BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Zala

Taifūnas „Bavi“, kuris pirmiausia smogė Taivanui ir Japonijos pietvakarių saloms, pasiekė Kiniją, kur evakuota mažiausiai 2 mln. žmonių, o ekstremalios oro sąlygos jau sukėlė didelę žalą, tarp kurių – potvyniai, išsiliejusios upės ir aukų skaičius, siekiantis 39 žmones. #taifūnas #Kinija #Taivanas

Taivaną šlavęs taifūnas pasiekė Kiniją: evakuota 2 mln. žmonių

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

The end of the policy of unconditional submission and eternal concessions! The introduction of Ukraine to the European Union on current terms is a straightforward path to Poland's economic catastrophe and flooding our market. A state that officially glorifies the criminals from UPA refuses (translated)

Komisja Europejska wprowadziła cła antydumpingowe od 4,3 do 45,3% na chińskie opony, które zalały rynek UE, zagrażając 80 tys. miejsc pracy w europejskim przemyśle oponiarskim i wynikając z nieuczciwego wsparcia chińskiego rządu dla producentów. #CłaAntydumpingowe #ChińskieOpony #UniaEuropejska

Tanio już było. Chińskie opony zalały rynek UE, dostaną karne cła do 45 proc.

Jordanijos oro gynybos pajėgos numušė aštuonias iš Irano paleistas raketas, tačiau pranešimų apie sužeistuosius ar materialinę žalą nėra, o incidentas įvyko po to, kai Iranas dronais užpuolė JAV karinę infrastruktūrą Bahreine, Kuveite ir Katare. #Jordanija #IranoRaketas #OroGynyba

Jordanija praneša numušusi aštuonias Irano raketas

A colleague and friend @BrankoGrimsX1 has been expelled from the European People's Party for refusing to remain silent. He opposed censorship and the DSA, criticized the European Commission, defended freedom of speech, sovereignty, and advocated for the protection of children from LGBTQ indoctrination. He collaborated with members of the European Parliament. (translated)

Zalažem se za trajnu suradnju desnice koja jedina može spasiti Europu.

Puklo u najvećoj europskoj političkoj obitelji: EPP izbacio Janšina čovjeka
www.vecernji.hr

Također se zalažem za reprogramiranje postojećih i budućih sredstava EU-a kako bi se ojačala podrška reformi pravosuđa, naporima u borbi protiv korupcije, neovisnim medijima, organizacijama civilnog društva i neovisnom kulturnom sektoru

Žestok udarac za Srbiju u Bruxellesu, spomenut i navodni ‘napad‘ iz Hrvatske: ‘Zaustavite isplatu‘
www.jutarnji.hr

Također se zalažem za reprogramiranje postojećih i budućih sredstava EU-a kako bi se ojačala podrška reformi pravosuđa, naporima u borbi protiv korupcije, neovisnim medijima, organizacijama civilnog društva i neovisnom kulturnom sektoru

EU parlament velikom većinom glasao za Piculino izvješće o Srbiji
www.index.hr
Onet.pl 5d

Po przejściu silnego sztormu, który przyniósł porywy wiatru osiągające 120 km/h, plaża w Chałupach została niemal całkowicie zalana, a infrastruktura nadmorska doświadczyła znacznych zniszczeń, co skłoniło służby do ostrzeżenia przed spacerami w tych trudnych warunkach. #sztorm #wiatr #Bałtyk

"Tak wyglądała budka ratowników o poranku". Chałupy po sztormie

Po intensywnych opadach deszczu w wyniku tajfunu w regionie Guangxi Zhuang w Chinach, z zalanych farm uciekło od 800 do 900 węży, w tym jadowite kobry, co wywołało panikę wśród mieszkańców i skłoniło władze do podjęcia akcji ratunkowej. #tajfun #powódź #węże

Setki węży, w tym jadowite kobry, uciekły z farmy. Mieszkańcy przeżywają horror po powodzi

Europos Žmogaus Teisių Teismas nustatė, kad Saudo Arabijos pilietis Abdas Al Rahimas Husseinas Al Nashiri buvo neteisėtai kalinamas CŽV kalėjime Lietuvoje 2005–2006 metais, už patirtą žalą jam yra priteista 30 tūkst. eurų kompensacija, o Lietuvos vyriausybė privalo kreiptis į JAV dėl garantijų, kad įtariamajam nebus skirta mirties bausmė. #EŽTT #terorizmas #CŽV

Žiniasklaida: Lietuvai – dar vienas EŽTT kirtis dėl slapto CŽV kalėjimo

Hormuzo sąsiauryje netoli Omano krantų nežinomas sviedinys pataikė į naftos tanklaivį, sukeldamas gaisrą, nepaisant JAV ir Irano paliaubų, o JK jūrų prekybos operacijos agentūra (UKMTO) nurodė, kad tiriamos aplinkybės, tačiau pranešimų apie aukas ar žalas nelaimė nepateikta. #HormuzoSąsiauris #NaftosTanklaivis #Incidentas

Hormuzo sąsiauryje neatpažintas sviedinys pataikė į naftos tanklaivį

Europarlamentarka Biljana Borzan upozorava na alarmantno stanje mentalnog zdravlja djece koja provode sve više vremena na internetu, zalažući se za zaštitu djece od opasnih sadržaja na digitalnim platformama, dok se profit tih platformi često stavlja ispred dobrobiti mladih. #ZaštitaDjece #MentalnoZdravlje #DruštveneMreže

Zaštita djece važnija od profita digitalnih platformi

Tusk przyznał, że przekazał Ukrainie pociski do Patriotów, a potem zalał to sosem swojego typowego bełkotuz https://t.co/8qTHwlPN5y #Polska #Ukraina #Patriot

Polska branża mleczarska bije na alarm. Ukraina podwoi eksport mleka, a inwestycje stawia tuż przy naszej granicy❗ Po zbożu, drobiu i owocach przychodzi czas na mleko. Ukraina planuje podwoić eksport mleka, a największe inwestycje w swój sektor mleczarski stawia po zachodniej stronie kraju, tuż przy granicy z Polską. To nie przypadek. To strategia wymierzona wprost w nasz rynek. Polska branża mleczarska już dziś jest w głębokim kryzysie. Ceny skupu mleka spadły rok do roku o ponad 20 procent, a temu spadkowi wciąż nie widać końca. W taką sytuację ma teraz uderzyć fala taniego mleka ze Wschodu. Najgroźniejszy jest szczegół umowy handlowej UE z Ukrainą. Kontyngenty obejmują masło i mleko w proszku, ale nie ma żadnych limitów na napoje fermentowane i lody. Czyli na jogurty, kefiry i produkty, które miały być dla polskich mleczarni ostatnią deską ratunku. Ukraina jest w stanie zalać nimi nasz rynek bez ograniczeń. Zagrożone są też sery dojrzewające. A co robi rząd? W Niemczech działają mechanizmy ochronne, jak standard V-LOG, ograniczający wstęp obcych produktów do sklepowych półek. W Polsce takich mechanizmów nie ma. Widzimy tu ten sam schemat, co przy zbożu. Bruksela otwiera rynek, Ukraina wysyła tanią produkcję, a polski rolnik i przetwórca zostają sami. Bez osłon, bez limitów, bez realnej reakcji własnego rządu. Polska to piąty producent serów w całej Unii Europejskiej. Mamy wielką, dumną tradycję mleczarską, tysiące gospodarstw i miejsc pracy. Nie możemy pozwolić, by zniszczył ją import, którego nikt nie kontroluje. Trzeba działać teraz, zanim inwestycje po drugiej stronie granicy ruszą pełną parą. Później będzie za późno. Polskie mleko, polskie sery i polskie gospodarstwa są warte tego, by ich bronić.⁩ #Polska #mleko #rolnictwo

📍Kancelaria Premiera domaga się 3,4 mln zł, przyznanych przez rząd Morawieckiego na projekt, którego ambasadorkami były Monika Pawłowska i M. Filipek-Sobczak z #PiS. Bilbordy z ich wizerunkami zalały Lubelszczyznę przed kampanią wyborczą w '23. Obecny mąż Pawłowskiej zarobił na współpracy. https://t.co/SvDVGwUHUb #Polska #Polityka #Wybory

Prie JAV Ramiojo vandenyno salų artėja pavojingas supertaifūnas „Bavi“, kuris gali sukelti katastrofišką vėjo žalą ir ilgalaikius elektros tiekimo sutrikimus, o gyventojai ruošiasi audrai, siekdami apsaugoti savo turtą ir bendruomenes. #Supertaifūnas #Guamas #RamiojoVandenynoSalos

Prie JAV Ramiojo vandenyno salų artėja pavojingas supertaifūnas

Kao političarka zalažem se za ideal tradicionalne obitelji

Cijene stanova i dalje brzo rastu, pogledajte grafove
www.index.hr

Areszt Śledczy Warszawa-Białołęka. Drzwi otwierają się ze zgrzytem. - Pod ścianę! Jakieś problemy? - Pluskwy są. - Pluskwy były, są i będą. To jest więzienie, nie hotel. Zalać wrzątkiem. Zdjąć bluzę z kraty. Jeszcze raz powiesisz ubranie na karcie, dostaniesz kwit. I zero wypiski. Coś jeszcze? - Ale gdzie ma schnąć? Trzaśnięcie drzwiami. Tak wyglądała typowa "rozmowa z wychowawcą" na przejściówce, czyli w bloku A, gdzie "świeżaki" trafiają z reguły na 14 dni. Ja na szczęście na A byłem tylko tydzień. Później po interwencji adwokata trafiłem na blok D, gdzie wychowawcy zachowywali się normalnie i było o wiele lepiej. Mój dziadek podczas pierwszej wojny światowej siedział w niemieckiej niewoli, w stalagu. Uwielbiał opowiadać o wszach. Nie przypuszczałem, za ja będę kiedyś opowiadać o pluskwach. #więzienie #historie #życie