powyginane chodniki przy moście Teatralnym. Nowy rekord temperaturowy za nami 😮‍💨 https://t.co/IB1h4ov1Iq #Pogoda #Klimat #Wiosna

Onet.pl 2w

Profesor Paweł Machcewicz w artykule na temat wydarzeń w Poznaniu z czerwca 1956 roku podkreśla, że miały one charakter wielkiego buntu społecznego, który przeszedł od postulatów płacowych do żądań o niepodległość i wolność, a samą sytuację w Polsce wiosną 1956 roku opisuje jako narastające napięcie społeczne, które zostało zaostrzone przez destalinizację i upowszechnienie krytycznych uwag Nikity Chruszczowa na temat Stalina. #Poznań1956 #bunt #rewolucja

Historyk o dramatycznym zrywie w Poznaniu. "To było ostatnie powstanie"

Adam Michnik w ramach protestu zwrócił już Order Orła Białego? Tomasz Lis ma zdaje się Polonię Restitutę, może też by odesłał do pałacu? Wiosna mija, a porządki same się nie zrobią. Najnowszy Czuwaj na cenzurowany, ale już na kanale. #Polska #protest #media

⁨Mydlono nam oczy ws. ekshumacji w Hucie Pieniackiej! Okazuje się, że mieliśmy jednie 10 dni na poszukiwania w Hucie Pieniackiej. Odkryto dół śmierci z setką ofiar. Mamy go zakopać i poprosić o dostęp za rok! Pamiętacie, jak przekonywano nas, że "Ukraina zgodziła się na ekshumacje", więc mamy przestać pytać? Jak kreowano polityków po stronie ukraińskiej na twórców przełomu? Oto jak ten "przełom" wygląda w praktyce. Instytut Pamięci Narodowej dostał na prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej dokładnie dziesięć dni — od 9 do 18 czerwca. Ani dnia dłużej. W tym czasie polscy archeolodzy odnaleźli fundamenty zniszczonego kościoła, a przy nich zbiorową mogiłę o powierzchni ponad 72 metrów kwadratowych. Według wstępnych szacunków może w niej spoczywać około stu ofiar — a być może znacznie więcej. Przypomnijmy, czym była Huta Pieniacka. 28 lutego 1944 roku ukraińscy ochotnicy z 4. Galicyjskiego Pułku SS wraz z UPA wymordowali około 850 polskich mieszkańców tej wsi. Kobiety, dzieci, starców — palonych żywcem w stodołach i kościele. Wieś zrównano z ziemią. I co teraz? Polscy badacze muszą zabezpieczyć odkryte szczątki, z powrotem przykryć dół śmierci ziemią — i wystąpić do strony ukraińskiej o osobne zezwolenie na ekshumację. Bo zgoda na poszukiwania a zgoda na ekshumację to według prawa ukraińskiego dwie różne sprawy. Oczekiwanie na decyzję może potrwać miesiące. Sama ekshumacja co najmniej dwa miesiące. Realny termin? Wiosna przyszłego roku. W najlepszym razie. Bo przecież nikt nie może zagwarantować obstrukcji po stronie ukraińskiej. To jest cała prawda o ukraińskiej "zgodzie". Polska po blisko siedmiu latach starań dostała dziesięć dni na odkopanie skraju masowego grobu — i nakaz zakopania go z powrotem. Ofiary, które leżą tam 82 lata, mają poczekać kolejny rok na godny pochówek. Tak wygląda partnerstwo, w którym Polska daje miliardy i wsparcie, a w zamian dostaje dziesięciodniowe okno i biurokratyczną zwłokę nad grobem własnych pomordowanych.⁩ #HutaPieniacka #ekshumacja #pamięć_historia

Premier Donald Tusk ogłosił znaczną inwestycję w Dolnym Śląsku, gdzie we współpracy z tajwańskim Foxconnem powstanie fabryka półprzewodników oraz hub produkcji elektrycznych samochodów, z przewidywaną datą rozpoczęcia budowy wiosną 2027 roku. #Foxconn #półprzewodniki #inwestycja

Premier ogłasza ws. strategicznej fabryki. Będziemy współpracować z Tajwanem

Mam wrażenie, że przytoczone poniżej informacje wymagają doprecyzowania i uzupełnienia o fakty. Reaguję, gdyż takie wybiórcze podsumowania tworzone pod tezę, powtarzane wielokrotnie utrwalają się w opinii publicznej i są bardzo mylące. Nikt nie pali za sobą mostów, zdajemy sobie sprawę w jakich warunkach funkcjonujemy, szukamy rozwiązań, ale nie ma co pudrować rzeczywistości i udawać, że czas mistrzostw kobiet będzie łatwy dla ŁKS-u z punktu widzenia logistyczno-organizacyjnego, bo nie będzie. 1. Oba stadiony piłkarskie w Łodzi są zbliżonej wielkości, budowę obydwu sfinansowało miasto. Podobnie miasto sfinansowało budowę stadionu żużlowego, hal sportowych czy innych obiektów sportowych, z których korzystają wszyscy łodzianie w różnym stopniu. Nie widzę związku pomiędzy frekwencją a sposobem finansowania budowy obiektu, a jeśli ma Pan dostęp do przywoływanych ekspertyz to chętnie się z nimi zapoznam. 2. Obiekty przy Minerskiej należą do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji i korzysta z nich nie tylko Akademia ŁKS (odpłatnie), ale także inne szkółki piłkarskie. 3. Atlas Arena jest elementem Łódzkiego Centrum Sportu, klub z niego nie korzysta, jest to po prostu obiekt, który znajduje się w sąsiedztwie. W jaki sposób jest to pomocne dla piłkarskiego ŁKS-u? Łódź Sport Arena to miejsce rozgrywania meczów kilku drużyn, a także koncertów czy innych wydarzeń organizowanych przez miasto. Często z uwagi na kolizję w kalendarzu drużyny innych sekcji ŁKS-u muszą szukać miejsca w innych obiektach, aby rozegrać swoje mecze. W jaki sposób jest to pomocne dla piłkarskiego ŁKS-u? 4. Dotacje przyznawane przez miasto są zawsze na podobnym poziomie względem obu drużyn, ponieważ jej wysokość wynika z liczby dni meczowych w danym okresie. Ponadto trzeba pamiętać, że jest to dotacja CELOWA przeznaczana przede wszystkim na pokrycie kosztów wynajmu obiektu w dni meczowe. Niezależnie od klasy rozgrywkowej, organizacja meczu wymaga wynajęcia całego stadionu od miasta i nie ma to znaczenia, czy drużyna gra w 2. Lidze, 1. Lidze czy w Ekstraklasie. 5. Murawa na Stadionie im. Władysława Króla została wymieniona wiosną z uwagi na jej zły stan i z uwagi na zbliżające się Mistrzostwa Świata FIFA U-20 Kobiet 2026. Wymiana murawy przy al. Piłsudskiego, zgodnie z deklaracją władz miasta, ma być zrefundowana. Finalnie prace przeprowadzone na obu obiektach zrealizowano ze środków publicznych. #ŁKS #Sport #Łódź

Spring 2026 is a breakthrough for the Polish Army! First the #SAFE program, and now the F-35! Security! 🇵🇱 (translated)

Gdyby Ireneusz Jaki nie był ojcem europosła i wiceprezesa PiS Patryka Jakiego, byłby nikim i prawdopodobnie nigdy nie usłyszelibyśmy o tej sprawie. Albo raczej, sprawa skończyłaby się tak, jak kończą się setki podobnych w Polsce rządzonej przez „partię prawa i sprawiedliwości”, szybko, cicho i z dymisją winnego. Ale ponieważ Jaki senior nosi nazwisko jednego z najbardziej rozpoznawalnych twarzy obozu władzy, cała maszyna propagandowo-prawna PiS ruszyła na najwyższych obrotach. Mobbing to atak PO, a skargi pracowników, to tylko fałszywki wrogów, natomiast kontrola PIP, to drobiazg do zignorowania lub podważenia. Wiosną 2022 roku w opolskich Wodociągach i Kanalizacji wybuchła "bomba". Pracownicy anonimowo alarmowali, że prezes Ireneusz Jaki stosuje mobbing, poniża ludzi, podnosi głos, publicznie upokarza, tworzy atmosferę strachu. Państwowa Inspekcja Pracy potwierdziła nieprawidłowości. Rada Nadzorcza, po długich przepychankach, w końcu odwołała Jakiego w listopadzie 2023 roku. Wydawałoby się: standardowa sprawa. Szef spółki komunalnej nie radzi sobie z ludźmi, dostaje kopa. Tylko że to nie był zwykły prezes, to nietykalny ojciec Patryka Jakiego, człowieka, który w PiS budował wizerunek twardego antykorupcyjnego wojownika. I nagle cała retoryka partii o „walce z układami” i „ochronie zwykłych ludzi” poszła w... Patryk Jaki interweniował osobiście, odwiedzał PIP, oskarżał prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego o „sitwę” i „zemstę”. Media obozu władzy biły na alarm: to nagonka, ojciec jest niewinny, a atakują go, bo syn jest niewygodny. Sąd w końcu umorzył niektóre postępowania, prokuratura też. PiS triumfował „niewinny!”. Ale nawet jeśli formalnie nie udowodniono mobbingu w stopniu karnym, to fakt pozostaje faktem, przez lata w spółce panowała toksyczna atmosfera, pracownicy bali się odezwać, a państwo PiS, zamiast chronić słabszych, chroniło swojego. To nie była pierwsza posada Ireneusza Jakiego za „łaską” obozu. Przed WiK był doradcą prezydenta Opola z ramienia lewicy, potem nagle awansował w czasach PiS. Syn w europarlamencie i na szczytach partii, ojciec na ciepłej posadzie w spółce komunalnej, idealny model „sukcesu” według standardów Zjednoczonej Prawicy. A gdy zrobiło się gorąco w Opolu, nowa posada w Otwocku, w urzędzie miasta rządzonego przez „złote dziecko PiS”. Jedyny kandydat w konkursie. Czysty przypadek, oczywiście. To jest właśnie sedno bezczelności PiS i Ireneusza Jaki, nie chodzi tylko o jednego prezesa i jego styl zarządzania. Chodzi o system, w którym dla „swoich” nie obowiązują te same reguły co dla reszty. Pracownikowi za mniej grozi dyscyplinarka i sąd. Dla ojca prominentnego polityka PiS, rusza cała machina obronna, media, interwencje polityków, sądy, prokuratura i w końcu nowa synekura. PiS od lat opowiada bajki o „elicie moralnej”, „walce z układami” i obronie zwykłego człowieka. Tymczasem gdy zwykli pracownicy wodociągów skarżą się na mobbing ze strony człowieka z ich obozu, stają się nagle „nagonką”, „sitwą” i „wrogami”. Hipokryzja tej partii nie ma dna. Sprawa Ireneusza Jaki to nie jest tylko lokalna opolska historia, to także symbol tego, czym stało się partia Kaczyńskiego, partią rodzinnych interesów i zależności, w której lojalność wobec partii jest ważniejsza niż prawo pracownicze, przyzwoitość czy zwykła sprawiedliwość. #InstytutPrawdy #PiS #mobbing #polityka

Krypto, pieniądze i polityka – dlaczego prawica stanęła murem za Zondą. Historia zaczyna się od niemal religijnego uniesienia. Kryptowaluty miały być ostatecznym symbolem wolności, cyfrową arką przymierza, dzięki której zwykły człowiek ucieknie przed opresyjnym państwem, podatkowym żarłokiem i banksterami. Ta narracja szczególnie mocno rozgrzała środowiska prawicy, Konfederacji oraz suwerennościowe skrzydło PiS. Wolność finansowa, innowacyjność i cyfrowa suwerenność stały się nową litanią, naturalnym przedłużeniem patriotyzmu gospodarczego. Narodowy husarz nie musiał już dosiadać konia, wystarczyło, że kopał bitcoiny. Chronologicznie rzecz biorąc, ZondaCrypto (dawniej BitBay) wjechała w ten krajobraz z prawdziwie ułańską fantazją. Firma hojnie pompowała miliony w reklamy, sponsoring sportowy i medialne wydarzenia. Szeroki strumień krypto-kapitału popłynął m. in. do Telewizji Republika, stając się jednym z filarów jej budżetu. Prezes Przemysław Kral z namaszczeniem gościł w programach stacji, gdzie każdą próbę wprowadzenia nadzoru nad rynkiem przedstawiano jako biurokratyczny „kaganiec” i zamach na świętą wolność gospodarczą. Gdy rząd Donalda Tuska przygotował ustawę o nadzorze KNF (w ramach MiCA), na barykadzie stanął Pałac Prezydencki. Prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie, w grudniu 2025 i lutym 2026, zawetował przepisy, broniąc „polskich innowacji” i wolności. W tym samym czasie krypto-sponsorzy chętnie finansowali prawicowe konferencje, a politycy chętnie pozowali do zdjęć przy logotypach branży. Gdy jednak wiosną 2026 roku raj zamienił się w pogorzelisko, a Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie oszustw i prania pieniędzy, narracja prawicy przeszła w tryb „oblężonej twierdzy”. Prezydent Nawrocki oświadczył, że „weta nie żałuje ani przez sekundę”, winą obarczając rząd. W mediach powiązanych z branżą dramat tysięcy poszkodowanych klientów zaczął być skutecznie rozmywany w politycznym ping-pongu. Dlaczego taka determinacja w obronie? Po pierwsze - pieniądze. Wielomilionowe sponsoringi stworzyły realną zależność. Po drugie - ideologia. Głęboka nieufność wobec państwa-regulatora uczyniła z krypto sprawę niemal świętą. Po trzecie - polityczna kalkulacja: gest w stronę wolnościowego elektoratu Konfederacji. Dla zwykłego obywatela ta historia jest jednak gorzką lekcją. Gdy ogromne pieniądze działające poza realnym nadzorem spotykają się z polityką, nawet najpiękniejsze hasła o wolności mogą stać się wygodnym parawanem dla interesów. Zwykły Kowalski, patrzący dziś na zablokowane oszczędności, ma prawo zapytać: czy broniono idei, czy jednak konkretnego sponsora? Prawda kryje się nie w płomiennych tyradach, lecz w faktach rejestrowych, przepływach pieniędzy i pustych portfelach. Wymaga ona chłodnego spojrzenia, nawet jeśli jest ono bolesne dla krypto-patriotów. Autor: @EwaBrzozowska #InstytutPrawdy #Kryptowaluty #Polityka #Wolność

Kasjopea May 25

APEL pani od historii ❗️❗️❗️ Jeżeli ktoś ma jakiś kontakt z Barbarą Engelking, Agnieszką Holland czy Olgą Tokarczuk...to proszę im przekazać, że na platformie "X" jest taka, skromna wiejska nauczycielka...która rzuca im WYZWANIE ! Wystarczy założyć tutaj konto, wejść ze mną w polemikę historyczną...i każda kariera legnie w gruzach...bo albo ktoś wyjdzie na skończonego głupka albo na kłamcę 😊. Numer 2 ( czy 1 🤔 ?) w ich hierarchii, spróbował szczęścia...i zlikwidował tutaj konto 😂 prof. Jan Grabowski : "Pomagaliśmy Niemcom zabijać Żydów" Pani od historii : "Faktycznie coś musiało być na rzeczy, bo przecież Pana dziadka, wiosną 1943r. rozpoznał w tramwaju i wydał na śmierć...żydowski konfident Gestapo. A kiedy Dziadziuś wylądował na al. Szucha w pokoju, szefa referatu żydowskiego SS-Untersturmführera Karla Georga Brandta...to po godzinie został zwolniony. To był jedyny taki przypadek na al. Szucha. A dokładnie rok później, kiedy Pana tatuś wylądował na Gestapo w Kutnie...i powołał się na znajomość z Brandtem...to po chwili usłyszał z ust gestapowca : „Wszystko się zgadza. To był kierownik referatu żydowskiego w Warszawie. Z jego pokoju żaden Żyd żywy nie wyszedł !". I szczęśliwie doczekał wyzwolenia". https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Wyzwanie #Dyskusja