Trudno w moim przypadku nie zostać posądzonym o stronniczość, ale ta burza wokół #XTB jest mega ciekawym przykładem efektu autorytetu. Podświadomie zakładamy, że skoro artykuł ukazał się w jakimś w miarę znanym medium, to jest ciężką gatunkowo informacją, nad którą ktoś się napracował i warto się nad nią pochylić. Na X powstało sporo wpisów ekstrapolujących bieg wydarzeń na bazie tego artykułu lub takich, w których autorzy sugerowali, że ten artykuł wpłynął w jakiś sposób na ich scenariusz inwestycyjny. No i teraz najlepsze: wiecie, co w tym newsie było nową informacją? Nic XD Został napisany na podstawie odpowiedzi Dyrektora ds. Komunikacji Społecznej z KNF-u, która była po prostu ctrl+c, ctrl+v - treścią przeklejaną do każdego maila: „Prace w tym obszarze trwają, będziemy mogli poinformować o konkluzjach, jak się zakończą”. Dla inwestora ten artykuł jest co najwyżej przypomnieniem, że owszem, przy inwestowaniu w XTB trzeba uwzględniać ryzyko regulacyjne i KNF od dłuższego czasu ma zamiar jakoś oddzielić klientów akcyjno-ETFowych od tych, którzy kupują CFD. Dla mnie to kolejne przypomnienie o tym, ile pracy na rynku trzeba codziennie wkładać, żeby nie przyjmować bezkrytycznie informacji na bazie nagłówków i zawsze wszystko weryfikować samemu. #inwestowanie #rynki #informacje



