BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#ciepło

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

✈️Samolot Rosyjski otrzymał certyfikację! ✅Ił-114 - Co prawda ma już 40lat - ale tym razem budują z własnych podzespołów. Są jednak pewne drobne problemy: ❎ Nie może latać jak jest za zimno. Przy ( -9*C ) już nie może... ❎ Nie może latać jak jest za ciepło. (+25*C) To za gorąco. ❎ Jak pas startowy oblodzony. To nie może. ❎ Jak pas startowy mokry. To nie może. ❎ Jak jest burza. To nie może. ✅ Jest za to droższy. Podrożał z 1,44 miliarda rubli do 2,6 miliarda rubli. Poprzednia wersja z lat 90, była jednak odporniejsza. (-30 do +45*C dawał radę i deszczu się nie bał) Najlepsze z tego wszystkiego, że Rosjanie weszli w modernizację chcąc stworzyć samolot do obsługi regionów w Rosyjskiej Strefie Arktycznej. #aviation #Russia #Ilyushin

mickpl 2w

W sumie klima świetnie pokazuje jak ważne są w Polsce normy budowlane i że to one decydują jak wygląda potem rynek. No bo z jednej strony tak, przydaje się u nas 4 tygodnie w roku. No ale każdy wolałby ją mieć niż nie mieć. Szczególnie jak jest tak gorąco jak teraz i nie da się żyć. No chyba, że wieje wiater. Bo jak wieje wiater to nawet jak jest ciepło to jest zimno. Na etapie budowy nowego bloku rozprowadzenie chociaż samych instalacji to koszty pomijalne. Ale deweloperka tego nie robi, bo nie da się tym podbić ceny sprzedaży. No i potem ludzie montują te paskudne jednostki zewnętrzne na elewacjach czy gracą balkony - a mogliby mieć elegancko wyprowadzone na dach do wspólnej jednostki, co byłoby estetyczniej i ekonomiczniej. #klimat #budownictwo #Polska

Yes, we now have a new Polish heat record for June. 39.1°C - the highest temperature in the history of Polish June measurements. The last record was set... yesterday. (translated)

After 30 years of EU climate policy and huge burdens related to eco-taxes, we have a heat record in Europe. I believe that ETS 3 is not enough; we need to reach at least ETS 10 simply for the fact of existence and the emission of CO2! (translated)

Ministerstwo Energii představilo nový plán transformace ciepłownictwa do roku 2040, který zahrnuje ambici až 52,2 % podílu OZE v centrálním vytápění, cílené investice mezi 197 a 231 miliardami zl po modernizaci a zvýšení efektivity a konkurenceschopnosti teplárenství v Polsku. #Ciepłownictwo #OZE #TransformacjaEnergii

Miliardy na ciepłownictwo. Resort energii ma nowy plan

Nie, no absolutnie nie. Nigdy, przenigdy tak nie było. Rok 1921, lipiec - 40,2 stopnia w Prószkowie. Rok 2015, sierpień - 40 stopni w Zbiersku. Rok 1994, lipiec - 39,7 stopni w Słubicach. Rok 1983, lipiec - 38,8 stopnia w Toruniu. Przypominam, że nowoczesne pomiary mają zaledwie około 150 lat, a wielkie kontrowersje dotyczą sposobów mierzenia temperatury (miejsce ustawienia instrumentów pomiarowych). Nie wiem, jaka jest definicja "nocy tropikalnych", ale owszem, gorące noce po wele z rzędu zdarzały się w Polsce niezliczoną liczbę razy. #klimat #ciepło #Polska

Skrót info ze świata 🗺️Piątek. Koniec szkoły -🇵🇱 Polska zwołuje naradę 13 państwa.Reforma ETS -🇸🇬 Iran zaatakował singapurski statek w Ormuz - 🇪🇺 i 🇺🇸 podpisują umowę handlową - 🛒teraz będzie niedziela handlowa -🍷zakaz sprzedaży alko w Paryżu przez upały - 🇻🇪 trzęsienie w Wenezueli =260 bomb ☢️ -WSJ: Iran planuje 40 mld$ opłat za Ormuz rocznie -🎢Rollercoaster giełd w Azji: 🇰🇷-6%, 🇯🇵-4% -🦠1155 osób chorych na Ebolę w Kongo -jeżeli chcesz skróty w wakacje daj znać❤️🔖🔄, gdy będzie 1000 będzie skrót i napisz ile już lat temu skończyłeś szkołę -🇺🇸🗽USA nie przyjmują żadnych azylantów - 53% posiadaczy wszystkich Bitcoinów ma stratę - 🪙sklepy wycofują sztabki złota Valcambi 🇨🇭🇮🇳. Skandal 159 mld$. Możliwa powtórka z Enronu. -🇺🇦:40 dni które mają zmusić Rosję do kapitulacji -📮84% ludzi raz w roku zapomina hasła do @ (zamiast "błędne hasło" komputer powinien pisać "ciepło" albo "zimno" 🙃) -Deepseek chce podkupować inżynierów Anthropic -🇳🇿N.Zelandia: Chiny panoszą się na wodach sąsiadów -⚽️Iran i Egipt nie chcieli flag LGBTQ na swoim meczu. Religia. Seattle odmawia i oficjalnie nazywa ich spotkanie "Meczem Dumy LGBTQ" -X Money Muska platforma finansowa działa w USA -🇵🇱 BGK z 2 umowami na odbudowę Ukrainy -🎮podwyżka cen Xbox od sierpnia. 100-150$ -🚀SpaceX zbuduje gazociąg by zasilać Starship -🔥olbrzymi pożar rafinerii Trainer w Pensylwanii - usuwa VKontakte 🇷🇺 z App Store -💻OpenAi opóźni debiut giełdowy do 2027 -🗽Trump 4 lipca świętuje na górze Rushmore -🇺🇸 150 mln$ na pomoc Wenezueli po trzęsieniu -🇺🇸fundusz Ares wstrzymuje wypłaty z funduszy inwestującego w kredyty konsumenckie. Problemy -🇺🇸wstrzymują model GPT 5.6 Obawy jak z Mythos - Światowy Dzień Chłodnictwa ( W czasie upałów, warto by szef w pracy,rzucał chłodne spojrzeniaIran ) -poprzedni skrót informacji z nocy 🌛 https://t.co/l8pMKY3gES #Świat #Polska #Nowości

Hungary has long had a problem with the nuclear power plant in Paks during heatwaves. The Danube in the area heats up a lot, which affects the production capabilities of the power plant, which accounts for about 45-50% of energy demand. (translated)

Polski rząd zaprezentował plan transformacji ciepłownictwa do 2040 roku, który zakłada odejście od paliw kopalnych na rzecz nisko- i bezemisyjnych źródeł ciepła, z zapewnieniem stabilnych cen i bezpieczeństwa dostaw dla odbiorców. #Ciepłownictwo #Transformacja #Bezemiśnie

Koniec węgla w ciepłownictwie. Rząd pokazał plan zmian do 2040 roku

W artykule Wczorajsze ciepło szybko stygnie portal Politico wskazuje na rosnący dystans między europejską prawicą a prezydentem USA Donaldem Trumpem, wynikający z jego kontrowersyjnych działań, które coraz częściej postrzegane są jako obciążenie dla konserwatywnych liderów w Europie, co może wpływać na ich strategie przed nadchodzącymi wyborami. #prawica #DonaldTrump #Europa

Wczorajsze ciepło szybko stygnie. Trump w oczach europejskiej prawicy

The sudden increase in temperature is due to a mass of hot air moving north from the Sahara, enhanced by a strong high-pressure system known as the "African anticyclone." Meteorologists claim that this system creates a so-called "heat dome," trapping (translated)

Pani Arleto, dziękuję za doping. Rzecz w tym, że ja nie jestem dziennikarzem, a jedynie „gadającą głową z Internetów”. Moje nazwisko nie ma tu żadnego znaczenia, bo nie ścigam się na nagrody reporterskie - ta działalność to dla mnie po prostu forma radzenia sobie z otaczającą nas rzeczywistością. Na koniec dnia liczą się wyłącznie fakty. Pisze Pani o „czepianiu się 30 sekund wyciętych z kontekstu”. Niestety w dzisiejszych social mediach te pół minuty żyje własnym, niszczycielskim życiem. Skoro puszczenie w eter słów skompromitowanego łapówkarza staje się natychmiast amunicją dla polityków, to ich weryfikacja jest jedynie higieną sieci. Pozdrawiam ciepło i niezmiennie szanuję Pani wcześniejszą pracę (np. świetne prowadzenie debaty o służbie zdrowia). #Media #Społeczeństwo #Opinie

In France, even the president is warning about a powerful heatwave (probably bringing some temperature records). In such situations, I often hear "well, it's summer, it's warm, that's normal." But that's not the case; breaking high-temperature records practically every season is (translated)

Dear ones, there is a lot of talk about the upcoming heat wave over Europe. And before the ritual "when it's summer, it has to be warm" comes up, I want to remind you that summer "warmth" does not mean record heat. Unfortunately, we expect temperature records. (translated)

Prezydent Nawrocki miał zaszczyt być jedynym zagranicznym liderem na tej intelektualnie… wyjątkowo wyrafinowanej gali MMA Donalda Trumpa. I choć media trąbiły o „wyjątkowo bliskich relacjach”, to z jakiegoś tajemniczego powodu nie posadzono go obok prezydenta USA, tylko gdzieś hen, w dalszych rzędach, jak resztę statystów. Tak właśnie prezentuje się w praktyce ta legendarna przyjaźń – ciepło, serdecznie, prawie jak szef z lojalnym podwładnym. #MMA #DonaldTrump #Polityka

Ministrowie finansów UE zgodzili się na piątą zmianę w Polskim Krajowym Planie Odbudowy, która obejmuje usunięcie zobowiązania do wprowadzenia opłat od aut spalinowych i skupienie się na inwestycjach w ciepłownictwo oraz internet satelitarny, co umożliwi Polsce złożenie wniosku o dodatkowe 8 miliardów euro w drugiej połowie czerwca. #KrajowyPlanOdbudowy #Polska #UE

​Opłaty za auta spalinowe znikają. UE zaakceptowała zmiany w KPO
rmf24.pl Jun 8

Polski przemysł ciężki, hutnictwo i sektor ciepłowniczy zdecydowanie protestują przeciwko propozycjom Komisji Europejskiej dotyczących drastycznych cięć darmowych limitów emisji CO₂ na lata 2026-2030, ostrzegając przed masowymi bankructwami, paraliżem produkcji i znacznymi podwyżkami cen ogrzewania. #PrzemysłCiężki #EmisjeCO2 #KomisjaEuropejska

​Polskie firmy zalały Brukselę protestami ws. ETS. Grożą bankructwa i drogie ogrzewanie

Maja Chwalińska w tegorocznym Roland Garros dokonywała cudów. Dziś w finale z Mirrą Andriejewą już się nie udało. To nic. Polka wyjeżdża z Paryża jako wielka wygrana. Wyjeżdża ze znakomitym rankingiem, ze spokojem na wiele miesięcy, z rozkochanymi sercami kibiców. Na podsumowania przyjdzie czas. Mi dziś nie jest smutno. Jestem bardzo szczęśliwy, bo ten turniej będę wspominał ciepło przez wiele lat. Dzięki Maja, jesteś wielka! #RolandGarros #Tenis #MajaChwalińska #RolandGarros

Kasjopea Jun 2

Lekcja Specjalna czyli najbardziej WSTRZĄSAJĄCA relacja z Rzezi Wołyńskiej ❗️❗️❗️ Fragmenty Reportażu który został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe ⬇️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. Źródło : "Kainowa zbrodnia" o reportaż Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Nie wszystkie opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...przypomniałam bo są zbyt DRASTYCZNE. Zróbcie takie RT, żeby cała Polska się dowiedziała. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #UkraińskieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Ludobójstwo #Historia #Pamięć