Wiem, jestem ostatnio monotematyczny, ale... Siedzimy sobie w Shin-Okubo, tokijskim koreatownie, na kolacji i temat schodzi na samochody. Kolega w zeszłym roku kupił sobie tutaj Teslę, model Y, Juniper (Premium RWD). Pytam jak mu śmiga i w ogóle, no i ile płacił. Zaczęło się... Otóż dał... 5 587 000JPY czyli na dzień dzisiejszy... niespełna 130 000zł. Za auto, które u nas kosztuje... dokładnie 224 900zł. !!! Już pomijam, że mają w Japonii program jak naszeauto - ale ciągle aktualne od zeszłego roku - i jeszcze dostał około 40 000 zwrotu... Czyli 90 tysięcy za NOWĄ TESLĘ Y. I tak, słyszę Was Mariusze - BO JEST BARDZO TANI JEN, TO JUŻ TAK JEST, WSZYSTKO JEST NORMALNE, U NAS MUSI BYĆ DROGO, VAT i WSZYSTKO. Jako, że lubię sobie sprawiać ból, to sprawdziłem w kilku krajach cenę Tesli 3 Premium LR RWD, model kapkę niżej, niż taki co sobie zamówiłem ostatnio (AWD). Auto w Polsce kosztuje 204 990zł. No to proszę: Japonia - 5 313 000jpy - 124 400pln Korea - 59 990 000krw - 151 000pln USA - 42 490usd - 160 800pln (+tax?) Dubaj - 164 990aed - 170 200pln Chile - 39 900 000 pesos - 163 500pln Australia - 67 365aud - 177 300pln Włochy - 42 690eur - 184 500pln Hiszpania - 44 900eur - 194 000pln i... Polska - 204 990zł. (po prawdzie, drożej i to o 50% znalazłem tylko w Singapurze, ale to BARDZO specyficzny przypadek, bo podatki na pojazdy, opłaty związane z posiadaniem auta etc są tam absurdalne) Ale to pewnie dlatego, że w innych krajach produkują to z lokalnych produktów, co? Czy coś jeszcze innego? Możecie podać 3 miliardy powodów, dla których moja chłopskorozumowa frustracja jest głupia. Trudno. Na to, co odbywa się z price'ingiem na rynku polskim jest tylko jedno adekwatne określenie: solidne dymanie. Chłop mnie wyśmiał jak mu podałem ceny nie tylko Tesli, ale też Mercedesów czy Hyundaiów w Polsce. Przecież nie chodzi tylko u auta. Wpadliśmy w jakąś abstrakcyjną spiralę drenowania kieszeni. Jak to przerwać? PS Fotka niepowiązana, ale za kolację w knajpie z małpim gajem (dosłownie, takim co się płaci w centrach handlowych u nas tylko trochę mniejszym) z dwoma wielkimi kociołkami żarcia z dużą ilością mięsa, sporo napojów, dodatków, przekąsek - najadło i opiło się 4 dorosłych, 3 dzieci i jeszcze masa została - 384zł. Helena, trzymaj mnie. #Tesla #ceny #motoryzacja



